Gość: Kaz
IP: *.man.czest.pl
04.04.04, 12:22
"Winietki przypomniały mi ich autora, a on z kolei przypomniał mi, że
jakakolwiek zrzutka, składka, zbiórka na kontrolerów musiałaby przejść przez
ręce, jeśli nawet nie Marka Pola, to na pewno funkcjonariuszy tego rządu,
więc oczywiście nie ma mowy, żeby ktokolwiek tym ludziom zawierzył
najmarniejsze nawet grosze. Czas na konkluzję: należy chodzić piechotą."
Jasne że to rząd to banda złodziejów - zdaniem pana Fedorowicza. Podobnie
jak "Balcerowicz musi odejść" czy też "Balcerowicz to Mengele polskiej
gospodarki" wg Pana Leppera albo też innych rodzimych oszołomów...
Pan Federowicz jak Pan Lepper albo Gertych jakiś.
Przyznam, że też mam dość polskich rządów, podobnie jak setki tysięcy
młodych, którzy głosują na nie, używając do tego swoich paszportów.
Pan Fedorowicz nadstawiał karku, kiedy trza było i co - wyszła jakaś zapluta,
durna demokracja. I najgorsze trzeba się z nią zgodzić.
Ale czy jest taki drugi kraj, w którym programie telewizyjnym, zwykłym
dodatku do gazety codziennej, wyzywa się swój rząd - jaki by nie był - od
bandy złodziejów? Można przecież cholery dostac!