Dodaj do ulubionych

błędy w serialach polskich raz jeszcze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:57
Na początek serial, który aktualnie puszcza TVP 1 - "40 - latek".
1. W odcinku, w którym inżynier Karwowski próbuje grać w piłkę nożną i
doznaje kontuzji przyjeźdża doktor Bodzianowicz - kolega szkolny
Karwowskiego. Stwierdza "miałem kolegę Karowowskiego", ale nie poznaje
Stefana, jednak gdy w ostatnim odcinku ma zawał rozpoznaje go bez trudu.
2. w odcinku "Gdzie byłaś, czyli Szekspir" inżynier Karowowski mówi do
kobiety pracującej " Pozwoliliśmy córce oglądać poniedziałkowy teatr TV"
czyli przedstawienie "Romea i Julii". Ale było to tego dnia, gdy córka
Karwowskich przyznała się, że poprzedniego dnia dostała dwójke z geografii?
Jak więc mógł to być poniedziałek? No chyba, że uczęszcz ona do szkoły
wieczorowej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Poll Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:35
      No QW , ale masz zajbiste hobby.
    • Gość: Arek inny odcinek IP: *.babiedoly.net / *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 20:21
      w innym odcinku "czterdziestolatka" Madzia przekonuje Stefana, że docent Gajny
      jest młodym inzynierem, a obchodzący okrągłe urodziny mąż przekroczyłjuz pewna
      granicę. Stefan oponuje, że są przecież równolatkami (nie mówiąc o tym, że
      wspomnienie Gajnego działa na niego jak płachta na byka). Madzia mówi: "No
      widzisz, ty jesteś z kwietnia, a on jest z października". Odtwarzający role
      Stefana i Gajnego, Andrzej Kopiczyński i Wojciech Pokora, naprawdę mieli po
      równo czterdzieści lat w chwili kręcenia serialu (rok 1974) - mało tego,
      Kopiczyński urodził się w kwietniu, a Pokora pażdzierniku 1934 roku.
      • Gość: Duncan Re: inny odcinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 13:12
        No a gdzie tu błąd ...?
    • oka5 Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze 20.08.04, 22:44
      Odejdę od "Czterdziestolatka" i napiszę coś o "Janosiku". Jest tam taka scena,
      w której tytułowy bohater walczy z kimś (nie pomnę z kim) na stoku wzgórza.
      Kamerzysta tak nieszczęśliwie łapie plan, że co chwila pokazuje wijącą się w
      dole drogę... wylaną elegancko asfaltem. Akcja rozgrywa się na przełomie XVII i
      XVIII w., a więc w czasach, gdy o asfalcie nikomu się jeszcze nie śniło.
    • jef.costello Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze 20.08.04, 23:08
      To może nie jest błąd, co po prostu ciekawostka realizacyjna.
      w drugim odcinku "Stawki" pt. "Hotel Excelsior", Kloss wychodzi na balkon
      hotelu Grand w Sopocie, a zeskakuje z balkonu na ziemię już w parku w Gdańsku
      Oliwie.
      No i jeden z moich ulubionych błędów: w jednej ze scen "Nie ma róźy bez ognia"
      bohater filmu, Filikiewicz zawisł nieszczęśliwie na linie na rusztowaniach
      rozstawionych wokół swojego bloku. Próbując zejść w panice próbuje zaczepić się
      nogami o również dyndającą na linie lodówkę. Wierzga się, zaczepia i odczepia,
      i dlatego gubi oba buty. A chwilę potem, gdy już bezpiecznie ląduje na ziemi -
      oba buty ma nogach. ;-)
    • elsik Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze 20.08.04, 23:54
      Gość portalu: P-77 napisał(a):

      > 1. W odcinku, w którym inżynier Karwowski próbuje grać w piłkę nożną i
      > doznaje kontuzji przyjeźdża doktor Bodzianowicz - kolega szkolny
      > Karwowskiego. Stwierdza "miałem kolegę Karowowskiego", ale nie poznaje
      > Stefana, jednak gdy w ostatnim odcinku ma zawał rozpoznaje go bez trudu.
      Kolega Bodzianowicz mial trochę czasu (kilka odcinków)na przemyślenia, więc
      może sobie przypomniał :-)
    • Gość: Poll Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 01:08
      Nie tylko my robimy błedy w filmach. Właśnie leci jakiś amerykanoski film w
      którym jakaś baba (Megi) wychodzi z rzeki w kamizelce łowieckiwj i majac
      jeszcze mokre włosy wyciąga z kieszeni plik 100$ banknotów suchutkich jak
      pieprz w banderoli tak jak się odbiera banknoty w banku. Każy z nich
      równiutki ,każdy głaciutki jak się patrzy i wcale nie są polepione ze sobą.
    • Gość: corgan Vabank i EkstradycjaIII i inni... IP: *.chello.pl 22.08.04, 04:37
      Nie wiem czy to są błędy ale nielogiczności w scenariuszu na pewno.

      Vabank:
      1. W trakcie włamania do banku Kramera wszyscy dbaja o to, aby nie pozostawic
      poz sobie odcisków palców. Ale Kwinto gołymi rekami chwyta jakis czerwony
      przytwornik, ktory jest zaczepiony na sejfie, tak samo gołymi rękami chwyta za
      jego kabel. Usuwanie odcisków szybkim przetarciem szmatką po sejfie jakoś
      wydaje mi się naciągane, ale oglądając Vabank po raz nie wiem który zauwazyłem,
      ze tego czerwonego badziewia ani kabla nie przeciera. Jesli nie trafił za
      kratki to może dlatego ze policja nie sprawdziła dokładnie odcisków palców. No
      ale sami mówili, ze dokładnie przeszukali wszystko. Widocznie ten kabel
      przeoczyli. No to dziwne, bo ten czerwony p.dolnik z kablem jest na widoku i
      ciezko go nie zauwazyc.

      2. W trakcie włamania do banku Kramera Kwinto i ekipa wywiercają w przewodzie
      kominowym dziury, a później wyciagają kawał muru aby dostac się do środka. Po
      jednej stronie jest komin, po drugiej klop. Podczas wyciągania muru do komina
      do ubikacji banku i na podłogę spadają kawałki tynku. Tyle, że... zamiast huku
      i hałasu który zauważyliby strażnicy jest... cisza.

      3. Kramer usiłuje udowodnić alibii na noc włamania, ale po wizycie z policją
      okazuje się ze mieszkanie w ktorym spędził feralną noc nie jest tym w kórym
      był. I zupełnie inni są lokatorzy - nie Natalia Bielecka ale jakiś krawiec.
      Dlaczego ani prokurator ani jego obrońca nie zainteresowali się tym mieszkaniem
      ani lokatorami? Ani nie sprawdzili kto w tym mieszkaniu mieszka ani kto w tym
      mieszkaniu obok - w tym z którego wychodzil "antychryst" z psem? I jesli zmiana
      dekoracji mieszkania, w tym tapety i umeblowanie zmieniły się to jak to długo
      trwało? Jedną noc? Dzień? Jak długo trwa takie przemeblowanie? Nawet jesli
      szybko to musi wiązać się z nocnym hałasem i nie wierze zeby nikt z otoczenia
      tego nie usłyszał i nic nie widział. Jesli ktos kiedykolwiek probowal robic
      remont albo przemeblowanie w nocy wie o czym mowie.

      4. A to już błąd operatorski - jak Kramer albo sam albo z policją przyjeżdżają
      pod to feralne mieszkanie, ma się rozumieć ze przedwojenne widac gdzieś tam w
      oddali przez moment bloki... z wielkiej płyty z czasów Gierka.

      EkstradycjaIII
      1. Opowiem o jednej durnocie scenariusza, ktory spowodował ze straciłem cały
      szacunek do 3 części. Na Halskiego "poluje" zawodowy zabójca. Ten co utyka.
      Przez chyba 2-3 doby obserwuje jego mieszkanie siedząc w samochodzie stojąc pod
      domem w którym mieszka Halski na warszafskim Powiślu koło Mostu Poniatowskiego.
      Dla niewtajemniczonych - samo centrum miasta. Rozumiem, ze nie chce mu się
      przez te 2-3 doby ani papu ani siusiu ani prysznica wziąć. Cyborg jakis. No bo
      wyjdzie na Kebaba a tu mu Halski zwieje, wiec chyba gloduje albo sporo
      pampersow sobie zalatwil. Jego zarost jest również nienaganny, tzn broda mu nie
      rosnie, ale moze trwale wydepilowal. Koszula też swieża przez cały ten czas.
      Kiedy wreszcie widzi Halskiego wchodzącego do swojej bramy i wychodzi z
      samochodu drogę zajeżdża mu wóz policyjny i 2 gliniarzy w sfeterkach z
      tekstem "obserwujemy cię od paru dni. wiemy kim jesteś". Skoro wiedza kim jest
      to dlaczego sa w sfeterkach bez kamizelek kuloodpornych ani bez grupy
      antyterrorystów. Prosze porównajcie to do "zwykłej" akcji jaka byla w
      podwarszawskiej Magdalence, gdzie zginęło 2 policjantów. Nieważne.

      To w koncu wiedza ze jest bezwzględny i niebezpieczny czy nie? No ale staje się
      to co ma się stac, facet wydobywa bron i 2 strzałami zabija policjantów. Jak
      zwykle - obie sieroty giną na miejscu. O ile pamietam z Magladenki czy innych
      tego typu wypadkow - zabicie policjantów jednego albo dwoch stawia na nogi
      wszystkich policjantow. No ale te strzaly, ktore sa glosne nikogo nie zwabiaja
      i nikt nic nie slyszy. Ale moze facet wychodzi z zalozenia ze moze zabic 2
      policjantow i nic sie wydarzy, nikt z tych ktorzy ich wyslali na posterunek
      [chyba meldowali komus gdzie wyjezdzaja, po co i kogo obserwuja] ale skoro nie
      melduja sie przez radio to pewnie ktos z patroli zaraz tam podjedzie i zobaczuy
      co sie dzieje. Mozna z calym prawdopodobienstwiem powiedziec, ze jesli zabije
      sie w policjantow w centrum Warszawy sprowokuje to, ze zaraz w promieniu
      kilometra bedzie sie mialo na glowie wszystkich dostepnych gliniarzy z brygada
      antyterorrystyczna wylacznie, a cale miasto zostanie postawione na nogi. Ale
      nie w Ekstradycji. Zabojca jakby nigdy nic pozostawia na ulicy swoj samochod
      [zabitych gliniarzy i ich radiowóz] i wchodzi do bramy domu w ktorym mieszka
      Halski. Z calego tego domu, ktory maly nie jest tylko Halski zauwaza ze cos sie
      dzieje, ale nie widziec czemu nie zawiadamia policji, ze zginelo jego 2
      kolegow. Zabojca wolno, powoli [w koncu jest kulawy] wchodzi po schodach do
      jegop mieszkania. Nie zastaje tam Halskiego, ktory jakos sie schował albo
      uciekł [nie pamietam] ale za to pozostawiając w swoim mieszkaniu na pastwę
      zabójcy jakąś laskę [jego dziewczyna? kuzunka? - tez nie wiem]. W każdym razie
      ten zabójca ją porywa... A gliniarzy ani antyterrorystów do tych zabitych
      policjanótw jak nie było tak nie ma. Uf... reszty nie obejrzałem, bo po tym
      fragmencie rozbolały mnie zeby od głupoty tej serii.

      Aha! gdzies tam w przebłyskach Ekstradycji III pojawia się nijaka Ćma, która
      jest hackerką i która do włamiania się do Banku Aruba na Arubach przez ichnią
      strone www tak maksylanie toporną, ze moj kuzyn gimnazjalista robił lepsze na
      zaliczenie z informatyki. W dodatku ta Ćma używa przeglądarki Microsoftu albo w
      ogóle coś co przypomina Worda do hackowania!!! w kazdym razie cos co pozwala na
      srodku 19 monitora wyswietlic "enter" albo "bank of aruba" czy coś w tym stylu.
      Ciekawe z czego zyje ale z tego co sie orientowalem to zamawia przez internet
      pizze [ile jest pizzerii w wawie w ktorych mozna zamowic przez internet pizze?]
      nielegalnie oczywiscie, a pozniej wysyla kogos na wczasy nad morze srodziemne.
      tez oczywiscie nielegalnie tzn. wlamujac sie na czyjs serwer. Pracowalem kiedys
      w sklepie internetowym i oczywiscie mielismy pare prob wlaman mniej lub
      bardziej skutecznych ale o ile pamietam - niemozliwe bylo dokonanie zakupu
      nielegalnie. NO bo co z potwierdzeniem zaplaty? Nawet jesli ktos zlozyl
      zamowienie wlamujac sie na serwer to jeszcze pozostal bank i papierkowe
      potwierdzenia przelewow itp.

      Kurna, nie znam sie na hackowaniu ale to co tam pokazuja smierdzialo mi na
      kilometr. Zreszta ponoc hackerzy-amatorzy spuscili nad tym serialem zaslone
      milczenia. O prawdziwych zawodowcach juz nie wspomne...

      W koncowce serii aby wysadzic Palac Kultury i Nauki w podziemia Palacu wjezdza
      pociag z wagonem wyladowanym 2 tonami trotylu. Abstrachujac czy takowe tory
      istnieja, ale jesli nawet musialyby sie odgaleziac od Dworca Zachodniego albo
      tunelu z Centralnego. Nawet jesli istnieja to co? Przeciez tam na torach
      srednicowychc jest zawsze potezny ruch. Tak moze sobie bez przeszkod pociag
      spalinowy przejechac przez Centralny i te tunele? Nikt nic nie zarejestrowal
      nikt nic nie zauwazyl, ze pociag wjechal i nie wyjechal? Tego akurat po PKP nie
      mozna oczekiwac, ze cos trakiego pomina.

      Odnosnie samej Gazety Wyborczej ktora pojawia wie w Ekstradycjach. Jak pokazuja
      pierwsza strone Gazety z waznymi wydarzeniami dziejącymi sie w Ekstradycji i
      dotczących akcji to pomijam już, ze one nigdy nie trafiłyby na pierwszą stronę
      Wyborczej w taki sposób w jaki trafiają to jesczze NIGDY w Gazecie nie
      ukazałyby się tytuly ktore maja 3 linijki albo pełne zdania. Na pierwszej
      stronie na ogol tytuły mają jedną linijke i sa krótkie a nie pisane całymi
      zdaniami.
    • Gość: P-77 Re: "Zmiennicy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 08:32
      Nie wiem czy zauważyliście, że Jacek Żydkiewicz przez cały serial nosi te same
      ciuchy (koszulkę Levisa, dżinsy i dżinsową kurtkę).
      • Gość: Zamiennik Re: "Zmiennicy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 09:41
        To ze "zmienników" też zauważyłem jak byłem mały (ok 8-10 lat). Pamiętam że
        nawet zapytałem o to mamę ale nie pamiętam jak mi ten fenomen wytłumaczyła.
        W każdym razie mi nie pozwoliła chodzić ciągle w jednych ciuchach, jak
        szpanerskie by nie były :-)

        Tak na marginesie bardzo fajny wątek,popularny na zachodnuch stronach
        (tzw. "goofs") ale bardziej w odniesieniu do filmów niż seriali. W każdym razie
        popieram!
        • Gość: jasiu Re: "Czterej pancerni i pies" IP: *.master.pl / *.master.pl 22.08.04, 10:16
          W 2 odcinku "Czterech pancernych" "Radość i gorycz" Grigorij wyrywa "zarost" z
          twarzy Janka który przegląda się w lusterku. Jest to o tyle ciekawe że w
          lusterku oprócz Janka odbija się jeszcze jakiś facet (może to operator kamery
          albo reżyser?). Z kolei w odcinku 10 "Kwadrans po nieparzystej" jest scenka w
          której wysyłają Czereśniaka żeby sprawdził dno jakiejś rzeki? Po jego przejściu
          czołg rusza i ewidentnie widać że Wichura nie zdążył wskoczyć na czołg. Po
          drugiej stronie wody gdy czołg z niej wyjeżdza już na nim siedzi.
          • Gość: corgan Re: "Czterej pancerni i pies" IP: *.chello.pl 22.08.04, 15:06
            W jednym z ostatnich odcinków "Czterech Pancernych" jest takie cos, że chuopaki
            zdobywają twierdze na wzgórzu, jezdża sobie nim po tej twierdzy. Jest taki
            motyw, ze chuopaki zasuwaja Rudym przez jakas brame do twierdzy. Ewidentnie
            widac, ze ta brama jest na ten czolg za wąska, bo tam ledwo samochod by sie
            zmiescil. Skoro za wąska to czolg powinien ją staranowac. Ale za chwile widac
            ujecie, jak Rudy jest juz po drugiej stronie tej bramy, a sama brama jest...
            nieuszkodzona.

            Ten odcinek realizowany byl w Klodzku i w twierdzy klodzkiej stad pamietam, bo
            brama o ktorej mowa to jedna wejsciowych na tarasy twierdzy.
            • habudzik Re: "Czterej pancerni i pies" 22.08.04, 15:34
              Gość portalu: corgan napisał(a):

              > W jednym z ostatnich odcinków "Czterech Pancernych" jest takie cos, że
              chuopaki
              >
              > zdobywają twierdze na wzgórzu, jezdża sobie nim po tej twierdzy. Jest taki
              > motyw, ze chuopaki zasuwaja Rudym przez jakas brame do twierdzy. Ewidentnie
              > widac, ze ta brama jest na ten czolg za wąska, bo tam ledwo samochod by sie
              > zmiescil. Skoro za wąska to czolg powinien ją staranowac. Ale za chwile widac
              > ujecie, jak Rudy jest juz po drugiej stronie tej bramy, a sama brama jest...
              > nieuszkodzona.
              >
              > Ten odcinek realizowany byl w Klodzku i w twierdzy klodzkiej stad pamietam,
              bo
              > brama o ktorej mowa to jedna wejsciowych na tarasy twierdzy.

              Nigdy nie byłem w tej twierdzy ale może "Rudy" wjechał przez inną brame ,
              szerszą????


              Poll
    • Gość: trooper Dyzma IP: *.revers.nsm.pl 22.08.04, 16:05
      Na Służewcu:
      - zagrał za 200 zł i wygrał (7, 1, 4 :)
      - tekst typa: "Ach co to będzie za wygrana, wypłata jeden do _tysiąca_, zgarnie
      pan ze dwadzieścia tysięcy!"
      • Gość: Wareda Re: Dyzma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 11:19
        wygrana na Służewcu to prawdziwa wtopa :D

        w innym odcinku, gdy akcja mam miejsce w apartamencie Dyzmy, można zauważyć za
        oknem przejeżdżającego Żuka.
        • Gość: trooper Re: Dyzma IP: *.revers.nsm.pl 23.08.04, 19:31
          Kojarzę z tym Żukiem :) Jest to bodaj scena jak Dyzma czyta podręcznik Bon Ton -
          rozdział pt. "Przybory do jedzenia raków". :))))
        • krishka Re: Dyzma 24.08.04, 10:14
          Gość portalu: Wareda napisał(a):

          > wygrana na Służewcu to prawdziwa wtopa :D
          >
          > w innym odcinku, gdy akcja mam miejsce w apartamencie Dyzmy, można zauważyć za
          > oknem przejeżdżającego Żuka.

          O, a mój mąż się ze mnie nabijał, że mam omamy. Czyli że zdrowa jestem.
          K
    • eulalija Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze 22.08.04, 16:18
      Błąd operatorski: w jednym z ostatnich odcinków "Czterech pancernych ..." kiedy
      załoga chodzi po mieście w poszukiwaniu harmonii zza chmury dymu wyraźnie widać
      nowoczesny budynek.
      • Gość: gość Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze IP: *.class146.petrotel.pl 22.08.04, 21:19
        A ja przypomniałem sobie „wpadkę” z 40-latka.
        Dzieciak, który w 1 odcinku chciał, żeby Stefan pokazał mu wojo, w następnych
        jeździł pod blokiem na Wigry chyba 3 (chociaż, jak Stef rozbił k-shla to była
        scenka jak jechał po mieście Wigry 2) w mundurku i czapce harcerskiej i w
        okularach.
        • Gość: 9ton Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze IP: *.wil.pk.edu.pl 23.08.04, 14:23
          w filmie sztos była taka scena, w której na parapecie siedział pazura i
          rozmawiał. wszystko byłoby cacy, gdyby nie plastikowa stolarka okienna. takiej
          to w latach 70 chyba nie mieli. starsznie mnie to nurtowało, jak można być tak
          durnym, żeby tego ni ezauważyć
          • Gość: znawca Re: błędy w serialach polskich raz jeszcze IP: 212.160.138.* 23.08.04, 15:29
            No wybacz, ale w Warszawie pod koniec lat 90tych malo juz zostalo hoteli z
            epoki. Poza tym Europej byl wtedy szczytem sznytu. Generalnie Sztos jest bardzo
            dobrze zrealizowany. Jeden raz tylko widac bylo jakis wspolczesny samochod.

            Najbardziej mi sie podobala nazwa restauracji Gieesu na Mazurach: Pod
            Leszczem :D
            • Gość: P-77 Re: wpadki piłkarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 16:04
              Z serialu "Dom", ściślej z czwartej serii.
              W 1974 roku lokatorzy na Złotej oglądają mecz mistrzostw świata Polski z RFN.
              Dopingują Szarmacha, który nie grał w tym meczu (był kontuzjowany).
              Wcześniej Kostek Bawolik sędziował mecz ligowy na Stadionie Wojska Polskiego
              między "gospodarzami" (czyli drużyną warszawską) a przyjezdnym zespołem ze
              Śląska. Jako sędzia z warszawskiego OZPN-u nie mógł sędziować meczu z udziałem
              drużyny z Warszawy.
              • Gość: Andrzej Sz. Re: wpadki piłkarskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 22:46
                Szarmach faktycznie nie grał w meczu z NRF (jak to się wówczas fajnie nazywało)
                ale nie z powodu kontuzji tylko nadmiaru żółtych kartek.

                Do dziś są teorie że sędziowie "wykartkowali" Szarmacha bo piłkarze NRF bali
                się go jak ognia. Dodam że gospodarzem mistrzostw była właśnie NRF.

                Ale błąd rzeczywiście fajny :-) Przyznam że ja nie zwróciłem uwagi, ale DOM-u
                za mocno nie oglądałem.
                • Gość: wamal Re: wpadki piłkarskie IP: *.proxyplus.cz / 213.17.208.* 26.08.04, 12:12
                  Nie NRF a RFN, niby drobiazg. O ile mnie pamięć nie myli zmiana kolejności
                  liter odbyła się pod koniec lat siedemdziesiątych. Po niemiecku NRD i RFN to
                  było DDR i BRD.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka