Dodaj do ulubionych

Francja panstwem laickim?

30.05.09, 13:36
Najwyzszy czas, aby Francuzi rozgladali sie za domami na Florydziesmile
www.usrepos.com/florida-repo-homes.php
2125 meczetów we Francji, za pieniądze państwowe budowany jest kolejny

Regionalna Rada w Alzacji podjęła decyzję o przyznaniu subwencji 180 tysięcy
euro na budowę wielkiego meczetu w Strasburgu – przeciwni tej decyzji byli
jedynie przedstawiciele Frontu Narodowego. Obecnie we Francji jest już ponad 2
tysiące meczetów.

W sumie, licząc wcześniejsze dotacje, Rada Regionalna wspomoże konstrukcję
tego meczetu prawie 700 tysiącami euro. Gdy podliczy się jeszcze dotacje
przyznane na ten cel przez departament i dzielnicę wyjdzie 1,5 miliona euro.
Patrick Binder z Frontu Narodowego powiedział, że kiedy o pomoc finansową na
restaurację wewnętrzną zwróciła się rada kościoła Najświętszej Maryi Panny
Pokoju Świętego Ludwika, urząd regionalny odpowiedział, że „ten typ
interwencji nie został wzięty pod uwag w kryteriach, jakie sobie wyznaczyła
Rada Regionalna w dziedzinie konserwacji i restauracji zabytków”.
W 1970 roku we Francji było ok. 100 miejsc muzułmańskiego kultu. W 2003 roku,
według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, było 1600 miejsc kultu dla
populacji szacowanej na 3 – 4 miliony osób.
Aktualnie we Francji, według danych muzułmańskiej „Orientica”, jest 2125
meczetów dla ponad 10-milionowej muzułmańskiej populacji. Następnych 200
meczetów jest w trakcie budowy.

nowa.myslpolska.pl/node/9845
Obserwuj wątek
    • marksistowski Dobrze im tak 30.05.09, 13:53
      francuski czerwony, krwiożerczy motłoch niszczyl koscioly, mordowal
      ksieży i zakonnice. Teraz w tchorzliwej panice buduje meczety dla
      zwycieskiego Islamu. Muzułmanie, rżnac tą bezbożną francuska czern,
      My mohery, wam chętnie poomożemy. ha,ha,ha,ha,ha
    • perla oni myślą, że ich zintegrują 30.05.09, 14:00
      i zupełnie nie zauważają, iż to muslim ich do siebie integrują.
      Tak się kończy wściekła walka z chrześcijaństwem właśnie.
      • marksistowski Wspolnym wrogiem islamu i chrzescijanstwa... 30.05.09, 14:11
        ... jest szatanskie bezbożnictwo. Muzuły wyrżna bezbożnikow i
        razem z chrzescijanami podziela swiat dla tego samego Boga.
        Bog nieskonczony monoteistow=Allah=Bog w Trojcy Swietej Jedyny=Jahwe
        • amamit Re: Wspolnym wrogiem islamu i chrzescijanstwa... 30.05.09, 14:54
          "Muzuły wyrżna bezbożnikow"... a pozniej zabiara sie za chrzescijan... sie o to nie martw... "podziela swiat" dla boga? bog sobie tego zyczy? twoj? wyrzniecia tez? ciekawostka smile))
        • jaceq Re: Wspolnym wrogiem islamu i chrzescijanstwa... 30.05.09, 21:11
          marksistowski napisał:

          > ... jest szatanskie bezbożnictwo

          Napisz mi, Józiczku, jak muzuły pogodzą Allaha z Trójcą Św.?
          Bo mi wychodzi, że wymieniony Allah nie może z wymienioną Trójcą mieszkać w tej
          samej dzielnicy. Aha, i potrzeba jeszcze trzeciej dzielnicy dla IHWH, byłbym
          zapomniał.
      • cyniol Re: oni myślą, że ich zintegrują 30.05.09, 14:46
        oni wszedzie sie swietnie integrujasmile


        Swietłana z mężem Aleksandrem też boją się islamizacji Rosji.
        - Rosjanki powszechnie poddają się aborcji - mówi Swietłana. To
        najpopularniejszy środek antykoncepcyjny również nastolatek. Rodzą zwykle po
        jednym dziecku - by nie zaburzyć kariery, albo z ubóstwa, albo ze względu na
        choroby ginekologiczne. Bezpłodność staje się chorobą społeczną.
        Muzułmanki rodzą po pięcioro - siedmioro dzieci.
        Coraz więcej południowców, głównie muzułmanów, zdaniem Swietłany napływa do
        Moskwy. Mają swoje rewiry. Opanowują wszystkie bazary. Nie dopuszczają do tego,
        by szefem bazaru był chrześcijanin. Na bazarach kwitnie również handel narkotykami.

        www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=1016
        • cyniol Re: oni myślą, że ich zintegrują 30.05.09, 15:13
          Trzecia fala islamizacji

          Trzecia fala przybiera inną formę - terroru i migracji. Dawniej było nie do
          pojęcia, by muzułmanie dobrowolnie przenosili się do niemuzułmańskiego kraju. W
          podręcznikach szarijatu obszernie roztrząsa się kwestię, czy muzułmaninowi wolno
          choć odwiedzać niemuzułmański kraj. Przez długi czas jedynym uprawnionym celem,
          w jakim muzułmanin mógł się udać do niemuzułmańskiego kraju, było uwolnienie za
          okupem muzułmańskich jeńców. Później poszerzono kategorię uwalnianych o
          przedstawicieli misji dyplomatycznych i handlowych.

          Siła w tożsamości
          Wraz z postępem kontrataku Europejczyków pojawiła się kwestia pozycji
          muzułmanina w jego własnym kraju, gdy ów kraj został podbity przez niewiernych.
          Kwestię tę dyskutowali prawnicy marokańscy z końca XV wieku, gdy zakończyła się
          rekonkwista Hiszpanii. Zabronili oni pozostania tam muzułmanom. Powstało jednak
          pytanie, jak należy się zachować, gdy chrześcijańskie władze wykażą się
          tolerancją. Okazało się, że nawet wtedy muzułmanie nie mogli zostać w Hiszpanii,
          bo pokusa apostazji była jeszcze większa. Musieli wyjechać i żyć nadzieją, że w
          czasie wyznaczonym przez Boga odzyskają utraconą ojczyznę i odnowią w niej
          prawdziwą wiarę.

          www.wprost.pl/ar/104864/Trzecia-fala-islamizacji/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka