Gość: kate
IP: *.dyn.optonline.net
02.02.03, 17:57
tak zastanawialam sie w czoraj,co bym zrobila gdyby przyszlo mi walczyc w
obronie USA,gdy dojdzie do wojny.....Gdzyby bylo zagrozeniepotencjalne i
nabor ochotnikow czy poszlabym walczyc za wolnosc USA.!!!!
I doszlam do wniosku ze tak......nigdy nie sadzilam ze kiedykolwiek
potraktuje ten kraj jak swoj wlasny w calym tego slowa znaczeniu!!!!!!
A czy jestem za obaleniem rezimu Sadana tak kiedys ten palnt moze stac sie
zagrozeniem dla wszystkich krajow........czy opowiadam sie za interwencja
zbrojna w Iraku zdecydowanie TAK!!!!!! a co wy sadzicie na ten temat?