hasz0
14.04.09, 11:15
tak traktuję Aquanet od czasu piczego, gwałtownego i
absurdalnego, ....pozornie niezrozumiałego w kontekście celu i
metody...
...ALE warsztatowo - DOSKONAŁego, choć merytorycznie OBRZYDLIWEGO
wylewu gnojówki!
Tak...przez kilkanaście tygodni, bez powodu, bez prowokacji, przy
użyciu pełnego wachlarza zasobów inwektycji:
- od rynsztoka - po obelgi ideologiczne
(dosłownie wszystkie! wzajemnie sprzeczne ze sobą, rasistowskie,
pełen repertuar zboczeń seksualnych, wszelkie tabu kulturowe)
Tak uważam!
A szczególnie z POWODU powszechnego PODZIWU,
JAKI WYWOŁAŁ wsród aż tak wielu
ta NIEADEKWATNĄ FURIĄ -
kompletnie nieprzystającą do mojego spokoju, opanowania
i wyczekujacego na opamiętanie - wyjaśniania!
I tylko dwu Aquanetowiczów wyraziło swe zdumienie.