Dodaj do ulubionych

rysowanie aktów

19.12.02, 10:18
Współczuję rodzinie profesora sztukatorstwa z Wiśnicza.
24 lata temu byłam w IV klasie LO.Chodziłam na płatny kurs aktu na
Bernardyńską.Pozowała między innymi słynna Dzidzia.To była najlepsza szkoła
rysunku w moim życiu.Zywego,najlepiej "nieforemnego" modela nic nie
zastąpi.Z moją seksualnością to nie miało nic wspólnego.A w czasie studiów
mieliśmy pewnwego razu zadany rysunek erotyczny.Młody asystent wybrał
spośród prac rysunek krocza damskiego...Ten pan nas dużo nie nauczył bo on w
ogóle miał braki w intelekcie albo miał go w innym miejscu.Ale to już inny
temat.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka