wuwua_cekaema 09.02.04, 09:37 Nie dziwie się że grała w szamance a później chyba w reich.Mam wrażenie że jest "dziwna".Sposób wysławiania się, jej przemyślenia.Kto to jest?Wojewoda ją miażdżył jak chciał. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koza_koza Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 10:20 w reichu nie grała. www.gala.pl/apps/gala/a/wywiad_tekst.jsp?news_id=2816&place=bizz_gala_wywiad_lista Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 12:36 to dobre pytanie, najpierw myslalem ze Wojewodzki promuje w tv jakas swoja kolejna du** albo kolezanke kolezanki ktora potrzebuje zaistniec w TV (choc moze go zmusili?) ale po tym jak zaczal jechac po niej jak po kobyle to az mnie zatkalo, ta panienka byla zalosna!!! i do tego miala tluste wlosy. Przez 15 minut rozmowy nie dowiedzialem sie od niej nic ciekwawego kto jest jej mezem i ile gosc ma forsy by wydawac sfrustrowanej zonce z ambicjami artystycznymi badziewne ksiazki??? co ona wogle robila u Wojewodzkiego????? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 12:43 poczytajcie trochę... ksiazki.wp.pl/katalog/autorzy/autor.html?id=63466 poza szamanka wystapiła jedynie w "na dobre i na złe" jako modelka Mona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? IP: *.a2000.nl 09.02.04, 12:51 Biedna dziewczyna, mnie jest jej zwyczajnie zal. Jako licealistka jeszcze zagrala u psychopaty Zulawskiego w "szamance", a ten zniszczyl jej zycie poprzez psychoze na planie, destrukcyjny charakter filmu i roli i to co potem nastapilo, czyli cala te medialna zawieruche i skandal. Dziewczyna nie dala psychicznie rady i wyladowala w wariatkowie. Leczyla sie jakis czas, a teraz powraca, ale widocznie jeszcze nie jest wystarczajaco silna, zeby sobie dawac rade z Wojewodzkim. Wojewodzki powinien ja byl oszczedzic, bo nie walczy sie takimi metodami z kims duzo slabszym. Co to za wygrana, jak kopanie lezacego. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 12:56 w jakim wariatkowie? jesli dziewczyna zaraz po premierze filmu, który w polsce zrobił klape, odcina się od tego swiata, nie udziela wywiadów, nie pojawia się w prasie kolorowej, to znaczy, że ją zamkneli? historię o szpitalu z palca wyssali ci, którzy jeszcze mieli nadzieję na jakikolwiek sukces "szamanki"... poza tym nie wszyscy z zderzeniu z wojewódzkim wypadają dobrze, jedni mniej, a drudzy lepiej... ale to jeszce nie powód by na biednej dziewcznie wieszać psy. dajcie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? IP: *.a2000.nl 09.02.04, 13:13 Byla w szpitalu psychiatrycznym i sama slyszalam, jak sie do tego przyznala publicznie w "Rozmowach w toku". To byl program jakis rok, dwa temu (czyli dobrych pare lat po "szamance" i film ten juz dawno nigdzie nie leci i nikt go juz nie promuje) o ludziach, ktorym slawa zniszczyla zycie. Wiec nie opowiadaj takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 13:21 a ty tak wszystko, co usłyszysz u ewy drzyzgi to łykasz? tak? bez jaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? IP: *.a2000.nl 09.02.04, 13:13 Byla w szpitalu psychiatrycznym i sama slyszalam, jak sie do tego przyznala publicznie w "Rozmowach w toku". To byl program jakis rok, dwa temu (czyli dobrych pare lat po "szamance" i film ten juz dawno nigdzie nie leci i nikt go juz nie promuje) o ludziach, ktorym slawa zniszczyla zycie. Wiec nie opowiadaj takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 13:00 no tak... a moze to pani Petry powinna sie nie pchac do Wojewodzkiego??? wiedzac ze nie poradzi sobie z agresywnym Kuba. Jesli jej wizyta we wczorajszym programie to forma terapii to ja sie pytam gdzie byl jej lekarz i moze lepiej bylo by jej podal wczesniej jakigos rozweselacza (lub cos na zwiekszenie IQ) skoro Zulawski zmarnowal jej zycie to dlaczego wyraza sie z taka estyma o nim? jest dumna z udzialu w gownianym filmie (zalicza Zulawskiego do czolowych rezyserow europejskich -he he he) Irek Grzegorczyk(bigbrother) tez wyladowal w wariatkowie i mam wrazenie ze w prownaniu z pania Petry jest ciekawsza osoba Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 13:06 ludzie! dajcie spokój z tą terapią! poza tym w ielu przypadkach wojewódzki jest strasznie namolny w zapraszaniu gości do swojego programu... wiem coś o tym - więc może to nie ona się pchała, tylko on starał się ją zaprosić. no i najważniejsze, dziewczyna napisała ksiązkę, którą chciałaby sprzedać... czy w tym jest cos dziwnego. może ma problemy z werbalny przekazywanie tego, co myśli, ale to co przelewa na papier jest naprawdę warte przeczytania. aha, no i w jakis sposób udało jej się zachować twarz. Iwona Petry(kowska) po debiucie u Żuławskiego nie robiła na siłę kariery (jak np. Agnieszka Włodarczyk, która mierna katorka jest i basta!), tylko szukała siebie... a przygoda z filmem był jedną z dróg, które w tym czasie wybrała. k. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Kto to k...a jest Iwona Petry? 09.02.04, 13:31 oza_koza napisała: > ludzie! dajcie spokój z tą terapią! poza tym w ielu przypadkach wojewódzki jest > > strasznie namolny w zapraszaniu gości do swojego programu... wiem coś o tym - a to ja przepraszam.... ja tam wiem niewiele o tym jak pan W zaprasza ale za to ogladam tv. Widze w programie Kuby zaproszona osobe o ktorej nie wiem nic (nie ogladalem szamanki) i oczekuje ze sie czegos dowiem. Nie mam obowiazku sledzenia zyciorysow kazdej wschodzacej gwaizdki w polsce, mam gleboko czy sie leczyla czy nie i na jakie schorzenia cierpi, nie bede w zwiazku z tym dawal jej forow wiedzac ze dziewcze ma problemy z glowa. Ale ogladajac program w tv mam prawo oczekiwac ze zaproszona osoba potrafi sie: "werbalnie przekazac" czyli mowiac po plebejsku "odezwac z sensem". i mam prawo osoadzac jej wystep telewizyjny i rozszerzac ta ocene na jej osobe. ps ktos opowie o czym jest ta szamanka?? i na czym polegal skandal? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza szamanka 09.02.04, 13:45 Młody antropolog Michał poznaje studentkę AGH-'Włoszkę', z którą wkrótce łączy go namiętny i burzliwy związek.Podczas wykopalisk zostaja wydobyte z bagien znakomicie zachowane zwłoki szamana żyjącego przed trzema tysiącami lat. Badający zwłoki Michał wpada w mistyczny trans i nawiązuje kontakt z duchem zmarłego...(www.filmweb.pl/Szamanka,film,opis,aa=1139,fbinfo.xml) Film "Szamanka", gdzie do pierwszego chędożenia dochodzi bodaj w czwartej minucie projekcji, a kolejne odbywają się w pięciominutowych interwałach, to gatunkowa i artystyczna grafomania. Tytułowa bohaterka (Iwona Petry) po serii (rytualnych?) kopulacji zabija swego partnera (Bogusław Linda) ciosem w łeb i wyżera mu mózg. Żeby było straszniej, nie opodal jakiejś huty zostaje wykopany dobrze zachowany trup sprzed 25 wieków, który ma z tyłu zmiażdżoną czaszkę. Zbieżność nieprzypadkowa: snadź i do jego mózgownicy ktoś dobierał się w celach gastronomicznych. Dla tych, który by na siłę poszukiwali w tym filmie sensu, podajemy wykładnię. W rzeczywistości równoległej wykazującej nieznaczne podobieństwo do polskich realiów, działa owa szamanka, nie uświadamiająca sobie ani tego, kim jest, ani własnych krwawo-erotyczno-prymitywnych instynktów. Należy sądzić, że przenosi się ona w coraz to inne ciała drogą reinkarnacji. Proces ten, trwający co najmniej od 25 wieków, znajduje kulminację w naszych czasach, lecz o tym, że trwał i wcześniej, świadczą zastępy degeneratów, plątających się w tle. Niemal wszędzie, gdzie przemieszcza się Petry, jacyś obszarpańcy o ciemnych obliczach piją denaturat i wadzą się słownie oraz fizycznie. Reżyser chcąc uniknąć dosłowności nie pokazuje, czy mają wgniecione z tyłu czaszki, ale wydaje się to pewne. Nękana od wieków populacja stoczyła się w odmęt degradacji i barbaryzacji. Naukowość dzieła silnie podkreśla fakt, że amant szamanki robi w antropologii - to do jego instytutu trafiają wykopane zwłoki. Ów instytut to znów teren działania grupy innych paranoików. Całkiem apokaliptycznie wygląda obraz huty, gdzie męczy się materię i ludzi, oraz rzeźni, gdzie prostacko miele się szczury na kiełbasę (maź wypływająca z rury przypomina wydalanie). Szamaństwo szamanki podkreślone zostało przez opluwanie przez nią partnera, rozmazywanie i bryzganie na boki jedzeniem, biegi przed siebie oraz nieskoordynowane szaleństwo. Histeria tej postaci ma zapewne ukryć braki aktorskie debiutantki Iwony Petry, którą reżyser wypatrzył w kawiarni. Sceny kopulacji przebiegają jakby konwulsyjnie - spazmy, epilepsje, drgawki jak po uderzeniach prądem są tu podstawowym środkiem wyrazu. Życiu erotycznemu towarzyszy szamańska muzyka, jakby ktoś szurał grochem po przetaku. Ma to zapewne na celu poinformowanie tych widzów, którzy znużeni akcją zajęli się w kinie czym innym, że pora podnieść wzrok. Krótkie, treściwe dialogi, naszpikowane wulgaryzmami, na szczęście wskutek wad nagrania są praktycznie niezrozumiałe. Ten niebanalny efekt artystyczny, podkreślający ich zbędność, potęguje jeszcze moc obrazu. Kluczem do filmu wydaje się fragment wykładu głównego bohatera, który przeprowadza rozróżnienie pomiędzy szamanem a kosmonautą. Kosmonauta, rzecze, żyje tylko światem zewnętrznym, więc gdy nawali mu skafander albo aparat tlenowy, musi skonać. Szaman żyje światem wewnętrznym i może się w nim ukryć, więc przeżyje nawet po zakopaniu w ziemi. W pewnym momencie antropolog wydobywa nieszczęsne zwłoki z ochronnego roztworu i brata się z nimi symbolicznie, aby nikt nie miał już żadnych wątpliwości, że są to osobnicy połączeni wspólnym, niegodnym pozazdroszczenia losem, mimo iż dzieli ich tyle wieków. Jako wizja krwiożerczego monstrum ukrytego w pięknych kształtach kobiety, bezlitośnie eksterminującego mężczyzn po seksualnym wyzyskaniu, film ten nadzwyczajnie przypomina "Gatunek". Jest podobnie jak tamten pozornie efektowny i podobnie bez sensu. Błędne okazało się mniemanie, że popieprzenie wewnętrzne bohaterki oraz ostentacyjny prymitywizm jej reakcji stworzą wrażenie "głębi". Nic takiego nie nastąpiło. Żal patrzeć, jak Linda, jeden z najlepszych polskich aktorów, morduje się uczestnicząc w tej bredni. Humbug ten firmują pospołu reżyser Andrzej Żuławski ("Trzecia część nocy", "Diabeł", "Na srebrnym globie") i scenarzystka Manuela Gretkowska. Wyglądają oni na zwolenników tezy, że skandal jest w prawie zastąpić jakości artystyczne. Po filmie "Szamanka" przyjemnie stwierdzić, że się mylą. Uczciwsze wobec widzów byłoby już nakręcenie zwyczajnego pornosa, bez odwoływania się do fantastyki nader lichej próby. (oramus.fantastyka.art.pl/species.htm) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza szamanka one more time 09.02.04, 13:48 raz jeszcze: www.wiz.com.pl/lpff/film.asp?viMenu=104&viOID=991 Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand dobre porno ;) 09.02.04, 13:58 ha... czyli porno, a dobre chociaz??? tzn czy sceny walenia to takie prawdziwe walenie jak w niemieckim porno czy jakas chora kopulacja "przetworzona" przez rezysera europejskiego formatu??? bo jak dobre porno to moze warto pozyczyc??? duzo dialogow?? jest cos o listonoszu czy innym hydrauliku? ps ja rozumiem ze Petry ma problemy z wyslawianiem, ale do diaska czy ma problemy z ciepla woda w lazience?? dlaczego przyszla z brudnymi wlosami (a z mlodego Dowbora to sie smieja jak ma tluste wlosy) Odpowiedz Link Zgłoś
koza_koza Re: dobre porno ;) 09.02.04, 14:02 fakt, nie wygladała zbyt estetycznie... ale myślę, że to raczej efekt zabiegów fryzjerskich jakiegos szalonego wizażysty... za dużo wosku do rozprostowania włosów... a przeciez to taka ładna dziewczyna jest. a porno? nie. raczej przeintelektualizowana rąbanka... Odpowiedz Link Zgłoś