Dodaj do ulubionych

30 lat temu w Watykanie ...

16.10.08, 06:27

16 października 1978 roku kardynał Karol Wojtyła został wybrany na
papieża Kościoła katolickiego. Pontyfikat Jana Pawła II, bo takie
imię przyjął pierwszy od 455 lat papież spoza Włoch, był jednym z
najdonioślejszych i najważniejszych w dziejach Kościoła i całego
świata.

Większość Polaków, którzy żyli w latach 70., doskonale pamięta
dzień, w którym najpierw nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały
dym, zwiastujący wybór papieża, a potem z okna papieskich
apartamentów popłynęły słowa "Habemus papam". Wszyscy zdawaliśmy
sobie wówczas sprawę, że jesteśmy świadkami historii, choć zapewne
nikt w swoich najgłębszych marzeniach nie był w stanie przewidzieć
zmian, nie tylko politycznych czy społecznych, ale także tych
zachodzących w sercach milionów ludzi, do których przyczyni się
pontyfikat polskiego papieża. Dziś żaden z liczących się historyków
nie jest w stanie podważyć wpływu Jana Pawła II na najważniejsze
procesy historyczne ostatniego trzydziestolecia, w tym na upadek
komunizmu i innych systemów totalitarnych nie tylko w Europie
Środkowo-Wschodniej. Sposób pełnienia apostolskiej posługi i
nieustępliwość papieża w kwestiach, które z punktu widzenia etyki
Kościoła nie mogły podlegać relatywizacji, przy jednoczesnym
otwarciu na dialog, jednały mu szacunek ludzi, którzy z powodów
pryncypialnych z nim się nie zgadzali. Jan Paweł II zmienił też styl
sprawowania pontyfikatów pielgrzymując na wszystkie kontynenty.
Dzięki temu w ciągu 27 lat papieskiej posługi Jana Pawła II z
polskim papieżem zetknęły się miliony wiernych z całego świata.

Odejście Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 roku także było wielkim
zbiorowym doświadczeniem milionów ludzi. Dzień jego śmierci pamięta
niemal każdy z nas, podobnie jak ostatnie tygodnie milczącego
cierpienia polskiego papieża. Okrzyk "Santo subito" rozbrzmiewający
podczas uroczystości pogrzebowych był autentycznym wołaniem o
uznanie wyjątkowości człowieka, którego życie wpłynęło na losy
całego świata.

Miliony wiernych, którzy mogli uczestniczyć w papieskich
pielgrzymkach czy audiencjach w Watykanie, nie miało i nie ma
wątpliwości, że obcowało z osobą świętą. Beatyfikacja Jana Pawła II
będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla katolików. Zrozumiał to
także Benedykt XVI, który - podobnie jak wcześniej w przypadku Matki
Teresy z Kalkuty - zniósł pięcioletni obowiązek czekania na
rozpoczęcie procedur beatyfikacyjnych. Choć wielu wiernych
niecierpliwi się ciągnącym się procesem, a "Santo subito" wciąż
widać na watykańskim placu św. Piotra, dziś jest coraz bardziej
jasne, że proces beatyfikacyjny zbliża się do końca.

Dzisiejszy świat cierpi na chroniczny brak autorytetów moralnych i
postać polskiego papieża była jedną z nielicznych, uznawanych za
wzór nie tylko przez katolików, ale także przez przedstawicieli
innych wyznań i religii, a także niewierzących.

Quelle PDN-NY(TD)
Obserwuj wątek
    • matelot Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 09:57
      Tak cie to kreci?!
      A kręci ciebie również to, że twój idol beatyfikowany bedzie razem z Pijusem
      XII, który milczał, kiedy bestia mordowała w Europie a później wystawiał bestii
      watykańskie paszporty aby mogła bezpiecznie wyjechac do Ameryki Południowej!
      TAk?

      To kręc sie dalej. Hahahahahahaa
      • grzegorz1948 Re: matelot 17.10.08, 00:25
        że twój idol beatyfikowany bedzie razem z Pijusem
        > XII, który milczał, kiedy bestia mordowała w Europie a później
        wystawiał bestii
        > watykańskie paszporty aby mogła bezpiecznie wyjechac do Ameryki
        Południowej!
        > TAk?
        Ta tak jak zwykle trafiles w sedno !Ci Zydzi ktorzy byli schronieni
        na terytorium Watykanu zawdzieczaja dzieki umiarkowanemu
        postepowaniu z Hitlerem swoje zycie.Tak samo jego "zmuszanie" Zydow
        do chrztu aby figurowali w aktach koscielnych jako KATOLICY:
        Cieszy mnie zes to docenil!DZIEKUJE
    • superspec To wspaniała rocznica. /nt 16.10.08, 11:27

    • ewa8a Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 11:37
      hugo_w2 napisał:

      >Beatyfikacja Jana Pawła II
      > będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla katolików.

      Zbyt daleko idący wniosek.
      • institoris1 Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 16:20
        ewa8a napisała:

        > hugo_w2 napisał:
        >
        > >Beatyfikacja Jana Pawła II
        > > będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla katolików.
        >
        > Zbyt daleko idący wniosek.

        a jakie Ty masz kompetencja poza wlasnymi odczuciami i byc moze grupki
        znajomych, zeby to oceniac?



        • ewa8a Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 16:39
          To właśnie były moje własne odczucia, stąd takie delikatne
          sformułowanie :,,zbyt daleko idący wniosek’’. Nie wątpię, że Ty
          masz jakieś szczególne kompetencje, by wypowiadać się w imieniu
          wszystkich ,,niekatolików’’, bo znacznie lepiej wiesz ode mnie,
          jakie to będzie OGROMNIE WAŻNE wydarzenie w ich życiu.
          • institoris1 Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 17:51
            ewa8a napisała:

            > To właśnie były moje własne odczucia, stąd takie delikatne
            > sformułowanie :,,zbyt daleko idący wniosek’’. Nie wątpię, że Ty
            > masz jakieś szczególne kompetencje, by wypowiadać się w imieniu
            > wszystkich ,,niekatolików’’, bo znacznie lepiej wiesz ode mnie,
            > jakie to będzie OGROMNIE WAŻNE wydarzenie w ich życiu.

            sformuowalas swoj wniosek na podstawia zdania, ze:
            "Beatyfikacja Jana Pawła II
            będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla katolików."

            Chyba nie trudno spostrzec, ze to stwierdzenie nie odnosilo sie do wszystkich
            "niekatolikow", wiec Twoje osobiste zastrzezenia nie maja zadnego wplywu na
            prawdziwosc tego sformuowania, a piszac ogolnie "zbyt daleko idacy wniosek",
            staralas sie wlasnie prawdziwosc podwazyc, a rownoczesnie zabralas glos w
            imieniu innych, a nie tylko w swoim wlasnym (zastanawiajace, ze podobny zarzut
            stawiasz wobec mnie, nie majac do tego jakichkolwiek podstaw). Wystarczylo
            napisac, ze "dla mnie nie bedzie"
            >
            >
            • ewa8a Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 19:43

              Nie ma podstaw by sądzić, że zabrałam głos w imieniu innych wprost
              przeciwnie - głos w imieniu innych zabrał ten, który obwieścił, że
              będzie to wydarzenie nie tylko dla katolików.

              ,,Zbyt daleko wysunięty wniosek’’ oznacza powątpiewanie, a nie
              WYPOWIADANIE SIĘ W IMIENIU INNYCH’’ – zalecam mniej emocji, więcej
              myślenia.

              Jako podstawę do powątpiewania wymienię oczywiście moje osobiste
              odczucia – nie muszę chyba wspominać, że wiadomość nie urasta u mnie
              do rangi żadnego wydarzenia, nawet małego - nie widziałam
              minimalnego nawet zainteresowania zapowiedzią beatyfikacji u
              któregoś z moich znajomych ( w tym katolików), a co najwazniejsze -
              nie natrafiłam nigdy na żadne doniesienia prasowe, świadczące o tym,
              ze jakaś grupa ateistów czy buddystów czeka z utęsknieniem na
              beatyfikację i uważa ją za WAŻNE DLA NICH WYDARZENIE.
              • institoris1 Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:12
                ewa8a napisała:

                >
                > Nie ma podstaw by sądzić, że zabrałam głos w imieniu innych wprost
                > przeciwnie - głos w imieniu innych zabrał ten, który obwieścił, że
                > będzie to wydarzenie nie tylko dla katolików.
                >
                > ,,Zbyt daleko wysunięty wniosek’’ oznacza powątpiewanie, a nie
                > WYPOWIADANIE SIĘ W IMIENIU INNYCH’’ – zalecam mniej emocji, w
                > ięcej
                > myślenia.

                juz raz Ci wytlumaczylem czym rozni sie uwaga natury ogolnej, a wypowiedz
                osobista w takim kontekscie, sorry, ale nie chce mi sie powtarzac.
                >
                > Jako podstawę do powątpiewania wymienię oczywiście moje osobiste
                > odczucia – nie muszę chyba wspominać, że wiadomość nie urasta u mnie
                > do rangi żadnego wydarzenia, nawet małego - nie widziałam
                > minimalnego nawet zainteresowania zapowiedzią beatyfikacji u
                > któregoś z moich znajomych ( w tym katolików), a co najwazniejsze -
                > nie natrafiłam nigdy na żadne doniesienia prasowe, świadczące o tym,
                > ze jakaś grupa ateistów czy buddystów czeka z utęsknieniem na
                > beatyfikację i uważa ją za WAŻNE DLA NICH WYDARZENIE.

                Po pierwsze to wydarzenie jeszcze nie nastapilo, wiec nie zabieraj sie do
                oceniania jego odbioru, odrobina cierpliwosci bylaby wskazana.
                Po drugie- rozmawialas z jakimkolwiek ze swoich znajomych na ten temat, zadalas
                pytanie, czy sa tym wydarzeniem zaintereoswani?
                • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:22
                  Jeżeli uparcie mylisz pojęcia i nie odróżniasz powątpiewania
                  od ,,wypowiadania się w imieniu innych’’, to wybacz, ale dalsza
                  dyskusja jest bez sensu. Nie zamierzam prowadzić badań
                  statystycznych w sprawie ważności wydarzeń.


                  > Po drugie- rozmawialas z jakimkolwiek ze swoich znajomych na ten
                  temat, zadalas pytanie, czy sa tym wydarzeniem zaintereoswani?

                  Ha, ha, ha, Ty naprawdę sądzisz, że ludzie nie mają ciekawszych
                  tematów ?
                  Pytanie było retoryczne – nie odpowiadaj.
                  • institoris1 Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:30
                    ewa8a napisała:

                    > Jeżeli uparcie mylisz pojęcia i nie odróżniasz powątpiewania
                    > od ,,wypowiadania się w imieniu innych’’, to wybacz, ale dalsza
                    > dyskusja jest bez sensu. Nie zamierzam prowadzić badań
                    > statystycznych w sprawie ważności wydarzeń.

                    wystarczy jak zaczniesz wypowiadac sie precyzyjnie, tzn. tak, zeby nie
                    powstawalo wrazenie, ze reprezentujesz kogokolwiek poza soba.
                    >
                    >
                    > > Po drugie- rozmawialas z jakimkolwiek ze swoich znajomych na ten
                    > temat, zadalas pytanie, czy sa tym wydarzeniem zaintereoswani?
                    >
                    > Ha, ha, ha, Ty naprawdę sądzisz, że ludzie nie mają ciekawszych
                    > tematów ?
                    > Pytanie było retoryczne – nie odpowiadaj.

                    znaczy nie pytalas, ale autoratywnie stwierdzilas (i to przed faktem).
                    >
                    • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:35
                      Oczywiście, że nie reprezentuję ludzkości, podobnie jak autor
                      cytowanych słów. Ja jednak nie wypowiadam się az tak autorytatywnie
                      jak on.
                    • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:39
                      Wrócę jeszcze do rozmów ze znjomymi - oczywiście, że nie pytałam,
                      czy jest to dla nich wazne wydarzenie, bo mogliby mnie posądzić o
                      zazywanie jakiś niedozwolonych środków.
              • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:20
                Nie mowiac juz o protestantach czy ortodoksach,ktorzy papiezy, a tego w
                szczegolnosci, nie darza zbyt wielka atencja.wink
                • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:25
                  A nie mogłbyś sprawić nieco radości Institorisowi i napisać, że
                  będzie to dla Ciebie ważne wydarzenie ?
                  • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:27
                    Ty zacznij.wink
                    • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:30
                      Nigdy nie kłamię.
                • institoris1 Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:27
                  pozarski napisał:

                  > Nie mowiac juz o protestantach czy ortodoksach,ktorzy papiezy, a tego w
                  > szczegolnosci, nie darza zbyt wielka atencja.wink

                  kolego pozerski oczywiscie przeoczyl fakt, ze dane wydarzenie moze miec dla
                  danej osoby wydzwiek negatywny (daleko nie szukajac jak chocby kolezanka Eva w
                  tym watku, ktora do tego stopnia jest niezainteresowana, ze juz od poludnia
                  klepie na ten temat),albo pozytywny.
                  Wydarzeniem (w wymiarze indywidualnym)przestaje byc tylko wtedy, jesli spotyka
                  sie z obojetnoscia.
                  • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:33
                    Nie tyle klepie, co usiłuje wyprostować nieco przeinaczenia. Nie
                    oznacza to wcale zbytniego zainteresowania.
                  • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:43
                    Chyba nie chcesz powiedziec,ze Hugo o tym pomyslal piszac o wyjatkowosci
                    wydarzenia. To by byla heca! Nie, Ewa wg mnie slusznie zareagowala twierdzac,ze
                    nie wszystkich te sprawy interesuja,a co sie z papiezem stanie na jego drodze ku
                    wiecznosci moze obchodzic tylko katolikow,a i to z pewnoscia nie wszystkich. Ty
                    sie tylko wymadrzasz.wink Jesli chodzi o mnie - nie znosilem tego papieza, jak i
                    wszystkich innych papiezy. Jestem ateista.wink
                    • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:49
                      Ja nawet nie napisałam, że nie wszystkich te sprawy interesują.
                      Wyraziłam powątpiewanie, że niekoniecznie jest to ważne wydarzenie
                      dla ,,niekatolików’’, co wiem choćby na podstawie własnych odczuć.
                      • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 20:55
                        To sorry; podbarwilem cie zdziebko. Ja tak mysle. Facet,ktory stwierdzil,ze
                        zadna wiara nie daje zbawienia poza katolicka nie moze miec wielu przyjaciol,a
                        juz zadowolonych z jego beatyfikacji to chyba w ogole niewielu.wink
                        • ewa8a Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 21:00
                          Osobiście jest mi wsio ryba, jaka wiara daje zbawienie, a jaka nie
                          daje i co na temat myślał papież. Wojtyła nie był dla mnie postacią
                          pozytywną z wielu względów, a czy będzie beatyfikowany, czy nie, też
                          nie ma dla mnie żadnego znaczenia.
                          • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 21:06
                            Mnie tez jest wsio ryba, powiadam tylko,ze jak facet mowi,co on posiedzial,to
                            nie moze miec zbyt wielu przyjaciol wsrod innych wierzacych,ze to wlasnie oni,
                            nie on, sie dostana do nieba.wink
                    • institoris1 Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 21:15
                      pozarski napisał:

                      > Chyba nie chcesz powiedziec,ze Hugo o tym pomyslal piszac o wyjatkowosci
                      > wydarzenia.

                      ja odpowiadalem na Twoj post.

                      Nie, Ewa wg mnie slusznie zareagowala twierdzac,ze
                      > nie wszystkich te sprawy interesuja,a co sie z papiezem stanie na jego drodze k
                      > u
                      > wiecznosci moze obchodzic tylko katolikow,a i to z pewnoscia nie wszystkich.

                      "obchodzic tylko katolikow" jest twierdzeniem falszywym, prawdziwym jest
                      natomiast "a i to z pewnoscia nie wszystkich".


                      Ty
                      > sie tylko wymadrzasz.wink Jesli chodzi o mnie - nie znosilem tego papieza, jak i
                      > wszystkich innych papiezy. Jestem ateista.wink

                      nie bardzo pojmuje, nie znosisz tego i wszystkich innych papiezy, bo tak Ci
                      nakazuje Twoj ateizm?
                      W takim wypadku za Twoim uczuciem nie kryje sie zadna merytoryczna ocena.
                      Ja tez przykladowo nie znosze wszystkich socjalistow, ale daleki jestem do
                      przyrownywania chocby hiszpanskiego kretyna Zapatero do socjalisty Hitlera-
                      roznice miedzy nimi dostrzegam, a i moja ocena tych dwoch postaci jest bardzo rozna.


                      • pozarski Re: Usiłujesz wywołać burzę w szklance wody. 16.10.08, 21:36
                        Jestem nie tylko ateista,ale i Zydem,a i ty chyba wiesz,jak sie przysluzli
                        papieze Zydom, nie mowiac juz o katolikach generalnie. Tak wiec nie znosze
                        papiezy i jest to jak najbardziej merytoryczna ocena.wink Ten watek nie jest o tym
                        kogo z kim ty porownujesz,kiedy myslisz o socjalistach.
                        • polska_belgijka Pozarski, nie tedy droga! 16.10.08, 22:19
                          pozarski napisał:

                          > Jestem nie tylko ateista,ale i Zydem,a i ty chyba wiesz,jak sie przysluzli
                          > papieze Zydom,

                          Wielu papiezy bylo Zydami pozarski.
                          Najokrutniejszy Inkwizytor, Torquemada, tez byl Zydem, wszystko wskazuje na to,
                          ze Ignacy Loyola, Jan od Krzyza (....) i inni, tez byli Zydami.
                          To jest dyskusja bez ladu i skladu, bo na zmiane, jeden papiez zamykal bramy
                          getta, po to by jego nastepca tuz po konklawe, natychmiast je zamykal.
                          A historia Zydow w Awignonie?
                          Nie mozna uogolniac pozarski - "nie rob drugiemu, co tobie niemile" - to
                          przeciez zydowska maksyma, nie?
                          • pozarski Re: Pozarski, nie tedy droga! 16.10.08, 22:25
                            Torquemada nie byl papiezem,ale to bez znaczenia. Przeciez nie bedziesz mi
                            mowila jaka droga mam isc? Tak wyglada moja droga,ktora jest inna od twojej. Nie
                            rob drugiemu,co tobie niemilo,to piekna maksyma i zydowska,ale co z tego?
                            Czasami po prostu nie ma wyjscia i nalezy drugiemu zrobic,co mi niemile.
                            • polska_belgijka Koniec dyskusji! 16.10.08, 22:33
                              pozarski napisał:

                              > Torquemada nie byl papiezem,ale to bez znaczenia.

                              Kpisz, udajesz prymitywa, czy naprawde o droge pytasz?
                              Jak zaczniesz mi wyliczac ile zlego papieze zrobili Zydom, to ja ci wylicze... i
                              tak dookola Wojtek.
                              Gdzie ja ci napisalam, ze Torquemada byl papiezem? Bardzo gorliwie uczestniczyl
                              jednak w Inkwizycji, nie?
                              Jezuici tez specjalnie czuli dla Zydow nie byli.


                              Przeciez nie bedziesz mi
                              > mowila jaka droga mam isc? Tak wyglada moja droga,ktora jest inna od twojej.

                              Z byka na pinezki spadles? Czytac nie umiesz? Nie stac cie na chlodna i rzeczowa
                              dyskusje? Jaka ja ci droge wskazuje? Mowie ci, ze nie tedy - walczacy ateizm, to
                              najbardziej fanatycna religia a ty najwidoczniej nalezysz do tego typu betonu.
                              No comment.

                              Ni
                              > e
                              > rob drugiemu,co tobie niemilo,to piekna maksyma i zydowska,ale co z tego?

                              Guzik z tego. Sans suite.

                              > Czasami po prostu nie ma wyjscia i nalezy drugiemu zrobic,co mi niemile.

                              Tylko sie nie popluj!
                              • pozarski Re: Koniec dyskusji! 16.10.08, 22:39
                                Ale wlasnie ja bardzo chetnie poczytam,co Zydzi takiego komukolwiek zrobili? Nie
                                mieli swojej panstwowosci do 1948 roku,do konca 18 wieku nie mieli praw
                                obywatelskich. No, faktycznie nieZydzi byli gnebieni przez Zydow.wink)
                            • pozarski Re: Pozarski, nie tedy droga!PS 16.10.08, 22:35
                              A przy okazji. Kiedys czlowiek przestawal byc Zydem,kiedy przestawal byc
                              czlonkiem gminy zydowskiej i konwertowal na inna wiare. Inkwizycja wprowadzila
                              zasade czystosci krwi,wiec to jej zawdzieczamy tez i pozniejsze nasze losy.
                              To,ze ktos byl Zydem, chocby i papiezem albo krolem,jeszcze nie znaczy,ze byl
                              dobrym czlowiekiem. Jestem nie tylko ateista,ale i nie zaliczam sie do
                              rasistow,a tylko oni glosza,ze przeciez ten czy tamten byl Zydem, wiec i ja
                              powinienem o tym pamietac.
                              • polska_belgijka Jestes sekciarz! n/t 16.10.08, 22:37
                                • pozarski A ty,hunwejbin politkorektnosci.;) 16.10.08, 22:40

                                  • polska_belgijka Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 22:44
                                    Nie bez przyczyny jestem belgijka...
                                    • pozarski Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 22:48
                                      Czerwona orkiestra dziala najpierw w Niemczech,a potem we Francji. Nie
                                      wiedzialem,ze dzialala w Belgii. Rosjanie sciagneli Treppera z Paryza,a wiesz
                                      gdzie umarl?

                                      en.wikipedia.org/wiki/Red_Orchestra
                                      • polska_belgijka Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 22:57
                                        pozarski napisał:

                                        > Czerwona orkiestra dziala najpierw w Niemczech,a potem we Francji. Nie
                                        > wiedzialem,ze dzialala w Belgii. Rosjanie sciagneli Treppera z Paryza,a wiesz
                                        > gdzie umarl?

                                        Poczytaj sobie autobiografie i biografie Treppera. Poczytaj sobie o rodzinie
                                        Spaak. I koniecznie o plaszczach nieprzemakalnych w Brukseli wink
                                        Wiem, gdzie sie urodzil i gdzie umarl - nawet film widzialam wink))
                                        > en.wikipedia.org/wiki/Red_Orchestra
                                        • pozarski Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 23:04
                                          Czytalem o Trepperze,ale kiedy to bylo. Dziekuje za rady i nie denerwuj sie
                                          tak,to szkodzi na cere.
                                          • pozarski Zadanie wykonane! 16.10.08, 23:11
                                            Przeczytalem o Henri Spaak,premierze Belgii, socjaliscie,ale slowa tam o jego
                                            udziale w Czerwonej Orkiestrze nie ma. Nie podasz mi jakichs szczegolow?
                                            Np,gdzie szukac jakichs sladow? Bylbym niezmiernie zobowiazany.
                                            • polska_belgijka Re: Zadanie wykonane! 16.10.08, 23:26
                                              pozarski napisał:

                                              > Przeczytalem o Henri Spaak,premierze Belgii, socjaliscie,ale slowa tam o jego
                                              > udziale w Czerwonej Orkiestrze nie ma. Nie podasz mi jakichs szczegolow?
                                              > Np,gdzie szukac jakichs sladow? Bylbym niezmiernie zobowiazany.


                                              Suzanne Spaak.
                                              Po polsku to znalazlam (po francusku jest bardzo duzo materialow ale nie wiem
                                              czy po takiemu rozumieszsmile

                                              64.233.183.104/search?q=cache:Xye9UayLpQ4J:pl.wikipedia.org/wiki/Yad_Vashem+susanne+spaak&hl=fr&ct=clnk&cd=1&gl=be&lr=lang_pl&client=firefox-a
                                            • polska_belgijka Re: Zadanie wykonane! 16.10.08, 23:29
                                              Krotka notatka po angielsku, bo wiem, ze wladasz:

                                              www.raoulwallenberg.net/?en/saviors/dutch/4249/suzanne-spaak.4298.htm
                                              • pozarski Re: Zadanie wykonane! 16.10.08, 23:35
                                                Bohaterska kobieta. Dzieki za info. W polskiej wiki jest tylko haslo, ale zadnej
                                                informacji. Dziwna sprawa.
                                          • polska_belgijka Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 23:17
                                            pozarski napisał:

                                            > Czytalem o Trepperze,ale kiedy to bylo. Dziekuje za rady i nie denerwuj sie
                                            > tak,to szkodzi na cere.

                                            Ja jestem najspokojniejszy na swiecie czlowiek.

                                            Gilles Perrault wydal ksiazke o Trepperze w 1967 roku. Przyjechal do Polski,
                                            kiedy Trepper czekal na paszport, tytul ksiazki: "L'Orcheste Rouge" - nie wiem,
                                            czy byla przetlumaczona na polski - (to co moge, staram sie zawsze czytac w
                                            oryginale- latwo sprawdzic.

                                            Sam Trepper napisal swa autobiografie: Le Grand Jeu, wlasnie po francusku, przy
                                            wspolpracy Gillesa Perraulta, czy byl polski przeklad, nie wiem ale to
                                            rzeczywiscie pasjonujaca ksiazka, serdecznie polecam, jesli masz mozliwosc.
                                            A jesli chodzi o Belgie, to byl to kraj tranzytowy i meta dla roznych
                                            czerwonych. Nawet Marks sie staral zakotwiczyc (nie na dlugo) w Brukseli kiedy
                                            go z Francji wysiudali wink
                                            • pozarski Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 23:29
                                              No,ale co mial Spaak z tematem? Przeciez spedzil wojne w Anglii. Sam czytalem
                                              wspomnienia Treppera,ale nie zebym wszystko pamietal. W kazdym razie nie
                                              tylko,ze go Rosjanie wrzucili do tiurmy na 10 lat,ale potem polscy komunisci, w
                                              rodzaju Jaruzela, latami nie wypuszczali (a byl juz starym czlowiekiem) do syna,
                                              marcowego emigranta, w Danii. I jak tu byc liberalem, ktory nic,tylko drugiemu
                                              chce dogodzic? No, sama powiedz.wink
                                              • polska_belgijka Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 16.10.08, 23:58
                                                pozarski napisał:

                                                > No,ale co mial Spaak z tematem?

                                                Tych Spaakow bylo jak mrowkow wink


                                                Przeciez spedzil wojne w Anglii.

                                                Sam czytalem
                                                > wspomnienia Treppera,ale nie zebym wszystko pamietal. W kazdym razie nie
                                                > tylko,ze go Rosjanie wrzucili do tiurmy na 10 lat,

                                                Poszedl do tiurmy, bo sam sie tam pchal! smile I tak mial duzo szczescia, ze o nim
                                                zapomnieli a po smierci Sloca Narodow, jako politycznego wypuscili.

                                                ale potem polscy komunisci, w
                                                > rodzaju Jaruzela, latami nie wypuszczali (a byl juz starym czlowiekiem) do syna
                                                > ,
                                                > marcowego emigranta, w Danii.

                                                I jak tu byc liberalem, ktory nic,tylko drugiemu
                                                > chce dogodzic?

                                                Nie drugiemu dogodzic, tylko niemilego nie czynic. Po cholere dogadzac? Umiar,
                                                pozarski, umiar....wink

                                                No, sama powiedz.wink

                                                Ja tylko cytuje, co mowi Rabbi Hillel. Oj, pozarski, to ja, niekoszerna, mam cie
                                                filozofii zydowskiej uczyc? wink

                                                • pozarski Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 17.10.08, 00:08
                                                  Ty mnie nie musisz niczego uczyc i nie badz tak pewna,ze twoj interlokutor nie
                                                  ma o niczym pojecia. Czasy r.Hillela zupelnie nie przystaja do doswiadczen
                                                  naszych czasow,co kazdy Zyd zyjacy w XX wieku doskonale wie. Rzecz jasna chcemy
                                                  w to wierzyc,a inny zydowski filozof, Levinas, oparl na tym przekonaniu swoja
                                                  filozofie. Ale doswiadczenie, polska belgijko, uczy niektorych z nas,
                                                  niekoniecznie ciebie, czegos zupelnie innego i nie mnie nadstawiac drugi
                                                  policzek. To zostawiam wam, jako znak szczegolny.wink
                                                  • polska_belgijka Re: Nie, solistka z czerwonej orkiestry! 17.10.08, 00:14
                                                    pozarski napisał:

                                                    Ale doswiadczenie, polska belgijko, uczy niektorych z nas,
                                                    > niekoniecznie ciebie, czegos zupelnie innego i nie mnie nadstawiac drugi
                                                    > policzek. To zostawiam wam, jako znak szczegolny.wink

                                                    To jest paraboliczny policzek wink
    • 3promile Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 21:08
      Twój autorytet moralny podczas afrykańskiej pielgrzymki tłumaczył zdemolowanym
      przez AIDS tubylcom, że gumka jest dziełem szatana. Mówił to swoim ciepłym,
      ojcowskim tembrem na kontynencie, na którym dzieci mrą jak muchy; gdzie dzieci
      potrafią wypróżnić się ze swoich własnych wnętrzności; mówił to, odziany w
      ociekające złotą nicią szatki pielgrzyma...
      • ewa8a Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 21:12

        Czyżby pojawił się następny, dla którego beatyfikacja nie jest
        ważnym wydarzeniem ???
        • institoris1 Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 21:16
          ewa8a napisała:

          >
          > Czyżby pojawił się następny, dla którego beatyfikacja nie jest
          > ważnym wydarzeniem ???

          z pewnoscia tak, jest mu zdecydowanie obojetna, czemu dal wyraz wpisujac sie na
          tym watku.
          • ewa8a Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 21:26
            Mylnie interpretujesz zainteresowanie wątkiem. Gdyby nie padły
            słowa, które zacytowałam w swoim pierwszym poscie, wcale bym się tu
            nie wypowiadała, bo beatyfikacja to temat nie z mojej bajki, raczej
            historia z przymrużeniem oka.
            3 promile uznał, że wątek jest okazją, by wyrazić swoje
            niezadowolenie postacią, którą najwyraźniej nie uważa za pozytywną,
            podobnie jak, Ty nie masz szacunku dla Zapatero. Zauważ, że on także
            nie wypowiada się na temat beatyfikacji i wykazuje nią żadnego
            zainteresowania.
          • 3promile Re: 30 lat temu w Watykanie ... 16.10.08, 21:34
            Zdecydowanie nie jest mi obojętna; jestem zdecydowanie przeciwny uprawianiu
            guślarstwa w dowolnej formie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka