Dodaj do ulubionych

POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM.....................

IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 06:51
Szanowni Panstwo,

w sobotniej "Rzeczpospolitej" (28-06-2003) ukazal sie wiersz Jacka
Kaczmarskiego "Oddzial chorych na raka a la Polonaise A.D. 2002".
Jest to bez watpienia, i rownoczesnie; swietnie napisany oskarzycielski utwor
poetycki, i (biorac pod uwage jego oskarzycielska wymowe) duze literacko-
intelektualne wydarzenie, ktore mam nadzieje - nie przejdzie, bez echa.

Czemu tak sadze ? Czemu przywiazuje tak wielka wage do tego jednego przeciez
tylko wiersza ?

Otoz uwazam, ze wart on jest, z racji osoby autora, jego specjalnej obecnie
sytuacji zyciowej, tematu, i jego ujecia, (rowniez wpisania w pewna
tradycje), naszego powszechnego zainteresowania, i uczciwej nad jego
przeslaniem dysputy.
Tak sadze, lecz widze jednoczesnie, ze nie powinienem byc niestety zbyt
pewnym siebie, w mych oczekiwaniach. Wiersz przeczytalem, w dniu jego
publikacji w "Rzeczpospolitej", dzieki temu, iz poswiecil mu watek Pan CCCP
(tytul "Jacek Kaczmarski"). Niestety - wbrew wszelkim moim wrozbom - watek
przeszedl niezauwazony. Nie mial wiekszego powodzenia.

A szkoda, gdyz mamy, do czynienia z utworem - w naszej wspolczesnej
literaturze - dla tematu historycznej obecnosci Zydow w Polsce, zydowskich
oskarzen, o wyssany z mlekiem matki, antysemityzm Polakow, i wynikajacych
stad, dla wielu polskich Zydow implikacji - wyjatkowo waznym. Wierszem
tragicznym, o pulsujacej, gleboko przemyslanej konstrukcji, formalnie
ahisterycznym, nie egzaltowanym, nawet wowczas, gdy symbolicznie,
cala "rakowa rodzine" - Polakow o gleboka, niczym nie uzasadniona niechec
(nienawisc) oskarzajacym. Wiec chocby z tych powodow wazny. Ale o tym pozniej.

Dzisiejszy sympozjon, nie wyklad, a wlasnie sympozjon - postanowilem
poswiecic wyjatkowo, tylko temu jednemu wierszowi. Powtorze jeszcze raz - z
wielu wzgledow waznemu, swietnie napisanemu, tragicznie przejmujacemu, ale
tez (na co zechce zwrocic glownie Wasza Panstwo uwage), szczegolnie
symptomacznemu, wlasciwemu tylko jednej, konkretnej, wysoce egoistycznej,
specyficznej w swej tradycji, i pretensjonalnosci, w zadaniu uznania
zydowskiej wyjatkowosci - optyce ogladu naszego wspolnego swiata…

Nadszel najwyzszy chyba czas, abym przedstawil wreszcie wiersz, o ktorym
mowimy.
Oto on :



JACEK KACZMARSKI
Oddzial chorych na raka a la Polonaise A.D. 2002

Pieciu na jedna sale kladli na Banacha
(miejsca ciagle za malo, a rak cos sie pleni),
wiec pieciu nas lezalo, a kazdy mial stracha,
ze to kres jego drogi na tej ciezkiej ziemi.
Ten spod okna z godnoscia znosil swoje leki:
szlafrok, kapcie, tranzystor, oficerska mina.
Dyrygowal, jak mamy korzystac z lazienkiÉ
a ja - nic nie mówilem. Czytalem kryminal.
Drugi, z guzem na wardze, lubil telewizje,
wiec kazda wolna chwile na kobiecym siedzial;
mówil: - Wie pan, w cywilu to ja jestem fryzjer,
ale teleturnieje mnie biora, ta wiedza!
Godny zgodzil sie, owszem, ze bez wiedzy nijak,
on jednak osobiscie zwykl chadzac do kina;
po czym wlaczyl tranzystor na Radio Maryja,
a ja - nic nie mówilem. Czytalem kryminal.
Trzeci wciaz sie naswietlal, mial glowe w bandazach,
skóre twarzy jak sandal i dziure po uchu.
Znikal "plucka przewietrzyc i raczka podsmazac".
Nikotynka - powiadal - podtrzymuje na duchu.
Ten od teleturniejów odmawial jej zalet.
- Panie! Panski nowotwór to ta nikotyna!
Obrazal sie Palacz: - Przeciez uchem nie pale!
A ja nic nie mówilem. Czytalem kryminal.
Czwarty tez malomówny. Wwiezli go o zmierzchu
i wcisneli na sile w kat pod krucyfiksem.
- Tak na oko - oswiadczyl - jestem zdrów! Po wierzchu!
Ale rak mnie wyzera, jak Zyd krem w Bar Micwe!
Tu Godny sie ozywil, slyszac temat "Zydzi".
- Zlatuja sie, jak muchy, a my - jak padlina!
Nie dosc, ze takie zyje, to jeszcze z nas szydzi!
A ja? - nic nie mówilem. Czytalem kryminal.
- Polacy Adzikowi* winni sa pomniki
za to, ze tyle tego robactwa wypalil!
- Ale Zydki sie w Krzyzu kryja jak korniki!
Papiezowi jarmulke zalozyc kazali!
- Odwiedzal synagoge - tlumaczyl Telewidz,
ale go zakrzyczala rakowa rodzina.
- Niech pan tutaj nie broni zydowskiej bolszewii!
A ja - nic nie mówilem. Czytalem kryminal.
- Pan zgasi juz to swiatlo! Przeciez spac chca chorzy! -
Sklal mnie potem wsluchany w radiowe nieszpory.
Ów, co godnie ból znosil, ale sie polozyl,
bo po takiej dyskusji poczul, ze jest chory.
Z twarda kula w przelyku lazilem po ciemku
zimna woda spod kranu chlodzic suche usta,
a Bezuchy po lózku ciskal sie i stekal:
- Klada tu byle kogo i nie mozna usnac!
Rano mnie wypisali zaraz po badaniach.
Teraz juz tylko dni do wyroku odliczacÉ
Pod oknem siedzial Godny. Wkladalem ubranie.
Nagle, ni stad, ni z owad mówie: - Zdrowia zyczeÉ
Wyrwal sie z odretwienia, jakbym byl majakiem.
- No prosze! Jednak umie pan mówic, jak widze!
A mysmy juz mysleli: z ksiazka to snob jakisÉ
- Nie, prosze pana - mówie - nie snob. Jestem Zydem.
Oj, odjelo mu mowe. Bo o co tu pytac?
Wyraznie bylo widac, kiedy sie przerazil,
ze pacjent Zyd juz wie, kto jest antysemita
i zgladzi go przez Spisek Zydowskich Lekarzy!
Odszedlem, bezskutecznie próbujac przelykac
i w ustach mi gestniala tysiacletnia slina.
- Splun za siebie - mówilo mi cos - splun i zmykaj!
A ja obracalem w pamieci kryminal.
Osowa, 5 czerwca 2003


*
Wiersz - potwierdzicie pewnie Panstwo - sprawny, doskonale ulozony, wpisany
jest swietnie, w tradycje skargi zydowskiej, istniejaca od wielu lat w naszej
literaturze. Tradycji, ktora jednoczesnie, nie dzieki tylko obiektywnym
podstawom, ale glownie politpoprawnosci, w wyniku dzialania inercyjnego
mechanizmu sankcjonujacego latwo, oficjalnie uznane normy swiatopogladowe,
ostatnimi laty, coraz wyrazniejsze zdobywa poparcie, i realny spoleczny
poklask.

"Oddzial chorych na raka" jest dowodem na nieprzerwane tej tradycji,
zakorzenione juz istnienie, (od czasu chocby miloszowej karuzeli wesolo
krecacej sie przy murze plonacego getta) .
Zjawisko to - sadze - dowodzi rzeczywistego istnienia, w srodowisku polskich
Zydow, poczucia krzywdy wynikajacej z grupowego odtracenia, Zydow przez
Polakow, za winy najczesciej przez Zydow bagatelizowane, czego chocby
przykladem Kaczmarskiego krotkie:

"- Niech pan tutaj nie broni zydowskiej bolszewii!"

Fraza ta przecie wyraza najpelniej niechec do (traktowanej jako niezasluzony
rezultat), stosowanej niestety przez Polakow, w stosunku do zydowskiej,
mniejszosciowej grupy, zasady odpowiedzialnosci zbiorowej. Reakcja jest
oczywiscie zydowskie zachowanie obronne, powielajace kalke, (czyli, te tak w
stosunku do siebie krytykowana norme).

Stad inny stylistyczny zwrot - "rakowa rodzina" - majacy byc antypolskim
epitetem, wymierzony mimowolnie jest, idac tropem tej mysli, rowniez w samych
Zydow. (W swoich wlasnych oczach), wobec polskich pretensji, bedacych
zbiorem jedynie, niczemu przecie winnych, procz pochodzenia i identyfikacji,
osobnych indywidualnosci.

Fenomen takiego myslenia, w naszej literaturze pisanej przez Zydow, lub
osoby, z zydowska, filosemicka sympatia zwiazane, uwidacznia sie cyklicznie.
Toz to, to samo pole podraznionej wrazliwosci, pretensji (przez zasade
dzialania kalki, w obu konfliktujacych sie coraz bardziej stronach,
stosowanej tytulem rekompensaty wzajemnych oskarzen), kompleksow, i logicznie
z dzialan tych wynikajacej, realnej, obopolnej, co raz, na nowo odkrywanej
niecheci. Stad powracajaca stale zydowska (J.Kosinski, I.Singer, Cz.Milosz,
K.Wierzynski, J.Tuwim, H.Grynberg, S.Wygodzki, M.Moszkowicz i inni) potrzeba,
pola tego zagospodarowywania.

*
Kaczmarski powiada, opuszczajac szpitalny oddzial - "jestem Zydem". Czym maja
byc jego slowa ? Neutralna deklaracja ? Pozegnaniem ? Czy rzuconym w twarz
oskarzeniem ?

Uniwersalna wspolnota losu rakowych skazancow nagle, w wyniku poznania
pogladow lezacych z nim na jednej sali chorych, przestaje go obowi
Obserwuj wątek
    • Gość: EUROMIR POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM........cz2...... IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 06:54
      DOKONCZENIE

      Uniwersalna wspolnota losu rakowych skazancow nagle, w wyniku poznania pogladow
      lezacych z nim na jednej sali chorych, przestaje go obowiazywac. Dzieje sie
      tak, gdy mimochodem uslyszy rozmowe, z ktorej wnioskuje werbalna niechec
      dotychczasowych wspoltowarzyszy, niechec, nie tyle wymierzona w niego
      personalnie, co generalnie w Zydow. Czyzby to wlasnie wowczas, proces
      identyfikacji z wlasna zydowska tozsamoscia barda ruszal z kopyta ? Czy to
      wtedy, wspolnota cierpienia i umierajacych, ustepuje pola potrzebie deklaracji,
      zajecia stanowiska ?

      Odkrywajac maske, publicznie identyfikujac sie, opuszczajac szpitalna
      spolecznosc, symboliczna Polske - Kaczmarski przyznaje sie do swoich korzeni.
      Tak jakby to, w obliczu smierci, dokonywala sie zmiana tozsamosci.

      Czym jest wiec gwaltowna potrzeba jej wyrazenia ? Spelnienia sie wobec
      rozwiazan absolutnych ?

      "Tu Godny sie ozywil, slyszac temat "Zydzi".
      - Zlatuja sie, jak muchy, a my - jak padlina!
      Nie dosc, ze takie zyje, to jeszcze z nas szydzi!
      A ja? - nic nie mówilem. Czytalem kryminal."

      Poeta dokonuje wyboru. Uwielbiany bard swojego pokolenia, w wierszu - jakby
      pozegnalnie - personifikuje swoje zyciowe doswiadczenie :

      " Odszedlem, bezskutecznie próbujac przelykac
      i w ustach mi gestniala tysiacletnia slina.
      - Splun za siebie - mówilo mi cos - splun i zmykaj!"

      A powod reakcji jakze prozaiczny. Spowodowany dyskusja o roli Zydow w Polsce, o
      ich losie, o historii.

      *
      Tytul - "Oddzial chorych na raka", w zamierzeniu ma zapewne korespondowac ze
      znanym opowiadaniem Solzenicyna, o tej samej nazwie. Solzenicyn traktuje
      oddzial szpitalny na ktorym przebywa jego bohater, jako miniature ZSSR.
      Mechanizmy objawiajace sie, w szpitalu, na oddziale, sa tozsame z tymi, ktore
      znamienne byly dla calego kraju. W jego oczach oddzial, jest obrazem calej
      sowieckiej Rosji.
      Jacek Kaczmarski, w swym wierszu, (nie rosci sobie ?) chyba pretensji do tak
      uniwersalnej alegorii, choc sie do niej tytulem i sceneria odwoluje.
      W przedstawionym jego oczyma, -czlowieka umierajacego, liczacego swoje ostatnie
      dni - opisie powszechnej niecheci, braku zaufania do Zydow, wyrazanym przez
      otaczajacych go wspoltowarzyszy niedoli - ranga (emocjonalnego przecie
      obustronnie) zjawiska, nie wspolgra, w zaden sposob ze znaczenieniem , ktore
      Kaczmarski usiluje mu mimo wszystko nadac. Czyzby absolut wszedzie obecnej w
      utworze smierci, mial wspolzyc, na tych samych prawach, z "absolutem"
      antysemityzmu. Czyzby te oba (rownorzedne ?) absoluty mialy miec, rownie
      ostateczny wydzwiek. ?

      Swietny, chlodny formalnie opis pobytu w szpitalu, wiezi ukryte emocje. A te
      jak egzaltowana zydowska panna, forme zdyscyplinowana chca rozerwac. Implozja
      nastepuje w drugim dnie. Katastrofalna, gdyz niszczaca - tem bardziej
      tragiczna, ze goraczkowa, przez co pozbawiona niestety glebszej refleksji.


      Euromir


      • Gość: bronek Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM........cz2..... IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 08:22
        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):


        > Czyzby absolut wszedzie obecnej w
        > utworze smierci, mial wspolzyc, na tych samych prawach, z "absolutem"
        > antysemityzmu. Czyzby te oba (rownorzedne ?) absoluty mialy miec, rownie
        > ostateczny wydzwiek. ?

        proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
        antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.
        • Gość: Krzys52 Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM........cz2..... IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 08:29
          Gość portalu: bronek napisał(a):

          > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
          >
          >
          > > Czyzby absolut wszedzie obecnej w
          > > utworze smierci, mial wspolzyc, na tych samych prawach, z "absolutem"
          > > antysemityzmu. Czyzby te oba (rownorzedne ?) absoluty mialy miec, rownie
          > > ostateczny wydzwiek. ?
          >
          > proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
          > antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.
          .
          :
          Bronku,
          on nie wierzy w te pierdoly. Wierzy natomiast, ze Kaczmarski nie mial
          najmniejszych podstaw by ten wiersz napisac; on antysemityzm z nudow sobie
          wydumal.
          .
          K.P.

        • rycho7 Cyganie i inni 30.06.03, 08:46
          Gość portalu: bronek napisał(a):

          > proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
          > antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.

          Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim. Polprawdy
          filosemitow najbardziej godza w Zydow.

          Z trudem pozdrawiam
          Nie Cygan wiec widocznie inny.
          ten od POLSKICH obozow koncentracyjnych takich jak Dachau, Rawensbrueck,
          Sachsenhausen, Terezin, ....
          • Gość: bronek Re: Cyganie i inni IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 08:51
            rycho7 napisał:

            > Gość portalu: bronek napisał(a):
            >
            > > proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
            > > antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.
            >
            > Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim. Polprawdy
            > filosemitow najbardziej godza w Zydow.
            >
            > Z trudem pozdrawiam
            > Nie Cygan wiec widocznie inny.
            > ten od POLSKICH obozow koncentracyjnych takich jak Dachau, Rawensbrueck,
            > Sachsenhausen, Terezin, ....

            rysiu, zajdz sobie na jakas stacje kolejowa w Polsce i popros, teby Ci bilet do
            Auschwitz sprzedali.
            • rycho7 Re: Cyganie i inni 30.06.03, 09:02
              Gość portalu: bronek napisał(a):

              > rysiu, zajdz sobie na jakas stacje kolejowa w Polsce i popros, teby Ci bilet
              do
              > Auschwitz sprzedali.

              Bylem i powtorki nie potrzebuje. Auschwitz byl obozem koncentrujacym robotnikow
              przymusowym, glownie dla IG Farben. Zatrudniano w nim niewolniczo najrozniejsze
              narodowosci, takze Zydow. Rezerwowanie go dla Zydow obraza wszystkich, ktorzy
              tam zgineli. Zydzi uzurpowac moga sobie wylacznosc do obozow zaglady takich jak
              Treblinka. Obozy zaglady byly przeznaczone dla Zydow i byc moze Romow. Totez
              negowanie trgedii innych narodow przez przemysl holocaustu nie sprzyja
              pojednaniu. Filosemici uwielbiaja polprawdy. Powyzej wlasnie zamilowanie do
              polprawd zauwazylem.

              bronku kup sobie miesieczny do Auschwitz i upajaj sie smiercia zamordowanych
              tam Zydow. Dobrze to wplynie na Twoje myslenie.
              • Gość: bronek Re: Cyganie i inni IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 09:06
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: bronek napisał(a):
                >
                > > rysiu, zajdz sobie na jakas stacje kolejowa w Polsce i popros, teby Ci bil
                > et
                > do
                > > Auschwitz sprzedali.
                >
                > Bylem i powtorki nie potrzebuje. Auschwitz byl obozem koncentrujacym
                robotnikow
                >
                > przymusowym, glownie dla IG Farben. Zatrudniano w nim niewolniczo
                najrozniejsze
                >
                > narodowosci, takze Zydow. Rezerwowanie go dla Zydow obraza wszystkich, ktorzy
                > tam zgineli. Zydzi uzurpowac moga sobie wylacznosc do obozow zaglady takich
                jak
                >
                > Treblinka. Obozy zaglady byly przeznaczone dla Zydow i byc moze Romow. Totez
                > negowanie trgedii innych narodow przez przemysl holocaustu nie sprzyja
                > pojednaniu. Filosemici uwielbiaja polprawdy. Powyzej wlasnie zamilowanie do
                > polprawd zauwazylem.
                >
                > bronku kup sobie miesieczny do Auschwitz i upajaj sie smiercia zamordowanych
                > tam Zydow. Dobrze to wplynie na Twoje myslenie.

                zauwazyles rysiu, to co zawsze zauwazasz.
                P.S. to w takim razie popros o bilet do Birkenau
                • rycho7 Re: Cyganie i inni 30.06.03, 09:57
                  Gość portalu: bronek napisał(a):

                  > zauwazyles rysiu, to co zawsze zauwazasz.
                  > P.S. to w takim razie popros o bilet do Birkenau

                  Przestalem Cie po powyzszym rozumiec. To znaczy co zawsze zauwazam? Ze pojecie
                  rozwiazana ostatecznego bardziej pasuje do Slowincow (100 procent
                  zlikwidoawnych), Czeczencow (75 procent zlikwidowanych) niz do Zydow (6 z 15
                  milionow, 40 procent). Pamietam oczywiscie, ze hitlerowcy uzywali pojecia
                  Endloesung w stosunku do Zydow. Ale ofiary szalenstwa totalizmow 20 wieku sa
                  przerazajaco wieksze niz jedynie zydowskie. Ukraincy z 20 milionami
                  zaglodzonych maja sie kajac przed narodem wybranym? Monopolizowanie traumy
                  przez przemysl holocaustu obraza miliony gojow. Jezel Twoim celem jest
                  obrazanie zamordowanych gojow to gratuluje dobrego samopoczucia. W koncu
                  prawdopodobnie jestes wlasnie jednym z "Cyganow i innych" omawianych w polskiej
                  wielkiej encyklopedii. Za Polaka goju nie zostales uznany.
                  • Gość: bronek Re: Cyganie i inni IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 10:56
                    rycho7 napisał:

                    > Gość portalu: bronek napisał(a):
                    >
                    > > zauwazyles rysiu, to co zawsze zauwazasz.
                    > > P.S. to w takim razie popros o bilet do Birkenau
                    >
                    > Przestalem Cie po powyzszym rozumiec. To znaczy co zawsze zauwazam? Ze
                    pojecie
                    > rozwiazana ostatecznego bardziej pasuje do Slowincow (100 procent
                    > zlikwidoawnych), Czeczencow (75 procent zlikwidowanych) niz do Zydow (6 z 15
                    > milionow, 40 procent). Pamietam oczywiscie, ze hitlerowcy uzywali pojecia
                    > Endloesung w stosunku do Zydow. Ale ofiary szalenstwa totalizmow 20 wieku sa
                    > przerazajaco wieksze niz jedynie zydowskie. Ukraincy z 20 milionami
                    > zaglodzonych maja sie kajac przed narodem wybranym? Monopolizowanie traumy
                    > przez przemysl holocaustu obraza miliony gojow. Jezel Twoim celem jest
                    > obrazanie zamordowanych gojow to gratuluje dobrego samopoczucia. W koncu
                    > prawdopodobnie jestes wlasnie jednym z "Cyganow i innych" omawianych w
                    polskiej
                    >
                    > wielkiej encyklopedii. Za Polaka goju nie zostales uznany.

                    rysiu, kolejne Twoje posty beda o Twoich zydowskich znajomych i o tym kto
                    sprawie porozumienia tak na prawde szkodzi, nastepnie napomkniesz mimochodem o
                    zamordowanym przez Zydow Jezusie, o ofiarach roznych totalitaryzmow juz
                    wspomniales, polskosci juz mi odmowiles (poszlo szybko tym razem). Wszystko
                    idzie wedlug schematu...
                    Dialogi z Toba moglbym rownie dobrze sam pisac, ale nie widze w tym wiekszego
                    sensu. Tak wiec, wybacz, ale pozwole sobie zamilknac w Twoim kierunku.

                    pozdrawiam..


                    • rycho7 W przyszlym roku w Jerozolimie 30.06.03, 11:21
                      Gość portalu: Ogorek napisał(a):

                      > rycho7 napisał:
                      > > Fakt, ze zawsze sie modlili "W przyszlym roku w Jerozolimie".
                      >
                      > Nie znam tego - o co tu chodzi?

                      Sa to po prostu slowa z codziennej modlitwy Zydow w diasporze.

                      > To sie zgadza, ale nie zapominaj wlasnie o obojetnosci Zydow w stosunku do
                      > losow Polski jako kraju.

                      Nie moge przyjac tego za oczywistosc. Gdy byla potrzeba finansowania wojen to
                      byli pomocni na miare swych mozliwosci. Ze sluzenia w armii byli zwolnieni jako
                      niegodni. Interesy robili na polskiej gospodarce slabe bo gospodarka byla slaba
                      a monopole handlowe miala Hanza. Wplywu na strategiczne decyzje gospodarcze nie
                      mieli bo byl to monopol szlachty. Szalachta wyeliminowala trzeci stan
                      (mieszczanstwo) z zycia politycznego ze szkoda dla panstwa. Stracili zarowni
                      Zydzi jak i panstwo - rozbiory.

                      > Zydzi nie akceptuja sami siebie.
                      >
                      > Zamiast szukac u siebie powodow dlaczego tak jest, ze swiat jest dla nich
                      zly,
                      > szukaja tych powodow na zewnatrz. Maja cale masy organizacji i wyrzucaja cala
                      > mase pieniedzy, aby szukac przyczyn (win) u innych. Nie sa w stanie spojrzec
                      > WLASNEJ prawdzie w oczy. Nie sa w stanie zaakceptowac siebie samych - ze
                      > wszystkimi przywarami i cechami pozytywnymi.
                      >
                      > Zamiast tego, chca na sile zmienic ten stereotypowy "wizerunek Zydow", majac
                      > nadzieje, ze w ten sposob zmienia WLASNE nastawienie do zycia i innych. Jako,
                      > ze dlugo juz siedza w mediach i znaja efekty medialne, sa pewni, ze moga
                      WLASNA
                      > psychike zmienic (wlasnymi) mediami.
                      >
                      > Pan z Daleka napisal kiedys dowcip na temat, dlaczego Mojzesz z Zydami ucikal
                      > przez morze - bo sie WSTYDZIL isc z nimi przez miasto.
                      >
                      > Odrzucajac elementy syjonistyczne wypowiedzi Zydow na tym forum - mam takie
                      > samo odczucie.

                      Sadze, ze duzym utrudnieniem dla akceptacji wlasnej tozsamosci przez Zydow jest
                      propaganda syjonistyczna. Propaganda ta aby zrealizowac swe cele poslugiwala i
                      posluguje sie seria klamstw. Przykladowo polski Zyd zadowolony ze swej ojczyzny
                      nie mial powodow aby walczyc o Izrael. Trzeba bylo mu wiec co nieco wmowic.
                      Wielu wiec sobie wmowilo, ze cierpieli przez 1000 lat, zamiast wziasc udzial
                      juz w pierwszej wyprawie krzyzowej. W koncu po upadku Rzymu tez mozna bylo
                      odzyskac Jerozolime. Wtedy to nawet sam Mahomet by nie przeszkodzil bo sie
                      jeszcze nie urodzil. Przy slkadaniu tego puzzla stale wychodzi inny obrazek.
                      Ale oni sadza, ze propaganda sprawia, ze bedziemy widzieli co innego niz nasze
                      oczy.
                      • Gość: Krzys52 Nadecie Rycha7, zgodne z Kodeksem Boziewicza IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 16:13
                        Zamiast platac sie, pultac i chachmencic, czlowiek z odrobina honoru przyznaje
                        sie do bledu. Wobec faktu wykanczania Zydow nie ma znaczenia, Rysiu, fakt
                        wykanczania przez Niemcow takze innych narodowosci. Drugie nie zaprzecza
                        pierwszemu - choc tak wlasnie usilowales "kompinowac".
                        Zatem jesli chcesz mowic o innych narodowosciach to mow, zestawiaj liczby jesli
                        sobie zyczysz, ale skoro juz zaprzeczyles wykanczaniu Zydow w Oswiecimiu-
                        Brzezince - odszczekaj. Jak na fana pana B. przystalo.
                        .
                        K.P.
                        .
                        PS...Znajac Kodeks na pamiec wierz przeciez, ze w zaistnialej sytuacji kazdy
                        kto sobie tego zyczy moze Cie trzepnac po pysku. To mogloby byc przykre. smile)
                        Nadety wygladasz tylko smieszniej.
                    • rycho7 polprawdy Bronka 30.06.03, 11:34
                      Gość portalu: bronek napisał(a):

                      > > W koncu
                      > > prawdopodobnie jestes wlasnie jednym z "Cyganow i innych" omawianych w
                      > polskiej
                      > > wielkiej encyklopedii. Za Polaka goju nie zostales uznany.
                      >
                      > polskosci juz mi odmowiles (poszlo szybko tym razem).

                      To, ze mi przypisales odmowe Twojej polskosci to wlasnie jedna z Twoich
                      polprawd. Jezeli nie wiesz o czym ja pisze to mozesz zapytac. Jeszeli wszystko
                      wiesz lepiej to oczywiscie nie zapytasz i bedziesz sie odnosil do nie wiadomo
                      czego. A napewno nie bedzie to oczym ja powyzej pisalem.

                      > Wszystko
                      > idzie wedlug schematu...

                      Schemat masz zapisany w swej glowie. Dlatego tez zapewne nieuwaznie czytasz to
                      co ja pisze. Wiesz lepiej i z gory. To tez sa Twoje polprawdy.

                      > Dialogi z Toba moglbym rownie dobrze sam pisac, ale nie widze w tym wiekszego
                      > sensu.

                      Przy Twoim sposobie percepcji (nieuwazne czytanie) faktycznie byloby to
                      bezsensowne. W swym poscie zacytowales znany niby schemat ale nie stosowany
                      przeze mnie. Niejako zaocznie wiec dazysz do zaliczenia mnie jako antysemite.
                      Przez wlasnie takie polprawdy filosemici potwornie szkodza Zydom. Nie rozumiem
                      co Ci szkodzi czytac to co pisze i odnosic sie wlasnie do tego a nie do Twoich
                      schematow?

                      > Tak wiec, wybacz, ale pozwole sobie zamilknac w Twoim kierunku.

                      Sadziles, ze z lenistwa plujac na Polakow = antysemitow tak latwo sie zabawisz
                      i upewnisz sie w swej politpoprawnisci? Co powyzej wykazales mnie? Swa manie
                      wielkosci mozesz chodowac tez nie odzywajac sie do pyskatych Polaczkow.
              • Gość: Krzys52 To w Oswiecimiu -Brzezince nie zabijali Zydow? IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 09:18
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: bronek napisał(a):
                >
                > > rysiu, zajdz sobie na jakas stacje kolejowa w Polsce i popros, teby Ci bil
                > et
                > do
                > > Auschwitz sprzedali.
                >
                > Bylem i powtorki nie potrzebuje. Auschwitz byl obozem koncentrujacym
                robotnikow przymusowym, glownie dla IG Farben. Zatrudniano w nim niewolniczo
                najrozniejsze narodowosci, takze Zydow. Rezerwowanie go dla Zydow obraza
                wszystkich, ktorzy tam zgineli. Zydzi uzurpowac moga sobie wylacznosc do obozow
                zaglady takich jak Treblinka. Obozy zaglady byly przeznaczone dla Zydow i byc
                moze Romow. Totez negowanie trgedii innych narodow przez przemysl holocaustu
                nie sprzyja pojednaniu. Filosemici uwielbiaja polprawdy. Powyzej wlasnie
                zamilowanie do polprawd zauwazylem.
                >
                bronku kup sobie miesieczny do Auschwitz i upajaj sie smiercia zamordowanych
                tam Zydow. Dobrze to wplynie na Twoje myslenie.
                .
                :::
                Czy to miales na mysli Rychu7? Ze tam tylko zatrudniali a o zadnej wykanczalni
                nie ma mowy? Znaczy, to Bronek obraza pamiec tych nie-Zydow ktorzy tam poniesli
                smierc... ale, ale, - jak t poniesli smierc. Czyz nie byli tylko pracownikami
                IG Farben?
                Ponadto Bronek nigdzie nie powiedzial, ze Oswiecim byl zarezerwwany dla Zydow.
                To Ty wciskasz mu w usta. Czy fakt smierci nie-Zydow w Oswiecimiu-Brzezince
                (zazwyczaj przyzwyczajeni bylismy do skrotu Oswiecim) wyklucza ofiary
                zydowskie. Nawiasem mowiac doliczono ich sie tam znacznie wiecej niz ofiar
                innej narodowosci.
                A ja uwazam, ze Ty nie operujesz polprawdami. Ty po prostu bezczelnie lzesz.
                .
                K.P.
          • Gość: krzys52 Re: Cyganie i Rycho7 IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 08:53
            rycho7 napisał:

            > Gość portalu: bronek napisał(a):
            >
            > > proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
            > > antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.
            >
            > Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim.
            .
            ::
            K.P.) To w Oswiecimiu bylo sanatorium?
            ::
            ::
            ::
            Polprawdy filosemitow najbardziej godza w Zydow.
            ::
            K.P.) To sadzisz ze Bronek jest filosemita czy tez miala to byc obserwacja
            ogolna. A swoja droga, Rychu7, kto to jest filosemita i po jaka cholere, skoros
            taki mundry.
            .
            K.P.
            >
            > Z trudem pozdrawiam
            > Nie Cygan wiec widocznie inny.
            > ten od POLSKICH obozow koncentracyjnych takich jak Dachau, Rawensbrueck,
            > Sachsenhausen, Terezin, ....
            • Gość: bronek Re: Cyganie i Rycho7 IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 08:59
              Gość portalu: krzys52 napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Gość portalu: bronek napisał(a):
              > >
              > > > proponuje, by wybral sie Pan do Oswiecimia celem sprawdzenia tezy, ze
              >
              > > > antysemityzm ma wydzwiek ostateczny.
              > >
              > > Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim.
              > .
              > ::
              > K.P.) To w Oswiecimiu bylo sanatorium?
              > ::
              > ::
              > ::
              > Polprawdy filosemitow najbardziej godza w Zydow.
              > ::
              > K.P.) To sadzisz ze Bronek jest filosemita czy tez miala to byc obserwacja
              > ogolna. A swoja droga, Rychu7, kto to jest filosemita i po jaka cholere,
              skoros
              >
              > taki mundry.
              > .
              > K.P.
              > >
              > > Z trudem pozdrawiam
              > > Nie Cygan wiec widocznie inny.
              > > ten od POLSKICH obozow koncentracyjnych takich jak Dachau, Rawensbrueck,
              > > Sachsenhausen, Terezin, ....

              dla rysia jestem filosemita, bo uzylem polskiej nazwy "Oswiecim", zamiast
              niemieckiej "Auschwitz".
              Rysio czujny jest i drazliwy, z rysiem zartow niema.
              • Gość: Krzys52 Re: Cyganie i Rycho7 IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 09:04

                > > >
                > > > Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim.
                > > .
                > > ::
                K.P.) To w Oswiecimiu bylo sanatorium?
                > > ::
                > > ::
                > > ::
                Polprawdy filosemitow najbardziej godza w Zydow.
                > > ::
                K.P.) To sadzisz ze Bronek jest filosemita czy tez miala to byc obserwacja
                ogolna. A swoja droga, Rychu7, kto to jest filosemita i po jaka cholere, skoros
                taki mundry.
                > > .
                > > K.P.
                > > >
                >
                >
                > dla rysia jestem filosemita, bo uzylem polskiej nazwy "Oswiecim", zamiast
                > niemieckiej "Auschwitz".
                > Rysio czujny jest i drazliwy, z rysiem zartow niema.
                .
                :::
                No coz, najwyrazniej dawno nikt Rychowi po dupie nie natrzepal smile))
                • Gość: bronek Re: Cyganie i Rycho7 IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 09:08
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  >
                  > > > >
                  > > > > Podanie nazwy Treblinka nie byloby tak obrazliwe jak Oswiecim.
                  > > > .
                  > > > ::
                  > K.P.) To w Oswiecimiu bylo sanatorium?
                  > > > ::
                  > > > ::
                  > > > ::
                  > Polprawdy filosemitow najbardziej godza w Zydow.
                  > > > ::
                  > K.P.) To sadzisz ze Bronek jest filosemita czy tez miala to byc obserwacja
                  > ogolna. A swoja droga, Rychu7, kto to jest filosemita i po jaka cholere,
                  skoros
                  >
                  > taki mundry.
                  > > > .
                  > > > K.P.
                  > > > >
                  > >
                  > >
                  > > dla rysia jestem filosemita, bo uzylem polskiej nazwy "Oswiecim", zamiast
                  > > niemieckiej "Auschwitz".
                  > > Rysio czujny jest i drazliwy, z rysiem zartow niema.
                  > .
                  > :::
                  > No coz, najwyrazniej dawno nikt Rychowi po dupie nie natrzepal smile))

                  rysiowi nie da sie po dupie natrzepac z tej prostej przyczyny, ze rysio ma
                  zawsze racje.
                  • Gość: Krzys52 Rycho7 NIE ma racji tym razem :)) Smieszny jest IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 16:25
                    Gość portalu: bronek napisał(a):

                    > > .
                    > > :::
                    > > No coz, najwyrazniej dawno nikt Rychowi po dupie nie natrzepal smile))
                    >
                    > rysiowi nie da sie po dupie natrzepac z tej prostej przyczyny, ze rysio ma
                    > zawsze racje.
                    .
                    ::
                    A im bardziej bedzie udawal gluchego tym zabawniejszym wypadnie w oczach
                    czytajacych ten watek. Tak wlasnie rodza sie legendy smile)
      • Gość: AdamM Euromirze, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 08:50
        Czy Milosz jest Żydem? Bo nic o tym nie wiedzialem, a takie mam wrażenie po
        przeczytaniu jednego z fragmentów Twojej wypowiedzi.


        A.
        • Gość: EUROMIR NIE TRZEBA BYC ZYDEM ABY SIE WPISAC IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 13:40
          Panie Adamie,

          nic mi nie wiadomo o zydowskim pochodzeniu Cz.Milosza. Wymieniajac, go w jednym
          szeregu z z polskimi literatami, o pochodzeniu zydowskim, zakwalifikowalem go
          jedynie, do grupy osob, ktore - jak inni wraz z nim wymienieni - wpisuja sie
          swoja tworczoscia, we wspolna dla nich literacka tradycje, ktora
          nazywam "skarga zydowska". Tradycji tej - jak usilowalem wykazac - wlasciwa
          jest tendencja oskarzania Polakow, za ich obojetnosc, niechec, czy nienawisc do
          Zydow, okazywana im w trakcie trwania wojny.
          Jako przykladem posluzylem sie znanynm wierszem Cz.Milosza, o powstaniu w
          gettcie warszawskim. Milosz przywoluje w nim obraz karuzeli, usytuowanej przy
          murze plonacego getta, a oblezonej przez chetnych do zabawy Polakow.

          Pozdrawiam Pana :

          Euromir


      • Gość: Ogorek Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM........cz2..... IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 11:09
        Czesc Euromir,

        Bardzo celna analiza.
        I biedny Jacek Kaczmarski, musial naprawde bardzo cierpiec...

        Pozdrowienia

        Ogorek
        • Gość: cs137 Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM OGÓRKA. IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 18:38
          Ogórek! Wyczha! Wyczha! Tall-ho! Bierz go! Bierz go!
          Bierz Kacznmarskiego! Bierz Żyda!!! Wyczha!!!!
    • Gość: gosc Pytanko drobne do Euromira Pana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 08:37
      Panie Euromir, a jakie jest prawdziwe nazwisko Kaczmarskiego?
      A Ernesta Skalskiego na przykład?
      Kwaśniewski, wiem - Stolzman bodajże?
      A Kuroń, bo zapomniałem?
      • Gość: CCCP Re: Pytanko drobne do Euromira Pana IP: *.acn.pl 30.06.03, 09:12
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Panie Euromir, a jakie jest prawdziwe nazwisko Kaczmarskiego?
        > A Ernesta Skalskiego na przykład?
        > Kwaśniewski, wiem - Stolzman bodajże?
        > A Kuroń, bo zapomniałem?

        Nazwisko oryginalne zydowskie Kuronia brzmi: Kuroniówka.
    • Gość: bronek Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 09:20
      wpisow jak na razie niewiele, ale poetycko jest i owszem.
      • andrzejg Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ 30.06.03, 10:30
        Gość portalu: bronek napisał(a):

        > wpisow jak na razie niewiele, ale poetycko jest i owszem.

        wpisałbym się,ale po co
        i tak wszystko wiadomo

        A.
        • Gość: CCCP Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.acn.pl 30.06.03, 10:36
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: bronek napisał(a):
          >
          > > wpisow jak na razie niewiele, ale poetycko jest i owszem.
          >
          > wpisałbym się,ale po co
          > i tak wszystko wiadomo
          >
          > A.

          Mimo to wpisz się, wszystko wiedzą tylko jasnowidze, a oni, jak mówi ktoś tam, czarno widzą.

          PS. Jesli przeszkadza Ci obecność CCCP na tym wątku, daj znać a wycofam się.

          C.
          • andrzejg Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ 30.06.03, 10:55
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            >
            > PS. Jesli przeszkadza Ci obecność CCCP na tym wątku, daj znać a wycofam się.
            >
            > C.

            Ciekawe dlaczego sadzisz ,że mozesz mi przeszkadzać.Mi nie przeszkadza nikt
            i nigdzie , a tym bardziej ludzie ciekawie piszący do jakich Ciebie zaliczam.

            Temat chwytliwy ,ale juz znużony jestem.Widać zyje w innym świecie , bez
            tych licznych problemów,które tak często są rozpatrywane na forum.

            A.

            • Gość: CCCP Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.acn.pl 30.06.03, 10:58
              andrzejg napisał:

              > Gość portalu: CCCP napisał(a):
              >
              > >
              > > PS. Jesli przeszkadza Ci obecność CCCP na tym wątku, daj znać a wycofam si
              > ę.
              > >
              > > C.
              >
              > Ciekawe dlaczego sadzisz ,że mozesz mi przeszkadzać.Mi nie przeszkadza nikt
              > i nigdzie , a tym bardziej ludzie ciekawie piszący do jakich Ciebie zaliczam.
              >
              > Temat chwytliwy ,ale juz znużony jestem.Widać zyje w innym świecie , bez
              > tych licznych problemów,które tak często są rozpatrywane na forum.
              >
              > A.
              >


              Mimo to.

              Pozdrawiam,

              C.
              • Gość: AndrzejG Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 15:34
                Go�ć portalu: CCCP napisał(a):

                >
                >
                > Mimo to.
                >
                > Pozdrawiam,
                >
                > C.


                Ok.mimo


                Mimo ,że Euromir praktycznie wszystko naswietlił.Mógłbym jedynie polemizować
                z interpretacjš słów:

                ale go zakrzyczala rakowa rodzina.
                - Niech pan tutaj nie broni zydowskiej bolszewii!

                Pierwsze spostrzeżenie to uogólnienie stosowane przez Kaczmarskiego.Sš w Polsce
                antysemici różnego kalibru.Sam kiedy� na forum napisałem zdanie chwalšce
                jednorodno�ć etnicznš Polski,po czym dostałem ostrš reprymendę ,abym zapalił
                �wieczki na ołtarzu Hitlera i Stalina.Zastanowiłem się potem nad swoimi słowami
                i doszedłem do wniosku ,że nie wynikały one z moich przemy�leń,tylko je gdzie�
                słyszałem i bezwiednie powtórzyłem,nie zastanawiajšc się nad ogromem tragedii
                jaka ten stan poprzedzała.Ale nie słyszšłem ich na co dzień,to nie było
                nagminne, a z tekstu jaki zaserwował nam Kaczmarski �ale go zakrzyczała rakowa
                rodzina� wynika ,że ten neutralny,ten obojętny Polak jest w mniejszo�ci,a
                reszta go zakrzyczała.Był nim telewidz i słowa o obronie zydowskiej bolszewii
                miały słuzyć do zmuszenia go do milczenia.Chyba nie chodziło o pomniejszenie
                win strony żydowskiej.Przecież mamy tu na forum przykłady takiego zachowania,
                gdy trafi się kto� poddajšcy w wštpliwo�ć zasadno�ć ataków na Żydów,można
                usłyszeć �a co tak bronisz Żydów,czy jeste� Polakiem?�
                Kaczmarski chciał chyba przedstawić ten sam mechanizm zmuszajšcy do milczenia.


                Mimo ,że Kaczmarski oskarża grupę Polaków zwišzanych z Radiem Maryja , to
                ostatnie słowa o splunięciu wkładajš wszystkich Polaków do jednego
                antysemickiego worka.Czy ma wprowadzić mnie w lepszy nastrój fakt ,że tego nie
                zrobił (tak domniemam)tylko obracał w pamięci kryminał?Czy mam łagodniej
                patrzeć , bo walczy ze �mierciš?
                Nie.bo tym bardziej opisuje swoje mysli � dla potomnych.

                Co czułem po przeczytaniu � niesmak.Niesmak wobec Kaczmarskiego,
                bo jak już Ci wcze�niej napisałem-chyba żyję w innym �wiecie,bez tych problemów.

                A.
                • Gość: bronek Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 18:25
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):


                  > Mimo ,że Euromir praktycznie wszystko naswietlił.Mógłbym jedynie polemizować
                  > z interpretacjš słów:
                  >
                  > ale go zakrzyczala rakowa rodzina.
                  > - Niech pan tutaj nie broni zydowskiej bolszewii!
                  >
                  > Pierwsze spostrzeżenie to uogólnienie stosowane przez Kaczmarskiego.Sš w
                  >Polsce
                  > antysemici różnego kalibru.Sam kiedy� na forum napisałem zdanie chwalšce
                  > jednorodno�ć etnicznš Polski,po czym dostałem ostrš reprymendę ,abym zapalił
                  > �wieczki na ołtarzu Hitlera i Stalina.Zastanowiłem się potem nad swoimi
                  >słowami
                  > i doszedłem do wniosku ,że nie wynikały one z moich przemy�leń,tylko je
                  >gdzie�
                  > słyszałem i bezwiednie powtórzyłem,nie zastanawiajšc się nad ogromem tragedii
                  > jaka ten stan poprzedzała.Ale nie słyszšłem ich na co dzień,to nie było
                  > nagminne, a z tekstu jaki zaserwował nam Kaczmarski �ale go zakrzyczała
                  rakowa
                  > rodzina� wynika ,że ten neutralny,ten obojętny Polak jest w mniejszo�ci,a
                  > reszta go zakrzyczała.Był nim telewidz i słowa o obronie zydowskiej
                  bolszewii
                  > miały słuzyć do zmuszenia go do milczenia.Chyba nie chodziło o pomniejszenie
                  > win strony żydowskiej.Przecież mamy tu na forum przykłady takiego zachowania,
                  > gdy trafi się kto� poddajšcy w wštpliwo�ć zasadno�ć ataków na Żydów,można
                  > usłyszeć �a co tak bronisz Żydów,czy jeste� Polakiem?�
                  > Kaczmarski chciał chyba przedstawić ten sam mechanizm zmuszajšcy do milczenia.

                  ja sobie fragment, ktory Pan rozwaza tlumacze nastepujaco:
                  Polski antysemityzm to swego rodzaju fenomen, a to z tego wzgledu, ze narzucony
                  nam komunizm, jest jednoznacznie i (nieomal powszechnie) uswiadamiany z
                  dzialaniami zydowskiej kliki. Nie bede tu teraz rozwazal, czy jest to poglad
                  uzasadniony, czy tez nie; przyjmuje jedynie, ze taka swiadomosc w
                  spoleczenstwie istnieje. Wiemy doaskonale, ze antysemityzm wystepuje w krajach,
                  ktore "dobrodziejstw" komunizmu nigdy nie zaznaly, co wiecej, w krajach, w
                  ktorych demokracja, czy pluralizm, sa znacznie glebiej zakorzenione niz w
                  Polsce. Czyli, i o tym jak sadze mowi Kaczmarski, antysemityzm polski ma swoje
                  dodatkowe podloze w komunistycznej tragedi jaka przezylismy- nie odbieram tego
                  (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow, ale jako probe zrozumienia zrodel
                  naszego antysemityzmu.

                  > Mimo ,że Kaczmarski oskarża grupę Polaków zwišzanych z Radiem Maryja , to
                  > ostatnie słowa o splunięciu wkładajš wszystkich Polaków do jednego
                  > antysemickiego worka.Czy ma wprowadzić mnie w lepszy nastrój fakt ,że tego
                  >nie
                  > zrobił (tak domniemam)tylko obracał w pamięci kryminał?Czy mam łagodniej
                  > patrzeć , bo walczy ze �mierciš?
                  > Nie.bo tym bardziej opisuje swoje mysli � dla potomnych.
                  > Co czułem po przeczytaniu � niesmak.Niesmak wobec Kaczmarskiego,
                  > bo jak już Ci wcze�niej napisałem-chyba żyję w innym �wiecie,bez tych
                  >problemów

                  istnieje taka relacja:
                  Jesli mamy do czynienia z jakims pozytywnym zjawiskiem doczycacym (ogolnie)
                  wydarzen w Polsce, to zdecydowana wiekszosc rodakow sie z tym identyfikuje (bez
                  wzgledu czy pozytywne zjawisko dotyczy jednostek, wiekszych czy mniejszych
                  grup). Inaczej jest gdy mamy do czynienia z czyms negatywnym- pierwsza
                  (zrozumiala) reakcja jest zastrzezenie "ja z tym nie mam nic wspolnego". Czyli,
                  ze poczucie wspolnoty z jakim mamy do czynienia w przypadku pierwszym zamienia
                  sie w cos zupelnie przeciwnego- nie odbieramy tego jako cos wyniklego z naszej
                  wspolnoty, ale jako dzialania poszczegolnych osob. Pytanie jakie mam, to czy
                  jest to sluszne odbieranie i czy nie jestesmy (jednak), kazdy z nas z osobna w
                  jakims stopniu odpowiedzialni za to co sie dzieje w Polsce? Bez wzgledu na to
                  czy dane zjawisko jest nam obojetne, czy nawet niemile. Nie jestem szczesliwy,
                  ze Kaczmarski pluje w moja strone, ale Panskiego niesmaku nie podzielam.

                  b.
                  • gini Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ 30.06.03, 18:50
                    Gość portalu: bronek napisał(a):

                    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Mimo ,że Euromir praktycznie wszystko naswietlił.Mógłbym jedynie polemizow
                    > ać
                    > > z interpretacjš słów:
                    > >
                    > > ale go zakrzyczala rakowa rodzina.
                    > > - Niech pan tutaj nie broni zydowskiej bolszewii!
                    > >
                    > > Pierwsze spostrzeżenie to uogólnienie stosowane przez Kaczmarskiego.Sš w
                    > >Polsce
                    > > antysemici różnego kalibru.Sam kiedy� na forum napisałem zdanie chwalšce
                    > > jednorodno�ć etnicznš Polski,po czym dostałem ostrš reprymendę ,abym zapal
                    > ił
                    > > �wieczki na ołtarzu Hitlera i Stalina.Zastanowiłem się potem nad swoimi
                    > >słowami
                    > > i doszedłem do wniosku ,że nie wynikały one z moich przemy�leń,tylko je
                    > >gdzie�
                    > > słyszałem i bezwiednie powtórzyłem,nie zastanawiajšc się nad ogromem trage
                    > dii
                    > > jaka ten stan poprzedzała.Ale nie słyszšłem ich na co dzień,to nie było
                    > > nagminne, a z tekstu jaki zaserwował nam Kaczmarski �ale go zakrzyczała
                    > rakowa
                    > > rodzina� wynika ,że ten neutralny,ten obojętny Polak jest w mniejszo�ci,a
                    > > reszta go zakrzyczała.Był nim telewidz i słowa o obronie zydowskiej
                    > bolszewii
                    > > miały słuzyć do zmuszenia go do milczenia.Chyba nie chodziło o pomniejszen
                    > ie
                    > > win strony żydowskiej.Przecież mamy tu na forum przykłady takiego zachowan
                    > ia,
                    > > gdy trafi się kto� poddajšcy w wštpliwo�ć zasadno�ć ataków na Żydów,można
                    > > usłyszeć �a co tak bronisz Żydów,czy jeste� Polakiem?�
                    > > Kaczmarski chciał chyba przedstawić ten sam mechanizm zmuszajšcy do milcze
                    > nia.
                    >
                    > ja sobie fragment, ktory Pan rozwaza tlumacze nastepujaco:
                    > Polski antysemityzm to swego rodzaju fenomen, a to z tego wzgledu, ze
                    narzucony
                    >
                    > nam komunizm, jest jednoznacznie i (nieomal powszechnie) uswiadamiany z
                    > dzialaniami zydowskiej kliki. Nie bede tu teraz rozwazal, czy jest to poglad
                    > uzasadniony, czy tez nie; przyjmuje jedynie, ze taka swiadomosc w
                    > spoleczenstwie istnieje.

                    Faktem jest, ze czesc Zydow byla dosc silnie zwiazana z komunizmem, faktem
                    jest, ze glownie Zydzi z UB bardzo zle sie zapisali w pamieci Polakow, z
                    drugiej strony Polacy nie lubia Rosjan, z tym, ze o antyrusycyzm nie jest jakby
                    w ogole dostrzegany, problem stanowi tylko i wylacznie antysemityzm dziwne to
                    troche.
                    Nie za bardzo lubimy tez Niemcow, co raczej jest rowniez zrozumiale i o to nikt
                    nie ma pretensji ale jak sie skrytykuje Zydow za ich dzialalnosc w UB od razu
                    dostaje sie etykietke antysemity...
                    Mozna krytykowac Niemcow za gestapo , Rosjan za NKWD natomiast napisac cos o ,
                    na takich Polakach jak Dzierzynski czy Jaruzelski mozna wieszac psy ale o
                    Zydach z UB napisac cokolwiek to juz jest antysemityzm.




                    Wiemy doaskonale, ze antysemityzm wystepuje w krajach,
                    >
                    > ktore "dobrodziejstw" komunizmu nigdy nie zaznaly, co wiecej, w krajach, w
                    > ktorych demokracja, czy pluralizm, sa znacznie glebiej zakorzenione niz w
                    > Polsce. Czyli, i o tym jak sadze mowi Kaczmarski, antysemityzm polski ma
                    swoje
                    > dodatkowe podloze w komunistycznej tragedi jaka przezylismy- nie odbieram
                    tego
                    > (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow, ale jako probe zrozumienia zrodel
                    > naszego antysemityzmu.
                    >
                    Prosze pana a dlaczego to antysemityzm polski mialby byc czyms szczegolnym?
                    Sam pan pisze, ze wystepuje on wszedzie, swieta inkwizycja w Hiszpani , Ustawy
                    Norymberskie i holocaust, dlaczego tak podkresla sie wlasnie ten polski
                    antysemityzm?


                    > > Mimo ,że Kaczmarski oskarża grupę Polaków zwišzanych z Radiem Maryja , to
                    > > ostatnie słowa o splunięciu wkładajš wszystkich Polaków do jednego
                    > > antysemickiego worka.Czy ma wprowadzić mnie w lepszy nastrój fakt ,że tego
                    >
                    > >nie
                    > > zrobił (tak domniemam)tylko obracał w pamięci kryminał?Czy mam łagodniej
                    > > patrzeć , bo walczy ze �mierciš?
                    > > Nie.bo tym bardziej opisuje swoje mysli � dla potomnych.
                    > > Co czułem po przeczytaniu � niesmak.Niesmak wobec Kaczmarskiego,
                    > > bo jak już Ci wcze�niej napisałem-chyba żyję w innym �wiecie,bez tych
                    > >problemów
                    >
                    > istnieje taka relacja:
                    > Jesli mamy do czynienia z jakims pozytywnym zjawiskiem doczycacym (ogolnie)
                    > wydarzen w Polsce, to zdecydowana wiekszosc rodakow sie z tym identyfikuje
                    (bez
                    >
                    > wzgledu czy pozytywne zjawisko dotyczy jednostek, wiekszych czy mniejszych
                    > grup). Inaczej jest gdy mamy do czynienia z czyms negatywnym- pierwsza
                    > (zrozumiala) reakcja jest zastrzezenie "ja z tym nie mam nic wspolnego".
                    Czyli,
                    >
                    > ze poczucie wspolnoty z jakim mamy do czynienia w przypadku pierwszym
                    zamienia
                    > sie w cos zupelnie przeciwnego- nie odbieramy tego jako cos wyniklego z
                    naszej
                    > wspolnoty, ale jako dzialania poszczegolnych osob. Pytanie jakie mam, to czy
                    > jest to sluszne odbieranie i czy nie jestesmy (jednak), kazdy z nas z osobna
                    w
                    > jakims stopniu odpowiedzialni za to co sie dzieje w Polsce?

                    Prosze pana, czy mozna stosowac uogolnienia?Czy antysemityzm to nie jest jedno
                    z takich uogolnien?
                    Kazdy Zyd jest z natury zly- zgadza sie pan z tym?
                    Kazdy Polak to antysemita.-z tym tez sie pan zgodzi?




                    Bez wzgledu na to
                    > czy dane zjawisko jest nam obojetne, czy nawet niemile. Nie jestem
                    szczesliwy,
                    > ze Kaczmarski pluje w moja strone, ale Panskiego niesmaku nie podzielam.
                    >
                    > b.

                    Ja podzielam , bo jezeli Kaczmarski krytykuje antysemityzm, nie moze pluc, i
                    krzyczec, ze kazdy Polak to antysemita.
                    • Gość: bronek piszemy o czyms innym n/t IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 21:49
                  • Gość: AndrzejG Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 21:34
                    Panie Bronku

                    Może łatwiej nam będzie się rozmawiało używając drugiej osoby?
                    Forma 'Pan' nadaje rozmowie pewnej sztywności ,choć ma znamiona pełnej kultury.
                    Myślę ,że nam nie są potrzebne takie sztuczne znamiona ludzi kulturalnych.


                    'Syty nie zrozumie głodnego'.
                    Trudno jest powiedzieć jaki jest sens wiersza Kaczmarskiego ,bez postawienia
                    się na jego pozycji.Czy to potrafimy?Jeśli o mnie chodzi , to nie jestem tego
                    pewien.Może jutro spróbuję przeanalizować wiersz,ale nie obiecuję.

                    Pozdrawiam

                    Andrzej
                    • Gość: bronek Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 21:55
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Panie Bronku
                      >
                      > Może łatwiej nam będzie się rozmawiało używając drugiej osoby?
                      > Forma 'Pan' nadaje rozmowie pewnej sztywności ,choć ma znamiona pełnej
                      kultury.
                      > Myślę ,że nam nie są potrzebne takie sztuczne znamiona ludzi kulturalnych.

                      oczywiscie i z przyjemnoscia Andrzeju.

                      > 'Syty nie zrozumie głodnego'.
                      > Trudno jest powiedzieć jaki jest sens wiersza Kaczmarskiego ,bez postawienia
                      > się na jego pozycji.Czy to potrafimy?Jeśli o mnie chodzi , to nie jestem tego
                      > pewien.Może jutro spróbuję przeanalizować wiersz,ale nie obiecuję.

                      To gorzki wiersz i stawiac sie w pozycji Kaczmarskiego nic przyjemnego...

                      > Pozdrawiam
                      >
                      > Andrzej

                      Pozdrawiam
                      b.

                  • Gość: EUROMIR O POSZUKIWANIU ZRODEL ZNTYSEMITYZMU. Do P.Bronka IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 21:45
                    Szanowny Panie Bronislawie,

                    czytajac Panski post, do do pana AndrzejaG, zainteresowalem sie fragmentem, w
                    ktorym stawia Pan teze:

                    "(...)mowi Kaczmarski, antysemityzm polski ma swoje dodatkowe podloze w
                    komunistycznej tragedi jaka przezylismy (...)

                    Nastepnie wyciaga Pan wniosek :

                    "(...)nie odbieram tego (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow, ale jako
                    probe zrozumienia zrodel naszego antysemityzmu."

                    Zapomina Pan jdnak o obowiazku dowodu tezy, ktora przecie - to Pan, nie
                    Kaczmarski stawia (mowiac - nie odbieram tego...). Odnosze wrazenie, ze Pan
                    jedynie taka teze - samowolnie dosc, z powodow tylko Panu znanych - wklada w
                    jego usta.
                    Gdyz, gdzie Kaczmarski - tak jak Pan twierdzi - czegokolwiek poszukuje, a
                    zwlaszcza "zrodel naszego antysemityzmu" ?
                    Przeciez Kaczmarski, ani nic podobnego nie powiedzial, ani zadnej proby
                    zrozumienia zrodel antysemityzmu - nie podejmuje !

                    To jest - moim zdaniem - najwieksza wada tego swietnie napisanego wiersza. Brak
                    refleksji (jakicgkolwiek) wlasnie najbardziej zaskakuje, wprost rzuca sie w
                    oczy.

                    Dziwi mnie fakt, iz w ogole taka teza pojawila sie w Panskiej glowie. O wielu
                    bowiem sprawach traktuje wiersz "Odzial chorych na raka", ale z cala
                    odpowiedzialnoscia twierdze (czytalem), ze nie ma tam zadnej mowy, albo mysli,
                    ktora moznaby bylo, interpretowac, tak jak Pan sugeruje.

                    Sadze tedy, iz Panska teza nalezy do tak zwanych "poboznych", i wiecej do
                    czynienia ma z tzw.chciejstwem (mysleniem wygodnym, podbudowujacym morale
                    ubogiego w fakty i argumenty polemisty), anizeli z latwymi do odczytania (w
                    niedlugim przecie wierszu), intencjami Kaczmarskiego.

                    Rozumiem, iz Panskie poszukiwanie jakichs wartosci pozytywnych, w omawianym
                    przez nas utworze, pomogloby Panu ukazac jego przeslanie, w swietle innym,
                    anizeli, w zamiarze mial autor. Zastanawiam sie tylko: -Jaki jest sens takich
                    poszukiwan ? I czemu usiluje Pan zafalszowac intencje Jacka Kaczmarskiego ?

                    Pozdrawiam Pana :

                    Euromir
                    • Gość: bronek Re: O POSZUKIWANIU ZRODEL ZNTYSEMITYZMU. Do P.Bro IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 22:13
                      Panie Euromirze,

                      twierdze, ze polski antysemityzm ma podloze ROWNIEZ w naszej komunistycznej
                      przeszlosci. Nie twierdze, ze Kaczmarskiego zamiarem bylo nam to uswiadamiac.
                      To bylo i jest moje odczucie po przeczytaniu tego akurat fragmentu.
                      Wiersze maja to do siebie, ze wyciaganie refleksji pozostawiaja czytelnikowi.
                      Nie jestem Panie Euromirze zadnym adwokatem Kaczmarskiego (nonsens, ze
                      potrzebuje on kogos takiego), a pisze o refleksjach moich, a nie jego zamyslach.
                      Twierdzi Pan, ze sensem moich poszukiwan jest zafalszowanie idei Kaczmarskiego.
                      Nie zgadzam sie z ta opinia, a dodam jedynie, ze idee jakie przyswiecaly
                      Kaczmarskiemu sa dla mnie sprawa wtorna. "Sprawa wtorna" w tym sensie, ze od
                      momentu przeczytania tego wiersza ,jest to MOJ wiersz autorstwa Kaczmarskiego.

                      Z powazaniem.
                      b.
                      • Gość: AndrzejG Re: O POSZUKIWANIU ZRODEL ZNTYSEMITYZMU. Do P.Bro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 22:28
                        Gość portalu: bronek napisał(a):

                        "Sprawa wtorna" w tym sensie, ze od
                        > momentu przeczytania tego wiersza ,jest to MOJ wiersz autorstwa Kaczmarskiego.
                        >
                        > Z powazaniem.
                        > b.


                        To jest właśnie sens poezji.
                        Autor chciał coś powiedzieć,a czytelnik co inego rozumie.
                        Wszystko zależy od środowiska w jakim się znajduje i od ROZUMIENIA otaczającego
                        go świata.Jednym słowem , będziemy mieli z różnymi interpretacjami wiersza.

                        A.
                        • Gość: bronek Re: O POSZUKIWANIU ZRODEL ZNTYSEMITYZMU. Do P.Bro IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 22:45
                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                          > Gość portalu: bronek napisał(a):
                          >
                          > "Sprawa wtorna" w tym sensie, ze od
                          > > momentu przeczytania tego wiersza ,jest to MOJ wiersz autorstwa Kaczmarski
                          > ego.
                          > >
                          > > Z powazaniem.
                          > > b.

                          > To jest właśnie sens poezji.
                          > Autor chciał coś powiedzieć,a czytelnik co inego rozumie.
                          > Wszystko zależy od środowiska w jakim się znajduje i od ROZUMIENIA
                          otaczającego
                          > go świata.Jednym słowem , będziemy mieli z różnymi interpretacjami wiersza.
                          >
                          > A.

                          powiedzialbym, ze inspiracja odbiorcy to sens i wlasciwie jedyne kryterium (ale
                          to zapewne truizm- prosze o wyrozumialosc dla laika).

                          b.
                      • Gość: EUROMIR O POSZUKIWANIU ZRODEL ANTYSEMITYZMU.Do P.Bro IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 22:34
                        Szanowny Panie Bronislawie,

                        zgadzam sie z Panem, iz polska niechec do Zydow (zwana rowniez antysemityzmem
                        Polakow) ma dokladnie - tak, jak to Pan twierdzi - korzenie ROWNIEZ w
                        komunistycznej historii naszego kraju.

                        A propos przeslania wiersza Kaczmarskiego.
                        Wyglada na to, ze zle odczytalem Panska wypowiedz, i falszywie zrozumialem jej
                        intencje.

                        Choc przyznam, iz w dalszym ciagu (jednak) nie rozumiem, czemu, a przede
                        wszystkim, na jakiej podstawie formuluje Pan osad :

                        "(...)nie odbieram tego (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow, ale jako
                        probe zrozumienia zrodel naszego antysemityzmu."

                        Prosze mi wierzyc, nie czepiam sie, dysponuje przeciez tym samym, co i Pan
                        tekstem, a jednak nic...

                        Pozdrawiam Pana :

                        Euromir


                        • Gość: bronek Re: O POSZUKIWANIU ZRODEL ANTYSEMITYZMU.Do P.Bro IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 23:18
                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                          > Szanowny Panie Bronislawie,
                          >
                          > zgadzam sie z Panem, iz polska niechec do Zydow (zwana rowniez antysemityzmem
                          > Polakow) ma dokladnie - tak, jak to Pan twierdzi - korzenie ROWNIEZ w
                          > komunistycznej historii naszego kraju.
                          >
                          > A propos przeslania wiersza Kaczmarskiego.
                          > Wyglada na to, ze zle odczytalem Panska wypowiedz, i falszywie zrozumialem
                          jej
                          > intencje.
                          >
                          > Choc przyznam, iz w dalszym ciagu (jednak) nie rozumiem, czemu, a przede
                          > wszystkim, na jakiej podstawie formuluje Pan osad :
                          >
                          > "(...)nie odbieram tego (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow, ale jako
                          > probe zrozumienia zrodel naszego antysemityzmu."
                          >
                          > Prosze mi wierzyc, nie czepiam sie, dysponuje przeciez tym samym, co i Pan
                          > tekstem, a jednak nic...
                          >
                          > Pozdrawiam Pana :
                          >
                          > Euromir

                          Panie Euromirze,

                          "(...)nie odbieram tego (podobnie jak Pan)jako probe obrony Zydow(...)- az
                          dotad odnosze sie do postu Andrzeja (dokladnie"nie chodzilo o pomniejszanie win
                          strony zydowskiej")- Andrzej pisal dalej o praktykach przymuszania do milczenia
                          na forum- a ja od tego momentu stwierdzam co juz Pan wie. Przyznaje, wypadlo
                          niezbyt przejrzyscie, ale odnosilo sie do postu Andrzeja. Nie dostrzegam w tym
                          wierszu nic na temat winy strony zydowskiej.

                          Z powazaniem
                          b.


    • Gość: CCCP Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.acn.pl 30.06.03, 09:38
      Wiersz Kaczmarskiego ukazał się w:

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030628/plus_minus_a_15.html


      W wersji cytowanej przez p. Euromira, nie zawiera przypisu do występującego w nim imienia Adzik (Hitler):


      - Polacy Adzikowi* winni są pomniki

      za to, że tyle tego robactwa wypalił!

      Przypis:

      *Adzik - w pewnych kręgach czułe zdrobnienie od Adolfa (Hitlera)

      ------------

      Podzieliłem się już na tym Forum własnym odczuciem. Ten przypis mający w założeniu obiektywizować zdarzenie i przedstawić je jako autentyczne, choć wyrażone wjęzyku poezji, budzi wątpliwości.

      Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w Polsce zdrabniał w ten sposób imię Adolf. Nie słyszałem, żeby ktoś "czule" zdrabniał imię Hitlera.

      Moje wątpliwości budzi też wyrażenie "w pewnych kręgach". Autor dzieli się z nami wiedzą, którą on i my niby posiadamy - na zasadzie "wiecie - rozumiecie, nie warto dalej gadać". Ale tak naprawdę tylko on wie, co ma na myśli.

      Ten przypis - moim zdaniem - zamiast wzmacniać, osłabia wymowę wiersza. To - moim zdaniem - ślad odejścia od spontanicznej reakcji na poetycką inspirację w stronę publicystycznej tezy udającej spontan.

      C.
      • Gość: CCCP Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.acn.pl 30.06.03, 09:48
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Wiersz Kaczmarskiego ukazał się w:
        >
        > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030628/plus_minus_a_15.html
        >
        >
        > W wersji cytowanej przez p. Euromira, nie zawiera przypisu do występującego w n
        > im imienia Adzik (Hitler):
        >
        >
        > - Polacy Adzikowi* winni są pomniki
        >
        > za to, że tyle tego robactwa wypalił!
        >
        > Przypis:
        >
        > *Adzik - w pewnych kręgach czułe zdrobnienie od Adolfa (Hitlera)
        >
        > ------------
        >
        > Podzieliłem się już na tym Forum własnym odczuciem. Ten przypis mający w założe
        > niu obiektywizować zdarzenie i przedstawić je jako autentyczne, choć wyrażone w
        > języku poezji, budzi wątpliwości.
        >
        > Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w Polsce zdrabniał w ten sposób imię Adolf. Nie
        > słyszałem, żeby ktoś "czule" zdrabniał imię Hitlera.
        >
        > Moje wątpliwości budzi też wyrażenie "w pewnych kręgach". Autor dzieli się z na
        > mi wiedzą, którą on i my niby posiadamy - na zasadzie "wiecie - rozumiecie, nie
        > warto dalej gadać". Ale tak naprawdę tylko on wie, co ma na myśli.
        >
        > Ten przypis - moim zdaniem - zamiast wzmacniać, osłabia wymowę wiersza. To - mo
        > im zdaniem - ślad odejścia od spontanicznej reakcji na poetycką inspirację w st
        > ronę publicystycznej tezy udającej spontan.
        >
        > C.

        Jeszcze słówko.

        Bywałem nie jeden raz świadkiem, w różnych środowiskach, kiedy stwierdzenia typu "Hitler zbrodniarz, ale dobrze zrobił, że Żydów wybił", spotykały się z natychmiastową negatywną reakcją słuchaczy. Słuchacze nie byli Żydami, nie byli też chorzy na raka.

        W wierszu Kaczmarskiego podskórne przesłanie jest takie: Polacy we własnym gronie przyjmują tego typu opinie bez protestu. Przyjmują nawet w obliczu zbliżającej się śmierci.

        Przepowiadam temu wierszowi zagraniczną karierę. Zwłaszcza że został wspaniale napisany.

        C.
      • rycho7 Kto sieje wiatr ten zbiera burze 30.06.03, 10:24
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > - Polacy Adzikowi* winni są pomniki
        > za to, że tyle tego robactwa wypalił!
        >
        > Przypis:
        >
        > *Adzik - w pewnych kręgach czułe zdrobnienie od Adolfa (Hitlera)
        >
        > ------------
        >
        > Podzieliłem się już na tym Forum własnym odczuciem. Ten przypis mający w
        założe
        > niu obiektywizować zdarzenie i przedstawić je jako autentyczne, choć wyrażone
        w
        > języku poezji, budzi wątpliwości.
        >
        > Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś w Polsce zdrabniał w ten sposób imię Adolf.
        Nie
        > słyszałem, żeby ktoś "czule" zdrabniał imię Hitlera.
        >
        > Moje wątpliwości budzi też wyrażenie "w pewnych kręgach". Autor dzieli się z
        na
        > mi wiedzą, którą on i my niby posiadamy - na zasadzie "wiecie - rozumiecie,
        nie
        > warto dalej gadać". Ale tak naprawdę tylko on wie, co ma na myśli.
        >
        > Ten przypis - moim zdaniem - zamiast wzmacniać, osłabia wymowę wiersza. To -
        mo
        > im zdaniem - ślad odejścia od spontanicznej reakcji na poetycką inspirację w
        st
        > ronę publicystycznej tezy udającej spontan.

        Wydaje mi sie, ze bywam czasami w kregach, w ktorych zapewne moglbym uslyszec
        zdrobnienie Adzik. Ale tego zdrobnienia dotychczas nie slyszalem. Nie slyszalem
        tez nigdy opinii, ze Hitler dobrze zrobil. Natomiast dosc latwo jest zauwazyc
        narastajaca niechec do szarogeszacych sie przedstawicieli Zydow. Przemysl
        holocaustu przynosi swoje efekty. Jezeli efekty beda nadal takie jak dotychczas
        to i doczekamy sie zniwa. Kto sieje wiatr ten zbiera burze.

        Przyznam sie, ze po wielu miesiacach bronienia Polski i Polakow przed
        pomowieniami syjonistow jestem juz zmeczony. Nie pamietam abym zetknal sie ze
        stwierdzeniem w jezyku polskim, ze Hitler slusznie wymordowal Zydow. Moze ktos,
        gdzies, ale nigdy w mojej obecnosci. Przyjmuje wiec to jako pomowienie.
        Przyjmuje to takze jako prawdziwy przejaw checi pojednania Zydow z Polakami.

        Dlaczego mialbym sie pojednac z kims kto na sile robi ze mnie antysemite?
        • Gość: CCCP Re: Kto sieje wiatr ten zbiera burze IP: *.acn.pl 30.06.03, 10:33
          rycho7 napisał:

          Nie pamietam abym zetknal sie ze
          > stwierdzeniem w jezyku polskim, ze Hitler slusznie wymordowal Zydow. Moze ktos,
          >
          > gdzies, ale nigdy w mojej obecnosci.

          Zetknąłem się. Ostatnio gdzieś na początku lat sześćdziesiątych. Trudno mi określić, na ile ci, którzy tę opinię wyrażali, byli w pełni władz psychicznych. Pamiętam natomiast, że byli natychmiast usadzani i to ostro.

          > Przyjmuje wiec to jako pomowienie.

          Jestem skłonny przyznać Ci rację.

          > Przyjmuje to takze jako prawdziwy przejaw checi pojednania Zydow z Polakami.
        • Gość: AdamM Wiersz Kaczmarskiego IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 10:41
          napawa smutkiem. Dlatego, ze oto widzimy polską rzeczywistosc mentalną w
          barwach czarnych jedynie. Umierają na raka a jeszcze chcą dokopać Żydom. I,
          jakżeby inaczej, przy okazji sluchając Radia Maryja. A cóż robi ów nieszczęsny,
          zaszczuty przez Polaków Żyd? On czyta kryminał. Jedyny sprawiedliwy, niewinny,
          słucha i ocenia. Ocenia polskie bagno. Co za obrzydliwość. Ale czy to nowum?
          Kolejny Żyd, dla ktorego Polacy sa be? Nie pierwszy i nie ostatni. Czyżby
          jedyni Żydzi, ktorych można darzyć sypatią to byli Zydzi z Izraela? Czy wszyscy
          inni, tu w Polsce, w USA i gdzie jeszcze, zawsze będa widzieli w Polakach
          swoich oprawców - jak nie mentalnych to fizycznych? Oj przyslużyl się Pan Panie
          Kaczmarski swoim wierszem sprawie pojednania polsko-zydowskiego, przysluzyl. A
          tak swoją drogą to czy Pan pisal ten list prawidlowo postrzegając
          rzeczywistość? No bo czy po morfinie, alkoholu, w oparach urojeń (mam nadzieję,
          ze nie paranoidalnych w przebiegu schizofrenii) rzeczywistośc postrzega się
          prawidlowo? Nie sugeruję,ze Pan cierpi na ktoreś z powyższych, ale sugeruję, ze
          coś z Pana postrzeganiem realu jest nie tak. Nie wiem co się na to zlozylo. I
          się pewnie nie dowiem. Ja nie widze i nie slysze tego, co pan. Dlaczego? Moze z
          powodów etnicznych? Nie wiem.


          A.

      • Gość: EUROMIR Re: POETYCKI SYMPOZJON. ZAPRASZAM................ IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 13:52
        Szanowny Panie CCCP,

        faktycznie, w cytowanym przeze mnie tekscie "wypadl", przez ma nieuwage, jako,
        ze na koncu tekstu, zamieszczony tam odsylacz, o "Adziku". Za moja nieuwage
        przepraszam.

        Niniejszy watek, tak naprawde, jest Panskiego autorstwa. To Pan rozpoczal temat
        zwracajac uwage na publikacje wiersza w "Rzeczpospolitej". Zdziwilo mnie marne
        powodzenie watku. A, ze cisnelo mi sie na usta wiele uwag i pytan... Stad moja
        decyzja, o przypomnieniu go forumowej publicznosci.

        A propos "Adzika". Ja tez nigdy nie spotkalem sie z uzyciem tego zdrobnienia, w
        stosunku do imienia Adolf.

        Dobrze tez, iz zwraca Pan uwage, na (przegapiona przeze mnie) fraze - "w
        pewnych kregach".
        Tak to sformulowanie jest b.symptomatyczne dla tego wiersza, i wiele o
        Kaczmarskim mowi.

        Pozdrawiam Pana serdecznie :

        Euromir


        Gość portalu: CCCP napisał(a):

    • Gość: cs137 Ogórkiem trzeba Kaczmarskiego poszczuć! IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 09:46
      Ogórek! Do nogi! Siad! Dobry piesek, dobry...
      Kaczmarskiego widzi? Dobrze!
      Wyczha! Bierz go! Bierz go! Wyczha! Wyczha! Tally-ho! Wyczha!
    • karlin odchodzić w nienawiści 30.06.03, 11:09
      z obrzydzeniem na ustach
      z donosem w dłoni
      z pogardą
      pustoszącą serce
      i cementującą
      bryły pomników

      to wielka
      sztuka
    • tete dedykuję cynikom 30.06.03, 14:28

      Oddział chorych na raka. Cierpienie i niezgoda na wyrok.
      Bunt wobec tego co nieuniknione.
      Ucieczka w Boga – jeśli ktoś wierzy. Ucieczka w nadzieję na wyzdrowienie.
      Ucieczka od myślenia o śmierci – w cokolwiek - nawet w czytanie kryminału.

      I nie potrafię nie myśleć o Jacku, który w swej chorobie - cierpiał i bał się –
      jak każdy przecież.

      Strach przed śmiercią nie czyni nas lepszymi ludźmi. Może czasem ... zmienia
      nam sposób patrzenia na świat, siebie - wywołuje refleksję i chęć naprawienia
      cudzej krzywdy. Jeśli uświadomimy sobie, że krzywdziliśmy ...

      Ilu z Was – dyskutantów – było na takim „terminalnym” oddziale ... ? Ilu z Was
      miało okazję rozmawiać „o życiu” z tymi, których życie się kończy ...?

      To nie są dyskusje przy szklaneczce i cygarach po dobrej kolacji ...

      To nie są dyskusje na forum ...

      W spranej pasiastej piżamie, zawsze zbyt obszernej , z obtłuczonym kubkiem
      wystygłej herbaty – na szpitalnym korytarzu – rozmawia się o życiu, którego
      została garść ... dlatego poraża każde nienawistne słowo ...


      tete
      • nurni Re: dedykuję cynikom 30.06.03, 15:08
        tete napisała:

        >
        > Oddział chorych na raka. Cierpienie i niezgoda na wyrok.
        > Bunt wobec tego co nieuniknione.
        > Ucieczka w Boga – jeśli ktoś wierzy. Ucieczka w nadzieję na wyzdrowienie.
        >
        > Ucieczka od myślenia o śmierci – w cokolwiek - nawet w czytanie krymin
        > ału.
        >
        > I nie potrafię nie myśleć o Jacku, który w swej chorobie - cierpiał i bał
        się
        > –
        > jak każdy przecież.
        >
        > Strach przed śmiercią nie czyni nas lepszymi ludźmi. Może czasem ... zmienia
        > nam sposób patrzenia na świat, siebie - wywołuje refleksję i chęć naprawienia
        > cudzej krzywdy. Jeśli uświadomimy sobie, że krzywdziliśmy ...
        >
        > Ilu z Was – dyskutantów – było na takim „terminalnym” o
        > ddziale ... ? Ilu z Was
        > miało okazję rozmawiać „o życiu” z tymi, których życie się kończy .
        > ..?
        >
        > To nie są dyskusje przy szklaneczce i cygarach po dobrej kolacji ...
        >
        > To nie są dyskusje na forum ...
        >
        > W spranej pasiastej piżamie, zawsze zbyt obszernej , z obtłuczonym kubkiem
        > wystygłej herbaty – na szpitalnym korytarzu – rozmawia się o życiu,
        > którego
        > została garść ... dlatego poraża każde nienawistne słowo ...
        >
        >
        > tete

        moge podpisac sie pod calym Twoim listem Tete

        po czym...nie zgodzic sie z Toba

        wiersz Kaczmarskiego to wyraz jego buntu
        mozemy rozumiec oklicznosci jego powstania
        nie wiem skad wiesz ze nie zdajemy sobie z nich sprawy...?

        ale nie wiem tez dlaczego uwazasz
        ze powinnismy przejsc nad jego wymowa w milczeniu

        nikt nie robi z Kaczmarskiego wariata
        tak jak to zrobiono swego czasu z Herbertem

        nikt nie podnosi ze Kaczmarski widac pisal to ..wybacz
        po morfinie

        nikt wreszcie nie pisze ze bredzi cos w omanach
        miedzy jedna czy druga zapascia...

        to chyba dobrze ze Kaczmarski jest w tym watku traktowany jak kazdy z nas
        jak czlowiek

        piszesz ze to nie sa dyskusje na forum
        ktos inny moglby postawic teze ze K nie powinien w swoim stanie
        pisac takiego czy innego wiersza

        oboje bylibyscie w bledzie
        tak mysle

        pozdrawiam

        nurni
        • tete Re: dedykuję cynikom 30.06.03, 15:47
          nurni napisał:

          > piszesz ze to nie sa dyskusje na forum
          > ktos inny moglby postawic teze ze K nie powinien w swoim stanie
          > pisac takiego czy innego wiersza
          >
          > oboje bylibyscie w bledzie
          > tak mysle

          Nurni,
          pewnie wyraziłam się niezbyt zrozumiale ; chodziło mi o to, że takie rozmowy
          gdy śmierć zaraz już - są inne niż dyskusje przez nas prowadzone - na forum ...
          wstrząsnął mną wiersz Jacka - z innych powodów, sądzę ...

          tete
      • rycho7 dlatego poraża każde nienawistne słowo 30.06.03, 15:10
        tete napisała:

        > ... dlatego poraża każde nienawistne słowo ...

        A ktore to? Nie zauwazyles mozliwosci wyboru. Moze wbrew woli autora. Ale ta
        mozliwosc wyboru tam jest.
    • hiacynth link 30.06.03, 16:07

      > Kaczmarski powiada, opuszczajac szpitalny oddzial - "jestem Zydem". Czym maja
      > byc jego slowa ? Neutralna deklaracja ? Pozegnaniem ? Czy rzuconym w twarz
      > oskarzeniem ?


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=692472&a=703342
    • Gość: Krzys52 Od lat twierdze, ze to jest Syfilis toczy i Ciebie IP: *.proxy.aol.com 30.06.03, 16:29
      Euromirku... A tu prosze - lekarze doszukali sie raka. Bardzo pocieszajace to a
      i brzmi godniej.
      .
      K.P.
    • Gość: Nu! EUROMIR post napisał... IP: *.bmj.net.pl 30.06.03, 18:12
      A ja nic nie mówię...
      Palę papierosa...




      ----------------

      "I pamiętać zawsze - ORZEŁ BIAŁY!"
      • Gość: CCCP Re: EUROMIR post napisał... IP: *.acn.pl 30.06.03, 18:45
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > A ja nic nie mówię...
        > Palę papierosa...
        >
        >
        >
        >
        > ----------------
        >
        > "I pamiętać zawsze - ORZEŁ BIAŁY!"


        To niedobrze. Z papierosów jest rak. A z raka - wiadomo co.
      • ada08 Re: EUROMIR post napisał... 30.06.03, 19:48
        Gość portalu: Nu! napisał(a):

        > A ja nic nie mówię...
        > Palę papierosa...

        Bo i co tu mówić.
        Ciszej nad tym dramatem.
        Niestety, wiersz niedobry , moim zdaniem.
        To tak , na marginesie.
        Też sobie zapalę.
        a.
        • Gość: cs137 Re: EUROMIR post napisał... IP: *.physics.orst.edu 30.06.03, 21:50
          ada08 napisała:

          > Gość portalu: Nu! napisał(a):
          >
          > > A ja nic nie mówię...
          > > Palę papierosa...
          >
          > Bo i co tu mówić.
          > Ciszej nad tym dramatem.
          > Niestety, wiersz niedobry , moim zdaniem.
          > To tak , na marginesie.
          > Też sobie zapalę.
          > a.

          Podsumowujac cala dyskusje w watku tym:

          Po pierwsze
          • Gość: cs137 Re: EUROMIR post napisał... IP: *.physics.orst.edu 30.06.03, 21:53
            Tym, co pomysleli sobie przed chwila: "Znow ten grafoman
            Cees sie odezwal", wyjasniam, ze to nie moje, ino Tuwima.

            (ci, co wiedzieli, oczywiscie sobie tak nie pomysleli).

            Pzdr., Cees
            • Gość: AdamM do ceesa IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:39
              Czy da się jakoś ladnie opisać matematycznie droge czlowieka, ktory by szedł
              ruchem jednostajnym zawsze mając slonce przed sobą przez caly dzień? Jaką
              figurą (z grubsza) bylaby trasa jego wędrówki?


              A.

              • pulbek Re: do ceesa 30.06.03, 23:03
                Gość portalu: AdamM napisał(a):

                > Czy da się jakoś ladnie opisać matematycznie droge czlowieka, ktory by szedł
                > ruchem jednostajnym zawsze mając slonce przed sobą przez caly dzień? Jaką
                > figurą (z grubsza) bylaby trasa jego wędrówki?

                To co prawda nie do mnie, ale ja lubie kiedy dyskusja schodzi na powazne
                tematy, wiec odpowiem.

                Mi wychodzi, ze jezeli zaniedbamy zakrzywienie powierzchni ziemi (predkosc
                czlowieka jest mala, wiec mozna to zrobic), i zalozymy ze czlowiek idzie takze
                cala noc, kierujac sie w strone rzeczywistego polozenia slonca, to bedzie szedl
                po elipsie i po uplywie doby znajdzie sie tam gdzie na poczatku.
                Stopien "splaszczenia" elipsy zalezy od kata nachylenia plaszczyzny obrotu
                slonca do powierzchni ziemi, czyli od pory roku z grubsza rzecz biorac.

                Jezeli czlowiek w nocy idzie spac, to codziennie zatacza jakis fragment elipsy
                i powolutku przesuwa sie na poludnie (o ile slonce w poludnie jest na poludniu,
                co np. w Argentynie nie jest prawda smile ). Jezeli dzien trwa dluzej niz 12
                godzin, to czlowiek codziennie zatacza mala petelke.

                O ile cos mi sie nie pomylilo, co byc moze. Slonce juz zaszlo i nie mialem
                czasu sprawdzic.

                Pulbek.
                • Gość: cs137 Re: Do Adama i Pulbeka IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 23:40
                  Adamie, chyba Pulbek juz odpowiedzial.

                  Pulbeku! Słuchaj, moje ostantnie "snafu" z algebrami Boolea to przecież
                  świetny temat na nowy limeryk!

                  Dzisiaj jadąc do pracy słuchałem radia, i słyszałem, że cały czas o Tobie
                  mówili. Co chwila powtarzało sie słowo "Pulbek".
                  Ja muszę Ci sie w zaufaniu przyznać, że, pomimo ponad 20 lat w USA, ja dotąd
                  angielskiego ani w ząb... Więc nie wiem, o czym tam było, czy mówili o Tobie
                  dobrze, czy źle?
                  Może zapytasz, jak to możliwe, że ja uczę, nie znając angielskiego? Odpowiedź
                  jest prosta: ma się te zdolności aktorskie!

                  Czy Ty jesteś matematykiem? Jeśli tak, to może zaczniemy sie wymieniać
                  dowcipami o fizykach i matematykach? Znasz np. dowcip o dwóch fizykach w
                  balonie? Albo o zawodach między inżynierem, fizykiem i matematykiem, jak
                  ogrodzić najwiekszy obszar, majac do dyspozycji zwój siatki? W tych dowcipach,
                  ktoóre znam, to czasami fizyk "wygrywa" , a czasami matematyk. Ja niby jako
                  fizyk powinienem trzymać strone fizyków
                  • pulbek Re: Do Adama i Pulbeka 30.06.03, 23:51
                    Gość portalu: cs137 napisał(a):

                    > Dzisiaj jadąc do pracy słuchałem radia, i słyszałem, że cały czas o Tobie
                    > mówili. Co chwila powtarzało sie słowo "Pulbek".

                    Teraz juz na to za pozno. Sami sie w to wrabali. Jak poczniesz, tak spoczniesz,
                    jak napisal Xiadz Baka. A powiedzenie "Uwazaj Belka, bedzie rebelka" nabierze
                    teraz nowego wymiaru.

                    > Czy Ty jesteś matematykiem? Jeśli tak, to może zaczniemy sie wymieniać
                    > dowcipami o fizykach i matematykach?

                    Jestem. Ale moze nie psujmy Euromirowi watku. Zreszta, powiedzmy sobie
                    szczerze, i tak napewno znamy te same dowcipy smile

                    Pulbek.
                • Gość: AdamM Dziekuje bardzo - IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 21:06
                  czyli mozna przyjąc, ze idac od rana do wieczora zrobię pol elipsy? Dość
                  poteżnie to skomplikowane chyba bo przecież:

                  - gdyby opisywać predkośc słonca jako predkośc katową po okregu to czy ona
                  bylaby jednostajna? A co z katem wzgledem powierzchni ziemi? Czy slonce w
                  poludnie nie mialoby mniejszej predkosci katowej?

                  Adam
                  • pulbek Re: Dziekuje bardzo - 02.07.03, 00:09
                    Gość portalu: AdamM napisał(a):

                    > czyli mozna przyjąc, ze idac od rana do wieczora zrobię pol elipsy?

                    Jezeli slonce wzejdzie dokladnie na wschodzie i zajdzie dokladnie na zachodzie,
                    to tak.

                    >
                    > - gdyby opisywać predkośc słonca jako predkośc katową po okregu to czy ona
                    > bylaby jednostajna? A co z katem wzgledem powierzchni ziemi? Czy slonce w
                    > poludnie nie mialoby mniejszej predkosci katowej?

                    Slonce w plaszczyznie swojego (pozornego, rzecz jasna) ruchu ma stala predkosc
                    katowa. Natomiast dla piechura liczy sie predkosc katowa slonca rzuconego na
                    powierzchnie Ziemi, a ta nie jest stala, tylko odpowiada ruchowi jednostajnemu
                    (liniowo) po elipsie. Dlatego w poludnie (i o polnocy) predkosc katowa jest
                    najwieksza, a o szostej wieczorem i rano - najmniejsza. Tak mi si wydaji
                    przynajmniej.

                    Acha, moze nie dawaj sobie glowy ucinac za te elipse, co? Ja tego nie
                    policzylem, tylko zgadlem. To mi wyglada na elipse po prostu.

                    Pulbek.
    • Gość: cs137 DZIS URODZINY MILOSZA. A CO SUGESTII PANA... IP: *.physics.orst.edu 30.06.03, 20:57
      ...EUROMIRA, ze on jest Zydem, to zaraz zabezpieczymy
      wyjasnialnosc (uzywajac ulubionego zwrotu Kolegi
      Kierownika, ktorego
      • gini Re: DZIS URODZINY MILOSZA. A CO SUGESTII PANA... 30.06.03, 21:04
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > ...EUROMIRA, ze on jest Zydem, to zaraz zabezpieczymy
        > wyjasnialnosc (uzywajac ulubionego zwrotu Kolegi
        > Kierownika, ktorego
        • Gość: cs137 GDYBYM SIE CHCIAL CHWALIC, TO PRZECIEZ... IP: *.physics.orst.edu 30.06.03, 21:16
          ... nie tym, ze znam pana zaprzyjaznionego z Miloszem,
          tylko...
          (dalej sobie sama dopowiedz; ja juz nic nie napisze, bo
          wtedy dopiero sie na mnie rzucisz).

          Juz Ty mi nie podsylaj rad z "Samouczka dla snobow", ja
          bralem kursa na znacznie wyzszym poziomie, niz
          "Samouczek". W zasadzie chyba tylko Gabriela z tego Forum
          ma na tym polu jeszcze lepsze wyksztalcenie, niz ja .
          smile)))))))))))))))))

          A propos Gabrieli, czekam caly czas cierpliwie, az Ty sie
          z nia ktoregos dnia zetrzesz na tym Forum. Az sie
          oblizuje na mysl, co to bedzie za uciecha czytac taki
          watek!

          Cheers! Cees
          • Gość: Ania Re: GDYBYM SIE CHCIAL CHWALIC, TO PRZECIEZ... IP: 213.46.162.* 30.06.03, 21:30
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > ... nie tym, ze znam pana zaprzyjaznionego z Miloszem,
            > tylko...
            > (dalej sobie sama dopowiedz; ja juz nic nie napisze, bo
            > wtedy dopiero sie na mnie rzucisz).
            >

            A co mnie moze interesowac kogo Ty znasz?I tak nie mam mozliwosci sprawdzic.


            > Juz Ty mi nie podsylaj rad z "Samouczka dla snobow", ja
            > bralem kursa na znacznie wyzszym poziomie, niz
            > "Samouczek". W zasadzie chyba tylko Gabriela z tego Forum
            > ma na tym polu jeszcze lepsze wyksztalcenie, niz ja .
            > smile)))))))))))))))))
            >
            > A propos Gabrieli, czekam caly czas cierpliwie, az Ty sie
            > z nia ktoregos dnia zetrzesz na tym Forum. Az sie
            > oblizuje na mysl, co to bedzie za uciecha czytac taki
            > watek!
            >
            > Cheers! Cees

            Ja tylko sugeruje bys po pierwsze:
            Czytal watki dokladnie, i staral sie pisac na temat watku, a nie jak to robisz
            dotychczas, albo kopiesz adwersarza albo sie chwalisz.
            • Gość: cs137 Re: GDYBYM SIE CHCIAL CHWALIC, TO PRZECIEZ... IP: *.physics.orst.edu 30.06.03, 21:36
              Gość portalu: Ania napisał(a):


              > Ja tylko sugeruje bys po pierwsze:
              > Czytal watki dokladnie, i staral sie pisac na temat
              watku, a nie jak to robisz
              > dotychczas, albo kopiesz adwersarza albo sie chwalisz.

              A po drugie?

              Cees
    • Gość: bronek Panie Euromirze IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.03, 21:48
      czarne mysli mnie nachodza, o wsparcie prosze.
      Kaczmarski byl bard...juz nie jest.
      Milosz byl Milosz...juz nie jest.
      GW obrzydzil mi Pan doszczetnie.
      O innych (jesli byli) nie wiem, bo ja tu od niedawna zagladam.
      Pytanie mam do Pana w zwiazku z tym:
      Ostanie sie ktos, komu ze spokojnym sumieniem moge zaufac (nie chcialbym
      kolejnych rozczarowan przezywac)?
      Czy tez moze, ze sie z wiejska wyraze, orze pan (gruntownie) pole pod nowa
      polska kulture i nie ostanie sie nikt?

      z powazaniem
      b.
      • Gość: EUROMIR PANIE BRONISLAWIE IP: *.cm-upc.chello.se 01.07.03, 07:06
        Panie Bronislawie,

        naszly Pana czarne mysli. Prosi wiec mnie Pan o (moralne) wsparcie.
        Chetnie go udzielam, w miare moich mozliwosci.
        Niestety nie bedzie to takie latwe, skoro Panski problem wydaje sie byc
        odmiennej natury, anizeli wynikaloby to z Panskiego postu.

        Pisze Pan :

        "Kaczmarski byl bard...juz nie jest."

        A mnie nic o tym, aby juz nim nie byl, nie wiadomo.

        Kontynuuje Pan :

        "Milosz byl Milosz...juz nie jest."

        Czy aby Pan nie przesadza ? A moze to kara dla mnie, za to, ze (jak Pan mowi):

        "GW obrzydzil mi Pan doszczetnie."

        I wreszcie pyta Pan :

        " Czy tez moze, ze sie z wiejska wyraze, orze pan (gruntownie) pole pod nowa
        polska kulture i nie ostanie sie nikt?"

        Drogi Panie. Grunt pod "nowa polska kulture" orali, od polowy lat 40-tych, nasi
        niezapomniani, ideowi komunisci przywiezieni w czolgach, przez armie sowiecka.

        Dla przypomnienia. Znaczna czesc (zdecydowana wiekszosc, zwlaszcza pracownikow
        zatrudnionych "na odcinku kultury", z tych "nalecialych" wowczas osob byla
        pochodzenia zydowskiego. Wspominam o tym nie bez kozery.
        Gdyz zastanawia mnie Panska nostalgia, i tesknota za tamtymi czasami. Stwarza
        Pan wrazenie, ze brak Panu bardzo, tej wlasnie - cale szczescie dzis
        przemijajacej - "nowej" kultury.

        Zal Panu Kaczmarskiego - lecz nie ocenia Pan artysty przez pryzmat jego
        tworczosci, i postepkow. Jak chocby "Oddzialu chorych na raka". Wydaje mi sie,
        iz zbyt latwo ulega Pan politpoprawnym, gotowym opiniom. Zbyt malo ufa wlasnej
        umiejetnosci formulowania niezaleznych opinii.

        To co dobre nie zginie. Nie zginie zapewne i omawiany przez nas wiersz. Bedzie
        na przyszlosc doskonalym przykladem formalnie swietnej poezji (choc
        uslyszelismy wczoraj rowniez odmienna opinie - Pani Ady), poezji swietnej,
        aczkolwiek moralnie nie do zaakceptowania. Tak bywa ze sztuka. Komunizm i
        faszyzm, tez maja na swoim ideowym koncie, wiele udanych, ba! genialnych
        tworcow, i utworow (vide: Majakowski, Hamsun).

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
        • Gość: bronek Re: PANIE BRONISLAWIE IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 10:40
          Panie Euromirze,

          Pojecie politpoprawne nie ma dla mnie zabarwienia pejoratywnego. Jesli moje
          poglady sa w danym momencie “politpoprawne”, to ja moge sie tylko z tego stanu
          cieszyc. Nie musze byc stale w opozycji, albo inaczej: bycie w opozycji samo w
          sobie nie jest czyms wartosciujacym.
          Istotne jest, by umiec dochowac swoich pogladow (nie wykluczam tu ich
          ewoluowania), a to czy jest sie akurat politpoprawnym czy w opozycji, wynika z
          warunkow zewnetrznych. W tym kontekscie dodam jedynie, ze staram sie swoje
          poglady formuowac niezaleznie, a raczej w zaleznosci od moich przekonan.
          Doszedl Pan do wniosku, ze “zbyt malo ufam wlasnej umiejetnosci formuowania
          niezaleznych opinii“ – alez Panie Euromirze- czy to sformuowanie nie wynika z
          faktu , ze sie z Panskimi pogladami nie zdadzam?
          Gdybym je podzielal, to czy okreslilby Pan podobnie? To taka mala sprzecznosc.
          O tym jakie kryteria stosuje przy ocenie Kaczmarskiego pisalem juz w innych
          postach i nie bede sie tutaj powtarzal.

          Panie Euromirze, zgadzam sie z Pana pogladem, ze „Grunt pod "nowa polska
          kulture" orali, od polowy lat 40-tych, nasi niezapomniani, ideowi komunisci
          przywiezieni w czolgach, przez armie sowiecka.“ i , doprawdy, uwazam, ze nie
          mamy sie czego wstydzidz, majac na uwadze
          ten fakt.
          Niepokoi mnie inna sprawa. Pan rozwaza wszelka tworczosc z tej wlasnie
          perspektywy, dopatrujac sie w kazdym utworze niezgodnym z Pana swiatopogladem,
          ze jest on w jakiejs mierze wynikiem manipulacji ze strony owej, narzuconej nam
          kiedys sila grupy.
          To bardzo niebezpieczne podejscie, bo prowadzi w efekcie do antagonizmow i
          coraz wiekszych podzialow i to na zasadzie „MY“ i reszta-szumowiny. Przy czym
          tych „my „ jest coraz wiecej, sa coraz mniejsze, a co za tym idzie- z
          perspektywy jednostki- szumowin jest rowniez coraz wiecej.To jest aproduktywne
          a konsekwencja tego jest nihilizm.
          Niech Pan pomysli o nastrojach spolecznych jakie sa obecnie w Polsce i
          zastanowi sie czy to co napisalem ma jakies odniesienie do polskich realiow.
          I to mniej wiecej to mialem na mysli piszac, ze „Kaczmarski byl bard...juz nie
          jest (...)- jest -dla coraz mniejszej grupy
          Dla Pana wiersz Kaczmarskiego jest moralnie nie do zaakceptowania, bo ocenia
          go Pan z jednej tylko, opisanej przeze mnie perspektywy
          Ja wiem , ze sa to sprawy trudne, bolesne nieraz (i niech Pan nie mysli, ze
          tylko dla Pana).
          Ja osobiscie nie chce rozwazac wszystkiego z perspektywy zaprzeszlych
          interesow, ukladow
          czy martwych ideologii. Nie mozemy bez przerwy ogladac sie w przeszlosc, nie
          mozemy ludzi bez konca rozliczac. Nie mozemy bez konca podejrzewac siebie
          wzajemnie o zla wole. Z takim podejsciem nie da sie niczego budowac.
          Spoleczenstwa Pan sobie Panie Euromirze nie wymieni, moze Pan jedynie starac
          sie go wychowac, uswiadomic. Moim zdaniem dzieli Pan, a nie uswiadamia.

          Pozdrawiam
          b.
          • Gość: EUROMIR Re: PANIE BRONISLAWIE IP: *.cm-upc.chello.se 01.07.03, 15:28
            Panie Bronislawie,

            Dziekuje za nadzwyczaj ciekawy post. Milo, iz nie tak bezsensownie kpiarski w
            tonie, jak ten przedostatni.

            Pisze Pan :

            "Pojecie politpoprawne nie ma dla mnie zabarwienia pejoratywnego. Jesli moje
            poglady sa w danym momencie “politpoprawne”, to ja moge sie tylko z tego stanu
            cieszyc. Nie musze byc stale w opozycji, albo inaczej: bycie w opozycji samo w
            sobie nie jest czyms wartosciujacym."

            "Politpoprawne myslenie" - dla mnie, posiada wydzwiek negatywny, gdyz jako
            zespol norm (narzuconych przez rozmaicie /w zaleznosci od srodowiska/
            identyfikowana elite), w ogladzie swiata, wymaga akceptacji podsuwanych, na
            uzytek "szerokich mas", gotowych juz swiatopogladow.
            Nie wymaga, nie promuje samodzielnego myslenia, wrecz od niego odwodzi,
            powodujac szerzenie sie (mozolnie wypracowanej przez elity) uniformizacji
            ideowej. Zjawisko to oceniam za wysoce niebezpieczne, dla zycie intelektualnego
            spoleczenstw, mysleniem politpoprawnym dotknietych.

            Pisze Pan dalej :

            "Niepokoi mnie inna sprawa. Pan rozwaza wszelka tworczosc z tej wlasnie
            perspektywy, dopatrujac sie w kazdym utworze niezgodnym z Pana swiatopogladem,
            ze jest on w jakiejs mierze wynikiem manipulacji ze strony owej, narzuconej nam
            kiedys sila grupy.
            To bardzo niebezpieczne podejscie, bo prowadzi w efekcie do antagonizmow i
            coraz wiekszych podzialow i to na zasadzie „MY“ i reszta-szumowiny."

            I tym razem musze sie z Panem niezgodzic. Generalnie.
            Gdyz nie jest oczywiscie zgodne z prawda, iz manipulacji dopatruje sie "w
            kazdym utworze niezgodnym z moim swiatopogladem".
            Jasna jest rzecza, iz posiadajac, w jakis sposob zborna moralnosc
            (swiatopoglad), sila rzeczy oceniam wszystkie zjawiska otaczajacego mnie swiata
            poprzez pryzmat wlasnie tej, mojej, a nie innej moralnosci. To naturalne i
            chyba logiczne.

            Jestem ideowym przeciwnikiem relatywizmu.
            Wystrzegam sie go, gdyz niesie on w sobie, jako idea, niebezpieczenstwo
            zagubienia w naszym zyciu azymutu. Relatywistyczne widzenie swiata powoduje
            zatarcie granic pomiedzy czarnym a bialym. Owo zatarcie granic, to czesto
            tzw."gruba kreska", ktora (niestety) nie oddzielajac wyrazna cezura, zla od
            dobra, powoduje czestokroc sytuacje spoleczne podobne tej, jaka mozemy dzis
            zaobserwowac w naszym kraju. "Towarzystwo sprawujace w nim wladze" nie jest
            monolitem swiatopogladowym, a mimo to, w panujacym obecnie w Polsce klimacie,
            ktory byl Pan laskaw scharakteryzowac zdaniem :

            "Nie mozemy bez przerwy ogladac sie w przeszlosc, nie mozemy ludzi bez konca
            rozliczac."

            ...towarzystwo to doskonale sie czuje, wiedzac, ze dziala doskonale w sytuacji
            nie tyle przyzwolenia spolecznego, ile braku niezgody i reakcji, na te klimaty.
            Stad wodeczki Michnika z Jaruzelskim i Urbanem nie swiadcza jedynie, o takich
            samych upodobanich napojowo-gastronomicznych wymienionych panow, ale o braku
            wyraznych granic w naszym zyciu spolecznym, ktory to brak, takie spotkania
            czyni etycznie ambiwalentnymi.

            Zgadzam sie natomiast, w pelni, z ostatnim - ponizej cytowanym - zdaniem z
            Panskiego postu :

            "Spoleczenstwa Pan sobie Panie Euromirze nie wymieni, moze Pan jedynie starac
            sie go wychowac, uswiadomic."

            Jak Pan tez widzi, Panska rade stosuje w zyciu, chocby tu na FA, juz od
            jakiegos czasu. Gdyz i ja wierze w potege slowa.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • Gość: bronek Re: PANIE BRONISLAWIE IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 23:49
              Panie Euromirze,

              > "Dziekuje za nadzwyczaj ciekawy post. Milo, iz nie tak bezsensownie kpiarski
              >w tonie, jak ten przedostatni."

              Krotko o powyzszym cytacie z Pana postu:
              Zgadzam sie z Panska ocena, ze moj post byl kpiarski w tonie, za co
              przepraszam. Moim zamiarem bylo a)przedstawic moja opinie (o tym, co mialem na
              mysli pisalem w poscie poprzednim), b) chcialem sie dowiedziec jakie motywy
              sklonily Pana do napisania postu wprowadzajacego w tym watku i ...sie
              dowiedzialem. Z mojego punktu widzenia nie byl ten post bezsensowny; fakt,
              dostalo mi sie pare cierpkich slow od Pana, ale nie jest to rzecz, ktora
              specjalnie sie przejmuje, a z pewnoscia, nie chowam czegos takiego w pamieci.

              Pisze Pan:
              > "I tym razem musze sie z Panem niezgodzic. Generalnie.
              > Gdyz nie jest oczywiscie zgodne z prawda, iz manipulacji dopatruje sie "w
              > kazdym utworze niezgodnym z moim swiatopogladem".
              > Jasna jest rzecza, iz posiadajac, w jakis sposob zborna moralnosc
              > (swiatopoglad), sila rzeczy oceniam wszystkie zjawiska otaczajacego mnie
              swiata poprzez pryzmat wlasnie tej, mojej, a nie innej moralnosci. To naturalne
              i chyba logiczne."

              Generalnie przyznaje Panu oczywiscie racje. W konteksie tematu, ktory
              poruszamy, sens mial byc taki: "kazdym utworze dotyczacym Zydow, a niezgodnym
              z..." - sadzilem, ze tak Pan to odbierze, a nie sformuowalem w ten sposob z
              obawy, ze odczyta Pan to jako zarzut o antysemityzm z mojej strony.

              Z Urbanem Panie Euromirze trzeba rozmawiac (czlowiek to wyjatkowo inteligentny
              i blyskotliwy a propos), trzeba dlatego, ze Urban ma spora grupe zwolennikow,a
              wszyscy oni to nasi wspolziomkowie. Z nimi tez Pan nie chce rozmawiac? Rozmowa
              Panie Euromirze, szukanie wspolnych plaszczyzn, dochodzenie do kompromisu
              nikogo nie hanbi; przeciwnie- jest konieczna.
              Jaruzelski to czlowiek z przeszlosci, chodzaca historia, Pana, moj i, jak
              sadze, wiekszosci Polakow (byly)przeciwnik; nie nam go osadzac.
              A Michnik to dla mnie Panie Euromirze ktos , kogo darze zaufaniem.
              Niepopularne?- jest mi to obojetne.

              Dziekuje za jasne przedstawienie kryteriow, ktorymi kieruje sie Pan w ocenie
              rzeczywistosci. Rozumiem Pana stanowisko, ale go nie podzielam. Powiem Panu
              dlaczego. Moj dzieciak uczeszcza obecnie do przedszkola. W jego grupie jest 22
              dzieci: 8 Niemcow, 2 Polakow, 3 Rosjan (bardzo mozliwe, ze Zydzi- nie wiem, nie
              pytalem), 3 Turkow, 1 Serb, 1 Kurd, 1 Portugalczyk, 2 czarnoskorych i 1 Chorwat-
              przyzna Pan, ze to eksplozywna mieszanka..
              Ja Panie Euromirze wierze, (bo chce i musze), ze oni sie jakos dogadaja, ze
              beda razem zyc. Nie moge i nie chce (chociazby ze wzgedu na mojego syna)przyjac
              Panskiego, bezkompromisowego stanowiska, co wiecej, nie moge dopuscic, by moj
              syn myslal w podobnych do Panskich kategoriach; w ostatecznym rachunku postawa
              podobna Panskiej, obraca sie przeciwko jej wyznawcy, a to z tej przyczyny, ze
              nieslychanie zadko trafiaja sie ludzie, ktorzy sa w posiadaniu uniwersalnej
              prawdy. Ja przynajmniej sie do nich nie zaliczam.
              Mam nadzieje, ze ten osobisty wtret pozwoli Panu lepiej zrozumiec moje
              stanowisko.

              Konczac Nasza krotka wymiane pogladow, pozostaje mi jedynie zyczyc Panu
              powodzenia w zyciu osobistym z nadzieja, ze "potega slowa pisanego" nie bedzie
              po Panskiej stronie.

              pozdrawiam
              b.



              > Jestem ideowym przeciwnikiem relatywizmu.
              > Wystrzegam sie go, gdyz niesie on w sobie, jako idea, niebezpieczenstwo
              > zagubienia w naszym zyciu azymutu. Relatywistyczne widzenie swiata powoduje
              > zatarcie granic pomiedzy czarnym a bialym. Owo zatarcie granic, to czesto
              > tzw."gruba kreska", ktora (niestety) nie oddzielajac wyrazna cezura, zla od
              > dobra, powoduje czestokroc sytuacje spoleczne podobne tej, jaka mozemy dzis
              > zaobserwowac w naszym kraju. "Towarzystwo sprawujace w nim wladze" nie jest
              > monolitem swiatopogladowym, a mimo to, w panujacym obecnie w Polsce klimacie,
              > ktory byl Pan laskaw scharakteryzowac zdaniem :
              >
              > "Nie mozemy bez przerwy ogladac sie w przeszlosc, nie mozemy ludzi bez konca
              > rozliczac."
              >
              > ...towarzystwo to doskonale sie czuje, wiedzac, ze dziala doskonale w
              sytuacji
              > nie tyle przyzwolenia spolecznego, ile braku niezgody i reakcji, na te
              klimaty.
              > Stad wodeczki Michnika z Jaruzelskim i Urbanem nie swiadcza jedynie, o takich
              > samych upodobanich napojowo-gastronomicznych wymienionych panow, ale o braku
              > wyraznych granic w naszym zyciu spolecznym, ktory to brak, takie spotkania
              > czyni etycznie ambiwalentnymi.
              >
              > Zgadzam sie natomiast, w pelni, z ostatnim - ponizej cytowanym - zdaniem z
              > Panskiego postu :
              >
              > "Spoleczenstwa Pan sobie Panie Euromirze nie wymieni, moze Pan jedynie starac
              > sie go wychowac, uswiadomic."
              >
              > Jak Pan tez widzi, Panska rade stosuje w zyciu, chocby tu na FA, juz od
              > jakiegos czasu. Gdyz i ja wierze w potege slowa.
              >
              > Pozdrawiam Pana :
              >
              > Euromir
    • miss_mag Re: Panie Euromirze 30.06.03, 22:25
      Rozumiem, ze wiersz moze sie nie podobac (Ada powiedziala, ze niedobry, a ja
      jej wierze, bo ona troche wiecej ode mnie wierszy przeczytala i je pamieta!),
      rak - brzydka sprawa (ale nie taka wstydliwa, jak inne choroby), pochodzenie -
      uuu, niedobrze (przynajmniej dla niektorych), rodzice komunisci i Zydzi na
      dodatek, ale jakby to Panu powiedziec? Niepochlebne wyrazanie sie o ludziach,
      ktorym juz niewiele zostalo na tym swiecie, to jakies...niechrzescijanskie.
      Rodzice tego Panu nigdy nie powiedzieli? Moze tak lepiej zamilczec?
    • Gość: cs137 Info na temat Milosza: trzeba cierpliwie poczekac. IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 22:27
      Tego Pan I., o ktorym napisalem, ze moze dostarczyc absolutnie pewnych
      wiadomosci o Cz. Miloszu, akurat nie zastalem w domu
      • Gość: gosc Znajomi Euromira Pana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 22:47
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > PS. Do Pana Euromira: czy jako dzialacz polskiej opozycji w Szwecji w latach
        > komuny, nie zna Pan przypadkiem Kuby Swiecickiego?

        Coś Ty? Kuba, takie, hmm, biblijne imię? Lichter pewnie, czy cóś w podobie?
        Euromir Pan zamknął swoje kontakty z tym środowiskiem na etapie szkoły
        podstawowej, gdzie studiował z pp. Michnikiem, Łuczywo, Rapaczyńską,
        Skalskim et consortes. A na schodach co rano czekał kierownik Jabłoński
        (Apfelbaum) i walił Euromira Pana po karku. Efekty mikrowstrząsów widoczne.
        A może mi się coś pomyliło?
        wink

      • Gość: EUROMIR ZAMIAST CZEKAC, PROSZE SIE ZABRAC SIE DO ROBOTY IP: *.cm-upc.chello.se 30.06.03, 23:11
        Sznowny Panie CS137,

        tak zgadza sie - mialem kiedys okazje spotkac sie, i blizej poznac, z Panem
        Jakubem Swiecickim.

        A propos Panskich poszukiwan dotyczacych, rzekomo przeze mnie podanej
        informacji, o zydowskich korzeniach Cz.Milosza.

        Szukac Milosza korzeni - oczywiscie moze Pan sobie do woli.
        Nie zmieni to jednak faktu, iz ja w moim poscie wstepnym, nigdzie o zydowskich
        korzeniach nie pisalem. Jak zwykle, nieuwaznie Pan czytal.

        Wielokroc namawialem Pana do uwazniejszego wglebiania sie w tekst. Widze dzis,
        ze na daremno. A szkoda.

        Proponuje wiec przeczytanie mojego listu jeszcze raz. Prosze tez o czytanie ze
        zrozumieniem. Jesliby odnalazl Pan fragment, z ktorego bedzie wynikac, iz
        podalem falszywa wiadomosc, o rzekomo zydowskich korzeniach Milosza - prosze ja
        skopiowac, i jako dowod zalaczyc, w Panskiej odpowiedzi na niniejszy moj post.

        A gdyby , nie chcialo sie Panu wracac, do mojego tak niechlujnie przez Pana
        czytanego tekstu (wiem, wiem - dlugi), wowczas proponuje Panu zapoznac sie, z
        moim listem do Pana Adama (tu w watku).
        Podniosl on bowiem (gdzies w porze lunchu), (bedac niepewnym, co do
        prawidlowego zrozumienia podanych przeze mnie informacji) to samo pytanie, co i
        Pan. Oczywiscie, moze sie Pan z moja odpowiedzia zapoznac. Jest, tu w
        watku.Wowczas nie bedzie Pan, kolejny juz raz, kompromitowal sie, tu na Forum,
        brakiem percepcji, niechlujstwem umyslowym, lenistwem, i bezzasadnym stawianiem
        publicznie, niczym nie ugruntowanych, idiotycznych zarzutow.

        Pzdr :

        Euromir
        • Gość: cs137 Re: ZAMIAST CZEKAC, PROSZE SIE ZABRAC SIE DO ROBO IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 23:59
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          Wowczas nie bedzie Pan, kolejny juz raz, kompromitowal sie, tu na Forum,
          > brakiem percepcji, niechlujstwem umyslowym, lenistwem, i bezzasadnym
          stawianiem
          >
          > publicznie, niczym nie ugruntowanych, idiotycznych zarzutow.


          Panie Euromirze drogi,

          Przecież, na Boga, ja nie stawiam żadnych zarzutów. To nie są zarzuty, to są
          po prostu tzw. "jaja". No po prostu ja juz mam taką paskudną naturę, że lubie
          sobie robić jaja ze wszystkiego. Moimi idolami są Jacek Fedorowicz & Co. i
          Pan Janek z lat 70-tych.

          Ale niech Pan zadzwoni do Kuby i zapyta o mnie, na pewno Panu powie, że ja nie
          jestem wcale takim złym człowiekiem (czy raczej zwierzakiem, przepraszam
        • rycho7 http://privatpersoner.eniro.se// 01.07.03, 09:40
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Sznowny Panie CS137,
          >
          > tak zgadza sie - mialem kiedys okazje spotkac sie, i blizej poznac, z Panem
          > Jakubem Swiecickim.

          privatpersoner.eniro.se//
    • Gość: Krzys52 Wiersz Kaczmarskiego moze nie podobac sie... IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 00:35
      ...ale rzeczywiscie moze taki ktos jak Euromir poczuc sie jakby dostal w pysk.
      .
      Nie wiem jakie jest pochodzenie Kaczmarskiego - niech sobie nawet bedzie
      zydowskie. W takim razie tym bardziej nie dziwie sie tworcy, ze zdobyl sie na
      ten wiersz.
      .
      Bylem wychowywany w atmosferze w ktorej nie wystepowaly niecheci w stosunku do
      jakiejkolwiek nacji. Moj ojciec urodzil sie i wychowywal w Lodzi - miescie
      miescie czterech jezykow wtedy i przynajmniej czterech nacji.
      Owszem, nieproporcjonalny udzial obywateli pochodzenia zydowskiego, po wojnie,
      w rzadzie i na roznych wazniejszych stanowiskach, byl mi znany lecz nie byl to
      nigdy przyczynek do negatywnych sentymentow w stosunku do mniejszosci
      zydowskiej, jako takiej. Bylo tez bardzo duzo porzadnych zydow.
      Ogolnie, moje zycie w PRLu uplynelo dosc blogo, jako ze nie bylem ciagle
      pompowany walkowanymi opowiesciami o obrzydliwosci i zbrodniach Zydow, a do
      kosciola przestalem chodzic zaraz po I-ej komunii. Jesli nie liczyc jakichs, od
      przypadku do przypadku zarcikow, czy wzmianki o Kielcach badz o Ogniu, to w
      zasadzie temat Zydow nie istnial dla mnie, gdy mieszkalem w Polsce.
      Jakiez bylo moje zdumienie gdy gdy po 1990 rozpetala sie znana dzika
      antysemicka histeria, podgrzewana glownie przez srodowiska narodowe. Doprawdy
      nie bylem w stanie pojac jakim cudem mogly przetrwac te poklady niecheci czy
      wrecz nienawisci do ludzi ktorych w Polsce pozostalo juz niewielu.
      Z uwagi na wrzacy i otwarcie demonstrowany antysemityzm, Polska ktora
      odwiedzilem np. 1992r byla zupelnie innym krajem niz ten ktory opuszczalem. Z
      czasem wygladalo to coraz gorzej, przy czym apogeum zbiorowego obledu przypadlo
      na lata 2000-2002, czyli w czasie wydawania przez Grossa jego "sasiedow", oraz
      dochodzenia.
      To bylo wrecz obrzydliwe co wyprawiali polscy narodowcy - takze na tym i innych
      forach. Tak twierdze ja, ktory nie ma nic wspolnego z zydowskim pochodzeniem.
      Nie dziwie sie tedy Kaczmarskiemu, ze napisal ten wiersz. To bylo jego
      obowiazkiem skoro widzial gdyz nie zostal dotkniety slepota.
      Jego pochodzenie nie ma nic do rzeczy. Gdybym potrafil pisac wiersze nie
      czekalbym na Kaczmarskiego by napisal ten wiersz.
      .
      K.P.
      • Gość: Krzys52 Czy mial Kaczmarski cos wspolnego z F.Castro? IP: *.proxy.aol.com 01.07.03, 21:23
        Bo nijak nie moge wymyslec skad sie tu wziela Kuba sad(
    • Gość: cs137 Do Pana Euromira: telefon do Kuby IP: *.client.attbi.com 01.07.03, 20:31
      Panie Euromirze,

      Pan juz na pewno myli sobie o mnie, żem gangster, bandyta, NKWD-zista,
      funkcjonariusz Mossadu, bolszewik, członek LPR-u
    • achmedek Dobre rady Pana Ojca 02.07.03, 00:58
      Dobre rady Pana Ojca

      Słuchaj młody ojca grzecznie
      A żyć będziesz pożytecznie.
      Stamtąd czekaj szczęśliwości,
      Gdzie twych przodków leżą kości.
      Nie wyjeżdżaj w obce kraje,
      Bo tam szpetne obyczaje.

      Nalej ojcu, gardło spłucz,
      Ucz się na Polaka - ucz.
      Bo tam szpetne obyczaje.

      One Niemce i Francuzy
      Maja pludry i rajtuzy.
      Niechrześcijańską miłość głoszą
      I na wierzchu jajca noszą.
      Pyski w pudrach i w pomadkach,
      Wszy w perukach, franca w zadkach.

      Nalej ojcu, gardło spłucz,
      Ucz się na Polaka - ucz.
      Bo tam szpetne obyczaje.

      Cudzoziemskich ksiąg nie czytaj,
      Czego nie wiesz - księdza pytaj.
      Ucz się siodła, szabli, dzbana,
      A poznają w tobie pana.
      Z targowiska nie bierz złota -
      To żydowska jest robota.

      Nalej ojcu, gardło spłucz,
      Ucz się na Polaka - ucz.
      Bo tam szpetne obyczaje.

      Twoja sprawa - strzec Ojczyzny,
      Czyli własnej ojcowizny.
      Nie wiesz, gdzie się czai zdrada -
      Uczyń zajazd na sąsiada.
      Jak już musisz być w stolicy
      Patrz co robią politycy.
      Na elekcjach dawaj kreskę
      Nie za słowa, a za kieskę.

      Nalej ojcu, gardło spłucz,
      Ucz się na Polaka - ucz.
      Bo tam szpetne obyczaje.

      Bierz od wszystkich z animuszem,
      Dawaj na mszę za swą duszę.
      Bóg cnotliwie czyta chęci
      I zachowa je w pamięci.
      Żeń się młodo, dzieci rób
      By miał kto o twój dbać grób.
      Tu przez wieki twoje dziady
      Dały nauk tych przykłady.
      Tu przez wieki twoje wnuki
      Nie przypomną tej nauki.

      Nalej ojcu, gardło spłucz,
      Ucz się na Polaka - ucz.
      Bo tam szpetne obyczaje.

      Taką stoi Polska racją
      Na pohybel innym nacjom!

      06.01.93 j.kaczmarski

      • Gość: Krzys52 Re: Dobre rady Pana Ojca IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 01:37
        Ten wiersz spodoba sie wybrzydzaczom z cala pewnoscia - patriotyczny to wiersz
        przeciez. smile)
        .
        Swoja droga interesujace jest to nastawienie w stosunku do Barda. Dobry jest
        wtedy gdy spiewa tak jak zagramy mu my. Moze zatem krytykowac wszystkich
        dookola, ale od "wlasnego gniazda" to niech sie lepiej trzyma z krytyka z
        daleka.
        .
        Tymczasem prawdziwy bard spiewa o tym co go boli w danej chwili, albo o tym co
        go raduje. Inaczej, gdy spiewa pod publiczke, staje sie rzemieslnikiem - jak
        Mlynarski. Choc z drugiej stron byc moze Mlynarski przeszedl na rzemioslo z
        pelna swiadomoscia zagrozen. A w Polsce kazdego mozna zmieszac z gownem jesli
        tylko nie po narodowo-katolickiej linii i nie na tej bazie.
        .
        Dzieki za wiersz
        .
        Pzdr.
        K.P.
        .
        • sceptyk co za sqrviel z tego Kretyna 02.07.03, 01:56
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          A w Polsce kazdego mozna zmieszac z gownem jesli
          > tylko nie po narodowo-katolickiej linii i nie na tej bazie.
          ---------------------------------

          Wez idioto i przesledz sobie polska poezje, literature, film, muzyke popularna
          i cokolwiek jeszcze z ostatnich 10 lat. I potem powtorz to, co wyzej napisales,
          obsesyjno-paranoiczny Kretynie.
        • Gość: bronek Krzysiu IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 02:00
          kazdego mozna zmieszac z gownem i wszedzie (pozwolilem sobie Twoja teze
          rozszerzyc nieco). Problem jest taki: w niektorych kregach (uwaga!- cytat z
          barda zamierzony), a nawet krajach zdarza sie to niepokojaco czesciej niz
          gdzieindziej.

          pozdrawiam..
          • Gość: Krzys52 Bronku IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 02:48
            Gość portalu: bronek napisał(a):

            > kazdego mozna zmieszac z gownem i wszedzie (pozwolilem sobie Twoja teze
            > rozszerzyc nieco). Problem jest taki: w niektorych kregach (uwaga!- cytat z
            > barda zamierzony), a nawet krajach zdarza sie to niepokojaco czesciej niz
            > gdzieindziej.
            >
            > pozdrawiam..
            ..
            :::
            Najczesciej w Polsce, natomiast - tak sadze - miesza sie klienta z g. na
            internetowych listach dyskusyjnych. Jedni kretyni mieszaja a inni twierdza, ze
            nic podobnego nie ma miejsca, siedzac, co ciekawe, na tych samych
            polskojezycznych listach.
            Juz lepiej by ci drudzy kretyni popozowali sobie Labedzia, przed lustrem.
            .
            Pozdrowka surprised)
            K.P.
    • cs137 PROSEKTORYJNY Z POSEN: Głos! Głos! Głos! 02.07.03, 09:02
      Jak psu sie mówi "Głos!" to ma zaszczekać. A jak ja tobie tak mowię, to masz
      przysłac nową porcję tych swoich pociesznych wyzwisk
      • Gość: CCCP Re: PROSEKTORYJNY Z POSEN: Głos! Głos! Głos! IP: *.acn.pl 02.07.03, 09:07
        cs137 napisała:

        > Jak psu sie mówi "Głos!" to ma zaszczekać. A jak ja tobie tak mowię, to masz
        > przysłac nową porcję tych swoich pociesznych wyzwisk
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka