Dodaj do ulubionych

Łatanie dziur....

23.02.05, 17:16
Służby miejskie są dla mnie źródłem ciągłej fascynacji i zadziwienia. Ulica
Promyka którą codziennie zmierzam sobie do pracy dziurawa jest okropnie od
paru dobrych lat. Jej stan się nie poprawia a jedyne czego mamy pod
dostatkiem to ilość łat zdobiących jezdnie. Dziś rano byłam świadkiem takiej
sceny:
Mokro w kałużach i wszelkich zagłębieniach stoi woda ot wydawałoby się typowy
obrazek...
A tu...
Panowie drogowcy w kałużach i błocie zakładają kolejne łaty na coraz większe
dziurska...
Zastanawia mnie jedno jakie są szanse na to ze jak w nocy złapie mróz to te
łaty przetrwają...
A jak nie przetrwają to po co wywalać na nie pieniądze.
Gdzie tu sens..
A może ja o czymś nie wiem...
Obserwuj wątek
    • stary.prochazka Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 17:31
      kiedyś był taki fajny wątek o dziurach i zawarlismy tam wiele cennych przemyśleń
      nt. dziur, tych w Pruszkowie i nie tylko:-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=8349303
      PS:za te archiwalia niedługo chyba powinni mi zmienić funkcję z admina na
      kustosza forum:)
      • beataj1 Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 17:33
        :)
        No fakt tak daleko mój wzroj nie sięgnął....
        Ale bardziej mnie interesują nie same dziury ile fakt bezsensownego ich latania
        w taka pogode..
        • stary.prochazka Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 18:27
          może budżet trzeba akurat dopiąć
          a może robi to zaprzyjaźniona firma, która chce mieć pracę i zlecenia w
          przyszłym roku...:)
    • cat_s Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 18:35
      Witaj Beato,
      Tak se brykam dzisiaj niefrasobliwie po forum, a tutaj w końcu ktoś ważne
      pytania stawia. I mam dla Ciebie dobra wiadomość: być może niżej podpisany jest
      tym, który na te ważne pytania udzieli odpowiedzi. Ale wyłącznie intuicyjnych;-)
      Ale najpierw muszę Ci wyznać, że również byłem świadkiem tej (albo podobnej)
      sceny. Muszę Ci też wyznać (ale nie mów nikomu, bo wstyd trochę), że na
      dziurach Promyka niejedną dętkę straciłem. Nie jedną, a dwie dokładnie. Więc
      wiem o co chodzi w temacie Promyka. I tu się zgadzam - rzeczywiście:
      przynajmniej od 2 lat ta ulica jest w coraz gorszym stanie, co teoretycznie
      jest niemożliwe. Jak się przeprowadzałem w te okolice, to jednym z argumentów
      sprzedającego było: "A ta ulica, panie, patrz pan w jakim jest stanie, o,
      dziury jakie, o! Oni ją będą lada chwila remontować, bo już jeździć po niej nie
      można"... I to przeważyło, wziąłem się i sprowadziłem.
      Ale wracając do Twoich pytań... Szans na to, że łaty na nocnym mrozie
      przetrwają praktycznie nie ma. Masz świętą rację. I rzeczywiście - o czymś nie
      wiesz - i tu znowu masz rację! Gdzie tu sens - pytasz - sugerując jak mniemam,
      że sensu tu nie ma? I tu racji niestety nie masz :-(
      Sens jest i to głęboki. Z tym, że ja mówię o sensie psychologicznym i moralnym,
      ale jestem przekonany, że istnieje również jakiś sens (czytaj haczyk) finansowy.
      Otóż psychologicznie i moralnie sprawa wygląda prawdopodobnie tak:
      Pytanie: co mieliśmy ostatnio?
      Odpowiedź: ostatnio mieliśmy zimę, śnieg i mróz.
      P: czego nie mozna przeprowadzać, gdy mamy zimę, śnieg i mróz (z-ś-m)?
      O: remontów jezdni nie mozna przeprowadzć!
      P: czyli jak wyglądają ulice, po złośliwym i uporczywym ataku z-ś-m?
      O: wyglądaja tak, że mamy "coraz większe dziurska", po złośliwym i uporczywym
      ataku z-ś-m!
      P: zatem, co musimy wykazać, gdy nie ma z-ś-m?
      O: aktywność musimy wykazać, gdy nie ma z-ś-m!
      P: nawet jeśli co, to musimy wykazać?
      O: nawet jeśli to sensu nie ma to i tak musimy wykazać
      P: a dlaczego musimy wykazać?
      O: ....
      --> no właśnie, na pewno ktoś musi wykazać, że dobry jest i że dba - to własnie
      jest sens i to głęboki tak moralny jak i psychologiczny. Ale nie zdziwiłbym
      się, jakby się przy okazji nie złożyło się tak nieszczęśliwie, że akurat 24.
      lutego przypada pechowo oczywiście jakiś magiczny deadline, po którym na
      łatanie dziur nie mozna już wydac z budżetu miasta ani złotówki. Czyli?
      Pieniądze nalezy wydać np. 23. lutego... Zaraz, zaraz - którego dzisiaj mamy? O
      rany - 23. lutego! Co za zbieg okoliczności ;-)

      Podsumujmy: moralnie jesteśmy w porządku? Jasne. Psychologicznie się
      wykazaliśmy? Pewnie! Pieniądze wydaliśmy w terminie? No ba! Czyli generalnie w
      porzo jest?
      Jak widzisz na to pytanie nie odpowiedziałem. Umyślnie, bo to jest taki
      przypadek, gdy algebra formalna bierze w łeb. 1 + 1 + 1 daje w efekcie
      końcowym... no, no, tak, ile? Tak jest: zero.
      A mamy tu do czynienia z przypadkiem tzw. "prostym", gdzie w grę wchodzi
      zaledwie proste dodawanie; a jakby się kto za dzielenie wziął?! A jakby sie
      dorwał do równania Schroedingera?
      I to by w zasadzie było na tyle. Aha, pozwól jeszcze, ze ukłonię się w stronę
      adminów, bo coś ostatnio nerwy puszczaja, cos tam kasują czy co, no nieważne,
      ale tak na wszelki wypadek;-) :
      JAK BOGA KOCHAM, WSZYSTKIE POWYŻSZE ROZWAŻANIA SĄ CZYSTĄ TEORIĄ A EWENTUALNE
      PODOBIEŃSTWA DO JAKICHKOLWIEK FAKTÓW CZY W OGÓLE DO CZEGOKOLWIEK SĄ PRZYPADKOWE!
      (Tylko nie kasujcie, nie kasujcie:-)) ).

      Pozdrawiam serdecznie
      cat_s
      • cat_s Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 18:39
        stary.prochazka napisał:
        > może budżet trzeba akurat dopiąć

        Hi, hi.
        Tośmy się zgrali. Słowo, ostatniego posta skrobałem z pół godziny, albo
        dłużej :-)))
        Pozdrawiam
        c.
      • stary.prochazka Re: Łatanie dziur.... 23.02.05, 18:57
        co wy z tym kasowaniem, towarzyszu cat_s? U nas przecież postęp, demokracja,
        wolność słowa
        a może wy towarzyszu do partii zaufania nie macie, hę?:)))
        • cat_s Re: Łatanie dziur....na FP, czyli gdzie jest SQH? 23.02.05, 19:31
          E tam,
          Żebym zaraz nie miał; dyć jak trzeba, to i mam. Tak się tylko omskłem trochę:
          jest - nie ma - znowu jest... Cóś jak Murzyn ze schodów przy migającej
          świetlówce;-)
          Jak powiadasz: demokracja - to demokracja i gadania nie ma. Chyba żeby było, to
          my wtedy z takim pogadamy: admin Prochazka i ja z takim pogadamy, co nie? Chyba
          żeby jeszcze SQH się znalazł... mmm... ale by była jatka :-)
          SQH, gdzie jesteś? Czujność frakcyjną trza doglądać (to Prochazka) i ten,
          tego... wiedzą historyczną się wykazac (to ja)

          Pozdrawiam
          cat_s
          • stary.prochazka Re: Łatanie dziur....na FP, czyli gdzie jest SQH? 23.02.05, 19:59
            to jak już do wiedzy historycznej doszło, rzucę taki mały casus z mojej
            aktualnie rozpracowywanej tematyki; "uwstecznione Średniowiecze"

            www.staropolska.gimnazjum.com.pl/sredniowiecze/opracowania/Uwstecznione.html
            PS: może przenieśmy się do innego watku, "Witam" na przykład żeby innych wątków
            nie rozmydlać?;-)
          • sqh Re: Łatanie dziur....na FP, czyli gdzie jest SQH? 24.02.05, 21:30
            cat_s napisał:

            > żeby jeszcze SQH się znalazł... mmm... ale by była jatka :-)
            > SQH, gdzie jesteś? Czujność frakcyjną trza doglądać (to Prochazka) i ten,

            Ja zasadniczo jestem, ale przez ostatnie 3 dni miałem niespotykany nawał zajęć
            i dlatego zaglądałem nie tylko tu, ale w ogóle na Forum, z rzadka. Jeszcze
            jutro wyjeżdżam na dzień do Olsztyna, ale w weekend obiecuję nadrobić
            zaległości... :-)

            A swoją drogą, pamiętacie nie tak dawne przecież czasy, gdy przez trzy dni z
            rzędu nie pojawiał się u nas żaden post...?
      • beataj1 Re: Łatanie dziur.... 24.02.05, 13:09
        Witam i dziekuje za wyczerpującą odpowiedź.
        Też tak podejrzewalam ale mialam nadzieje ze dysponujecie jakąś wiedze tajemną
        która sprawia że to łatanie ma sens.
        np. Jakies cudony asfalt co dziala jtylko we wodzie:)
        A tu nic moje nadzieje okazaly sie plonne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka