Gość: rany!
IP: *.acn.waw.pl
11.02.04, 19:46
To zabrzmiało tak jakby T.Lis umarł bezpowrotnie. To nie był ładny gest. To
było okrutne, upakarzające i żenujące. Ukłon w kierunku trupa z szarfą "
wieczne pożegnanie". Jestem w szoku. Rzygać mi się chce. Ktos, kto nie wie,
jak chore i patologiczne są realia w polskich mediach dowiedział się, że
Tomek Lis umarł, tylko nie dowiedział się w jaki sposób. Panie
MW...wychowałeś sobie "Piotrusia Pana", czyli niezłego kretyna z wirtualnymi
snami. Czy naprawdę aż tak się J. wpieniła i pożaliła koleżance B. z jednej
fundacji ? Czy może córcia bez talentu ma kolejną chorą ambicję ?