Dodaj do ulubionych

Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii katol

    • Gość: Ania Do Okasany (trochę nie na temat wątku) IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 02.11.03, 17:46
      Korzystając z okazji, że znajduje się tu osoba wykładająca na uczelni
      jezuickiej chciałabym zadać pytanie, które zawsze mnie nurtowało. I od razu
      przepraszam wszystkich, ze nie jest na temat poruszony w temacie wątku.

      Jak na katolickich uczelniach przedstawia się sprawy związane z np.
      pochodzeniem wszechświata, teorią ewolucji, itp.

      Czy wykłada się to co uznaje nauka (np. powstanie świata w wyniku wielkiego
      wybuchu), ale co nie jest zgodne z chrzescijańska nauką wiary? Czy w takim
      przypadku nie zaprzecza sie wszystkiemu w co sie wierzy?

      Czy tez przedstawia się wszystko zgodnie z wiarą chrześcijańską (np. stworzenie
      człowieka przez Boga), ale co ma się nijak do tego co stwierdziła nauka? I ile
      w takim przypadku warte jest wykształcenie osób, które kończą takie uczelnie?

      Jestem bardzo ciekawa jak chrzescijańskie uczelnie radzą sobie z tym problemem.
      Pozdrawiam smile))
      • Gość: Kafar Re: Do Okasany - krynicy wiedzy, przy okazji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 18:19
        Tez mam pytanie.
        Oksanko, psorko nad psorkami! Pewnie tam macie w tej "uczelni" jakiś wydzial
        wyjaśniajacy naukowo kwestie wiary katolickiej, objaśniajacy dogmaty i "prawdy
        objawione.
        Powiedz , jak twoi czcigodni koledzy naukowcy wajaśniaja, poslugujac się logiką
        i doswiadczeniem takie ciekawe zagadnienia jak:

        1.Genezę i trwanie grzechu pierworodnego - tego naznaczenia przestępstwem
        wszystkich nowo narodzonych. Toż przecież rabi Jeszua częściowo zginąl na krzyżu
        po to, zeby "odkupic" ten grzech. Nie udalo się? Za malo cierpial?
        2.Sens śmierci na krzyżu boga zywego w 1/3 calosci - część: "syn bozy". Jak to
        mozliwe, że dobry "trójjedyny" bóg zamordowal w mękach swoją część po to, żeby
        przed soba samym odkupić grzechy ludzi? Czy ten wszech-genialny twór nie mógl
        znaleźć logiczniejszego i bardziel milosiernego sposobu?
        3.Rabi joszua mówil, że przyszedl odnowić Zakon. Jak to mozliwe, że ni z gruchy
        ni z pietruchy św. Pawel (geniusz marketingowy) a poten sobór nicejski (Turcja)
        uznal go za część Jahwe? Joszua nic takiego nie mówil.
        4.Jak to naprawdę bylo ze "zmartwychwstaniem" i dlaczego jest tyle
        niekonsekwencji w ewangeliach w tej sprawie? To sprawia, ze ta baśń jest tylko
        baśnią. Co na to twoi mocodawcy?
        5. Jak tlumaczą masę niekonsekwencji logicznych, co do czasu, miejsca w NT w
        tych momentach, kiedy na silę ewangeliści próbuja wykazać spelnianie sie
        proroctw ST w sprawie mesjasza? Po co potrzebny by ten "certyfikat" rabiemu J.?
        6. Skad tyle zapozyczeń z religii bliskowschodnich i tradycji greckich w
        opisach "dzialań" Rabiego J.?
        7. Dlaczego żadne inne źródla (poza NT), żródla historyczne nie potwierdzają
        dokonywanych przez rabiego Jouszę "cudów"? Wyobraźcie sobie, że nagle ktos
        dzisiaj karmi 5000 ludzi paroma chlebami i butelkami wina, wskrzesza umarlego,
        leczy slepca i co tam jeszcze chcecie. Toż to bylby head line w każdej stacji!!!
        Żaden uczciwy historyk nie móglby pominać takich dokonań rabiego J. - gdyby to
        byla prawda.
        8. Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony, dla ochrony kasy kosciola) celibat
        księży?
        9. Kto byl pierwszym papierzem? Jakub czy Kefas? Skąd i jakie sa dowody na
        pobyt Kefasa w Rzymie?
        10. Jak wyjaśnia sie dzieworództwo Miriam? Skąd pomysl o dziewictwie? Wedlug
        nauki Joszua musialby być w takiej sytuacji kobietą!
        11. po co komu i jak uzasadniane jes "wniebowzięcie Miriam". Tego nie ma w NT!
        12......nie chce mi sie juz pisać psorko.
        Odpowiedz(skonsultuj sie z fachowcami z twojej "uczelni") jestem ciekaw.
        To wszystko sprawia, że chrześcijaństwo, poczęte przez Pawla w aurze oszustwa i
        baśniowego bredzenia nie zasluguje na szacunek ludzi myslących.

      • Gość: Oksana Re: Do Okasany (trochę nie na temat wątku) IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 19:07
        Myslalam ze znasz katolicyzm "z autopsji." Przyznam ze jestem zaskoczona
        tym pytaniem. Pamietaj ze jezuita Pierre Teilhard de Chardin robil wykopaliska
        paleontologiczne w Chinach na poczatku XX wieku. Na jego czesc powstalo
        "Theilard Review" ktore w swoim czasie wydawal Theodosius Dobzhansky
        (Dobrzanski) ktory do dzis jest klasykiem teorii ewolucji. Slynne zdanie "fakty
        w biologii nie maja sensu jesli nie tlumaczy sie ich w swietle ewolucji" (dosyc
        dowolne tlumaczenie). Dobrzanski byl Rosjaninem (ortodoksyjnym
        chrzescijaninem). Teoria pra-wybuchu (big bangu) zostala matematycznie
        wypracowana przez La Mettrie, belgijskiego ksiedza, na dlugo zanim Arno i
        Penzias dostali nagrode Nobla za jej potwierdzenie. Gdy pisalam ja i inni ze KK
        to potega intelektualna, polaly sie pomyje rodem z tygodnika "NIE" jako
        wiarygodnego zrodla ze KK to sciganie demonow. Moze antyintelektualne demony sa
        gdzie indziej????

        KK uwaza Biblie jako dzielo natchnione i alegoryczne conajmniej od czasow
        Augustyna (IV wiek). Literalisci tego nie znosza i jesli lubisz literalistow,
        poczytaj niejakiego Jerzego z Bielska albo jehowitow na tym forum.

        ----------
        Gość portalu: Ania napisaŠŻ(a):

        > Korzystając z okazji, że znajduje się tu osoba wykŠŻadająca na uczelni
        > jezuickiej chciaŠŻabym zadać pytanie, które zawsze mnie nurtowaŠŻo. I od razu
        > przepraszam wszystkich, ze nie jest na temat poruszony w temacie wątku.
        >
        > Jak na katolickich uczelniach przedstawia się sprawy związane z np.
        > pochodzeniem wszechświata, teorią ewolucji, itp.
        >
        > Czy wykŠŻada się to co uznaje nauka (np. powstanie świata w wyniku wielkiego
        > wybuchu), ale co nie jest zgodne z chrzescijańska nauką wiary? Czy w takim
        > przypadku nie zaprzecza sie wszystkiemu w co sie wierzy?
        >
        > Czy tez przedstawia się wszystko zgodnie z wiarą chrześcijańską (np.
        stworzenie
        >
        > czŠŻowieka przez Boga), ale co ma się nijak do tego co stwierdziŠŻa nauka? I
        ile
        > w takim przypadku warte jest wyksztaŠŻcenie osób, które kończą takie
        uczelnie?
        >
        > Jestem bardzo ciekawa jak chrzescijańskie uczelnie radzą sobie z tym
        problemem.
        >
        > Pozdrawiam smile))

        • Gość: Kafar Re: Do Okasany (trochę nie na temat wątku) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 19:21
          Gość portalu: Oksana napisał(a):

          Myslalam ze znasz katolicyzm "z autopsji." Przyznam ze jestem zaskoczona
          tym pytaniem. Pamietaj ze jezuita Pierre Teilhard de Chardin robil wykopaliska
          paleontologiczne w Chinach na poczatku XX wieku. Na jego czesc powstalo
          "Theilard Review" ktore w swoim czasie wydawal Theodosius Dobzhansky
          (Dobrzanski) ktory do dzis jest klasykiem teorii ewolucji. Slynne zdanie "fakty
          w biologii nie maja sensu jesli nie tlumaczy sie ich w swietle ewolucji" (dosyc
          dowolne tlumaczenie). Dobrzanski byl Rosjaninem (ortodoksyjnym
          chrzescijaninem).
          ==============
          To co piszesz o tym francuskim jezuicie, "pionierze" teorii ewolucji w XXw
          (sic!) potwierdza, ze jesteś ślepa idiotka do potęgi n-tej. Stara kretynko. A
          co mówil kosciól, kiedy jeszcze mial nadzieję zdusić w zarodku malpę Darwina?
          Zapomnialaś? To normalne, że KK jeżeli nie moze zwalczyc wroga, to sie do niego
          przylącza (kasa, kasa). Wytlumaczenie zawsze sie znajdzie. Ale, ale - czlowieka
          stworzyl bóg, czy wypaczkowal z malpy? NIE ODPOWIEDZIALAŚ IDIOTKO.
          -----------------
          Teoria pra-wybuchu (big bangu) zostala matematycznie wypracowana przez La
          Mettrie, belgijskiego ksiedza, na dlugo zanim Arno i Penzias dostali nagrode
          Nobla za jej potwierdzenie.
          ----------------
          MYLISZ się! Teoria pra-wybuchu powstala w Watykanie po puszczeniu bąka przez
          papieża!!!!! potem zostala zmalpowana (nomen omen) przez jakichś idiotów
          naukowców. To tak jak bylo z wynalezieniem radia - Wlosi, że Marconi, Ruscy że
          ni chuja!
          --------------
          Gdy pisalam ja i inni ze KK to potega intelektualna, polaly sie pomyje rodem z
          tygodnika "NIE" jako wiarygodnego zrodla ze KK to sciganie demonow. Moze
          antyintelektualne demony sa gdzie indziej????
          ===============
          KK potęga intelektualną?!?!?! Oksanko umrzesz skretynialą ślepa idiotką - bye!!!
          • Gość: gloubi Pour Oksanna (od aniolow). IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 19:32
            Je suis Français et je parle (et écris ) le polonais. Pas comme Gieremek ni
            Gierek.)

            Vous êtes nocive au sujet du SIDA.Le port de préservatif est indispensable.
            Vous êtes une "pom-pom girl" du pape. N'écrivez plus vos conneries. 2
            archevêques africains ont récemment affirmé que c'est LE PRESERVATIF qui a
            diffusé l'épidémie du SIDA
            • Gość: Oksana Re: Pour Oksanna (od aniolow). IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 19:40
              No comment!!!!


              Gość portalu: gloubi napisał(a):

              > Je suis Français et je parle (et écris ) le polonais. Pas comme Gieremek ni
              > Gierek.)
              >
              > Vous êtes nocive au sujet du SIDA.Le port de préservatif est indispensabl
              > e.
              > Vous êtes une "pom-pom girl" du pape. N'écrivez plus vos conneries. 2
              > archevêques africains ont récemment affirmé que c'est LE PRESERVATIF qui
              > a
              > diffusé l'épidémie du SIDA
          • Gość: Oksana A kon jest jak kazdy widzi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 19:43
            Kafar: "MYLISZ się! Teoria pra-wybuchu powstala w Watykanie po puszczeniu bąka
            przez papieża!!!!!"
            • Gość: Kafar Oksanko spadaj na drzewo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:22
              "Naukowy" paranoiku.
              • Gość: jan Oksanno ! O , KUL-va ! IP: *.multicon.pl 02.11.03, 20:53
                O tym że to "uczelnia" jezuicka wiedziałem od dawna gdyz jeżeli mnie pamięc nie
                myli wyklady na niej miał "kurier" wojenny obsugujacy trase Warszawa - Londyn -
                Waszyngton Karski , ktory po wojnie osiadł w USA , ożenil sie z Zydówką i
                zachaczył sie na tej "uczelni". Słuchajac zmarłego pare lat temu Karskiego
                zawsze miałem wrazenie że to człowiek w miare rozsądny i pozbawiony na szczeście
                szowinistycznych cech. Nie pasowalo mi nigdy zwiazanie sie tego faceta z ta
                jezuicka "uczelnia". No a teraz po forumowych wystepach Yntelektualnych Oksanny
                jeszcze bardziej bede sie dziwił Karskiemu.
                Oksanno serdeńko !
                To ja wolałbym od waszych doktoratów kupic sobie coorva ten tytuł za parę złoty
                o tu : smile)
                reggaevibes.servemp3.com
                • Gość: jan lPowtórka linku: www.dyplom.edu.pl :))))) IP: *.multicon.pl 02.11.03, 20:58
                • Gość: Oksana Re: Oksanno ! O , KUL-va ! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 20:59
                  Ciagle czekam na jakies argumenty. Mogla bym uzyc podobnej argumentacji
                  ze np. prawnicy najwiecej pija na studiach albo tego typu fanfarony. A co
                  doktoratu to mam go z Harvardu (skad pochodzi twoj doktorat????)


                  ość portalu: jan napisaŠŻ(a):

                  > O tym że to "uczelnia" jezuicka wiedziaŠŻem od dawna gdyz jeżeli mnie pamięc
                  nie
                  > myli wyklady na niej miaŠŻ "kurier" wojenny obsugujacy trase Warszawa -
                  Londyn
                  > -
                  > Waszyngton Karski , ktory po wojnie osiadŠŻ w USA , ożenil sie z Zydówką i
                  > zachaczyŠŻ sie na tej "uczelni". SŠŻuchajac zmarŠŻego pare lat temu Karskiego
                  > zawsze miaŠŻem wrazenie że to czŠŻowiek w miare rozsądny i pozbawiony na
                  szcześci
                  > e
                  > szowinistycznych cech. Nie pasowalo mi nigdy zwiazanie sie tego faceta z ta
                  > jezuicka "uczelnia". No a teraz po forumowych wystepach Yntelektualnych
                  Oksanny
                  > jeszcze bardziej bede sie dziwiŠŻ Karskiemu.
                  > Oksanno serdeńko !
                  > To ja wolaŠŻbym od waszych doktoratów kupic sobie coorva ten tytuŠŻ za parę
                  zŠŻoty
            • Gość: Kafar A kon jest jak kazdy widzi - ignorancja psorki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.03, 00:47
              Wielki Wybuch (z angielskiego Big Bang), początek czasu, przestrzeni i materii
              tworzącej Wszechświat. Istnienie Wielkiego Wybuchu jako pierwszy postulował w
              1947 G. Gamow. Podstawę idei Wielkiego Wybuchu stanowił model rozszerzającego
              się Wszechświata opracowany w 1920 przez A.A. Friedmana. Obecnie Wielki Wybuch
              jest powszechnie akceptowaną, choć ciągle udoskonalaną hipotezą kosmogoniczną.
              --------------
              Smutno mi.
              • Gość: Oksana Re: A kon jest jak kazdy widzi - ignorancja psork IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 00:58
                www.infoplease.com/ce6/people/A0829349.html



                > Wielki Wybuch (z angielskiego Big Bang), początek czasu, przestrzeni i materii
                > tworzącej Wszechświat. Istnienie Wielkiego Wybuchu jako pierwszy postulował w
                > 1947 G. Gamow. Podstawę idei Wielkiego Wybuchu stanowił model rozszerzającego
                > się Wszechświata opracowany w 1920 przez A.A. Friedmana. Obecnie Wielki Wybuch
                > jest powszechnie akceptowaną, choć ciągle udoskonalaną hipotezą kosmogoniczną.
                > --------------
                > Smutno mi.
        • Gość: ¥ Re: Do Okasany (trochę nie na temat wątku) IP: *.radom.net / 213.199.199.* 03.11.03, 08:12
          > chrzescijaninem). Teoria pra-wybuchu (big bangu) zostala matematycznie
          > wypracowana przez La Mettrie, belgijskiego ksiedza, na dlugo zanim Arno i
          > Penzias dostali nagrode Nobla za jej potwierdzenie.

          Od siebie jeszcze dodam ze teoria ta "Bing Bang" najbardziej doskwiera, i
          doskwierala, tzw. postepowym filozofom poniewaz nie tylko zaklada POCZATEK ale
          i OGRANICZONOSC wszechswiata co bardzo im sie kojarzylo ze sredniowiecznymi
          zabobonami.
          W dobie zas Oswiecenia przyjelo sie twierdzic ze wszechswiat jest niesoknczony
          i ze trwa nieskonczenie wiecznie oraz jest niezmienny ;-D. To dopiera taka
          postawa, tak naprawde ZWALNIALA OD WSZELKIEGO MYSLEMNIA.

    • Gość: Kafar Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:56
      Taki jest wplyw katolicyzmu na Polaka wink

      zanim głowę do snu złożę
      modlitwę moją zanoszę
      Bogu Ojcu i Synowi
      dopierdolcie sąsiadowi
      dla siebie o nic nie wnoszę
      tylko mu dosrajcie proszę
      kto ja jestem ?
      Polak mały !
      mały, zawistny i podły
      jaki znak mój ?
      krwawe gały !
      oto wznoszę swoje modły
      do Boga, Marii i Syna
      zniszczcie tego skurwysyna
      mego rodaka, sąsiada
      tego wroga, tego gada
      żeby mu okradli garaż
      żeby go zdradzała Sara
      żeby mu spalili sklep
      żeby dostał cegłą w łeb
      żeby mu się córka z czarnym .....
      i w ogóle żeby miał marnie
      żeby miał aidsa i raka oto modlitwa Polaka
      • Gość: jan Podaj link Oksanno do twojej strony z publikacjami IP: *.multicon.pl 02.11.03, 21:10
        • Gość: Oksana Re: Podaj link Oksanno do twojej strony z publika IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 21:25
          Chetnie to zrobie jak ty i inni przedstawia sie z nazwiskiem, imieniem i
          adresem. Ta informacja jest w moich publikacjach.
        • Gość: Nihil Re: Podaj link Oksanno do twojej strony z publika IP: *.72.69.35.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.11.03, 21:56
          Link www.law.georgetown.edu/

          Znajdziesz tam spis wykladowcow. Nie ma tam wykladowcy kobiety z Ph.D. z
          Harwardu! Jest natomiast 7 kobiet z J.D. z Harwardu:

          > Julie E. Cohen
          > Judy Freeman
          > Emma Coleman Jordan
          > Patricia A.King
          > Julia L.Ross
          > Edith Brown Weiss
          • Gość: Oksana Re: Podaj link Oksanno do twojej strony z publika IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 22:03
            Pokaz mi link do prof. emeritus
            • Gość: Nihil Re: Podaj link Oksanno do twojej strony z publika IP: *.72.71.106.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 04:31
              Pokaz mi link do prof. emeritus

              www.law.georgetown.edu/faculty/list.cfm?Type=Emeriti
              • Gość: Oksana Re: Podaj link Oksanno do twojej strony z publika IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 04:52
                I ty naprawde myslisz ze Georgetown ma tylko osmiu emerytowanych profesorow?
                To sa ci ktorzy ciagle siedza na uniwersytecie na czesc etatu albo z wlasnymi grantami.



                ość portalu: Nihil napisał(a):

                > Pokaz mi link do prof. emeritus
                >
                > www.law.georgetown.edu/faculty/list.cfm?Type=Emeriti
                • Gość: Oksana Poza tym kto ci doradzil szukac mnie na prawie? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 04:55
                  • Gość: Nihil Re: Poza tym kto ci doradzil szukac mnie na prawi IP: *.72.69.51.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 08:24
                    >Ukrywaj sie gdziekolwiek sobie zyczysz. Raczej nie doszukuje sie ani Ciebie,
                    ani nikogo innego, a tylko chcialem wykazac ze Ciebie na prawie nie ma.
                    Zapewnie dlatego ze zmienilas fakultet....

                    > Wiesz, w Georgetown na prawie pracuja tez sprzatczki...

                    P.S. Maja osemke emerytow na liscie, wiec to wszystko co jest. Pewnie po
                    tych 'trudach' (tez forum?!)umieraja ci emeryci dosc szybko. No bo jak wszyscy
                    tam wierza w 'Niebo', to mozna sie spodziewac ze i spiesza tam po tych
                    zyciowych trudach. Ja tez spieszylbym tam, chocby aby zobaczyc ta 'wiecznie
                    dziewice', ale ponoc Clinton byl tam na wycieczce i to 'wieczne' stalo sie
                    historia....
                    • Gość: Oksana Re: Poza tym kto ci doradzil szukac mnie na prawi IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 15:39
                      Jestes normalnym glupcem (razem z niejakim Janem). Oczywiscie ze nie ma mnie nie tylko na
                      prawie i nigdy nie twierdzilam ze tam bylam. Ale gdybyscie panowie potrafili czytac zanim
                      zaczniecie bluzgac. Dalam ci szanse ale udowodniles raz jescze ze jestes nadmuchanym glupcem.
                      Co ja na to poradze?, Oczywiscie ze jestem sprzataczka. Tylko kim ty jestes? Kim jest Kafar? Albo
                      Jan? Bardzo szanowalam sprzataczki na Georgetown i gdzie indziej. W wiekszosci Meksykanki. Nie
                      moge powiedziec ze was szanuje panowie.
                      • Gość: Nihil Re: Poza tym kto ci doradzil szukac mnie na prawi IP: *.72.69.41.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 18:42
                        Gość portalu: Oksana napisał(a):

                        > Jestes normalnym glupcem (razem z niejakim Janem). Oczywiscie ze nie ma mnie
                        ni
                        > e tylko na
                        > prawie i nigdy nie twierdzilam ze tam bylam. Ale gdybyscie panowie potrafili
                        cz
                        > ytac zanim
                        > zaczniecie bluzgac. Dalam ci szanse ale udowodniles raz jescze ze jestes
                        nadmuc
                        > hanym glupcem.
                        > Co ja na to poradze?, Oczywiscie ze jestem sprzataczka. Tylko kim ty
                        jestes? K
                        > im jest Kafar? Albo
                        > Jan? Bardzo szanowalam sprzataczki na Georgetown i gdzie indziej. W
                        wiekszosci
                        > Meksykanki. Nie
                        > moge powiedziec ze was szanuje panowie.


                        >>No to jak z Toba? Niby ze sprzataczki szanujesz bo Meksykanki ( zapewnie te
                        kolezanki sa dla Ciebie egzotyka!), a nie szanujesz siebie samej unoszac sie
                        bez powodu o obrzucajac inwektywami swoich...bliznich!

                        >> No ale to jest juz Poniedzialek i po sobotniej spowiedzi jest caly tydzien
                        na grzechy, prawda? Nie ma jak to katolom, spowiedz i konto czyste...
      • Gość: Oksana Do Ani IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 21:11
        Zorientowalam sie ze napisalam La Mattrie a nie Le Maitre (to dwie rozne osoby:
        mea culpa)

        www.infoplease.com/ce6/people/A0829349.html
        • Gość: Oksana Re: Do Ani IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 21:17
          Tutaj jest bigrafia de Chardin

          www.orgs.bucknell.edu/teilhard/teilhard.htm
          • Gość: Oksana Re: Do Ani IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 21:22
            Dobrzanski (Polak z pochodzenia)

            www.mnsu.edu/emuseum/information/biography/abcde/dobzhansky_theodosius.html
            • Gość: Oksana Re: Do Ani IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 22:02
              Tutaj odnosniki do ludzi co mysleli glebiej na ten temat, w tym publikacja
              Dobrzanskiego w Theilard Review

              www.canyoninstitute.org/resources/URBibliography/022_general_ideas_p.htm
              • Gość: Ania Do Okasny IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 02.11.03, 23:59
                Dzięki za odpowiedź i linki

                Pozdrawiam smile))
            • Gość: Marian dla Kafara, Jana, nihila, Eda.. do wszystkich IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 22:16
              Co sadzicie o poniższyn nie katolickim tekscie:

              Polecam zapamiętać ostatnie zdania.

              O DŻINACH I KARINACH

              Kult Saithana (Szatana) jest dzisiaj potężnie rozpowszechniony. Spróbujmy
              przyjrzeć się zjawisku pokrótce, chociaż szczegółowa nauka o piekłach nie jest
              nam po drodze do Raju Niebiańskiego. Pewna wiedza jest jednak korzystna, gdyż
              ułatwia omijanie rozlicznych zasadzek i pułapek Przeciwnika Duchowości.

              Istoty demoniczne stanowiące gwardię Piekieł zwane są starożytną nazwą Dżinna.
              Zamieszkują plan astro-mentalny i dlatego nauki religijne zabraniają zwykle
              kontaktów z tym, równoległym do naszego, planem egzystencji. Wzywa się dżinnów
              pod tym ich imieniem, acz jeszcze łatwiejszy kontakt przychodzi poprzez
              zjawisko mediumizmu w seansach spirytystycznych i tak zwanych czenelingach.
              Dżinn to w językach Wschodu właśnie demon, zły duch. Słowo to używane jest w
              zwrotach takich jak: "krętacz czy chytrus", "wściekać się", denerwować się".
              Inne określenie, to piśaća, co możnaby oddać zwrotem "pieniacz". Związek z
              piekłem pokazuje też drugie znaczenie słowa dżinn, które określa rodzaj wódki
              czy wódkę, alkohol w ogólności. Terminy takie jak dżinai, "kryminalny", także
              ukazują jakość piekielnej świadomości.

              Potęga istot piekielnych działa poprzez wszelką zazdrość i zawiść, poprzez
              niechęć i urazę, poprzez obrazę, wrogość, okrucieństwo, obmawiania i
              okłamywanie, poprzez sadyzm, wątpliwości, niewierność i nieufność, także
              poprzez rozpacz i użalanie. Wszelkie te stany i im podobne przygnębienia czy
              furie pobudza się i wytwarza u ludzi aby moce istot piekielnych (Piśaća) miały
              bezpośredni dostęp do ludzi i możność działania poprzez ludzi.

              Stany rozpaczy, rozczarowania i użalania szczególnie mocno służą pomocą w
              działalności Saithana. Dżinny, wszędzie gdzie tylko to możliwe, pobudzają i
              kuszą do powstawania i rozkwitu tych stanów emocjonalnych. Spożywanie alkoholu
              w dowolnej jego postaci wzbudza potężnie otwartość na działanie przez ludzką
              istotę mocy piekielnej. Chwilowa przyjemność opłacona jest ceną, którą jest
              degradacja ludzkiej istoty do stanu piekielnego. Dlatego prawdziwe religie
              zakazują bezwzględnie spożywania alkoholu, a zamiast tego oferują
              wszechstronne pocieszenie i podniesienie na duchu. Uniemożliwiają rozpacz i
              powstrzymują przed degradacją. Zgodnie z wiedzą duchową starożytnych, sycera
              (wódka) otwiera jedynie drogę do piekła.

              Każdy człowiek zapominający o BOGU i czczący Saithana poprzez uczynki Liturgii
              Bestii, które sobie opisujemy, zostaje owładnięty mocą płaszcza przydzielonego
              mu do opieki Dżinna, który nazywany jest Karin, co znaczy dosłownie Towarzysz.
              Karin prowadzi ku światłu i jasności płomieni piekielnych wszystkie podległe
              sobie istoty ludzkie. Karin udaje anioła światłości i wolności, a jego
              podszepty służą wyłącznie rozwijaniu samowoli i bezbożności. Karin żyje
              energią cierpienia, gwałtu, przemocy i pijaństwa w szczególności, a także
              energią śmierci zwierząt, dymu papierosa i wszelkiego okrucieństwa.

              Karin (Towarzysz) posiada moc opętującą i uzależniającą. Wszyscy poplecznicy,
              nawet jak są całkiem tego nieświadomi, czynią ten sam kult Saithanowi, co
              Karin. Wpływa on na człowieka poprzez wszelkie środki odurzające i
              narkotyzujące, a także poprzez czyny osłabiające siłę morale i charakteru.
              Konflikt sumienia, konflikt z Prawami Bożymi, czyni człowieka podatnym na
              wpływ Karina. Towarzysz rodem z piekieł wzmaga poziom lęku i strachu, a także
              władzę wszelkich uzależnień narkotycznych. W szczególności wzmagana jest żądza
              spożywania mięsiwa, skłonność do picia alkoholi czy wziewania trujących dymów
              nikotynowych. Poziom lęku i strachu jest zresztą związany całkowicie z
              pokarmem mięsno - alkoholowym i papierosami.

              Karin jako demon, piekielny opiekun, zostaje przydzielony ludzkiej osobie
              przez samego Saithana. Karin kieruje ludzi do wyboru takich zawodów i
              zamiłowań jak: rzeźnictwo, rybołówstwo, hodowla zwierząt rzeźnych, myślistwo,
              złodziejstwo, spekulacja, drobiarstwo, wędkarstwo, polityka, produkcja broni,
              technika militarna, służba wojskowa, browarnictwo i do wielu innych zawodów i
              zamiłowań związanych wprost z kultem ustanowionym przez Piekło. Kasyna hazardu
              i ostoje prostytucji także są bezpośrednio świątyniami kultu satanistycznego.
              Kult Saithana nie zna miłosierdzia, które jest największym wrogiem światowego
              satanizmu.

              Azazel jest potężnym anielskim hierarchą, błędnie identyfikowanym czasem jako
              władca samych Piekieł. Azazel jest władcą kary za występki przeciw Bogu.
              Aranżuje piekło dla występnych dusz, sprowadzając rozpacz i cierpienie. Złych
              spycha na samo dno Piekieł. Mówi się o nim, że jest to anioł kusiciel, który
              poddaje próbom kandydatów do świętości. Dzięki niemu mamy czasem wrażenie, że
              to sam Bóg jest tym, który wiedzie nas na pokuszenie. Jednakże Azazel jest
              Bożym Duchem władzy nad piekłami, wszelkimi wężowymi i skorpionowymi istotami.
              Azazel wyprowadza na Pustynię, aby ludzie skorzy do tego, powstali do buntu i
              sprzeciwu.

              Iblis (aram.) czyli Diabolos to piekielny duch rozpaczy i użalania. Dosłownie
              Iblis to Diabeł, Szatan, Licho, ucieleśnienie wszelkiego zła i destrukcji.
              Kultura indyjska nazywa go Saithana. Wszystko to, co prowadzi do rozpaczy i
              rozczarowania, a także do użalania, jest inspiracją płynącą prosto z Piekieł
              poprzez wpływ Karina, Towarzysza.

              Nauki ezoteryczne jogi wspominają o rakszasach i o piśaćach, jako o dwóch
              kolejnych stopniach diabelskiej egzystencji. Pierwszy możnaby oddać terminem
              demony, zaś drugi terminem szatani. Powiada się o strukturze siedmiu sfer czy
              planów istnienia różnych kategorii istot demonicznych (rakszasi) oraz o
              siedmiu planach piekielnych (totalnie złych istot) zwanych ogólnie piśaća. W
              świecie, czy raczej światach demonicznych, istnieje dualizm dobra i zła,
              podobnie jak w świecie ludzkim, występują obie tendencje, chociaż tylko dobro
              jest pszenicą posianą przez Boga. W świecie piekielnym, czy raczej w sferach
              piekielnych istnieje jakby biegun zła, gdzie jest sam kąkol złego i nic z
              pszenicy raczej nie ma szans na wyrośnięcie. Z założenia, piekła ustanowione
              przez anioły upadłe stanowią jakby analogię do świata niebios, z tą jednak
              różnicą, że znajdują się nie na planie niebiańskim, tylko na planie
              materialnym i że kieruje nimi ograniczona w swej mocy i potędze istota Iblisa
              (Duch Rozpaczy). To odwrócenie niebios w piekło pokazuje fakt, iż najwyższe z
              piekieł to sfera totalnego samounicestwienia, tak zwane Awići Czarnego Maga.
              Przy okazji, skłonność samobójcza jest uważana za siłę piekielną, podobnie i
              wszelkie inne akty zmierzające do własnej zguby, jak chociażby skłonność do
              wojaczki czy ryzykanctwo.

              Dewaczan, Niebiosa czy inaczej Królestwo Boże, to kraina aniołów, dew, które
              nie mają nic wspólnego z istotami planu astromentalnego. Jest to kraina, która
              nie ulega ani ziemskim ani demonicznym wpływom w jakimkolwiek stopniu. Świat
              Bożej Doskonałości jest tym do którego my musimy się dopasować, dostroić aby
              tam wejść. Dusza kierowana jest ku Niebiosom, ale wolna wola deformowana jest
              podszeptami Karinów i wpędza duszę do Ósmej Sfery, jak ogólnie przyjęło się
              nazywać światy demoniczno-piekielne. Droga duchowa, droga jogi, wiedzie do
              Królestwa Niebios. Cała sztuka to nie dać się na tej drodze wpakować w uliczkę
              ponętną, która zawiodłaby prosto do piekieł. A taki jest cel Karina. I aby nie
              ulec Karinowi, adepci rozwoju duchowego wystrzegają się wielu rzeczy, jak
              chociażby związków z astralnym psychizmem czy mięsnego odżywiania.

              Pycha i obłuda to kwiaty satanicznej świadomości. Saithan opuścił był szeregi
              aniołów Bożych rozwijając osobistą Dumę i Pychę. Karin, jego służebnik, uczy
              dumy i pychy jako fundamentalnych sposobów postępowania, które wyrażają się
              poprzez okrucieństwo, brak litości i skrupułów.

              Można leczyć opętanych przez pijaństwo przy pomo
              • Gość: Marian dla Kafara, Jana, nihila, Eda.. do wszystkich (2) IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 22:27
                Trzeba wiedzieć jakie poglądy się głosi i kto je w naszej głowie uformował



                Realista i prorok.
                Zarys poglądów ks. Stefana Wyszyńskiego na socjalizm i komunizm


                Tytułowej problematyce ks. Wyszyński poświęcił w latach trzydziestych XX wieku
                około trzydziestu publikacji. Niektóre z nich wydrukowane pierwotnie jako
                artykuły, przeważnie w "Ateneum Kapłańskim", wychodziły ponownie już jako
                samoistne pozycje. Wydaje się, że najpełniejszą, sumującą wcześniejsze
                refleksje, mimo zawężającego tytułu, była publikacja Inteligencja w przedniej
                straży komunizmu (Katowice 1939). Tę samą problematykę poruszały niektóre z
                recenzowanych przez niego książek.

                Ks. Wyszyński nie poznawał komunizmu ani z fascynacji, ani ze zwykłej
                ciekawości. Poznanie komunizmu było dla niego punktem wyjścia do programu
                walki z nim.1 Sam tak o tym pisał: "Nie można komunizmu zwalczyć, jeśli się go
                nie zbada do głębi, nie oświetli jego błędnych założeń i nieszczerych dążeń;
                błąd musi być nazwany po imieniu i napiętnowany. [...] Ponieważ
                niebezpieczeństwo komunizmu wszystkim zagraża i przenika wszystkie przejawy
                życia, musi być zwalczane zgodnym wysiłkiem całego społeczeństwa".2

                Pierwsze publikacje ks. Wyszyńskiego na temat socjalizmu i komunizmu pojawiły
                się w 1931 r., w dwa lata po ukończeniu przezeń studiów na KUL-u i, co
                ciekawe, po jego podróży naukowej po zachodniej Europie. Jak przystało na
                rzetelnego badacza katolickiego, zajął się najpierw tym, co już na te tematy
                Kościół wcześniej powiedział,3 jak i jego aktualnym nauczaniem.4 To właśnie
                wtedy Pius XI ogłosił encyklikę Quadragesimo anno, a ks. Wyszyński w swoim
                artykule przedstawił m.in. papieską ocenę obydwu ideologii: socjalizmu i
                komunizmu.5 Zaprezentował również encyklikę Piusa XI Divini Redemptoris,
                ukazującą stosunek Kościoła do komunizmu.6 Inne publikacje zawierają już jego,
                chociaż widziany w dużym stopniu poprzez papieską, zwłaszcza Piusową optykę,
                obraz socjalizmu.

                Socjalizm odgrywał doniosłą rolę w walce z religią, dążąc do tego, aby
                ograniczać publiczne prawa Kościoła, odsuwać go od wpływu na życie państwowe,
                gospodarcze i społeczne.7 Nie miał ks. Wyszyński wysokiego mniemania nawet o
                samej jego wyrazistości i zwartości programowej. Oceniał, że już w początkach
                lat trzydziestych socjalizm, zwłaszcza polski, rozpływał się w komunizmie, był
                wręcz wylęgarnią komunizmu,8 gubił się w bezprogramowości i niewierze nawet w
                swoje własne zasady.9 Socjalizm wreszcie za jeden z zasadniczych swoich
                kanonów przyjął własność wspólną, widząc niemal kwintesencję zła w bronionej
                przez Kościół własności prywatnej.10 Na pierwszym miejscu postawił państwo, co
                w praktyce doprowadziło do zanegowania praw wypływających z samej natury
                człowieka i wprowadzania na przykład gospodarki kolektywistycznej.11
                Socjalizm "zniweczył pojęcie społeczeństwa jako organizmu moralnego, zda się
                zaprzeczając Pawłowej doktrynie: «Nie może powiedzieć oko ręce: nie potrzeba
                mi ciebie; albo znów głowa nogom: nie potrzebuję was»; doprowadziło to z
                jednej strony do poniżenia i proletaryzacji mas pracujących, do pogardy pracy
                fizycznej, a z drugiej - do brutalnej walki klas i pogardy dla pracy umysłowej
                i kierowniczej - z obydwu zaś stron - do wzajemnej negacji".12 A ustrój, który
                nie bierze pod uwagę praw osoby ludzkiej, neguje wartość duszy ludzkiej,
                narzuca człowiekowi cele stojące w sprzeczności z jego najgłębszym
                przeznaczeniem, prędzej czy później doprowadzi do likwidacji praw osoby
                ludzkiej. Ponadto socjalizm tworzy złudzenia o rzekomej bezwzględnej równości
                wszystkich ludzi i tym samym likwidacji wszelkich bolączek społecznych w
                stworzonym przez siebie przyszłym ustroju. Takie obietnice świadczą o zbyt
                zewnętrznym i wręcz mechanicystycznym traktowaniu równości ludzkiej.13 Na
                płaszczyźnie wychowawczej socjalizm "odbija na sobie całego ducha marksizmu:
                klasowość (nawet wobec dzieci), antyreligijność, niechęć do moralności
                katolickiej, antyklerykalizm, antypaństwowość, antynarodowość i
                międzynarodowość, mentalność żydowską. Młody robotnik, wychowany w domu i w
                szkole po katolicku, pod wpływem lektury socjalistycznej, kontaktu z
                socjalistami i z socjalistycznymi organizacjami - przestaje być katolikiem".14

                Ks. Wyszyński przestrzegał przed pokusami "uchrześcijaniania" socjalizmu, a
                organizacje katolickich czy chrześcijańskich socjalistów, pisma katolicko-
                socjalistyczne - jego zdaniem - zwykle kończyły się "nawróceniem" samych
                inicjatorów na komunizm. Tego, że socjalizm w swej praktycznej działalności
                przechodził i przechodzi różne przemiany, na przykład zmiany stosunku do walki
                klas, do własności prywatnej, nie można uważać za trwałą zdobycz. To raczej
                zmiana taktyki, a nie doktryny.15 Można przyjąć pewne rozwiązania wywalczone
                przez socjalizm, nie można jednak przyjmować jego doktryny, nawet
                retuszowanej. Odwoływał się w tej sprawie do wskazań Piusa XI w Quadragesimo
                anno, który ostrzegał, że socjalizm, pomimo taktycznych zmian, zachował nadal
                sprzeczny z nauką chrześcijańską pogląd na społeczeństwo i na społeczną naturę
                człowieka. "Dlatego - pisze Papież - sprzecznymi pojęciami są określenia:
                socjalizm religijny, socjalizm chrześcijański; nie można być równocześnie
                dobrym katolikiem i prawdziwym socjalistą".16

                Wsparcie swojego dystansu do socjalizmu znalazł ks. Wyszyński w wynikach badań
                socjologicznych wśród robotników krakowskich, słuchaczy tamtejszego oddziału
                Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego. Tolerowanie przynależności katolików do
                organizacji socjalistycznych, bagatelizowanie ich wpływów w klasowych
                związkach zawodowych dowodziło nieświadomości i niedostrzegania rzeczywistego
                oddziaływania na skądinąd religijnych robotników. Po przeanalizowaniu
                pamiętników robotniczych nie miał złudzeń: Siłą polskiego socjalizmu jest nie
                doktryna, ale najczęściej demagogiczna jej popularyzacja i wygrany strajk.
                A "wychowanie socjalistyczne jest nie tylko antyklerykalne, ale wprost
                antyreligijne i ateistyczne."17 Dostrzegał też jednak ks. Wyszyński w
                socjalizmie elementy pozytywne i zbieżne z katolicką doktryną społeczną.
                Wszystko, co w programie socjalizmu, powstałego przecież w środowisku
                chrześcijańskim, można było określić jako uczciwe - poczucie sprawiedliwości
                społecznej, równości, pewną wrażliwość na potrzeby ludzkie - zaczerpnięte było
                stamtąd.18 Mimo wszelkich zastrzeżeń ideowych doceniał, że socjalizm - w
                przeciwieństwie do organizacji katolickich - umiał rozbudzić wśród robotników
                aktywność organizacyjną, dumę klasową, a nawet zapał do kształcenia się.19

                Obraz komunizmu

                Ks. Wyszyński nie tyle wdawał się w rozważania dotyczące teorii komunizmu, co
                koncentrował się głównie na jego taktyce, sposobach propagandy i agitacji oraz
                na tym, jak wygląda rzeczywiste życie, praca człowieka i obraz społeczeństwa w
                komunistycznej praktyce. Chociaż nie znał go z autopsji, to obfita i wnikliwie
                studiowana przezeń literatura, na którą się powoływał, liczne recenzje książek
                na temat komunizmu, a nade wszystko precyzyjne wnioski będące ich efektem,
                czyniły zeń znawcę problemu. Nie poprzestawał na samej analizie i krytyce
                komunizmu, ale wskazywał na odpowiedzialność spoczywającą na Kościele,
                państwie, narodzie i jednostce za przeciwstawianie się rozwojowi tej
                ideologii.20

                Nie miał złudzeń ks. Wyszyński co do zła istotowo tkwiącego w komunizmie,
                skrajnym kierunku wyrosłym z socjalizmu. Nie tylko powtarzał błędy
                poprzednika, ale "bezbożny i niegodziwy" - jak go nazwał Pius XI - tworzył
                jeszcze większe i bardziej groźne dla człowieka, społeczeństw, całego
                świata.21 Komunizm, według idei Marksa, zakłada upadek dotychczasowego
                ustroju, a rewolucja społeczna doprowadzi do upaństwowienia wszystkich środków
                produkcji.22 Dąży do stworzenia w to miejsce nowego ustroju, opartego na
                materializmie i ateizmie.23 Jest wrogiem moralności, religijności i kult
                • Gość: Kafar Maryjanek ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 23:19
                  To jest przyczyna uczulenie KK na socjalizm (pisze to Wyszyński):

                  "Socjalizm odgrywał doniosłą rolę w walce z religią, dążąc do tego, aby
                  ograniczać publiczne prawa Kościoła, odsuwać go od wpływu na życie państwowe,
                  gospodarcze i społeczne."

                  To samo czynia dzis laickie państwa europejskie - nic nie jest zdrowsze dla
                  narodów niż rozdzial kosciola od państwa. Religia w kosciele, polityka w
                  parlamencie i rządzie, gospodarka poddana regulom prawa o obrocie gospodarczym
                  (dla wszystkich podmiotów), wolność slowa i przekonań....Wszystko to nie pasuje
                  KK.
                • Gość: Ed Re: dla Kafara, Jana, nihila, Eda.. do wszystkic IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 09:57
                  Sięgnij do publikacji Wyszyńskiego w "Ateneum Kapłańskim" i odpowiedz sobie na
                  pytanie, jaki był jego stosunek do faszyzmu. Też zadziwiająco współgrał ze
                  stanowiskiem Piusa XII. Czytaj więc do końca.
                  • Gość: Ed Re: A co sądzisz o słowach Wyszyńskiego? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 15:11
                    "[...]Księża po łacinie bełkocą. Jak zaczną wam bełkotać po polsku, to dopiero
                    będziecie mieli". Na prośbę o powołanie grup apostolskich odparł: "Mam za mało
                    księży dla jakichś grupek wzajemnej adoracji". "Chcecie twarzą do ludu? -
                    usłyszeliśmy w odpowiedzi na nasz trzeci postulat. - Ja często mówię księżom:
                    wasze plecy można oglądać, ale wasze twarze?"
                    www.znak.com.pl/znak/polowanie555.html
              • Gość: Kafar Re: dla Kafara, Jana, nihila, Eda.. do wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.03, 00:48
                Czy to jest z "Wladcy Pierścieni" wink
    • Gość: Marian Dla Kafara i kolegów po myśli (3) IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 22:36
      To też trzeba przeczytać uważnie


      Autor tekstu: Dawid Ropuszyński; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1439
      Humanistyczne elukubracje Autor tekstu: Dawid Ropuszyński
      Pełen tytuł: Humanistyczne chaotyczne elukubracje dotyczące negacji
      efemerycznych pryncypiów determinujących arbitrarną cywitatywę relatywizmu
      immanentno-transcendentnego solipsystycznej jaźni
      I know what I believe. I will continue
      to articulate what I belive and what
      I believe - I believe - is right.
      Prezydent USA George W. Bush, Rzym, 22 czerwca 2001
      Powyższym cytatem można by podsumować usilne próby zdefiniowania humanizmu
      podejmowane przez moderatorów podczas drugiej młodzieżowej konferencji
      International Humanist anad Ethical Youth Organisation, która odbyła się
      między 1 a 5 lipca tego roku w Utrechcie. Próby zdefiniowania podejmowano
      mimo, że humanizm jest pojęciem dogłębnie przeanalizowanym i już dawno
      zdefiniowanym. Również zadziwiająco mało otwarty był sposób w jaki próbowano
      definiować humanizm, co przypominało sposób definiowania pojęcia Boga przez
      kościół katolicki, co jak wiadomo jest drogą prowadzącą wprost donikąd.
      Niestety celem samym w sobie było udowadnianie na wszelkie sposoby z góry
      założonej tezy.

      Dwie postawy anty

      Humanizm w ujęciu zaprezentowanym podczas konferencji młodzieżowej okazał się
      pojęciem dalece odbiegającym od powszechnie znanej i akceptowanej definicji,
      sprowadzającym się do pleonazmów i uproszczeń. Jednakże na koniec dysput nad
      humanizmem pojawiła się narzucona przez moderatorów konkluzja, że postawa
      humanistyczna musi składać się z dwóch postaw anty.

      Podążając tym torem myślenia stwierdzono między innymi, że humanizm musi być
      antyreligijny, gdyż religia, jako opium dla ludu, zatruwa umysły ludzi i
      zabrania im sceptycznego myślenia. Nie sposób nie zgodzić się z powyższymi
      stwierdzeniami, jednak dyskusje na ten temat sprowadzono li tylko do
      bezproduktywnej i mało kreatywnej krytyki religii nie podając jednocześnie,
      jaką alternatywą dla religii może być (czy nawet musi) humanizm. Popełniono
      przy tym istotny błąd logiczny, mianowicie utożsamiano - błędnie moim zdaniem -
      religię z wiarą - nota bene analogicznie jak u ortodoksów katolickich - a
      przecież pojęcia te, choć ze sobą nierozerwalnie związanie w ogólnym ich
      rozumieniu, oznaczają w praktyce coś zgoła odmiennego. Religia to przecież
      zespół obrządków i religijnych aksjomatów - niekoniecznie wynikających z
      wiary, a tych, w które należy wierzyć - plus w różnym stopniu i formie
      zhierarchizowana instytucja kościoła nadająca ton życiu religijnemu. Wiara to
      li tylko przyjmowanie istnienia nadnaturalnych sił i żywienie na ich temat
      określonych przekonań - ta może obyć się bez kleru, dogmatów czy uroczystości,
      czyli innymi słowy wiara może śmiało istnieć bez religii jako takiej.
      Niepojęte wydawało się też odseparowanie religii/wiary od instytucji kościoła,
      który głosi pewną filozofię, ale jak pokazała historia niekoniecznie się doń
      stosuje i który jest organizatorem życia religijnego (poza wieloma innymi
      oficjalnymi, półoficjalnymi czy nieoficjalnymi funkcjami, które pełni).
      Odniosłem również wrażenie, że wbrew oficjalnym stanowiskom niektórzy z
      humanistów chcieliby mieć monopol na prawdę podobny do tego, jaki mają
      krytykowane przez nich religie i kościoły. Ich tok myślenia przypomina bowiem
      klesze myślenie, szczególnie jeśli chodzi o propagowanie humanistycznej myśli.
      Ulotki, festyny, "humanistyczne oazy i kółka", nawracanie, tłumaczenie
      jednakże bez stricte humanistycznych fundamentów, bazując jedynie na negowaniu
      religii i kościoła. Podobny sposób krzewienia "humanizmu" popularny jest w
      Niemczech, gdzie organizacji "humanistycznych" są całe zastępy. Funkcjonują
      one na zasadach takich, jak kościoły. Podatek non olet...

      Według młodzieżowych ideologów humanizmu humanista musi być również ateistą;
      może być także antyklerykałem, choć jest to uznawane za zbyt radykalne
      stanowisko z powodu zamiłowania do dialogu, o którym później. Rozmawiałem o
      tych kwestiach z mnóstwem osób na obu kongresach i znaczna ich część to ludzie
      nastawieni antyreligijnie i antyklerykalnie, co jednak nie przeszkadzało im w
      wierze w siły transcendentne wszelkiego rodzaju. Nie do przyjęcia było jednak
      stwierdzenie, że humanistą może być również - świadomie lub nie - osoba
      wierząca w nadnaturalne siły, lecz wypełniająca podstawowy postulat humanizmu
      jakim jest praca na rzecz drugiego człowieka, obrona jego praw etc.

      Z tym postulowanym antyklerykalizmem też jest różnie, gdyż można postawić dość
      poważny zarzut, a mianowicie przedłożenie nad rozdział kościoła od państwa
      chęci całkowitego zlikwidowania religii celem rzekomego uwolnienia
      społeczeństwa. Niestety według powszechnie akceptowanej i lansowanej na
      Zachodzie i w Indiach wizji humanizmu na pierwszy plan nie wysuwa się
      podstawowy element humanizmu, czyli praca na rzecz innych, a antyreligijność i
      negacja wszystkiego związanego z transcendecją lub religijnością bez względu
      na pewne ewidentne pozytywne efekty z nich wypływające, jak chociażby pewien
      porządek społeczny czy zaspokajanie potrzeb ludzkich w sferze wiary. Nie widać
      też chęci współpracy ze związkami wyznaniowymi, choć ta, jeśli pominąć kwestie
      światopoglądowe, jest jak najbardziej możliwa.

      Obsesja dialogu

      Czas nawiązać do wszechobecnej obsesji na punkcie dialogu i politycznej
      poprawności. Dialog to - w rozumieniu humanistów głównie indyjskich, lecz
      także zachodnioeuropejskich i amerykańskich - pojęcie-wytrych odnoszące się do
      każdej dziedziny działalności humanistycznej. Dlatego też w wielu krajach
      pojawiły się grupy próbujące nawiązać dialog ze wszystkimi niemalże
      wyznaniami. Z ubolewaniem stwierdzam, że ów dialog rzadko kiedy dotyczy
      zrównania praw organizacji humanistycznych i kościołów. Głównym zaś celem
      dialogu jest osiągnięcie porozumienia w sprawach natury światopoglądowej, co
      jest dla mnie wyjątkowo dziwnie, gdyż szukanie płaszczyzny dialogu z religiami
      z założenia ortodoksyjnymi, pomimo ich rzekomej, bo li tylko deklaratywnej
      otwartości jest bezcelowe. Jak dotąd żadna religia nie zeszła z zajmowanych
      dotychczas stanowisk światopoglądowych, gdyż podważyłoby to sens nauk przez
      nią głoszonych i obniżyłoby to jej wiarygodność u wyznawców. W przeciwieństwie
      do humanistów z Polski, Słowacji, czy Francji pozostali zdają się tego nie
      zauważać lub, co bardziej prawdopodobne, nie chcą. Kuriozalny jest również
      fakt, że humaniści podejmujący próby dialogu wychodzą z innych, acz tak samo
      dogmatycznych założeń jak kościoły i ów dialog przypomina trochę dysputy
      ateisty z czcicielem ojca Rydzyka. Odniosłem wrażenie, że dialog ma wiele
      wspólnego z "nawracaniem" ludzi na "jedynie słuszną postawę", jaką jest
      humanizm. Nie uważam jednak, co wywołało zdziwienie, że powinnością humanisty
      jest nawracanie kogokolwiek na cokolwiek, bo człowiek ma wolną wolę i
      humaniści mogą jedynie przedstawiać swój punkt widzenia i współpracować na
      rzecz jakiegoś wspólnego dobra. Humanizm nie ma i nie powinien mieć bowiem
      żadnej zbawczej misji.

      Jednakże nie wszyscy podzielają konferencyjny punkt widzenia. Śmiało można
      stwierdzić, że mieszkańcy środkowej części Europy oraz Francji i do pewnego
      stopnia Norwegii mają zupełnie odmienne zdanie. W tych krajach humanizm stoi
      na fundamentach myśli i dzieł, a nie na negacji. Oczywiście w zaprawie bazy
      można odnaleźć zarówno ateizm, jak i antyklerykalizm, jednak te są również
      uzasadnione merytorycznie. W przeciwieństwie do wielu humanistów, czy też
      quasihumanistów z wielu krajów Europy zachodniej humaniści środkowoeuropejscy
      oraz francuscy rozwijają się intelektualnie w taki sposób, by odeprzeć
      argumenty chrześcijańskich oponentów. Niestety baza merytoryczna Amerykanów
      odbiega znacznie od wiedzy chociażby Polaków.

    • Gość: pamawa kolejne podsumowanie? czy czas konczyc? IP: *.infonet.gze.pl 02.11.03, 23:45
      Przeczytalem 220 wypowiedzi. Jedne sa ciekawe - wnoszace cos interesujace do
      tematu i mowiace cos o autorze, jego wlasnych przemysleniach i doswiadczeniach
      zyciowych. Inne zaczynaja sie od uczonych i gornolotnych slow, potem przechodza
      w serie obcych cytatow lub linek, by za chwile wystrzelic urazona ambicja,
      nadszarpnieta duma i slaboscia argumentow, ktore szybko zastepuja inwektywy i
      pospolity brak kultury.
      Niektorzy wystepuja w kilku postaciach - pisza, ze nie wierza w Trojce, by za
      chwile udowodnic swoim przykladem, ze nawet materialista potrafi robic to na
      zawolanie. Niektorzy sa tak pewni siebie, ze zakladaja konkurencyjne rownolegle
      watki ale tam niestety nie maja takiego szczescia, jak z nadzwyczaj odporna i
      kulturalna Pania Profesor i rownani sa z poziomem zera przy pomocy jezyka i
      argumentow, ktorych sami naduzywali tutaj.
      Ale zgodzmy sie bez falszywej skromnosci, ze poziom byl i tak nienajgorszy w
      porownaniu do sredniej. Szkoda tylko, ze pozostaje pewien niedosyt. Czy
      istnieja ateisci lub ludzie wierzacy inaczej ( w tym przypadku niz katolicy),
      ktorzy maja inne poglady ale pozbawieni sa zyciowych kompleksow i agresji
      chwilami przechodzacej w nienawisc, braku kultury jezyka - poza kilkoma
      (kilkunastoma) zaledwie przypadkami na 220 wypowiedzi? Moja prosba do ludzi
      normalnych - przeciez jestescie i jezeli czytacie te wypowiedzi nie odwracajcie
      sie pogardliwie. Te tysiace slow odwaznie (bo anonimowo) wypowiadanych na forum
      nijak sie przeciez ma do naszego zycia. Przeciez to niemozliwe, zeby na swiecie
      naprawde bylo tyle nienawisci i beinteresownego chamstwa miedzy ludzmi (czesto
      chwalacych sie swoim wyksztalceniem ale juz mniej wychowaniem).
      Padlo tyle cudzych mysli i wyswiechtanych sterotypow, ze zabraklo jak zwykle
      wlasnego swiadectwa (poza niestety moze paroma) . Czy zycie ateisty jest tak
      nieprawdopodobnie smutne i przegrane, jak to przebija z wiekszosci listow?
      Odezwijcie sie Ci radosni, pogodni, zyczliwie nastawieni do zycia i innych
      ludzi, przeciez jestescie?
      Pozdrawiam - niepoprawny optymista.
      Ps.Oksana przyjmij moje prywatne gratulacje za konsekwencje i wiedze.
      Marianie dziekuje za goscine.
      Dziekuje tym, ktorzy dali mi szanse podyskutowania i posluchania.



      Pamawa, ty taki mądry jesteś - wyjaśnij to wink
      Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Data: 30.10.2003 21:07 + odpowiedz na list



      --------------------------------------------------------------------------------
      Kontrowersja w związku z sensem śmierci Jezusawink
      Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com

      1. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
      zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
      2. Gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś śmiesznego do
      zobaczenia na Ziemi: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie ziemi. No, po
      prostu jakaś rozrywka.
      3. Bóg zdecydował: "Wyślę im jednego z naszej Trójcy, by cierpiał, by go
      męczyli i by swą śmiercią odkupił ich grzechy. Czyż to nie dobry pomysł?"
      4. Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
      5. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać".

      6. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
      skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
      7. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
      8. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
      stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
      kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
      9. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
      10. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
      11. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
      12. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
      swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
      13. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
      14. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
      słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
      15. Syn: "Ach, tak ...
      16. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
      tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
      17. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
      zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
      18. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
      Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
      19. Syn westchnął i przestał mendzić.
      ------------------------

      I tak to się spełniło.
      Czyż może być coś okrutniejszego od ojca skazujacego na śmierć własnego syna a
      nawet skazującego siebie samego jako częśc Trójcy bedącej jednią? Czyż istnieje
      coś idiotyczniejszego i mniej logicznego od całej tej historii?
      wink))








      • Sens śmierci na krzyżu wink IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Gość: Kafar 02.11.2003 20:43 odpowiedz na list


      1. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
      zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
      2. Gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś śmiesznego do
      zobaczenia na Ziemi: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie ziemi. No, po
      prostu jakaś rozrywka.
      3. Bóg zdecydował: "Wyślę im jednego z naszej Trójcy, by cierpiał, by go
      męczyli i by swą śmiercią odkupił ich grzechy. Czyż to nie dobry pomysł?"
      4. Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
      5. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać".

      6. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
      skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
      7. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
      8. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
      stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
      kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
      9. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
      10. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
      11. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
      12. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
      swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
      13. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
      14. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
      słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
      15. Syn: "Ach, tak ...
      16. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
      tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
      17. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
      zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
      18. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
      Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
      19. Syn westchnął i przestał mendzić.
      ------------------------

      I tak to się spełniło.
      Czyż może być coś okrutniejszego od ojca skazujacego na śmierć własnego syna a
      nawet skazującego siebie samego jako częśc Trójcy bedącej jednią? Czyż istnieje
      coś idiotyczniejszego i mniej logicznego od całej tej historii?
      wink))

      • Gość: pamawa Sprostowanie IP: *.infonet.gze.pl 02.11.03, 23:51
        Przez pomylke dolaczylem analize porownawcza tego samego tekstu, ktory raz jest
        autorstwa p. Palnicka a raz p. Kafara ( w innym watku ).
        Mialem to wyciac przed wyslaniem ale przez niedopatrzenie zostalo.
        Przepraszam.
        • Gość: Marian Czy możliwe jest podsumowanie? IP: *.gdynia.mm.pl 03.11.03, 01:23
          Tak. Na ile moje uznacie za trafne to inna sprawa.
          Zapraszam chętnych do podsumowań.
          Pytanie watkowe brzmiało:

          SKĄD NA FORUM POGARDLIWY STOSUNEK DO RELIGII KATOLICKIEJ
          • rolotomasi Katolicy ateiści i satan aliści 03.11.03, 02:16
            Przeleciałem, że tak powiem, 229 opinii - Ocena Ogólna dyskusji: Może Być+.
            Wcześniejsze polemiki z udziałem innych for-czów wypadają poniżej kreski w
            zestawieniu z omawianą.
            Jako posiadacz dyplomu Specjalna Karta Pływacka'Zółty Czepek' stwierdzam, że
            przez teksty udało misie przebrnąć bez sięgania po dodatkowy sprzęt.
            Nie wziąłem bezpośredniego udziału w zawodach, gdyż moderator wycofał nagrodę w
            postaci Motocykla 'Sokół', a tylko to mogło mnie zmobilizować yntelektualnie
            (byKafar). Indywidualną nagrodę przyznaję Oksannie za całokształt wiedzy i
            kultury oraz heroinowej odporności(wszak Kobieta) na określenia
            nieregulaminowe. Ze względu na odległość dzielącą mnie od laureatki - dzielącą
            nas Wielką Wodę - nagrodę wręczę w dogodnym terminie.
            Dziękuję uczestnikom spotkania za podniesienie mi poziomu Ph lub IQ (nie
            pamiętam dokładnie) w omawianej dziedzinie.
            • Gość: Oksana Dlaczego tak malo rozumieja... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 03:42
              Wlasciwie spedzilam wiecej czasu nad tym tematem niz zamierzalam. Dzieki za dobre slowa
              na ktore nie zasluguje. Ale jesli choc jedna osoba dowiedziala sie czegos wiecej to byl to dobrze
              spedzony czas. Dyskutantow bylo tu conajmniej trzy grupy. Ci z zalozenia zyczliwi. Ci co siedza na
              plocie i patrza na oba ogrodki. I ci co z gory wiedza ze KK to zabobonna a nawet zbrodnicza
              organizacja. Oczywiscie zyczliwym dziekuje za inteligentne wypowiedzi. Tym na plocie ze zechcieli
              wysluchac. Wsrod tych wyroznia sie Ania (babska solidarnosc!!!) i pan.scan. I wreszcie ta trzecia
              rozwrzeszczana halastra ktora obelgami usilowala zagluszyc argumenty. Szczegolnie tutaj wyroznil
              sie Mlot (alias Kafar) ale mial nihilistycznych wspieraczy. ( Jak widzicie, mnie tez czasem ponosi).

              I znow, czasami Kafar usilowal odzyskac rownowage co warto zauwazyc. Najgorsze jednak jest ten
              sciek uprzedzen, ignorowanie faktow, zakladanie konkurencyjnych watkow etc. Chwilami bylam
              gotowa poddac bo pomimo moich lat mam jeszcze duzo goscinnych wykladow a sily juz nie te.
              Osobiste oskarzenia mnie nie dotykaja. Ale falszywe oskarzenia wobec tak wielkiej Instytucji jaka
              jest KK dotykaja mnie i owszem. Jak kazda instytucja, KK sklada sie z ludzi bardzo niedoskonalych.
              Ale przez czterdziesci lat od nawrocenia, i po wielu latach studiowania, nauczylam sie cenic KK za
              to ze pomimo swojej niedoskonalosci potrafil niesc na swych barkach dwa tysiace lat historii i to w
              roznych rolach. Od organizacji religijnej do instytucji politycznej ktora tyle razy ocalila nasza
              cywilizacje. Ciesze sie ze KK to znow organizacja religijna.

              Krytyka za bledy jest w porzadku. KK szczegolnie za naszego papieza skonfrontowal wiele ze
              swojej przeszlosci. Dlaczego nas nienawidza??? Mysle ze za to ze po dwudziestu stuleciach
              KK jest ciagle zywym elementem naszej cywilizacji, a konkurentow ma wielu. KK jest zbudowany na
              Chrystusie ktory od poczatku byl wyzwaniem dla status quo. Dlaczego gardza?? Mysle ze nie
              gardza. Jak pogardzalam pewnymi odpowiedziami na tym forum, to po prostu nie odpowiadalam
              albo pozostawialam minimalny komentarz. Komentarze tych co nienawidza KK sa dalekie od
              minimalnych.

              Na razie do zobaczenia. Wroce tu pewnie za jakis miesiac. Jeszcze raz dzieki i pozdrowienia.

              Oksana



              • Gość: jan Rejterada Oksanny IP: *.multicon.pl 03.11.03, 08:47
                Jak zaczelismy ja pytac o publikacje i linki do nich to uciekła. Przeciez linki
                i publikacje sa oficjalne dla wszystkich. Oksana mowi ze tam jest jej nazwisko ,
                adres itp. No to jak to jest ? Dla jednych te dane sa publicznie podawane a nam
                ich nie chcesz podac ?
                Oksanno !
                Twoje zachowanie odbieram jako ucieczke od niezbyt wygodnych dla ciebie pytań. sad
                • Gość: Oksana Re: Rejterada Jana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 03.11.03, 15:48
                  Dalam ci szanse razem z innymi nihililistami. Widzisz czlowieku, za zadne publikacje nikt mnie
                  nie oplul. Owszem, do dzis jestem honorowana. Wy nie szczedziliscie jadu za to co napisalam.
                  Dlatego, przedstawcie sie publicznosci aby wasze nazwiska byly dostepne dla wszystkich!!!! Moje
                  juz jest.
                  • Gość: jan Jezuicka skamielina. Podobna do stalinowców. IP: *.multicon.pl 03.11.03, 18:35
                    Czytajac Oksane mam wrazenie obcowania ze skamielina. Podobna ona do
                    stalinowskiego betonu. Kiedys jescze tak z 13 lat temu mozna bylo posłuchac
                    takiej radiostacji stalinowskiej , polskojezycznej "Radio Tirana". Ta jezuitka
                    podobna jest do nich w swej ograniczoności i klerykalnym dogmatyzmie. Brrr.
            • Gość: Marian Rolotomasi uzurpator laurek IP: *.gdynia.mm.pl 03.11.03, 12:09
              rolotomasi napisał:

              > Przeleciałem, że tak powiem, 229 opinii - Ocena Ogólna dyskusji: Może Być+.
              > Wcześniejsze polemiki z udziałem innych for-czów wypadają poniżej kreski w
              > zestawieniu z omawianą.
              > Jako posiadacz dyplomu Specjalna Karta Pływacka'Zółty Czepek' stwierdzam, że
              > przez teksty udało misie przebrnąć bez sięgania po dodatkowy sprzęt.
              > Nie wziąłem bezpośredniego udziału w zawodach, gdyż moderator wycofał
              nagrodę w
              >
              > postaci Motocykla 'Sokół', a tylko to mogło mnie zmobilizować yntelektualnie
              > (byKafar). Indywidualną nagrodę przyznaję Oksannie za całokształt wiedzy i
              > kultury oraz heroinowej odporności(wszak Kobieta) na określenia
              > nieregulaminowe. Ze względu na odległość dzielącą mnie od laureatki -
              dzielącą
              > nas Wielką Wodę - nagrodę wręczę w dogodnym terminie.
              > Dziękuję uczestnikom spotkania za podniesienie mi poziomu Ph lub IQ (nie
              > pamiętam dokładnie) w omawianej dziedzinie.

              Rolotomasi najszlachetniejszy!

              nie wprowadzaj w bład żądnych wiedzy forumowiczów, udział wziąłes ale skromnie
              bo w "odprysku krajowym" i to wyrywkowo, tam zaproponowałem "orłowi wiedzy
              prawdziwej"przedwojennego "sokoła" na chodzie.

              Wzgardziłeś w "Aktualnościach" więc przemocą na sokoła wsiedli humaniści
              antyreligijni. Mężczyzni do lat 40-stu agresywni, o nieco zaniżonym
              IQ,zaburzonej osobowości, z podwyzszonym stężeniem androgenów,z niskim
              stęzeniem MAO,z wadliwym neuroprzekaznictwem,niedoborem serotoniny,z wysokim
              stęzeniem insuliny i niskim stezeniem glukozy. Wszystkie wymienione wskazniki
              tłumaczą ich agresywne zachowania i są bez winy..Gdzie odjechali nie
              wiem .Wiem ,że powrócą.
              Oksana zasłużyła na nagrodę za przykład jak powinna wygladac wymiana
              pogladów.Bezpieczna wymiana.
              Kafar również za przykład, jak nie powinna wygladac taka wymiana.
              Panawa za powazne potraktowanie watku i spokój w przytaczaniu swoich racji.
              PS
              Moje podsumowanie musi być ostatnim w kolejności.To chyba dla wszystkich
              oczywistym jest! .
              pozdrawiam
              • rolotomasi Mary janie Samozwańczy 03.11.03, 18:07
                Będę pisał co chcę, kiedy i gdzie chcę.
                Nie dlatego, że jest demokracja - bo nie ma, jest bardach; nie dlatego, że
                misie podobają Oksanny po(d)glądy, bo nie podobają - jestem im wrogi, jak i KK
                zresztą też. Dlatego, bo tak trzeba, będąc mężczyzną a nie ukrytą klechą.
                Puenta należy do czytającego, a nie do kościelnego, zapamiętaj sobie raz na
                jutro.
                Sam chciałeś Marianie, nie Ja prosiłem o pisanie, nie Ja.
                Jak powiedziała pewna rezolutna wiejska dziewka, Łączniczka w " Hubalu"(polski
                film) do molestujących ją ułanów: W razie czego to w pysk (Ja: przypierdolić)
                dać umiem!
                Ps. Z tym orłem wiedzy też przesadziłeś - jesteś wróblem jeno przeciążonym
                nadmiarem balastu więc i nisko latającym.
                Ps2. Orła i wróbla za niestosowne towarzyskie porównanie solennie- pardon.
                Roger
                • Gość: Marian obrażony i grożny rolotomasi IP: *.gdynia.mm.pl 04.11.03, 07:52
                  rolotomasi napisał:

                  > Będę pisał co chcę, kiedy i gdzie chcę.
                  > Nie dlatego, że jest demokracja - bo nie ma, jest bardach; nie dlatego, że
                  > misie podobają Oksanny po(d)glądy, bo nie podobają - jestem im wrogi, jak i
                  KK
                  > zresztą też. Dlatego, bo tak trzeba, będąc mężczyzną a nie ukrytą klechą.
                  > Puenta należy do czytającego, a nie do kościelnego, zapamiętaj sobie raz na
                  > jutro.
                  > Sam chciałeś Marianie, nie Ja prosiłem o pisanie, nie Ja.
                  > Jak powiedziała pewna rezolutna wiejska dziewka, Łączniczka w "
                  Hubalu"(polski
                  > film) do molestujących ją ułanów: W razie czego to w pysk (Ja:
                  przypierdolić)
                  > dać umiem!
                  > Ps. Z tym orłem wiedzy też przesadziłeś - jesteś wróblem jeno przeciążonym
                  > nadmiarem balastu więc i nisko latającym.
                  > Ps2. Orła i wróbla za niestosowne towarzyskie porównanie solennie- pardon.
                  > Roger



                  Rolotomasi
                  Mój post o "uzurpatorskich zachowaniach"z załozenia miał być sympatyczno -
                  żartobliwym.Zareagowaem na przyznanie Oksanie nagrody bo uważam, że powinien
                  to robić moderator albo uczestnik rozmowy, a Ty "jakoś zboku" , co sam
                  dowcipnie przyznałes.Jesli się takim post nie okazał to mea culpa.Już
                  Gałczynski pisał ,że wróbelek ptaszek szczery i kochajcie go do jasnej
                  cholery, a balascie ni słowa nie było u poety.

                  Nie wiem czy dam radę , mowa o tzw podsumowaniu ,czyli znalezienia przyzwoitej
                  odpowiedzi na watkowe pytanie.
                  pozdrawiam
                  • rolotomasi Ani-obrażony i ani-grożny 04.11.03, 14:12

                    • Gość: Marian Re: Ani-obrażony i ani-grożny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:05
                      No i chwała Bogu
                      pozdrawiam
                      • rolotomasi Marian, koalicjant 05.11.03, 00:13
                        Chwała !
                        • Gość: Marian Rolotomasi! jestem przy nadzieji... IP: *.gdynia.mm.pl 05.11.03, 08:03
                          Ze zrozumiesz i wybaczysz jak i inni forumowicze brak zapowiadanego
                          podsumowania.Będzie, bo poważnie poszukuję odpowiedzi na wzrastającą
                          antyreligijność. Obserwuję to w moim najbliższym otoczeniu również.Na
                          płaszczyznir stricte racjonalnej odpowiedz jest prosta.Racjonalisci -ludzie
                          wierzacy w absolutny prymat rozumu w życiu człowieka - są usprawiedliwieni
                          odrzucajac z pogardą stanowisko przeciwne.
                          Problem w tym, że ci racjonaliści wiedzą " o tym " i pomomo tego odrzucaja.
                          Nie bardzo mogę to sobie wyjasnić

                          Katolicyzm zawiera w sobie -dla przypomnienia _ pierwaski zarówno racjonalne
                          (Filozofia Religii) jaki irracjonalne (wiara = suma łaski Boga+ ludzka wiedza
                          o Nim i wola ludzka wiary).
                          Ale moim zdaniem to nie powód żeby nim gardzić!!!
                          pozdrawiam
                          potrzebna mi pomoc najprawdopodobniej psychologa ( słyszę jak mi
                          podpowiadasz ,że może jednak psychiatry.)
                          moze dam radę.
                          • rolotomasi Marian przy nadzieji... 05.11.03, 15:58
                            "Porzuć nadzieję"
                            Roger
                            • Gość: Marian Re: Marian przy nadzieji...że mu powiesz co to .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.03, 16:28
                              Nie wiem co to Roger?.Powiedz!
                              pozdrawiam
                              • rolotomasi Powiem .. 05.11.03, 17:43
                                Nie ma letko.
                                Zasłaniam się tajemnicą dziennikarską(?)
                                Wskaz-ka: wypożycz sobie film o SS.
                                /służby specjalne/
                                • Gość: Marian Re: Powiem .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:42
                                  rolotomasi napisał:

                                  > Nie ma letko.
                                  > Zasłaniam się tajemnicą dziennikarską(?)
                                  > Wskaz-ka: wypożycz sobie film o SS.
                                  > /służby specjalne/


                                  Ja nie pytałem o zródło informacji .Pytam o nia samą
    • Gość: Józef Zawadzki Skad? Za sprawą przyzwplenia Gazety Wybiórczej, IP: *.icm.edu.pl 03.11.03, 09:37
      pozwala takeimu kafarowi, dokowi, palnickowi "pluc do góry".Na szczeście, co słusznie zauważył Kohelet Rabba, plwociny te spadają na twarz plujących. Mają już zaplute te głupie gęby, a odsysacze tej plwociny : snajper, monopol, scan nie mogą nadążyć z odsysniem. Ale wkrótce zaplują sie wszyscy.To po pierwsze. A po drugie opniami indywiduów które na skali głupoty mają 1500 kafaraów, a na skali matołectwa 1650 miss_camelotu, nie ma co się przejmować.
    • Gość: Skunksisko Re: Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii IP: *.zory.msk.pl 03.11.03, 17:03
      Pogardzam katolicyzmem i katolikami, bo zasłużyli sobie na to przez prawie dwa
      tysiące lat podłych, intryganckich, obłudnych, morderczych. To straszna sekta,
      która wciela do siebie już świeżo narodzone dzieci.
      Wszyscy świadomie będący katolikami, podpisują pod tą wstrętną historią.
      Mój Boże, oni są nawet z niej dumni! Hańba wam.
      "Po czynach ich poznacie". Poznałem was. Precz.
      • Gość: Kafar Tu masz Matyjanku podsumowanie ! Basta, basta ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.03, 23:08
        Gość portalu: Skunksisko napisał(a):

        > Pogardzam katolicyzmem i katolikami, bo zasłużyli sobie na to przez prawie
        dwa
        > tysiące lat podłych, intryganckich, obłudnych, morderczych. To straszna
        sekta,
        > która wciela do siebie już świeżo narodzone dzieci.
        > Wszyscy świadomie będący katolikami, podpisują pod tą wstrętną historią.
        > Mój Boże, oni są nawet z niej dumni! Hańba wam.
        > "Po czynach ich poznacie". Poznałem was. Precz.
        • Gość: Marian Re: Tu masz Matyjanku podsumowanie ! Basta, basta IP: *.gdynia.mm.pl 03.11.03, 23:24
          Gość portalu: Kafar napisał(a):

          > Gość portalu: Skunksisko napisał(a):
          >
          > > Pogardzam katolicyzmem i katolikami, bo zasłużyli sobie na to przez prawie
          >
          > dwa
          > > tysiące lat podłych, intryganckich, obłudnych, morderczych. To straszna
          > sekta,
          > > która wciela do siebie już świeżo narodzone dzieci.
          > > Wszyscy świadomie będący katolikami, podpisują pod tą wstrętną historią.
          > > Mój Boże, oni są nawet z niej dumni! Hańba wam.
          > > "Po czynach ich poznacie". Poznałem was. Precz.

          Krótko i treściwie.
          Dzięki
          pozdrawiam
          • Gość: Ed Re: Tu masz Matyjanku podsumowanie ! Basta, basta IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 00:30
            Gość portalu: Marian napisał(a):

            > Gość portalu: Kafar napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Skunksisko napisał(a):
            > >
            > > > Pogardzam katolicyzmem i katolikami, bo zasłużyli sobie na to przez
            > > > prawie dwa tysiące lat podłych, intryganckich, obłudnych, morderczych.
            > > > To straszna sekta, która wciela do siebie już świeżo narodzone dzieci.
            > > > Wszyscy świadomie będący katolikami, podpisują pod tą wstrętną
            > > > historią.
            > > > Mój Boże, oni są nawet z niej dumni! Hańba wam.
            > > > "Po czynach ich poznacie". Poznałem was. Precz.
            >
            > Krótko i treściwie.
            > Dzięki
            > pozdrawiam

            I słusznie. Bo jak określic takie postepowanie?

            Po chile, katolickich duchownych oczekuje na proces o ludobójstwo. Najwyższym
            rangą oskarżonym duchownym katolickim jest biskup Augustin Misago, który
            przyznał się:
            - do planowania masakry Tutsi wspólnie zrzędnikami administracji rzadowej,
            - wydania na smierć trzech kapłanów z tego plemienia,
            - odmowy schronienia 30 osobom.

            Przed sądem stanie także ojciec Athanaze Serombe oskarżony o udział w
            wymordowaniu 2 tys. ludzi w kościele w Nyange. Ukrytych tam ludzi nazwał
            karaluchami i zapłacił wynajętemu kierowcy 500 dolarów za zniszczenie
            świątyni wraz z uciekinierami. Po rzezi zbiegł do Wloch, gdzie wytropili go
            pracownicy Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy. Watykan ukrywał
            księdza w jednej z parafii w Toscanii.

            Nniestety, niektórym wydaje się, że stąpają nadal po twardym gruncie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka