Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 7 (vol. 93)

    • grek.grek 21:10 Kultura "Milczenie" [1963] 26.07.18, 10:14
      w archiwum nie ma nic, wygląda na to że jeszcze nie mieliśmy okazji o "Milczeniu" pisać i rozmawiać ?

      dwa przeciwieństwa : uduchowiona Ester i cielesna Anna, siostry, podróżują wspólnie autem "gdzieś po Europie". Zatrzymują się w "utopijnym państwie, w którym stroni się od przybyszów".

      ich relacje ze sobą i światem określa gęsta psychologia, a świadkiem narastania ukrytych znaczeń i sensów, jest syn Anny Johan.

      tyle mówi opis wstępny :] chociaż i tak pewnie lepiej by było krótko powiedzieć, ze to film Bergmana ;]

      oglądamy ? :]


      • grek.grek "Milczenie" [1963] 1/2 27.07.18, 10:29
        Czy oglądaliście ?

        interpretacje tytułu sugerują, ze chodzi o milczenie Boga, ale czy film naprawdę to sugeruje ?

        Dwie siostry : Ester i Anna, oraz killkuletni syn Anny - Johan, podróżują pociągiem i zatrzymują się w nieznanym mieście, a nawet - państwie. Nie znają języka, nie wiadomo, co się tutaj dzieje, ale czołgi migające za oknami, a potem jeden na ulicy, zapewne oznaczają wojnę albo stan wojenny. Są też zołnierze w mundurach, jakiś jegomośc z całym dobytkiem na wozie opuszcza miasto, jak za czasów II wojny światowej czynili np Żydzi, wieczorem zaś rozlega się syrena, co może zwiastować godzinę policyjną. POza tymi sygnałami, życie płynie raczej zwyczajnie, aczkolwiek ruch uliczny i inne aktywności ludzkie są dośc mechaniczne i służą raczej jako część dekoracji niż mają znaczenie fabularne.

        Siostry zatrzymują się w hotelu, prowadzonym przez wysokiego, szczupłego, starszego kierownika.

        Ester, starsza, choruje, leży w łózku, ma migrenę, ataki paniki, a gdy czuje się lepiej pisze [pracuje jako tłumaczka], czyta, pali, pije oraz śledzi młodszą Annę.

        Ona czuje się lepiej, eksponuje swoją fizycznośc, bierze kąpiel, wychodzi na baru, odwiedza dziwny teatr/kino, w którym na scenie występuje trupa cyrkowa karłów, a po kątach pary uprawiają seks.

        Johan w tym czasie zwiedza liczne sale, korytarze i pokoje majestatycznego hotelu. Karły zapraszają go do zabawy, przebierają go za dziewczynkę; kierownik częstuje czekoladą; jakiś majster na drabinie naprawia żyrandol; na ścianach wiszą obrazy o tematyce biblijnej albo mitologicznej; generalnie sporo ciekawych wrażeń na niego czeka.

        Ester ma napady lęku, mówi że "boi się umrzeć", przechodzi kolejne kryzysy, miota się, podczas gdy Anna wdaje się w romans z kelnerem z baru.

        Nie rozumieją się, ale Anna nie potrzebuje zrozumienia, najważniejsze,ze ma kogoś z kim może się zapomnieć, a potem wyznać mu, jak bardzo nie znosi Ester, która zawsze ją kontrolowała, wszystko musiała o niej wiedzieć, strofowała bez przerwy. Mówi nawet "chciałabym, aby Ester umarła".

        Ester pomaga kierownik hotelu, pielęgnuje ją troskliwie, podaje wodę, a ona - analogicznie do Anny - wyznaje mu, jak bardzo zachowania Anny upokarzają ją, jak bardzo Anna nie rozumie rzeczywistości, życia i samej siebie, co Ester osobiście dotyka.

        Anna wraca w ubrudzonej sukience, opowiada Ester o swoim romansie, a kiedy chce wyjść na jego drugą rundę - Ester próbuje ją zatrzymać. To wtedy siostry pierwszy raz wymieniają krytyczne wobec siebie nawzajem opinie, ale nie ma to formy konfliktu.

        Dopiero później, gdy Ester wchodzi do pokoju Anny, zastając ją z kochankiem, a Anna celowo zapala lampę i wyzywająco na nią patrzy, dochodzi do ostrej wymiany zdań, przy czym ostra jest tylko Anna.

        Zarzuca Ester, ze przez całe życie traktowała ją z wyższością, jako gorszą, głupszą; Ester zaprzecza spokojnie, a koniec końców wybuch Anny nie robi na niej żadnego wrażenia, nawet głaszcze ją po głowie powtarzając "Biedna Anna..."

        To Anny najpierw wścieka, a potem załamuje, czego objawem jest przejście z wściekłości w śmiech, a ze śmiechu w płacz. Typowy szloch z bezsilności, nie jest w stanie zmienić relacji między sobą, a Ester, nie jest w stanie poruszyć Ester, zmusić ją choćby do zastanowienia, wzruszyć czymkolwiek. Na zawsze pozostanie młodszą siostrą starszej, lepiej wykształconej, intelektualistki.

        nawet pytanie ; "Po śmierci ojca powiedziałaś, ze nie masz po co dalej żyć, ale żyjesz. POwiedz więc : po co żyjesz ? Dla mnie, Johana, dla pracy, a może... ot tak ?" nie jest w stanie wyprowadzić Ester z równowagi.

        Ona sama ma swój lęk. Boi się umrzeć, choć śmierć nie nadchodzi przecież, jej konwulsje, cierpienia ciała są raczej natury psychologicznej, nie są objawem śmiertelnej choroby.

        cdn
        • grek.grek "Milczenie" [1963] 2/2 27.07.18, 10:55
          świadkiem romansu matki, walki Anny z Ester, cierpień Ester jest Johan, który przygląda się im, i w sugestii - odbiją się one na jego przyszłym życiu wewnętrznym i podejściu do świata, raczej pewne jest, że ten chłopiec jest figurą, w której ukrył się sam reżyser, a cała historia zawiera jakieś wątki osobiste.

          Koniec końców, po burzy, romansie Anny, walce z własną słabością Ester [w pewnym momencie mówi nawet, ze dopadła ją "euforia przedśmiertna", jak ojca, co sugeruje, ze Ester przepracowuje takze załobę po jego śmierci; potem nakrywa się prześcieradłem, jakby umarła, ale kiedy Johan odkrywa je, Ester mówi : spokojnie, już dobrze, nie umrę] wszystko wraca do normy, to zapewne nie była pierwsza, ani nie ostatnia, walka między dwiema siostrami.

          Anna decyduje się wyjechać z Johanem. Ester zostaje, ale tylko dlatego, bo sama wyrokuje, ze w obecnej formie nie nadaje się do podróży pociągiem.

          Zapisuje kilka słów w liście do Johana, z którym ma głębokie relacje, może nawet widzi w nim dziecko, które sama straciła przed laty [była w ciązy, choć jak sama wyznaje, seks był dla niej zawsze obrzydliwy] ?

          W hotelu Johan pytał ją o język, którym mówią tutejsi. Ester znała tylkko kilka słów. W liście, czytanym w pociągu jądącym w deszczu rozbijającym się o szyby, są "słowa w obcym języku", co zapewne też jest j nawiązaniem do trudności komunikacji międzyludzkiej, jakie w tym filmie są wszechobecne.

          na przeszkodzie stają problemy lingwistyczne albo charakterologiczne. I jest to swiat faktycznie trudny do przyjęcia, zmuszający do milczenia, albo nie pozwalający wyjśc poza jego obręb.

          Czy chodzi tu także o milczenie Boga, trudno orzec, ale zapewne egzegezy tego, co reżyser miał na myśli zostały już wykonane w ilościach znacznych ;]

          świetne zdjęcia Svena Nykvista, zwłaszcza te, w których bohaterki są filmowane w półcieniach, ich twarze są na przecięciu ciemności i światła, kiedy Ester i Anna rozmawiają przy oknie, w ciemnym pokoju, a jedynym światłem jest jakiś mikry poblask zza okna, albo kiedy Anna widzi Johana, który odkrywa jej romans i nie odrywając od niego spojrzenia cofa się wolno w ciemnośc. Znakomite rzeczy.

          obie aktorki, Ingrid Thulin/Ester i Gunnel Lindblom/Anna, grają nienagannie i dobrze czują głębię swoich bohaterek i relacji jaka je łączy, w pewnym momencie Anna zarzuca Ester "Nienawidzisz mnie i siebie", czemu Ester zaprzecza, ale nie ulega wątpliwości, ze ich wzajemne stosunki balansują na krawędzi emocji najcięzszego kalibru oraz mimo wszystko - przywiązania. Kiedy Ester jest sama, objawy nerwicy nasilają się, kiedy jest Anna i Johan - Ester wraca do lepszej dyspozycji. Nie chodzi tu zapewne tylko o to, co Anna jej zarzuca, a więc że z kontrolowania życia innych Ester czerpie siły witalne, choć zapewne jest w tym jakaś część prawdy.

          symboli jest tu zapewne spora ilośc, ot choćby : litery i znaczek na czołgu, ten obraz na ścianie hotelu czy rola trupy wesołych karzełków, ale interpretacje żadne do głowy mi nie przychodzą :]

          MOże, po prostu, jak mówili panowie przed filmem, nie należy zbytnio się przykładać do szukania odpowiedzi, gdyż istotą "Milczenia" jest jego tonacja, atmosfera i nastrój, jaki udało się Bergmanowi stworzyć ?
    • grek.grek 21:35 Super Polsat "Uciekający pociąg" 26.07.18, 10:31
      z zamiarem nosił się Akira Kurosawa i do dziś pozostaje frapujące pytanie, jak też ten film wyglądałby w jego inscenizacji ?, koniec końców scenariusz wziął Andriej Konczałowski i nie rozczarował.

      stary więzienny wyga, od lat w stanie wojny nie tylko z naczelnikiem, ale i z całym światem, ucieka razem z młodym kompanem, dla którego jest kimś w rodzaju idola, o co zresztą sam się nie prosił.

      warunki są ciężkie, mróz, śnieg, Alaska, ale udaje im się przedrzeć przez niegościnne tereny i dotrzeć do stacji kolejowej, gdzie wskakują do pustego towarowego pociągu, który za moment rusza w drogę.

      pech chce, ze niedługo po starcie maszynista umiera na zawał, pociąg pędzi więc na maksymalnych obrotach i nie ma nikogo kto by nad nim zapanował.

      centrala robi wszystko, co może, by torować mu drogę i uniknąc zderzenia z innymi składami, a koniec końców : wykoleić go; naczelnik więzienia, istny psychopata, ściga bezlitośnie uciekinierów i stanie na głowie, by dostać się do tego pociągu gdzie jest jego największy wróg.

      a ci dwaj ? cóż, oni się dowiadują,że aby zwolnić lub zatrzymać pociąg trzeba dostać się do kabiny maszynisty, ale zadanie wygląda na niemożliwe do zrealizowania, bo nie prowadzą tam żadnej schodki czy barierki, ale trzeba pokonać gładką, oblodzoną powierzchnię lokomotywy.

      motyw sensacyjny jest tylko pretekstem do pokazania bohaterów na skraju przepaści moralnej, zamieniających się w bestie, tracących złudzenia, ale w finałowym rozrachunku, w starciu ze złem i przemocą odkrywających w sobie człowieka , przezwyciężających swoją zwierzęcą naturę, by poświęcić siebie i ratować drugiego.

      fantastyczne plenery zaśnieżonej Alaski, wspaniałe ujęcia pędzącego pociągu, robiącego wrażenie wehikułu nie z tej ziemi, wybitna rola JOna Voighta [Manny].

      must-see :]
    • grek.grek 18:45 Kultura "Rozalka olaboga" odc 2 i 3/7 27.07.18, 09:37
      o właśnie, kolejny serial z tzw. niesłusznej epoki ;] A jednak to te seriale są do dziś wartościowe, a dziś nawet bardziej niż kiedyś, bo przypominają o innych wartościach i sensach niż aktualnie modne i wyznawane.

      tutaj najważniejsza jest główna bohaterka, której dynamizm i żywiołowość zarażają otoczenie, a dorośli rzecz jasna łapią się za głowy z jej powodu :]

      od razu 2 odcinki, a co :]
      • grek.grek 18:35 Kultura "Rozalka olaboga" odc 4 i 5/7 30.07.18, 09:30
        kolejne 2 odcinki dziś :]

        jak to się kiedyś mówiło : serial dla całej rodziny :]


      • grek.grek 18:45 Kultura "Rozalka olaboga" odc 6 i 7/7 31.07.18, 11:15
        no i dziś finalizacja :]

        co następne w kolejce ? "Przygody psa Cywila", "Wakacje z duchami" czy "Pan Samochodzik i Templariusze" ?

        wszystkie są bezcenne ! :}
        • grek.grek 18:35 ! Kultura "Rozalka olaboga" odc 6 i 7/7 31.07.18, 11:16
          18:35 :]
    • grek.grek 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa nadzieja" 27.07.18, 09:46
      Polsat w służbie Gwiezdnych Wojen.

      czyżby pokazywali te filmy kierując się chronologią zdarzeń w samej fabule czy skaczą jak im się podoba ? :]

      dzisiaj film z 1977 roku, i to zdaje się były pierwsze Star Wars, prawda ? nowa era w kinie science-fiction.

      10 nominacji do Oscarów, 6 triumfów,. w tym m.in ofk za efekty specjalne, muzykę i scenografię.

      ikonograficzne kino.

      złe Imperium podbija komos, przeciwko niemu stają rebelianci, pojawiają się wszystkie kluczowe postaci z Hanem Solo, Lordem Vaderem, Lukiem Skywalkerem czy Obim Wan Kenobim na czele.

      klasyka w pełnym tego słowa znaczeniu :]
      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa nadz 27.07.18, 13:00
        Pokazują chronologicznie według wydarzeń w fabule - od roku 1977 czyli powstania "Nowej Nadziei" było wiadomo, że kiedyś nakręcą filmy, które dzieją się wcześniej, a to dlatego, że jest to epizod IV (więc muszą być epizody I, II i III). No i powstały, wprawdzie dopiero po ponad 20 latach, ale są, w sumie możemy je nazwać prequelami, bo "trzonem" są epizody IV, V i VI:)

        A niedawno powstały dwa sequele, epizody VII i VIII. Żeby utrzymać ten "trójkowy system" muszą nakręcić jeszcze epizod IX:)
        • grek.grek Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa 28.07.18, 09:44
          dzięki, Mała Ciekawostko :]

          podziwiam Twoją wiedzę i orientację. ja zupełnie się pogubiłem w tej numeracji i tytulaturze dot. Star Wars :]

          yes. I ciągle świetnie ten biznes prosperuje, prawda ? tzw. starzy fani ciągle oglądają, ale i chyba młodsze pokolenia zaczynają się angażować w ten kult ?
          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa 28.07.18, 10:41
            Dzięki:)

            O tak, to nadal dobrze zarabiający "przemysł", też mam takie wrażenie. I starsi oglądają i młodsi wciągają się w serię, ciągłość jest zachowana:)
            • grek.grek Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa 28.07.18, 12:52
              :]

              o yes, grunt żeby pomysłów nie zabrakło, prawda ? pieniądze zawsze będą :]
              • maniaczytania Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa 29.07.18, 16:49
                IX epizod jest już chyba w fazie kręcenia. Ogłoszono, że pojawią się w nim i Mark Hamill, i Carrie Fisher (w jej przypadku zostaną wykorzystane - za zgodą jej córki - materiały nakręcone wcześniej, niepublikowane dotąd), a premiera ma być w przyszłym roku na święta Bożego Narodzenia. A, pojawi się też 'stary' C3PO i Lando Carlisian. I ma to być ostatnia część sagi Skywalkerów.
                Greku - szczerze polecam przy jakiejś kolejnej powtórce obejrzeć wszystkie :)
                • grek.grek Re: 20:00 Polsat "Gwiezdne Wojny. Cz. 4 Nowa 30.07.18, 09:23
                  dzięki, Maniu :]

                  dzięki za zachętę, na pewno będę próbował "przymierzyć się" do choć jednego filmu z tej serii; wiesz, byłem w kinie na "Imperium kontratakuje" i "Powrocie Jedi" :] bardzo dawno temu, a sentyment, jak wiesz, rośnie wraz z upływem czasu, więc... spróbuję :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Znieważona ziemia" 27.07.18, 10:05
      rzecz się dzieje w Prypeci, która w 1986 pada ofiarą skażenia radioaktywnego z Czarnobyla. Miasto, niegdyś pełne zycia i perspektyw, nagle pustoszeje, zamienia się w widmo, mieszkańcy zostają wysiedleni.

      pech chciał, że w dniu, w ktorym nastąpiła katastrofa w Czarnobylu, na Prypeć spadł deszcz, który zamienił się w opad radioaktywny, co znakomicie pokazane jest w filmie.

      Po latach nadal nikt tutaj nie mieszka i nie bywa, nie licząc szabrowników albo uchodźców z republik ościennych, którzy osiedlają się na obrzeżach tzw. zony, twierdząc, że nie ma tutaj już żadnego promieniowania; za to legalnie wpuszczane są, głównie zagraniczne, wycieczki, które oprowadza m.in Anna.

      jest to kobieta wykształcona, śmiało mogłaby wyjechać stąd, np do Paryża, na co namawia ją kochanek, ale... no własnie, silniejsze jest jej przywiązanie do rodzinnej ziemi, co ją samą momentami frustruje.

      drugi z bohaterów, Aleksiej, wciąz jedzie pociagiem. Kiedy doszło do skażenia, on, naukowiec, pierwszy zorientował się w sytuacji. Władza pouczyła go, by milczał, ale nie wiadomo, dlaczego na 10 zniknał : sam wyjechał w obawie przed represjami czy może wywieziono go ?

      Teraz wraca, aby spotkać syna, Walerego, którego musiał zostawić.

      Walery ma podobny pomysł, odłącza się od wycieczki szkolnej i przemierza zonę w poszukiwaniu ich dawnego domu, by znaleźc tam jakieś ślady, dzięki którym mógłby odnaleźć ojca.

      Jego najważniejszym wspomnieniem z dzieciństwa jest chwila, gdy razem posadzili drzewko jabłoni, dziś pięknie rozwinięte, mimo wszystkich przeciwności.

      nie jest to film o katastrofie czarnobylskiej, ale film o przywiązaniu do ziemi, o tym że nie sposób porzucić miejsca, które się kocha, o tym że się do niego wraca, że nie można inaczej, nawet gdyby się chciało, że to jedyna prawda.

      warto obejrzeć.

      w roli ojca jadącego przez całą Rosję do syna - Andrzej Chyra, a Annę gra Olga Kurylenko, zaletą są piękne zdjęcia zony, miasta-widma Prypeci, a takze nastrój jaki tej całej nostalgiczno-melancholijnej historii towarzyszy.






    • grek.grek 17:15 Kultura "Jules i Jim" 28.07.18, 09:57
      wspaniale sfilmowane kino Francoisa Truffauta.

      akcja toczy się między Paryżem, a miejscówkami wiejskimi, a jej treścią są losy trojga przyjaciół, dwóch mężczyzn i kobiety, de facto tworzących związek uczuciowy.

      Jules i Jim przyjaźnią się od dawna, mieszkają razem na Montmartre, potem wkracza między nich, dołącza do nich ?, Catherine. Przyjaźń męska nie rozpada się, ale to Catherine rozdaje karty w tym trójkącie, Jima intryguje jej żywiołowa i zmienna natura, Jules pragnie jej szczęścia, są od niej uzależnieni, ona być może również od nich.

      wspaniałe zdjęcia Paryża [czarno-białe !], recytacja Marsylianki, anarchiści malujący na murach, opowieśc Theresy o wojnie, nastroje kawiarniane paryskie i wiejskie obrazki, rewelacyjna Jeanne Moreau, niesamowita ostatnia scena, a także niezapomniana sekwencja biegu trójki bohaterów po moście, znakomita reżyserska wizja Truffauta.

      koniecznie warto obejrzeć ! :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Rocky" 28.07.18, 10:16
      sequele lecą n a Dwójce, a w Kulkturze, prawidłowo, miejsce ma oryginał :]

      Oscar z 1974, skromny, bezpretensjonalny film, który doceniła Akademia, co aż tak często chyba się nie zdarza[ło] ?

      najpierw historia człowieka, potem dopiero boksera - bez perspektyw, w zawieszeniu, potencjalnie już zbyt zaawansowanego wiekowo, aby w tym sporcie się wyróznić, prostą drogą zmierzającego do życiowej porażki, według wzorców amerykańskiego modelu sukcesu.

      I nagle spada z nieba szansa : mistrz świata ma zaplanowaną walkę, która nie dojdzie do skutku, z bo rywal odniósł kontuzję. Trzeba znaleźc szybko zastępcę, kogoś kto wejdzie do ringu bez przygotowania niemal. Wybór pada na Rocky'ego, bo... ma chwytliwą ksywkę "Italian Stalion".

      ta szansa też jakoś Balboy nie "wyrywa z butów", przyjmuje ją, ale bez przekonania, bez większej wiary w sens, dopiero z czasem ten sens się klaruje, nadzieja nie tyle na zwycięstwo nad mistrzem, ale silne pragnienie by przetrwać, by po 15 rundach stać na nogach, nie dać się znokautować. To wszystko o czym nieśmiało marzy.

      bo to dobry facet jest. Naprawdę dobry. sposób w jaki uwodzi wycofaną Adrian ze sklepu zoologicznego, jest ujmujący niezmiennie. Ten związek przetrwa zresztą wszystko.

      poodbnie jak relacja z jej obskurnym, ale komicznym, bratem czy trenerem Mickeyem, który w ogole jest historią w historii : starym nauczycielem boksu, od stu lat w tych brzydkich, zapoconych salkach uczącym młodzież i bokserów nie mających żadnych szans na tytuł mistrzowski, sfatygowany życiem starszy pan z całym życiorysem na małym wycinku z gazety, gdzie poinformowano kiedyś o jego walce, którą zresztą przegrał.

      Potencjał mistrza widział u Rocky'ego, ale stracił w niego wiarę, widząc, ze sam Balboa jej nie posiada. Teraz jednak nadzieja znów powraca, dla Mickeya walka Rocky'ego , to ostatnia być może nadzieja na poprowadzenie kogoś do mistrzostwa świata. Ten moment, gdy przychodzi do niego i rozmawiają burzliwie i oczyszczająco, jest kapitalnie ważny i świetny. Burgess Meredith naprawdę oscarowo się prezentuje.

      bohaterem jest też Filadelfia, brzydkie, a piękne i romantyczne ulice i zaułki przemysłowych dzielnic tego robotniczego miasta. dla nich samych warto "Rocky'ego" oglądać.

      Wszyscy bohaterowie, przegrany bokser, sterany życiem trener, zahukana dziewczyna z zoologicznego sklepu, jej nietwarzowy brat, wszyscy są stąd i są prawdziwi. Ten efekt szczerości, autentyzmu do dziś działa bezbłędnie, decyduje o wartości filmu i całej opowieści.

      małe, skromne, wybitne kino.





    • grek.grek 20:35 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy" odc. 3 28.07.18, 10:18
      trzeci odcinek serialu mistrzowskiego :]

      poprzedni Dyzma spędzał na wsi, w folwarku Kunickiego, gdzie zdązył już poznać Ponimirskiego, a także wdać się wstępnie we flirt z żoną gospodarza.

      w 3 odcinku akcja przenosi się, wraca, znów do Warszawy i na tzw. salony.
    • grek.grek 22:05 Stopklatka "Hej, Skarbie" 28.07.18, 10:31
      "Mocne. Wreszcie kawał życia, bez happy endu i sentymentalizmu, jak na amerykańskie kino to rzadkość. Bardzo dobre aktorstwo obu bohaterek" - to z recenzji Siostry.

      "Doskonała scena stanowiąca pewnego rodzaju spowiedź matki" - Pepsic.

      obie podkreśliły też dobrą rolę piosenkarki Mariah Carey.

      w gruncie rzeczy, to też estetyka "Rocky'ego", czyli amerykańska codziennośc z punktu widzenia wykluczonych.

      tutaj są takimi postaciami nastolatka, wykorzystywana seksualnie, wyobcowana w środowisku, z dwójką dzieci, zaniedbana wychowawczo, emocjonalnie, oraz jej matka, agresywna alkoholiczka, poturbowana przez życie, nienawidząca wszystkiego. Patologia niekoniecznie, raczej przykrość, którą Ameryka chowa głęboko w kufrze, o ktorej się nie mówi w świecie nastawionym na prosperity.

      a to prawdziwi ludzie są i opowiadania wcale nie przerysowane. I Nowy Jork bez Central Parku, Statuy i innych obrazków z pocztówek, zimny i cięzki.


    • grek.grek 22:45 TVP1 "Dług" [2010] 28.07.18, 10:47
      "Film bardzo dobry z powodu rozegrania psychologicznego. Znakomita Jessica Chastain.

      Film jest również pewnego rodzaju odpowiedzią na pytanie, czy takie zbrodnie się przedawniają, czy można, czy powinno się kiedyś przestac szukać nazistowskich zbrodniarzy. Ja się przychyla do wersji filmowej - nie, nawet jeśli mowa o prawie stuletnich staruszkach" - z recenzji Manii.

      rzeczywiście, świetne kino.

