Gość: Tawananna
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
14.03.04, 20:11
Widziałam dzisiaj pierwsze dwa odcinki "Rodziny zastępczej plus". Nowe
postaci, nowe wnętrza, dwa razy dłuższy odcinek - przyznam szczerze,
oczekiwałam koszmarka. Tymczasem, ku mojemu zdziwieniu, nowe odcinki
"Rodziny" pod względem poziomu są porównywalne z seriami sprzed paru lat!
Nowości bardzo odświeżyły serial, teraz zastanawia mnie, jak to możliwe, że
odcinek trwał pół godziny - w nowej wersji jest więcej miejsca na rozwiązanie
wątków, a całość ma ręce i nogi! Nowe wnętrza urozmaicają całość, postaci -
choć nie rewelacyjne - także w jakiś sposób wzbogacają serial, przede
wszystkim zaś lepiej rozwiązano bohaterów epizodycznych - po raz pierwszy
Jadzia nie doprowadzała mnie do szału :). Może to dłuższy czas trwania
odcinka pozwolił na większy hmmm... "płodozmian" i niezanudzanie widza
perypetiami jednego bohatera. Wątków w odcinki jest teraz dużo więcej. Jednym
słowem - miła wiosenna niespodzianka :). A jakie jest Wasze zdanie?