Dodaj do ulubionych

co tam we barze?

22.10.04, 14:56
no, jakies wiesci? bo ja tu mam tylko lokalna wersje Idola (ale spiewaja w
jakims dziwnym jezyku, ktroego nie rozumiem, a potem im klaszcza i nie ma
Wojewodzkiego w rzyri. AAA, jest jeszcze The Apprentice, dwie druzyny scigaja
sie w rozwijaniu przedssiebiorstwa (co prawda juz istniejacego) i tak :
prowadzili kasyno , napedzali sprzedaz lalek Matel, sprzedawali Dunkin Donatsy
i jakies amerykanskie lody, a wszystko podlega ocenie ich samych (wykluczaja
sie jak w poprawnym realicie) i rzyri w skladzie: staruch, co to ponoc jakis
madrutki w pieniadzach jest, babina urody amerykanckiej w wieku podsredniwaym
oraz niejaki Donald Trump. Ten ostatni ma deycdyjace zdanie, chcoc zawsze
pytajaco spoglada na swoich doradcow, by po przerweie na reklame wycedzic
przez zeby (chyba plastikowe podobnie jak fryzura :D ) "You Fired"
Ale t dosc ciekawe widowisko o korzeniach realitowych.


no, ale wracajac do metrum (sic! kto widzial Zabij Ich Wszystkich ten wie ) to
zapytuje zorientowanych jak sie sprawy maja? Czy ten jegomosc od algidy to juz
wrocil? czy jakies kolejen skandale? moze jakas kolejna afera? a moze jakies
teges? nikt sie nie polamal, nikt nie spadl spod sufitu? nikt nie utopil
nekroportu? Jakies kartki? PIszcie piszcie, bom ciekaw niezmiernie...
Obserwuj wątek
    • b_bb Re: co tam we barze? 22.10.04, 15:55
      Szanowny eduardzie, nic więcej, co jesteś w stanie wyczytać na forum, nie dzieje
      się w naszym umiłowanym realicie. Temat słodkich mrożonek powraca jak bumerang
      (zauważ, że to taki akcent australijski specjalnie dla Ciebie:P), gdy nic
      ciekawszego nie ma do pokazania. Wielbiciel zielonej budki nadal reperuje
      małżeństwo w domku, lecz ciągle jest barowiczem. Jasnowidz i mistrz regresingu
      Jarosław zdobył kobietę, otrzymał propozycję nagrania płyty od jakichś słynnych
      (ja tam o nich nie słyszałam, ale ponoć słynni są) producentów zza Odry, został
      mianowany liderem grupy oraz dostał nowe ząbki. Potomek Korwina-Mikke przygasł,
      spasował, chyba dostał mocną lekcję pokory.
      Ostatnio na tapecie była niejaka Agnieszka, takie małe żmijkowate stworzenie,
      które prowokuje wszystkich dookoła i szuka guza. Pokazano filmiki z jej
      intrygami, więc zapewne dojdzie do jakiegoś zamętu.
      Kartkami obdzielają wszystkich tak często, że nie wiem, kto, ile i za co ma. Za
      same bzdety. Mikroportów nie topią, ogólnie towarzystwo jest grzeczne i dobrze
      ułożone. Podejrzewam, że dostają za mało alkoholu i za dobrze się kontrolują.
      Według tancerki erotycznej Eweliny Ciury w programie jest zjazd
      intelektualistów, do których owa Ewelina nie zamierza należeć. Ale (uwaga,
      będzie cytat-perełka): "nie pozwoli więcej, żeby jej... jakby to ładnie
      powiedzieć...wszyscy srali na głowę". (Cytat z pamięci, może brzmiał nieco
      inaczej, ale sens zachowany). Niesposób nie przyznać Ewelinie Ciurze racji,
      nadmiar intelektu aż się wylewa z ekranu...
    • maderka Re: co tam we barze? 22.10.04, 16:02
      Hi,jakichś wielkich afer nie ma, nieporozumienia i różnice zdań jak
      najbardziej.Witek nie wrócił jak na razie.Jarek i Ewelinka nienawidzą Agi,która
      naśladowała Ewelinę i ta znowu chciała wyjść z programu.Nawet Jacek K-Mikke nie
      wyrobił i nazwał Agę"bezczelną suką"(w ramach przeprosin zaprosił ja na
      kolację).Po kolacji Aga powiedziała na stce"mam nadzieję,że Jacek w łóżku nie
      jest taki sztywny jak na tej kolacji".Pokazali to wczoraj na lajfie,a riposta
      Jacka była taka"Mimo całej swej urody,nigdy tego nie sprawdzisz"
      hłe,hłe....Aha,była żółta kartka dla Łukasza.Grupa żółtych na polecenia Jacka
      Kocha pojechał pielić buraki na wieś, A Łukasz się zbuntował i odmówił.że
      niby "nie będzie mi ktoś mówił,jak się pracuje".Pozdr.Ania
    • Gość: Eni Re: co tam we barze? IP: *.icpnet.pl 22.10.04, 18:33
      Chyba od dzisiaj będzie baro-idol bo coś mi się zdaje że do programu wchodzi
      Brodka.O 17-tej pokazali nowe uczestniczki Baru-loki i charakterystyczny tatuaż
      na bank Brodka.
      • Gość: telewidzka Re: a ja pod prad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 19:21
        Wiesz Edwardzie, ze czesto miewam zdanie inne niz reszta forumowiczow / to
        chyba ten wiek:)/ wiec "uracze" cie moimi opinniami. Na marginesie ciesze
        sie,ze moje okreslenie icegate zaczyna byc okresleniem wrecz historycznym:) ale
        ad rem.
        Ewelina - inteligencja na poziomie podlogi, dziewcze podbudowane informacjami,
        ze ma najwieksze poparcie internautow pisujacych na oficjalnch stronach Baru,
        postanowilo pokazac swoja sile klnac jak panienka spod najciemniejszej latarni.
        Zaiste trudno odmowic jej bogactwa tego specyficznego jezyka, ktory zwie sie
        bluzgami.
        Jarek - o to jest dopiero ciekawa postac. Wszyscy mowia, ze zyje w swoim
        swiecie tyle, ze nie do konca jest to swiat normalny. To swir robiacy
        regresingi, widujacy duchy w sypialni, ktore przegania modlitwa i
        pisujcy "artykuly" na jakims forum dyskusyjnym, ktore podnosza resztki wlosow
        na glowie. Zdecydowanie nadaje sie do leczenia psychiatrycznego. Ukryty cham,
        chociaz ostanio nawet mocno odkryty. Ma jednak jarek jedna zadziwiajaca ceche.
        Wszystkim po kolei obrabia dupy. Do eweliny, do klientow w Barze, na prawo i na
        lewo wyraza swoje negatywne opinie o uczestnikach, obraza ich chamskimi
        wyzwiskami a telewidzowie jakby tego nie dotrzegali, jakby byli slepi i glusi,
        to dopiero jest sztuka. Uduchowiony, szczery, nie grajacy jarek, no kon by sie
        usmial. Jest on jeszcze Edwardzie pierwszej klasy manipulantem. Manipuluje nie
        tylko widzami ale przede wszystkim swoja glupiutka przyjaciolka z rury.
        Wrazliwa, szczera i spontaniczna ewelina / to byly cytaty z jaroslawa/. Ewelina
        mniej wiecej raz na dwa dni postanawia opuscic Bar zawsze w nim zostajac a
        jarus opluwajac uczestnikow, wszak leci to do kamery, powolutku naklania
        eweline do wyjscia. No mowie ci majstersztyk.
        Ania lodziara siedzi i jest jak bylo.
        Agnieszka ktora ciagle zbiera gromy na swoja glowe. Otoz w mojej opini to
        calkiem nieglupia kobieta, nigdy nikogo nie obraza wulgarnymi slowami,prowokuje
        wiele sytuacji a prawda jest taka, ze gdyby tego nie robila nic by sie nie
        dzialo i wszyscy pospaliby sie z nudow.Wbrew chyba wszystkim ja agnieszke lubie
        co wiecej uwazam, ze jest naturalna i bardzo fajna.
        Polubilam tez nowego uczestnika Irka. W tych moich sympatiach dolaczyl do
        Wojtka Cugowskiego. Sympatyczny, wesoly, usmiechniety " normalny" mlody
        czlowiek z dystansem do siebie i sytuacji.
        • b_bb Re: a ja pod prad 22.10.04, 19:57
          Gość portalu: telewidzka napisał(a):
          > Agnieszka ktora ciagle zbiera gromy na swoja glowe. Otoz w mojej opini to
          > calkiem nieglupia kobieta, nigdy nikogo nie obraza wulgarnymi slowami,prowokuje
          > wiele sytuacji a prawda jest taka, ze gdyby tego nie robila nic by sie nie
          > dzialo i wszyscy pospaliby sie z nudow.Wbrew chyba wszystkim ja agnieszke lubie
          > co wiecej uwazam, ze jest naturalna i bardzo fajna.

          W większości się z Tobą zgadzam, Telewidzko, ale co do Agnieszki mam inne
          zdanie. Owszem, nie odmawiam jej inteligencji, lecz jest ona najbardziej
          złośliwą barowiczką spośród wszystkich. Można obrazić człowieka bardzo dotkliwie
          bez używania wulgaryzmów i w tym Aga osiąga mistrzostwo. Dziś o Ewelinie
          powiedziała, że jest osobą z nizin (miłe, nieprawda?), o innych inwektywach nie
          wspomnę. Sytuacja z Jackiem, kiedy kazała mu posprzątać piwo i druga- gdy
          przeszkadzała mu w wypowiedzi, to był szczyt chamstwa. Co z tego, że nie padły
          tam żadne wulgaryzmy?
          Jarek jest bardzo łatwym celem dla Agnieszki i korzysta ona z tego w każdej
          chwili. Prowokuje go, wyśmiewa, obraża wiedząc, jaki to przyniesie efekt.
          Owszem, dla widza to gratka, bo coś się dzieje, zatem niech Agnieszka zostanie w
          programie do końca, ale z pewnością nie nazwałabym fajnym człowieka, który
          świadomie i w sposób wyrafinowany krzywdzi innych dotykając ich najbardziej
          bolesnych miejsc.
          • Gość: telewidzka Re: a ja pod prad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:07
            oczywiscie b_bb masz prawo do wlasnego zdania jak i ja do wlasnego i przeciez
            to nas nie porozni:) Mysle, ze gdybym tam byla a niezwyklej spokojnosci jestem
            czlowiekiem jarek wywolaby we mnie agresje jak i zreszta ewelina. Nie jeden raz
            cisna mi sie na usta paskudne slowa.To co robi jarek jest moim zdaniem znacznie
            gorsze od tego co robi agnieszka. Ona to robi jawnie on paskudnie, za plecami.
            Coz w mojej opinii "jest cwanszy jak ladniejszy." A jesli juz robi to
            jawnie "przelece ja i da mi plusa", "marzy zeby przelecial ja pulk wojska", "to
            jest wredna suka" to wychodzi z niego cham prostak i nie wepchnieta w buty
            sloma. No coz dla mnie ewelina to tez dziewczyna z nizin. Takie okreslenie jest
            moze przykre ale uzywane i nie uznawane za obrazliwe.
          • Gość: telewidzka Re: a ja pod prad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:08
            PS jeszcze do tych nizin:) Opisujac pare slawnych osob ich biografowie uzyli
            takiego sformulowania. Problem nie polega na tym gdzie sie wzielo swoj poczatek
            tylko na tym co sie dalej robi ze swoim zyciem.
            • b_bb Re: a ja pod prad 22.10.04, 21:17
              Cóż, Ty wiesz, że nie mogę być obiektywna wobec Jarka, gdyż ja go lowe end
              podziwiam bikoz jest guru wszystkich gurów (gór:P). ;)
              Ewelina jest prostą dziewczyną, bez wykształcenia, bez obycia, ja od niej zbyt
              wiele nie wymagam.
              Agnieszka to jej przeciwieństwo, inteligentna i sprytna, jednak nie liczy się z
              uczuciami innych ludzi i dowala im tak, by najmocniej zabolało. Gdy jej samej
              razu pewnego powiedzieli szczerze, jak ją odbierają, popłakała się i
              stwierdziła, że nie mieli do tego prawa...
              P.S.
              Zastanowiłam się, czy wytrzymałabym z kimś z barowiczów jeden cały dzień i
              przyznam, że byłoby ciężko. :)
              • ruda_szczurka Re: a ja pod prad 22.10.04, 21:20
                b_bb napisała:

                > P.S.
                > Zastanowiłam się, czy wytrzymałabym z kimś z barowiczów jeden cały dzień i
                > przyznam, że byłoby ciężko. :)

                Z wyjatkiem jaroslawa oczywiscie? ;))))
                • b_bb Re: a ja pod prad 22.10.04, 21:24
                  ruda_szczurka napisała:
                  > Z wyjatkiem jaroslawa oczywiscie? ;))))

                  No ba, to nie podlega dyskusji. ;))))
                  Chociaż przy Hiacyncie moja low wygląda tak blado, że chyba się pójdę poafirmować...
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
                  Ja b_bb zasługuję na miłość Jarosława.
            • ruda_szczurka Re: a ja pod prad 22.10.04, 21:18
              Teletubiśka teraz Ty sie czepiasz!
              Ewelinka rozwija się manualnie przy rurce oraz intelektualnie przy
              instrukcjach. Dziewczyna jest ambitna i widac to golym okiem oraz słychac gołym
              uchem! Moze ociupinke niezdecydowana bo juz z siedem razy rezygnowała z
              programu ale coż.. nie ma ideałow! Bede ja bacznie obserwowala zachecona
              wyznaniem, ze nie da sobie juz costam na głowie robić ;) Mam nadzieje na
              objawienie sie Ewelinki nr 2 calkiem odmienionej i jeszcze barwniejszej ;P
    • hiacynta_bukiet Re: co tam we barze? 22.10.04, 22:28
      Edzio, a Ty gdzie jesteś? Nie było Cię przy tym jak mój wiersz o Jarku sam
      Ibisz na wizji przeczytał???
      • Gość: telewidzka Re: co tam we barze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 23:13
        hiacynta tylko bez sodowki tu prosze. Bylo, minelo, brawa dostalas, w dume nas
        wbilas ze to nasza forumowa krew z krwi kosc z kosci a teraz za klawiature i
        tworzyc, tworzyc, tworzyc.
        • b_bb Re: co tam we barze? 22.10.04, 23:23
          O to to!
      • ed_norton Re: co tam we barze? 23.10.04, 02:53
        widzisz Hiacynto, niestety nie jest mi dane ogladac realita mojego zycia, gdyz:

        polsat nadaje satelicko, nie, a te fale co ida z tej satelity tam u gory to one
        se tak ida na wszystkie strony ale tez od wszystkiego sie odbijaja. A ziemia,
        matka nasz jedyna najwieksza jest kula tzn praiw ekul;a ale raczej bardziej niuz
        nie ...No i w zwiazku z tym, ze jestem teraz na dole (w stosunku eee khhhm, do
        Polsatu i Baru) a Bar i Polsat jest do gory w stosunku do mnie, to raczej te
        fale tu nie dochodza . Chyba na jakis himalajach sie odbily i polecialy gdzIes
        do Chinczykow...a po co tym Chinczykom Bar?? przeciez na ten miriard Chinczykow
        to chyba tylko 12 zna polska mowe...
    • ed_norton Okiejan 23.10.04, 09:58
      no i stalo sie. Dzis dokonalem zaslubin eda z okiejanem. Wlazlem do wody jak
      foka :) zimno bylo z pocztaku, ale slonce jaralo z gory jak w pewnym solarium
      slynnym we wroclawiu, to zaraz dalem sie uwiesc falom i pomoczylem cielsko sw
      coraz mniej opasle w slonej wodzie. Slona jest jak jasna cholera. W porownaniu
      ze smutnym zimnym i szarym baltskiem moriem. Baltijsk samkuje jak herbatka z
      mala iloscia cukru, a pacyfik slony jak sto piorunow, zupelnie jak zupa wrednej
      tesciowej.
      Pomoczylem sie, pomoczylem, potem wyszlem a jak sie wysuszylem to bylem bialy
      jakby mnie kto maka osypal...a potem pognalem do BARu :) na "fisz ent czips z
      frytkami" :)


      greeez

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka