Dodaj do ulubionych

Pytanko - i co z naszą wspólnotą

24.10.07, 14:51
Czy wreszcie powstała wspólnoty wybrana z przedstawicieli naszego
osiedla, czy nadal administracją zajmowało będzie się J.W.
Co wynikło ze spotkania w siedzibie J.W. bo nikt nic nie pisze i nie
ma żadnej informacji.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 25.10.07, 14:19
      Na zebraniu byli byli lub byli reprezentowani właściciele jedynie
      44% udziałów. Minimalna wymagana ilość obecnych udziałowców to 50%.
      W związku z tym nie można było podjąć żadnej decyzji i automatycznie
      zarząd nad nieruchomością przez kolejne 12 m-cy sprawować będzie
      JWC. Możemy serdecznie podziękować 56% udziałowców za to, że dzięki
      nim nie mamy "naszej" wspólnoty. A wystarczyło tylko dać komuś
      upoważnienie...
      • necia27 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 02.11.07, 10:59
        a może ludzie poprostu się przestraszyli tej naszej wspólnoty i
        przedstawicieli którzy dyskutowali tylko o wysokości swojej pensji
        poza tym z trzech przedstawicieli zrobiło się siedem...
        a może ta nasza wspólnota nie wyniosła by nas taniej a drożej?
        • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 02.11.07, 19:58
          Jeżeli na zebraniu jest reprezentowanych 45% udziałowców, to oznacza
          tylko tyle, że 55% udziałowców ma w dup.e to, kto nimi "rządzi". I
          prosta kalkulacja: obecny zarząd bierze od nas 200.000 zł rocznie.
          Proponowany zarząd obciążałby nas kwotą: 10 x 500 x 12 = 60.000zł,
          czyli 140.000 zł mniej. A wcale nie było powiedziane, że
          przegłosowalibyśmy jakiekolwiek wynagrodzenie. Aha, ja nie
          kandydowałem do zarządu.
          Poza tym odniosłem wrażenie, że pewna część osób nie chciała pewnych
          osób w zarządzie, ale jednocześnie nie przedstawiła żadnej
          alternatywy. To daje bardzo dyżo do myślenia: czy uda nam się
          kiedykolwiek odwołać JWC i czy uda nam się powołać nowy zarząd.
          Jestem pewnien, że po ostatnich wydarzeniach osoby, które faktycznie
          coś chciały zmienić już nic nie będą chciały robić. I wcale im się
          nie dziwię. Pytanie tylko: czy będzie ktoś nowy, kto tym wszystkim
          będzie chciał się zająć?
          I tak ode mnie: dlaczego tak dużo osób nie chciało w zarządzie
          Krzysztofa i innych zaangażowanych w sprawę osób?
    • kosciej2000 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 04.11.07, 23:18
      Zgadzam się z Necią,że byłaby to trochę kicha.A utrzymanie zarządu
      kosztowało by nas trochę więcej,bo przydałaby się jakaś
      księgowa,prawnik,a poza tym od tych pensji trzeba zapłacic
      podatek.Byłem na tym zebraniu i w gruncie rzeczy uważam że dobrze
      się stało.Lepszy jest jeden głupi generał niż dziesięciu
      mądrych.Poza tym jestem za opcją,żeby po prostu spróbowac znaleźc
      tańszego zarządcę zewnętrznego.Ewentualnie kogoś kto się na tym zna
      na naszym osiedlu [w bloku J jest były prezes spółdzielni] a nie
      wybierac spośród pseudoznawców tematu.
      • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 08:26
        kosciej2000 napisał:

        > Zgadzam się z Necią,że byłaby to trochę kicha.A utrzymanie zarządu
        > kosztowało by nas trochę więcej,bo przydałaby się jakaś
        > księgowa,prawnik,a poza tym od tych pensji trzeba zapłacic
        > podatek.Byłem na tym zebraniu i w gruncie rzeczy uważam że dobrze
        > się stało.Lepszy jest jeden głupi generał niż dziesięciu
        > mądrych.Poza tym jestem za opcją,żeby po prostu spróbowac znaleźc
        > tańszego zarządcę zewnętrznego.Ewentualnie kogoś kto się na tym
        zna
        > na naszym osiedlu [w bloku J jest były prezes spółdzielni] a nie
        > wybierac spośród pseudoznawców tematu.

        Twoja opcja jest jak najbardzies słuszna, ale odpowiedz mi na jedno
        pytanie: KTO MA SZUKAĆ FIRMY ZEWNĘTRZNEJ??? Uważasz że zrobi to
        obecny zarząd (czytaj: JWC)??? NIE!!! Oni tego nie zrobią bo nie
        mają w tym żadnego(!!!) interesu. W zarządzie nie ma nikogo z
        osiedla, więc nie może działać w imieniu i na rzecz osiedla. Jednym
        z celów powołania zarządu składającego się z mieszkańców osiedla
        było to, aby mieszkańcy faktycznie mieli coś do powiedzenia. A teraz
        będzie tak jak było: działania zarządu ograniczą się do zasadzenia
        paru drzewek... A bajora pomiędzy blokami, nierówne chodniki, marna
        ochrona będą naszym chlebem codziennym...

        No cóż, nie chcę nikogo obrażać, ale wielu mieszkańców osiedla ma
        mentalność "psa ogrodnika" a w dodatku uważa, że "ktoś" zawsze coś
        zrobi...
        • necia27 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 16:24
          a uważasz że nowy zarząd składający się z ludzi nie mających
          doświadczenia w zarządzaniu byłby lepszy i tańszy
          bo ja obawiam się że nie... dlaczego do zarządu zgłosiło się tyle
          osób,zarząd to nie administracja
          jeśli już to firma która zajmuje się zarządzaniem
            • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 16:52
              I jeszcze jedno: tak jak dotychczas, tak i w przyszłości nasze
              zgłoszenia dotyczące usterek na osiedlu będą poprostu olewane, bo
              JWC nie będzie miało żadnego interesu, aby wymuszać na JWC
              jakiekolwiek poprawki. Prosty przykład: odwodnienie, progi
              zwalniające - cały czas na to się narzeka, a JWC nic z tym nie robi.
              I skutek dalszego zarządzania będzie taki, że tak jak było źle, tak
              też wciąż będzie.
              I nie zmienię zdania, że jakaś kwota wynagrodzenia spowodowała u
              wielu osób wyłączenie się klapki odpowiedzialnej za zdrowy rozsądek
              i myślenie o możliwych (lub ich braku) konsekwencjach pozostawienia
              JWC na obecnym stanowisku...
              • necia27 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 17:03
                ja nigdzie nie napisałam,że z jw jest mi dobrze bo wolałabym inną
                całkiem odrebną firme zarządzającą ale nie tłum ludzi który już na
                wstępie wykłóca się o wysokość wynagrodzenia
                3 osoby chcące być w zarządzie to było ok ale nie 7 czy 10
                • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 17:12
                  Widzisz Necia, ja uważam, że mogliśmy na ten pierwszy rok wybrać
                  nawet i te 10 osób (a pragnę zauważyć, że jakoś nie było specjalnie
                  wyrywnych odsób do tej funkcji). Mogliśmy dać im te 12m-cy żeby
                  zobaczyć jak oni funkcjonują, czy jest ich aż tylu potrzebnych (to
                  akurat było oczywiste, ze nie), co robią. Po tych 12m-cach mogliśmy
                  podjąć decyzję o zmniejszeniu ich liczby i pozostawieniu 2-3 osób,
                  które faktycznie coś robią lub maja o tym pojęcie (a pewnie
                  moglibyśmy to zrobić nawet w trakcie ich kadencji!!!). A tak
                  większości osób na odcisk nadepnęła ta nieszczęsna kwota
                  wynagrodzenia i powiedzieli NIE!!! I wynik tego jest taki, że nic
                  nie osiągleliśmy, stoimy tu gdzie w styczniu, JWC ciągle nas dyma, a
                  my tylko narzekamy. Ale w sumie i tak nic nie wyszło z powodu
                  frekwencji...
                  • necia27 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 17:19
                    przecież to nie o te 500zł chodzi...
                    dla mnie na nowy zarząd powinny się składać 2-3 osoby bo więcej
                    naprawde jest zbyteczne
                    ludzie poprostu się przestraszyli i nie oddali głosów na ludzi
                    którzy nie mają pojęcia o zarządzaniu,każdy chyba z nas boi się
                    jeszcze większych czynszów
                    • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 17:24
                      necia27 napisała:

                      > przecież to nie o te 500zł chodzi...
                      > dla mnie na nowy zarząd powinny się składać 2-3 osoby bo więcej
                      > naprawde jest zbyteczne
                      > ludzie poprostu się przestraszyli i nie oddali głosów na ludzi
                      > którzy nie mają pojęcia o zarządzaniu,każdy chyba z nas boi się
                      > jeszcze większych czynszów

                      to co, przez cały czas będziemy dawać zarobić JWC??? I jak
                      wybierzemy inną firmę zarządzającą???
                      Jak ja bym się bał każdej zmiany, to do dziś pracowałbym jako
                      kawaler na 23 piętrze Błękitnego Wieżowca i narzekałbym że za dużo
                      mam roboty i za mało zarabiam i mieszkałbym z rodzicami... A narazie
                      nie żałują żadnej podjętej przeze mnie poważnej decyzji
                • agamek12 Re: Pytanko - i co z naszą wspólnotą 05.11.07, 17:20
                  necia27 napisała:

                  > ja nigdzie nie napisałam,że z jw jest mi dobrze bo wolałabym inną
                  > całkiem odrebną firme zarządzającą ale nie tłum ludzi który już na
                  > wstępie wykłóca się o wysokość wynagrodzenia
                  > 3 osoby chcące być w zarządzie to było ok ale nie 7 czy 10

                  a to:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35987&w=71467836&a=71547556
                  Firmę zarządzającą muszą wybrać przedstawiciele osiedla, a ich
                  dzięki (...) w obecnym zarządzie nie ma...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka