Dodaj do ulubionych

PSM - cuda

03.06.05, 21:46
Moze dolaczycie do tego ostu jakies ciekawe historie w ktorej Spoldzielnia
tutrejsza bedzie bohaterem. Ja podrzucam pierwsza. Kupilem mieszkanie i
spoldzielnia po miesiac przyslala mi czynsz do ktorego doliczono oplate za
garaz. Dziwne, ale zrozumiale bo garaz mial poprzedni wlasciciel i liczyli mu
za calosc. Niestety w PSM kaza mi udowodnic- pismo napisac - ze jakos mi to
odlicza i w ogole ze ym w tym pismie wyjasnil, ze garaz nie jest moj, ale
kogos innego. Pytanie? Jak udowodnic ze sie czegos nie ma. Mam akt notarilany
na zakup mieszkania, ale nie mam aktu notarialnego na to, ze nie kupilem
garazu:) P.s. Oczywiscie na moja porosbe by sami skontaktowali sie z
poprzednim wlascicielem okazalo sie ze sie nie da.
Pozdrawiiam
Obserwuj wątek
    • sofanes Re: PSM - cuda 03.06.05, 23:09
      Moja historia jest bardziej trywialna, ale tez mnie kosztowala troche
      nerwow...kupilismy mieszkanie z zona (wtedy jeszcze narzeczoczona) i dalismy
      stale zlecenie z banku na oplate czynszu (ze wspolnego konta). Oczywiscie oboje
      zostalismy czlonkami spoldzielni, i mieli nasze dane. Jakiez bylo moje
      zaskoczenie, kiedy po pol roku przyszlo pismo, wedlug ktorego mialem unikac
      placenia czynszu i wyliczona byla cala kwota plus karne odsetki...coz sie
      okazalo ? Bank, ktorego poczynania przeciez monitorowalem, nie mial zadnych
      problemow z przelewem pieniedzy na konto PSM. Dopiero tu powstawal problem,
      poniewaz glownym lokatorem bylem ja (podkreslam, ze narzeczona byla zgloszona
      jako zamieszkala ze mna) zas pierwszym wlascicielem konta - narzeczona...
      Mozna by to uznac za niefortunny zbieg okolicznosci, ale fascynuje mnie, ze:
      1)nikt w PSM nie zainteresowal sie blizej przez pol roku, coz to za dobra
      ciocia wplaca im pieniadze i za co;
      2) kosztowalo mnie to dwie czy trzy wizyty, by sprawe wyjasnic,
      3) bylem potraktowany podczas tych wizyt jak awanturniczy petent, ktory
      narozrabial, a teraz jeszcze nie jest skruszony i pokorny;
      4) odestki karne laskawie mi umorzyli, podkreslam: "laskawie".
      • stary.prochazka Re: PSM - cuda 04.06.05, 01:17
        mnie fascynują ogłoszenia o tym ile która klatka ma długu, co według nich jest
        pretekstem do wstrzymywania remontów. Jeśli prezes takiej firmy nie wie, że
        długi można windykować to chyba nie powinien być prezesem.
        A sam fundusz remontowy w PSM to śmiech na sali; w moim bloku jeden raz przez 15
        lat pomalowali klatkę i wstawili nowe drzwi od domofonu.
        cudem PSM był jeden z prezesów,Adam J. który kandydował w różnych wyborach z
        ramienia AWS, SLD i PSL, zawsze wtedy kiedy te partie akurat były "na topie":)
        • pawel_forum Re: PSM - cuda 04.06.05, 16:13
          stary.prochazka napisał:
          > A sam fundusz remontowy w PSM to śmiech na sali; w moim bloku jeden raz przez 1
          > 5
          > lat pomalowali klatkę i wstawili nowe drzwi od domofonu.

          wezwaliśmy kiedyś hydraulika z PSM gdy pękła rura w łazience. On od razu
          powiedział, że ta, którą może założyć w ramach tego funduszu zapewne także
          pęknie w ciągu paru lat i może założyć lepszą, ale musimy sami za nią zapłacić...

          > cudem PSM był jeden z prezesów,Adam J. który kandydował w różnych wyborach z
          > ramienia AWS, SLD i PSL, zawsze wtedy kiedy te partie akurat były "na topie":)

          co do władz, to słyszałem parę lat temu, że ktoś kto próbował się wykłócać w
          PSMie, został przez kilku panów (jeden z nich miał być moim sąsiadem) pobity -
          ale osobiście tego nie widziałem, tylko słyszałem o takich praktykach...
          • splart Re: PSM - cuda 04.06.05, 23:37
            nie wiem czy o tej samej spoldzielni piszemy ale ja mam troche inne
            doswiadczenia - mieszkam w nowym bloku, pewnego razu zaczely mi cieknac
            kaloryfery bo rdza je przezarla (po 5 latach!!!!). Zadzwoniłem do PSM i po
            kilku dniach przyszła ekipa i zmieniła na nowe :)
            kiedys cos sie rura zapchala i hydraulik tez przyszedl bez problemu.
            Szybe wybita w drzwiach zewnetrznych tez wymienili...
            Oczywiscie maja swoje wady ale naprawde moglo byc gorzej :)
            Ale na pewno wolabym nie placic tego funduszu do PSM a skladac na osobne konto
            dla bloku - niestety musimy łożyć na stare bloki, ktore wymagaja sporo
            nakładów :(

            a co do pobicia itd - sorry, ale nie lubie takich "podobno" - bardzo czesto to
            pomowienia, ktore łatwo przechodzą z ust do ust :( Kiedys byl taki dowcip, ze
            na placu czerwonym w moskwie rowery rozdaja - nie pamietam dokladnie wiec nie
            pisze, zeby nie spalić - moze ktos z forumowiczow pamieta i podzieli sie :)
            Ja nie wierze, ze PSM ucieka sie do takich praktyk - to nie jest dziki zachód i
            nawet jak ktos jest pieniaczem to nikt nie ucieka sie do pobicia i
            zastraszania - szczegolnie, ze napisales, ze slyszales o takich praktykach co
            sugeruje, ze jest to cos powtarzalnego....
            • pawel_forum Re: PSM - cuda 05.06.05, 10:25
              splart napisał:

              > nie wiem czy o tej samej spoldzielni piszemy ale ja mam troche inne
              > doswiadczenia - mieszkam w nowym bloku, pewnego razu zaczely mi cieknac
              > kaloryfery bo rdza je przezarla (po 5 latach!!!!). Zadzwoniłem do PSM i po
              > kilku dniach przyszła ekipa i zmieniła na nowe :)

              no właśnie - nowy blok i już po 5 latach kaloryfery rdzewieją - potwierdzasz tym
              samym lipną jakość elementów instalacyjnych stosowanych przez PSM...
              zwróć uwagę, że nie pisałem o kłopotach z wezwaniem fachowca. Przeciwnie -
              przyszedł szybko, tylko że od razu zaznaczył, że część zakupiona przez PSM w
              ramach funduszu remontowego prędzej czy później również pęknie i najlepiej jej
              nie instalować, tylko zakupić porządną we własnym zakresie. Czy uważasz, że to w
              porządku? Przecież wiadomo, że każdy wybierze to drugie rozwiązanie żeby nie
              zalać znowu sąsiadom mieszkania, a spółdzielnia zaoszczędzi...

              Co do incydentów na zebraniach - to była informacja od osoby, która w nich
              uczestniczyła - żadne tam przekazywanie z ust do ust i była w niej informacja o
              konkretnych ludziach, nie ogólnie o Spółdzielni. Na szczęście ta sprawa mnie już
              nie dotyczy i nigdy nie zagłębiałem się w to jak to wszystko naprawdę wygląda.
              Bardzo możliwe, że to były jednorazowe wybryki i po tych paru latach wszystko
              jest tak jak być powinno.
              • splart Re: PSM - cuda 05.06.05, 12:00
                co do jakości to jest jedna przewaznie sprawdzajaca sie zasada -> dobre =
                drogie. To kwestia podejścia czy łatamy dziurę czy działamy długoplanowo - PSM
                przyjeła wariant łatania i dlatego uzywa tańszych materiałów. Nie wiem czy to
                słuszne, ale nie ma też tego co tak bezkrytycznie negować. Ludzka natura jest
                taka, ze chce zapłacić jak najmniej a dostać jak najwięcej - oczywiscie nie
                pisze tego w odniesieniu do Ciebie ale już widze krzyki ludzi, ze zwiekszyli
                fundusz remontowy - PSM nie drukuje pieniedzy - zbiera je od członków.
                Nie wiem jaka decyzje bym podjal gdybym był taką PSM - załóżmy, ze masz 50
                ludzi, ktory cieknie a masz do wyboru albo naprawic tylko 20-stce uzywajac
                dobrych materiałów, albo 50tce używając słabych...
                • pawel_forum Re: PSM - cuda 05.06.05, 13:07
                  splart napisał:

                  > co do jakości to jest jedna przewaznie sprawdzajaca sie zasada -> dobre =
                  > drogie. To kwestia podejścia czy łatamy dziurę czy działamy długoplanowo - PSM
                  > przyjeła wariant łatania i dlatego uzywa tańszych materiałów. Nie wiem czy to
                  > słuszne, ale nie ma też tego co tak bezkrytycznie negować.

                  jeśli chodzi użycie tańszych materiałów w niektórych przypadkach, można
                  polemizować, ale nie przy hydraulice gdy na wstępie wiadomo, że prędzej czy
                  później dojdzie do zalania mieszkania swojego i sąsiadów. Jeśli kogoś nie stać
                  na wyłożenie dodatkowych paru złotych, ma mieszkać czekając z wiadrami i
                  szmatami na następną awarię?