      Dwa plany czasowe : 1966 rok - Berlin Wschodni, 1997 - Tel Aviv i Kijów.

      w 66 roku troje agentów Mossadu wykonuje tajną misję porwania namierzonego zbrodniarza nazistowskiego, który pracuje sobie jako pan doktor.

      wskutek zbiegów okoliczności oraz błędów własnych akcja kończy się połowicznym sukcesem, a koniec końców : klapą, a w tej sytuacji agenci muszą zdecydować czy obwieścić rządowi i mediom przykrą prawdę, czy skłamać dla ukrycia własnej kompromitacji i porażki.

      decyzja jaką podejmują ciągnie się za nimi przez całe życie.

      Po 30 latach od zdarzenia nagle grozi im zdemaskowanie. Jednocześnie nadarza się okazja, aby poprawić błąd z przeszłości, dokończyć misję, zrealizować fałszywy scenariusz sprzed lat.

      znakomite.
    • grek.grek 23:15 Kultura "Plac Zbawiciela" 28.07.18, 11:05
      późno, ale zawsze warto - dla dobrego polskiego kina.

      rzec by można, jest to studium toksycznego związku, nie tylko małzeńskiego, ale międzyludzkiego, bo matka Bartka to też żaden anioł.

      zawsze, nie wiem czy u Was też ?, dostrzegam dwie rzeczy w tej historii : że na wszystko to patrzą dzieciaki, mali chłopcy, co sie w nich odłoży, co się zapisze i bezwiednie zaciąży na ich emocjonalnym rozwoju ?

      i druga : że tak niewiele trzeba, by te nieporozumienia, kłótnie jakoś zażegnać, trochę cierpliwości z obu stron, jakiś cieplejszy gest, porozumienie zamiast szukania w sobie wzajemnie winy, trochę dobrej woli zwyczajnej całkiem.

      świetny jest pomysł, by atmosfera tężała sekwencjami, epizody kolejnych starć przetykane były momentami, w których bohaterowie odnoszą się do siebie życzliwie albo przynajmniej neutralnie. ta gradacja złych emocji uderza spomiędzy chwil niemal przyjemnych, a każde kolejne uderzenie jest nieznacznie mocniejsze i w końcu dochodzi do osiągnięcia masy krytycznej żalu, desperacji, wszyscy tak naprawdę znajdują się w matni, ciemnym kącie z którego nie mozna się ruszyć.

      Nawet trudno powiedzieć, że tam się zło ujawnia. Zło zakłada jakąs premedytację, celowośc, a tutaj mamy ludzi, którzy ranią się nawzajem w życiowym zagmatwaniu, w momentach kryzysowych, puszczają im nerwy albo dochodzą do głosu odkładane na później urazy, czasami po prostu nastrój chwili triumfuje, czasami na jaw wyjdzie jakaś skrywana opinia.

      Fatalna sytuacja z przepadkiem oszczędności zainwestowanych w mieszkanie zwalnia im hamulce, gdyby wszystko potoczyło się dobrze - nigdy by się nie dowiedzieli, co jedno o drugim myśli, przeszłośc nie wyszłaby na jaw, w imię powodzenia wspólnej przyszłości trzymaliby języki za zębami.

      w ten sposób w ogóle nie jest to film o tym "jak młodym trudno w Polsce, bo oszuści i kredyty", ale bunuelowska z ducha historia o tym zachowują się ludzie, gdy kończą się warunki sprzyjające utrzymywaniu pozorów, kiedy mogą spaść maski przyzwoitości, kiedy wygasają powody by stosować się do niepisanych zasad.

      znakomite, cięzkie, ale przyciągające dziwnie.

      wybitny film, cięzki jak tona kamieni, ale fantastycznie zrobiony i zagrany przez aktorów.

      I najciekawsze, ze pomimo takiej zawartości
    • grek.grek Lato w pełni :] 29.07.18, 09:23
      mam nadzieję, że jakoś radzicie sobie z temperaturami ? :]

      cóż, nawet łagodna zima zawiera 2 tygodnie mrozu, więc i najbardziej nawet umiarkowane lato 2 tygodnie upałów zafundować musi, nieprawdaż ? :]

      żeby się pogoda całkiem nie "spłaszczyła" w ciąg podobnych do siebie dni, które zamieniają się w jeden niekończący się ten sam ;]
      • mala_ciekawostka Re: Lato w pełni :] 29.07.18, 10:51
        Trzeba jakoś przeżyć te upały, w końcu to lato;) Trochę zmieniając cytat z klasyka: Jak jest lato to musi być gorąco:))
        • grek.grek Re: Lato w pełni :] 29.07.18, 12:33
          witaj :]

          absolutnie tak ! :]

          lato bez, choćby symbolicznych, upałów, to dopiero by było kuriozum niewybaczalne ! ;]
          • mala_ciekawostka Re: Lato w pełni :] 29.07.18, 15:34
            Dokładnie:)
            • grek.grek Re: Lato w pełni :] 29.07.18, 15:36
              :]]

              udanej reszty dnia, Mała Ciekawostko ! :]
              • mala_ciekawostka Re: Lato w pełni :] 29.07.18, 18:06
                Dziękuję i nawzajem:)
                • grek.grek Re: Lato w pełni :] 30.07.18, 09:26
                  :]

                  miłego poniedziałku ! :]
                  • mala_ciekawostka Re: Lato w pełni :] 30.07.18, 11:39
                    :)
    • grek.grek 20:00 TVP Historia "Anatomia zła" 29.07.18, 09:41
      cóż, dobre polskie kino.

      klasyk dreszczowca to nie jest, brak mu atmosfery nalezytej, ale niezła sensacja - i owszem, bardzo swojska, bo nafaszerowana komentarzami do rzeczywistości społecznej Polski.

      na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z emerytem, który kupuje sobie warzywa na bazarku, strofuje łagodnie chłopców biegających za piłką, za co spotyka go obelga, wymieniającym zdania z sąsiadką itd.

      po chwili okazuje się, że ten spokojny, lekko sfatygowany, poczciwy jegomośc, to płatny kiler, ksywa Lulek. Dostał 15 lat, wyszedł po połowie, załatwił mu to prokurator, który go skazał.

      teraz prokurator odzywa się ponownie i składa mu propozycję nie do odrzucenia : Lulek ma zastrzelić szefa CBŚ. Dostaje najnowszy model karabinu i plik potrzebnych informacji. Jesli wykona robotę : 100 tys dolarów do kieszeni i wyjazd do Hiszpanii, jesli nie : wraca na drugą połowę wyroku za kratki.

      Lulek szybko orientuje się, że jego czas minął i o ile logistykę, rozpoznanie i przygotowanie akcji jest w stanie wykonać, o tyle zabójczy strzał oddać musi ktoś inny, on jest na to zwyczajnie za stary.

      Wybiera starannie wydalonego właśnie ze służby wojskowego snajpera, który w Afganistanie został źle naprowadzony na cel i sądząc, że strzela do talibów - zabił trzech niewinnych ludzi.

      oczywiście, Lulek nie możę mu powiedzieć wprost o co chodzi, ale korzystając z żołnierskich manier i pragnienia powrotu do służby, może go zmanipulować i otumanić.

      Krzysztof Stroiński w głównej roli, to prawie największy atut tego filmu, prawdziwie mistrzowska klasa; większy atut, to tylko duet jaki tworzy z młodszym Marcinem Kowalczykiem.

      dookoła polska codzienność, ulice, mieszkania, skwery, a i lasy państwowe nierzadko.

      I komentarz do rzeczywistości wspomniany, bo tutaj wszyscy kłamią, wszyscy wierzą tylko w pieniądze, pieniądze napędzają machinę zdarzeń, pieniądze decydują o życiu albo śmierci, polityka jest skorumpowana do cna, a pojawiający się na ekranie telewizora w telewizorze politycy są komentowani bezlitośnie przez bohaterów filmu, zwłaszcza od sypiącego złotymi myślami jak z rękawa Lulka.

      intryga jest zgrabna, jednocześnie atmosfera tego thrillera nie stanowi, za to wybitnie pomaga mu muzyka - te kręcone z zamiłowaniem walczyki mają coś w sobie, sceny akcji zyskują ogromnie dzięki nim, kiedy aktorzy mają mniej do gadania i grania :]

      warto obejrzeć.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Jądro ziemi" 29.07.18, 09:46
      seria katastrof naturalnych i architektonicznych przez nie spowodowanych skłania naukowców do przyspieszonej refleksji, która skutkuje diagnozą, ze zaburzeniu uległ ruch wirowy jądra Ziemi. Trzeba działać, bo inaczej Ziemi grozi zagłada.

      przygotowana zostaje zatem ekspedycja, która ma dotrzec do tegoż jądra i zdetonować tam bombę, przywracając właściwy stan rzeczy.

      cóż, niezłe i widowiskowe kino z cyklu ludzkość kontra [kolejny] armagedon :] I znów ludzkość wygrywa ;]
    • grek.grek 20:20 Kultura "Zwerbowana miłość" 29.07.18, 09:54
      jakaś nowość nie grana dotąd chyba ?

      89 rok, odchodząca władza zatrzymuje dla siebie cenne dokumenty, dzięki którym można urządzić się w tzw. nowej Polsce szantażując nimi odpowiednio wpływowych ludzi.

      umieszczone zostają w tajnej skrytce w wiedeńskim banku przez specjalną agentkę po podaniu szyfru.

      dwóch esbeków chce je ukraść, potrzebują do tego... szyfru i agentki :] Z tym pierwszym, zdaje się, sprawa jest łatwiejsza, problem to odpowiednio podobna do oryginału kobieta, która odegra rolę agentki.

      główne role : znów Krzysztof Stroiński oraz Robert Więckiewicz, towarzyszy im Joanna Orleańska.

      film z 2009, ale jakoś nie przypominam go sobie z ramówki TVP ? czy Wam coś się kojarzy ?
      • grek.grek Re: 20:20 Kultura "Zwerbowana miłość" 30.07.18, 09:27
        czy oglądaliście ?

        dziś powtórka, a nawet jutro, bo o 1:45 w ramówce ;]
    • grek.grek 21:55 TV4 "3:10 do Yumy" 29.07.18, 10:06
      remake westernowego klasyka.

      Dziki Zachód, chyba w swojej schyłkowej fazie, bo już prężnie powstają kolejowe linie transportu. Dzielny farmer boryka się z nieurodzajem i grozi mu upadłość. Jak z nieba spada mu szansa zarobienia pieniędzy, które mogą uratować los jego i rodziny : musi odtransportować niebezpiecznego więźnia złapanego przez strożów prawa do Yumy, gdzie czeka na niego stryczek.

      Rusza więc w drogę, ma niewielkie wsparcie, a na dodatek dołącza do nich jego młodociany syn. Chce ojcu pomóc, ale jest problemem, bo ojciec wie, iż chłopak nie do końca widzi w nich wzór, jakim on sam chciałby dla niego być. Za to herszt bandy... o, ten może zaimponować, bywał, widywał, obracał kasę. Na młodziaku latwo wywrzeć wrażenie.

      w istocie, herszt ten jest postacią mefistofeliczną : gra nie tylko o względy syna farmera, ale i o jego własną duszę.

      Wystawia go na próbę : chcesz być uczciwym i zarobić marne grosze czy ułatwisz mi ucieczkę za grubą forsę ?

      Farmer ma dodatkową motywację, bo za nimi jedzie już liczna banda wspólników herszta, którzy zrobić wszystko, by go odbić. Sytuacja wydaje się więc oczywista : lepiej go wypuścić i zarobić więcej niż zarobić mniej , a może nawet stracić życie. Alibi zawsze się znajdzie.

      Tylko czy farmer jest gotów zanegować własne zasady i to na oczach własnego syna ?

      niezła inscenizacja , Dziki Zachód zarówno Dziki, jak i Zachodni, dobry duet Christian Bale & Russell Crowe, porządna reżyseria Jamesa Mangolda i wygląda na to, że jeden z tych remake'ów, które zostały przemyślane i dobrze przygotowane, w porównaniu do oryginału psychologia jest tutaj gęstsza i głębsza.
    • grek.grek 21:55 Puls "Gorączka" 29.07.18, 10:23
      znów powtórka, ale znów bardzo dobra :]

      Al Pacino i Robert De Niro razem na ekranie, chyba po raz pierwszy ?, ale najciekawsze jest to, że ten wiekopomny dla kina fakt nie przyćmiewa filmu samego w sobie.

      to dopiero coś ! :]

      świetna jest ta opowieść o gangu sprytnych złodziei, których ściga niezmordowany gliniarz. Klasa najwyższa.

      są sceny akcji, na czele z tą fenomenalną strzelaniną w centrum Los Angeles, która trwa dobre 25 minut i zasłużyła na rangę ideału.

      jest pojedynek dwóch godnych siebie rywali, z drugą kapitalną sceną, czyli spotkaniem w barze, gdzie lider złodziei siedzi przy drinku z policjantem i rozmawiają o życiu, snach i własnej rywalizacji.

      czują do siebie sympatię wzajemną, są do siebie podobni, ale na pierwszym miejscu są zawodowcami : nie zawahają się przed niczym, co będzie potrzebne by zwycięzyć. Są więc honorowymi przeciwnikami, niczym z kodeksu bushido.

      wybitna scena, co ciekawe ani przez moment Pacino i De Niro nie są tutaj jednocześnie na ekranie.

      świetnie narysowane są sylwetki obu ich bohaterów : policjant to energiczny nerwus z włoską duszą, złodziej ma naturę opanowaną i chłodną, wyznaje zasadę "nie przywiązuj się do niczego, czego nie mógłbyś w 20 sekund zostawić, gdy zrobi się gorąco"; policjant ma problem z małżeństwem, żona nie wytrzymuje trybu jego życia, nie do końca dogaduje się tez z córką; złodziej stroni od bliskich znajomości, ale właśnie mu się taka trafia, z bardzo sympatyczną panią sprzedającą ksiązki.

      jednocześnie mamy crime story : gang złodziei, który się naradza, przygotowuje, realizuje, policjantów którzy śledzą, zbierają ślady i dedukują, a to prowadzi do podchodów, ucieczek, tropienia zwierzyny przez myśliwych; na drugim planie rozgrywki poboczne, jakieś zdrady, wyrównywanie rachunków, trudne sprawy postaci drugoplanowych [Chris i jego żona] i wszystko inne, co musi zawierać porządny film sensacyjny.

      Właściwie jest to więc ideał. A uskutecznia się on w obrazkach miejskich i podmiejskich Kalifornii.

      Michael Mann w formie życiowej, nie licząc "Policjantów z Miami" ;]
      • grek.grek 22:00 Puls "Gorączka" 31.07.18, 11:14
        powtórka :]

        zresztą, nie pierwsza.

        I nie ostatnia ;]
    • grek.grek 22:15 Stopklatka "Sherlock. Demony Baskerville" 29.07.18, 10:33
      pamiętam dawne inscenizacje "Psa Baskerville'ów", to było coś, co nawet jako małe dziecko zapamiętałem :] Psisko wymazane fluorescencyjną farbą pędzące nocą przez pole. Nie pamiętam tylko, co to była za ekranizacja ?

      motyw główny w "Sherlocku" jest odpowiednio przerobiony celem dostosowania do wymogów współczesnego kina, no i w taki sposób, by Holmes mógł uruchomić swoje dedukcyjne talenty, których w pewnym momencie nie jest do końca pewien, tak bardzo trudna jest sprawa z jaką ma tutaj do czynienia. Oraz ocierająca się o horror, bo zarówno Holmes jak i Watson przeżywają chwile autentycznego przerażenia z powodu działania, jak sądzą, sił zaiste nadprzyrodzonych.

      akcja przenosi się na prowincję, m.in do bazy wojskowej, czy raczej - laboratorium, ale mamy też sceny w sklepie, oberży z kominkiem, w terenie czy też w posiadłości dżentelmena, który detektywów zaprosił do wyjaśnienia dręczących go rzeczy.

      kolejny znakomity odcinek znakomitego serialu w znakomitym wykonaniu.

      w archiwum mamy cenny opis w wykonaniu Siostry, warto przeczytać ! od tych opisów zaczął się "Sherlock" :]

      bardzo do pozytywne, ze Stopklatka serial ten zakupiła i pokazuje w przystępnych godzinach :]
    • grek.grek Siostro, wszystkiego dobrego ! 29.07.18, 15:04
      Siostro, wracaj do formy !

      czekamy na Ciebie i pamiętamy ! :]

      www.youtube.com/watch?v=0zLQw0UfnT8
      • zielony.promien Re: Siostro, wszystkiego dobrego ! 31.07.18, 11:30
        Dziękuję.
        • grek.grek Re: Siostro, wszystkiego dobrego ! 31.07.18, 12:21
          cześć, Siostro !!! :]

          co u Ciebie ? czy jest lepiej ? jak się czujesz ?
    • grek.grek Barbasiu, Never, Pepsic, Angazetko, Mozambique... 29.07.18, 15:07
      Bene Gesserit, Ewo, Wszyscy, Czcigodni ! - wyczekujemy Waszych powrotów na tzw. stare śmieci :]

      nie możemy się obyć bez Was !

      www.youtube.com/watch?v=icFRHJ9VZaw
    • grek.grek Maniu, czy pogoda dopisuje ? :] 29.07.18, 15:09
      udanego dalszego ciągu wakacji ! :]

      www.youtube.com/watch?v=RdvPuDxNFXM
      • maniaczytania Re: Maniu, czy pogoda dopisuje ? :] 29.07.18, 16:43
        Hej, hej, pozdrawiam serdecznie z jednej z chorwackich wysp :) Pogoda dopisuje bardzo, choć trafił się i deszczyk, i burza ;)
        • grek.grek Re: Maniu, czy pogoda dopisuje ? :] 30.07.18, 09:20
          witaj, Maniu ! :]

          najważniejsze, że humory dopisują, jak widzę i mam nadzieję ! :] tak trzymaj :]

          jakie wrażenia z pobytu i zwiedzania ? :]
    • grek.grek zmarł Tomasz Stańko 29.07.18, 15:39
      a wczoraj Kora.

      uff !

      www.youtube.com/watch?v=XM6AjIi3fV8
      • mala_ciekawostka Re: zmarł Tomasz Stańko 29.07.18, 18:12
        Co można napisać? Polska muzyka dużo straciła w ten weekend...
        • grek.grek Re: zmarł Tomasz Stańko 30.07.18, 09:25
          o yes, Mała Ciekawostko. absolutnie tak.

          Tomasz Stańko, prócz muzykowania, był także współorganizatorem eventów jazzowych, mentorem, znajdował młodych muzyków z którymi grał i w ten sposób promował, więc nie tylko i na tym polu jego strata będzie odczuwalna.
          • mala_ciekawostka Re: zmarł Tomasz Stańko 30.07.18, 11:43
            To prawda, T. Stańko był ważną postacią naszego jazzu.

            Maanam to jeden z niewielu polskich zespołów, które lubię i słucham. Bardzo mi smutno od soboty...
            • grek.grek Re: zmarł Tomasz Stańko 31.07.18, 11:03
              yes.

              muzyka zostanie, to najważniejsze, Mała Ciekawostko.
              • mala_ciekawostka Re: zmarł Tomasz Stańko 31.07.18, 16:51
                Tak jest.
    • grek.grek 16:50 Kultura "Sztuczki" / powt. jutro o 9:15 30.07.18, 09:37
      niezmiennie gustuję w kinie Andrzeja Jakimowskiego, "Zmruż oczy" i "Imagine", to obowiązkowe pozycje w moim repertuarze, a "Sztuczek" jakoś wcale nie mam okazji oglądać, a przecież bym chciał :]

      Może jutro, bo jest powtórka rankiem.

      A jakie są Wasze wrażenia ze spotkań z tymi filmami ?
      • grek.grek Re: 16:50 Kultura "Sztuczki" / powt. jutro o 9:15 31.07.18, 11:19
        czy oglądaliście, Czcigodni ?

        mnie się udało, przed chwilą. jestem pod wrażeniem :] niczego nie pamiętałem, prawie niczego.

        nie zdążę dziś napisać więcej, może już w nowym Volume zatem ? :] Ale na pewno napiszę, bo sądzę, ze to jeden z filmów, o których stanowczo za mało wspominaliśmy, a i telewizje, równie stanowczo, za rzadko go powtarzały ;]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 30.07.18, 09:45
      wstyd się przyznać, ale jakoś nigdy nie miałem okazji obejrzeć tego filmu, a co i rusz widać go w ramówce; czy Wam się udało ? :]

      wedle opisu, rzecz się zaczyna w 1945 roku, chyba tuż po wojnie, a jej treścią jest zuchwała mistyfikacja, jakiej dopuszcza się wojskowy lekarz, który przypadkowo podaje się za pułkownika bezpieki, a potem kontynuuje tę farsę dla szczytnych celów uwolnienia więźniów politycznych i zatrzymania wywozu cennych dzieł sztuki z Polski na wschód.

      brzmi nieźle, reklamowane jest jako pyszna komedia, ciekawe jak z estetyką i całą resztą ?

      w głównej roli Marek Kondrat, reżyseruje Kazimierz Kutz, a muzykę przygotował Jan Kanty Pawluśkiewicz.

      dzisiaj znów nie mam wielkich szans na obejrzenie. Oby Wam się powiodło :].
      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 30.07.18, 11:50
        Widziałam ten film, podobno oparty na faktach. Ma akcenty komediowe, ale dla mnie to smutny film, nie chcę za bardzo spoilerować, ale przygnębiło mnie jego zakończenie. Musisz koniecznie go kiedyś zobaczyć, jeśli dobrze kojarzę recenzje to niektórzy krytycy pisali o nim jako ostatnim filmie ze "szkoły polskiej" - mam nadzieję, że nie pomyliłam z jakimś innym filmem;)

        Aktorsko to też najwyższa "próba": od Marka Kondrata, Renaty Dancewicz, Zbigniewa Zamachowskiego po Adama Ferencego, nie wspominając o licznych postaciach drugoplanowych. Często go dają na różnych kanałach, więc okazji do obejrzenia nie zabraknie:) Polecam:)!
        • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 31.07.18, 11:06
          dzięki ! :]

          na pewno będę wypatrywał powtórek, zwłaszcza po Twojej recenzji i rekomendacji. Tyle razy już gdzieś go pokazywano, no i jakoś szczęścia nie miałem, by go zobaczyć, wczoraj również, choć wczoraj wiedziałem z góry, że raczej się nie uda :]

          rzeczywiście, bardzo dobra obsada.

          mam nadzieję, że już niebawem następna powtórka :]
          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 31.07.18, 16:52
            Dzięki. Pewnie długo nie potrwa, zanim znowu powtórzą;)
            • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 01.08.18, 09:17
              pilnie sprawdzam ramówkę, Mała Ciekawostko, nie przegapię :]
              • mala_ciekawostka Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 01.08.18, 17:12
                :)
                • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 02.08.18, 09:18
                  cześć, Mała Ciekawostko :]
                • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Pułkownik Kwiatkowski" 03.08.18, 13:38
                  droga Mała Ciekawostko, drodzy Czcigodni, jest już nowy Volume ! :]]


    • grek.grek 20:05 Polsat "Niepowstrzymany" 30.07.18, 09:53
      oho !, american konfekszyn ? ;]

      akcję uruchamia pokaz bezmyślności pracowników kolei [amerykańskiej, sorry ;)] wskutek których w drogę rusza pozbawiony maszynisty pociąg z ładunkiem chemikaliów, mogących wytruć pół miasta.

      trzeba go jakoś nawigować, zeby nie wpadł na inny pociąg, a potem ewentualnie wykoleić na jakimś niezabudowanym terenie, czyli doprowadzić do kontrolowanej kraksy.

      niestety, a może stety ?, na kursie kolizyjnym pociągu-śmierci staje skład prowadzony przez duet starszy-młodszy maszynistów, i to oni mają odegrać kluczową rolę w tej sytuacji.

      Denzel Washington w klasycznej roli dla siebie. reżyseruje Tony Scott, stary lis od sensacyjnego kina, budżet filmu wyniósł okrągłe 100 mln dolarów, zatem : pytanie chyba brzmi - czy poza wartką akcją potrzebne są w takich filmach dodatkowe atrakcje czy sama akcja wystarczy ? :]
      • maniaczytania Re: 20:05 Polsat "Niepowstrzymany" 30.07.18, 15:12
        Jeśli nie oglądałeś, bardzo polecam. To zdaje się na faktach jest. Naprawdę niezły, widziałam dwa razy
        • grek.grek Re: 20:05 Polsat "Niepowstrzymany" 31.07.18, 11:13
          dzięki, Maniu :]

          na pewno spróbuję kiedyś obejrzeć, to zawsze jest interesujące, jak scenarzyści rozwiązują problem z fabułą opierającą się o dośc prosty chwyt, biegnącą z punktu A do punktu B : jak ją obudowują, twistują, zastawiają na bohaterów pułapki, wciąż nieuchronnie zmierzając do spodziewango rozwiązania; ono jest na drugim planie, najważniejszy staje się sposób dotarcia do niego, taki byśmy w trakcie jego realizacji zapomnieli, że to przecież nie może się nie udać :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka