berger_a
08.08.07, 21:38
Wiekszosc czasopism Europy poswiecilo swoja wstepna strone wydania
poniedzialkowego (6 sierpnia 2007) na pozegnanie Kardynala Acybiskupa Paryza
Jean-Marie Lustiger.Nie po raz pierwszy zauwazylem ze Polska nie lezy w
Europie bo nikt tu o Kardynale nie pisal (przynajmniej ja nie znalazlem zadnej
wzmianki).A czlowiek ten uwazany za jedna z najwiekszych postaci XXtego wieku
ma z ziemia polska troche wspolnego chocby przez matke zamordowana w Oswiecimiu.
Urodzony w Paryzu syn zydowskiej rodziny pochodzacej z Polski
przeszedl na wiare chrzescijanska w wieku czternastu lat.Intymny
przyjaciel Jana-Pawla II zostal kardynalem w 1983.Nigdy przedstawiciel
kosciola katolickiego nie byl tak znany jak on na scenie mediatycznej i
politycznej dzieki wypowiedzia jasnym
i oryginalnym ktore przyciagaly do niego inteligencje tak lewicowa
jak i przwicowa.
Czlowiek tradycji i nowoczesnosci ,hyperklerykalny ale o temperamencie laickim
byl przkonany ze Bog mu nakazuje przezywac
dziwne sytuacje w ktorych sie znalazl.Przez krytyke zboczen nowocesnosci i
autorytaryzm nie mial tylko przyjaciol w Kosciele katolickim.Perzez swoja
prace Lustigier symbiolizowal odnowe religii
i pozbawianie jej pewnych kompleksow.
Sam uwazal siebie za zywy paradoks.Jego przejscie na wiare chrzescijanska bylo
zupelnie nie zrozumiale dla spoleczenstwa zydowskiego ale jego wklad w
pojednanie katolikow i zydow przynosza
mu dzisiaj uznanie wszystkich od wyznawcow religii do kol gleboko
laickich.
Za swoje prace nad Historia Kosciola Jean-Marie byl wabranym czlonkiem
francuskiej Akademii Nauk.