Witam. Niestety kilka dni temu poślizgnęłam się i spadłam ze schodów.
Zjeżdżałam z rocznym synkiem wózkiem z podjazdu. Szczęście, że stało się to
już prawie przy końcu zjazdu i wózek z dzieckiem bezpiecznie wylądował na
chodniku. Aż strach pomyśleć, co by się inaczej stało...
Jak jest się samemu można jeszcze przytrzymać się poręczy. A co mają zrobić
matki z dziećmi? Trzymać się, czy łapać wózek? Niestety jedno i drugie w parze
jest mało realne.
Niestety teraz nie mogę udać się w tej sprawie do administracji. Dziś
zauważyłam na klatkach kartki "uwaga śliskie schody" - co oczywiście nie
rozwiązuje problemu. Może ktoś wie, co będzie w tej sprawie zrobione?
Ja i tak nie omieszkam udać się do administracji w tej sprawie - ale dopiero
za ok. 2 tygodnie

Na marginesie - Mennica sprzedała nam niezłego bubla! Naraża nas wszystkich na
różnego rodzaju wypadki - i aby nie wywoływać wilka z lasu - na ciężkie
uszkodzenia ciała.
Pozdrawiam wszystkich mieszkańców
Aga.