Gość: gromi.prv.pl
IP: *.ipis.zabrze.pl
05.09.03, 07:53
i porównanie:
usłyszałem w radio po raz kolejny wypowiedz policjanta w tym stylu:
"Staramy sie ukrucic przydrożną prostytucje jak sie da, legitymujemy
te "panie" i dajemy im mandaty za utrudnianie ruchu drogowego (SIC!!!) bo
stoja za blisko drogi..."
pomyslałem - sprzedawcy GW tez stoja przy drogach i to bardzo blisko, czesto
chodzą jezdnią...i mam kilka refleksji i pytań:
1. - czy sprzedawcy GW maja jakies specjalne pozwolenie, a jesli tak to jak
sie je załatwia i moze prostytutki tez je sobie załatwią?
2. - jesli sprzedawcy GW nie mają takiego pozwolenia - to ilu z nich dostało
mandaty za utrudnianie ruchu drogowego (przypuszczam że żaden)
3. - skoro prostytucja jest w Polsce legalna - czemu prostytutki i sprzedawcy
GW sa (zakładam ze sa) traktowani inaczej PRZEZ PRAWO i jego przedstawicieli
(tj. Policje)
Dodam - ze chetnie kupuje GW od przydroznych sprzedawców a z dziwek prtzy
szosach jeszcze nie korzystałem
ALE--->
Podobno wszyscy jestesmy równi wobec prawa?. Czy jednak nie i przepisy sa
stosowane wybiórczo przez Policje wg widzimisie poszczególnych komendantów?