mar_elx
28.01.04, 03:00
W ostatnim odcinku MjM, pani sędzia Marta stwierdziła w rozmowie z
mechanikiem, że jej niebieściutkie seicento ma 8 lat. Albo akcja filmu dzieje
się co najmniej w połowie 2006 roku albo pani sędzia pieprzy głupoty- bo
seicento produkują od 1998 roku. No ale to nic - baba, więc może się nie znać
na samochodach. ALe pani sędzia Marta nie ma także pojęcia, że nowy samochód
można kupić na kredyt i strasznie się dziwi, że to możliwe. Pani sędzia
postanawia kupić fiata pandę. W najdroższej wersji ten samochodzik kosztuje
coś ok. 45 tys., a w najtańszej ok 25 tys. Nie wiem ile wynosi pensja
sędziego, ale strzelam, że min. 8 tys. złotych - w zależności od tego czy
sądzi w rejonowym czy w okręgowym.... A jej bidulki nie stać i boi się, że
nie da rady spłacić kredytu.