Dodaj do ulubionych

TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ???

26.01.06, 22:02
Byłoby to zalegalizowanie nieformalnego związku z Wawą i przyniosłoby
korzyści - zapewne też i byłyby i minusy ktoś może stwierdzić.
Przemyślmy to poważnie - ja patrzę na podstawie Ursusa, wiele , wiele lat
temu z powodów politycznych przyłączona ale niedawno Wesoła z powodów
praktycznych - bo mieszkańcy tak chcieli , przyłączona - spytajcie czy
załują - są zadowoleni: poprawa komunikacji, zmniejszenie bezrobocia,
atrakcyjność gospodarcza, itd. Takie są fakty. pozdrawiam wszystkich z forum.
Obserwuj wątek
    • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 26.01.06, 22:33
      Wcale nie czuję się bym żył na "kocią łapę" z Syrenką. Ona sobie, ja sobie.
      Choć czasm możemy "pogadać i poflirtować" ;)
      To co? Takie małżeństwo z rosądku? Takie związki są do du... dla obu stron.

      • aga501 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 26.01.06, 22:50
        Nic bardziej prostego zalegalizować i nie ma sprawy - nie będzie życia na kocią
        (patrz nasz herb ) łapę :)
        • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 26.01.06, 23:55
          No niby tak. Zalegalizować można - tylko po co? Jak, ktoś, w którymś wątku
          zauważył do Łopuszańskiej autobus będzie jechał godzinę, a dalej to już trzeba
          iść do wróżki. Do Warszawy jak już MUSZĘ to jadę samochodem więc coś o tym
          wiem. NAPEWNO nie tyle co ci, którzy przerabiają to każdego dnia.
          Tak nieśmiało - może sprawna komunikacja w Puszkowie? Tak by dało się
          zwyczajnie i za rozsądną cenę dojechać do dworca PKP lub WKD z kilku "ważnych"
          miejsc Pruszkowa (zaręczam Ci, że w ten sposób dojedziesz szybciej jeżeli
          będą "zgrane" rozkłady jazdy)?
          Jeżeli imponuje Ci mieszkanie w Warszawie - to się tam przeprowadź.
          • aga501 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 01:17
            Nie zrozumiałes chyba intencji mojego pytania zadanego w temacie - tak czy
            inaczej prędzej czy później te kwestie bedą albo własciwie są już uregulowane w
            projektach o ustroju Warszawy czy Warszawskiego Związku Miejskiego czy innych
            projektach - tylko kwestią jest to aby w teorii i praktyce wszystko działało a
            ewentualnych pomysłach żebysmy mogli sobie podyskutowac publicznie.

            Natomiast nie jest na miejscu twoja uwaga o miejscu zamieszkania bo łamiesz
            pewne kanony dobrego zachowania a własciwie pisania- bo jak stwierdziłeś
            cytuję " > Jeżeli imponuje Ci mieszkanie w Warszawie - to się tam przeprowadź."
            Otóz twoje stwierdzenie ma na celu osmieszanie, dyskredytowanie i zreszta sobie
            znajdz w słowniku wyrazów bliskoznacznych odpowiednie okreslenia a nie świadczy
            dobrze o tobie i w ten sposób przez to forum schodzi na psy a może na koty(a)
            jak w naszym herbie - ale to juz twoja sprawa
            • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 08:24
              aga501 napisała:

              > Nie zrozumiałes chyba intencji mojego pytania zadanego w temacie - tak czy
              > inaczej prędzej czy później te kwestie bedą albo własciwie są już uregulowane
              w
              >
              > projektach o ustroju Warszawy czy Warszawskiego Związku Miejskiego czy innych
              > projektach - tylko kwestią jest to aby w teorii i praktyce wszystko działało
              a
              > ewentualnych pomysłach żebysmy mogli sobie podyskutowac publicznie.
              >
              > Natomiast nie jest na miejscu twoja uwaga o miejscu zamieszkania bo łamiesz
              > pewne kanony dobrego zachowania a własciwie pisania- bo jak stwierdziłeś
              > cytuję " > Jeżeli imponuje Ci mieszkanie w Warszawie - to się tam przeprowa
              > dź."
              > Otóz twoje stwierdzenie ma na celu osmieszanie, dyskredytowanie i zreszta
              sobie
              >
              > znajdz w słowniku wyrazów bliskoznacznych odpowiednie okreslenia a nie
              świadczy
              >
              > dobrze o tobie i w ten sposób przez to forum schodzi na psy a może na koty(a)
              > jak w naszym herbie - ale to juz twoja sprawa
              >

              W takiej sytuacji mojej żonie zwykle odpowiadam "Tak kochanie masz całkowitą
              rację" :)
    • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 00:48
      aga501 napisała:

      > zmniejszenie bezrobocia,

      Dla kogo zmniejszenie bezrobocia?
      Chyba tylko dla statystyk. Przecież duża lub bardzo duża ilość "Pruszkowiaków"
      nakręca statystykę Warszawie.
      Ja (choć mieszkam w Pruszkowie i nie paracuję w W-wie) to pracuję przez
      niejakiego K.Darwina i jego ewolucję (o kurcze! udało mi się napisać takie
      słowo - nie wierzę). Gdyby nie pan Darwin, siedział bym sobie na jakiejś palmie
      i żarł banana. To nie. Trzeba było zleźć na ziemię, stanąć na dwóch łapach i
      mówić, że "...praca jest najwyższym dobrem..." (Cholera!!! To chyba nie ten
      Karol albo inny Włodzimierz). :)
    • zerozeroseven Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 10:23
      Pruszków jest w takiej samej strefie negatywnego wpływu Warszawy, jak niegdyś
      Polska była w strefie wpływu ZSRR. Rozważano nawet wtedy przyłączenie Polski do
      Sowietów jako kolejnej niewolniczej priwislanskoj socjalisticzeskoj respubliki.
      Podobnie byłoby z przyłączeniem Pruszkowa do Warszawy - utrata autonomii miasta
      na rzecz centralistycznej władzy rządzącej z kremla na placu Bankowym. I to
      wszystko w zamian za co? Za nocny autobus i odśnieżoną dwupasmówkę? Jak już
      napisałem wcześniej Warszawie potrzebna jest przeciwwaga. Silne miasta
      rozwijające się na równych prawach tworzące razem z Warszawą rozwiniętą
      strukturę jak trójmiasto czy aglomeracja katowicka. Bez tego będziemy mieli
      ciągle do czynienia z WARSZAWĄ i otaczającą ją okoliczną wiochą, a co za tym
      idzie kompleksami mieszkańców tej ostatniej oślepionych kiczowatym blaskiem
      bijącym od miasta stołecznego ;-)

      • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 10:48
        UWAŻAJ!!! Narazisz się adze501.
        Retty ale to jędza :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • wpr2006 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 21:19
        popieram
    • uasiczka Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 10:39
      to chyba nie najlepszy pomysł

      potem warszawa sobie przyłączy milanówek, grodzisk, żyrardów...

      miejmy litość na sobą...
      • pawel_forum to my się połączmy z Grodziskiem i Żyrardowem 27.01.06, 10:58
        będziemy mieli własne 3miasto i konkurencję dla Wwy :D
        • stary_pawian Re: to my się połączmy z Grodziskiem i Żyrardowem 27.01.06, 11:21
          pawel_forum napisał:

          > będziemy mieli własne 3miasto i konkurencję dla Wwy :D
          Czy potrzebne nam TrójMiasto?
          Przecież mamy "własną mafię":))
    • cceezzaarr Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 21:29
      Ja tylko w kwestii formalnej. Nigdy nie było planów właczenia PRL do ZSRR.
      Sowietom nie opłacało się to ze względów geopolitycznych. Bułgarscy komuniści
      zwrócili się nawet w latach 80. z prośbą o przyjęcie w skład szczęsliwej
      rodziny narodów radzieckich, ale ich nie przyjęto. Pomysł stworzenia
      radzieckiej Polski pojawił się jedynie na kilka tygodni w 1920 i kilkanaście
      dni w 1939 roku.

      Jeżeli jednak porównywać układ Warszawa-Pruszków do ZSRR-PRL, to bliżej jest
      nam do niego dzisiaj. Warszaw jest Wielkim Bratem, który i tak kontroluje
      wszystko, co ważne dla regionu. Warto być z silniejszym, bo mam wrażenie, że
      tak byłoby lepiej (tak myślę) dla mieszkańców Pruszkowa (komunikacja, obsługa w
      urzędach, oferta kulturalna). Wejście w strukturę wielkiego miasta nie oznacza
      przecież konieczności pozbycia się tego wszystkiego, co jest dobre teraz, co
      stanowi dobro historyczne Pruszkowa. Czy ktoś zapomniał o takich
      miejscowościach jak Natolin, Ursynów, Ujazdów, Kamionek, Bródno (najstarsze
      chyba z nich wszystkich)? Myślę, że gdyby powstał w najbliższych wyborach
      samorządowych blok mający w swoim programie przeprowadzenie referendum o
      przyszłości Pruszkowa, miałby szansę na zwycięstwo. A może rzeczywiście
      Pruszków od morza do morza? Wówczas powinniśmy się szybko domagać kolonii
      zamorskich! Miało być w kwestii formalnej, a skończyło się na meritum...
      • wpr2 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 21:42
        "mądrego aż miło posłuchać". Na poważnie - trudno odmówić ci racji
      • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 22:04
        To o , której "A" rusza z Zakopanego? :)
        Każde miasto ma swoją tożsamość! Może niech tak pozostanie ?!

        Na Warszawiakia sie nie nadaję.
      • zerozeroseven Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 27.01.06, 23:59

        „Sowietom nie opłacało się to ze względów geopolitycznych”, ciekawe czemu się
        nie opłaca warszawiakom. Co prawda nikt z warszawiaków się nad tym nie
        zastanawia, bo raczej na przyłączeniu zależy towarzyszom pruszkowskim. Pomysły
        przyłączenia Polski do ZSRR były faktem, tak jak pomysły przyłączenia Pruszkowa
        do Warszawy. Historia jednych i drugich jest dłuższa niż życie niektórych z
        forumowiczów. I obawiam się że równie rozpaczliwa.

        Wejście w strukturę wielkiego miasta oznacza lepszą ofertę kulturalną, obsługę
        w urzędach i komunikację - powiedziano. „Wysypisko, Radiowo, lotnisko,
        Bemowo”, odpowiem niestety – taki, co najwyżej status Pruszków jest w stanie
        uzyskać.

        Kamionek, Natolin, „Czy ktoś zapomniał o takich miejscowościach„?
        A kto się nad nimi zastanawia? Może to zbyt brutalne jak na to forum, ale w
        zasadzie wszystkie te nazwy mogłyby brzmieć „Kupa”. Liczy się czas dojazdu do
        centrum. Osobiście bym nie chciał żeby nazwa Pruszków podzieliła ten smutny
        los. Z drugiej strony, jeśli taka byłaby wola większości pruszkowiaków…
        • cceezzaarr Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 28.01.06, 08:25
          zerozeroseven napisał:
          Pomysły
          > przyłączenia Polski do ZSRR były faktem, tak jak pomysły przyłączenia
          Pruszkowa
          >


          Nie lubię żyć w niewiedzy. Proszę podaj mi źródło swoich informacji (dokument,
          opracowanie, monografię, artykuł).
          • w3c-strict Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 05:08
            Ludzie- błagam...
            Korzyści z przyłączenia Pruszkowa do Warszawy są oczywiste i żadna dyskusja na
            ten temat nie ma sensu. Problem tylko w tym, co tacy szarzy ludzikowie mogą zrobić.
            • wpr2006 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 20:50
              No to Panie i Panowie: Musimy działać :)
              • tux54 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 21:57
                pomozecie ???????? pomozemy!!!!!!!!!!!!!
              • tux54 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 00:39
                tak jak w piosence : no to do roboty, do roboty :(/)
          • zerozeroseven Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 31.01.06, 16:25
            Jestem człowiekiem zapracowanym i szkoda mi czasu na wykonywanie pracy za
            leniwych respondentów, ale ponieważ jesteś tu nowy i masz u mnie taryfe ulgową,
            podaję pierwszy przykład z brzegu:

            pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna_Partia_Polski
            • cceezzaarr Ignorantom ludzie pracy mówią stanowcze NIE! 31.01.06, 18:49
              zerozeroseven napisał:

              > Jestem człowiekiem zapracowanym i szkoda mi czasu na wykonywanie pracy za
              > leniwych respondentów, ale ponieważ jesteś tu nowy i masz u mnie taryfe
              ulgową,
              >
              > podaję pierwszy przykład z brzegu:
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna_Partia_Polski

              Drogi 007

              Dyskutując z Tobą mam wrażenie, że rozmawiam z jakimś niewykształconym
              małolatem. Przecież już program szkoły gimnazjalnej zawiera pewną ilość
              informacji o historii Polski. Nie trzeba korzystać z bardzo kiepskiego źródła
              jakim jest Wikipedia (zupełnie przecież nie recenzowana i nie weryfikowana).
              Podałeś stronę na której czytamy: "Wielu z jej [KPP] działaczy internowano i
              rozstrzelano z rozkazu Stalina." Ładne określenie na coś, co kiedyś nazywało
              się zesłaniem na Syberię! Drogi 007 czy wierzysz w to, że w ZSRR (zwłaszcza za
              Stalina) ludzi internowano! Przecież to bzdury. Prosiłem Cię przecież, żebyś
              podał jakieś źródło informacji (czyli zweryfikowane, opracowane, zrecenzowane,
              napisane przez specjalistę itp itd.) - a Ty we mnie Wikipedią. Nieładnie, oj
              nieładnie...

              Nie zapominajmy jednak o meritum. Mój zarzut w stosunku do Twojej wypowiedzi
              dotyczył nie dwudziestolecia międzywojennego, a czasów po 1945 r. W tym miejscu
              Twoja wypowiedź absolutnie mijała się z prawdą, z czy nie umiesz się pogodzić.
              Przykro mi, ale zacząłem uważać Cię za dyskutanta pozbawionego merytorycznych
              argumentów. Do legendarnego 007, a nawet do 07 dużo Ci brakuje (ale do por.
              Zubka już mniej ;)). Nie poświęcaj więc już energii na pisanie do mnie, tylko w
              tym czasie weź podręcznik do szkoły średniej i poczytaj o przeszłości swego
              kraju. Nauka nie boli!!!


              Z wyrazami szacunku

              Gaius Iulius Caesar
              • zerozeroseven Pewnie Lepiej Olać Niż Komentować 31.01.06, 22:28
                Twoja wypowiedź była pisana w emocjach i teraz pewnie żałujesz tego co
                napisałeś. Otrzymujesz ode mnie „plonk warning”, co oznacza, że jeśli reszta
                Twoich wypowiedzi pod moim adresem będzie podobnie obraźliwa jak ostatnia będę
                zmuszony wyłączyć ich wyświetlanie na moim komputerze. Być może popełniam błąd
                i powinienem zrobić to już teraz, niemniej zaryzykuję.

                W kwestii formalnej. Po wojnie chyba nikt publicznie nie zgłaszał pomysłu
                włączenia naszego kraju do Sowietów, bo i po co? Prawdopodobnie jednak zdajesz
                sobie doskonale sprawę, że pomysł ten był tak jak napisałem faktem, o czym
                świadczy nie tylko artykuł w pogardzonej przez Ciebie Wikipedii, ale chociażby
                poruszenie tego tematu w artykule prof. Adama Lityńskiego
                www.sn.pl/historia/1.html, wypowiedź Jana Ciechanowskiego w dyskusji
                opublikowanej w Mówią Wieki: (www.mowiawieki.pl/artykul.html?
                id_artykul=1163, oraz echa przebijające z hasła „Komunistyczna Partia Polski”
                we wszystkich współczesnych wydawnictwach encyklopedycznych. Prawdopodobnie
                także szereg innych źródeł.

                Pomysł powyższy, dodam po raz kolejny, jest mi równie obmierzły jak idea
                przyłączenia Pruszkowa do Warszawy.
                • cceezzaarr Re: Pewnie Lepiej Olać Niż Komentować 31.01.06, 23:01
                  Rozumiem, drogi 007 że powoli przyznajesz mi rację. Pozwól, że zacytuję Jana
                  Ciechanowskiego z wzmiankowanej przez Ciebie dyskusji:

                  "Nie ma żadnych dowodów, że gdyby nie powstanie, stalibyśmy się 17 republiką
                  ZSRR. Przeciwnie, Stalin poszedł na tzw. koncepcję demokracji ludowych i
                  wprowadzał ją wszędzie. Odpuścił tylko Finlandii i Austrii. Resztę potraktował
                  z grubsza tak samo – czy się bili, czy nie bili".

                  W artykule (dotyczącym historii Sądu Najwyższego) prof. Adama Jerzego
                  Lityńskiego nie znalazłem (może przeoczyłem) nic o interesującym nas obu
                  problemie.

                  Co do wzmiankowanych przez Ciebie "ech przebijających z hasła...", idąc Twoim
                  tokiem rozumowania, możemy również stwierdzić, że polscy komuniści chcieli
                  przyłączyć Górny Śląsk do Niemiec (ciekawe tylko których)?

                  007 proszę, skapituluj i uznaj żem zwycięzcą tej potyczki! (oczywiście nie
                  oznacza to że mój postulat włączeniowo/aneksyjny jest słuszny, Spieram się z
                  Tobą jedynie o kwestie historyczne). I jak, będzie „plonk warning"?
                  • zerozeroseven Re: taktyka i strategia 31.01.06, 23:42
                    cceezzaarr napisał:

                    > Rozumiem, drogi 007 że powoli przyznajesz mi rację. Pozwól, że zacytuję Jana
                    > Ciechanowskiego z wzmiankowanej przez Ciebie dyskusji:

                    Nie mogę Ci przyznać racji choć bardzo bym chciał. Idea interesującego nas
                    przyłączenia, choć utopijna - być może dlatego tak mi się skojarzyła z
                    pomysłem "pruszkowsko-warszawskim", przewijała się w różnych umysłach XX wieku,
                    czy tego chcesz czy nie.

                    Oto interesujące nas cytaty:

                    Adam Lityński (Sąd Najwyższy): „Komunistyczna Partia Polski [KPP] nie chciała
                    się zalegalizować, w oficjalnych programach była przeciwna niepodległości
                    Polski (Polska miała być republiką Rosji), w dramatycznej wojnie sowiecko-
                    polskiej w 1920 r. komunistyczni przywódcy walczyli w Armii Czerwonej przeciwko
                    Polsce, przez całe dwudziestolecie KPP była w istocie sowiecką agenturą w
                    Polsce.”

                    Janusz Marszalec (Mówią Wieki): "Nie wykluczam, że dzięki powstaniu Polska w
                    1944–1945 roku nie została republiką sowiecką."
                    ---
                    Z drugiej strony chciałbym oświadczyć, że nie słyszałem nigdy o lansowaniu
                    takiego pomysłu po 45 roku. Co jest zgodne jak najbardziej z Twoją uwagą.
                    Proponuję więc remis.

                    (ze wskazaniem na agenta za styl) ;-D

                    pozdrawiam,
                    • cceezzaarr Re: taktyka i strategia 02.02.06, 21:30
                      zerozeroseven napisał:
                      Nie mogę Ci przyznać racji choć bardzo bym chciał. Idea interesującego nas
                      > przyłączenia, choć utopijna - być może dlatego tak mi się skojarzyła z
                      > pomysłem "pruszkowsko-warszawskim", przewijała się w różnych umysłach XX
                      wieku,


                      Drogi 007
                      NIe możemy uznać, że wszystkie tlące się w komunistycznych głowach utopijne
                      pomysły mogły być realizowane. W cytowanym przez Ciebie (według mnie fatalnym)
                      haśle z Wikipedii nie było np. nic o Mijalu - założycielu KPP w 1965 r., który
                      zapatrzony był w Mao. Ten były wysoki funkcjonariusz partyjny miał pomysł na
                      komunizm chiński w Polsce. Nie uznamy jednak przecież, że komuniści w Polsce
                      chcieli wprowadzać komunizm chiński. Jest jeszcze jedna sprawa - chyba
                      najważniejsza. ZSRR nie zamierzał anektować żadnego demoluda, bo to mu się po
                      prostu nie opłacało.

                      zerozeroseven napisał:
                      Janusz Marszalec (Mówią Wieki): "Nie wykluczam, że dzięki powstaniu Polska w
                      > 1944–1945 roku nie została republiką sowiecką."

                      Rozumiem, że podobną rolę odegrało powstanie w stolicy ówczesnej Czechosłowacji
                      Pradze? Musiały być pewnie jeszcze jakieś powstania w Budapeszcie, Bukareszcie
                      i Sofii. Powstanie w Warszawie było już po Teheranie, a to tam (a nie jak
                      większość uważa w Jałcie) zapadły decyzje o przyszłości Europy Wschodniej.

                      Wydaje mi się, że nasz spór jest wynikiem pewnych niedoskonałości w
                      komunikowaniu się drogą pisaną. Proponuję więc nie remis, a utrzymanie status
                      quo ante bellum.

                      Pozdrawiam

                      GIC


    • wfe416n Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 23:20
      NIGDY !!!!!!!!!!!!!!!!
      • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 23:35
        wfe416n napisał:

        > NIGDY !!!!!!!!!!!!!!!!
        >

        UWAŻAJ :))
      • stary_pawian Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 23:37
        wfe416n napisał:

        > NIGDY !!!!!!!!!!!!!!!!
        >

        Ty sobie jeździłeś na nartach, a tu się sporo działo.
        • wfe416n Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 29.01.06, 23:50
          stary_pawian napisał:


          > Ty sobie jeździłeś na nartach, a tu się sporo działo.

          To wygląda na zorganizowaną akcję, dużo nowych ludzi, co się dzieje?
          Zresztą całe zycie mieszkałem w mieście i nie chcę aby moje miasto do wsi przyłączać.
          • cat_s Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 00:24
            Witaj,
            Jak było na nartach? Cały jesteś? ;-)

            > To wygląda na zorganizowaną akcję, dużo nowych ludzi, co się dzieje?

            Rzeczywiście dużo nowych. Ciekawym - ludzi czy nicków? ;-)

            Pozdrawiam
            cat_s
            • w3c-strict Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 00:26
              Ludzi :)
            • wfe416n Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 13:20
              cat_s napisał:

              > Witaj,
              > Jak było na nartach? Cały jesteś? ;-)
              > Pozdrawiam
              > cat_s

              Jestem cały, było rewelacyjnie, pogoda cudowna, śniegu dużo tylko kłopoty z pojazdem miałem. Nieprzewidziana wymiana przednich amortyzatorów, mróz zrobił swoje.
    • ggajda Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 15:31
      Ja nie chcę aby Pruszków przyłączył się do Warszawy. Mieszkałem w Warszawie
      przez dwadziesciaparę lat mojego zycia. Od pięciu lat mieszkam w
      podpruszkowskiej wiosce i jestem bardzo zadowolony. Głównie dlatego, że jest to
      miejsce gdzie zna się swoich sąsiadów, swojego sołtysa, radnego, etc. i
      wiadomo, co się w okolicy dzieje.

      Warszawa jest bardzo dużym miastem i urzędnicy miejscy nie mają czasu zajmować
      się sprawami małych i odległych osiedli. A takim osiedlem Pruszków stałby się
      jako część Warszawy. Spójrzcie Państwo na Ursus, to było takie przyjemne
      miasteczko z ryneczkiem, a po połączeniu z Warszawą staje sie gigantyczną
      sypialnią.

      Ludzie z Pruszkowa też pracują w Warszawie, a jednak władze Miasta myślą o
      utrzymaniu charakteru miasteczka.

      Co więcej, obecnie Pruszków posiada wszystkie urzędy na miejscu, nigdzie nie
      trzeba jeździć, żeby cokolwiek załatwić. I kolejki są znacznie mniejsze niż w
      Warszawie (przykłady: paszport, hipoteka). O ile wiem, Wesoła miała ten
      problem, że z wszystkim musiała jeździć do Mińska Maz.

      Pozdrawiam - fan Pruszkowa
      • pawel_forum Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 30.01.06, 16:01
        tylko że pruszkow to tez niestety taka sypialnia, nie zapewnia praktycznie
        żadnej rozrywki, nawet jedyne kino w jakiś dziwny sposób przestało działać, więc
        niech chociaż zajmą się sprawna komunikacją...
        • sofanes Post zabarwiony przekora... 30.01.06, 17:17
          Czytam ja sobie, czytam i obserwuje rozmowe na temat przylaczania Pruszkowa do
          Warszawy, czy lokowania go od morza do morza, o dobrych intencjach Starego
          Pawiana czy tez wrecz przeciwnie, jaki to pawian jest fe, i wzrosla we mnie
          chec odezwania sie...o, do rymu mi sie udalo. He!

          Kochani forumowicze, ja z malym apelem - spokojniej, spooookoooojniej, bez tych
          niepotrzebnych emocji i nadmiernej ilosci kropek i wykrzyknikow w w
          wypowiedziach.
          W zaaferowaniu latwo powiedziec (wypalic) cos, czego sie pozniej szczerze
          zaluje, czesto tez z "goraca glowa" oczywista glupote mozna palnac, a potem
          jakos tak wstyd na duszy, itd. itp.
          To tyle, jesli chodzi o ogolne spostrzezenia...
          Jesli zas chodzi o szczegolowe, to np. chcialbym zauwazyc cos oczywistego, co
          zdaje sie niektorym umykac - nikt na razie Pruszkowa nigdzie przenosic nie
          chce, ani tez do niczego dolaczac/odlaczac, w zwiazku z tym nie trzeba zalegac
          w okopach po dwoch stronach barykady ani prowadzic krawych szarzy, wszystko w
          sumie jedno, dla ktorej sprawy (zawsze wiadomo, ze nasza jast sluszniejsza, a
          oponenci to banda kretynow i ignorantow).
          Jakos mi sie wydaje, ze pomysl rozmowy o takim projekcie wcale nie jest zly -
          ale rozmowy rzeczowej, a nie porownywania stosunkow Warszawy i Pruszkowa do
          ZSRR i Polski; z calym szacunkiem dla autorow, Panowie, pozwolcie, ze Fredre
          zacytuje, znaj proporcjum, mocium Panie.
          Tak sobie mysle, ze jak kazdy projekt, tak i ten, ma swoje zalety i wady, i w
          imie najnormalniej pojmowanej tolerancji warto sie w argumenty drugiej strony
          wsluchac, a nie ze skupieniem inkwizytora szukac szczegolu w wypowiedzi, do
          ktroego mozna by sie przyczepic i caly gmach ukazujacy bezmiar zezwierzecenia
          naszego oponenta na tym szczegole wznosic...cos kiedys gdzies slyszalem, jakas
          historie o zdzble i belce, ale moze cos krece...o, znowu do rymu. He!

          Jasnym jest, ze przypisywanie innym cech pozytywnych, a nie najgorszych, kloci
          sie w sposob oczywisty z nasza polska tradycja, i jeszcze do tego wymaga
          wysilku - o ile przyjemniej i latwiej zalozyc, ze Ci, co inne sady glosza,
          pomyleni na umysle byc musza, albo diablu (lub liberalom przekletym)
          zaprzedani...
          Duzo nowych nickow, duzo zapalczywosci na forum sie pojawilo, i jakos tak
          tlucze mi sie po glowie stwierdzenie Leszka Kolakowskiego - Panstwo wiecie, ze
          jak sie ma lat 20, to sie jest wszystkowiedzacym; dopiero z wiekiem sie
          glupieje...sam nie wiem, czemu akurat to powiedzenie....?
          ***
          Jesli zas o uprawianie "prywaty" chodzi - Pawianie, przestan sie tlumaczyc, zes
          nie jest wielbladem...kazdy wszak Pawiana od wielblada odroznic potrafi ;-)
          Burzo, fajnie Ci musialo byc na wakacjach...Zwierzowi zreszta pewnie tez...
          Ech. Niektorym to dobrze, sybarytom ;-)

          PS. Aha, bylbym zapomnial! Pawianie, no cos ty, Darwin ewolucji nie wymyslil,
          ani nie stworzyl, on tylko ja zauwazyl...;-)
          • stary_pawian Re: Post zabarwiony przekora... 31.01.06, 07:38
            sofanes napisał:

            > PS. Aha, bylbym zapomnial! Pawianie, no cos ty, Darwin ewolucji nie wymyslil,
            > ani nie stworzyl, on tylko ja zauwazyl...;-)

            Tak, ale gdyby nie on to żyłbym sobie w błogiej nieświadomości :)
            • cat_s Re: Post zabarwiony przekora... 31.01.06, 10:53
              Witam,

              Sofanes napisał:
              > Kochani forumowicze, ja z malym apelem - spokojniej, spooookoooojniej, bez
              > tych niepotrzebnych emocji i nadmiernej ilosci kropek i wykrzyknikow w
              > wypowiedziach.
              > W zaaferowaniu latwo powiedziec (wypalic) cos, czego sie pozniej szczerze
              > zaluje, czesto tez z "goraca glowa" oczywista glupote mozna palnac, a potem
              > jakos tak wstyd na duszy, itd. itp.
              > To tyle, jesli chodzi o ogolne spostrzezenia...

              Jakoś się wstrzymywałem do tej pory od zabrania głosu ściśle 'w temacie'. A to z takiego powodu, aby - Boże broń - niczyich uczuć patriotycznych nie urazić. Tem bardziej, żem jest 'importem' w Warszawy właśnie...;-)

              Ale pomijając fakt, że po tych kilku latach w Pruszkowie spędzonych - bardziej z nim właśnie, niż ze stolicą się identyfikuję, powiem tyle:
              - każdy temat (problem, propozycję, etc.) można rozpatrywać na poziomie merytorycznym albo emocjonalnym;
              - ten pierwszy charakteryzuje się tym, że co prawda trudniejszy i mniej atrakcyjny jest (bo nudniejszy i nikt się z nikim nie kłóci;-) ) - ale za to wnioski z racjonalnej analizy płynące bardziej są zazwyczaj trafne.

              Ja tam niechęć do 'Warszawki' zrozumieć mogę. Ale do oceny korzyści płynących z jakiejś propozycji służą całkiem niezłe 'narzędzia'. Ot, chociażby analiza SWOT...

              No tak, ale wszelkie analizy są takie nudne...;-)

              Pozdrawiam
              cat_s

              P.S.
              Jakoś mam takie prywatne wrażenie, że niezależnie od statusu administaracyjnego Pruszków i tak pozostanie Pruszkowem. A może się mylę? ;-)
              • kubek A co z Otwockiem też ma iść do W-wy 31.01.06, 20:05
                Jest ładniejszy niż stolyca.
                I ma kilka fajnych knajp polecam Pszczółkę ii o kurna gdzie ja to dziś zacząłem
                i ten kurcze pieczone jestem tak nawalony, że nie pamiętam nazwy dwóch klubów do
                których chodzę czasem w Otwocku.
                No ale jeśli chodzi o Otwock to OKS jest pany!
                • cceezzaarr Postscriptum do zarzutów do Wikipedii 09.02.06, 22:39
                  Toczyła się tu wymiana zdań o wartości Wikipedii.

                  Gazeta Wyborcza, 9.02.2006

                  Jak komunista Batuta katolików mordował
                  Konrad Godlewski 09-02-2006 , ostatnia aktualizacja 08-02-2006 20:22

                  Henryk Batuta, fikcyjny komunista wymyślony przez grupkę prowokatorów,
                  przetrwał w polskiej internetowej wikipedii aż 15 miesięcy. I nadal hasa po
                  internecie




                  Henryk Batuta był komunistą, członkiem KPP, uczestnikiem wojny domowej w
                  Hiszpanii oraz więźniem obozu w Berezie Kartuskiej. Urodził się w 1897 roku w
                  Odessie jako Izaak Apfelbaum. Pierwszy raz umarł w 1947 roku w trakcie walk z
                  UPA pod Ustrzykami Górnymi. Drugi raz - 4 lutego, kiedy został usunięty z
                  polskiej wikipedii, najpopularniejszej i największej encyklopedii w sieci,
                  którą redagują sami internauci.

                  Fikcyjnego komunistycznego działacza wymyśliła 15 miesięcy temu grupka
                  przyjaciół (każą się nazywać Armią Batuty), zirytowana tym, że warszawiacy
                  bezrefleksyjnie podchodzą do nazw ulic, placów i osiedli. Jadąc do kolegi na
                  ulicę Batuty na warszawskim Służewie, zapytali taksówkarza, czy wie, że imienia
                  użyczył jej Henryk Batuta, "komunista i wróg Polski". - Wszystko mi jedno -
                  odparł taksówkarz, który nie zorientował się, że to żart. - Zapytaliśmy go, czy
                  przeszkadzałoby mu, gdyby ulica nosiła nazwisko hitlerowskiego generała.
                  Odparł, że nie - denerwuje się Marek, współzałożyciel Armii Batuty.

                  Marek i jego koledzy 8 listopada 2004 r. wpisali Henryka Batutę do wikipedii.
                  Na końcu biogramu umieścili informację, że w Warszawie jest ulica nosząca jego
                  nazwisko. Ku zaskoczeniu prowokatorów Henryk Batuta przetrwał w wikipedii aż 15
                  miesięcy. W tym czasie hasło skopiowali autorzy innych stron internetowych i
                  dziś wyszukiwarka Google wylicza 115 miejsc w sieci, w których pojawia się
                  fikcyjny rewolucjonista. Biogram skopiowali m.in. autorzy niesławnej "listy
                  Żydów i osób pochodzenia żydowskiego", którzy umieścili Batutę obok
                  największych znakomitości w kraju, a nawet dopisali od siebie, że "mordował
                  katolików".

                  Żeby uwiarygodnić postać, Armia Batuty umieściła odnośniki w innych hasłach. Na
                  przykład w biogramie Ernesta Hemingwaya dopisała, że Batuta jako pierwowzór
                  postaci Karkowa był "polskim akcentem" w powieści "Komu bije dzwon". Informacja
                  trafiła m.in. do serwisu Definicja.com, chociaż w rzeczywistości inspiracji dla
                  postaci Karkowa dostarczył Hemingwayowi rosyjski reporter Michaił Kolcow,
                  a "polskim akcentem" w powieści był generał Golz wzorowany na Karolu
                  Świerczewskim.

                  - Aż strach pomyśleć, do ilu wypracowań i prac magisterskich mógł w ciągu tych
                  15 miesięcy trafić Henryk Batuta - mówi Władysław, pracownik naukowy. - Młodzi
                  ludzie masowo korzystają z internetu, ale nikt nie uczy ich, jak weryfikować
                  informacje. Co więcej, sami nauczyciele rzadko sprawdzają wiarygodność
                  informacji, które uczniowie wydobyli z sieci. Ubocznym efektem naszej
                  prowokacji było dowiedzenie, jak łatwo nabrać internautów.

                  - Kiedyś uważano, że to, co wydrukowano albo powiedziano w radiu lub telewizji,
                  musi być prawdziwe - dodaje trzeci członek Armii Batuty, Roman, urzędnik
                  państwowy. - Chociaż PRL tę wiarę podkopał, dziś pogląd odżywa w odniesieniu do
                  internetu.

                  Wikipedyści zorientowali się, że coś jest nie tak, dopiero na początku lutego
                  tego roku. Zaczęła się dyskusja, czy hasło poświęcone Henrykowi Batucie usunąć.
                  To normalna procedura w przypadku encyklopedii, którą współtworzyć może każdy.
                  Podczas wymiany argumentów Armia Batuty dostarczyła nawet zdjęcie
                  przedstawiające sfabrykowaną tabliczkę "ul. Henryka Batuty 1". Ktoś z
                  wikipedystów wybrał się jednak na ul. Batuty i fałszerstwo wyszło na jaw. Hasło
                  usunięto i padła propozycja, żeby utworzyć nowe: "Henryk Batuta - największy
                  hoax w historii polskiej wikipedii".

                  Słówko "hoax" oznacza mistyfikację. W anglojęzycznej wikipedii za największą
                  ostatnio mistyfikację uważa się dopisanie do biogramu znanego dziennikarza
                  Johna Seigenthalera sugestii, że miał on udział w zabójstwie prezydenta Johna
                  Kennedy'ego, a także jego brata - Roberta.

                  Fałszywe informacje dopisał Brian Chase, znajomy rodziny dziennikarza i
                  menedżer firmy kurierskiej z Nashville. Sprawa wyszła na jaw dopiero po
                  czterech miesiącach - w październiku zeszłego roku. Chase tłumaczył, że tylko
                  żartował, nie przypuszczając, że internetowa encyklopedia może mieć aż taki
                  zasięg. Mimo to stracił posadę, a w amerykańskich mediach rozgorzała dyskusja o
                  wiarygodności wikipedii i innych internetowych źródeł. W efekcie "New York
                  Times" zakazał swoim dziennikarzom korzystać z wikipedii.

                  Armia Batuty prosi o anonimowość i zapowiada, że Henryk Batuta nie jest jej
                  ostatnim słowem.

                  Imiona członków Armii Batuty zostały zmienione
                  • sqh Re: Postscriptum do zarzutów do Wikipedii 09.02.06, 23:29
                    Uprzedził Cię już Cat_s i zaanonsował sprawę w wątku lunatycznym :-)
                    • cceezzaarr Re: Postscriptum do zarzutów do Wikipedii 09.02.06, 23:35
                      Wstyd, przegapiłem....Mea culpa, me culpa, mea maxima culpa! Obiecuję poprawę i
                      uważną lekturę w przyszłości...
                      • cat_s Re: Postscriptum do zarzutów do Wikipedii 10.02.06, 16:45
                        > Wstyd, przegapiłem....

                        E tam, zaraz wstyd. Niekiedy nie sposób wszak 'śledzić' wszystkich wątków. Szczególnie tych nocnych...;-)

                        Pozdrawiam
                        cat_s
    • kristov_v Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 16.05.06, 20:04
      Jestem ZA.
      ZTM nie robiłoby łaski i byłyby tak jak w Wesołej conajmniej 4 linie autobusowe
      w tym nocna. Nie płaciłbym ja czy inni za miesięczne po 166 zl a TYLKO 66 zł =
      pozostało by mi w kieszeni ze 100 zł miesięcznie = 1200 zł rocznie a wiec
      miesieczna wypłata.
      Gratuluję 'deptaka' władzom i osiedla Porcelit z budynkami 7 piętrowymi i nie
      wierze ze coś zmienią wybory , to są te same osoby i te same zachowania, nad
      moim miastem jest jakieś fatum o czym wiele razy wszyscy pisali.
      Zazdroszcze mieszkańcom Piaseczna, Grodziska i innych ale między nami a nimi
      jest przepaść cywilizacyjna .
      Pewnie jakiś "miły ' forumowicz napisze jak mi nie pasuje Pruszków to niech
      spie.... z Pruszkowa i to jest podejscie jakie panuje.
      Widze tyle niewykorzystanych szans jakie zmarnował Pruszków ze az zal serce
      ściska:(

      • valczak Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 16.05.06, 22:00
        No nie... Człowieku... Odpusc sobie ten temat, który (chwała Bogu) umarł śmiercią naturalną!
        • obserwatorka15 Re: nie warto! Tu potrzeba innego rozwiązania 17.05.06, 16:59
          W ubiegłym roku podobny temat rozgrzał serca forumowiczów z Sulejówka. Chętni
          do przyłączenia podawali przykład Wesołej, która w pierwszym roku małżeństwa,
          skorzystała, ale tyko w pierwszym roku. Planując przyłączenie rozpoczęła wiele
          inwestycji, które musiały być kończone - stąd ten gwałtowny rozwój i poprawa
          wizerunku. Oczywiście odbyło się to kosztem innych dzielnic np. Wawra czy
          Rembertowa, który jest Warszawą od lat już dwudziestu z okładem. Te warszawskie
          dzielnice w wielu miejscach nie mają kanalizacji, o stanie ulic nie wspomnę!
          Koszty inwestycji w Wesołej były kilkakrotnie wyższe niż w innych dzielnicach.
          W następnych latach Wesoła nie będzie już tak uprzywilejowana, a wrecz
          przeciwnie, z jej budżetu będą wspomagene inwestycje w innych dzielniacach, bo
          przecież jakaś sprawiedliwość musi być!!!
          Wesolanie już płaczą z powodu niemożności decyzyjnych swoich radnych. O
          wszystkim decyduje rada Warszawy. Kazdy projekt czeka w kolejce. Ostatnio było
          tak były pieniądze na inwestycje, nie było decyzji rady Warszawy. Skutek taki
          sam jak przy braku funduszy, brak realizacji.
          O podatkach, które wzrosną nie wspomnę, OC, AC około 45% wyższe jest w
          Warszawie. Wesołki już płacą więcej. Urzędy w Warszawie. A tam kolejki i
          agrogancja urzędników. Pozwolenie na budowę itp. załatiwają w Warszawie nie w
          Wesołej jak do tej pory.

          IlE kosztuje wasz lokalny patriotyzn czy KILKA RAZY PO 2,40 tyle ile bilet
          MZA. Na nowej mapie Polski nie ma już Wesołej, za tojest nowa dzielnica na
          mapie Warszawy.
          • cceezzaarr Re: nie warto! Tu potrzeba innego rozwiązania 17.05.06, 19:01
            Droga obserwatorko15, jako jeden ze sprawców zamieszania zastanawiałem czy
            odpisywać na Twój mail. Podajesz bowiem jako argumenty niesprawdzone wcześniej
            wiadomość, np. pozwolenie na budowę załatwia się dalej w Wesołej
            (www.wesola.waw.pl/index.php?action=5&subaction=2&id_komorki=8) - choć
            rzeczywiście jest to teraz Warszawa. Proszę, przeczytaj cały wątek i zorientuj
            się o co w nim chodzi:
            Jeżeli Ci się jednak nie chce, to Ci krótko wyjaśnię: nie chodzi o 2,40x liczba
            dni w tygodniu X liczba dni w miesiącu itp. (choć o to także). Chodzi o
            możliwość sprawnego przemieszczania się pomiędzy domem, pracą, a miejscami
            spędzania wolnego czasu. Może spłycę, ale pozwolenie na budowę załatwia się
            średnio raz w życiu, dojeżdża do pracy średnio 5 razy w tygodniu. Myślę, że na
            biletach zaoszczędzę tyle, że stać mnie będzie na wolne dni żeby załatwić
            pozwolenie na budowę.

            Skąd wiesz, że w następnych latach Wesoła dostanie mniej pieniędzy. Proszę o
            źródło informacji.

            Ile razy interweniowałaś u swojego/swojej radnej/radnego. Czy wiesz, kto jest
            Twoim radnym? Czy jeżeli Twój radny będzie w Radzie Warszawy, będzie miał
            związane ręce i zamknięte usta?

            OC nie jest w Warszawie ani o drobinę wyższe, AC kilka procent (choć oczywiście
            nie musisz ubezpieczać się w PZU)

            Wesoła nie zniknęła z mapy Polski - zostało Wesołych jeszcze 8.

            Więcej nie piszę, bo valczak tego tematu nie lubi.
            • valczak Re: nie warto! Tu potrzeba innego rozwiązania 17.05.06, 20:56
              Głownie dla autobusow... No przeciez to bez sensu - pogdaj z prezydentem miasta skoro potrafisz to zalatwic lepiej i ZTM bedzie w Pruszkowie - choc i tak sa takie plany. Matko... Znow ta sama glupia dyskusja. Z reszta na forum naprawde nie ma co o tym rozmawiac bo tutaj i tak przyslowiowe G zalatwisz - popytaj publicznie mieszkancow i nie spodziewaj sie za na podstawie gartstki osob zmienisz to gdzie mieszkam! JA SIE NIE ZGADZAM tak jak (podejrzewam) zdecydowana wiekszosc mieszkancow!
              Nie wiem z reszta jak nazwac wasz pomysl 'odrebnosci tyretorialnej' bo to taka glupota ze az boli. No ale to moja prywatna ocena i nie podlega dyskusji. Jak jestescie takie hojraki to prosze bardzo: zbierzcie podpisy, przeprowadzcie konsultacje, przygotujcie projekty, analizy i wtedy sie nad czyms zastanawiajcie a nie 'dolaczmy sie bo tak'.

              > Wesoła nie zniknęła z mapy Polski - zostało Wesołych jeszcze 8.
              Wedlug mnie to juz bezczelne co napisales ale to oczywiscie moje zdanie :)

              > Więcej nie piszę, bo valczak tego tematu nie lubi.
              Nie to ze nie lubie, po prostu wasze argumenty sie do niczego nie nadaja!

              Skonczcie to 'debatowanie' na forum na ktorym udziela sie moze promil mieszkancow i wyjdzie z tym do ludzi - czeka was brutalna rzeczywistoc i kubel zimnej wody! (mam nadzieje)
    • michal7100 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 17.05.06, 23:11
      popieram
      • michal7100 Re: TO KIEDY PRZYŁĄCZAMY PRUSZKÓW DO WARSZAWY ??? 17.05.06, 23:12
        popieram przyłączenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka