easy_door
03.09.08, 07:49
w ostatnia faze.Teraz sa tylko dwie partie i dwoch kandydatow-oficjalnie.Jeden
sie rozni od drugiego tym ze jeden przysiega na wszystkie swietosci i zaklecia
ze Izrael ma przetrwac i trwac a drugi sie zaklina na wszystkie cyrografy ze
kto jak kto ale Izrael ma sie miec dobrze i to bez zadnych zdan.Zapomniano po
drodze o Ameryce no ale jak juz wiemy to ze jak Izrael bedzie trwal to i
Ameryka przezyje.Izrael first.
Wszystkie konie obstawione i nie wazne ktory wygra bo i tak Izrael wygra.
To sie nazywa amerykanska demokracja jakby ktos nie wiedzial.
www.haaretz.com/hasen/spages/1017551.html