renifer1710
09.01.09, 15:03
Temat myślę na czasie.Przy aktualnej pogodzie.Codziennie dojeżdżam do Warszawy
do pracy i jakie jest moje zaskoczenie gdy wjeżdżam lub wyjeżdżam z regionu
Pruszkowa .Czuję się jak na Mazurach ślisko,zwały śniegu i lodu na
ulicach,błoto pośniegowe nie zgarnięte pomimo że śnieg nie poda już od
wczorajszego wieczoru totalny koszmar 30 km na godzinę to bezpieczna
prędkość,myślę sobie ale mamy zimę a tuż za Pęcicami nie wierzę wiosna
suchutko samochody śmigają nawet jadąc przez nazwijmy to wioski jak Falenty
czy Łady inny świat , czarna nawierzchnia posypana na dodatek solą i
piaskiem.Zastanawiam się wiec na co idą nasze podatki w naszym kochanym
Pruszkowie jeżeli nie oszukujmy się przy marnej zimie nie można poradzić sobie
z taką sytuacją na jezdniach.Nie wspominam już o uliczkach osiedlowych ale
tych naprawdę głównych.Może firma z którą podpisano umowy dotyczące tych prac
są kiepskie więc nasi radni powinni poradzić się kolegów za miedzy.Wyściubić
nos ze swych cieplutkich gabinetów i ruszyć z buta lub samochodem w Miasto.