Dodaj do ulubionych

Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty widzenia

IP: *.chello.pl 29.10.03, 21:41
1. Kiedy dziecko po raz pierwszy uświadamia sobie, że jest człowiekiem? Co
dla niego wtedy to znaczy?

2. Kiedy matka po raz pierwszy uświadamia sobie, że oto powstał nowy człowiek?

3. Kiedy prawo społeczności, w której żyje matka, uznaje istnienie nowego
podmiotu prawa – człowieka, którego praw ma bronić?

Można też pytać bardziej biologicznie: „w jakim momencie zaczyna sie byc
odrębnym organizmem z gatunku homo sapiens

1.Kiedy mała małpka zaczyna przejawiać własną aktywność ruchową

2. Kiedy matka po raz pierwszy uświadamia sobie, że oto powstał nowy organizm
w
jej łonie

3. Kiedy prawo zaczyna widzieć płód jako odrębny obiekt, który przez przepisy
prawa opisywany jest jako odrębny organizm


A teraz odpowiedzi.

1. Naukowcy są zgodni, że aktywność ruchowa wymaga prostszego układu
nerwowego
niż aktywność umysłowa. Jest więc pewne, że uświadamianie sobie czegokolwiek
przez płód przychodzi później niż intencjonalne ruchy płodu. Innymi słowy,
embrion najpierw jest częścią ciała matki, potem zwierzęciem, a dopiero
później
człowiekiem.

2. Można oczywiście wyobrazić sobie, że kiedy miesiączka się opóźnia, wtedy
matka zaczyna podejrzewać ciążę, skupia się w sobie i nawiązuje jakiś
mistyczny
kontakt z płodem. Jednak kobieta o nieregularnym cyklu nie może nabrać takich
podejrzeń, tak więc takie kryterium odpada. Podobnie moment badania
lekarskiego
nie może znaczący. Dopóki kobieta sama nie czuje, że jest w ciąży, dopóty nie
można mówić o żadnej odrębności ani podmiotowości płodu.

Poronienie może być uznane za spóźniona miesiączkę, a każda miesiączka może
być
jednocześnie poronieniem. Mówienie w tym kontekście o nowym człowieku i jego
prawach jest kompletnym absurdem. Kryterium to wyznacza absolutną,
nieprzekraczalną dolną granicę bycia człowiekiem – to co jest wydalane
podczas
miesiączki nie może być traktowane jako szczątki zmarłego człowieka (chyba,
że
jest się religijnym fanatykiem, ale z fanatykami oczywiście się nie
dyskutuje).

3. Stanowione prze człowieka prawo może być dowolnie absurdalne. Jak więc to
kryterium wykorzystać do pomocy, przy ustalaniu początku człowieczeństwa? Z
pomocą przychodzi nam kryterium 2.

Jeżeli kobieta, której miesiączka się opóźnia, bierze lekarstwo na
przywrócenie
zdrowego, naturalnego cyklu, to kwestia płodu nie wypływa. Miesiączka zostaje
przywrócona i żadne jeszcze prawo na świecie, nawet najbardziej religijne,
nie
określa przymusu badania wydzieliny miesiączkowej w celu ustalenia, czy nie
była to przypadkiem zakazana aborcja. Jeżeli jednak kobieta jawnie prosi o
środek wczesnoporonny, to kwestia istnienia domniemanego płodu wypływa i
prawo
antyaborcyjne może zostać uruchomione.

Uogólniając ten przypadek możemy stwierdzić, że prawo antyaborcyjne, jakie by
nie było, może wkraczać jedynie wtedy, gdy zachodzi domniemanie istnienia
płodu, który mógłby być prawem chroniony. Dopóki więc fanatycy nie zaczną
regularnie (np. co miesiąc) badać wszystkich kobiet, dopóty nowy człowiek nie
istnieje dla prawa wcześniej niż matka nie stanie się dla innych ludzi
kobietą
w ciąży.

Samo jednak istnienie płodu w oczach prawa, nie oznacza jego człowieczeństwa.
Jeżeli płód jest wyłącznie obiektem chronionym, to nie jest człowiekiem w
oczach prawa. Człowiek różni się od zwierzęcia tym, że jest nie tylko
obiektem,
ale także podmiotem prawa. Prawo antyaborcyjne samo w sobie nie uznaje
jeszcze
wcale tego, że zwierzę w łonie matki jest człowiekiem. Prawo antyaborcyjne
traktuje płód jak swoją własność, jak rzecz, która wymaga ochrony.

Gdyby prawnicy widzieli w płodzie człowieka, to rutynowo stosowali do niego
zwyczajne przepisy prawa ułożone dla ludzi. Nie byłaby potrzebna żadna ustawa
antyaborcyjna, gdyż odpowiedni punkt o zabijaniu płodu znalazłby się w
paragrafie opisującym zabijanie człowieka.




Obserwuj wątek
    • Gość: Piast doku, a słyszałeś o steku ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 21:49
      > stek to potrawa mięsna, ale istnieje też stek bzdur.
      • Gość: doku Co jest bzdurą? Czy wierzysz, że wydzielina ... IP: *.chello.pl 29.10.03, 22:16
        ... miesiączkowa czasem zawiera zmarłego człowieka?
    • balzer Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 29.10.03, 21:50
      Heh, koscielniaki zaraz sie na Ciebie rzuca smile

      Ale jedno jest pewne: życie to jeszcze nie człowiek, a oni tego nie rozróżniaja.
      • Gość: doku Oni to odróżniają IP: *.chello.pl 30.10.03, 19:00
        balzer napisał:

        > życie to jeszcze nie człowiek, a oni tego nie rozróżniaja.

        Dlaczego mówią: „prawo do życia”? Gdyby nie odróżniali życia od człowieka, to
        mówiliby: „życie ma prawo do życia” – „bakteria ma prawo do życia”, „komar ma
        prawo do życia”, „człowiek ma prawo do życia”.

        Ale oni mówią tylko tyle: „człowiek ma prawo do życia”

        Wyraźnie odróżniają człowieka od innego życia, ponieważ wierzą, że Bóg
        wszczepia ludzkiemu embrionowi coś, czego inne embriony nigdy nie dostaną,
        wszczepia mu duszę.

        To jest właśnie najśmieszniejsze w dyskusjach o aborcji, że religijni wstydzą
        się swojej wiary i plączą się w biologicznych aspektach, których nie rozumieją,
        ale nie mają odwagi powiedzieć ateiście prosto w oczy: „wierzę, że embrion
        ludzki ma już nieśmiertelną duszę, boską z natury, dlatego jego życie
        cenniejsze jest niż życie nawet dorosłego komara”.

        Przepis na komara jest bardzo podobny do przepisu na człowieka. Oba są w jednej
        książce kucharskiej, napisanej w jednym języku – DNA. W tej samej książce jest
        przepis na jabłoń, na ślimaka i wiele innych. Przepis na człowieka niczym się
        wśród nich nie wyróżnia.

        Każdy z tych przepisów mówi, że najpierw powstaje pierwsza komórka, która potem
        dzieli się tak, że komórki potomne się różnicują wg swojego przepisu. Człowiek
        niczym się nie wyróżnia, ale jednak religijni mówią: „życie człowieka jest
        święte od chwili poczęcia”. Spytasz „dlaczego”? Uczciwy religijny powie ci, że
        to z powodu duszy. Nieuczciwy zaczyna w tym momencie bredzić, że to jednak DNA
        jest święte, że jednak przepis na człowieka jest wyjątkowy. Ale kiedy próbujesz
        cofnąć dyskusję do tego, na czym polega wyjątkowość ludzkiego DNA, wówczas
        zostajesz przez wściekłego już religijnego obrzucony wyzwiskami.

        Życie to jeszcze nie człowiek – taki jest fundament wiary religijnej i postawy
        antyaborcjonistycznej.
    • gandalph Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 09:38
      Zupełnie nie rozumiem, po co te łamańce i wygibasy prowadzące nieuchronnie na
      manowce. Domyślam sie, że Autorowi chodzi o sposób "wyślizgania się"- w
      kontekście aborcji - spod ciosu doktrynerów zarzucających, że aborcja =
      zabójstwo; skoro ustali się (naukowo, rzecz jasna) granicę
      człowiek/nieczłowiek, to tym samym - w zamyśle Autora - można się przed takim
      zarzutem obronić. W moim przekonaniu takie rozumowanie jest metodologicznie
      błędne, gdyż nieuchronnie prowadzi na manowce sporów terminologicznych.
      Sprowadzanie sporu na płaszczyznę nauki jest - po dotychczasowych
      doświadczeniach - chybione, gdyż oszołomów i tak się nie przekona. Zejście na
      płaszczyznę naukową jest niby to celowe, gdyż zmusza oponentów do zastosowania
      się do surowych rygorów logicznej i metodologicznej poprawności. Jednakże,
      chciałbym przypomnieć, że w nauce nic nigdy nie jest przesądzone raz na zawsze;
      to, co jest przyjmowane dzisiaj, może zostać odrzucone za lat 50 lub 100. Po
      drugie, czy trudność problemu bierze się ze stopnia skomplikowania materii, czy
      ubóstwa języka, który nie jest wystarczająco precyzyjny do opisu
      rzeczywistości? Przykład: "człowiek" - niby wiadomo, co to znaczy, ale jak
      określić, czy to COŚ jest już człowiekiem? na podstawie liczby chromosomów? A
      co wtedy z "Mongołami"? I wreszcie, jeżeli nawet uda się oszołomów przycisnąć
      na gruncie nauki, to zwykle wtedy rejterują argumentami
      typu "Tajemnica", "Nieujawnione" itd. itp. intelektualne bzum-bzum. Z trzeciej
      strony zaplemnienie, zapłodnienie, rozwój embriona itd. są to procesy
      przebiegające w sposób ciągły; jak i gdzie ustawić tu jakąkolwiek granicę?
      Obawiam się, że kryteria logiki zero-jedynkowej nie dadzą się tu zastosować.
      Można mówić chyba tylko o stopniu. Tymczasem moralność (a zwłaszcza niektórzy
      moralizatorzy) nie znoszą takiej sytuacji.
      Jedyne wyjście to sprowadzenie problemu na płaszczyznę moralną, ale tu czyhają
      kolejne pułapki; skoro problemu nie można rozstrzygnąć na gruncie nauki,
      pozostaje jedynie "wierzyć" lub "być przekonanym". Jednakże co człowiek, to
      inny osąd. To też się moralizatorom nie podoba. Oni mają monopol na rację.
      Ci ostatni z kolei dopuszczają się - delikatnie rzecz nazywając - nadużycia.
      Czy można nazwać "zabójstwem" przypadek, kiedy dochodzi do poronienia, mimo że
      w zasadzie podtrzymanie ciąży byłoby możliwe? Jasna sprawa, że jest możliwe
      tylko i wyłącznie dzięki zdobyczom nauki a nie moralizatorom. To dzięki nauce
      jest mozliwe podtrzymanie życia wcześniaka urodzonego w 5-6 miesiącu ciąży. Tak
      więc, do cholery, zdecydujcie się, albo moralność, albo nauka, nie mieszajcie
      tych dwóch spraw, w dodatku w sposób arbitralny, tzn. jak wam wygodniej.
      Szczytem arogancji moralizatorów jest zaś wymóg, by ich "racje" usankcjonować
      prawnie, zwłaszcza prawem karnym (być może nie czują się pewni swoich racji,
      dlatego tak na wszelki wypadek...). Widocznie zakładają, że Ustawodawca z
      pewnością wie lepiej, co w danym konkretnym przypadku (a każdy jest przecież
      inny) zainteresowana osoba ma uczynić. O tym, jak toporne jest prawo karne,
      przykładowo aktualnie obowiązująca ustawa o ochronie dziecka poczętego, mówiłem
      w innym wątku, nie będę się powtarzać.
      Dlatego krotko tylko powtórzę konkluzję: nie może być czegoś takiego jak
      aborcja na każde życzenie, jednakże w każdym przypadku - niezależnie od
      regulacji prawnych - decyzję we własnym sumieniu podejmuje osoba zainteresowana
      i tylko ta, nie ksiądz proboszcz, biskup, prezydent, sędzia czy ktokolwiek
      inny. A o tym, jak dziurawa jest obecna ustawa, chyba nie trzeba nikogo
      przekonywać (wielkość dziur jest oczywiście pochodną sytuacji materialnej osoby
      zainteresowanej).
      I jeszcze jedno pytanie do moralizatorów: czy chodzi wam o eliminację patologii
      zwanej aborcją, czy o to, by aborcja była nielegalna? Moim zdaniem chodzi wam o
      to drugie.
      • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 10:23
        > zainteresowanej).
        > I jeszcze jedno pytanie do moralizatorów: czy chodzi wam o eliminację
        patologii
        >
        > zwanej aborcją, czy o to, by aborcja była nielegalna? Moim zdaniem chodzi wam
        o
        >
        > to drugie.


        raczej nie. tutaj jest rzecz o ustalenie pewnego poziomu wrazliwosci, ktory
        powinien wraz z rozwojem cywilizacji podnosić się. czerwone bydlęta celowo
        używają określeń "mięsnych" względem ludzkiego płodu ponieważ dla nich
        człowiekiem jest ten kto płaci 112% podatku i czyta szabasówę [wtedy to nawet
        jest dobrym człowiekiem]. są nielogiczni do granicy bólu. przykładowo peter
        singer [żudowski neonazista z australli] i jego fan doku przecza sobie
        przynajmniej 2 razy dziennie. singer uznaje człowieka za człowieka gdy ten
        zyskuje swiadomosc jednocześnie do upadłego walczy o równe [do ludzkich] prawa
        dla dorszy i świstaków. to ja się kurwa, pytam jaką, kurwa świadomość ma
        rozwielitka?


        5040
        • gandalph Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 11:02
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > > zainteresowanej).
          > > I jeszcze jedno pytanie do moralizatorów: czy chodzi wam o eliminację
          > patologii
          > >
          > > zwanej aborcją, czy o to, by aborcja była nielegalna? Moim zdaniem chodzi
          > wam
          > o
          > >
          > > to drugie.
          >
          >
          > raczej nie. tutaj jest rzecz o ustalenie pewnego poziomu wrazliwosci, ktory
          > powinien wraz z rozwojem cywilizacji podnosić się.
          Mógłbym się w zasadzie z tym zgodzić, chociaż nie sądzę, by udało się ustalić
          ten poziom jednakowo u wszystkich ludzi. Wreszcie sytuacje bywaja bardzo różne
          i nie można podać jakiejś ogólnie obowiązującej "receptury". Stąd mój postulat,
          że w ostateczności i tak każdy musi rzecz rozstrzygnąć we własnym sumieniu.

          czerwone bydlęta celowo
          > używają określeń "mięsnych" względem ludzkiego płodu ponieważ dla nich
          > człowiekiem jest ten kto płaci 112% podatku i czyta szabasówę [wtedy to nawet
          > jest dobrym człowiekiem]. są nielogiczni do granicy bólu. przykładowo peter
          > singer [żudowski neonazista z australli] i jego fan doku przecza sobie
          > przynajmniej 2 razy dziennie. singer uznaje człowieka za człowieka gdy ten
          > zyskuje swiadomosc jednocześnie do upadłego walczy o równe [do ludzkich]
          prawa
          > dla dorszy i świstaków. to ja się kurwa, pytam jaką, kurwa świadomość ma
          > rozwielitka?
          >
          >
          > 5040
          • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 11:08
            > że w ostateczności i tak każdy musi rzecz rozstrzygnąć we własnym sumieniu.

            rozcieciasz i tak niesłodką herbatę. to jak ktos niepotrzebną [bo i tak za 2
            lata wyciagnie kopyta] staruszke kropnie to tez ma się zasepić ze swoim
            sumieniem czy spotyka sie z sedzią*?

            5040

            *-nie jestem za karaniem ale brak przyzwolenia i klimatu dla aborcji wczesniej
            czy pozniej zbuduje system kar
            • gandalph Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 11:37
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > > że w ostateczności i tak każdy musi rzecz rozstrzygnąć we własnym sumieniu
              > .
              >
              > rozcieciasz i tak niesłodką herbatę. to jak ktos niepotrzebną [bo i tak za 2
              > lata wyciagnie kopyta] staruszke kropnie to tez ma się zasepić ze swoim
              > sumieniem czy spotyka sie z sedzią*?
              >

              To nie to samo i nie udawaj, że nie widzisz różnicy.
              > 5040
              >
              > *-nie jestem za karaniem ale brak przyzwolenia i klimatu dla aborcji
              wczesniej
              > czy pozniej zbuduje system kar
              • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 12:02
                > To nie to samo i nie udawaj, że nie widzisz różnicy.

                widze niewielką różnicę.

                5040
                • gandalph Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 12:34
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > > To nie to samo i nie udawaj, że nie widzisz różnicy.
                  >
                  > widze niewielką różnicę.
                  >
                  > 5040
                  A to szkoda!! Bo róznica jest zasadnicza: zabicie babci jest ewidentnym
                  przestępstwem. W przypadku płodu jest cokolwiek inaczej: ochrona płodu,
                  moralna, prawna czy jakakolwiek inna nie może iść dalej niż ochrona matki, bo w
                  przeciwnym razie zaczyna przeczyć samej sobie - nie można chronić płodu nie
                  chroniąc matki. To po pierwsze. A po drugie, tylko ona może odpowiedzieć, czy
                  jest w stanie nosić w sobie "owoc" gwałtu, kazirodztwa, czy wreszcie skutków
                  działania pier...tego ginekologa, który ją sztucznie zapłodnił bez jej wiedzy,
                  bo i takie przypadki się zdarzały. Dodaj do tego przypadki z tzw. wskazań
                  medycznych, uszkodzenia płodu itd. Tylko ona może podjąć taką decyzję, nie my.
                  • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 12:45
                    zaczyna sie od płodów z gwałtu, łagodnie przechodzimy do dzieci w zamrażalniku
                    [bo brakło na wczasy w grecji], by zaakceptowac eutanazję sparaliżowanych, w
                    końcu po co są potrzebni umysłowo chorzy?, końcem tego toru jest gazowanie
                    żydków i zabawa zaczyna się od nowa.

                    5040
                    • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 12:50
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > zaczyna sie od płodów z gwałtu, łagodnie przechodzimy do dzieci w
                      zamrażalniku
                      > [bo brakło na wczasy w grecji], by zaakceptowac eutanazję sparaliżowanych, w
                      > końcu po co są potrzebni umysłowo chorzy?, końcem tego toru jest gazowanie
                      > żydków i zabawa zaczyna się od nowa.
                      >
                      > 5040

                      pomyłka 7

                      z żydkami już ci się nie uda zatoczyć tego koła
                      d_
                      • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 12:55
                        no to gazowanie romków.

                        5040

                        teraz judki będą poalestyńców gazować? wy im jeszcze pokazecie?

                        • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 12:58
                          Gość portalu: siedem napisał(a):

                          > no to gazowanie romków.
                          >
                          > 5040
                          >
                          > teraz judki będą poalestyńców gazować? wy im jeszcze pokazecie?
                          >

                          zbyt się pospieszyłeś z tym dodaniem o przed a
                          coś nerwy zawodzą
                          czy uwaga przy czytaniu trudnych tekstów
                          d_
                          • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 13:01
                            > czy uwaga przy czytaniu trudnych tekstów

                            znoszenie trudnych pensjonariuszek z domu złotej jesieni im józefa stalina

                            5040

                      • Gość: siedem a poza tym IP: 213.216.66.* 31.10.03, 12:57
                        > z żydkami już ci się nie uda zatoczyć tego koła

                        skad myśl ze ja chce cos zataczac z zydkami? to nie ja jestem filoskrobaczem
                        jak neonaziol dankensztejn. mi to nie grozi hitlerówo jedna z drugą

                        5040
                    • gandalph Zaczyna się od głupoty i na głupocie się kończy. 31.10.03, 13:00
                      A najgorzej jest, jak co poniektórzy próbują po raz 115-sty odkrywać Amerykę
                      czyli to, co już dawno zostało rozstrzygnięte gdzie indziej.
                      • Gość: siedem Re: Zaczyna się od głupoty i na głupocie się końc IP: 213.216.66.* 31.10.03, 13:06
                        do kogo ten toast towaszu? ja tylko wyciagam wnioski z historii. zanim hycler
                        wyruszył wytępić judki jak karaluchy, szpitale ktore do dzis leczą w niemczech
                        zabijały umysłowo chorych a władze z luboscia oddawały się kontroli urodzin.

                        5040
        • Gość: doku Nawet nie wiem, kto to jest IP: *.chello.pl 31.10.03, 21:44
          > peter singer [żudowski neonazista z australli] i jego fan doku

          Paranoja wraca?
      • Gość: doku Nie czytaj między wierszami, tam nic nie ma IP: *.chello.pl 31.10.03, 21:43
        gandalph napisał:

        > Zupełnie nie rozumiem, po co te łamańce i wygibasy prowadzące nieuchronnie na
        > manowce. Domyślam sie, że Autorowi chodzi o sposób "wyślizgania się"- w
        > kontekście aborcji - spod ciosu doktrynerów zarzucających, że aborcja =
        > zabójstwo; skoro ustali się (naukowo, rzecz jasna) granicę
        > człowiek/nieczłowiek, to tym samym - w zamyśle Autora - można się przed takim
        > zarzutem obronić. W moim przekonaniu takie rozumowanie jest metodologicznie
        > błędne

        Rozumowanie, które wymyśliłeś, jest rzeczywiście błędne.

        Rozumiem, że pisząc „nie rozumiem, po co”, chciałeś nieśmiało poprosić mnie o
        jaśniejsze i precyzyjniejsze sformułowanie tezy mojego postu. Oto więc
        uproszczenie:

        Absurdem jest doszukiwanie się szczątków zmarłego człowieka w naturalnej
        wydzielinie miesiączkowej kobiety. Z kilku punktów widzenia pokazałem, jak
        absurdalne jest myślenie, że w czasie cyklu miesiączkowego rodzi się i umiera
        człowiek. Kilkudniowy zarodek z całą pewnością nie może być z moralnego i
        prawnego punktu widzenia uznany za człowieka.

        Jak widzisz, ja tylko obaliłem twierdzenie, że od chwili poczęcia mamy do
        czynienia z człowiekiem, a także obaliłem twierdzenie, że od chwili
        zagnieżdżenia się w macicy mamy już człowieka.

        Dostrzeganie zmarłego człowieka w wydzielinie miesiączkowej jest wiarą natury
        czysto religijnej.

        W moim poście nie ma nic o ustalaniu granicy człowiek/nieczłowiek. Z innych
        moich postów możesz się zorientować, że jestem zwolennikiem bardzo
        restrykcyjnej granicy 12 tygodni właśnie dlatego, żeby nie prowokować żadnych
        naukowych czy prawnych dyskusji.

        Na końcu postu dodałem troszkę ogólnych rozważań natury prawnej, bardzo luźno
        wiązanych z główną tezą. Za to być może mylące pomieszanie wątków przepraszam
    • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 11:12
      a filozoficzno-religijny punkt widzenia może być?

      mam np taki
      Człowiek zaczyna się wtedy jak poprzez analogię np z drzewem jak z żołędzia
      wyrośnie dąb i też będzie owocować żołędziami, a wszystko co pomiędzy jest
      tylko cyklem dojrzewania

      d_
      • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 11:32
        z drugiej strony dąb który już nie owocuje tez jest do niczego. tak wiec danka
        ja sie pytam co ty tu jeszcze robisz i czemu nie obchodzisz swieta zmarłych od
        spodu?

        5040
        • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 11:50
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > z drugiej strony dąb który już nie owocuje tez jest do niczego. tak wiec
          danka
          > ja sie pytam co ty tu jeszcze robisz i czemu nie obchodzisz swieta zmarłych
          od
          > spodu?
          >
          > 5040

          znasz mój cykl miesiączkowy?
          nie przypominam sobie bym tobie go udostępnila
          ale widać masz już nawyk zaglądania w majtki
          jak nie trafi się facet, to i kobieta może być
          d_
          • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 11:59
            > znasz mój cykl miesiączkowy?
            > nie przypominam sobie bym tobie go udostępnila
            > ale widać masz już nawyk zaglądania w majtki
            > jak nie trafi się facet, to i kobieta może być

            ja uwazam ze nie nadajesz sie juz do zycia. proponuje oddac twoje ciało do
            bakutilu [zawsze to jakies białko] na pasze dla kur. co do moralnosci: no coz
            kazdy czlowiek powinien to z wlasnym sumieniem uzgodnić...

            5040
            • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 12:02
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > ja uwazam ze nie nadajesz sie juz do zycia. proponuje oddac twoje ciało do
              > bakutilu [zawsze to jakies białko] na pasze dla kur. co do moralnosci: no coz
              > kazdy czlowiek powinien to z wlasnym sumieniem uzgodnić...
              >
              > 5040

              do archiwum forumowego
              jako dowód na istnienie, że cyfra 7 ma sumienie do uzgodnienia
              d_
              • Gość: siedem Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid IP: 213.216.66.* 31.10.03, 12:07
                rozumiem ze tolerujesz moje stanowisko? jestes przeciez tolerancyjna do bólu.

                5040
                • d_nutka Re: Kiedy zaczyna się człowiek - różne punkty wid 31.10.03, 12:11
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > rozumiem ze tolerujesz moje stanowisko? jestes przeciez tolerancyjna do bólu.
                  >
                  > 5040

                  ?????
                  czy dobrze zrozumiałam?
                  mojego bólu?
                  bo jeśli o mój ból się rozchodzi to on niewiele ciebie interesuje
                  d_

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka