grek.grek 20:30 Kultura "Wszystko o mojej matce" [teatr] 18.09.18, 09:59 teatr live ? projekt reżyserów [pp. Borczuch i Zarzecki] opowiadających o swoich zmarłych matkach, w nawiązaniu do filmu Almodovara, stąd tytuł, aczkolwiek : wątpliwe by aż tak odważny i queerowy był to spektakl w warstwie fabularnej. "wspomnienia o odchodzeniu matek, w kontekście przemian społeczno-politycznych w Polsce pod koniec lat 80. i 90-tych; osobiste doświadczenia splatają się z wyobraźnią; wykorzystany zostaje motyw teatru w teatrze", jak informuje i zachęca opis oficjalny. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 TV4 "Chappie" 18.09.18, 10:04 świat przyszłości, policjantów zastąpiły cyborgi, które z kolei są stopniowo przejmowane przez przestępców i używane do walki o wpływy na mafijnym rynku. jeden z takich robotów, tytułowy Chappie, tak zostaje przeprogramowany, że zyskuje zdolnośc odczuwania emocji. kolejny film o tym, co będzie, gdy sztuczna inteligencja zyska świadomość i czy wtedy zabraknie na Ziemi miejsca dla ludzi ? film Neila Blomkampa, którego "Dystrykt 9" naprawdę może/mógł się podobać, miejmy nadzieję, że powie coś nowego w temacie, który ostatnio jest solidnie eksploatowany w kinie i telewizji :] może da jakąś nadzieję, że jak już myślące samodzielnie maszyny zaczną się panoszyć, to nas chociaż do jakichś sanatoriów wyślą, zamiast redukować populację ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 TVP1 "Kompania X" odc. 2/8 18.09.18, 10:09 zapowiadany przez Manię serial kanadyjski. realia II wojny światowej, a w nich grupa młodych ludzi, którzy po przeszkoleniu i treningu zostają agentami do zadań specjalnych, oczywiście działają przeciwko Niemcom. to już drugi odcinek; cóż, brzmi nieźle; no i dzisiaj tych seriali produkuje sie na tyle dużo, a pieniądze w biznesie są na tyle dobre, że powoli stacje zaczynają selekcjonować scenariusze i pomysły, bo konkurencja robi się całkiem spora. A to powoduje, ze do realizacji idą coraz lepsze rzeczy. jest więc szansa, ze i "Kompania" jest takim owocem rywalizacji o przebicie się przez wąskie sito kwalifikacyjne :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 Polsat "W dolinie Elah" 18.09.18, 10:17 film Paula Haggisa, ze zdjęciami Rogera Deakinsa, z mocną obsadą na czele z Tommym Lee Jonesem, Susan Sarandon i Charlize Theron. akcja koncentruje się początkowo wokół poszukiwań syna przez ojca. Syn służył w Iraku, ale zdezerterował nagle, nikt nie wie dlaczego, zaś ojciec - wojskowy w stanie spoczynku i egzaltowany patriota - zaczyna poszukiwania i to z powodzeniem. Tyle że ten wątpliwej jakości "sukces" jest zaledwie wstępem do części właściwej filmu, jak może wynikać z zajawki ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:40 Historia "Zmory" 18.09.18, 10:26 wg powieści Zegadłowicza. dojrzewanie chłopca na prowincji galicyjskiej w początkach XX wieku. Niezbyt wykwitne relacje z dalszą i bliższą rodziną, gimnazjum, mało oględni nauczyciele, kościół i kler, uświadomienie erotyczne. aż wreszcie w szkole zjawia się nauczyciel, który zaraża chłopców ideami socjalizmu, i to do tego stopnia, ze koledzy głównego bohatera lądują w areszcie za konspirację. akcja ksiązki odbywała się w Wadowicach, za co pisarz dostał karę w postaci odebrania obywatelstwa honorowego miasta. to pewnie za te cenzurowane opisy seksualne ;] dzisiaj mozna by je czytać na dobranockę, co pokazuje jaką drogę przeszła obyczajowość przez te niemal 80 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 Kultura "Swobodny jeździec" 18.09.18, 10:28 szkoda, że tak późno ! "Jeździec" został zepchnięty na boczny pas przez teatr i kolejną relację z Festiwalu Filmowego w Gdyni :] no nic, może następny seans pojawi się w bardziej dogodnym terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 23:30 Kultura "Swobodny jeździec" 19.09.18, 10:02 o, jest powtórka i jest dogodny termin ;] 1:40 ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "Opór" 19.09.18, 09:55 dawno temu w odległej galaktyce... ;] oglądaliśmy "Opór" :] oceny były średnie , dużo akcji, mniej nieco refleksji, "hollywodzki" w tym mniej korzystnym znaczeniu, jak zauwazyła kiedyś Pepsic, dość nieprzekonująco zrelacjonowany ideowy konflikt między braćmi Bielskimi, z których jeden preferował raczej ochronę cywilów, a drugi chciał się skupić na masowym eliminowaniu wrogów. w sumie : chyba wizja producenta wzięła górę nad ewentualnymi pomysłami reżysera i aktorów ;] a rzecz o zbrojnej partyzance żydowskiej w czasie II wojny światowej, prowadzonej przez braci Bielskich. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 17:45 Kultura "Daleko od okna" 19.09.18, 10:02 dobre, kameralne polskie kino. akcja dzieje się w czasie II wojny światowej. Młode małżeństwo przygarnia żydowską dziewczynę, ratują jej życie ukrywając w swoim domu, ale prędko sytuacja odwraca się w nieoczekiwanym kierunku. małżeństwo nie może mieć dzieci, prawdopodobnie to ona jest bezpłodna; mąż tymczasem coraz chętniej spogląda w stronę dziewczyny, więc żona robi się wobec niej wyjątkowo nieprzyjemna, a nawet agresywna. Nie jest w stanie jednak zapobiec romansowi, z którego rodzi się dziecko. w grze jest jeszcze czwarty zawodnik, granatowy policjant Jodła, który stopniowo oraz nieuchronnie zaczyna domyślać się, że jego znajomi ukrywają Żydówkę w swoim mieszkaniu. Jest jednak zbyt chciwy , by tak po prostu ich wydać. bardzo emocjonalna historia, świetna reżyseria Jana Jakuba Kolskiego, na podstawie historii znalezionej i opisanej przez Hannę Krall, z muzyką niezawodnego Michała Lorenca. naprawdę warto ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Pewnego razu w Anatolii" 19.09.18, 10:25 prawdziwa uczta filmowa ! fantastyczne zdjęcia, wirtuozerska reżyseria, przepięknie wydłużone ujęcia, i refleksja na temat świata, który mimo wszystkich zabiegów i starań - zawsze pozostaje miejscem sekretnych spotkań między ludźmi, w jeszcze bardziej tajemniczych okolicznościach natury. punkt wyjścia jest prawie kryminalny : w aucie podróżuje lekarz, prokurator, policjanci i technicy oraz mężczyzna podejrzany o zabójstwo. Celem podróży jest miejsce, w którym podejrzany ukrył zwłoki. koniec końców : zwłoki zostają znalezione, podejrzani w areszcie lądują, lekarz i prokurator sporządzają raport końcowy oraz przeprowadzają sekcję zwłok. Oto szkielet akcji, który można zdradzić na samym początku, bo najważniejsze w tym filmie jest to, co pomiędzy, w trakcie albo po zakończeniu. nie zabójstwo, nie zwłoki, i nie intryga sensacyjna interesują reżysera, ale ludzie, ich charaktery i otaczający ich świat, ich twarze, mowa ciała. Ta podróż przeradza się w realistyczną, lecz poetycką wyprawę w poszukiwaniu nocy, ciemności, sensu życia i człowieka. rozmowy jakie prowadzą bohaterowie fruwają swobodnie od dyskusji o wartości medycznej popijania jogurtu i badań prostaty przez rozbieranie na czynniki historii z wokandy sądowej albo dyskusję o planach wyborczych sołtysa wioski, po suchy język którym pisany jest raport z sekcji zwłok. Są to ludzie wykształceni, kulturalni, nie stroniący od humoru; może i sprawa, z okazji której się zebrali dotyczy zbrodni i zwłok, ale to na nich zupełnie nie wpływa, nie osłabia ich zdolności do konwersacji czy żartobliwości, nie nastawia ich negatywnie do podsądnego. znaczenie pierwsze nad słowami - mają gesty : papieros podany przestępcy, albo ten moment, kiedy zatrzymują się w chacie znajomego gospodarza i jego córka podaje herbatę także jemu, co go wzrusza do łez, i jak sądzę nie tylko jego; czasami ukradkiem wpada rozbawienie, kiedy prokurator, siedząc na stołeczku w szczerym polu, pisze raport ze znalezienia zwłok w ziemi i rzuca "Niebosczzyk podobny jest do Clarke'a Gable'a...", co wprowadza humor, któremu ulegają wszyscy obecni na miejscu. czy dowiemy się czegoś o zbrodni, jaka niewątpliwie została popełniona ? O samym podejrzanym, o potencjalnych motywacjach, czy może o rzeczach, które mogłyby niespodziewanie zmienić punkt widzenia na całą sprawę ? Owszem, tak, lecz są to sprawy wplecione w narrację, która skupia się na czymś zupełnie innym i traktuje cały ten wątek jako pretekst do zupełnie innych rozważań. widać tutaj podobieństwo do "Powiększenia" Antonioniego, w warstwie zaś wizualnej : do filmów Tarkowskiego. zdjęcia nocnej przyrody oświetlanej reflektorami jadących aut, są po prostu przepiękne ! To trzeba zobaczyć ! :] wspaniałe kino ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:45 TVP1 Liga Mistrzów : Real vs Roma 19.09.18, 10:28 no proszę, LIga Mistrzów w TVP ;] broniący 3 tytułów z rzędu Real, już bez Ronaldo, kontra Roma, która tak dobrze spisywała się na wiosnę. Niezły mecz się szykuje ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 Polsat "Gliniarz z Beverly Hills" 19.09.18, 10:37 niezawodny klasyk kryminalnej komedii ;] Axel Foley, sympatycznie luzacki, ale bystry i profesjonalny, czarny glina z robotniczego Detroit spotyka dawno niewidzianego przyjaciela, który zostaje raz dwa zabity. Foley łamie wewnętrzne procedury i jedzie do słonecznego Los Angeles, bo stamtąd kolega przyjechał i tam prowadzą ślady sugerujące, że wdał się w ryzykowne interesy z niewłaściwymi ludźmi. kapitalny Eddie Murphy, przebojowa muzyka prosto z Motown, mnóstwo rewelacyjnych gagów, pierwszoligowa zgrywa pod rękę z dobrym kryminałem, świetne zestawienie kontrastów między West Coast, a East Coast, w chyba najbardziej jaskrawym układzie, jaki mozna sobie wyobrazić : Detroit versus Los Angeles, ba ! : Beverly Hills ! ;] doskonałe ! :] szkoda, ze będą wchodziły reklamy, bo "Gliniarz...", to taki film, który opiera się w duzej mierze na rytmie, a przerwy sprzyjają wyłączenie wybijaniu z niego :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:25 Kultura "Obce ciało" 20.09.18, 09:58 starszej daty krytyk powiedziałby pewnie : ale knot ! ;] niestety, ten film wyjatkowo reżyserowi nie wyszedł. Chciał w nim opisać moralne niepokoje współczesności, ale skorzystał głównie z gazet i to raczej niskonakładowych. młodzi państwo poznają się na obozie katolickicej młodzieży we Włoszech. Ona, Polka, jednak nie chce wejść z nim, Włochem, w związek, bo pragnie wstąpić do zakonu. Tak też się dzieje, gdy wraca do Polski. on pracuje w korporacji, ale z miłości do niej jedzie do Polski, by tam pracować i móc przekonywać ją, by jednak zakonnicą nie została, a raczej wyszła za niego. Traf chce, że pan wpada w oko bezwzględnej harpii, jego szefowej z polskiego oddziału firmy, która jest chodzącym katalogiem grzechów ciężkich : posługuje się swoją asystentką jak prostytutką w celu odniesienia zawodowego sukcesu, wynajmuje żigolaków, żeby ich bić po tyłkach pejczem, robi co w jej mocy, aby ukryć przeszłość umierającej matki, dawnej funkcjonariuszki UB, aż dziw, że ta postać nie porusza się na czworakach, tak jest grzechami obarczona. Stanowi całe zło świata, które czyha na bogobojnych katolików, wg reżysera Zanussiego. Agnieszka Grochowska staje na uszach, unosi tę rolę, ale im lepiej ona ją unosi, tym większe wrażenie przerysowania i kiczu na poziomie scenopisu. największa przewina tej bohaterki, to rzecz jasna fakt, iż próbuje uwieść szlachetnie zakochanego pana Włocha, a potem wplątuje go w iście kryminalny pasztet. jest też najprawdziwszy Cud, beznadziejnie naiwna i nietrafiona Spowiedź Grzesznicy oraz parę scen zupełnie nie należących do dzisiejszego języka kina, czarno-białe schematy i postaci czasami się przydają, ale konwencja musi być jednak zupełnie inna od przyjętej w tym filmie, by to miało ręce i nogi :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Werdykt" 20.09.18, 10:11 zaproszenie na trzeci wrześniowy film z Paulem Newmanem :] tym razem gra on prawnika w kryzysie zawodowym, oraz na dokładkę - prywatnym, stracił pracę w kancelarii, rozwód oraz nadużywa napojów wyskokowych. pomaga mu dawny przyjaciel i proponuje pracę przy sprawie o postepowanie niezgodne z etyką w jednym z bostońskich szpitali. jego zadaniem ma być tylko dopilnowanie ustalenia i podpisania ugody, na którą już przystały obie strony. żeby jednak można było zrobić z tego film ;], bohater musi postąpić wbrew wszystkim. I tak też się dzieje : znajduje on w aktach sprawy coś, co sugeruje, że jednak lekarze ponoszą winę i postanawia to za wszelką cenę udowodnić. rzecz jasna, dla niego samego ta sprawa jest walką o wyjście na prostą w życiu. 5 nominacji oscarowych : dla Paula Newmana, dla Sidneya Lumeta za reżyserię, za najlepszy film, scenariusz Davida Mameta, oraz drugoplanową rolę dla Jamesa Masona. świetna premiera po latach ;] zdjęcia Andrzeja Bartkowiaka, scenariusz Davida Mameta, Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Werdykt" - o filmie po filmie 1/2 21.09.18, 11:15 czy oglądaliście, Czcigodni ? wg mnie : bardzo dobre kino ! rzeczywiście świetnie zagrane przez cały skład aktorski i z klasą wyreżyserowane przez Sidneya Lumeta. Krótko o fabule, jesli pozwolicie ? Główny bohater, Frank Galvin [ciekawe, bo lektor tytułował go "Gavlin"] niegdyś dobry prawnik, popadł w kłopoty : stracił posadę, był w więzieniu, żona go opuściła, a teraz głównie zagląda do kieliszka. Z pomocą przychodzi przyjaciel Mickey, który zleca mu sprawę odszkodowania, jakie szpital ma wypłacić rodzinie dziewczyny, która w wyniku operacji zapadła w śpiączkę. Bardzo na tym zależy klerowi, który patronuje temu szpitalowi oraz kancelarii prawnej, którą wynajął, by problem załatwiła. Na ugodę liczą też lekarze, zwłaszcza ceniony specjalista, profesor, który tę feralną operację przeprowadzał. Frank byłby poszedł na tę ugodę, gdyby nie rozmowa z anestezjologiem, który zgłosił sprawę do sądu i wytknął lekarzom błąd w sztuce. Jego zdaniem ceniony profesor rozpoczął operację, mimo że nie powinien, gdyż dziewczyna zjadła posiłek zaledwie godzinę przedtem. Należało odczekać minimum 9 godzin. Efekt był taki, ze pacjentka zwymiotowała do rurek i w ten sposób doszło do zatkania dopływu powietrza, mózg doznał uszkodzenia, zapadła w śpiączkę doznając wielorakich uszkodzeń, które w zasadzie zrobiły z niej tzw. warzywo. I Frank idzie dalej tym tropem. Odrzuca propozycję ugody na 210 tys dolarów, mimo że zgodnie z prawem mógłby od tej sumy dostać 1/3 i byłby bardzo zadowolony. Chce procesu sądowego, aby wina lekarzy została uznana. Brat pacjentki ma mu to za złe, biskup się denerwuje, droga i renomowana kancelaria prawnicza tworzy cały zespół mający bronić lekarzy w sądzie, a na dodatek położona, której zeznania mogłyby się przydać Frankowi, nie chce wystąpić w sądzie. Frank spala się w tej robocie, przegląda papiery, odwiedza ludzi, angażuje się w 110 %, bo czuje, ze to dla niego również decydujący moment : albo wyjdzie na prostą, uleczy siebie samego a marazmu i klęski, albo pójdzie na dno. W ulubionym barze poznaje dziewczynę, Laurę, zostają kochankami, ona mu także pomaga przy sprawie, podobnie jak wierny przyjaciel Mickey. Tworzą luźny zespół. Nie ułatwia zadania Frankowi sędzia, wyraźnie sprzyjający obronie. Tak naprawdę, nikogo - poza jej siostrą - nie obchodzi ta dziewczyna w śpiączce. Wokół jej łózka toczy się targ : jedni chcą się wybielić, inni zarobić, jeszcze inni wyciszyć sprawę. Nikt nie ujmuje się za jej godnością. I to jest determinacja jaką kieruje się Frank. On to widzi i leczy własną duszę będąc jedynym człowiekiem w tej historii, któremu naprawdę zależy na prawdzie, bo tylko prawda może zadośćuczynić krzywdzie jaka spotkała tę dziewczynę pod respiratorem. Przed rozpoczęciem procesu Frank ma potęzny moment zwątpienia, ale wychodzi z niego, z pomocą Laury. Cyniczny i agresywnie stronniczy sędzia od początku sekuje Franka, próbujac jak najszybciej zakończyć proces, adwokat lszpitala - Concannon jest swoją drogą świetny, więc Frank ma podwójnie pod górkę. Od razu zostaje zepchnięty do defensywy. cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Werdykt" - o filmie po filmie 2/2 21.09.18, 11:38 Nawet jego własny biegły, pan Thompson, który przyjechał tutaj specjalnie z daleka, zostaje zmuszony do przyznania, ze ujawnione dotąd okoliczności zajścia nie uprawniają do postawienia lekarzom zarzutu zaniedbania. Położna nie zamierza zeznawać, co Franka intryguje. Gdyby chciała chronić lekarzy, to by poszła i zeznała. Skoro zaś - nie chce, to znaczy ze chroni kogoś innego. PO dedukcji i zapoznaniu się z procedurami, Frank odkrywa, że najpewniej chodzi o recepcjonistkę, która spisywała raport przyjęcia, gdy pacjentkę przywieziono do szpitala. Ta pielęgniarka znikła. Nie pracuje już w szpitalu. MInęły w końcu 4 lata. Frank ma jej nazwisko, więc obdzwania pół Ameryki w jej poszukiwaniu, aż znajduje ją... w przedszkolu. Teraz tam się zaczepiła. Frank prosi ją o pomoc. Czuje, ze ona wie coś, co jest było niewygodne dla szpitala, a dla niego może być bezcennym dowodem przesądzającym o zwycięstwie. W tym czasie wychodzi na jaw, ze Laura jest wtyczką adwokatury, specjalnie wdała się w romans z Frankiem, aby szpiegować. Robiła to z żalem i łzami w oczach, ale kiedy Mickey odkrywa w jej torebce czek od kancelarii adwokackiej, powiadamia o tym Franka, a Frank publicznie ja policzkuje. Pielęgniarka daje się namówić na zeznania. Ona też czuła, ze "tak trzeba", tak jakby bała się, gdy Frank prosi ją o to, ale równocześnie, jakby od 4 lat czekała, aż ktoś da jej szansę, by powiedzieć prawdę. Zeznaje, ze w raporcie wpisała "czas ostatniego posiłku : godzinę temu", ale lekarz zignorował to, dopuścił do znieczulenia i operacji, mimo że absolutnie było to sprzeczne z zasadami. Niestety, na formularzu znajdującym się w materiale dowodowym napisane jest : "czas ostatniego posiłku : 9 godzin temu". Pielęgniarka wyznaje, ze lekarz ją namówił, aby zmieniła zapis. On w ogóle tego raportu początkowego nie przeczytał ! bo był bardzo zmęczony. Działał na wariata i efekty były fatalne. Na szczęście pielęgniarka ma kopię prawdziwego raportu, ale w tym momencie do akcji wkracza sędzia, który odrzuca ten dowód, bo "w sądzie honoruje się tylko oryginały". Każe też wykreślić z protokołu całe zeznanie pielęgniarki. Pielęgniarka zalewa się łzami, Frank zgłasza sprzeciw, odrzucony, po czym cięzko opada na fotel. Wygląda na to, ze przegrał. Jego ostatnią szansą jest mowa końcowa, do której sędzia musi go wzywać trzy razy, tak cięzki kryzys Frank przeżywa i tak długo szuka w sobie słów. W prostych, emocjonalnych, wypowiadanych cięzko, jakby przebiegł maraton, słowach - odwołuje się do sumienia i serca przysięgłych. To jedyne, co mu pozostało. Jedyna nadzieja. I zwycięża. Przysięgli wracają z wyrokiem : szpital/lekarz są winni. I na dodatek przysięgli chcą zasądzenia wyższego odszkodowania dla rodziny pacjentki niż pierwotnie proponowane. Trudno orzec, kto jest bardziej załamany tym wyrokiem : oskarżony lekarz, pan adwokat czy... sędzia. Frank wychodząc z sądu widzi Laurę. Wymieniają spojrzenia, ale Frank do niej nie podchodzi. W ostatniej scenie ona wybiera numer do niego, telefon dzwoni, ale Frank nie odbiera. POjawia się sugestia, ze Laura zażyła tabletki nasenne i właśnie jest w trakcie popełniania samobójstwa. Tak kończy się film. Wspaniały aktorsko, Paul Newman gra wybitnie, ciężar życia w jego wykonaniu ma naprawdę wagę tony gruzu. Charlotte Rampling, Laura, jest świetną kobietą uwikłaną, we francuskiej manierze "fatalną", tajemniczą i czyniącą zło na równi z miłością i na przekór jej; James Mason/adwokat i Jack Warden/Mickey grają klasycznych bohaterów amerykańskich dramatów sądowych, i robią to dokładnie tak jak robiło się 30 lat wcześniej i robić się będzie 30 lat później, bo zawsze będzie na to popyt :] Sidney Lumet prowadzi bezbłędnie, akcentuje subtelnie, klimat budowany jest według najlepszych wzorców. świetne rzemiosło, niezawodne ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 Stopklatka "Podwójna gra" 20.09.18, 10:28 niezły film o amerykańskim biznesie ;] główny bohater, Brandon, zapowiadał się na futbolistę, ale kontuzja pokrzyżowała mu szyki. Zamiast tego pracuje jako kurier w gazecie i pewnego dnia, a tak na łapu-capu typuje wyniki kilku meczów zamiast dziennikarza z działu sportowego; trafia prawie wszystkie. Znajduje swoją nową szansę i pomysł na życie. Zostaje sensacją w branży. Trafia pod skrzydła Waltera Abramsa, który prowadzi całą "stajnię" takich typujących, a jego firma typuje w imieniu mniej lub bardziej zamożnych hazardzistów, pobierając prowizję od trafień. Brandon przechodzi cały szlak bojowy, niczym sportowiec : od utalentowanego, ale surowego gracza, którego trzeba oszlifować, przez sensacyjnego lidera, któremu idzie jak z płatka, popadającego z czasem w bufonadę i lenistwo, aż po zupełnie przerażonego niemocą faceta, któremu nawet wielogodzinne studiowanie analiz i angażowanie maksimum wiedzy nie jest w stanie pomóc zahamować fatalnej obniżki formy, aż w końcu popada w całkowite załamanie i gotów obstawiać wyniki "na wariata". obok niego mamy Abramsa, który jest jeszcze ciekawszą postacią, dlatego gra go Al Pacino ;], ma oko do talentów, wierzy w Brandona, daje mu kolejne szanse, ale jednocześnie jest bezwzględnym cynikiem, który nie kieruje się lojalnością wobec kogokolwiek, ani Brandona, ani nawet własnej żony, którą gotów mu podsunąć, byle to pomogło w wygraniu kolejnej tury zakładów, na których zarobi kasę. Pacino jest bardzo dobry w tej roli, przy okazji Matthew Mc Conaughey nie zawodzi jako Brandon. to jest dobry film, pokazuje kulisy działania biznesu bukmacherskiego, a także dowodzi, że sport zawodowy, to dzisiaj tak rozrywka dla kibiców, co niemal gałąź przemysłu, pieniądze które przechodzą przez ten mechanizm są ogromne. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Polsat "Plan lotu" 20.09.18, 10:40 niezły thriller. pani niedawno straciła męża, zmarł w wyniku nieszczęsliwego wypadku. Jeszcze w trakcie żałoby decyduje się przenieśc z Berlina do Nowego Jorku. Leci samolotem razem z córką oraz przewozi trumnę z mężem, którego chce pochować w rodzinnym mieście. Zajmuje więc z córką miejsca w samolocie, jeszcze nikogo nie ma, trochę rozmawiają, potem pani postanawia się zdrzemnąć, a kiedy się budzi - małej nie ma. Samolot jest już pełny, pani zaczyna szukać córki, i im bardziej jej szuka tym bardziej jej nie może znaleźć. Denerwuje się coraz bardziej, bo współpasażerowie nie widzieli żadnego dziecka, nawet stewardessa, która ją wpuszczała na pokład nie zapamiętała, by pani wchodziła z córką. Upiera się jednak i angażuje w poszukiwania cały personel samolotu. I klomenderuje, bo z wykształcenia i zawodu zajmuje się konstruowaniem właśnie samolotów pasażerskich, takich jak ten, więc wie dobrze w ilu miejscach mogło się ukryć małe dziecko. A jednak im dalej w las, tym więcej drzew. Zaczyna się nawet zastanawiać, czy przypadkiem nie zmyśliła sobie własnego dziecka. Czyżby odleciała ? Żałoba po męzu pomieszała jej zmysły ? Jest o pół kroku od oskarżenia samej siebie o paranoję. Dobre kino, w całości rozgrywające się na pokładzie samolotu, z Jodie Foster w swojej koronnej konkurencji, czyli samotnej kobiety przeciw światu, który knuje przeciw niej, porządna reżyseria [Robert Schwentke], niezły nastrój, może się udzielić ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Miłość w przejściu podziemnym" nocą via Kultura 20.09.18, 11:18 obejrzany nocą w TVP Kultura, zaraz po "Swobodnym jeźdźcu" ;] Bezdomny muzyk z Dworca Centralnego, ksywa Mozart [Wojciech Malajkat], kiedyś grał w orkiestrze krakowskiej, potem, też w Krakowie, parał się dziennikarstwem, obecnie gra sobie i zbiera do czapki. I tak mu dobrze. Pewnego dnia tajemnicza jakaś postać, w różowych szpilkach na nogach, rzuca mu do tej czapki rózową kopertę, w której Mozart znajduje... 50 tys nowych złotych polskich, a ściślej 49 tys 800 zł. I jak przystalo na Polaka od razu narzeka : "50 tys ? I co ja z nimi zrobię ? Mieszkania nie kupię, bo za mało, wynająć mogę, ale w końcu też tylko na jakiś czas, auto mógłbym kupić, ale dokąd nim będę jeździł...". W sumie : racja : kasa niby jest, ale jakaś taka niefunkcjonalna ;] Jak przystało na uczciwego obywatela idzie z tym na komisariat policji, gdzie wyznaje znajomemu komendantowi [w tym środowisku wszyscy się znają] co zaszło i informuje, że jedzie do Krakowa, by odnaleźć ofiarodawczynię. Podejrzewa, że to jedna z jego byłych kochanek. A jak Kraków, to od razu familiarne uliczki w mgiełce późnojesiennego świtu, Barbakan, tańce, teatr i Lajkonik na rynku, uliczni grajkowie, no i mały klimatyczny antykwariat, gdzie Mozart odwiedza swojego brata. Poszukując swoich kochanek odwiedza kilka osób i przy okazji retrospektywnie wraca do dawnych czasów i okoliczności znajomości z poszukiwanymi paniami. Wszystkie poderwał na ten sam tekst, w tej samej knajpce, obsługiwał ten sam barman ;] Pierwsza grała na skrzypcach w orkiestrze [Karolina Gruszka], druga czytywała chętnie jego felietony w gazecie [Marta Klubowicz], trzecia pracowała jako sekretarka w piśmie, w którym on te felietony pisywał [Joanna Liszowska]. Poszukiwania nie dają spodziewanych efektów. Pani muzykantka niestety lezy w szpitali w śpiączce i niebawem umiera, pani czytelniczka została dewotką na pełny etat. One z pewnością nie dały mu tych pieniędzy. pani sekretarka wyszła bogato za mąż za męża transwestytę i mieszka teraz w podmiejskiej rezydencji. Zanim Mozart do tej rezydencji trafi, specjalnie oddelegowany oddział wysyła do salonu piękności oraz odziewa go w markowe ciuchy. Pani bogata eks-sekretarka informuje go, że ona też nie podrzuciła mu tej koperty z pieniędzmi. "50 tysięcy ? Dałabym ci milion... albo nic", powiada. Opuszcza więc Mozart rezydencję i odpuszcza dalsze poszukiwania, mimo że ewentualnie mógłby jeszcze dwie panie sprawdzić. Traci jednak serce do całego przedsięwzięcia. Wraca do Warszawy i za te 50 tysięćy organizuje bal dla bezdomnych przyjaciół na Centralnym. Stoły nakryte obrusami, wykwitne jadło, kelnerzy w liberiach oraz Grupa Mo Carta z oprawą muzyczną ;] Jest miło, wesoło i szampańsko. A w epilogu wychodzi na jaw, że pieniądze, na polecenie żony podrzucił Mozartowi... mąż eks-sekretarki, pan transwestyta, stąd te różowe szpilki ;] I pani żona karci go za boleśnie za to, ze podwędził z koperty te 200 zł. Rzuca mu gniewnie "Ja mu dałam słowo i powiedziałam : milion albo nic ! I ty mu ten milion dasz, ty mu go zapłacisz !". Taka uczciwa z niej sponsorka :] Wygląda więc na to, ze Mozart za chwilę dostanie następny zastrzyk gotówki, tym razem już znacznie bardziej poręczniejszy, no bo za milion to się można już jakoś urządzić ;] Ciepły i optymistyczny film. Reżyseria Janusza Majewskiego, scenariusz Jerzego Pilicha, intektualny styl gry Wojciecha Malajkata, świetnie pasuje do roli wykształconego bezdomnego z klasą, w rolach przyjaciół z Centralnego grono naturszczyków, być może prawdziwych lokatorów Dworca ? świetne dialogi i przezabawna scena, w której Mozart odwiedza starszej daty księdza, który zawiadywał redakcją pisma, dla którego Mozart pisywał felietony [Tygodnik Powszechny ?] : dzielny bohater zwierza mu się ze swoich spraw, wspomina romanse i podboje erotyczne, które uprawiał nawet w gabinecie księżowskim, gdzie wpuszczała go sekretarka - z którą, jak wiemy, też miał romans. Ksiądz przyjmuje z coraz większym zdumieniem kolejne rewelacje, a koniec końców i tak okazuje się być jakże pobłażliwy i ludzki w tym swoim księżowskim moralnym rygoryzmie. Gra tutaj bezbłędnie Jan Machulski i z Malajkatem naprawdę wygrywają mały, skromny koncert :] PLus Kraków, oczywiście pełen ulicznych artystów, nastroju bohemy, starych uliczek i placów :] o, jest ten film w youtube ":} www.youtube.com/watch?v-=wQnAC3vSYWl Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:20 Kultura "Rysa" 21.09.18, 10:31 kino rozliczeniowe. po 30 latach zgodnego pożycia pani żona dostaje zakamuflowaną informację, sugerującą, że jej mąż był agentem SB, i to nie byle jakim : ich małżeństwo w istocie zostało przez SB zaaranżowane, aby służby miały stały dostęp do jej ojca, wówczas ważnego działacza opozycji politycznej. najpierw jest niedowierzanie, potem konfuzja, stale rosnące pragnienie poznania prawdy i wraz z nim stopniowe odsuwanie się od męża, który oczywiście wypiera się i na dowód swojej lojalności przywołuje ich wspólne życie : 30 lat razem, dzieci, wspólne dramaty i radości, wiele przejawów absolutnie autentycznych uczuć, i on miałby być agentem ? a jednak bohaterka ciągle drąży, szuka i obsesyjnie skupia się w swoim życiu właśnie na tym podejrzeniu. generalnie, pojawia się pytanie : nawet jeśli był agentem, to czy to ma teraz, po 30 latach, znaczenie ? komu zależy, aby ujawniając prawdę zniszczyć ludziom życie ? czy w takim układzie prawda ma jakiś sens ? reżyser Michał Rosa tak sprytnie rozegrał tę partię, że nie wiadomo po której stronie się opowiada : krwiożerczych lustratorów czy tych, którzy woleliby "zalać betonem IPN", choć ofk wciąz nie wiadomo, ile teczek i tropów pochowanych jest "po szafach". świetny duet Jadwiga Jankowska-Cieślak & Krzysztof Stroiński. kameralne i znakomite kino. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:20 Kultura "Mama" 21.09.18, 10:45 znakomita premiera telewizyjna chyba ? mnie sie udało czas jakiś temu, w CTv obejrzeć :] cóż, mogę Wam tylko gorąco polecić ten film. Rzecz o trudnej i dziwnej relacji matki z synem; ona wiecznie na życiowym zakręcie, on agresywny i krnąbrny, możliwe że cierpiący na ADHD, miłość ścisle się wiąże z nienawiścią, pasja z frustracją, siła ze słabością, ze śmiechu w płacz, z przyjemności w ból, ze słońca w chłód - tak to wygląda. I jest ta trzecia, zamknięta przed światem, choć ma męża i dziecko, która w tym dzikim i nieobliczalnym chłopcu znajduje impuls do wyjścia z kryzysu, może nawet część siebie i podobieństwo, i kto wie, czy to ona jedyna nie posiada klucza do "obsługi" jego osobowości. jak to u Xaviera Dolana bardzo ekspresyjne portrety psychologiczne, świetnie obsadzeni aktorzy, niepodrabialne sceny z muzyką, kapitalnie rozpisane na pojedyncze sekwencje relacje między bohaterami, a w tym filmie dochodzi jeszcze oryginalnie pomyślany format obrazu, więc proszę nie regulować odbiorników ! ;] znakomity film, autorski, pełen życia i nerwów, wspaniały ! Koniecznie musicie obejrzeć ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 20:20 Kultura "Mama" 22.09.18, 09:57 czy oglądaliście, Czcigodni ? za drugim razem zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie. wspaniały film, cóż za wyobraźnia i wrażliwość reżysera !, i szczerość, i wizja artystyczna, i świetna forma, i jakże interesująca psychologia, jakie połączenie rozmaitych emocji w jedną, logiczną całość. I ta muzyka. wielu próbuje naśladować te pomysły, ale u Dolana one wynikają z nastroju, jakie stwarza, pasują przepięknie do postaci i sposobu w jaki on je opisuje i przedstawia, u innych reżyserów są to zabiegi pozbawione tego dopasowania, albo dopasowane siłą, no i poza tym... kopia zawsze będzie kopią :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:25 TVP2 "Jeziorak" 21.09.18, 10:55 niewątpliwie dobry polski kryminał sensacyjny. realistyczny, w prowincjonalnych okolicznościach przyrody i atmosferze społeczno-ludzkiej, z nieczęsto widywaną w kinie Jowitą Budnik; jej bohaterka jest w zaawansowanej ciązy, co nasuwa skojarzenia z bohaterką "Fargo" Coenów, ale ciekawe, czy przypadkiem pani aktorka faktycznie i zupełnie naprawdę nie była wówczas przy nadziei ? policjantka ma tutaj do rozwiązania dziwną sprawę śmierci ukraińskiej prostytutki, której zwłoki zostają wyłowione z jeziora. I to w trudnym momencie swojego życia, bo raz że jej mąż-policjant ginie w podejrzanym wypadku, dwa - jako się rzekło : jest ona w ciązy, trzy - w trakcie śledztwa pojawiają się wątki odkrywające tajemnice z jej przeszłości, których być może wolała by nie znać. A żeby dotrzeć do rozwiązania crime story musi się mierzyć z miejscowymi układami towarzyskimi, biznesami miejscowych grubych ryb, a także problemami czynionymi przez przełożonych. skandynawski klimat, nie tylko pogodowy ;], niezły scenariusz, w sumie, polskie kino gatunkowe robi postępy, warto ten fakt odnotować ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Puls "Django" 22.09.18, 09:38 te rozmowy niekończące się, monologi, anegdoty kapitalnie szyte przez bohaterów - to jest sama esencja kina Quentina; mozna ich słuchać bez przerwy, w każdym jego filmie, choć nie we wszystkich ;] Ten Oscar za scenariusz oryginalny dla "Django" jest absolutnie zasłużony. a tutaj dochodzi jeszcze piętnowanie niewolnictwa, w tym znaczeniu jest to film w jakiś sposób rozliczeniowy, Ameryka ma się czego wstydzić, ale sądzę, że Tarantino rozciąga ten wstyd szerzej : na gatunek ludzki; i ma rację, bo tak jak antysemityzm, tak rasizm, jest obrazą dla każdego człowieka, każdy "izm" w tym znaczeniu ma zresztą jednakowy charakter. scen drastycznych kilka jest, ale to migawki raczej, i nie służą epatowaniu widza, raczej wzmacniają przekaz pozytywny, czyli "nigdy więcej rasizmu !". Finałowa demolka to trochę ukłon w stronę miłośników kina dynamicznego, westernowego, naturalistyczna bardzo, a przy okazji rozbija nieco formę, co służy całokształtowi. kapitalnie spisują się aktorzy ! Samuel Jackson, oscarowy Christoph Waltz, Leonardo Di Caprio - wszyscy świetni są. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 Kultura "Filadelfia" 22.09.18, 09:51 o, kiedyś to był film niezwykle istotny. chyba pierwszy raz kino ujmowało się za chorymi na AIDS, i to w tak ambitny artystycznie sposób. historia prawnika, homoseksualisty, który niszczony jest przez tę podstępną chorobę, ale dzielnie walczy w sądzie o swoją godność i prawa obywatelskie, z powodu bezprawnego zwolnienia z pracy przez kancelarię dla której pracował, jest przejmująca i pełna gestów solidarności. może największym jest ten uścisk dłoni, który cięzko chory bohater i jego czarnoskóry adwokat wymieniają pod koniec filmu; znaczący to moment, bo tak wielu ludzi wówczas nie wiedziało nic o AIDS i krązyła absurdalna opinia, że można się zarazić tą chorobą poprzez podanie dłoni, czyli gest jednocześnie oznaczający przyjaźń, zgodę, partnerstwo, zaufanie. Albo ten moment, gdy w sądzie główny bohater nie może ustać na nogach i przewraca się dramatycznie. Cała charakteryzacja Toma Hanksa też sprzyja wzruszeniu się losami bohatera, i oddaje prawdę o cięzkiej chorobie, zwłaszcza w konfrontacji z cynizmem tych, którzy odmawiają mu ludzkiej godności i w sądzie nie mają oporów, by ostro występować przeciw niemu i jego zasadnym pretensjom, które on w istocie wysuwa nie w swoim imieniu, ale w imieniu wszystkich krzywdzonych i poniżanych ludzi. A najlepsze, że nie ma w tym wszystkim patosu i szantażu moralnego wobec widza. duże osiągnięcie reżyserskie Jonathana Demme'a, wg mnie. z fenomenalnie nagraną piosenką Bruce'a Springsteena. A akcja dzieje się w Filadelfii, Mieście Braterskiej Miłości, którego historia jest ściśle związana z rozwojem i kształtowaniem się amerykańskiej demokracji, pod hasłami wolności i poszanowania godności i praw jednostki w dążeniu do szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 TV4 "8 mila" 22.09.18, 10:10 zaskakująco dobry film ! raper, getto w Detroit, próby wybicia się - brzmi to dość alarmująco, sugeruje schemat, a na ekranie wygląda jakże interesująco. pewnie dlatego, że główny bohater, to żaden kołyszący się na boki jegomość z czapką na bakier, ale tzw. zwyczajny chłopak, który ma trudne życie, mieszka w przyczepie, z matką na zakręcie życiowym, i młodszą siostrą, pracuje w fabryce samochodów, po pracy spotyka się z kolegami, którzy również nie mają w sobie nic z pozerów. Prawda życiowa jest w tym filmie, a zapuszczone nieco, robotnicze Detroit robi świetne wrażenie jako tło całej tej historii. rap jest świetny, bo główną rolę gra [znakomicie gra, wg mnie] pan Eminem, który zna się na swojej robocie, ale nadal nie jest on tylko ukłonem w stronę fanów tej muzyki, lecz działaniem fabularnie uzasadnionym, gdyż w ten sposób bohater za jednym zamachem przełamuje własne słabości, zwycięża wstyd, triumfuje bezkrwawo nad rywalami, sprawia radość przyjaciołom, spłaca kredyt zaufania i generalnie rośnie też we własnych oczach. Eminem zdradza aktorskie możliwości, przekonująco gra zarówno zdradzonego i upokorzonego kochanka, co ciepłego, kochającego brata dla swojej siostry, jak również rozczarowanego życiem młodego człowieka z amerykańskiego pokolenia X. no i do tego : jedynego białego rapera w konkurencji niejako z góry zarezerwowanej dla zawodników czarnoskórych ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:35 TV4 "8 mila" 23.09.18, 09:38 powtórka o nieco wcześniejszej porze :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:00 Stopklatka "Sherlock. Skandal w Belgravii" 23.09.18, 09:42 powtórki powtórek, ale "Sherlock" zawsze mile jest widziany, oczywiście koniecznie z Watsonem i całą resztą rodziny :] tym razem w akcji pojawia się kobieta życia Sherlocka, czyli Irene Adler, trochę żmijowata, ale niewątpliwie atrakcyjna i przede wszystkim bystra i przebiegła. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 TVP2 "Body/Ciało" 23.09.18, 10:08 powtórka, ale tym razem jakby w lepszym czasie antenowym :] Janusz - prokurator, któremu wieloletnia praca przy nieboszczykach trochę przytępiła zmysły i nauczyła obojętnie przyglądać się trupom, cynik z klasą i drinkiem whisky w garści; jego córka, Olga, anorektyczka, prawdopodobnie w ten sposób reagująca na żałobę z powodu śmierci matki; i Anna - terapeutka, lecząca anorektyczki, a w wolnym czasie występująca jako medium porozumiewające się z zaświatami - ona też przeżyła traumę w życiu, ale wyszła z niej, otwierając się na możliwośc istnienia życia pozagrobowego i pomoc innym. to są bohaterowie tego filmu, relacje między nimi są jego istotną treścią, a może przede wszystkim ich osobiste usiłowania i poszukiwania. Olga ma żal do ojca, ojciec wie o tym, ale próbuje przeczekać, Anna pracuje z Olgą, więc się o tym dowiaduje i stara się ich namówić na seans spirytystyczny celem kontaktu ze zmarłą matką/żoną, w nadziei, że dzięki temu nastąpi poprawa relacji między ojcem, a córką. I tak naprawdę nie wiadomo, co jest z tym drugim światem, bo wygląda na to, że dostajemy szereg znaków, że on istnieje, że są tam dusze tych, którzy nie chcą zostawić swoich bliskich bez nadziei i otuchy. Znaki takich możliwości są w filmie zasugerowane, ale, rzecz jasna, można interpretować zupełnie inaczej :] puenta, ostatnia scena, zostawia z lekką konfuzją, nie zdradzę jej, ale warto mocno się przyjrzeć temu, co widać na ekranie :] pani Szumowska kręci nowocześnie i inteligentnie, nie traci dyskretnego poczucia humoru, świetnie wspołpracuje ze znakomitymi w swoich rolach pp. Gajosem i OStaszewską [wybitna !], zdjęcia Macieja Englerta stonowane, kameralne, ale zdarzają się wyskoki i widać oświetloną efektownie panoramę Warszawy z Mostem Poniatowskiego ;] wg mnie, świetne kino ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:50 TVP2 "Oszukana" 23.09.18, 10:24 w archiwum jest rewelacyjny i wspaniały opis tego filmu w wykonaniu legendarnym Barbasi ! :] Barbasiu, pozdrawiamy, pozdrawiamy Cię :] czekając z niezachwianą pewnością na Twój powrót :] Barbasia w podsumowaniu podkreśliła zarówno przekonującą grę p. Angeliny, jak i zasługi reżysera Clinta Eastwooda, a także że mamy do czynienia z kinem "typowo hollywoodzkim, opowieścią o kobiecie, która samotnie walczy ze skorumpowanymi przedstawicielami policji i władz miasta o odzyskanie syna, o prawdę, o sprawiedliwość". "Sporo w tym filmie typowych uproszczeń, także sam scenariusz budzi zastrzeżenia, film rozpada się na dwie części, przez co traci na dramatyzmie. Jednak trzeba podkreślić, że sama historia opowiedziana jest bardzo sprawnie, jasno, logicznie" "Na wielką pochwałę zasługują świetne kostiumy oraz przeznakomita, wspaniale oddająca klimat lat 20.i 30. ubiegłego wieku scenografia, jaka możliwa jest w chyba już tylko kinie amerykańskim, które dysponuje ogromnym budżetem (Wrażenie robi np. duża ilość samochodów z epoki na ulicach, tramwaje, czy imponujące sceny zbiorowe - wszystko to wspaniale oddaje ducha wielkiego amerykańskiego miasta)" "Cudna jest też muzyka w tym filmie ! Delikatna, liryczna (w scenach, w których pojawia się Walter z matką). Byłam bardzo ciekawa, kto skomponował tak piękną muzykę - okazało się, że kompozytorem jest sam... Clint Eastwood!" "Oszukana" nie jest filmem lekkim, łatwym i przyjemnym, porusza nadal aktualne trudne kwestie takie, jak problem korupcji na szczytach władzy, niejasnych układów polityków z policją, policji z przestępcami czy problem kary śmierci" Barbasiu, dzięki !!! :] Odpowiedz Link Zgłoś