Dodaj do ulubionych

Cytatnik - pan Piotruś

21.05.06, 16:16
PAN PIOTRUŚ

Przygotowując się do występu:
Poproszę puder, kieliszek koniaku i jakieś światło!!!
Obserwuj wątek
      • gladiusz Re: Cytatnik - pan Piotruś 20.08.06, 13:45
        zamek napisał:

        > Najpiękniejszy IMHO cytat z całego Kabareciku... pan Piotruś bezpośrednio po
        > piosence Rodowicz o tym, że "tak czy siak piątek klepki brak", schodząc ze
        > sceny, rzuca:
        >
        > "Paranoja..."

        Tak, to był majstersztyk, a ta mina ...

        A nie ma ktoś tekstu "Spowiedź kretyna" wykonywanego przez P.Fronczewskiego" ?
        • payuta Re: Cytatnik - pan Piotruś 20.08.06, 13:59
          A prosze bardzo;-)))))
          Dzieki za forum...,az mi sie lezka....,bede zagladac czesto;-)))P.P.


          Piotr Fronczewski - Spowiedź kretyna

          Moja matka była ni stąd ni z owąd,
          Mój ojciec podobny do świni.
          Potem matka poszła - szur szur - do kliniki
          I urodziła mnie w noc majową,
          A Księżyc był jak cholera,
          Ojciec po ośmiu literach...
          I nagle żelazko spadło mi na głowę
          I tak sie zaczęło, madame...

          Oto jest spowiedź kretyna...
          Życie kretyna to łza...
          Któraż pokocha dziewczyna
          Takiego kretyna, jak ja?
          Któraż pokocha rudego
          Kretyna infernalnego?
          W ręku mam róże
          I uszy za duże,
          A w sercu Moniuszko mi gra...

          Druga strofa...

          Mijają, mijają epoki,
          Lecz słota jest ciągle pierońska,
          Więc zmęczą mnie polonotoki
          I niemoc - ach - jagiellońska...
          A może przyfrunie Serafin,
          Serafin, ten fruwać potrafi...
          Na dnie serca mego
          Ja wierzę - ach - w niebo,
          Bom jest kretyn, madame...

          Oto jest spowiedź kretyna...
          Życie kretyna to łza...
          Któraż pokocha dziewczyna
          Takiego kretyna, jak ja?
          Któraż pokocha rudego
          Kretyna infernalnego?
          W ręku mam róże
          I uszy za duże,
          A w sercu Moniuszko mi gra...

          Trzecia strofa...

          Ha ha... Zakochałem się raz w staruszce,
          Co miała kanapę pluszową,
          Siedziałem jak kot przy jej nóżce,
          A było to w noc majową...
          Lecz nagle się coś urwało,
          Staruszce się odwidziało...
          I znowu żelazko spadło mi na głowę
          I tak się skończyło, madame...

          Oto jest spowiedź kretyna...
          Życie kretyna to łza...
          Któraż pokocha dziewczyna
          Takiego kretyna, jak ja?
          Któraż pokocha rudego
          Kretyna infernalnego?
          W ręku mam róże
          I uszy za duże,
          A w sercu Moniuszko mi gra...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka