Gość: vincent vega
IP: 193.19.164.*
18.01.04, 22:45
Ten weekend był wyjątkowo smętny i zdechnięty. Ocknąłem się tylko dwa razy -
w sobotę i niedzielę - gdy Adam przelatywał nad Wielką Krokwią, żeby mu
potrzymać kciuki i ryknąć do ekranu parę piosenek kibolskich. I już na nic
więcej nie liczyłem... I nie sądziłem, że jeszcze raz przyjdzie mi dźwignąć
głowę i to na całe 25 minut. Cezar Mończyk to sprawił. Animator szołbiznesu
krajowego, propagator damskich napierdalanek w kisielu, mecenas sztuki
estradowej i 14-letnich dupeczek fizycznie jeszcze nie ukształtowanych, ale
o byciu Cindy Crawford naiwnie marzących... Jego już pojebało dogłębnie.
Facet stracił kontrolę. I realizatorzy serialu też już chyba powoli chcą mu
wbić gwóźdź do trumny. Już na samym początku operator czadowo pokazywał
Cezara podczas jego debilnych wywodów. Łeb kolesia zajmował cały ekran,
dzięki czemu spostrzegłem, że trzy kable od zasilania, które mu z potylicy
wystają i nigdzie nie wpięte luzem dyndolą - zaniedbaniu jakiemuś uległy.
Niedobrze, imidż się sypie. Zajebisty był wywód Cezara o o sutkach
u 14-letnich dziewcząt. Według tego wybitnego znawcy to nie są sutki, to
są "zalążki", które na razie są jeszcze "męskie". Cezar wyjaśnił też do
kamerki, mówiąc o kaperowanych przez siebie 14-letnich gówniarach, że "teraz
mam plankton, ale niedługo wyłapię narybek". Następnie oblukując kolejną
z kandydatek, które pewnie jeszcze niedawno Teletubisiami się podniecała
stwierdził, że ma "piersi pozytywne". Ale to jest jeszcze gówno. Maksa
zrobił Cezar podnosząc z podłogi jakies wysyfione body. Kazał je przymierzyć
jakiejś innej 14-tce, niestety paszczakowi nieprawdopodobnemu. Dziewczę
wyszło się w to ubrać, poczym przyszło back i mówi, że się w to nie ubierze
na pokazie, bo to jest zbyt śmiałe. A Cezar na to, żeby ją przekonać do tego
wysyfionego ciucha - "Dziewczyno te komplety są sprzedawane również w takich
krajach jak Londyn i Paryż". W tym miejscu zawyłem, bo to co ten skurczybyk
wyrabia przechodzi ludzkie pojęcie. Jakoś dzisiaj - nie wiem dlaczego -
śmiać mi się juz tego nie chciało, tylko czułem niesmak... Ta Klaudia bidna
z trądzikiem atomowym na twarzy, ten Endi Bies znerwicowany i z mimiką lekko
upośledzonej osoby, ta Naturalna z ustami jak u Jokera, pyskówka Mończyka
z matką, która nie chce puścić nieletniego dziecka na pastwę... Mończyka
właśnie.... Co to - kurwa jest... To wyglądało mi dziś jak jakiś koszmarny
sen, jak jakaś nieprawdopodobna karykatura, zohydzona i zobrzydliwiona do
granic możliwośći... I te 14-letnie dziewczynki, jeszcze nie
przepoczwarzone - pół dzieci i pół kobiety. Co ja piszę - w 70 procentach
dzieci. Panie prokuratorze ! Pan zleci wiadome czyności wiadomo komu, no bo
to już chyba czas najwyższy...