hugo_w2
16.10.08, 06:27
16 października 1978 roku kardynał Karol Wojtyła został wybrany na
papieża Kościoła katolickiego. Pontyfikat Jana Pawła II, bo takie
imię przyjął pierwszy od 455 lat papież spoza Włoch, był jednym z
najdonioślejszych i najważniejszych w dziejach Kościoła i całego
świata.
Większość Polaków, którzy żyli w latach 70., doskonale pamięta
dzień, w którym najpierw nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały
dym, zwiastujący wybór papieża, a potem z okna papieskich
apartamentów popłynęły słowa "Habemus papam". Wszyscy zdawaliśmy
sobie wówczas sprawę, że jesteśmy świadkami historii, choć zapewne
nikt w swoich najgłębszych marzeniach nie był w stanie przewidzieć
zmian, nie tylko politycznych czy społecznych, ale także tych
zachodzących w sercach milionów ludzi, do których przyczyni się
pontyfikat polskiego papieża. Dziś żaden z liczących się historyków
nie jest w stanie podważyć wpływu Jana Pawła II na najważniejsze
procesy historyczne ostatniego trzydziestolecia, w tym na upadek
komunizmu i innych systemów totalitarnych nie tylko w Europie
Środkowo-Wschodniej. Sposób pełnienia apostolskiej posługi i
nieustępliwość papieża w kwestiach, które z punktu widzenia etyki
Kościoła nie mogły podlegać relatywizacji, przy jednoczesnym
otwarciu na dialog, jednały mu szacunek ludzi, którzy z powodów
pryncypialnych z nim się nie zgadzali. Jan Paweł II zmienił też styl
sprawowania pontyfikatów pielgrzymując na wszystkie kontynenty.
Dzięki temu w ciągu 27 lat papieskiej posługi Jana Pawła II z
polskim papieżem zetknęły się miliony wiernych z całego świata.
Odejście Jana Pawła II 2 kwietnia 2005 roku także było wielkim
zbiorowym doświadczeniem milionów ludzi. Dzień jego śmierci pamięta
niemal każdy z nas, podobnie jak ostatnie tygodnie milczącego
cierpienia polskiego papieża. Okrzyk "Santo subito" rozbrzmiewający
podczas uroczystości pogrzebowych był autentycznym wołaniem o
uznanie wyjątkowości człowieka, którego życie wpłynęło na losy
całego świata.
Miliony wiernych, którzy mogli uczestniczyć w papieskich
pielgrzymkach czy audiencjach w Watykanie, nie miało i nie ma
wątpliwości, że obcowało z osobą świętą. Beatyfikacja Jana Pawła II
będzie ważnym wydarzeniem nie tylko dla katolików. Zrozumiał to
także Benedykt XVI, który - podobnie jak wcześniej w przypadku Matki
Teresy z Kalkuty - zniósł pięcioletni obowiązek czekania na
rozpoczęcie procedur beatyfikacyjnych. Choć wielu wiernych
niecierpliwi się ciągnącym się procesem, a "Santo subito" wciąż
widać na watykańskim placu św. Piotra, dziś jest coraz bardziej
jasne, że proces beatyfikacyjny zbliża się do końca.
Dzisiejszy świat cierpi na chroniczny brak autorytetów moralnych i
postać polskiego papieża była jedną z nielicznych, uznawanych za
wzór nie tylko przez katolików, ale także przez przedstawicieli
innych wyznań i religii, a także niewierzących.
Quelle PDN-NY(TD)