                  O ile dobrze pamiętam, to fundusz remontowy był całkiem duży - zmniejszyli go?
                  Bo kiedyś zestawiając składki z kosztami docieplenia wyszło mi, że na remont nie
                  powinniśmy aż tak długo czekać. Tymczasem blok, w którym mieszkałem doczekał się
                  tylko ocieplenia boków...

                  Dziwne jest dla mnie to, że całkowity koszt utrzymania trzy-cztery razy
                  większego domu jednorodzinnego jest zbliżony do tego, co trzeba było płacić na
                  osiedlu...

                  Dodam, że nie mieszkam już ponad 5 lat na Staszica, więc może dużo się zmieniło
                  na korzyść, a ja nic o tym nie wiem.
                  • splart Re: PSM - cuda 05.06.05, 15:03
                    utrzymanie jest dlatego droższe, ze jest robione przez PSM :) Tak to już jest,
                    że jak chcesz zrobić taniej to lepiej korzystać z usług firm komercyjnych niż z
                    usług "własnych" czyli jakichś ciał w stylu PSM, które dbają o Ciebie z
                    powołania :)
                    Aby byc sprawiedliwym to trzeba jednak dodac, ze utrzymujac domek jestes na
                    swoim i dbasz o swoje - sposob dbania o majatek spoldzielni przez mieszkańców
                    jest łatwy do zauważenia :( W moim bloku już ktoś kilka razy wybił szybę w
                    drzwiach wejściowych - ot tak, dla fantazji. Jezeli kasa musi byc wydawana na
                    takie rzeczy to nie ma sie co dziwic, ze brakuje na inne :(
        • splart Re: PSM - cuda 04.06.05, 23:42
          nie mowie, ze fundusz nie jest miejsce przekretow ale trzeba np. zauwazyc, ze
          niektore bloki zostaly ocieplone. Jak ktos jest zainteresowany to PSM publikuje
          raport na co wydala ta kase - mysle, ze nie jest az tak źle. To że Twoj blok
          nie jest teraz remontowany sugeruje, ze sa inne, ktore potrzebuje wiekszej
          pomocy. Pamietaj rowniez o tym, ze kupa ludzi nie płaci czynszu co ma
          przełożenie na środki, ktorymi PSM dysponuje. Poza tym to jednak firma
          typu "późny Gierek" - ma spore koszty własne ;)
          • stary.prochazka Re: PSM - cuda 05.06.05, 10:52
            To że Twoj blok
            > nie jest teraz remontowany sugeruje, ze sa inne, ktore potrzebuje wiekszej
            > pomocy

            Taka jedna rzecz. Jak wytłumaczyć fakt, że ocieplono 50-letnie bloki
            "zorowskie", skądinąd solidne bo ceglany a mój kilkunastoletni ale z wielkiej
            płyty, w którym mieszkania mogłyby stać się bardzo atrakcyjne po dociepleniu
            "wyleciał z planu" z powodu długów?
            PS: mieszkałem po sąsiedzku i mam powody żeby przypuszczać że w tych
            docieplonych staruszkach długi są dużo większe
            • kol Re: PSM - cuda 05.06.05, 11:35
              Wiecie co. Ale najbardziej przerazajace jest to, ze sie nie da. I tak jestw tej
              spoldzielni zawsze. Ja musialem sie upomijac zeby mi przyslali ile mam czynszu
              placic:)
            • splart Re: PSM - cuda 05.06.05, 12:11
              nie wiem jak to wytłumaczyć - trzeba sie zapytać w spółdzielni. Oni powinni Ci
              odpowiedzieć na to pytanie :) Moje doswiadczenia wskazuja, ze najlepiej wysłać
              pismo do prezesa - dostaniesz odpowiedź w formie pisemnej :) a jak dalej jest
              niezrozumiale to uderzać do prezesa.

              Nie podzielam tutaj Waszych opinii o zmienności politycznej prezesa czy innych
              osób - dla mnie to jest ich prywatna sprawa, moga sobie zmieniać barwy nawet co
              tydzień - grunt, zeby dobrze wykonywali to co robią, a co jak co, ale PSM stoi
              dosyć dobrze :) Nie znam co prawda szczegółów, ale generalnie odczucia mam pod
              tym kątem dosyć dobre.

              P.S. Co to sie porobiło - wystepuje w obronie PSM :)))
              • stary.prochazka Re: PSM - cuda 05.06.05, 13:22
                PSM trzyma się nieźle bo ma z czego żyć (12.000 mieszkań) a czynsze, jak to już
                wielokrotnie mówiono, są horrendalne. Obecnie mieszkam w innej spółdzielni i
                widzę, że jednak można inaczej.
                Też byłbym obojętny na polityczne ambicje prezesów, gdyby nie to że PSM jest
                moim zdaniem zaangażowana w różne nieformalne lokalne układy o rodowodzie
                "nomenklaturowym" które przetrwały w Pruszkowie (tak jak w wielu innych
                miastach) jeszcze od czasów PRL-u.
                • splart Re: PSM - cuda 05.06.05, 15:16
                  fakt, ze sa wysokie - ale czy horrendalne to nie potrafie powiedzieć :(
                  mysle, ze PSM moze nie jest wzrocową spoldzielnia, ale do najgorszych też nie
                  należy - ale jak to się mowi wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :) Kazda
                  spoldzielnia ma swoje zalety i wady - piszesz, ze znasz lepsze, na pewno duzo
                  ludzi zna gorsze :)
                  Zawsze jest alternatywa - mozna wykupic mieszkania w bloku, wydzielić się ze
                  spółdzielni i założyć wspólnotę :)

                  masz jakies konkretne rzeczy, ktore swiadcza o lokalnych układach? Dzisiaj mam
                  trochę "czepliwy" dzień, ale mam nadzieje, ze nie odbierasz tego jako atak :)
                  Nie lubie poprostu mowienia w stylu "podobno", "a znajomy mówił" itd -
                  oczywiscie można mieć swoje zdanie ale jezeli mowisz o kims, ze robi ciemne
                  interesy to jednak nie jest to już własna opinia....
                  Kazda firma prywatna czy państwowa ma swoje układy - jezeli chce sie to zmienić
                  to mozna sie starać z tym walczyć - prawo spoldzielcze daje mozliwosci swoim
                  członkom aby zasiadać w organach kontrolnych spoldzielni - trzeba tylko chcieć -
                  ja nie chcę ;-)
                  • stary.prochazka Re: PSM - cuda 05.06.05, 15:58
                    nie mam konkretnych argumentów poza tym, że "tak się mówi" od zawsze i jak
                    daleko sięgam pamięcią, zawsze traktowało się PSM jako instytucję blisko
                    związaną z władzami miasta. Żona wiceprezydenta jest np. kierowniczką SDK-to
                    jedna z bardziej konkretnych rzeczy, jakie mi przychodzą do głowy.
                    Absolutnie nie mówię tu o żadnych ciemnych interesach bo nie mam do tego podstaw
                    ale faktem jest że PSM i miasto żyją ze sobą w "symbiozie", która czasem
                    przybiera zastanawiające formy.Ot, na przykład taka kablówka i "Panorama
                    Pruszkowska". STK jest silnie związana z PSM i jeszcze się nie zdarzyło, żeby
                    skrytykowała władze miasta, wręcz przeciwnie - były one przedstawiane bardzo
                    pozytywnie, czasem to była taka propaganda że aż zęby bolały.STK nigdy nie
                    zajmowała się drażliwymi tematami, które mogłyby komuś nadepnąć na odcisk,
                    wszystko zawsze jest super, pięknie, cacy, włodarze są przedstawiani po
                    "gospodarsku" niczym Gierek w zakładach pracy albo Miller w Wiadomościach TVP
                    parę lat temu (że o relacjach z sesji RM nie wspomnę). Nie rozumiem jeszcze
                    dlaczego obrady RM odbywają się w sali SDK skoro wiem, że w UM są na to
                    wystarczająco duże sale.
                    Z mojego punktu widzenia PSM jest po prostu za duża, żeby działały w niej reguły
                    spółdzielczości i trzebaby ją podzielić na kilka mniejszych spółdzielni. Prawo
                    owszem daje możliwości, tylko że ich realizacja byłaby piekielnie trudna,
                    wszystkie możliwe rady są poobsadzane odpowiednimi ludźmi a i pewnie, jak znam
                    życie, nieprzyjemności byłoby sporo po drodze, dlatego praktycznie zmiany w PSM
                    są niemożliwe, można tylko wykupić mieszkania i założyć wspolnotę.
                    • kol Re: PSM - cuda 05.06.05, 16:31
                      Nie wiem jakie sa uklady polityczne w tym miescie, czy spoldzielni bo ja
                      wspominalem na tym forum mieszkam tu od miesiaca. Wiem jednak wazna rzecz - ze
                      PSM to kounistyczna konserwa. Bo poza pierdolami typu garaz zdarzaja sie rzeczy
                      powazniejsze. Gdy kupowalem mieszkanie, nie moglem otrzymac pisma na bankowym
                      druku, bo PSm ma swoj wzor. - Nie da sie ulyszalem. Pozniej zas wytlumaczono mi,
                      ze to musza zaopiniowac prawnicy zatwiertdzic zarzad spoldzielni! A chodzilo o
                      kwit ze spodzielnia nie jest w stanie upadlosoci! Wiecie co pomoglo? Prezes, do
                      ktorych zadzownilem i poprosilem o pomoc. Nie znam faceta, ale w trzy dni
                      zalatwil. Nie dawalem lapowki. Do dzis nie widzialem goscia na oczy. Ale to
                      abrus bo prezes nie jest od zalatwiania kwitkow. ma sztab urzednikow na ktorych
                      placimy. Moze warto pomyslec, czy nie warto by paru wymienic.
    • erleusortok cud pozytywny... 05.06.05, 11:58
      ..a przynajmniej pozytywny dla mnie: mieszkanie kupiliśmy, wydębiliśmy z PSM rozliczenie ile mamy płacić czynszu (koszmarnie dużo oczywiście) i ile konkretnie mmay zapłacić za miesiąc w którym się wprowadzaliśmy (a ile mają uregulować poprzedni lokatorowie). Płacimy grzecznie, po jakimś czasie przychodzi pierwsze rozliczenie - mamy około 800 złotych nadpłaty. A wszystko dzięki wpłacie, której wcale nie dokonywaliśmy. Moja poczciwa żona złapała za telefon, nawet się dodzwoniła (ona zawsze się dodzwania), mówi że coś nie tak, że my nie wpłacaliśmy, że może czyjaś wpłata za inne mieszkanie omyłkowo poszła na niewłaściwe konto, że może komuś tych ośmiuset złotych brakuje - dziwią się, nie dowierzają, sprawę obiecują wyjaśnić, oczywiście cisza. Po którymś z kolei rozliczeniu w którym owa nadpłata ciągle figuruje dajemy sobie spokój, w cudowny sposób pozyskane pieniądze przeznaczamy na rower..
      • splart Re: cud pozytywny... 05.06.05, 12:22
        może macie nadpłatę za ogrzewanie? To sie zdarza w nowych blokach :) Co miesiac
        płacisz zaliczke a raz na rok rozliczaja to w formie nadpłaty :) Takie miłe
        niespodzianki mam co roku :)
        • erleusortok Re: cud pozytywny... 05.06.05, 13:45
          Niee... nadpłata za ogrzewanie swoją drogą jest, i za wodę regularnie też, natomiast na świstku jak byk stało że była jakaś wpłata - i ona nie jest nasza..
      • sofanes Re: cud pozytywny... 05.06.05, 23:13
        To za nasze niezaksiegowane wplaty masz ten rower ;))
        Nie, zartuje, ale zeby was troche przestraszyc - wtedy, jak wyjasnialem, jak to
        jest, ze przyjmuja przelewy na o konto i nie zadaja sobie trudu sprawdzenia, od
        kogo, to mila pani ze spoldzielni wyciagnela wieeeelki brulion, gdzie tacy
        tajemniczy frajerzy figurowali...czyli, wielu im wplaca pieniadze, w
        nieswiadomosci, ze PSM im tego nie ksieguje...wiec nie pytajcie, komu bije
        dzwon...;))
        • erleusortok Re: cud pozytywny... 06.06.05, 09:34
          Hmmm... ale konta są chyba indywidualne, to znaczy jedno konto = jedno mieszkanie? Jeśli tak by było, to faktycznie nie ma co sprawdzać od kogo przelew przychodzi - przecież za kogos rzeczywiście może ciotka płacić... Jak ktoś się kropnie wypisując numer konta, to jakby jego problem - gorzej, jeśli ktoś wpłaca w kasie PSM albo korzystając z dostarczonej przez PSM książeczki, i to nie trafia tam gdzie trzeba...
          • sofanes Re: cud pozytywny... 06.06.05, 18:05
            Tez mi sie wydaje, ze jedno konto - jedno mieszkanie, ale rzecz w tym, ze ja
            sie nie kropnalem w zadnym momencie, a PSM nie zidentyfikowalo kto im wplaca
            pieniadze, tzn. przyjmowali wplate, nie wiedzac za co ! I ksiegowali sobie w
            zeszyciku niezidentyfikowanych dobroczyncow, zamiast np. po dwoch miesiacach
            zadzwonic do banku i sprobowac ustalic, o co chodzi...oczywiscie, ze nie maja
            takiego obowiazku, ale istnieje chyba cos takiego, jak minimum dobrej woli,
            nie ? To po co zatrudniaja te urzedniczki, niech zatrudnia roboty...
    • wfe416n Re: Jakie cuda? 05.06.05, 19:15
      Jeden wniosek-zamiast Prezesa potrzebny jest człowiek który oprócz kierowania potrafi wiele rzeczy załatwić tzn. menadżer.
      Przykład:
      brak funduszy na ocieplenie budynków - można poszukać firm które za możliwość reklamowania się na takiej ścianie zrobią to za darmo. Zrobią dobrze reklama będzie długo, zrobią zle będzie krótko, a ulica Wojska Polskiego jest długa i chętnych pewnie nie będzie brakowało.
      • stary.prochazka Re: Jakie cuda? 05.06.05, 19:24
        bardzo słuszne
        • splart Re: Jakie cuda? 05.06.05, 21:22
          tu sie z Wami nie zgodzę - oczywiscie potrzebny jest menedżer ale osiedle
          mieszkaniowe to nie fabryka - tutaj sie mieszka i trzeba wziaść pod uwagę inne
          względy. Nie wiem czy chciałbym mieszkać w bloku z wielkim napisem reklamującym
          paste do zębów, a po drugiej stronie ulicy widzieć plakat z szynką z constaru ;-
          ). Wg. mnie osiedla mieszkaniowe nie sa po to aby na nich zarabiać pieniadze -
          do tego sa np. punkty usługowe i tutaj PSM chyba działa :) Co innego sprawność
          pracowników PSM i ich nastawienie na klienta - ale nie mieszajmy tego z
          zarabianiem kasy.
          Mieszkam obok szkoły na jasnej (a moze to plantowa?) - sorry, to własnie
          instytucja, ktora zatraciła chyba swój charakter na rzecz robienia kasy -
          prawie co weekend jakaś sprzedaż obwoźna, na placu parking, z boku sklep z
          kafelkami itd - wg. mnie powinny być jakieś granice, bo co jak co ale szkoła
          powinna mieć jakiś klimat.
          • kol Re: Jakie cuda? 05.06.05, 22:42
            jesli mam placic czynsz mniejszy o kilkadziesiat zlotychy miesiecznie czy
            wiecej jestem gotow wycierpiec i czasem miec widok na reklame - nawet szynki.
            Lepsze to czasem niz szary brudny blok.Zreszta daleko szukac - pl. Konstytucji
            w Wawie. Choc moze tam to troche przesadzili z wielkoscia reklam:)
            • stary.prochazka Re: Jakie cuda? 05.06.05, 23:58
              najczęściej w takich przypadkach spotyka się reklamy supermarketów (MediaMarkt,
              Auchan). Takie reklamy wiszą przez lata więc są najczęściej bardzo ogólne w
              swoim charakterze, reklamują firmę a nie produkt.
              • splart Re: Jakie cuda? 06.06.05, 08:16
                ja jednak wolę mieszkać bez żadnych "ozdób" na osiedlu :) kilkanaście złotych
                nie jest tego warte...
                • zanowski Re: Jakie cuda? 06.06.05, 16:40
                  Polecam artykuł w Dużym Formacie GW z dzisiaj pt. "Prezes i jego drużyna" -
                  jest tak a spółdzielnia.
                  O naszej dałoby sie też coś takiego napisać, a może i nawet coś lepszego.
                  • sofanes Re: Jakie cuda? 06.06.05, 21:22
                    > Polecam artykuł w Dużym Formacie GW z dzisiaj pt. "Prezes i jego drużyna" -
                    > jest tak a spółdzielnia.
                    > O naszej dałoby sie też coś takiego napisać, a może i nawet coś lepszego.

                    Artykul rzeczywiscie lekko wstrzasajacy. Ale czy aby na pewno PSM przypomina
                    spoldzielnie tam opisana ? Warto by poprzec jakims argumentem, jesli juz sie
                    stawia takie tezy...jak uczy artykul, jesli ma sie rzeczywiscie jakis dowody
                    albo bardzo prawdopodobne przeslanki, nic nie stoi na przeszkodzie, by
                    skontaktowac sie, dajmy na to, z CeBSiem.
                    PSM pewnie ma swoje wady, ale od drobnych dowodow niekompetencji do dzialan
                    kryminalnych daleka droga...
                    • kol Re: Jakie cuda? 06.06.05, 21:39
                      Nie wiem jak jestw PSM, ale w Pojezierzu o ktorym pisze autor tak jest na
                      pewno. Wiem bo stamtad pochodze i moge was zapewnic, ze to co jest w tym
                      tekscie to tylko kropla nieprawidlowosci. Niestety wiekszosc zarzutow to
                      propaganda szeptana - nie to udowodnienia.
                • tzyrkiel Re: Jakie cuda? 13.06.05, 10:44
                  splart napisał:

                  > ja jednak wolę mieszkać bez żadnych "ozdób" na osiedlu :) kilkanaście złotych
                  > nie jest tego warte...

                  Dla Ciebie moze nie jest.
                  Ale dla kogos, kto malo zarabia i ledwo mu starcza "do pierwszego", to pewnie
                  byloby "tego warte".
    • mcgoo Re: PSM - cuda 07.06.05, 14:23
      Mnie fascynuje ilosc platnych parkingow wydzielonych na bylych, badz na
      dzierzawionych terenach spoldzielni. Parkingi te sa zapelnione mniej wiecej do
      polowy, wciaz powstaja nowe - a ludzie parkuja na trawnikach bo kosztem
      platnych zabiera sie im miejsca parkingowe. Ogolnie jest spoko - jeszcze kilka
      parkingow nam potrzeba ...
      Dreczy mnie mysl co na to przepisy zagospodarowania albo jakies prawo budowlane.
    • mcgoo Re: PSM - cuda 07.06.05, 14:26
      aha bylbym zapomnial - dlaczego PSM zabrania zalozenia licznikow ciepla na
      kaloryferach. Taki zakaz jest zdaje sie wbrew np. konstytucji. No i windykacja
      naleznosci w PSM lezy i steka, toczac konwulsyjnie piane z ust.
      • wfe416n Re: PSM - cuda 07.06.05, 16:30
        mcgoo napisał:

        > aha bylbym zapomnial - dlaczego PSM zabrania zalozenia licznikow ciepla na
        > kaloryferach. Taki zakaz jest zdaje sie wbrew np. konstytucji. No i windykacja
        > naleznosci w PSM lezy i steka, toczac konwulsyjnie piane z ust.

        A kto będzie płacił za straty w bloku?
        • kol Re: PSM - cuda 07.06.05, 18:42
          A u mnie tzn. na Chopina maja jakies liczniki na kaloryfery zakladac. Czyli
          jakis malutki plus sie znalazl./
      • splart Re: PSM - cuda 07.06.05, 20:12
        założenie licznika w domu to jedynie szczegół - pamietaj, ze cały blok powinien
        być do tego dostosowany
        • zaga8 Re: PSM - cuda 11.06.05, 23:18
          splart Ty się tak nie wymądrzaj bo nie masz racji w żadnej kwestii.
          wszyscy Ci przecież piszą że PSM to spółdzielnia pewna złodziei, wyzyskiwaczy i
          nie wiem co tam się robi z naszymi pieniędzmi za czynsz ( w tym fundusz
          remontowy. Bloki wyglądają obleśnie a spółdzielnia nie kwapi się aby poprawic
          ch wygląd i ocieplić. To jest żenujące. Mam nadzieję, że w końcu ktoś się za
          nich weźmie. a może by tak nasłać kogoś z programu UWAGA, podobno działa....
          • splart Re: PSM - cuda 12.06.05, 10:14
            zaga8 - a konkretnie w czym nie mam racji? "Wszyscy" to znaczy kto?
            Nikt tutaj nie napisał, że spółdzielnia jest pełna złodzei i wyzyskiwaczy -
            przynajmniej ja tego nie zauważyłem :) Na pewno są tam układy i układziki ale
            nie obejmują wszystkich - to tak samo jak powiedzenie, że Polska jest pełna
            złodziei samochodów - czy jesteś złodziejem?

            Sorry ale nie lubie powoływania się na "wszystkich", bo przeważnie jak
            przychodzi do konkretów to okazuje się, że nikt z tych "wszystkich" nie potrafi
            wskazać nic sensownego i albo powołuje się na ogólniki w stylu "podobno" albo
            mówi, że "słyszał od kogoś" itd. Nie bronię spółdzielni jako takiej, bo wiem,
            że istnieją lepsze metody wydawania naszej kasy (też denerwuje mnie to, że
            płacę czynsz o wiele większy niż znajomi na nowych osiedlach) ale nie lubie
            pomówień.

            W tym dokładnie wątku chodzi o zakładanie liczników ciepła - czy nie zgadzasz
            się z tym, że aby założyć takie liczniki nalezy przygotować do tego cały blok?
            Dlaczego ludzi mieszkający na obrzeżach budynku mają ponosić koszty strat
            ciepła całego budynku? Bo mają pecha? Sorry ale nie trafia do mnie taki tok
            rozumowania. Jestem zwolennikiem liczników, bo dzięki temu co rok zaoszczędzam
            kupę kasy ale wg. mnie to byłoby nie fair gdybym dostawał zwrot kosztem sąsiada
            za ścianą - zaraz mi powiesz, ze on też może założyć licznik, ale jeżeli
            mieszka na ostatnim piętrze na rogu budynku to ma 4 powierzchnie gdzie ciepło
            ucieka z budynku - podejrzewam, że licznik spowodowałby, że jego rachunek
            mógłby się powiększyć :(
            Oczywiscie do takich modyfikacji budynku zobowiązana jest spółdzielnia -
            niestety sytuacja jest taka, że są małe szanse, że zrobi to sama z siebie więc
            są dwie metody działań - albo seria listów od mieszkańców i aktywne naciski na
            PSM albo zebranie mieszkańców, wystąpienie z PSM i założenie wspólnoty. To
            drugie rozwiązanie jest kosztowne bo wymaga wykupienia mieszkań, ale wtedy
            jesteś na swoim i wiesz, ze płacisz tylko na swój blok...

            Pamietaj, ze jezeli naprawde chcesz cos zmienić to możesz - spółdzielnia to
            członkowie - zgodnie z prawem masz możliwość startowania do różnego typu rad
            osiedli, zarządów, organów kontrolnych itd. Wtedy masz prawo decydowania :)
            Ja tego nie robię z wyboru - ja nie mam na co narzekać - zdecydowałem się na
            mieszkanie spółdzielcze wiedząc jakie sa tego konsekwencje.
            A czy Ty próbowałaś coś załatwić w podany powyżej sposób? Jeżeli tak i masz
            konkretne uwagi to podziel się z nami - może rzeczywiście w PSM jest tak źle a
            my o tym nie wiemy :(
            • zaga8 Re: PSM - cuda 12.06.05, 22:36
              może troszeczkę za ostro "pojechałam". Cała ta spółdzielnia juz mnie nerwowo
              wykonczyła. Podam może kilka niemiłych przykładów z kilkudziesięciu jakie
              spotkały mnie przez spółdzielnie. Pierwsza to taka że juz po kilkakrotnych
              wezwaniach hydraulika ( który za każdym razem okazywał się niewychowanym,
              gruboskórnym, niekompetentnym i nieuczciwym "fachowcem"). Od paru lat mam
              problemy z ogrzewaniem ( do kilku "żeberek" grzejnikowych nie dochodzi ciepło).
              Pan hydraulik za każdym razem mówi mi że trzeba oczyścić pion i wtedy wszystko
              bedzie w porządku. Tylko czekam i czekam obiecują co roku a ja nadal mam zimą
              lodownię w mieszkaniu.Druga sprawa,klatka - obdrapana, porysowana. Co roku
              obiecują odnowic- zero odezewu. Wreszczie czynsz co- kwartał podwyższki- za
              co?. Za syf, brud, za obdrapane klatki, za zimno w mieszkaniu??? Jestem juz tak
              zdesperowana, że postanowiłam szprzedać to mieszkanie bo naprawdę tak nie mozna
              zyć. Szkoda bo kilka lat temu jak kupiłam tu mieszkanie byłam bardzo zadowolona
              że się tu przeprowadzam. A teraz jak najdalej od Pruszkowa- a wszystko przez
              PSM, która obrzydziła mi tu zycie.:-(
              • splart Re: PSM - cuda 14.06.05, 09:52
                spoko :)

                jezeli chodzi załatwianie z PSM to jest jedna zasada - wszystko na piśmie.
                Czy próbowałaś w ten sposób? Jezeli skarżysz się, że coś Ci nie działa
                to pisz pismo do PSM - muszą Ci odpowiedzieć pisemnie :) Zostaje ślad i potem
                łatwiej ich punktować - oczywiście nie gwarantuje to, że osiągniesz sukces ale
                zwiekszasz swoje szanse :) A na koniec zawsze może być wizyta u prezesa z
                prosba o interwencje :)

                P.S. Co do syfu na klatce - niestety to nie jest wina spółdzielni - brak
                odnawiania klatki to jedno ale mieszkańcy to drugie :( Jeżeli masz "buraków" za
                sąsiadów to nawet cotygodniowe malowanie nie pomoże :((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka