jarmulka
02.12.05, 00:16
Temat ktory poruszyla Okowita a zwiazany ze znikajacymi bez jej udzialu
watkami pozwala sadzic ze ten proceder jest niejako wpisany w nazwijmy to
zawodowa dzialalnosc wszelkiej masci spolecznych moderatorow (idiotyczne
okreslenie) zwanych ze swojska cenzorami.To na ogol prosci ludzie w sensie
pojmowania swiata ktory postrzegaja przez pryzmat swych mozgowych
ulomnosci,wlasnego widzimisie nacechowanego przekonaniem o swej
wyjatkowosci,wiedzy i znajomosci duszyczek bazgrolacych na forum gazety.To
tepi moderatorzy z nadmiaru wolnego czasu braku, dostepu do wiedzy,braku
szacunku dla wolnosci slowa,ekspresji i czegos tam jeszcze co niesie wolnosc,
sledza literka po literce co pisza inni i decyduja o ich forumowym byc albo
nie byc.Forum to poznawanie ludzi,ich przekonan ,sposobu wyrazania
mysli;odpowiadamy kiedy mamy na to ochote,piszemy do tych ktorych pisarstwo
nam sie podoba albo najzwyczajniej unikamy rozmow z tymi ktorych pisarstwo na
nasza uwage nie zasluguje.Moderatorzy wiedza lepiej kogo lubic a kogo nie z
kim pisac a z kim nie,moderatorzy sla instrukcje jak sie zachowywac a jak
nie.Zabawne, smieszne, albo tragiczne, zreszta jak wszystko co przyniosla
walesowska wolnosc dla tego malutkiego kraiku nad Wisla robiacego za blazna na
swiatowych salonach.Na niebosklonie tej masy bezimiennych pustoglowych
urzedasow z dlugimi olowkami blyszczy jedynie moderator jasielskiego forum,ale
jako ze jedna jaskolka nie czyni wiosny wiec i jej zabiegi o wolnosc przekonan
i slowa pozostaja jak przyslowiowe wolanie na puszczy.