Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 3 (vol. 101!)

    • grek.grek 16:10 Kultura "Zmruż oczy" 25.03.19, 09:36
      z paru letnich plenerów oraz dziedzińca i zabudowań dawnego pegeeru Andrzej Jakimowski tworzy scenografię dla kina, które uwodzi i zniewala :]

      dziewczynka uciekła od rodziców, którzy nie poświęcali jej czasu i uwagi, do swojego eks-nauczyciela, rozczarowanego światem pisarza, który aktualnie stróżuje w nieistniejącym od dawna gospodarstwie, gdzie ma paru znajomych i dużo wolnego czasu.

      rodzice pragną ją odzyskać, ona nie chce wrócić, a nauczyciel obiecuje : małej, że jej nie zdradzi, a rodzicom - że skłoni ją do powrotu.

      niby prosta historia, a ile zakrętów po drodze, ile małych-wielkich wydarzeń w tej pozornie pozbawionej potencjału przestrzeni filmowej, ile dialogów oraz jakim interesującym językiem wygłoszonych, ile życia w życiu, no i ta muzyka jazz-folkowa.

      można oglądać bez końca :]

    • grek.grek 20:10 Polsat "Avatar" 25.03.19, 09:42
      mocno reklamowany "hit wszech czasów", ale czy przypadkiem nie jest tak, że film ten był hitem, ale głównie w kinach, gdzie mozna go było oglądać w technologii 3D, w której to prezentował się zaiste okazale [nie oglądałem, ale ponoć faktycznie ?] ?

    • grek.grek 21:00 TVP1 "Doktor Halina" 25.03.19, 09:49
      spektakl z 2008 roku.
      na podstawie "Wspomnień z pracy w wywiadzie antyhitlerowskim ZWZ - AK" Haliny Szwarc : przed wojną - zdolnej pianistki, w jej trakcie : agentki AK wykonującej misje w Niemczech, zdekonspirowanej i skazanej na śmierć, której cudem uniknęła, po wojnie : prześladowanej politycznie z powodu swojej przeszłości w AK; cenionej lekarki i pedagoga.

      w głównej roli Joanna Kulig, scenariusz : Grażyna Trela, reżyseria : Marcin Wrona.


    • grek.grek 21:00 TVN7 "Psy" 25.03.19, 10:03
      dla jednych : obrazoburstwo - z powodu sceny, w której pijani eks-ubecy niosą zalanego w trupa kolegę wyjąc "Janek Wiśniewski padł !", dla innych : kino kultowe, z powodu licznych one linerów, które weszły do języka potocznego.

      na dodatek Władysław Pasikowski pokazał kulisy polskiej polityki roku pamiętnego, gdzie jedynym człowiekiem z zasadami oraz resztką honoru okazuje się były lakoniczny i szorstki były esbek.

      a w tle rodzi się mafia zblatowana z politykami niedawnej dumnej opozycji, kształtuje się nowa policja, a za miastem płoną całe archiwa służby bezpieczeństwa; wartość tego, co pozostało i czasami wypływa na światlo dzienne, Pasikowski podsumował w jednym z odcinków drugiego sezonu "Gliny".

      Andrzej Wajda, słysząc że "Psy" biją rekordy popularności, powiedział, ze "Pasikowski wie o Polsce coś, czego nie wiemy my".

      Może to, że w nowej Polsce stare podziały polityczne szybko przestały gros Polaków obchodzić, skutkiem czego docenili po prostu sam film, znaleźli w nim coś zachodniego i nowoczesnego, jednocześnie doceniając prowokacyjny ton i śmiejąc się z politycznych przytyków pod adresem nadętych balonów kłócących się o podział stołków i budżetowych łupów ?
    • grek.grek 22:15 TVP1 "Ekstradycja" sez. 1 / odc. 1 25.03.19, 10:07
      o proszę !

      komisarz Halski powraca w niezapomnianej estetyce filmu/telewizji z lat 90-tych.

      reżyseria Wojciech Wójcik, w głównej roli : Marek Kondrat, a także : Artur Żmijewski, Edyta Olszówka, Grzegorz Warchoł, Witold Dębicki.

      charakterystyczna muzyka Jerzego Satanowskiego i Janusza Stokłosy.

      voila :]
      • grek.grek 22:15 TVP1 "Ekstradycja" sez. 1 / odc. 2/6 01.04.19, 10:19
        kontynuujemy powtórkę serialu, no co tu dużo ukrywać, sztandarowego dla polskiej telewizji lat 90-tych :]
    • grek.grek 23:20 Kultura "Na Zachodzie bez zmian" 25.03.19, 10:18
      według antywojennej, wybitnej powieści Ericha Marii Remarque'a.

      dałbym głowę, że oglądaliśmy i pisaliśmy o nim !, nawet jesli wydruk z archiwum tego nie potwierdza ;]

      Oscary za sezon 1930 : dla najlepszego filmu i reżysera Lewisa Milestone'a.




    • grek.grek 16:25 Kultura "Tatarak" 26.03.19, 09:26
      film Andrzeja Wajdy, według opowiadania Iwaszkiewicza i noweli Sandora Maraiego, Krystyna Janda w głównej roli.

      z tego, co pamiętam, jest tu narracja dwupoziomowa : opowieść o tragicznym pół-romansie dojrzałej kobiety z młodzieńcem spotkanym nad jeziorem oraz prowadzony osobno monolog p. Jandy wspominającej swojego zmarłego męza, operatora filmowego Edwarda Kłosińskiego.

      interesujace połączenie.
    • grek.grek 20:05 Polsat "Uprowadzona 2" 26.03.19, 09:34
      skoro sequel, to zapewne będzie to, co w oryginale... tylko razy dwa ? ;]

      znów eks-agent musi zmierzyć się z albańskimi porywaczami, tym razem sam pada ich ofiarą, wraz z żoną.

      I znów był komercyjny sukces, co skłania do podejrzenia, iż już powstał ? albo zaraz powstanie trzeci film z tej serii. Nie wstaje się od stołu, kiedy tak dobrze idzie karta :]


      • grek.grek 23:20 Polsat "Uprowadzona 3" 01.04.19, 10:29
        po raz trzeci eks-agent wplątany w awanturę kryminalno-sensacyjną.

        tym razem musi wyjaśnić okoliczności śmierci byłej żony, przy okazji oczyszczając siebie samego z podejrzeń o sprawstwo tej zbrodni.

        lokalizacje od Ameryki przez Hiszpanią do Francji, niezła obsada, dołączył Forest Whitaker, no i finalnie znów sukces komercyjny.

        zatem, pewnie będzie następna "część" ;] kury znoszącej złote jaja nie zdejmuje się z grzędy, czy jakoś tak.
    • grek.grek 20:20 Kultura "Norma" / opera 26.03.19, 09:42
      opera z tekstem Felice Romaniego i muzyką Vincenza Belliniego. Premierę miała w 1831 roli w mediolańskiej La Scali.

      ta dzisiejsza jest produkcji brytyjskiej, z sezonu 2016.

      historia wielkiej miłości na tle wojny rzymsko-galijskiej, oczywiscie zwieńczona zakończeniem łączącym triumf uczucia i tragedię śmierci.

      świetnie, że operowe spektakle wróciły na swoje miejsce wtorkowe :] Oto jest prawdziwa misja telewizji publicznej.
      • grek.grek Re: 20:20 Kultura "Norma" / opera 28.03.19, 11:10
        nie udało mi się zobaczyć w całości, ale i tak jestem pod wrażeniem !

        scenografia złożona z tysięcy splątanych w fantazyjne kształty krucyfiksów - niesamowita !, współczesne stroje bohaterów, doskonała pani sopranistka w głównej roli ! cóż za postawa i spojrzenie !, imponujące zbiorowe sceny śpiewu, wspaniała muzyka !

        ech, być tam, w sali Royal Opera House, i móc czuć tę atmosferę - to by było coś ! :]
    • grek.grek 21:00 TVN "Mr. Brooks" 26.03.19, 09:48
      niezły thriller.

      główny bohater prowadzi podwójne życie : szanowanego biznesmena, ojca i męża oraz seryjnego zabójcy.

      tego zabójcę do działania motywuje alter ego, tutaj przybierające całkiem materialną postać, z własnym imieniem [Marshall] i twarzą Williama Hurta.

      oczywiście, dyskusje i zmagania Brooksa z Marshallem, to tylko część konceptu. Druga ma charakter sensacyjny, bo podczas swojej morderczej akcji Brooks zostaje zauważony przez przypadkowego świadka i, jakkolwiek to zabrzmi, pada ofiarą szantażu.

      na dodatek, rzecz jasna, sprawą zabójcy zajmuje się policja i zapewne kwestią czasu jest, kiedy wpadnie na jego trop.

      w głównej roli Kevin Costner, reżyseruje Bruce A. Evans.
      • grek.grek 21:00 TVN7 "Mr. Brooks" 26.03.19, 09:50
        * a jednak w TVN7
    • grek.grek 0:15 TVP1 "Tylko dla twoich oczu" 26.03.19, 09:59
      agent 007 powraca ! po raz dwunasty ;]

      tym razem otrzymuje zadanie odnalezienia brytyjskiej maszyny zarządzającej kodami do rakiet nuklearnych w łodziach podwodnych. Chodzi o to by nie wpadły w ręce Rosjan [ciekawe, bo w poprzednich filmach oba wywiady świetnie współpracowały ze sobą... aczkolwiek, wtedy miały wspólnego wroga].

      nominowana do Oscara piosenka Sheeny Easton, skomponowana przez Billa Contiego [to on umyzykalnił "Rocky'ego" ;)].

      akcja rozgrywa się w okolicach wybrzeży Grecji, a takze w Hiszpanii oraz we Włoszech, takze w górskich krajobrazach i miejscówkach.

      Roger Moore jako Bond, razem z nim Carole Bouquet.

      reżyseruje John Glen.
      • grek.grek "Tylko dla twoich oczu" - o filmie po filmie 1/2 27.03.19, 10:43
        Klasa ! :] czysty eskapizm, ale cóż za swada, polot i poczucie humoru ! Pozostawia bardzo sympatyczne wrażenie.

        Piosenkę śpiewa Sheena Easton, piosenkę Oscarową :] No i jest to faktycznie świetny utwor. Inna rzecz, że w trakcie filmu niemal zupełnie zanika ten niezawodny bondowski lejtmotiw. Ponownie oraz niezmiennie uważam to za niewybaczalny błąd ! :]

        Błąd, nie Bond ;] Swoją drogą, w tym filmie kwestia "Nazywam się Bond, James Bond" melduje się chyba aż trzykrotnie, jeśli dobrze policzyłem.

        W prologu Bond wykonuje akcję podczas której zostaje uwięziony w helikopterze sterowanym zdalnie przez histerycznego szaleńca na wózku i z białym kotem na kolanach [czyżby Blofeld miał powrócić ?], ale oczywiście wychodzi z tego cało i wrzuca swojego prześladowcę do komina fabrycznego.

        A zaraz później otrzymuje misję odnalezienia wraku brytyjskiego statku szpiegowskiego [wygląda jak kuter rybacki, w istocie posiada najnowocześniejsze urządzenia i obsługę], który przypadkiem wyłowił bombę, a potem poszedł na dno w wyniku eksplozji. Na pokładzie był system Atac, służący do nastawiania i odpalania rakiet z łodzi podwodnych. Rosjanie już wiedzą o wypadku, więc będą chcieli wejść w posiadanie tej cennej zabawki.

        Kuter zatopiony jest u wybrzeży Grecji. Działa tam, również pod przykrywką, grecki geolog pracujący dla wywiadu angielskiego. Jego zadaniem jest ustalić miejsce położenia wraku. Wlasnie widzimy jak ten jegomośc zostaje zastrzelony, wraz z żoną, przez agenta kierującego helikopterem. Swiadkiem jest córka Melina [Carol Bouquet].

        SPrawcą zaś, był kubański tajny misjonarz. Bond podąża jego śladem. Gośc właśnie odbiera swoją należnośc za wykonaną akcję, na terenie jakiejś posiadłości pod Madrytem. 007 oczywiście wchodzi tam nielegalnie, zostaje pojmany, ucieka [używając parasola ogrodowego jako broni oraz spadochronu ;)], a pomaga mu Melina, dysponująca zołtym autem o niezbyt wysokiej skali mocy.

        A gonią za nimi siepacze w autach jak spod igły. Na szczęście droga jest kręta, piaszczysta, a po drodze trafiają się życzliwi ludzie, którzy pomagają przybyszom czy to auto na nogi postawić, czy popchnąć czy też zatarasować drogę pościgowcom ;]

        Ostatecznie żołte autko wychodzi z tego rajdu całe zdezelowane, ale ciągle na chodzie, pasażerowie zaś cali i zdrowi, a tamci lądują na dachu w rowie albo na drzewie ;]

        Ten kto wynajął zabójcę ojca Meliny, to z pewnością ten sam człowiek, któremu zależy na wejściu w posiadanie Atac. W ten sposób agent i dzielna córka zostają partnerami.

        Podczas akcji w posiadłości, Bond zwrócił uwagę na faceta, ktory płacił zamachowcowi. Moze go dokładnie opisać, a niezawodny Q. tworzy elektroniczny portret pamięciowy i przepastna baza danych wyrzuca właściwe dane. Gośc nazywa się Locque, jest mordercą na zlecenie. Aktualne dane wywiadu lokalizuję go w Cortina D'Ampezzo.

        Bond zaraz tam jedzie, ze słonecznej Hiszpanii prosto w zimowe plenery górskiego kurortu. Pomaga mu tutaj agent Ferrara. Przez niego 007 poznaje niejakiego Kristatosa, greckiego biznesmena, ponoć zaprzyjaźnionego z brytyjskim wywiadem. Oraz Bibi, łyżwiarkę figurową szykujacą się do mistrzostw. Kristatos przedstawia ją, jako swoją siostrzenicę.

        Według Kristatosa, Locque jest człowiekiem Columbo, gangstera i przemytnika broni oraz narkotyków.

        Bond spotyka tutaj także Melinę, a ona sama omal nie zostaje zabita przez dwóch zamaskowanych motocyklistów. 007 rozgania ich słupkiem do oznaczania terenu ;] Z trudem - bo ona, niczym Elektra, chce zemsty za śmierć ojca - Bond przekonuje dziewczynę, ze powinna wyjechac do domu, na Korfu, i tam czekać na jego powrót.

        Na prośbę samej Bibi, która bezceremonialnie stara się go uwieść, 007 zabiera ją na zawody biathlonowe, które zamieniają się w walkę o przeżycie, gdyż czołowy zawodnik zamiast walczyć o zwycięstwo... próbuje zabić Bonda.

        007 podczas ucieczki wykonuje wszystkie konkurencje zimowych igrzysk olimpijskich ;] : slalom na nartach, zjazd [z jednym kijkiem], skoki, szus w rynnie bobslejowej, a na końcu ścigający go biathlonista nie moze do niego strzelic, bo wskutek wstrząsów i upadków, karabinek ma wykręconą w trąbkę lufę ;] Istna zgrywa.

        cdn
        • grek.grek "Tylko dla twoich oczu" - o filmie po filmie 2/3 27.03.19, 11:04
          Rzecz jasna, biathlonista, nazwiskiem Koegler, to agent wywiadu enerdowskiego pracujący dla Rosjan.

          Kolejno na Bonda zasadzają się trzej hokeiści, ale 007 wrzuca im kolejno do bramki, za każdym razem włącza się dźwięk sygnalizujący zdobycie gola, a wynik końcowy brzmi : 3-0 ;]

          Ginie agent Ferrara, w jego dłoni Bond znajduje odznakę z białą gołębicą. Taki pseudonim nosi podobno gangster Columbo.

          BOnd jedzie na Korfu, gdzie znajduje Melinę i spędza z nią czas podczas zakupów na bazarze, smakując przyrodę oraz miejscowy folklor na czele z tańcami i weselami.

          W kasynie ma wyznaczone spotkania z Kristatosem, który bierze 007 za agenta pracujacego w wydziale narkotykowym, zapewne zajmującym się handlem heroiną, jaki prowadzi Columbo.

          Pokazuje mu gagatka. Rozmawiają o nim, Kristatos ostrzega Bonda, że możliwe iż będzie musiał tego gościa zlikwidować. Restauracja należy do Columbo, tutaj są bezpieczni, ale przy okazji Columbo ma tu chyba wszędzie mikrofony, bo rozmowa 007 z Kristatosem ląduje na jego taśmach i już wie wszystko.

          Przy okazji dochodzi do scysji między nim, a jego kochanką, hrabiną Lisi Von Schlaf. Bond wykorzystuje okazję, by się do niej zbliżyć. Spędzają razem noc. Rankiem spacerują po plaży, zostają zaatakowani przez Locque'a i jego bandę. Lisi ginie potrącona samochodem, a Bonda ratują jacyś... jeszcze inni ludzie.

          Zawożą go na łódź wybawcy, którym okazuje się... Columbo. Referuje Bondowi, że człowiekiem którego szuka jest... Kristatos. To on jest przemytnikiem narkotyków i broni oraz szuka Atac by go przekazać Rosjanom.

          Na dowód uczciwości Columbo zabiera 007 na wyprawę do magazynów Kristatosa w albańskim porcie. Wywiązuje się walka, ludzie Columbo opanowują teren, torepedując plan przeładunku opium. Locque próbuje uciec, 007 ściga go i gośc ląduje razem z autem w przepaści.

          007 spotyka się z Meliną, zajmujacą się konserwacją podwodnych ruin świątyn starogreckich. Ma statek po ojcu, oraz papugę, która zna sporo zwrotów zasłyszanych.

          W notatkach ojca znajdują znak, ze coś odkrył. I oznaczenie miejsca. KOrzystając z podwodnego łazika znajdują to miejsce. Istotnie, tam właśnie leży wrak z Atac na pokładzie. Pech chce, że odłączenie Atac uruchamia mechanizm zegarowy na końcu którego jest eksplozja bomby. No i na dodatek, Kristatos i jego ludzie właśnie również odkryli wrak, albo szli za Bondem i dziewczyną ?

          Tak czy owak, pod wodą odbywa się wyścig z czasem, walka wręcz [007 i Melina muszą stawić czoło wrogowi odzianemu w kombinezon ze szczypcami, wyglądającemu jak karykaturalnych rozmiarów biały chrabąszcz]. Ofk, chrabąszcz wylatuje w powietrze, a oni uciekają.

          cdn.
          • grek.grek "Tylko dla twoich oczu" - o filmie po filmie 3/3 27.03.19, 11:27
            Niestety, statek w tym czasie opanowali ludzie Kristatosa, więc nasi bohaterowie wynurzają się spod wody prosto w ich łapy. Kristatos odbiera 007 system, a potem związuje ich razem liną i ciagnie za swoim statkiem; że też zawsze chcą się pozbyć Bonda inaczej niż w sposób najprostszy ;] Wiadomo, ze 007 musi się uwolnić i dać nogę.

            Kristatos sądzi, że brak Bonda i Meliny na końcu lini dowodzi, iż zostali zjedzeni przez harcujące rekiny [Bond krwawi z rannego ramienia, co zwabiło ryby]. I płynie sobie dalej.

            A dwa niedoszłe obiady rekinowe wracają wpław na łódz ojca Meliny.
            Gdzie też moze płynąć Kristatos ? Tutaj w sukurs przychodzi im papuga, która zawsze powtarza ostatnie zasłyszane słowa : "Święty Cyryl".

            Kłopot w tym, ze klasztorów pod tym wezwaniem jest tutaj około pół tysiąca. Na szczęście znajduje się Columbo, dawny towarzysz Kristatosa, z którym kiedyś się poróznił na śmierć i życie. Wskazuje właściwe miejsce, klasztor położony spektakularnie, na wysokiej skale, od strony morza wręcz pionowej.

            I właśnie po tym pionie 007 wspina się na górę, bo to jedyna droga, by wejść tam niepostrzeżenie dla strażników. Rzecz jasna, jeden odkrywa alpinistę-intruza, próbuje go zrzucić, 007 wisi na jednym zaczepie, ale trafia nożem w ostatniej chwili.

            POtem organizuje windę i pomaga dostać się na górę Columbo, Melinie i trzem innym pomocnikom. W środku są Kristatos, Koegler, paru najemników i Bibi z trenerką. Okazuje się, że Bibi jest kochanką Kristatosa, a on pełni rolę jej sponsora.

            Kristatos czeka na radzieckiego generała, który helikopteruje tutaj po odbiór Atac. Ofk, Bond i jego drużyna są szybsi. Wywiązuje się walka, podczas której zdemolowane zostają cenne witraże, sala opatrzona wspaniałym malarstwem, Koegler wypada w przepaść, a Kristatosa na muszce trzyma Melina, posługująca się kuszą.

            Bond powstrzymuje ją od aktu zemsty, ale Kristatos i tak ginie, trafiony nożem przez Columbo.

            Radziecki generał wysiada i w uzbrojonej asyście wyciąga rękę po Atac [wyglądający jak zabawkowy mini-komputer ;)]. Bond zamiast mu go oddać, wyrzuca w przepaść, gdzie urzadzenie sie roztrzaskuje.

            "Odprężenie, towarzyszu - powiada Bond - wy nie macie... i ja też nie mam". Na co generał nagle śmieje się serdecznie, kiwa dłonią, a potem odlatuje sobie, jakby nigdy nic. I jak tu nie mówić, że w tych filmach odbijają się wszelkie polityczne aktualności... :]

            Columbo zostaje nowym sponsorem Bibi, a Bond i Melina spędzają czas na jej statku. Tam właśnie 007 zostaje namierzony przez M., który kontaktuje go z premier Thatcher we własnej osobie [w kuchni przy kolacji ;)].

            007 ma lepsze, wiadomo jakie ;), rzeczy do roboty, więc swój zegarek-nadajnik wkłada do klatki z papuga i pani premier odbywa pogawędkę właśnie z nią ;] A że ostatnie słowa jakie usłyszał papuga, to "Daj buzi"... M i jego świta wpadają w panikę, wyłączają nadajnik i pomstują na 007 ;]

            Wspaniała zabawa :]
            Roger Moore - rewelacja, perfekcyjny Bond !, teraz rozumiem dlaczego część fanów serii tak bardzo nie przepada za nowymi filmami i Danielem Craigiem w głównej roli, róznią się jednak znacząco; Carol Bouquet - partnerska względem Bonda, piękna Cassandra Harris/hrabina, także Lynn Holly-Johnson/Bibi, tylko nieznacznie ustępujące im urodą piękne miejscówki, sceny akcji znakomite i komiczne momentami, no i tylko tego lejmotiwu zabrakło, pojawia się mozę raz jeden i to w jakiejś przeróbce na modłę zbliżoną do metrum piosenki ! ;]

            "James Bond powróci w filmie "Ośmiorniczka" :]
            • grek.grek Re: "Tylko dla twoich oczu" - o filmie po filmie 27.03.19, 11:31
              trailer, jeśli pozwolicie :

              www.youtube.com/watch?v=e0iF8TCk4Fw
              I piosenka wraz z czołówką :

              www.youtube.com/watch?v=HJFuw_ZXl8c
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Siła odwagi" 27.03.19, 09:33
      kobiecy zespół specjalny, złożony ze snajperki, striptizerki oskarżonej o zabójstwo, specjalistki od materiałów wybuchowych oraz tancerki agenturalnie romansujacej z wrogimi oficerami otrzymuje misję wydostania z więzienia cennego angielskiego jeńca.

      Sophie Marceau, Julie Depardieu, Deborah Francois, Marie Gillain w głównych rolach.

      reżyseruje Jean Paul Salome.
    • grek.grek 20:20 Kultura "Cierpkie mleko" 27.03.19, 09:42

      premiera made in France ;]

      główny bohater, to farmer zajmujacy się hodowlą krów; robi to z czułością i troską o swoje podopieczne. Kiedy więc dociera do niego informacja o rozprzestrzeniającej się epidemii, wpada w popłoch i zamierza zrobić co w jego mocy, by ich nie stracić, a wraz z nimi - co tu wiele ukrywać - źródła dochodu, jakie mu zapewniają.

      reżyseria : Hubert Charuel.

      Cezary 2017 za : - najlepszy debiutancki film, - dla najlepszego aktora w głównej roli [Swann Arlaud] oraz dla najlepszej aktorki drugiego planu [Sara Giraudeau]

      oraz pięć nominacji : m.in za najlepszy film, dla reżysera, za scenariusz oryginalny, muzykę [Myd].
      • grek.grek "Cierpkie mleko" o filmie po filmie 1/2 28.03.19, 10:42
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        Film wart swoich wyróżnień.

        Oto mamy głównego bohatera : 35-latka Pierre'a [rzeczywiście, świetna rola Swanna Arlauda, pozbawiona zbytecznych popisów, skoncentrowana na wewnętrznych rozterkach i dyskretnych, a niezwykle intensywnych emocjach bohatera]. Całe jego życie, to farma, na której hoduje krowy. Ma ich 26.

        Budzi się wcześnie rano, wyprowadza je, doi, odbiera porody, każdą z nich zna po imieniu, jakie im nadaje, mówi do nich, tytułuje per "dziewczyny" ;] Może dlatego, że traktuje je z taką godnością i sympatią, jego krowy dają najlepsze mleko w całym regionie. W ilości produkcji Pierre zajmuje dalsze miejsce w zestawieniu, ale kiedy chodzi o jakość : jest bezapelacyjnie najlepszy.

        Jego siostra, Pascale, jest weterynarzem, Pierre mieszka u rodziców, którzy też mają za sobą farmerskie doświadczenia. Nie żeni się, chociaż jest kandydatka na panią Pierrową - Angelique. Krowy są jego całym życiem i pasją.

        I wtedy własnie przychodzi najgorsze. Jedna z krów źle się czuje. Nie wstaje, robi "muuu" i coś mocno nie gra z jej zdrowiem. Pascale bada ją i przepisuje leki.

        Kilka dni później Pierre ze zgrozą odkrywa, że jego podopieczna poci się krwią. Nie ma wątpliwości, to gorączka krwotoczna. Epidemia, o której ostrzegały media, dotarła i do jego zagrody.

        Od razu wyświetla mu się najbardziej prawdopodobny scenariusz : jesli wyjdzie na jaw, ze Topaz [ta krowa] jest chora, to zjedzie tutaj lekarz, policja, zabiorą mu wszystkie krowy i wybiją je w celach sanitarnych.

        Pierre sam zabija krowę, z trudem wielkim i łzami w oczach, a potem wywozi ją nocą i zakopuje. Jej metkę z ucha przekłada innej krowie. Kiedy Pascale przyjeżdza na kontrolę... zastaje całkiem zdrowe zwierzę. Jest zdziwiona. Lekarz sanitarny, który pojawił się razem z nią, nawet ochrzania ją, ze go fatygowała niepotrzebnie.

        Pascale oczywiście domyśla się, ze krowa nie wyzdrowiała. Pierre wyznaje jej prawdę, Pascale najpierw chce go zakapować, ale to brat w końcu. Daje mu czas do namysłu, żeby sam się przyznał, a kiedy Pierre obstaje przy swoim - ulega jego prośbie, by zachować dyskrecję. Ostrzega jednak, że będzie jego krowy badała regularnie i jeśli odkryje choć jeden przypadek choroby, to definitywnie zgłosi całą rzecz właściwym organom.

        Pierre musi też oszukać kontrolerkę z miejscowego urzędu : było 26 krow, jest 25, co się stało z tą jedną ? Pierre wyjaśnia, że zaginęła.

        Musi to zgłosić dodatkowo na policję, gdzie zupełnie nie chcą mu uwierzyć. W końcu musi kłamać, że zabił krowę na kotlety. W takim układzie wystarczy, ze przyniesie trochę świeżego mięsa i nie będzie dochodzenia policyjnego w rzeczonej materii. Pierre kupuje więc mięso w markecie i zanosi im :]

        Kłopoty z krowami sąsiadują z problemami rodzinnymi. Pierre trochę się czuje przytłoczony przez matkę, naciskającą na jakąś zmianę sposobu życia przez syna, może na małżeństwo ?, może też sugeruje, by zawodowo zajął się czymś na większą skalę. Tak czy owak, razem z Pascale udaje się im wysłać rodziców na wczasy na Korsykę. Pierre ma dwa tygodnie spokoju, który jest mu bardzo potrzebny, bo... okazuje się, ze druga krowa choruje. Te same objawy.

        Pierre ledwie wysiaduje na randce z Angelique, zresztą następnej zapewne nie będzie, bo w pewnym momencie dziewczyna mówi : "mnie by nie przeszkadzało, ze mam męża rolnika", na co Pierre "Nie przeszkadzało - w czym ?".

        Wieczór następnego dnia spędza z kilkoma kolegami. U siebie w domu. Jedna z krów głośno się zachowuje, ta chora. Pierre wyjaśnia, ze to z powodu izolacji tej krowy przed jutrzejszą randką z panem bykiem. Ale kolega nie wierzy, sam hoduje krowy, więc uważa, że na jego ucho, ten ryk sugeruje coś innego. Pierre denerwuje się, by go nie zdemaskowano, więc wymusza na kolegach wypad do kręgielni.

        Stamtąd szybko ucieka do domu, nawet kosztem urażenia ich miłości własnej. Zabija chorą krowę i wywozi ją, zagrzebując w rowie z nawozem. Dokładnie sprząta i dezynfekuje jej boks.

        Żeby wyrównać stan liczebny, kradnie jedną sztukę swojemu koledze, który własnie bawi się w kręgielni.

        Sąsiad, też hodowca, coś wyczuwa z tego dołu z nawozem, ale Pierre kontruje go i niemal wyprasza z własnego terenu. Zaraz potem kupuje wapno [u kolegi, który dziwi się : po co mu wapno w tym momencie sezonu i w takiej ilości ?] i zasypuje nim cały dół.

        Pierre wie, ze sytuacja jest dramatyczna. Aby nie pozostać z niczym, w razie gdyby rzeczy przybrały obrót najgorszy w możliwych, przenosi najmłodsze zwierzę, cielaka jeszcze, do domu. Jak przyjdą po krowy, to jego nie odnajdą. Chociaż jego jednego ocali.

        cdn
        • grek.grek Re: "Cierpkie mleko" o filmie po filmie 2/2 28.03.19, 11:03
          Sam zaczyna zdradzać objawy chorobowe. Drapie się ciągle po plecach, a kiedy zdejmuje koszulę , okazuje się, że ma tam rany. Zasypuje je czymś i prawie mdleje z bólu w wannie.

          Pascale podejrzewa go o oszustwo, domyśla się, ze zabił drugą krowę, że jego stado narażone jest na epidemię. Wyjaśnia mu, ze jesli odda je dobrowolnie, to dostanie odszkodowanie finansowe. Pierre na to "Nie chodzi o pieniądze. To całe moje życie. Co ja pocznę bez nich ? Co innego umiem robić ?".

          W geście ostatecznej desperacji Pierre załadowuje swoje krowy do specjalnej cięzarówki i zawozi je do hodowcy z Belgii, którego często oglądał w internecie. Ten facet stracił całe stado, właśnie z powodu epidemii. W sieci puszczał swoje filmiki, w ktorych opisywał opłakaną sytuację w jakiej pozostawiło go państwo, nie dostał nawet złamanego euro rekompensaty.

          Pierre chce mu zostawić swoje krowy. Przynajmniej na jakiś czas, zanim nie uspokoi się burza wokół epidemii. Facet jest jednak zupełnie wyjęty z kontekstu : zamiast odnieśc się do propozycji Pierre'a, sugeruje że powinnni poczekac, aż krowy zaczną chorować i użyć ich w formie instrumentu szantażu wobec rządu : jak nam nie zapłacicie odszkodowania, to wypuścimy je w świat i niech roznoszą chorobę.

          Pierre przygląda mu się z uwagą, dłuższą chwilę, jakby widział przed sobą gościa, któremu z rozpaczy albo złości zupełnie palma odbiła.

          Zabiera krowy i wraca do domu.

          Rankiem już są u niego Pascale, lekarze, żandarmeria. Zabierają krowy. Oczywiście, do rzeźni. Pierre prosi, by mógł je wydoić, zanim zostaną zabrane. Pascale ujmuje się za nim i pozwalaja mu.

          Nie wiedzą, ze dla niego, to jest pożegnanie z bliskimi mu istotami, z jakimś ważnym etapem w życiu, przejście od tego co kochał i co wypełniało mu całe dni, do życie w pustce .

          Pascale prosi go takze, by oddał cielaka. Nie może go zatrzymać, mały jest na liście. Pierre usypia go i wynosi na rękach. Patrzy jak dźwig zabiera tego cielaka , unosi w górę i wkłada do kontenera, w którym zostanie wywieziony.

          Nie histeryzuje, nie płacze, nie robi wielkich gestów, ale można sobie wyobrazić, co przeżywa w środku. Widać to w jego spojrzeniu, mowie ciała.

          Rankiem Pierre budzi się jak zwykle, ale już nie ma po co wstawać, nie ma już krów. Ubiera się jednak z nawyku i wychodzi. Mijając pastwisko widzi... krowę. Nie swoją chyba ?

          Patrzy na nią, przygląda się, a ona jemu.

          Nie zajmuje się nią jednak, nie traktuje jak pierwszej jaskółki odnowy, po prostu wkłada ręce do kieszeni i idzie na długi spacer...

          Bardzo interesujący film, introspektywny, emocjonalny, w nietypowych okolicznościach przyrody, bo chyba dotąd rzadko kto wpadał na pomysł, by opowiedzieć o człowieku poprzez jego związek ze zwierzętami, ale nie żyjącymi dziko, lecz w hodowli ?.

          Znakomita główna rola.

          I obrazek rodzajowy z życia francuskiej wsi, jakkolwiek skupiony na środowisku farmerów zajmujących się dośc wąską specjalizacją.

          Trailer :} :

          www.youtube.com/watch?=d0xM1ox-tJc

    • grek.grek 21:00 TVN7 "Teoria wszystkiego" [2014 r.] 27.03.19, 09:52
      tak coś czułem, ze niedługo u nas będzie, jak tylko - jakiś tydzień , dwa tygodnie temu - zobaczyłem że jest już u Czechów ;]

      biografia wybitnej renomy fizyka Stephena Hawkinga, jak sugeruje opis, opowiedziana na kanwie jego związku z żoną - Jane; czyli : sukcesy zawodowe, zmagania z chorobą, oraz miłość która wszystko przezwycięża, jak można się spodziewać ?

      Eddie Redmayne w głównej roli, nagrodzony za nią Oscarem, wraz z nim Felicity JOnes, która była nominowana, podobnie jak cały film.

      muzyka Johanna Johannssona, zmarłego przedwcześnie rok temu, zdjęcia Benoita Delhomme'a, reżyseruje James Marsh, autor rewelacyjnego dokumentu "Człowiek na linie", za który dostał absolutnie trafionego Oscara :]

      na podstawie ksiązki wspomnieniowej Jane Hawking - scenariusz Anthony'ego Mac Cartena również o Oscara się ubiegał.

      niezła premiera i to bez zapowiedzi powtórki, więc albo dziś albo... ? ;]

    • grek.grek 22:30 TVN "Amok" [2017 r.] 27.03.19, 10:06
      premierowo dzisiaj :]

      polski kryminał opowiadający autentyczną historię autora powieści, który został oskarżony o to, że zabójstwo opisane w książce popełnił naprawdę. W procesie poszlakowym sąd skazał go na dożywocie.

      całą sprawę odkrył i wyśledził policjant.

      reżyseruje Kasia Adamik, grają : Mateusz Kościukiewicz, Łukasz Simlat, Zofia Wichłacz.

      ciekawe, że film powstał w podobnym momencie, co inspirowane tą samą historią "Prawdziwe kłamstwa", gdzie obok JIma Carreya i Charlotte Gainsbourg zagrali Robert Więckiewicz, Agata Kulesza czy Zbigniew Zamachowski.

      krytycy sugerowali, że oba filmy nie są majstersztykami, widzowie chyba również nie pochwalili zanadto, ale... nigdy nic nie wiadomo :]

      PS : rocznik dla odróżnienia od, również polskiego, "Amoku" z 1998 roku, który tematycznie nawiązywał do "Wall Street", ale był znacznie bardziej gorzki i surowy.
      • grek.grek Re: 22:30 TVN "Amok" [2017 r.] 28.03.19, 11:07
        czy udało się Wam obejrzeć, Czcigodni ?

        [jest powtórka... nocna ;) na wszelki wypadek]
      • grek.grek 1:55 [ :)] TVN "Amok" [2017 r.] 31.03.19, 11:20
        jeszcze bardziej nocny replay ;]
      • grek.grek "Amok" [2017 r.] słów kilka po filmie 1/2 01.04.19, 11:07
        Przyzwoite kino kryminalne, choć momentami scenariusz lekko zgrzytał ;]

        Pan Krystian, oczytany w Nietzschem i Baudillardzie, pisze ksiązkę, chce zaimponować zonie, chce dowieść krytycznie nastawionym rodzicom, że potrafi. Fabuła zawiera opis morderstwa i liczne perwersje. Wyobraźnię pana twórcy oglądamy zresztą w formie zmaterializowanej, gdzie pada sugestia, ze w istocie fantazjuje o zabiciu własnej połowicy. Ksiązka ma tytuł "Amok".

        Mniej wiećej w tym samym czasie policja wyławia z jeziora zwłoki mężczyzny. Nie mając jednak niczego, na czym mogliby śledztwo oprzeć, zamykają sprawę bez wyjaśnienia i odkładają ad acta.

        Po 4 latach pan policjant Sokolski dostaje anonimowy telefon, którego wykonawca informuje go, by szukał związków między tamtym zabójstwem, a fabułą "Amoku".

        Sokolski gruntownie przykłada się do lektury, wciąga w to pięciu swoich kolegów. POtem poznaje Krystiana i zaprasza go do śledztwa, bo, jak sugeruje, pan literat ma smykałkę do kryminalnych dociekań.

        Jak łatwo sie domyślić, to Krystian dzwonił z anonimową informacją, celem zainteresowania policji i rozkręcenia całej sprawy, by w jej finale znaleźc się w centrum zainteresowania wraz ze swoją powieścią.

        Sokolski zabiera go gdzieś za miasto, do domku w lesie, tam rozmawiają, przeglądają dokumenty, wymieniają uwagi, policjant poddaje próbom swojego gościa [np. oprawia i ćwiartuje złapanego zająca, na co Krystian patrzeć nie może] i stara się go wybadać.

        Tu warto powiedzieć, że pan glina mocuje się z wyrzutami sumienia z powodu śmierci córki w wypadku samochodowym. Wzmaga go jego determinację, by naprawiać świat. Koledzy z pracy jakoś mniej to czują, bo narzekają, że każe im się rozczytywać w literaturze raczej mało wykwitnej.

        Koniec końców, ten weekend spędzony za miastem, owocuje kluczową rozmową, w której Krystian cynicznie przyznaje się do zabójstwa. Sokolski aresztuje go, ale raz dwa koledzy z policji wyjaśniają mu, ze nie ma żadnych dowodów. Samo przyznanie się nie ma takiej rangi. Musi więc Sokolski Krystiana wypuścić.

        Prosto w objęcia gazet, telewizji śniadaniowych, radiostacji. "Amok" staje się wydarzeniem, tylko i wyłącznie z powodu niejasności jakie powstały pomiędzy jego treścią, a oskarżeniem autora o zbrodnię opisaną w ksiażce. O to chodziło Krystianowi. Niepewność, wątpliwośc, czy to prawda, czy tylko fikcja, są motorem napędowym całego zainteresowania.

        cdn.
        • grek.grek Re: "Amok" [2017 r.] słów kilka po filmie 2/2 01.04.19, 11:35
          Krystian bryluje, a Sokolski czuje się wykorzystany i wykiwany, zwłaszcza że nikt nie wierzy w jego sugestie, że literat jest mordercą.

          Na dodatek, trudno mu się teraz zbliżyć do Krystiana, bo pan pisarz w mediach ciągle trajkocze, ze policjant Sokolski chciał przemocą wymusić na nim przyznanie się do winy.

          Sokolski odwiedza jego rodziców, odbywa z nimi ciekawą rozmowę na temat syna [np. ojciec wyznaje, ze przełamał się i przeczytał "Amok" i że zaczyna dostrzegać, że szokująca fabuła, to tylko fasada dla ważnych treści egzystencjalnych], ma okazję rozejrzeć się po pokoju Krystiana, dowiaduje się także, ze gośc miał dryg do naprawiania róznych urządzeń, komputerów czy telefonów komórkowych.

          Nic jednak nie prowadzi do zdobycia dowodów : policjant czyta "Amok" setki razy, bo wierzy ze tam są zaszyfrowane kluczowe tropy, wpada w pierwsze stadium obłędu, powoli się stacza, prawie zabija eks-żonę, gdy w ich wspólnym lesnym domku, nakrywa ją z kochankiem; ze zdwojoną siłą wraca do niego pamięc o śmierci córki. Zaszywa się gdzieś na odludziu i pije na umór. Wyciąga go z tego dopiero telefon od kolegi, jedynego który zaangażował się w śledztwo na serio i własnie ustalił, że Krystian na popularnym portalu handlowym sprzedał telefon ofiary zbrodni.

          Sam pisarz wpada w dziwne lęki. Słucha jak kolega opowiada o innym koledze, który dostał 25 lat za handel prochami ["25 lat, wyobraź sobie..."] i tak się przejmuje, że jakiś byle rumor za drzwiami mieszkania, w którym odbywa się impreza, uznaje za nalot policyjny - w panice gotów jest skoczyć z dachu, przekonany że przyszli po niego. Ogromnie mu zaczyna ciązyć ta, sprzyjająca bardzo promocji ksiązki, niepewność.

          Decyduje się więc poddać badaniom na wariografie. Przechodzi je śpiewająco. Teraz już nie ma żadnych wątpliwości, że "ksiązka to tylko fikcja".

          Sokolski ponosi klęskę, ale zaraz później przychodzi ta informacja o telefonie.

          Wreszcie zdesperowany Sokolski porywa Krystiana, związuje go, podtapia, bo "kto teraz uwierzy, ze mogłem cię wywieźc i próbować zabić dwa razy, co ?", a celem jest, na to wygląda, wywarcie na nim presji, by sam się zgłosił do prokuratury.

          Teoretycznie, może jakiś ukryte wyrzuty sumienia zbrodniarza [a moze chęć ujawnienia się, by tym bardziej sprzedaż powieści zwiększyć ?] i drajw policjanta, by go posadzić za kratki, spotykają się ze sobą.

          Ostatecznie, co zgodnie jest z faktami, pan pisarz trafia pod sąd i dostaje 25 lat więzienia. Sąd Najwyższy oddala kasację, jak dopowiada plansza na zakończenie filmu, skutkiem czego winowajca odsiedzi swoją karę w całości, co też się aktualnie odbywa.

          Niespecjalnie rozumiem wprowadzenie w finale wątku romansu Sokolskiego z żoną Krystiana, może to taka forma erotycznego porozumienia między dwiema ofiarami jego manipulacji ?

          Tak czy owak, jest to kino ciemne i ponure, w skandynawskiej manierze; nie jestem pewien czy Mateusz Kościukiewicz w głównej roli jest trafionym wyborem, ale może nikt inny nie chciał czytać obscenicznych fragmentów tej prozy, o którą się w filmie rozchodzi ? ;] Za to Łukasz Simlat znów w dobrej roli.

          Reżyseria Kasi Adamik, scenariusz Richarda Karpali, tutaj można pewne zastrzeżenia zgłosić, głównie dotyczące sensu niektórych scen wplecionych w fabułę, a także płynności akcji, np wątek narastania w obu bohaterach napięcia, skutkującego finałowymi rozstrzygnięciami, jest dość dyskusyjnie napisany, wg mnie.

          Ale, koniec konców, film jest niezły :]

          www.youtube.com/watch?v=e0Gx76m_Le4
    • grek.grek 22:35 TVP2 "Zakochani w Rzymie" 27.03.19, 10:14
      Woody Allen zaprasza :]

      kilka przeplatających się opowiastek, których akcja dzieje się w pocztówkowo fotografowanym Rzymie : amerykańska rodzina przyjeżdza w odwiedziny do włoskiej familii przyszłego zięcia, przy okazji poznając wujaszka dysponującego wspaniałym barytonem, ale uruchamiającym się wyłącznie wtedy, gdy właściciel śpiewa pod prysznicem; skromny urzędnik niespodziewanie jest nagabywany przez paparazzich i przeżywa wszelkie uciążliwości związane z taką sytuacją; młoda para staje w hotelu, gdzie ma się spotkać z rodzicami pana młodego, tymczasem dochodzi do zaskakującego qui pro quo, w wyniku którego rolę świeżo upieczonej żony przejmuje przypadkowa dama lekkich obyczajów, a sama pani żona spotyka swojego ulubionego aktora z lat dziecinnych.

      generalnie, sporo dobrego humoru, Rzym jak z obrazka, no i same tuzy aktorskiej ekspresji, na czele z reżyserem.
      • grek.grek 0:25 TVP2 "Zakochani w Rzymie" 28.03.19, 09:52
        replay w gatunku późnego :]
    • grek.grek 16:05 Kultura "Wielki bieg" 28.03.19, 09:35
      dobry polski film, demaskujący "błędy i wypaczenia" minionego systemu.

      organizowany jest wielki bieg, w którym udział mają wziąć członkowie ZMP. Jeden z nich, Stefan, biegnie w konkretnym celu : jako że nagrody wręczać ma sam Bierut, chce wygrać, by móc osobiście wręczyć mu petycję z prośbą o uwolnienie ojca aresztowanego w jakiejś medialnej sprawie oszustwa czy kradzieży.

      Drugi z głównych bohaterów, Radek, podłącza się do całego wydarzenia, bo główną nagrodą jest motorynka, a poza tym mozna tu poznać fajne dziewczyny. Radek nie ma nawet legitymacji ZMP, ale jest obrotny na tyle by ten deficyt obejść.

      Reszta towarzystwa, to prości chłopcy, najczęścej z wiosek, słabo czytają, słabo piszą, to jest rok 1950, tuż po wojnie, nie mieli kiedy się nauczyć. Oni również mają swoje motywacje, większe lub mniejsze.

      Radek jest inteligetniejszy i nie ma zasad, jest w stanie oszukać i wykantować każdego, kto stanie mu na drodze do zwycięstwa. Stefan, mimo że jego cel jest o niebo szlachetniejszy, pozostaje niereformowalnym idealistą. W finale te dwie postawy zderzają się ze sobą.

      Trzecim bohaterem całej rozgrywki jest sekretarz partyjny Wrzesień, który czuwa nad sprawnym przebiegiem całej imprezy. Jemu zależy tylko na jednym : żeby nie było skandali oraz... żeby wygrał bieg ktoś, kogo będzie można przedstawić bez wstydu czy zażenowania. I gotów jest na wszystko, by te wytyczne zrealizować, od tego zależy jest pozycja, awans i powodzenie osobiste.

      Koniec końców, czy ktoś naprawdę triumfuje ? moze tylko kłamstwo i oszustwo ? Wady i nonsensy bezdusznego systemu ?

      Film został wypuszczony w 1981 roku, co się czuje. Z jednej strony, wskazane palcem i potępione zostają zachowania partyjnych urzędników, ale i mlodzi bohaterowie nie są bez skazy i winy, finał przynosi zatem rozwiązania dwuznaczne.

      bardzo dobry film Jerzego Domardzkiego, świetny Krzysztof Pieczyński vel Wrzesień, scenariusz autorstwa Feliksa Falka.
    • grek.grek 20:20 Kultura "Boso po ściernisku" 28.03.19, 09:47
      zapowiadany przez Manię :]

      ciąg dalszy przeglądu kina czeskiego.

      akcja dzieje się w 1943 roku, a więc w czasie wojny; jest to kino traktujace o okresie dojrzewania, więc główni bohaterowie, to mali chłopcy, którzy nie do końca zdają sobie sprawę z sytuacji politycznej, tragedii jaka dotyka świat, wojna pojawia się od czasu do czasu, w nieoczywistych okolicznościach, czasami wręcz ubarwiając ich dzieciństwo, spędzane na psotach, grach, zabawach.

      kolejny film Jana Sveraka, ze scenariuszem jego ojca - Zdenka.

      w Czechach zebrał znakomite recenzje, z tego co pamiętam :]
      • grek.grek "Boso po ściernisku" - o filmie po filmie 1/2 29.03.19, 10:32
        Znakomity ! :]

        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        Zabawny, inteligentny, a sposób w jaki Jan Sverak ze swoją drużyną odtworzyli tak idealnie czeską prowincję czasów wojny, to już pozostanie ich sekretem :]

        A więc : maly Eda Soucek miewa dziwne pomysły, bo przecież sikanie z mostu na przejeżdzający pociąg z niemieckimi żołnierzami, to idea mało niezbyt rozsądna ;] I nie ma tutaj nic do rzeczy fakt, ze najpierw było sikanie, a potem dopiero pociąg się podłączył. Trzeba uciekac w te pędy, wyobrażając sobie, że cala niemiecka armia organizuje za winowajcami pościg ;]

        Ale i tak największego "byka" Eda strzela w towarzystwie sąsiadów. Urażony tym, ze grający w siatkówkę ojciec go staranował biegnąc do piłki, wykrzykuje na całe podwórze, że ojciec "słucha Radia Londyn !", co miało być tajemnicą, gdyż za taki wyczyn grozi kula w łeb !. Towarzystwo milknie, a rodzice płoną wstydem i strachem, bo jesli ktoś doniesie do okupanta, to ojciec pójdzie pod mur, tak jak profesor z sąsiedztwa, co go rano wyprowadzają gestapowcy i wywożą na amen.

        Z tego czy innego powodu, ale fakt faktem : ojciec zostaje zwolniony z pracy, a Souckowie dostają wymówienie lokalu i muszą się wyprowadzić. Z Pragi jadą prosto na wieś, gdzie mieszka cała familia Soucków : dziadkowie i wujostwo.

        Wsi sielska, anielska ! Jest pięknie, zwłaszcza że lato. Dużo zwierząt domowych, ciepła babcia, surowy dziadek, miły stryj, no i Wilk !

        Tak nazywają Karela, najstarszego syna, którego się cała rodzina wyrzekła, bo kiedyś dusił babcię, czyli własną matkę, i prawie że zadusił, ledwie go odciągnęli. O pieniądze poszło. Mieszka teraz osobno, a dziadek z wujami ostrzegają Edę : nie patrz na niego i nie rozmawiaj z nim !

        Sa też nowi koledzy : biegają na bosaka, mają brudne nogi i chodzą boso po ściernisku, co też Eda musi praktykować, aby dowieść im, że jest tutejszy, a nie jest jakimś "prażakiem" ;]

        Zakolegowują się od razu. Mają kryjówkę, wydrązoną w stercie starych wieńców i kwiatów złożonych pod cmentarzem ;] Obowiązuje hierarchia według stopni wojskowych, a ulubiona zabawa, to oczywiście w żołnierzy.

        I zasady honorowe są. Kiedy jeden z nich parodiuje maszerujących przez wieś Niemców [idzie za nimi i tupie], koledzy zarzucaja mu, ze śpiewal ich pieśni wojskowe. Zostaje wyrzucony z klubu i otrzymuje zakaz wstępu do kryjówki. Na nic tłumaczenia, ze wcale nie śpiewał ! ;]

        Ojciec Edy zajmuje się tutaj kowalstwem, hoduje też gołębie. Ma parę : pana gołębia i panią gołębiową. Kiedy pan gołąb znika, matka, piękna [!] i wrażliwa, przejmuje się tym ogromnie, aż do momentu, gdy ojciec odnajduje zgubę w kominie domu. Wypuszcza go na wolnośc, całego czarnego, aż sie pani gołębiowa do męża przyznać nie chce :]]

        A w szkole jest sympatyczna koleżanka w niebieskim, która robi oko do Edy. I nauczyciel, sprytnie przemycający patriotyczne treści i dodający uczniom otuchy, ze Niemcy zaraz przegrają wojnę. Najlepszy na to dowód : ich szkołę zamienic chcą w szpital, bo mają tak wielu rannych, ze nie sposób ich pomieścić.

        cdn.


        • grek.grek "Boso po ściernisku" - o filmie po filmie 2/3 29.03.19, 10:53
          Wujenka zajmuje się lecznictwem, zabiegami znachorskimi. Pewnego razu Eda musi pomóc klientce, pewnej dużej pani, dotrzeć z peronu stacji do domu. Odważnie przeciska ją przez wąski otwór w bramie cmentarza, którędy droga wiedzie; mówi, że ksiądz bramę otwiera tylko aby-aby, żeby parafianie nie wjeżdzali rowerami i samochodami.

          Ktoś podpala kryjówkę chłopców ! Oczywistym podejrzanym jest ten, którego wyrzucili z bandy. Z zemsty to zrobił. Chcą go dożywotnio zdyskwalifikować. Grożą, ze nawet jak będzie miał 90 lat i o lasce przyjdzie prosić, by go wpuścili, to oni go nie wpuszczą ;] Dopiero Eda odkrywa, że to grabarz podpalił śmietnisko ;] "No to po kryjówce", mówi jeden, na co drugi : "Bez obaw. Niedługo znów nazbiera się starych wieńców".

          Ojciec zajmuje sie też pszczelarstwem. Z wyżyn majestatu znawcy i fachowca uczy Edę jak postepować z owadami : najważniejsze, to nie bać się, bo one wyczuwają i atakują. Oczywiście, za chwilę pszczoły atakują ojca ;]

          Wilk okazuje się całkiem do rzeczy. Eda spotyka go na kilka razy, mija bez słowa i ukradkiem, aż wreszcie dochodzi do spotkania. Eda zostaje wysłany po ogórki do właściciela sadu, ale wszyscy tam śpią jak susły, więc wraca do domu bez niczego. Zaczepia go Wilk i daje trochę swoich ogórków. W prezencie i za darmo. Rodzina zajada się tymi ogórkami ;], a Eda wymyśla na poczekaniu jakąs bajkę, kiedy pytają, ile kosztowały, i dlaczego nie zapłacił ani korony.

          Ojciec pracuje takze w cukrowni. Prowadzą ją Niemcy. Eda bywa tam u niego, a jednego razu matka z ciotką ubierają go w spodnie z ogromnymi wewnętrznymi kieszeniami, w ktorych ma przynieśc do domu trochę kradzionego cukru. Eda nie wie, bo mu nie powiedzieli, że strażnik wprawdzie przeszukuje wizytatorów, ale jest "swój", więc przepuszcza złodziejaszków. Chłopak aż puszcza w spodnie z przejęcia okolicznościami, a oni w domu śmieją się z niego, ohyda ;]

          Wilk pozwala mu poprowadzić konie podczas orki. Eda jest wniebowzięty, bo uwielbia te zwierzęta. Z nieba zrzucana jest jakaś folia, chłopcy mówią, że to amerykańska robota, mająca na celu zmylić niemieckie radary. I oczywiście zjawia się starszy dzieciak, któremu Eda się nie spodobał i chce mu wkropić. Kolega uczy Edę, jak "wyglądać, zeby nie prosić się o lanie" ;]

          Dziadek uczy go rąbać drzewo, a Eda znajduje małe hantle i zaczyna nimi ćwiczyć, zeby tamtego łobuza huknąć, gdyby go zaczepiał. Z ojcem wybiera się zimą po choinkę do lasu. UKraśc, znaczy się. Chociaż ojciec nazywa go zupelnie inaczej ;] Widzi ich Wilk, ktory akurat przechodzi z jakimś plecakiem. Dokąd chodzi ?

          Potem Wilk organizuje dla Edy i reszty bandy kulig. Musi "wybiegać" dwa konie gospodarza, dla którego pracuje, więc jest okazja by pojechać w teren. Eda trzyma lejce i jest wspaniale, choć ojciec i reszta rodziny jakoś mniej zachwyceni są tym, że dzieciak przyjaźni się ze złym wujkiem.

          Ale i przeszłość nie jest taka oczywista... Dziadek był hazardzistą. Też miał konie, ale przegrał je w karty. W ogole wszystko by przegrał, cały dom by przegrał, a babcia by mu na to pozwoliła, bo nie umiała odmówić pieniędzy. TO dlatego Wilk, czyli Karel, rzucił się raz na nią i dusił : bo chciał by oddała pieniądze jemu, aby ojciec ich nie przegrał razem z całym domem.

          Z nieba spada bomba ! Ale nie wybucha. Moze dlatego, ze to nie bomba, ale pusty zbiornik paliwa. Chłopcy pierwsi do niego docierają, dezinformują żandarmów, ukrywają w krzakach i mają nadzieję napełnić je benzyną i odpalić. Ma to być pojazd dla kolegi, który stracił obie nogi [legenda głosi, ze Niemiec przejechał przypadkiem samochodem i mu je przetrącił], a bardzo by chciał odwiedzieć siostrę w innym mieście. Eda ma sen, w którym kolega na tym zbiorniku leci w górę jak na magicznym rowerze w bajce i frunie nad miastem :]

          cdn



          • grek.grek Re: "Boso po ściernisku" - o filmie po filmie 3/3 29.03.19, 11:16
            W realu historia jest inna : Niemcy znajdują ten zbiornik, rekwirują i nici z magicznego pojazdu napędzanego paliwem lotniczym :]

            Ojciec i stryj coś kombinują, nocą na cmentarzu, jakąs informację zaszyfrowaną mają gdzieś przesłać. Oto czeskie bohaterstwo : żadna śmierć z krzyżem w dłoni, oni walczą drobiazgami, drobnostkami, tak też można.

            Tak jak nauczyciel w szkole, w tym dniu, w którym z megafonów leci narracja dotycząca urodzin fuhrera, same ochy, achy, naj !. Co robi nauczyciel ? Nie mozę tego wyłączyć, bo co by to dało ? Włączyliby znów, a jego wywiezli na amen. Zamiast pustych gestów... zaczyna zagłuszać ten propagandowy bełkot z radowęzła za pomocą opowieści o ptakach i ich wiosennych trelach. Tak je naśladuje, że dzieciaki nie mogą skupić się na przekazie dnia. I o to chodzi !

            Ojciec zabija królik na obiad. Matka odwraca uwagę Edy, ale on sam łapie później oczy tego królika walające się wśród resztek dla kur. Zamyka się z nimi w ciemnym pomieszczeniu i pyta :"Króliku, czy mnie jeszzcze widzisz ?". Odkrywa tajemnice życia i śmierci.

            Matka źle się czuje na wsi. Dziadek trzyma dom twardą łapą, żadnych zmian. A to przecież matka pomogła go wykupić, za swoje pieniądze z wiana małZeńskiego. Ojciec prosi ją o cierpliwość.

            Dla rozładowania emocji, matka zabiera Edę nad staw, wykąpać go. Spotykają tam Wilka, który myje konie. Przygląda się matce, ona jemu, az jej łzami oczy zachodzą. Spojrzenie to zawiera jakieś porozumienie ? jakby się sobie podobali nawzajem, to oczywiste, ale także : ona się tu czuje obco, tak jak on zawsze był traktowany.

            W drodze powrotnej matka i Eda zostają zaskoczeni przez burzę. Kryja się w snopkach zboża na polu, ale wicher je rozrzuca.

            Wracają do domu, już po burzy i widzą, ze babcia nie żyje. Przywalił ją konar drzewa oderwany przez piorun. Za chwilę jest więc pogrzeb. Zjawia się Wilk, idzie na końcu konduktu żałobnego, przysłał wieniec na grób. Matka znów doznaje wzruszenia na jego widok. A dziadek rozkleja się żegnając trumnę i sypiąc piasek na nią. Nie wie, co ma zrobić z wiszącą w powietrzu dłonią, więc Eda go łapie za tę dłoń. Drobne gesty, jakże piękne w swej wymowie.

            ZImą w kryjówce chłopców zjawia sie koleżanka. Ma im "coś pokazać", ale decyduje że odłoży go do wiosny. Oni też sądzą, ze tak będzie lepiej... "do wiosny jej urosną" ;]

            Niemcy odchodzą wiosną. Wojna przegrana. Wilk stoi przy drodze i częstuje ich wodą, bo są spragnieni od tego marszu, a jeszzcze długa droga przed nimi. Niektórzy w rodzinie nie wierzą w jego dobre serce, uważają że robi to na pokaz. Ale Eda wie, że sie mylą.

            ŁObuz atakuje Edę i nadziewa się na kontrę. Tak się miotają, ze dzieciak wpada do kubła z wodą, niesionego przez dwóch niemieckich żołnierzy, którzy zaśmiewają się z tego do rozpuku. I koleżanka w niebieskim, ta co lubi Edę - też.

            Bawią sie chłopaki w wojsko. Wilk ma wiatrówkę i pozwala im postrzelać do tarczy na swoim podwórku. Są szczęśliwi. Chcą salutować, ale on mówi : "Nie, salutuje się tylko do czapki". Zapamiętają.

            Pociągiem przyjeżdza wojsko czeskie. Flaga czeska powiewa. W jednej z pierwszych scen, jeszcze w Pradze, Eda powiewał taką flagą za szybą, kiedy w garnizonie obok Niemcy ćwicvzyli musztrę. I wyobrażał sobie, że w odpowiedzi ostrzeliwują mieszkanie ;]

            Chłopcy stoją przy torach i pozdrawiają żołnierzy, z którymi jedzie Wilk. Niebawem znalezione zostają ciała trzech zabitych aliantow. Zapewne wdali się w strzelaninę z odchodzącymi wojskami niemieckimi. Jednym z zabitych jest Wilk. Dla Edy to kolejne spotkanie ze śmiercią.

            Na pogrzeb Wilka wybiera się stryj. Ojciec też by chciał, ale dziadka się boi, a ten nieprzejednany. W końcu ojciec pali papierosa za papierosem i aby ukoić nerwy bierze się za rąbanie drewna. A matka płacze. Nie rozmawiała z Wilkiem ani razu, ale połączyła ich dziwna więź długiego spojrzenia.

            Eda obserwuje kondukt załobny idący przez wieś, przesadza mur i dołącza do kolegów. ten z czapką salutuje. Reszta nie. Eda zakłada swoje urzadzenie na głowę [tzw. krzyż] i do niego przykłada dwa palce.

            Rosjanie są. Na czołgach. Wita ich cała wieś, wraz z orkiestrą. Eda zna dwa zdania po rosyjsku, stryj go nauczył : "Cześć" i "Jak ci nie wstyd ?" ;] Jeden sołdat pomaga mu wejśc na czołg, a Eda do niego w te słowa : "Cześc, jak ci nie wstyd ?" : czy to nie kapitalne ? On nie wie, co mówi, ale przecież my wiemy, co się stanie po wojnie i co będzie się działo w w1968 roku ! Kapitalna scena !

            Wojna zakończona. Souckowie wracają do Pragi. Koledzy biegną za samochodem wiozącym ich dobytek i przyrzekają, ze będą czekać na Edę, bo na pewno przyjedzie tu znów na wakacje.

            świetne :]


            • grek.grek Re: "Boso po ściernisku" - o filmie po filmie 3/3 29.03.19, 11:23
              znakomity scenariusz Sveraka seniora [ktory także gra nauczyciela], reżyseria Sveraka juniora :], od A do Z - film absolutnie czeski z ducha i ciała. Nie o tych Czechach dzisiejszych, też się "uzachodniających", jak Polska i inne dawne demoludy, ale o czeskiej tradycji, mentalności wielu pokoleń, która do dziś ma silną pozycję i wpływ na zachowania i myślenie o świecie dominujące w społeczeństwie.

              świetna role : Oldricha Kaisera, Wilk; Jana Triski, dziadek; oraz całej dzieciącej obsady, na czele z Lojzikiem Grecem.

              niezwykle piękna Tereza Vorizkowa w roli matki.

              I wspaniała wieś, gdzie niby nic nie ma, a jak się dobrze rozejrzeć, to jest wszystko i nawet więcej ;]

              www.youtube.com/watch?v=YocbN1RQeak

              • grek.grek Re: "Boso po ściernisku" - o filmie po filmie 3/3 29.03.19, 11:29
                PS : jedna scena umkneła.

                PO przyjeździe, we wsi rozgaszaczają się radzieccy żołnierze. Jest miło, popijają i żartują, ale Souckom zabierają odkurzacz. Bolszewickim zwyczajem. Ojciec woli nie robić z tego afery, ale matka wprost przeciwnie.

                Idzie na skargę do dowódcy regimentu i ten traktujje sprawę bardzo poważnie. Zbiera żołnierzy w szeregu i prosi matką i Edę, by wskazali winnych. A on ich rozstrzela osobiście.

                Znajdują ich, teraz są to tylko przerażeni wojacy, którzy poprzedneigo wieczora zapomnieli się na moment. Matka patrzy na nich, aż jej się żal robi i mówi dowódcy, że nie odnalazła tych, co odkurzacza zabrali.

                Taka scena była :]
    • grek.grek 22:30 TVN "Disco polo" 28.03.19, 09:51
      o nie ! ;] jakby nie dość było tego, że grają to teraz w publicznej jako muzykę narodową, w miejsce Szopena czy Pendereckiego ;]

      tutaj mamy fabułę opisującą cały biznes od kuchni, w momencie powstania, czyli w rzeczywistości lat 90-tych, kiedy cały ten nurt muzyczny wyewoluował z piosenki chodnikowej i innych jejpodobnych.

      reżyseria : Maciej Bochniak.
      • maniaczytania Re: 22:30 TVN "Disco polo" 30.03.19, 19:51
        wbrew uprzedzeniom ten film okazuje się całkiem niezły i oglądalny ;)
        • grek.grek Re: 22:30 TVN "Disco polo" 31.03.19, 09:22
          maniaczytania napisała:

          > wbrew uprzedzeniom ten film okazuje się całkiem niezły i oglądalny ;)
          >

          Cześć, Maniu ! :]

          dzięki :]
          Nie próbowałem, ale przy nadarzającej się okazji ... niezawodnie przypomnę sobie Twoją recenzję i nie będę się lękał :]]
    • grek.grek 0:10 TVN7 "Imperium wilków" 28.03.19, 10:00
      szkoda, ze tak późno, bo to całkiem przyzwioity tthriller kryminalny, niezłe tempo plus interesująca intryga.

      na jednym planie mamy zabójstwa kobiet w dzielnicy tureckiej Paryża, w której to sprawie śledztwo podejmuje dwóch gliniarzy : młody służbista i starszy - nieszablonowy weteran [w tej roli dobry Jean Reno]; równolegle śledzimy losy żony urzędnika ichniego MSW, którą dręczą halucynacje, dziwne sny, przeskoki czasowe, krótkotrwałe ataki amnezji, skutkiem czego zaczyna podejrzewać, ze padła ofiarą jakieś mistyfikacji, może nawet nie jest tym, za kogo sama się dotąd uważała, ktoś zmienił jej tożsamość. Ucieka z domu celem wyjaśnienia swojej sytuacji.

      obie historie oczywiście mają punkt styczny i są ze sobą ścisle związane, co okaże się w drugiej połowie filmu.

      scenariusz [wraz z Christianem Clavierem] i reżyseria : Chris Nahon.


    • grek.grek 0:20 [aaa...] Stopklatka "Zapaśnik" 28.03.19, 10:14
      też ciut późno, ale akurat "Zapaśnik" pokazywany był w prime już parę razy ;]

      kawałek Ameryki jakiej nie ma na pocztówkach, taką lubi pokazywać Darren Aronofsky. I bohaterowie, przeczołgani przez trudne, niewdzięczne życie, zwłaszcza ten główny - gdy wszystkie inne zawodzą, albo on zawodzi ?, widzący dla siebie już tylko jedną drogę, jeden koniec, w miejscu, gdzie jeszcze cokolwiek ma swój sens i rangę, choćby nawet była to już tylko karykatura i groteska dla gawiedzi.

      naturalizm walk i kontuzji ringowych [ta akcja ze zszywkami, to jakiś zupelny odlot], świetne momenty intymności kameralnej, no i miejscówki z daleka od wieżówców Manhattanu i plaż Kalifornii.
    • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" odc. 1,2 / 12 29.03.19, 09:28
      jeden wspaniały polski serial za drugim wspaniałym polskim serialem :]

      reżyseruje Jerzy Antczak, w głównych rolach oczywiście Jadwiga Barańska i Jerzy Bińczycki. Oraz Karol Strasburger brodzący w błocie po kolana :]

      "Bogumił i Barbara" : czyli, jak się poznali i jak ona wybrała jego, bo myślała, że wielka miłość już jej nie spotka, więc - jakkolwiek to zabrzmi - trzeba łapać okazję, by w ogóle to zamążpójście odfajkować.

      "Piotruś i Teresa" : śmierć syna, potem siostry Barbary, przeprowadzka do Serbinowa, narodziny córki.
      • grek.grek 11:00 Kultura "Noce i dnie" odc. 3,4/ 12 01.04.19, 09:21
        "Babcia" : rodzi się Tomaszek, a nowym lokatorem majątku zostaje matka Barbary, z czasem coraz bardziej podupadająca na zdrowiu.

        "Wieczne zmartwienia" : czyli, rozterki Barbary związane z trudnościami w wychowaniu dzieci oraz nieustającą tęsknotą za życiem w mieście.
    • grek.grek 14:20 Kultura "Wenecja" 29.03.19, 09:37
      doskonała kobieca obsada !

      historia ma miejsce podczas II wojny światowej, która zastaje małego Marka w przededniu obiecanego wyjazdu do Wenecji, z którego teraz nici.

      wraz z matką chłopiec wyjeżdza na wieś do majątku ciotki w Zaleszczykach. Mieszkają tu głównie panie, okolica jest pełna lasów i strumieni, jest gdzie się bawić i poznawać świat. A Wenecję Marek wizytuje w... piwnicy pałacyku ciotki. Panie organizują tam prawdziwy karnawał, w strojach, z gadżetami i wszelkimi detalami odwzorowującymi włoskie miasto na wodzie.

      wojna trwa, niby daleko stąd, ale jej strzępki docierają także do posiadłości ukrytej wśród lasów, a to w postaci informacji, a to znów ludzi, którzy widzieli i doświadczyli, a wkrótce także w swoim pełnym wcieleniu, najgorszym z możliwych - zagrożenia i śmierci.

      reżyseria : Jan Jakub Kolski.

      znakomitości kobiecego aktorstwa w rolach głównych : Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Julia Kijowska, Magdalena Cielecka, Agnieszka Grochowska, Grażyna Błęcka-Kolska.
    • grek.grek 18:40 Historia "Czarne chmury" odc. 1 / 10 29.03.19, 09:41
      ponownie na ekranie, brawo ! :]

      pierwszy odcinek, oczywiście : "Szafot" ! JUż słyszę tę muzykę wprowadzającą ! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację ;], ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :"]

      reżyseruje Andrzej Konic.
      • grek.grek 19:00 Historia "Czarne chmury" odc. 2 / 10 01.04.19, 09:38
        odcinek "Krwawe swaty".
    • grek.grek 20:00 Puls "Człowiek w ogniu" 29.03.19, 09:44
      ochroniarz zatrudniony do pilnowania córki meksykańskiego bogacza najpierw się z nią zaprzyjaźnia, a później rzuca na szalę wszystkie siły, by ją uwolnić z rąk porywaczy.

      Denzel Washington w głównej roli, reżyseruje solidny Tony Scott.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka