Dodaj do ulubionych

ci wspaniali lekarze...:(

09.10.07, 10:21
Poszłam z dzieckiem do laryngologa. Zapłaciłam 60 zl za wizytę. Pani
doktor przepisała leki antyalergiczne (kolejne 38 zl.) bez
skierowania dziecka na testy. Ot, przepisała, bo taką miała widać
ochotę. Kolejne wcielenie lekarza-jasnowidza, ktoremu nie potrzebne
są badania do ustalenia diagnozy.
Jedno z lekarstw było na bazie sterydu. Dobre, co?
Oczywiście, lekarstwa nie pmogły.
Myślę sobie tak: gdy hydraulik czy elektryk spaprze wykonanie
usługi, można mu nie zapłacić. Jeśli chodzi o lekarzy, płaci się w
ciemno, bo nie wiadomo, czy zaordynowana kuracja pomoże.
Kiedy lekarze zaczną troszczyć się nie tylko o pełne portfele, ale
przede wszystkim o jakość wkonywanych przez siebie usług?
Marzenia ściętej głowy?
Pozdrowionka dla strajkujących lekarzy....
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: ci wspaniali lekarze...:( 09.10.07, 11:11
      Ale dlaczego ... z alergikiem do laryngologa? Bo rozumiem że leki
      antyalergiczne mają być na alergię, no chyba że dziecko ma tzw. ucho
      alergiczne (niezbyt częsta przypadłosć).
      Ale pewnie bujałaś myślami gdzie indziej i ci się palec omsknął.
      Alergolodzy generalnie leczą na oko i muszę cię uprzedzić że jeśli
      spodziewasz się realnej pomocy od alergologa - to się rozczarujesz.
      Niestety diagnostyka alergii wymaga 99% zaangażowania rodzica i 1%
      lekarza (przepisje recepty). Ty wiesz co dziecko je, w jakich
      warunkach mieszka (pies, kot, kanapy) i tp.
      Napisz co dolega maluchowi i co ci zapisano. Jestem w te klocki
      obcykana jak diabli :-)

      • fromykowska Re: ci wspaniali lekarze...:( 09.10.07, 11:57
        Dziecko miało problem z uszami. Lekarka - czort wie, na jakiej
        podstawie - bez badań, orzekła, że to pewnie alergia...
        • ilekobietamalat Re: ci wspaniali lekarze...:( 09.10.07, 12:04
          ha! ja chcialam zrobic sobie badania krwi, tak zeby wiedziec co sie
          dzieje w organizmie(nie jem miesa,wiec musze kontrolowac sie
          czasami;)) a pani dr. powiedziala ze mi skierowania na badania krwi
          nie da, bo ja napewno mam alergie na zboze, i szkoda pieniedzy na
          moje badania krwi .. to bylo juz ze 3 lata temu,a ja nadal nie moge
          pojac,o co jej chodzilo:)
          ja chcialam tylko skierowanie na badania:)
        • erleusortok lekarze i nie tylko 09.10.07, 13:48
          Możliwe, że lekarka dostaje pieniądze za wypisywanie konkretnego leku, możliwe
          że się nie zna, albo że dyplom kupiła na Stadionie. Ja jednak napiszę ten post
          zakładając, że tak nie jest.

          > bez badań, orzekła, że to pewnie alergia...
          Bez badań znaczy co, nie zajrzała do uszu?

          > bez skierowania dziecka na testy.
          Alergenów jest tyle, ile substancji na świecie, testy robi się tylko na te
          najczęstsze. Mogą wyjść ujemne testy przy jednoczesnych ewidentnych objawach
          alergii i co wtedy, nie leczyć? Podanie leków bez wykonania testów nie jest
          takie absurdalne, jeśli sposób leczenia nie jest zależny od rodzaju alergenu.
          Zagląda do ucha, widzi coś co uważa za objawy alergii (być może błędnie), wie że
          niezależnie od alergenu przepisałaby te same leki, więc je przepisuje. Może
          wykonanie testów nic by tu nie zmieniło?

          > Jedno z lekarstw było na bazie sterydu. Dobre, co?
          Steryd to lek jak każdy inny i stosowanie go nie jest złem samym w sobie, czasem
          jest potrzebny.

          > Oczywiście, lekarstwa nie pomogły.
          Zdarza się. Medycyna to nie jest nauka ścisła. Każdy pacjent jest inny, poza tym
          objawy nie dają pełnej informacji o ich przyczynie. Dlatego zaczyna się pewnie
          od opcji najbardziej prawdopodobnej, a potem się drąży dalej (przy bólu głowy
          najpierw pigułka, a rezonans magnetyczny dopiero jak nie przejdzie). Ja na
          początek zrobiłbym tak, jak radzi Alabama - poszedłbym drugi raz do tego samego
          lekarza, żeby dać mu szansę odnalezienia źródła problemu. Może to być lepsze od
          pięciu kolejnych lekarzy, z których każdy będzie znał tylko wycinek historii
          pacjenta.

          > Myślę sobie tak: gdy hydraulik czy elektryk spaprze wykonanie
          > usługi, można mu nie zapłacić.
          Niby w przypadku hydraulika łatwiej się od razu zorientować, że coś spaprał. Ale
          może być tak, że rura z powrotem zacznie cieknąć dopiero po jego wyjściu. Albo
          że naciągnie nas na wymianę bojlera (ze zrujnowaniem całej łazienki), podczas
          gdy wystarczyłoby wymienić uszczelkę za 5zł (wliczając koszt robocizny).

          > Kolejne wcielenie lekarza-jasnowidza, któremu nie potrzebne
          > są badania do ustalenia diagnozy.
          Ale są też pacjenci z darem jasnowidzenia ;-) Tacy, co wiedzą lepiej od lekarzy,
          jakie badania i jakie leczenie są im potrzebne. Przychodzi pacjent i chce
          taką-a-taką pigułkę bo Goździkową też bolał brzuch i jak połknęła to pomogło,
          więc on też chce. Z tym, że Goździkowa miała zgagę, a jemu właśnie pęka
          wyrostek, albo odwrotnie, ale on przecież wie lepiej...
          • basiak63 Re: lekarze i nie tylko 12.10.07, 22:45
            Erleusortok - brawo za obszerne i bardzo sensowne wyjaśnienia!
    • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 09.10.07, 12:07
      Jaka płaca, taka praca. Pani najpewniej dostaje prowizję od przepisywania tego
      leku. Poza placówkami klinicznymi dobrzy lekarze rzadko pracują w publicznej
      służbie zdrowia.
      • erleusortok placówki kliniczne 09.10.07, 13:20
        zwierz.alpuhary napisał:
        > Poza placówkami klinicznymi dobrzy lekarze rzadko pracują
        > w publicznej służbie zdrowia.
        Placówki kliniczne są duże, mają niezły sprzęt, mnóstwo pacjentów i mnóstwo
        utytułowanego personelu. Jeśli coś się nagle stanie, to dzięki owemu sprzętowi i
        kadrze mają większa szanse uratować pacjenta niż mały szpitalik. Jeśli natomiast
        nie jesteś "ciekawym przypadkiem", to często poświęca Ci dużo mniej czasu niż
        lekarze z małomiasteczkowego szpitala, zarówno przy wizycie kontrolnej jak i
        podczas pobytu w szpitalu, i przez to mogą czegoś nie dopilnować.
        Literki "prof" przed nazwiskiem świadczą przede wszystkim o tym, że ktoś jest
        lepszym naukowcem, a nie lepszym lekarzem. Oczywiście może być świetny, ale może
        też być oderwany od rzeczywistości, zbyt wyspecjalizowany i wąsko patrzący, nie
        umieć nawiązać kontaktu z pacjentem (nie chodzi o to żeby pacjentowi było miło,
        tylko żeby uzyskać od niego istotne informacje). Różnie to bywa...
      • sqz Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 15:27
        Drogi zwierzu naprawde tlumaczenie kogokolwiek tym ze jaka praca
        taka placa jest dla mnie troche dziwne . Przymusu pracy nie ma . Nie
        chce pracowac nie pracuje a nie (jak w przypadku lekarza) skazuje
        pacjenta na niemile przezycia bo nie chcialo mi sie go odpowiednio
        zdiagnozowac poniewaz marnie mi placa. '' Po pierwsze nie szkodzic"
        to chyba pierwsza zasada medycyny o ile dobrze pamietam .
        • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 15:58
          Nie wszyscy lekarze są tacy świetni jak w szpitalu w Leśnej Górze;) Niektórzy
          trafili do tego zawodu przez przypadek albo przez jakieś mylne wyobrażenia. Dla
          nich w zasadzie nie ma pracy poza publiczną służbą zdrowia. Czasem też traktują
          państwową posadę jako punkt dystrybucji leków ich ulubionego producenta; w
          prywatnych placówkach takie rzeczy raczej nie uchodzą. Niestety jesteśmy na to
          skazani, dopóki nie zostanie wdrożony RUM, ale koncerny farmaceutyczne zaciekle
          z nim walczą, bo wiedzą, że to (uszczelnienie systemu) je bardzo uderzy po kieszeni.
          Nie znam się na tym dobrze, ale wiem też, że są jakieś przepisy, które nakazują
          młodym lekarzom po studiach przepracować określoną ilość czasu na "państwowym"
          (rezydentura?); może erleusortok mnie poprawi, on powinien wiedzieć lepiej.
    • alabama8 Re: ci wspaniali lekarze...:( 09.10.07, 13:18
      A weź zadzwoń do poradni, powiedź że zapłaciłaś za konsultację ale
      przepisane medykamenty były nie trafione i chcesz by lekarz ponownie
      dobrał leki. Pomijając w rozmowie fakt że chodzi ci o drugą
      konsultację i podkreślając że jedna miała już miejsce i dobrano
      nieskuteczne leki.
      • fromykowska Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 12:52
        Pani doktor ma prywatny gabinet, niestety, nie przyjmuje w
        przychodni.
        Wszystko przez to, że poszłam do niesprawdzonej lekarki zamiast do
        Dymarowej. Ale jak słowo daję, nie jestem w stanie wysłuchiwać
        godzinnych monologów, nawet najlepszego lekarza, na temat polityki
        lokalnej....
        A swoją drogą, wiecie może, gdzie można złożyć skargę na
        niekompetentnego lekarza, który z niewiadomych powodów przepisuje
        dzieciom sterydy?
        • zwierz.alpuhary np. w Okręgowej Izbie Lekarskiej 10.10.07, 14:10
          www.warszawa.oil.org.pl
          • szwagier68 Re: np. w Okręgowej Izbie Lekarskiej 10.10.07, 16:13
            wczoraj byłem w pięknej , klimatyzowanej przychodni na ul. szopena,
            nowe mebelki, krzesełka, recepcja , generalnie wnętrze jak na
            przychodnię - ful wypas
            byłem z zapytaniem gzie się zapodział rechbilitant który miał
            rozpocząc rechabilitację mojego ojca po operacji kręgosłupa już trzy
            miesiace dowiedziałem się że może do końca roku się pokarze bo jest
            chory a drugiego nie zatrudnią - BO PRZECIEŻ ZNAM SYTUACJĘ SŁUŻBY
            ZDROWIA- JAK TA TRUDNA SYTUACJA SIĘ MA DO TAK PIĘKNEGO LAKALU w
            bydynku o jednym z najwyższych czynszów w pruszkowie nie udało mi
            się uzyskać odpowiedzi
            ale jak się dowiem że biorą pieniądze z nfz za rechabilitację mojego
            ojca od 3 miesięcy i będą brać jeszcze ze dwa zanim wogóle zaczną -
            TO OŚWIADCZAM TU I TERAZ WPEŁNI ŚWIADOMY ŻE IM TEN BU...EL SPALĘ.
            niwe wiem czy sam czy teżkogoś wynajmę ale ktoś z tym musi zacząć
            robić pożądek
            niewidziałem osobiście lekarza który cokolwiek potrafi bez dobrego
            samochodu
            jak jakiś baran poszedł na studia bo mu tata kazał i nic się nie
            nauczył a teraz chce spać na dyżurach i CHCE KLIMY I PODWYŻKI bo on
            jest pan lekaż - to niech się lepiej weżmie za murarkę a nie
            złodziejstwo moich ciuężko zarobionych pieniędzy

            brak mi słów dlatego jestem zmuszony do czynów,a pod tym linkiem
            jeszcze jeden z powodów: uwaga.onet.pl/1380527,archiwum.html
            • sqz Re: np. w Okręgowej Izbie Lekarskiej 10.10.07, 16:47
              Dopkoki dopoty istnieje cos takiego jak NFZ , dopoki sami nie
              decydujemy na co ida nasze pieniadze kradzione nam w swietle prawa
              na tzw fundusz chorobowe rentowe emerytalne , obsraniowe itp dopty
              nie bedzie w tym kraju sluzby zdrowia . A zreszta niech mi nie
              zabieraja na ten twor pieniedzy a ja ze "służby" korzystal nie
              bede . Skorzystam z leczenia . Od lat 5 nie korzystalem z uslug NFZ
              czy jak to zwal , lecze sie prywatnie wiec dlaczego mam
              dofinanosowywac cudze leczenie ?? Wprowadzic odplatnosc za leczenie
              i skoncza sie problemy .
        • wfe416n Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 18:55
          fromykowska napisała:


          > A swoją drogą, wiecie może, gdzie można złożyć skargę na
          > niekompetentnego lekarza, który z niewiadomych powodów przepisuje
          > dzieciom sterydy?

          nie jesteś lekarzem ale wiesz że nie przepisjue się dziecku sterydów, ciekawe.
          • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 19:03
            > nie jesteś lekarzem ale wiesz że nie przepisjue się dziecku sterydów, ciekawe.

            ja też to wiem, choć nie jestem lekarzem
            • wfe416n Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 20:54
              zwierz.alpuhary napisał:

              > > nie jesteś lekarzem ale wiesz że nie przepisjue się dziecku sterydów, cie
              > kawe.
              >
              > ja też to wiem, choć nie jestem lekarzem

              a mozesz napisać zwierzu dlaczego i źródło wiedzy?
              • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 21:54
                bo dzieci mają na nie za słabe organizmy czyli podobnie jak np. ze środkami
                przeciwbólowymi. Tak mi powiedziała lekarka.
                A tak na temat sterydów pisze fachowa strona:

                "U 15% dzieci leczonych sterydami stwierdza się demineralizacji kości a
                długotrwałe stosowanie leków prowadzi do spowolnienia lub nawet zatrzymania
                procesu wzrostu. W leczenie dzieci należy opóźnienia wzrastania, następnie
                pojawić się może zaćma, jaskra, cukrzyca nadciśnienie, wygląd „cushingoidalny”
                związany z rozkładem tkanki tłuszczowej, rozstępy skórne. W czasie ciąży
                stosować tylko przy bezwzględnych wskazaniach. Nie stosować w trakcie karmienia
                piersią."

                nzj.iimcb.gov.pl/kortykosteroidy.html
                • wfe416n Re: ci wspaniali lekarze...:( 10.10.07, 22:20
                  zwierz.alpuhary napisał:

                  > bo dzieci mają na nie za słabe organizmy czyli podobnie jak np. ze środkami
                  > przeciwbólowymi. Tak mi powiedziała lekarka.
                  > A tak na temat sterydów pisze fachowa strona:
                  >
                  > "U 15% dzieci leczonych sterydami stwierdza się demineralizacji kości a
                  > długotrwałe stosowanie leków prowadzi do spowolnienia lub nawet zatrzymania
                  > procesu wzrostu. W leczenie dzieci należy opóźnienia wzrastania, następnie
                  > pojawić się może zaćma, jaskra, cukrzyca nadciśnienie, wygląd „cushingoid
                  > alny”
                  > związany z rozkładem tkanki tłuszczowej, rozstępy skórne. W czasie ciąży
                  > stosować tylko przy bezwzględnych wskazaniach. Nie stosować w trakcie karmienia
                  > piersią."
                  >
                  > nzj.iimcb.gov.pl/kortykosteroidy.html

                  na tej samej stronie:
                  " Tak w przypadku tego leku, jak i innych, należy pamiętać, że skuteczność działania jest kwestią osobniczą. Ze względu na mniejsze działania uboczne lek ten jest polecany jako steryd z wyboru w przypadku ChL-C u dzieci oraz pacjentów ze sterydozależną formą nzj wymagających stałego podawania sterydów."

                  każdy lek ma jakieś skutki uboczne ale nigdzie nie jest napisane że stosowanie sterydów jest zakazane.
                  Przez półtora roku przyjmowałem lek który pomagał na jedną dolegliwość a rozwalał wszystko dookoła w organiźmie, przyjmowałem w szpitalu sterydy w kroplówce ponieważ zamieniając tą samą dawkę w tabletki musiałbym jeść garściami. Myślę że podważanie autorytetu ( wiedzy i doświadczenia ) lekarza na forum ( publicznym ) samemu czerpiąc wiedzę tylko "od znajomych i z internetu" jest przynajmniej niepoważne.
                  • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 11.10.07, 07:30
                    oczywiście nie jest zakazane, ale wskazane też nie jest, szczególnie w przypadku
                    dzieci a przypomnę, że chodzi tu właśnie o podawanie sterydów dzieciom. Dla
                    ciebie wzięcie całego Apapu nie jest problemem, moje i każde inne dziecko może
                    wziąć tylko pół i to w określonych odstępach czasu, bo gdyby wzięło cały, to
                    mogłoby mu zaszkodzić. Na każdej ulotce dołączanej do leku podawane są
                    zastrzeżenia co do podawania danego leku dzieciom. Sterydy nie są dla nich
                    stuprocentowo bezpieczne i nie należy z nimi przesadzać, podobnie jak z
                    antybiotykami.
                    • kaliaa Re: ci wspaniali lekarze...:( 11.10.07, 13:51
                      sterydy dzieciom podaje sie w ostatecznosci, jak juz pozostale leki
                      zawioda i jest to naparwde koniecznosc! Nie trzeba konczyc medycyny
                      zeby taka podstawowa wiedze posiadac
                      • wfe416n Re: ci wspaniali lekarze...:( 12.10.07, 20:17
                        kaliaa napisała:

                        > sterydy dzieciom podaje sie w ostatecznosci, jak juz pozostale leki
                        > zawioda i jest to naparwde koniecznosc! Nie trzeba konczyc medycyny
                        > zeby taka podstawowa wiedze posiadac

                        tak samo jak podawanie antybiotyków, powinno podawać sie w ostateczności ( nie trzeba kończyć medycyny żeby taką podstawową wiedzę posiadać ) a co robia lekarze, w większości na prośbę rodziców ? Przepisują antybiotyki jak witaminy.
                        • zwierz.alpuhary Re: ci wspaniali lekarze...:( 12.10.07, 23:47
                          no proszę, i nagle wychodzi na to, że się z nami zgadzasz:)
                          • wfe416n Re: ci wspaniali lekarze...:( 13.10.07, 18:21
                            zwierz.alpuhary napisał:

                            > no proszę, i nagle wychodzi na to, że się z nami zgadzasz:)

                            wiem że mam problemy ze słowem pisanym, ja zawsze się zgadzałem z wami w kwesti podawania nieodpowiednich leków dziecku, dorosłemu, zdrowemu czy choremu - negowałem tylko kwestię wyrażania opini podważających autorytet lekarza nie znając całości zagadnienia i to na publicznym forum.
    • mwirek Re: ci wspaniali lekarze...:( 11.10.07, 16:47
      Nie wiem jakie objawy są u dziecka. W każdym razie mogę się
      podzielić znakomitą metodą przeciwalergiczną jeśli chodzi o zatoki.
      Miałem z tym problemy od niepamiętnych czasów. Tą metodą jest obecna
      w każdej kuchni (a u mnie zawsze dyżurna w lodówce) - natka z
      pietruszki. Najlepsza jest taka o większych listkach, ale każdą
      można stosować. Trzba ją umyć i dwa razy dziennie pożuć garść liści
      (mogą być z łodygami) takiej jeszcze mokrej. Bo wtedy intensywniej
      wydziela sok. I na koniec oczywiście całość połknąć. Proszę się nie
      śmiać. Naprawdę, przynajmniej w moim przypadku działanie jest
      rewelacyjne. Jeśli pojawi się krwotok z nosa natka natychmiast go
      likwiduje. Zatoki często są zatkane na tle uczuleniowym. Wtedy
      Zirtec i różne sterydy. Chyba trudno by było znaleźć na co te leki
      nie szkodzą.
      Kiedyś zapisałem się do laryngolog, bo już nie dawałem rady. Sam
      wpadłem na pomysł natkowy i jak na razie (odpukać) żaden laryngolog
      na mnie nie zarobił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka