shatmach 04.11.10, 22:37 Ostatnio widziałem mega durną komedię o diabłach i piekle, a w tej chwili film Superzioło. Zerknijcie teraz na TVP 1. To jest misja TVP? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grek.grek przy prawdziwej misji wg tvp zioło misją się staje 05.11.10, 11:29 szczerze powiedziawszy wolę już głupią minę Metodego i maryjne komedyjki niż te wszystkie drętwe programidła, co się ich ostatnio namnożyło w tvp, a które na serio mają być misją : Niepokonani, prowadzący Ziemiec - oparzył się i dostał program w tvp, żeby w atmosferze kościelnego konfesjonału pie,przyć ekstremalnie smętnie trzy po trzy z róznymi pogrzelcami, eks-rakowcami, takimi, co wyszli z komy etc. o tym, jak im było kiedyś pod górkę. obowiązuje zasada : im bardziej znana z okładki gęba, tym wazniejsza historia do opowiedzenia i zapłakania nad nią, żeby na końcu optymistycznie zabrzmiało, że jakby dennie nie było, to może byc lepiej. Niestety, sam program jest tak smutny i tak słodki, że nie wiem, jak można zdobyć się na optymizm. ziemiec epatuje dobrotliwym uśmiechem w stylu jarosława gowina, jakby mógł to by krwi utoczył dla swojego gościa, dynamika, ikra i energia programu na poziomie timbre głosu Andrzeja poniedzielskiego. ma być życiowo, a jest... ujowo; a być budująco, a jest wk...ąco; ma być miło, a jest włazid...sko, ma być ciekawie, a jest po prostu nijak; całość może iśc w zawody z obradami sejmu na temat uregulowań prawnych w obrocie deskami do prasowania na rynku gospodarstw domowych małżeństw nieprzekraczających łącznie 250 cm wzrostu - czyli, kto uśpi szybciej większą ilość słuchaczy. ziemiec jest niepokonany, fakt, takiego czegoś nie da się pokonać, co on robi. jego goście też, bo w sumie dmuchają w tę samą trąbę, więc nie czują bólu oglądania i słuchania siebie, pokonanymi są jak zwykle widzowie, którzy tracą resztki dobrego humoru oglądając te smęcidła rodem z salki katechetycznej. opowiedz nam swoją historię - michał wiśniewski z czerwonymi włosami i w pociesznych łachach robi za psychonalityka i drzyzgę 2.0. sprasza jakichś pokrzywdzonych przez los, takich co się muszą w telewizji wygadać o swoich problemach, osiągnięciach, albo przejściach dramatycznych. każdy kto wyłazi i siada na tym krześle ma w tle osobę/y towarzyszące : najczęsciej żonę z dzieckiem, matkę z wnukiem, dziecko z wnukiem, wnuka z dzieckiem, grunt, żeby towarzystwo wyglądało jak "rodzina z chełma", zahukani prowincjusze i koniecznie, bezwarunkowo musi być dziecko, albo dwoje najlepiej, na kolanach tatusia albo mamusi, taka familijna atmosferka z imienin u cioci Jadzi, sweterki z serki, rajstopki w kropki - wiśniewski lansuje zasadę be real. słucha ich jak matka teresa, co chwila jest bliski chlipania, z ust jego płynie sama troska. a do kompletu jest jakieś jury - same kobity i Szczuka do tego. normalnie, konsyulim, co się życzliwie pochyla nad pacjentem, jak starsza pani nad ptaszkiem z przetrąconym skrzydełkiem albo śliniący się starszy pan nad malcem, który już umie powiedzieć "ta-ta", albo "du-pa". i jedzą sobie z dzióbków, podnoszą się na duchu, ślą przesłanie miłości w świat. na końcu się wszyscy obejmują na środku sceny, a wszystkich obejmuje wiśniewski. i płynie z głośnika muzyka ckliwa. nie wiem, czemu to ma służyć, chyba przygnębieniu widza, bo program jest smutniejszy niż dziewczynka z zapałkami marznąca na mrozie. dodać do tego nowe programy publicystyczne : Punkt widzenia i to co wczoraj widziałem po Panoramie ppłd, w których prowadzący rywalizują z jęzorem zamiast krawata o to, który częsciej przerwie gościowi/om wypowiedź; dorzucić Expres Reporterów w którym zawsze jak nie skrzywdzony piesek, to heroiczne dziecko, a jak nie to urzędnik, któremu określić popularną nazwą pewnej męskiej częsci ciała, to komplement wręcz - grunt, zeby była czerń, biel, a w roli odcieni szarości empatyczny aż do zwymitowania prowadzący i zawsze po słusznej stronie stający zaproszeni goście, plus parę panienek odbierających na pokaz telefony, wyglądających jakby pracowały własnie pod hasłem 0-700-zadzwoń-aaaaahhh!-teraz-aaahhh!-mariola-ahhh!; można to przyprawić Sprawą dla reportera, gdzie zawsze urzędas, właściciel albo przedsiębiorca dostaje wciery, a porządni, krzykliwi i miotający kalumnie, a jakże wzruszający w swoim dążeniu do tego, by sąd sądem, a sprawiedliwość była po ich stronie prości-ludzie mają rację, bo jak może nie mieć racji, ktoś tak rozdzierający, płaczący niemal, rozwibrowany jak bąk elektryczny, a nad wszystkim czuwa pani prowadząca z nogami jak macki ośmiornicy, która patronuje całemu zgiełkowi; Warto rozmawiać, w którym... a wuj i tak wszyscy wiecie, w którym co się odbywa; a na deser Kocham cię POlsko, gdzie grupki celebrytów popisują się, w założeniu - zabawnie, histeryzują i wdzięczą do kamer, jak pięcioletnie modelki, odpowiadając na pytania, które normalnemu człowiekowi nigdy by do głowy nie przyszły, a już owa na nie odpowiedź tym bardziej - ofk, gwiazdy, które zstąpiły z nieba, to celebryci znani z tego, że są znani i płaci im TVP; mają do towarzystwa publikę, która ma za zadanie robi ruch, wiatr, rejwach, a wszyscy wspólnie - wrażenie, że odbywa się właśnie na ekranie superzabawa, impra na sto dwa, jazda na andzi i w ogóle szkoda, że was tu nie ma, frajerzy, możecie se najwyżej przylepić nos do szyby, bo normalnie jak my się tutaj bawymy, to ja cię ten tego; zawiaduje tym całym szołem facet, co wygląda i zachowuje się jak ministrant, a chciałby być symbolem seksu. i pytanie na śniadanie, w którym codziennie pan ubrany jak na pogrzeb i pani Popek wystrojona jak na Sylwestra miotają się między kanapą, na której rozprawiają o dzieciach, weselach, ślubach, garsonkach, ulgach na dzieci, pierwszej kupce oraz kuchnią, gdzie zawsze wesoły, ruchliwy i szybkmówiący kucharz pitrasi coś takiego, czego nikt poza Popek by nie wziął do ust; oczywiście, co 20 minut jest 10 minut reklami zwiastunów cudów na patyku, które szykuje czyhająca na zdrowie i życie widza Dwójka, a co 30 minut 5 minut wiadomości, aktualna prognoza pogody [jakby ludzie mieszkali w Polsce w zabitych dechami dziurach i sami nie widzieli... ale za coś trzeba tym pogodynkom głupio ucieszonym płacić; może to i lepiej że za pogodę, bo jakby jej nie było, to zaczęłyby prowadzić programy polityczne albo dostały własne szoły o tatuażach na plecach i garnkach emaliowanych], bo może akurat ktoś nie ma tvp Info, gdzie prognoza leci co 15 minut, bo, wg ramówki co pół godziny jest serwis wiadomości obejmujący dziennik, sport i właśnie pogodę. oczywiście, atrakcją nr 1 Pytania na śniadanie są znamienici goście, najczęsciej stare i młode wycieruchy serialowe, grające role w czymś, w czym szanujący się organgutan by nie chciał wystąpić, do tego zestaw psychologów, sojologów, psychopatów i socjopatów ukrywajkących się za tytułami naukowymi, które zdobyli ryjąc przez 10 lat miliony książek i nie uruchamiając w tym czasie żadnej osobistej szarej komórki. i to jest właśnie MISJA wg TVP. To ja sto razy wolę Superzioło. coś co bezczelnie misją nie jest lepsze jest niż to, co pompatycznie za misję ma uchodzić. Odpowiedz Link Zgłoś