Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków

01.10.04, 00:00
chciałam złożyć serdeczne gratulacje wszystkim Polakom - w krytykowaniu
jesteście najlepsi. parafrazując pewną reklamę "Polakom gratulujemy
krytyków". powaliliście mnie wręcz swoją finezją.

ktoś napisał, że Lis stał jak panienka i nie wiedział jak ma się zachować.
inna osoba z kolei skrytykowała jego fryzurę. przyczepiliście się nawet do
tego, że "przepraszał za reklamy". szkoda, że nie zwróciliście uwagi na te
szpetne fotele i tandetną posadzkę! po prostu żenada. nawet pytania się
Szanownym Krytykom nie spodobały. nie przyjęli Szanowni Krytycy do
wiadomości, że może właśnie takie było założenie Lisa - nie atakować
pytaniami, tylko je ZADAWAĆ, a wnioski zostawiać widzom (cytuję za Arturem,
którego wypowiedź mi się spodobała)? a może Szanowni Krytycy tak się
przyzwyczaili, że dziennikarze wyręczają ich w myśleniu, że zapomnieli co w
ogóle znaczy czasownik "myśleć"???

Panie Redaktorze, myślę, że ma Pan materiał na następny program - Polscy
krytycy-frustraci, którzy chociaż nie osiągnęli tego co Pan, mają czelność
krytykować Pana i Pański program w tak okropny sposób. rozumiem oczywiście
konstruktywną krytykę, przedstawioną w wyważony sposób. niestety w forach
internetowych (i nie tylko) panuje moda na chamstwo - im bardziej się kogoś
obrazi, tym więcej dostaje się komentarzy i staje się "gwiazdą" internetu.
Panie Redaktorze, z przykrością muszę stwierdzić, że taką gwiazdą nie stanie
się Pan nigdy. zresztą nie musi Pan. zostawmy tę rolę im - naszym polskim
pseudokrytykom. my róbmy swoje.

pozdrawiam Pana, sympatyków Pana programu, a także osoby, które potrafią
krytykować z klasą (tak aby nikogo zbytnio nie urazić).
    • Gość: Dyzi0 Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.centrum.gliwice.pl / *.centrum.gliwice.pl 01.10.04, 00:10
      Oj, juz nie przesadzaj. Bo z Twojego toku rozumowania wynika, ze o kims/ o czyms
      mozna mowic tylko dobrze albo wcale. Krytykujemy nie po ty, by sie wyzyc na
      kims, tylko po to by ten ktos wyciagnal wnioski i mogl sie poprawic. A Lisowi
      Inteligencji odmowic nie mozna, i z pewnoscia nawet totalna krytyke bedzie umial
      dobrze wykorzystac...
    • Gość: ewa Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:19
      to prawda na tym forum jest sporo chamstwa i frustracji i ... orginalnych nikow
      takich jak twoje. Nie brakuje tez ludzi ktorzy zanim zobacza program maja juz
      wyrobione zdanie. Na program Lisa czekalam z pewnym zainteresowaniem,
      wytrzymalam polowe, przelaczylam na Durczoka ktory i rozmowcow i temat mial dla
      mnie ciekawszy. Lis byl, przynajmniej to co zdolalam zobaczyc na 3+,i nie ma
      powodu mowic ze bylo swietnie gdy tak nie bylo. Takie programy z publicznoscia,
      kilkoma rozmowcami sa trudne i Lis nie do konca sobie z tym poradzil. A
      popelnil jeszcze blad dobierajac rozmowcow ktorzy tak naprawde nie mieli nic
      ciekawego do powiedzenia, bo tez i nie dostali ciekawych pytan. Jezeli tak
      bardzo cie oburza ta krytyka to maze napiszesz co takiego dowiedzialas sie z
      programu Lisa czego nie wiedzialas wczesniej, bo to jest chyba cel takiego
      programu? Moze mnie cos umknelo?
    • Gość: jaszczomp Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.2.core.lanet.net.pl / *.2.core.lanet.net.pl 01.10.04, 00:42
      Masz dużo racji.
      Malkontenctwo to nasz a cecha narodowa. Potrafimy zohydzić wszystko. Nie żebym był przeciwny krytyce. Jestem przeciwny krytykanctwu.
      • Gość: boss Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:52
        nie za dużo tego miłosierdzia?
        facet jest profesjonalistą telewizyjnym (mam na myśli zawód, nie poziom!), robi
        program - więc wystawia się na oceny. jak mi się nie podoba, to czemu mam
        siedzieć cicho?
        zaraz mi przykleisz łatkę "krytykanta", bo etykietowanie załatwia każdą dyskusję.
        a moim zdaniem - tak jak mam prawo wybrzydzać na dzisiejszą formę wisły, i nikt
        nie ma prawa ode mnie wymagać, bym tego nie robił - będę krytykantem?! - tak
        mam prawo negatywnie wyrazic się o beznadziejnym programie Lisa - bo też był
        mdły i bez ikry - jak wislacy w Tbilisi.
        a jak lubisz piękne porażki, to się napawaj! twoje prawo. Lis jeszcze dostarczy
        ci strawy do pogłębiania szlachetnej cnoty miłosierdzia...
        • dzika_zdzicha Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 01.10.04, 01:17
          o Jezu, nie chodziło mi wcale o to, że jeśli komuś się coś nie podoba ma
          siedzieć cicho! byłeś pewnie tak zaaferowany, że nie doczytałeś mojej
          wypowiedzi do końca - ja nie mam nic przeciwko krytyce, ale po co te emocje? po
          co słowa tj. chłam, kicz, tandeta? przecież zarówno pozytywne jak i negatywne
          emocje można przedstawić w bardziej wyważony sposób - tak aby nikogo ZBYTNIO
          nie urazić i by SWOJĄ WYPOWIEDZIĄ nie przykleić sobie łatki (jakiej, wiadomo)...

          oczywiście, nie twierdzę, że pierwszy program Lisa był doskonały w każdym calu.
          uważam, że tempo mogło być trochę żywsze, a goście mogli przestać grać role
          ofiar - ale na to drugie niestety Lis nie miał wpływu. wierzę, że nad tym
          pierwszym popracuje i w przyszłości będzie lepiej.

          moja cnota miłosierdzia jest wystawiona na ciężką próbę. szczególnie przez taki
          styl wypowiedzi, jaki wcześniej przytoczyłam i przez tych, co zaczynają
          atakować zanim doczytają czyjąś opinię do końca i zastanowią się, o co w niej
          naprawdę chodzi.
          • Gość: boss Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 01:24
            "Panie Redaktorze, myślę, że ma Pan materiał na następny program - Polscy
            krytycy-frustraci, którzy chociaż nie osiągnęli tego co Pan, mają czelność
            krytykować Pana i Pański program w tak okropny sposób."

            no, mam tę czelność! no mam !

            Panie Lis! Pan nam pokazał bardzo słaby program. Pan nie umie rozmawiać przed
            kamerami. Pan dobrze czyta. Może też dobrze pan selekcjonuje newsy do
            telewizyjnych dzienników. i ładnie się pan ubiera.

            Ale jest Pan smętnym rozmówcą. Pan smędzi i marudzi.
            Pan po prostu jest nudny w tej nowej roli.
        • Gość: jaszczopmp Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.2.core.lanet.net.pl / *.2.core.lanet.net.pl 01.10.04, 02:43
          boss !
          nie podniecaj sie tak i zarezerwuj sobie to świete oburzenie na naprawde poważne sprawy.
          Nie piłem do Ciebie bo nawet nie przeczytałem Twojego postu. Odpowiedziałem załozycielce wątku na zadany temat,a że Ty [jak w porzekadle o nożycach] sie odezwałeś to Twój problem. Żadnego prawa do opinii ci nie odbieram pisz sobie co chcesz. Wisi mi,że masz problem z Lisem, bo tak to wygląda. A zdania nie zmieniam, powszechnie panuje krytykanctwo i ty sie do niego wpisujesz.
      • dzika_zdzicha Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 01.10.04, 01:19
        no wreszcie ktoś zrozumiał, o co mi chodzi. całkowicie popieram i pozdrawiam!
        • dzika_zdzicha Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 01.10.04, 01:28
          żeby nie było nieścisłości - ta moja zgoda dotyczy użytkownika o nicku
          Jaszczomp. :)

          aha, i bardzo spodobała mi się ocena Ewy - kulturalna - i myślę, że
          konstruktywna - krytyka. właściwie nie wiem, po co Ewo odpisałaś, przecież
          pisałam do pseudokrytyków? :) dobra, nie wygłupiam się już... pozdrowionka
          • Gość: ale Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: 193.111.166.* 01.10.04, 09:15
            Tak na marginesie to mylisz kochana Zdzisiu dwa pojęcia: "zrozumieć co/kogo"
            i "zgadzać się z kim/czym".
            Sądze, że Twój post był na tyle prosty w przekazie, że każdy absolwent
            gimnazjum go zrozumiał, wiele osób natomiast nie zgozdziło się z poglądami
            jakie w nim zaprezentowałaś. Zgodził się z nimi jazooo(...).

            Program był słaby. Tandetny, wtórny. Zasnęłam w połowie rozmowy z Jankowskim -
            obudziły mnie reklamy.
          • Gość: pseudokrytyk Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:04
            oooooooo nareszcie ktos cie poparł i juz promieniejesz ze szczescia.... czy
            krytykujac krytykow, ktorym przypinasz do tego latke 'pseudo' nie upodabniasz
            sie do tych, ktorych postawilas sobie za cel pouczac? drzazge widzisz w cudzym
            oku a w swoim belki nie dostrzegasz zdzisiu
    • Gość: AUran Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 01.10.04, 02:06
      hehehe, wlasciwie sie z toba zgadzam. zwrocilem nawet uwage mojej zonie za niestosownosc jej uwagi na temat koafiury pana lisa(ona na to, ale i tak fryz ma wyczesany). nie zgadzam sie z p. lisem w kilku sprawach, vide sprawa portali p2p, ale pozytywnie mnie zaskoczyl wczorajsza postawa z rozmowcami w tv. byl praktycznie obiektywny, chociaz zestaw pytan wskazywal jednak na sensacyjny profil programu.
      • Gość: telewidzka do zalozycielki postu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 07:06
        Nie wypowiem sie na temat programu poniewaz calkiem swiadomie go nie
        obejrzalam. Nigdy nie bylam wielbicielka Lisa, nie zachlystywalam sie wszystkim
        co robil. Zadziwialo mnie kreowanie go na gwiazde dziennikarstwa. I nie tylko
        jego. Nie odsadzam jednak od czci i wiary tych dla ktorych Lis jest idolem.
        Kazdy dokonuje wlasnych ocen i czyni wlasne wybory.
        Chce sie odniesc do wpisu tworczyni postu.
        cyt:
        Panie Redaktorze, myślę, że ma Pan materiał na następny program - Polscy
        krytycy-frustraci, którzy chociaż nie osiągnęli tego co Pan, mają czelność
        krytykować Pana i Pański program w tak okropny sposób. rozumiem oczywiście
        konstruktywną krytykę, przedstawioną w wyważony sposób. niestety w forach
        internetowych (i nie tylko) panuje moda na chamstwo - im bardziej się kogoś
        obrazi, tym więcej dostaje się komentarzy i staje się "gwiazdą" internetu.
        Panie Redaktorze, z przykrością muszę stwierdzić, że taką gwiazdą nie stanie
        się Pan nigdy. zresztą nie musi Pan. zostawmy tę rolę im - naszym polskim
        pseudokrytykom. my róbmy swoje.

        Obrazilas tych, ktorzy maja inna opinie niz ty i w moim rozumieniu dobrego
        wychowania zachowalas sie po chamsku chociaz nie padl tu ani jeden brzydki
        wyraz. Calosc jednak byla obelzywa i co tu ukrywac KRYTYKANCKA wobec
        antagonistow. Ale jednoczesnie rozbawilas mnie. Dawno sie to juz nikomu nie
        udalo. Zapytasz czym? twoja niebywala "skromnoscia". To cyt: "my robmy swoje"
        skierowane do Lisa, to stawianie sie w rownym rzedzie z kims kogo uwazasz za
        gwiazde jest tak zabawne, ze caly twoj post uzyskal komiczny wydzwiek:))
        • reniatoja ja również do załozycielki wątku :) 01.10.04, 07:50
          Droga założycielko wątku, muszę zgodzić sie z Telewidzką, zwłaszcza po
          lektzuzrze dalszych Twoich wypowiedzi w tym wątku. Po pierwsze pytasz po co w
          krytyce te emocje, a sama uzywasz nacechowanych emocjonalnie slow frustraci,
          okropny sposób krytykowania i generalnie Twoje wypowiedzi nacechowane sa
          emocjami. To jest smieszne. Smieszne jest owniez to Twoje bratanie sie z listm
          (my robmy swoje), smieszne sa Twoje analityczne ocny wypowiedzi kazdego niemal
          uczestnika tej dyskusji (wypowiedz ewy mi sie podobala bo wyla takaitaka, a
          wypowiedz gienka mi sie nie podobala, gienek dopracuj toitamto - smieszne, czy
          ktos Cie prosil o lekcje poprawnego krytykowania? Nie uwazasz, ze sie narzucasz
          z tymi ocenami jakości poszczególnych wypowiedzi?). Gwoli sprawiedliwosci
          jednak musze dodac, ze rowniez obserwuje, zwlaszcza na tym forum, fale
          malkontentwa. Generalnie nic sie nikomu w tv nie podoba (poza Lubiczami, które
          wszyscy kochamy choć są strrrrraszne) i wszyscy wszystko krytykuja, od grzywki
          poczawszy na domniemanych błędach oświetleniowców studyjnych skończywszy.
          • Gość: Yogi Re: ja również do załozycielki wątku :) IP: *.crowley.pl 01.10.04, 09:05
            Wczoraj Lis był świetny! Najsztub i Żakowski w swoich telewizyjnych programach
            odpadają w przedbiegach, Lis to urodzone telewizyjne zwierzę i po raz kolejny
            to udowodnił.
            • reniatoja Re: ja również do załozycielki wątku :) 01.10.04, 09:08
              Fajnie, tylko jak to sie ma do mojego posta i tematu niniejszego watku?
          • dzika_zdzicha Re: ja również do załozycielki wątku :) 01.10.04, 16:44
            do użytkownika "Reniatoja":
            po pierwsze cieszę się, że moje wypowiedzi są takie śmieszne. może powinnam
            zostać komikiem?

            po drugie - nie wiem, może powinnam to pogrubić lub podkreślić - nie chodziło
            mi o krytykę krytyki (no tak, to pewnie też dla Ciebie brzmi śmiesznie), tylko
            o to że ludzie krytykują po chamsku. często również bezsensownie - może się
            mylę, ale uważam, że krytyka ma sens wtedy, gdy jest uzasadniona. powiedz, co
            wniesie opinia np. "nowa płyta wykonawcy X to badziew, szmira, tandeta"? nie da
            się tego powiedzieć inaczej? co jest ISTOTĄ tego, że uważam coś za dobre czy
            złe? krytyka - ta konstruktywna - może wnieść wiele dobrego, ktoś może zrozumie
            (np. autor płyty X), co zrobił nie tak i co może poprawić. a krytykanctwo może
            tylko zranić i obrazić.

            owszem, narzucam tym samym pewien sposób wypowiedzi - występuję przeciwko
            chamstwu i nie sądzę, żebym miała się tego wstydzić!

            po trzecie - to świetnie, że zauważyliście że moja wypowiedź nacechowana jest
            emocjami. ułożyłam ją w taki a nie inny sposób aby "potrząsnąć" tymi
            pseudokrytykantami i pokazać, że ja też mam swoje zdanie. a po drugie, taka
            była "konwencja". użyłam po prostu autoironii bo uważałam, że dzięki niej
            ludzie coś zrozumieją. zaatakowałam polskich pseudokrytykantów tak tak jakby
            ich własną bronią i pokazałam, że ja też potrafię tak jak oni - atakować, a
            jednocześnie się z tego śmiać. :)))

            aha, a to moje "róbmy swoje" - pseudoprowokacja pseudointelektualna, również
            miała na celu to powyższe. :)))

            nie sądziłam, że będę musiała robić niemalże Freudowską analizę własnej
            wypowiedzi. widocznie muszę jeszcze popracować nad stylem...

            tak, tak, wiem. ta wypowiedź to kicz, tandeta i chłam... wybaczcie! :)))))
            • Gość: pseudokrytyk Re: ja również do załozycielki wątku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 19:11
              cały dzień spędziłaś nad obmyślaniem tej celnej riposty? oh, ah, jaka jestes wspaniala i o ile lepsza od pozostalych, tak trzymaj, lis jest z ciebie dumny!!

              • dzika_zdzicha Re: ja również do załozycielki wątku :) 01.10.04, 19:55
                nie, nie spędziłam całego dnia na obmyślaniu riposty.

                do Waszej wiadomości, o ile to kogoś interesuje (...), cały dzień spędziłam na
                obdzwanianiu potencjalnych pracodawców, wysyłaniu cv i lm i załatwianiu spraw
                uczelnianych. i tak straciłam czas, bo nic z tego nie wyszło...

                te komentarze robią się coraz bardziej chore... i naprawdę przykre.

                widzisz, nie ma żadnej riposty. teraz Ty jesteś gwiazdą, tak celnie mnie
                zaatakowałeś. gratulacje.
                • Gość: oh ah Re: ja również do załozycielki wątku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 03:54
                  wcale sie nie dziwie, ze nie mozesz znalezc zatrudnienia, skoro taka z ciebie frustratka :/
                  • dzika_zdzicha Re: ja również do załozycielki wątku :) 02.10.04, 14:35
                    frustratka?! ze mnie??? jeśli chcę/i robię coś żeby ludzie odnosili się do
                    siebie z szacunkiem, to jestem według Ciebie frustratką? :S aha, uprzedzając
                    pytanie, nie, nie spędziłam całego dnia na obmyślaniu riposty.

                    a pracy nie mogę znaleźć, bo nie uznaję korzystania ze znajomości (bez których
                    nie można załatwić wielu rzeczy, niestety).

                    dobra, już się nie będę odzywać w tym wątku. miłego dnia, mimo wszystko
                    • Gość: EOT Re: ja również do załozycielki wątku :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:22
                      oh, no juz nie pozuj na taka swieta :D
                      juz sam fakt ze czujesz potrzebe tlumaczenia sie przed zupelnie obca osoba ze swojego postepowania dowodzi ze jednak jestes frustratka, bo gdybys nie byla nie dalabys sie sprowokowac :P
                      na koniec, zanim pozdrowie, proponuje wyslac cv do polsatu, moze lis cie zatrudni jako klakiera w swoim nowym show :>
                      całuski
                      • dzika_zdzicha z pozdrowieniami od "klakierki" :) 02.10.04, 18:01
                        do EOT - zrobię dla Ciebie wyjątek i się odezwę :)

                        nie czuję potrzeby tłumaczenia się - ale odpowiadania i wyjaśniania, o co mi
                        chodzi. nieporozumienia się zdarzają, albo dlatego że ktoś się źle wyraził,
                        albo dlatego, że ktoś drugi nie umie czytać ze zrozumieniem. ale można to
                        wyjaśnić bez obrzucania kogoś błotem. muszę jednak samokrytycznie przyznać, że -
                        jak widać po odpowiedziach - nie potrafię dobrze tłumaczyć. zatem nauczycielka
                        byłaby ze mnie żadna, nie to co święta! ;)))))))

                        może i jestem frustratką (według Twojej definicji tak), może nie. :) jak na
                        frustratkę, często używam autoironii (a może to jest istotą frustracji? aaaa!),
                        hahahha!

                        a co do Twojej sugestii o cv do Polsatu, to nie muszę tego robić - jestem
                        statystką i czasami biorę udział w takich programach! :))) naprawdę, tym razem
                        się nie zgrywam! :) do Twojej wiadomości, aby zostać "klakierem", nie trzeba
                        wysyłać cv, w GW jest ogłoszenie osoby, która organizuje statystów. poszukaj,
                        zadzwoń i sam(a) stań oko w oko z Lisem. gdy podejdzie do Ciebie z mikrofonem,
                        możesz mu powiedzieć, co myślisz o jego programie. :) nie mówię tu tylko do
                        Ciebie, ale również do krytyków normalnych a także zwykłych malkontentów. może
                        nie odejmie Wam mowy (mnie by odjęło...). swoją drogą, Lis powinien dopuścić do
                        głosu publiczność - to ma być program bez tabu, niech więc ludzie mówią to, co
                        myślą. swoimi słowami dadzą w końcu świadectwo SOBIE, a nie jemu hehehe.

                        o rany, rozgadałam się jak zwykle. eh, po co ja to mówię, przecież i tak nie
                        doczytałeś (aś) do końca. "klakierki" i (nie)skończone gaduły łączcie się! :)))
                        • Gość: EOT Re: z pozdrowieniami od "klakierki" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:51
                          To, ze, mimo obietnicy zakonczenia tematu znow sie odezwiesz bylo pewne, wiec nie udawaj, ze robisz wyjatek :>

                          " "klakierki" i (nie)skończone gaduły łączcie się! :)))" coz to? kolejna rozpaczliwa proba znalezienia poparcia? co za brak pewnosci siebie :> (ups, przepraszam to pewnie ta twoja 'autoironia')
                          i po co znow sie "bidulko-statystko" tlumaczysz?

                          oh, ah, ja nie mialam nic zlego na mysli; oh, ah ja nie jestem taka niedobra jak wy, wszyscy (pseudo)krytycy... oh, ah ja was tylko probuje nawrocic, oh, ah nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie rozumie (ani mojej 'autoironii') i musze sie sama dowarosciowac, oh, ah....
    • reniatoja Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 01.10.04, 12:08
      dzika_zdzicha napisała:

      >. zostawmy tę rolę im - naszym polskim
      > pseudokrytykom. my róbmy swoje.
      >


      Z tą pierwsza osobą l. mnogiej przypomniało mi sie powiedzonko: wkręciła się
      szprotka w turbine okrętu i krzyczy: płyniemy!
    • lisovva wklejam bo warto 01.10.04, 12:17
      Program poruszył mnie do głębi. Swoim poziomem. I scenografią, rodem z
      albańskiej telewizji. Miał to być triumfalny powrót redaktora prowadzącego.
      Powrócił. Na tarczy. Zacznijmy od tytułu. Ultrasamobój. Wiem, przypomnienie o
      istnieniu bestseleru. Jednakowoż – czy ów usprawiedliwia tę chybioną nazwę?
      Czy istnieje jakaś „tamta” Polska? Czy tytuł ma być telewizyjnym alter ego
      formy pisanej, żyjącym swoim schizofreniczno-odrębno-nawiązującym życiem?
      Prowadzący odświeżony wizualnie, jednak trendy image wydaje się być
      nieadekwatny. Zbyt abnegacki w swej luzackości. Wszak temat poważny: Polska,
      przyszłość, nadzieja, prawda, sprawiedliwość. A tu takie długie włosy w
      twórczym nieładzie i pekaesy... Forma mająca się nijak do treści. Treść
      nienadążająca za formą. Publiczność mająca być czymś więcej niż scenografią,
      której zarzuca się zbyt kolokwialny język i odbiera prawo głosu. W moim
      mniemaniu przede wszystkim prawo do życia odebrac należałoby wystojowi. A to,
      co mówi publiczność, ustala się wcześniej zgodnie ze scenariuszem. Chyba że
      takowy nie istniał i cały program był pójściem na żywioł. Pytania zadawane
      gościom. W oderwaniu. Nie wynikały z siebie. Ostentacyjne rozsadzenie
      niegrzecznych urwisów, mające dodać splendoru i poczucia niezwykłości „sic et
      nunc”. Rozmowa z prałatem Jankowskim. O niczym. „Dziennikarska robota”
      (przecudne określenie!) nie polega na wyglądaniu (vide red. Najsztub – czy on
      musi być śliczny?) i zadawaniu uprzednio skrupulatnie przygotowanych pytań,
      lecz na uzyskiwaniu na nie odpowiedzi. Celem programu opiniotwórczego,
      publicystycznego w założeniu, nie jest darmowe udostępnianie czasu antenowego
      w celu rozświetlenia firmamentu porażającym intelektem zaproszonego gościa
      (krzesło i krzesło elektryczne, dowód – dowód osobisty, zdolny – zdolny do
      wszystkiego) i błyszczenie światłem odbitym. Przewodnią myślą prowadzącego
      powinny być słowa przypisywane królowi-słońce: „państwo to ja”. Zważywszy na
      fakt, jak powiedział-przepowiedział, mam nadzieję z wystarczająco widoczną
      dla wszystkich telewidzów kpiną w głosie, premier Miller: „będzie pan
      prezydentem”.
      Cóż... Droga do doskonałości idzie przez powolną eliminację dowolności –
      innego wyjścia nie ma.







      --------------------------------------------------------------------------------



      • reniatoja do Lisovvej 01.10.04, 19:57
        Moze podałabyś autora tego tekstu, który tak ujął Cie za serce, ze wklejasz go
        gdzie tylko sie da?
    • transsybir Re: Nowy program Lisa 01.10.04, 14:42

      Program byl naprawde dobry. Redaktor jeszcze troche zestresowany ale bylo niezle
      • Gość: ewa Re: Nowy program Lisa IP: 212.87.3.* 01.10.04, 14:51
        a czy mozesz napisac co ci sie tak podobalo, zmiast to kilka minut w rozne watki
        wstawiac ten pochalny tekst?
        • Gość: boss Re: Nowy program Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 20:40
          "„Dziennikarska robota” (przecudne określenie!) nie polega na wyglądaniu (vide
          red. Najsztub – czy on musi być śliczny?) i zadawaniu uprzednio skrupulatnie
          przygotowanych pytań, lecz na uzyskiwaniu na nie odpowiedzi."

          nawet najgłupiej rozpoczęte dyskusje (jak ta) okazują się pożyteczne, jesli
          kogoś sprowokują do tego rodzaju celnej uwagi, jak powyższa.
          tu już nic nie trzeba dodawać. to jest sedno.
          (od którego Lis był wczoraj - niestety - całe lata świetlne...)
    • atlantis75 Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 02.10.04, 14:49
      Dzidka, popieram :)
      Mam podobne odczucia.
    • Gość: Miecio A JE SE POKRYTYKUJE - KURDELELBE IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.10.04, 21:33
      być może to ja jestem jakiś niedzisiejszy, ale ten program podobał mi się średnio.

      Miller i Ziobro powiedzieli że się nie lubią - ale po co było o tym program
      robić, to wie każdy, kto ogląda TV. Na początku myślałem, że będzie Jerry
      Springer, a wyszło prawie Wybacz Mi - dla mnie to było jakieś niedorzeczne,
      takie bez pomysłu, bez ładu i składu - Lis chyba sam nie do końca wiedział jak
      ma to poprowadzić, tak jakby zabrakło mu dowcipu (może brakuje mu jakiegoś
      czegoś takiego, może jest "niedźwiedziem" - a taki program otrzebuje "liska
      chytruska" albo "uśmiechniętego kundelka" co to i zamerdać ogonkiem potrafi i
      obszekać jak trzeba i warknąć, ale z takim wyczuciem, że jest lubianym
      "psiakiem" - nie twierdzę, że to zły dziennikarz, ale nie chyba nie można być
      jednocześnie mistrzem na wszystkich odcinkach dziennikarki). Może żeby jakoś
      drążyć jeszcze Ziobrę, albo Millera, ale (tak to odebrałem) oto św Jerzy Ziobro
      opowie jak chce zabić Smoka Millera, a Smok w zasadzie nic nie musi powiedzieć
      bo wiadomo, że jest głupi i pójdzie po nóż.
      Gdyby Millera pomęczyć o obietnice wyborcze SENAT itp itd, a tu Rywin i Rywin,
      17,5 mln to nic w porównaniu z tym co obiecywał
      Gdyby Ziobrę pomęczyć o program PiS i czemu w kwestiach gospodarczych ii
      systemowych jest on tak zbiezny z programem SLD - to byłoby ciekawe - ale takie
      coś co było to takie niewiadomo co.

      Z Rywina zrobiono samograja, już od parynastu miesięcy - z założeniem, że zawsze
      się sprzeda - ale ten towar nie jest już pierwszej świeżości.

      Jankowski - powiedział w zasadzie nie wiem co, bo (może stres) mówił
      niewyraźnie, w rozmowie parominutowej tematów było bez liku

      AUTA
      SPRAWA PUBLIKACJI W FAKCIE i SE
      STOSUNEK DO GOCŁOWSKIEGO
      KAZANIA
      GROBY
      PYTANIE O STOSUNEK DO SIEBIE
      (chyba wszystko)

      spraw więcej niż minut rozmowy (tej na antenie) - i co to niby miało być -
      "szybka randka" z Henrykiem J. i.wp.pl/a/f/gif/975/icon_lol.gif bo, dla
      mnie ten SENSACYJNY, JEDYNY W SWOIM RODZAJU, NIESAMOWITY wywiad okazał się nic
      nie wartą plątaniną zdań - niby było tam wszystko, ale w zasadzie nie było tam nic.

      Publiczność - niby nie ma być tylko tłem - ale wyszło takie coś, że ni pies ni
      wydra. Bo ktoś coś tam powiedział - ale to było jakieś takie jak wół do karety.
      Parę zdań, do których Miller się nie odniósł, bo Lis stanął nad nim, nie wiem,
      żeby mu cień robić czy co? W zasadzie nie było konkretnych pytań tylko jeden
      kolo chciał pogodzenia się - to było mocne i jak na razie to ten ktos jest dla
      mnie kims w tym programie - bo reszta (łącznie z prowadzącym) była do
      przewidzenia tj:
      1)stosunek Lisa do Ziobro
      2)stosunek Lisa do Millera
      3)publiczność (jej skład i reakcje)
      4)jedyną rzeczą co do której można się było pomylić to wywiad z HJ - było gorzej
      (wg mnie)
      gościu wyskoczył jak Filip z Konopi i stał się gwiazdą tego odcinka
      Puliczność II - w Psie i Kocie o ile pamiętam publiczność była dobierana, co nie
      jest wcale takim złym pomysłem i każdy z dyskutantów miał SWOICH na widowni
      tutaj jacys młodzi, niby to inteligenci ze swoim zdaniem, a klaskali wtedy kiedy
      trzeba było - żeby była sprawa jasna, ja tak jak Kaczyński uważam (jeśli to
      prawda) że na drzewach zamiast liści powinni wisieć KOMUNIŚCI, SOCJALIŚCI,
      TROCKIŚCI, MAOIŚCI itd A WSZYSTKIE ZAWODOWE ZWIĄZKI TO NA POWĄZKI - ale ten
      program (takie wrażenie) miał być jakis taki wyważony, a Miller wszedł do wrogo
      nastawionej sali i to juz ustawiło wszystko.
      Uważam, że ten program jest taki NAJSZTUBOPODOBNY czyli niby wszystko OK, ale
      czegoś brakuje - czegos co by dodało temu jakiś wyraz, bo jak na razie to było z
      tym kiepsko. Wszytsko było takie jakieś mdłe i szybkie w zasadzie nic nowego,
      ciekawego (jak dla mnie) się nie wydarzyło Ziobro wypadł (z pomocą Lisa) dobrze
      - tj bezsmakowo Miller wypadł (bez pomocy Lisa) dobrze - tj bezsmakowo.
      Ten odcinek przypominał mi bułke na polepszaczu - ładnie wygląda, ale
      1) jest sztuczna i tylko imituje prawdziwą bułkę
      2) jest "napompowana" - w środku jest mało treści
      3) strasznienie trzyma się kupy, kruszy się
      4) gdy troche poleży to błyskawicznie traci świeżość, wysycha i nawet na mieloną
      bułkę się nie nadaja bo to sama chemia
      • dzika_zdzicha Re: A JE SE POKRYTYKUJE - KURDELELBE 02.10.04, 22:04
        Twoja wypowiedź bardzo mi się podoba. analiza dogłębna i rzeczowa, a przy tym
        dowcipna. Miecio, przyznaj się, jesteś dziennikarzem czy/i krytykiem? :) pozdro
        • Gość: EOT Re: A JE SE POKRYTYKUJE - KURDELELBE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:54
          ooooo, zaimponowal ci, to pewnie dziennikarz, moze sam lis :D :D :>
          az ci sie mokro zrobilo co? autoironistko, statystko :P
    • jadon Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków 03.10.04, 12:03
      Po obejrzeniu nowego programu Lisa zrozumiałem dlaczego pozbyto się go z TVNu,
      mam nadzieje, że Polsat zrobi to samo.
    • Gość: P-77 Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 17:24
      Obejrzałem dopiero wczoraj i napiszę tak:
      Nigdy nie padałem na kolana przed klasą dziennikarską Lisa. To prawda, jest on
      kompetentnym dziennikarzem i nyby wszystko wychodzi mu perfekcyjnie, ale...
      czegoś mu brakuje. Po prostu nie powala na kolana, jest do bólu przewidywalny.
      Dobór gości w moim odczuciu zły. Na temat Ziobry jako polityka mam jak
      najgorszą opinię, ale to samo mogę powiedzieć np. o Rokicie. Tylko że jego
      chętnie obejrzałbym w tym programie, bo on potrafi zapewnić widowisko (np.
      zeszłoroczny występ w talk - show u Wojewódzkiego). Ziobro mówi niezmiennie to
      samo i naprawdę nie potrzeba nowego programu aby mógł wyłożyć ogólnie znane
      komunały.
      Bezsensowne było pytanie Lisa czy jako minister sprawiedliwości będzie tak samo
      napiętnował ludzi ze swojego ugrupowania jak postkomunistów. Bezsensowne z
      dwóch powodów - raz ze względu na teoretycznść zagadnienia, dwa - każdy polityk
      udzieli odpowiedzi twierdzącej. No, może tylko Urban potrafi szczerze przyznać,
      że kieruje się partykularnym interesem.
      Miller już własciwie spadł do drugiej ligi i nie ma już w zasadzie wiele do
      powiedzenia. Poza tym, że znów tryskał ironia jak niegdyś i nawet wzbudził u
      mnie ludzkie uczucia. Ale podobnie jak Ziobro - też można było przewidzieć co
      powie.
      Część z Jankowskim - i tu akurat Lisowi sie udało - unikający dziennikarzy
      prałat nie tylko zgodził się na wywiad, ale w zasadzie się wyłożył - wyszło że
      jest tępym antysemitą i materialistą. Wolałbym jednak aby Lis był konsekwentny
      i na zasadzie doboru par przeprowadził rozmowę z arcybiskupem Gocłowskim, bo
      jemu można zadać o wiele ciekawsze pytania np. dlaczego tak długo tolerował
      wybryki podległego mu kapłana, czy naprawdę trzeba było oskarżenia o
      molestowanie, w któe zresztą nie wierzy aby zareagował itp.
      Tego samego dnia na tvn 24 był program Sekielskiego i
      Morozowskiego "Prześwietlenie" z marszałkiem Nałęczem i im się udało.
      • Gość: agnieszka Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:33
        mi si pdoblo
        • Gość: zdziska Juz starszego watku nie dalo sie wyciagnac :> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:16
          szukasz roboty w sekcji archeo?
        • Gość: kobieta Re: Nowy program Lisa - do (pseudo)krytyków IP: *.crowley.pl 21.10.04, 13:30
          I po co ta sama kretynka powyciągała stare jak świat wątki o programie Lisa, po
          to żeby ten jeden który jej dotyczy nie został zauważony w tym tłoku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja