Gość: Stefu
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
17.01.02, 13:11
Pisze to samo co w "wydarzenia w kraju", bo chce podwojnie wyrazic swoje
oburzenie...
Na wstępie: rozumiem i akceptuje decyzje rządu w sprawie oszczędności...
Jednak to co przeczytałem w dzisiejszym (17 II 2002) wydaniu "Gazety Wyborczej"
w artykule "Śmietanko w peugeocie"
(str.2, lewy górny róg), skompromitowało w moich oczach rząd, który do tej pory
popierałem.
Jak z jednej strony można OKŁAMYWAĆ ludzi, że są potrzebne Polsce oszczędności,
a z drugiej strony
prezes Śmietanko, człowiek powołany na to stanowisko przez obecną ekipę i
prawdopodobnie przez rząd popierany,
może sobie pozwolić za zakup SOBIE (oczywiście się to nazywa "do celów
służbowych") samochód za 150 tys. zł. i
swoim kolesiom, których już zapewne zdążył w ARiMR umieścić, 3 samochody za 80
tys. każdy???
W obecnej sytuacji rząd mówi pielęgniarkom, studentom itd., że nie ma pieniędzy
na podwyżki pensji czy zniżki na przejazdy.
Chyba jednak sytuacja budżetowa nie jest taka zła skoro jednak tacy ludzie jak
pan Śmietanko pozwalają sobie na super
luksusowe samochody... I to była zapewne Jego jedna z pierwszych decyzji... Jak
tak można??? Sprawa wg mnie jest b. poważna.