
img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/46/40_771908_1_d_8012.jpg" border="0" alt="
img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/46/40_771908_1_d_8012.jpg">
Wójt Marciszowa
mądrzejszy od Tuska, Lewndowskiego i Balcerowicza
porozumiał się z włodarzami
Złotoryi, Świerzawy, Wojcieszowa, Bolkowa i Dobromierza, co
kosztowało kilka miesięcy zwłoki na stosowne uchwały.
Potem muszą zawiązać stowarzyszenie gmin, przejąć tory od PKP,
uruchomić połączenia towarowe, a w dalszej kolejności także osobowe –
mówi wójt
o NAZWISSKU
___________________Zawierucha.
– Gminy i marszałek podpisali list intencyjny w sprawie przejęcia
infrastruktury kolejowej na trasach Stronie Śląskie – Kłodzko i
Kłodzko – Kudowa – mówi Kazimierz Szkudlarek z Urzędu Miasta i Gminy
Lądek-Zdrój. Gminy zaopiekowałyby się dworcami, a marszałek
województwa torami.
– . Dla Pol-Miedź-Transu poligonem stała się reaktywowana wspólnie z
samorządowcami 24-kilometrowa linia Lipusz – Bytów na Kaszubach.
Lokomotywy lubińskiej spółki kursują po niej od miesiąca. Ciągną
wagony z wapnem dla Prefabetu i cysterny dla Naftobazy. Prezes
Janusz Cendrowski zapewnia, że jego firma do interesu nie dokłada
ani złotówki, choć PKP utrzymanie linii się nie opłacało. Przed
wysłaniem lokomotyw musieliśmy wykosić trawy na torach, naprawić
podmyte przez wodę podkłady, zatrudnić trzech ludzi do obsługi –
mówi Cendrowski.
Zarówno burmistrz Bytowa, jak i zarząd Pol-Miedź-Transu myślą teraz
o uruchomieniu połączeń osobowych przy wsparciu funduszy unijnych.
Lubińska spółka czeka na decyzję Urzędu Transportu Kolejowego w
sprawie licencji na przewóz ludzi. Liczy na to, że pozwolenie to
przyda się także na Dolnym Śląsku.
Atrakcja na torach
– Fantastyczna rzecz – kibicuje kolei Norbert Borkowski z
Wojcieszowa. – Gdyby poza połączeniami towarowymi udało się
reaktywować także osobowe, to doszłoby do ożywienia turystyki. Tory
do Marciszowa są bardzo ładnie położone, na nasypie, z którego widać
piękną panoramę Wojcieszowa. Taka podróż byłaby wielką atrakcją.
– Ludzie mają samochody, dużo pekaesów kursuje, ale może pociągiem
dzieciom do szkoły lepiej by było dojeżdżać – przypuszcza 82-letnia
Zdzisława Sadowska z Nowego Kościoła, jednej z miejscowości na
trasie planowanego połączenia kolejowego. •
A Lubin-Polkowice?
W planach samorządowców z Lubina i Polkowic wciąż jest uruchomienie
obsługiwanej przez szynobusy linii kolejowej pomiędzy tymi miastami.
W koncepcji tzw. Nowych Polkowic przewidziano terminal przesiadkowy
ze stacją kolejową i dworcem autobusowym. Na razie władze Lubina
doprowadziły do uruchomienia połączeń z Wrocławiem: od grudnia do
stolicy województwa lubinianie będą mogli dojechać pociągiem.