jepat 18.05.02, 16:55 Jak pięknie brzmi to powiedzenie ,tak ciepło i miło.A co mówi,chyba to że jak się zakochasz to nic na to nie poradzisz,zgoda co do nastolatków czy samotnych ale czy żonaci i mężatki też nie kontrolują serc... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piotrek Re: Serce nie sługa ???!!! IP: 207.30.78.* 18.05.02, 20:53 jepat napisał(a): > ale czy żonaci i mężatki też nie kontrolują serc... Czujesz wiosnę???? i inne feromony ;-)??? Odpowiedz Link Zgłoś
jepat Re: Serce nie sługa ???!!! 18.05.02, 20:57 Ja od urodzenia ,a temat postu powstał bo kumpel z pracy ma kochanke ,przez co i nas w pracy wciągnął Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Serce nie sługa ???!!! IP: 207.30.78.* 18.05.02, 21:57 jepat napisał(a): pracy ma kochanke ,przez co > i nas w pracy wciągnął Znaczy wielokat? Odpowiedz Link Zgłoś
jepat Re: Serce nie sługa ???!!! 19.05.02, 14:31 Gość portalu: Piotrek napisał(a): > Znaczy wielokat? O to bybyła myśl !!! niestety prawda jest brutalniejsza ,poprostu jego żona dzwoni czasami z czymśtam do męza a on jest u kochanki a nie w pracy.Mnie nic nie obchodzi jak ktoś się bzyka gdzie popadnie i z kim ,mnie wkurwia ze myśmy zostali wciągnięci.Bo co ,powiedzieć jego żonie "wie pani ale panią mąż to okłamał bo on w tej chwili pierdoli jakoś kurewkę i nie ma go w pracy ale jakby się pokazał to co przekazać :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Serce nie sługa ???!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.05.02, 02:51 A przyszlo Ci do glowy, ze Twoj kumpel zone ma do dupy i to jest powodem 'pierdolenia', jak to nazywasz, na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
jepat Re: Serce nie sługa ???!!! 01.06.02, 00:48 Gość portalu: magda napisał(a): > A przyszlo Ci do glowy, ze Twoj kumpel zone ma do dupy i to jest > powodem 'pierdolenia', jak to nazywasz, na boku. Coś TY ,każdy chłopak na wsi ją chwali ,więc musi byc niezła.... Odpowiedz Link Zgłoś
nessus Re: Serce nie sługa ???!!! 01.06.02, 17:12 Wydawalo mi sie ze zaczynajac ten temat miales na mysli szlachetne odruchy serca a z twojej wypowiedzi powyzej okazuje sie ze jestes gorszym burkiem i skurwielem niz ten zakochany kolega z pracy.Nazywasz nieznana kobiete kurewka,nie znajac jej nawet a oburzas sie ze zostales wciagniety w jakies uklady?.Podwojna polska licowosc.Uzywasz rynsztokowego jezyka na okreslenie zwiazku dwojga innych ludzi.Jestes polskim glabem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kóniu Re: Serce nie sługa ???!!! IP: 217.98.81.* 01.06.02, 17:23 nie za ostro... Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.r.y.s.i.a Re: Serce nie sługa ???!!! 02.06.02, 14:40 Gość portalu: kóniu napisał(a): > nie za ostro... Może i za ostro ale słusznie. Oj coś Jepat poplątał,też to mi się nie podoba . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Serce nie sługa ???!!! IP: 207.30.78.* 01.06.02, 17:45 Myślę że gdyby żona owego kolegi dowiedziała się o tym "podboju" wyraziłaby się podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jepat Re: Serce nie sługa ???!!! 04.06.02, 15:04 nessus napisał(a): > Wydawalo mi sie ze zaczynajac ten temat miales na mysli szlachetne odruchy > serca a z twojej wypowiedzi powyzej okazuje sie ze jestes gorszym burkiem i > skurwielem niz ten zakochany kolega z pracy.Nazywasz nieznana kobiete > kurewka,nie znajac jej nawet a oburzas sie ze zostales wciagniety w jakies > uklady?.Podwojna polska licowosc.Uzywasz rynsztokowego jezyka na okreslenie > zwiazku dwojga innych ludzi.Jestes polskim glabem. Ta wypowiedż mi sie podoba ,nareście troche życia Odpowiedz Link Zgłoś
easyrieder Re: Serce nie sługa ???!!! 01.06.02, 18:01 skoro kazdy ja chwali to sa siebie oboje warci ... inaczej mowiac trafil swoj na swego Odpowiedz Link Zgłoś