Pruszków-kąpiele

26.06.05, 20:07
Czy ktos moze mi pomoc i powie gdzie i czy w ogole jest to mozliwe, aby
wskoczyc do jakiejs wody w promieniu 20 km od Pruszkowa? Jakies glinianki czy
tym podobne? Oczywiscie nie liczac basenow. Dziekuje za ewentualne wskazowki.
    • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 26.06.05, 20:15
      Zalew w Żyrardowie.
      Wprawdzie to "aż" 30 km ale woda jest naprawdę czysta i jest dosyć przyjemnie.
      (Sprawdzałem osobiście tydzień temu w ramach wyścigu Mazovia MTB, który się tam
      zaczynał. :-)
      • kol Re: Pruszków-kąpiele 26.06.05, 22:18
        O widze ze kolega rowerzysta:)Pytalem o odleglosc bo tez mam zamiar na rowertku
        podjechac. Jest ta gdzie wehikul przyczepic? Czy moze lepiej sie wybrac innym
        pojazdem?
        • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 09:43
          Podjechanie na rowerku - dobry pomysł! Dla w miarę wytrenowanego to ok 1-1:30 h
          w jedną stronę. Można też pociągiem - a może nawet lepiej, bo po pierwsze
          Koleje Mazowieckie mają teraz jakieś zniżki dla rowerzystów, po drugie droga do
          Żyrardowa jest mało friendly dla bikerów (zwłaszcza odcinek z Grodziska), a po
          trzecie warto przyjechać na miejsce w miarę rześkim, bo przecież tam wokół już
          Puszcza Bolimowska, a do pojeżdżenia po niej nie trzeba przecież nikogo
          zachęcać. Nogi same kręcą. Teren Zalewu jest strzeżony, na miejscu jest
          ratownik, boisko do siatkówki plażowej i olbrzymie połacie soczystej zielonej
          trawy. Trochę drzew. Jest też parking, za który ktoś pobiera opłatę więc roweru
          popilnuje. Myślę, że dałoby się też rower przypiąć do wieżyczki ratownika.
          • mr.jedi Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 00:10
            Uściślając: zniżka polega na tym, ze przez czerwiec,lipiec i sierpień rower
            mozna przewozić bezpłatnie, posiadając ważny bilet na przejazd ;-)
            Mi to pasuje, bo nie musze sie juz po warszawie autobusami poruszac, tylko
            rowerek w pociąg, i na Bródnie czy na zajączka jestem w niecałe pol godziny :D
            • vglodz Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 00:16
              A czy nie pomyliły ci się wątki? komunikacyjny jest obok.
              • mr.jedi Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 00:21
                spokojnie ;-) 007 pisal o znizkach dla rowerzystow na kolei, to uscicslilem, o
                jakie znizki mu chodzilo :)
      • mr.jedi Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 00:33
        Mozesz wybrac sie za Żyrardów, na tzw. "Hamernię" - mile isympatyczne miejsce,
        parking strzezony mają, ratownik jest, mozna wypozyczyc kajak/rower
        wodny/lodke, sklepik na terenie jest, pole namiotowe tez :)
        za wejscie na caly dzien trzeba chyba 15 zlociszy zaplacic.. tylko ze troszke
        daleko :)
        ale, jak ktos ma caly dzien, to wycieczka akurat :)
      • kol Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 09:55
        Chyba ten Zyrardow wyglada najlepiej rzeczywiscie i w sumie daleko nie jest. 30
        km na rowerze to nie jest jakis dramat. Odkaed jest cieplo zrezygnowalem z kolei
        mazowieckich i pykam 20 rowerem w jedna strone do pracy. Nawet lepiej, bo w
        robocie jakis taki rzeski jestem i kawy na rozbudzenie nie potrzeba:)
    • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 00:15
      glinianki są w Pruszkowie na Tworkach i na Żbikowie w pobliżu Piastowa ale
      cieszą się zdecydowanie złą sławą.
      • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 09:55
        stary.prochazka napisał:

        > glinianki są w Pruszkowie na Tworkach ...

        Hmm...Prawie całe życie mieszkam na Tworkach, ale glinianek to tam raczej nigdy
        nie było (albo mam jakieś zaćmienie ;-). Kąpaliśmy się zwykle w Utracie przy
        ujściu Raszynki

        PS. Uprzedzając ew. złośliwe komentarze zastrzegam, że Utrata w tamtym miejscu
        była na ówczas czysta, pływały w niej ryby i rosły wodne roślinki.
        • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 12:00
          > Hmm...Prawie całe życie mieszkam na Tworkach, ale glinianek to tam raczej nigdy
          >
          > nie było (albo mam jakieś zaćmienie ;-). Kąpaliśmy się zwykle w Utracie przy
          > ujściu Raszynki

          to ja miałem zaćmienie, chodziło mi oczywiście o glinianki na Ostoi o których
          pisze vglodz;-) Podobno utopiło się tam dużo ludzi, tak mi zawsze w domu mówili.
          • tzyrkiel Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 15:33
            stary.prochazka napisał:

            >
            > to ja miałem zaćmienie, chodziło mi oczywiście o glinianki na Ostoi o których
            > pisze vglodz;-) Podobno utopiło się tam dużo ludzi, tak mi zawsze w domu mówil
            > i.

            Bo tak bylo. Zarowno w bajorze tuz przy torach WKD (zawsze tam sie zbieralo tez
            troche metow), jak tym na terenie POD.
      • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 10:21
        Nawiązując do glinianek to całkiem przyjemne glinianki, a w zasadzie wyrobiska
        po wydobyciu żwiru czyli „żwirki” były mniej więcej w miejscu, w którym stoi
        obecnie kościół na os. B. Prusa.

        Pamiętam jak wybraliśmy się tam kiedyś z kolegą na rowerach z wędkami i
        latawcem. Najpierw się wykąpaliśmy, potem nałowiliśmy chyba z 10 kiełbików
        wielkości dłoni, które następnie upiekliśmy na ognisku, a potem (wyrobiska z
        trzech stron otoczone były bezkresnymi jak mi się wtedy zdawało polami i zawsze
        tam strasznie wiało) puszczaliśmy latawca do momentu aż nam się nie wplątał w
        jakiś brzozowy zagajnik. Ech….to były czasy. Gdzieś daleko na horyzoncie
        majaczyły dopiero jedne z pierwszych bloków osiedla Staszica (zwanego do
        dzisiaj przez ludzi z mojego pokolenia Nową Wsią)
        • snake242 Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 10:58
          Taaa.Były "żwirki",były a nawet odrobina ich jeszcze pozostała.Ja ze żwirek
          najlepiej wspominam połowy traszek do domowego akwarium i tą swobodę
          młodzieńczego działania.Całe dnie tam się spędzało.
          Co do kąpielisk to moje typy są następujące:
          1.Stawy "Hosera" na Żbikowie zwane glinkami.
          2.Żwirownia na Sokołowie.Jadąc do Janek po lewej stronie.
          • vglodz Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 12:53
            snake242 napisał:
            > Co do kąpielisk to moje typy są następujące:
            > 1. (...)
            > 2.Żwirownia na Sokołowie.Jadąc do Janek po lewej stronie.

            Czy chodzi ci o "oczko" z którego wybrano żwir pod budowę dróg w okolicy położone tuż przy granicy z gminą Raszyn?
            Jeśli tak, to chciałbym ostrzec: jeziorko jest dość głębokie, a na dnie, jak twierdzili moi znajomi, znajduje się sporo żelastwa, wrzucanego tam przeważnie nocami. Uwaga więc na nurkowanie i broń Boże nie skakać na główkę.
            • snake242 Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 03:20

              > > 2.Żwirownia na Sokołowie.Jadąc do Janek po lewej stronie.
              >
              > Czy chodzi ci o "oczko" z którego wybrano żwir pod budowę dróg w okolicy położo
              > ne tuż przy granicy z gminą Raszyn?
              > Jeśli tak, to chciałbym ostrzec: jeziorko jest dość głębokie, a na dnie, jak tw
              > ierdzili moi znajomi, znajduje się sporo żelastwa, wrzucanego tam przeważnie no
              > cami. Uwaga więc na nurkowanie i broń Boże nie skakać na główkę.

              Nie wiem czy chodzi mi dokładnie o te same oczko bo raczej to o którym ja piszę
              jest dość sporych rozmiarów i chociaż też wydobywano tam swego czasu żwir to z
              całą pewnością nie nazwałbym tego oczkiem tylko raczej sporym stawem.Co do
              przestrogi którą piszesz to warto by było przypomnieć że raczej na każdym
              "dzikim" kąpielisku powinno zachwać się maximum ostrożności i w żadnym wypadku
              nie powinno się skakać na główkę.Nie powinno się też zażywać alkoholu i innych
              środków ogłupiających. plum! :)
        • vglodz Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 11:47
          Pamiętam glinianki, ale nie w Tworkach, ale przy Ostoi I - po obu stronach kolejki WKD.
          Od strony Lipowej znajduje się do dziś tablica upamietniająca rozstrzelanych "na glinkach" podczas wojny, w tym mieszkańców parceli Nowa Wieś (obecnie w granicach Pruszkowa - oś. Staszica).
          Ale do tematu.
          "Do użytku" nadawała się większa glinianka po prawej stronie (jadąc do Warszawy) kolejki WKD. Również łowiłem tam rybki, ale z powodu młodego wieku (mojego) były to rybki do akwarium. Potem glinianki te zasypano - duży wkład miały tu odpady z Porcelitu - i urządzono ogródki działkowe.
          Miejscem kąpieli dla mieszkańców Pruszkowa była też rzeczka między Nową Wsią a Kaniami. Przez tubylców zwana Mrówką, choć na mapach wystąpująca jako Zimna Woda. W czasie upałów budowaliśmy na rzece tamy (z pasów trawy i gałęzi olch) i głębokość wody była już znośna.
          Obecnie rzeczka nieco zarosła, płynie nią mniej wody i jest ona brudniejsza (wynik "industrializacji" Nadarzyna?).
          Miejscem kąpieli był też tzw. Smug - między przystankiem kolejki WKD w Nowej Wsi i przedszkolem a tą rzeczką. Przed ok. 10 laty został on oczyszczony, powiększony i pogłębiony. Widziałem tam kąpiących się, ale z tego co wiem jest konflikt między miejscowym kołem wędkarskim a korzystającymi z wody w inny sposób.
          Wędkarze utrudniają też korzystanie z zalewu w Komorowie (między Komorowem Wsią a Pęcicami).
          Problemem tych dwóch lokalizacji jest też zabudowa (lub ogrodzone działki budowlane) wchodząca w teren wokół wody. W Komorowie nad zalewem powstał całkiem pokażny dom na dużej działce (podobno w miejscu chronionym przez przyrodników), nad Smugiem po podziałach trwa podwyższanie działek gruzem i wszystkim co się da.
          Ale obie lokalizacje można sprawdzić.
          • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 12:09
            pamiętam tekst z "Przeglądu Pruszkowskiego" o Utracie w czasach kiedy była
            czysta. Podobno w okolicy żeliwnego mostku w parku Potulickich był "babski
            dołek", popularne miejsce kąpieli.
            Niestety nie wiem, który to numer bo wszystkie "Przeglądy", które miałem trafiły
            dawno temu na makulaturę:(
          • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 13:22
            > Miejscem kąpieli dla mieszkańców Pruszkowa była też rzeczka między Nową Wsią
            > a Kaniami. Przez tubylców zwana Mrówką, choć na mapach wystąpująca jako Zimna
            > Woda. W czasie upałów budowaliśmy na rzece tamy (z pasów trawy i gałęzi olch)
            > i głębokość wody była już znośna.

            Oooo...tak! Mrówka to było to. Jeździłem tam z tatą na tandemie. On pedałował a
            ja udawałem, że kręcę. Uważam, że okolice kładki na Mrówce czyli Popówek to do
            dzisiaj jedne z najpiękniejszych miejsc w okolicach Pruszkowa.

            Kojarzy mi się też z nim dramatyczna przygoda. Jako 17-18 latek świsnąłem
            kluczyki do malucha mojego ojca i zabrałem koleżankę z klasy na przejażdżkę
            właśnie nad Mrówkę. Po arcyrajdowym slalomie w metrowej wysokości trawie
            wpakowaliśmy się do jakiejś rozpadliny pełnej wody. Nic nam się nie stało ale
            resztę niechaj okryje załona milczenia. Nie było to mądre. Od tamtej pory wolę
            rower ;-)))
        • to_ja11 Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 13:58
          A czy pamietasz sołtysa Nowej Wsi, który wypędzał wszystkich właścicieli samochodów. którzy biwakowali nad mrówką na brzegu od strony Kań?
          Stawiał on przy szosie znak zakazu wjazdu, ale znak ciągle znikał. Podobno bronił w ten sposób krów wypasanych na łąkach.
          Drugim interweniującym był(byli) przedstawiciel wojska z Helenowa, gdyż po zrobieniu tamy woda nie dopływała do stawów w Helenowie i Generał (wszyscy chyba wiedzą o którego chodzi), lub ktoś z jego otoczenia, podobno interesował się dlaczego wody brakuje.
          • kol Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 14:22
            Sluchajcie bo mnie to zastanawia. A dlaczego nikt nie wpadl? A moze wpadl? Na
            pomysl by park Potulickich a dokladniej ten staw byl plaza miejska? Mozna by tam
            jesli doprowqadzi sie teren do porzadku na pewno cos wykroic.
            • to_ja11 Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 14:56
              kol napisał:
              > Sluchajcie bo mnie to zastanawia. A dlaczego nikt nie wpadl? A moze wpadl? Na
              > pomysl by park Potulickich a dokladniej ten staw byl plaza miejska?

              Rzeczywiście, coś około 2 lat temu wypompowano wodę i oczyszczono nieckę. Wydawałoby się, że są warunki na zorganizowanie czegoś wiecej niż zawodów wędkarskich podczas różnych "Dni".
              Przeszkody są moim zdaniem dwa:
              1. Szczupłość miejsca - zarówno tafli wody, jak i na plażę - w porównaniu z liczbą mieszkańców, którzy chcieliby z niej skorzystać.
              2. Świadomy (mam nadzieję) wybór władz miasta w tej sprawie. Zdecydowały się one na rozwijanie ośrodka na Wyględówku - ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami.
              Nie mnie oceniać, czy decyzja była słuszna, tym bardziej, że basen już istnieje.
              Natomiast moja sugestia jest taka: jeśli nie chcemy, by wody Potulika, pomieszane z ciałami pływaków, przelały się przez wał na teren Znicza, to przynajmniej wpuśćmy kogoś, kto będzie wynajmował kajaki, rowery wodne itp.
              • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:01
                > wpuśćmy kogoś, kto będzie wynajmował kajaki, rowery wodne itp

                a będzie na to popyt? Bo przecież kilka lat temu padła wypożyczalnia łódek i
                rowerów.
              • burza_gradowa Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:11
                Kiedyś nad stawy przychodziły latem tłumy Pruszkowian wypoczywać i pluskać sie.
                To byly piekne czasy, kiedy woda jeszcze się do tego nadawała. Te czasy pamięta
                mój tata, wspomina czasem jak to kapał się w Utracie. Teraz trzebaby chyba
                utracić rozum, by się na cos takiego porwać ;-)
                I to nie jest tylko kwestia braku miejsca, chociaż tez zdecydowanie tak..
                Trzebaby więc chyba najpierw rozwiązać problem jakości tej wody. Stawy nasze są
                bardzo blisko centrum miasta, są jednak dosyć małe i płytkie więc jednorazowe
                oczyszczenie dna raz na ileś lat to stanowczo za mało. Moim zdaniem, żeby w
                ogole taka inicjatywa wypaliła trzebaby bardzo dużo zmienić w tym miejscu i
                duzo zainwestować, infrastruktura, pogłębienie tez chyba musialoby nastąpićbo
                teraz jest wiecej mułu i że tak powiem wszelkiego syfu niż wody (wiem bo mój
                pies to regularnie sprawdza. Tego, co na nim zostaje nie mogę domyc nawet
                szamponem i ciepłą wodą)), te sprawy i szczerze mówiac nie jestem wale pewna
                czy park wtedy podobalby mi się tak jak teraz. Łódki kiedys tez byly, nawet
                jeszcze sie załapałam, ale jakos widac nikomu na nich nie zależało.
                • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:25
                  burza_gradowa napisała:

                  > mój tata, wspomina czasem jak to kapał się w Utracie. Teraz trzebaby chyba
                  > utracić rozum, by się na cos takiego porwać ;-)

                  Woda w Utracie powyżej Raszynki jest czysta, a może nawet bardzo czysta. Moim
                  zdaniem nadal można się kąpać tylko nie ma gdzie bo nie ma plaży i dno jest
                  zarośnięte.

                  Również woda w Stawach Potulickich jest czysta o czym świadczy obecność ryb, a
                  nawet parę lat temu raków. Dno stawów jest rzeczywiście zamulone i żeby można
                  się było w nich kąpać trzeba byłoby je całkowicie zmienić. Tylko, że wtedy
                  zniknęły by ryby, bo piaszczyste dno nie jest żyzne (np. dno w stawach
                  hodowlanych specjalnie się orze i nawozi przed sezonem) co mogłoby wywołać
                  konflikt z PZW.
            • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:15
              Pomysł z plażą miejską uważam za rewelacyjny.
              Od razu przychodzi mi na myśl tropikalna plaża nad Sekwaną, która cieszy się
              powodzeniem już od paru ładnych lat.
              Jak tak się zastanawiam to podobałaby mi się nawet dokładna kopia tego pomysłu
              czyli bielutki, sztucznie nawieziony piasek, leżaki z parasolami, i jedna lub
              dwie plastikowe palmy a'la rondo de Gaulla.
              Niezły odlot jak na Pruszków.

              • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:20
                nie trzeba szukać aż nad Sekwaną:-)

                miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34887,2753328.html
                • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:38
                  stary.prochazka napisał:

                  > nie trzeba szukać aż nad Sekwaną:-)

                  Myślę, że się przyjmie i w Pruszkowie też by się przyjął. :-)
                  • stary.prochazka Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:40
                    tu jeszcze jeden link

                    www.thebeach.pl
                    czytałem komentarze pod artykułem, większość ludzi obawia się że to miejsce
                    opanują dresy i nieciekawe towarzystwo
                    • zerozeroseven Re: Pruszków-kąpiele 27.06.05, 15:52
                      stary.prochazka napisał:

                      > większość ludzi obawia się że to miejsce
                      > opanują dresy i nieciekawe towarzystwo

                      Wszystko zależy od tego kto tam będzie alkohol sprzedawał, do której godziny,
                      przy jakiej muzyce i po ile.
                      • snake242 Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 03:13
                        a tak na marginesie...Czy kolega "kol" wie już gdzie mozna sie wypluskac?.Wydaje
                        mi sie że pomysły z "Mrówką","Żwirkami",glinkami na Ostoi i Utratą są już mocno
                        "przesuszone" a w "Potuliku" to prędzej bananowce zaczną rosnąć niż uzdatnią tam
                        wodę do kąpieli.Przyszły mi na myśl jeszcze dwie propozycje:

                        Koszajec.Staw za szkołą.Kiedyś mozna było się tam kąpać.Jest jeszcze małe oczko
                        przy kominie na Mosznach.A dokładnie między kominem a zbiornikiem retencyjnym.
                        • kol Re: Pruszków-kąpiele 28.06.05, 15:11
                          Postanowilem jechac rowerem na zwiady do Zyrardowa - w piatek, bo mam wolne.
                          Pzetestuje na sobie i jesli pomysl sie sprawdzi zabiore rodzinke. Ale tak poza
                          tym to cos czuje ze nie obedzie sie bez wycieczki weekendowej w rodzinne strony
                          tzn Olsztyna ehhh:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja