Dodaj do ulubionych

Lis - pierwsza porażka

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 14:26
US Votes by Polsat.To było żenujące. Dziennik który prowadzi dawny
korespondent z USA wyglądał jakby w wieczór wyborczy ktoś zupełnie stracił
nad stacją kontrolę. Smoktunowicz drapiąca się po nosie. Smoktunowicz mylaca
demokratów z republikanami. Lis wymachujący wyciaganym wskaźnikiem o mało nie
wsadził jej tego w oko. Tragedia. Do tego kilka razy nie chciał wejść w eter
materiał z wyborów. "Kłopoty z maszyną" usłyszeli widzowie. A miało być tak
pięknie. Lis tak strasznie kreujący się na legendy amerykańskiego
dziennikarstwa wypada przy amerykańskich komentatorach jak ich nieudolny klon
z tym swoim pseudointelektualnym hmletyzowaniem (wywiad z Kwaśniewskim). Jak
wiarygodny może być dziennikarz który swych podwładnych wyzywa od ch.jów i
p.. olonych idiotów? I taki człowiek ma przekazywać wiarygodne informacje?
Idol młodego lisa to dawny Cronkite, tylko on w przeciwieństwie do swego
młodszego kolegi potrafił i nadal potrafi po pierwsze przyznać się do błędu
(poparł ustalenia komisji Warrena) po drugie całym swym postępowaniem sprawił
ze nie tylko był genialnym dziennikarzem i komentatorem, ale także był
niekwestionowanym autorytetem moralnym dla rzeszy dziennikarzy i zwykłych
ludzi.
Jak patrzę na Lisa maczającego paluchy w personalnych roszadach i
mieszającego w dziennikarskim gó..nie, jak widzę Smoktunowicz prowadzącą
rozmowę z nim ze strachem w oczach to mam wrażenie że to "dziennikarskie
sumienie narodu" jest tylko zwyklym palantem który dorwał się do mikrofonu. A
kto ma kabel ten ma władzę. Podziwiam tych dziennikarzy którzy wiedzę,
ostrosć jezyka i celne spostrzeżenia łączą z umiejętnością pogodzenia się z
rolą dziennikarza który swoją wybujałą ambicją i osobowością nie przesłania
przekazywanych informacji.
Tylko głupi naród widzi kogoś takiego na stanowisku prezydenta. Naród durny
bo głupi. Taki Reagan czy Kennedy mogli zostać prezydentami bo tam
administracja jest na tyle zorganizowana ze prezydent aktor nie zgubi sie w
politycznej rzeczywistości. Odwrotnie niż w Polsce. I to Lis na szczęście
wie.. Chociaż kto go tam wie czy nie wystartuje w tych wyborach
Obserwuj wątek
    • gianni_vonsacze Re: Lis - pierwsza porażka 03.11.04, 14:29
      Bardzo ładnie napisane - podpisuję się pod tym.
      No i zaraz zacznie się pewnie nagonka fanów Lisa, którzy w języku niekoniecznie
      parlamentarnym, będą innego zdania..
      • Gość: Pop Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 03.11.04, 14:32
        szkoda,że tego nie oglądałam..buu ;-(
      • Gość: KIRA Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.crowley.pl 03.11.04, 14:52
        przyznam gianni że swojego czasu nawet byłam pro Lisowa wkurzała mnie ta
        nagonka, bo argumenty że ktoś tylko dlatego jest be że wyzywa swoich racowników
        nie trafiłay do mnie myslałam że chlop pokaze jak sie robi dziennikarstwo i że
        ten opar profesjonalizmu jaki wokoł niego sie unosi to zaden mit....straciłam
        niestety nadzieję, bo jego programie i tym co wczoraj odwalił....cholera
        jeszcze nie jest prezydentem a już wsytepuje z pozycji prawiącego jedyna,
        słuszna prawdę......
      • nadja Re: Lis - pierwsza porażka 03.11.04, 20:40
        A ja i tak i tak go lubie.
        n
    • daimona o której to było? 03.11.04, 14:43

    • Gość: Duncan Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:49
      Świetnie cv, świetnie !!! Brawo !!!
      Też bardzo żałuję, że tego nie widziałem. Zwłaszcza tego lisiego wskaźnika
      żałuję.
    • Gość: harper Bez przesady! IP: *.acn.waw.pl 03.11.04, 14:58
      Chcialo ci sie wysmazyc taka epistole, tylko po to, zeby powiedziec nam, ze lisa nie lubisz? To na prawde wystarczylo dac tytul "lis to nieudacznik" i nic nie pisac. Rozumiem, ze nie podobal ci sie program, ale twoj post to jakas osobista wycieczka. Moze po prostu wyzwij go na ubita ziemie i manualnie nakieruj na jedynie sluszna droge, co?
      • czesiekkk Re: Bez przesady! 03.11.04, 15:17
        Ja też oglądałem wczorajsze Wydarzenia o 18:30 i wrażenia ma niefajne, jak dla
        mnie trochę pogrążyły się w chaosie. Wolałbym żeby przedstawiono ABC wyborów,
        czyli wyłozono jasno kawa na ławę co to są miejsca elektorskie i jak
        zorganizowane są wybory. Analiza skutków politycznych wyborów oraz strategia
        wyboracza Lisa nie przemówiły do widza Polsata. To było za mądre.
        No i prowadząca rozdygotana i bawiąca się długopisem.
        Ale wciąż daję szansę Lisowi i dajmy mu trochę czasu.
      • Gość: cv Re: Bez przesady! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.04, 19:00
        Hej, ja nie pracuję w mediach, nie jestem dziennikarzem, ale do jasnej cholery
        wkurza mnie że w naszym życiu publicznym obok cwaniakowatych wyszczekanych
        polityków uczestniczą też dziennikarze karierowicze. Nie miał bym nic przeciw
        Lisowi gdyby nie nosił się z etykietką pierwszego po "pierwszym" na pokladzie i
        gdybym nie słyszał jak zbeształ swego pracownika. Poza tym jego wiedza o USA
        jest pewnie większa niż moja, lecz nie tak wielka aby nosić sie z tytułem
        eksperta do spraw prezydenckich za jakiego się wyraźnie uważa. I tyle. Nie
        lubię pompierstwa i tego kiczu jaki sobą prezentuje. Klasą są Zakowski i
        Durczok. Wyraźni a jednocześnie nieobecni. Świetna jest Zaleska. Nie widać
        różnicy? Merytorycznie Warakomska co najmniej dorównuje Lisowi. Dzisiejsze
        Wydarzenie sprzed chwili potwierdzają że Lis nie jest cudownym dzieckiem TV bo
        kolejne wpadki z Sobieniowskim co okazał się Kwaśniewskim czy z reporterką co
        nie może trafić słuchawką do ucha to już jest śmieszne po prostu.
        • Gość: jaga Re: Bez przesady! IP: *.crowley.pl 04.11.04, 15:26
          Jako PROstudencka osobowość ze świata mediów nagrodę otrzymał
          Tomasz Lis. Za aktywność publiczną uwzględniającą znaczenie młodych ludzi oraz
          za promocję ścieżki kariery opartej na wykształceniu i ciężkiej pracy.

          Najbardziej stylowa osobowość telewizyjna:
          Nagroda specjalna ELLE: Tomasz Lis

          Do tego trzy Wiktory, Grand Press – dziennikarz roku, duże poparcie Polaków w
          sondażu prezydenckim, 2 książki bestsellery sprzedane w rekordowych nakładach,
          tysiące ludzi pchających się na spotkania autorsie itd. itd. – i jak po tym
          wszystkim ten Tomcio Lis ma nie uwierzyć, że jest kimś wyjątkowym??????? No
          jak?????????
      • Gość: pokrybala Re: Bez przesady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 00:51
        Gość portalu: harper napisał(a):

        > Chcialo ci sie wysmazyc taka epistole, tylko po to, zeby powiedziec nam, ze
        lis
        > a nie lubisz? To na prawde wystarczylo dac tytul "lis to nieudacznik" i nic
        nie
        > pisac. Rozumiem, ze nie podobal ci sie program, ale twoj post to jakas osobist
        > a wycieczka. Moze po prostu wyzwij go na ubita ziemie i manualnie nakieruj na
        j
        > edynie sluszna droge, co?

        Harper, daj spokój, facet napisał rzeczowo, podał argumenty itp. I o to chodzi.
        Możesz się z nim nie zgadzać, ale spróbuj zrozumieć co napisał i odpowiedzieć
        merytorycznie.
        • Gość: Harper Re: Bez przesady! IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 11:49
          Przykro mi, ale nie moge sie zgodzic. Wlasnie dlatego tak zareagowalem, bo post cv byl NIE RZECZOWY. Najpierw tytul "lis - 1 porazka" wskazuje na entuzjazm autora w zwiazku z nieudanym przedsiewzieciem redaktora tomka; czyli, jak rozumiem, wczesniej bylo niezadowolenie, ze sie udaje. A potem tzw argumanty; ze machal wskazowka a smoktunowicz drapala sie w nos i byly klopoty techniczne... Wybaczcie, drodzy interlokutorzy, ale to nie sa zadne argumenty. A prawda wyglada tak: lis zbudowal w kilka lat najlepszy program informacyjny w Polsce, ktory jest dzis standardem i punktem odniesienia dla innych. Przy Faktach smiesznie wygladaja i Wiadomosci i Wydarzenia. Niemniej Lis dopiero zaczyna swoja prace w Polsacie i ja nie odbieram mu prawa do potkniec, bo kazdy ma prawo sie mylic. Ale facet ma cel i ma wizje, co wiecej, sadze ze w ciagu 3-4 lat informacje Polsatu osiagna bardzo dobry poziom merytoryczny i przyzwoita ogladalnosc. A co do bluzgow - taki ma styl pracy; nie przeszkodzilo to wcale faktom, zeby zostaly liderem, nie przeszkodzi i teraz. A czy mozecie mi wskazac jakiegos redaktora odpowiedzialnego, ktory nie bluzga? Nie znam takiego. No moze Boniecki :-) No i na koniec wizerunek Lisa - otoz to nie ON sie KREUJE, tylko tak go WIDZOWIE postrzegaja. Jego wysokie noty w sondarzach prezydenckich sa wlasnie emanacja zaufania widzow do wiarygodnosci pana Tomasza. I tyle. Nie ma sensu atakowac kolesia, ktory wnosi do polskiego dziennikarstwa informacyjnego wyrazna wartosc.
          uszanowanie
          harper
          • titerlitury Re: Bez przesady! 04.11.04, 23:52
            Gość portalu: Harper napisał:
            No i na ko
            > niec wizerunek Lisa - otoz to nie ON sie KREUJE, tylko tak go WIDZOWIE
            postrzeg
            > aja. Jego wysokie noty w sondarzach prezydenckich sa wlasnie emanacja
            zaufania
            > widzow do wiarygodnosci pana Tomasza.

            w aktualnych sondażach Andrzej Lepper ma podobne notowania do tych jakie w
            sławnym sondażu uzyskał Lis. Czy to jest "wlasnie emanacja zaufania
            > widzow do wiarygodnosci pana" Andrzeja?
          • Gość: pokrybala Re: Bez przesady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 00:03
            Gość portalu: Harper napisał(a):

            >. Nie ma sensu atakowac kolesia, ktory wnosi do polskiego dziennikarstwa
            informacyjnego wyrazna wartosc.

            Ale mam nadzieję, że pozwolisz go krytykować. Do ataku to tu jeszcze daleko




            --------------------------------------------------------------------------------

            Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową |
            Dodaj tę stronę do Ulubionych | Zgłoś problem lub błąd

            --------------------------------------------------------------------------------

            Gazeta.pl: Wiadomości • Gospodarka • Sport • Praca • Dom • Auto • Film •
            Kobieta • Twoje
    • Gość: Do cv Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.crowley.pl 03.11.04, 15:15
      Też nie oglądałem tego wydania Wydarzeń (niestety), więc nie mam zdania na ten
      temat, natomist jeśli chodzi o ogólną ocenę Lisa jako dziennikarza i jego
      dokonań, pozwolę sobie się nie zgodzić z przedmówcą cv.
      Lis jest osobą mocno kontrowersyjną - jedni go nienawidzą za to tylko że
      istnieje, drudzy go uwielbjają za to, że jest właśnie taki jaki jest. Trudno mi
      zakwalifikować się do pierwszej jak i do drugiej grupy, ja jestem gdzieś po
      środku i wydaje mi się że mogę obiektywnie ocenić dokonania red. Lisa w
      Polsacie (tych historycznych już nie będziemy ruszać ;-).
      Jeśli chodzi o Wydarzenia to jestem rozczarowany. Błędną decyzją było
      zostawienie Gugały i powierzenie Smoktunowicz głównej roli w Wydarzeniach. Ci
      dwoje radzą sobie byle jak, raz lepiej, raz gorzej - niestety częściej gorzej
      niż lepiej... brakuje haryzmatycznej osoby która pociągnęłaby ostro w górę cały
      ten kram pt: Wydarzenia, a szkoda bo mógłby być z tego niezły program a tak -
      porażka...
      Natomist nie zgodzę, że autorski program Lisa to totalne dno, powiem więcej
      odcinek z prezydentem był według mnie najlepszy. Świetny wywiad, perfekcyjnie
      poprowadzony, dużo niewygodnych interesujących pytań, ale bez chamstwa i
      zbytniej natarczywości. Inne odcinki były różne, najgorszy był chyba ten
      pierwszy, ale z każdym tygodniem jest lepiej i programy są zawsze ciekawe. Mnie
      taka stylistyka odpowiada, jeśli tobie nie - to masz do tego prawo. Ja na
      przykład nie trawię programu Najsztuba, chociaż wiem że to inteligentny i
      zdolny dziennikarz, to w swoim programie mnie najzwyczajniej w świecie nudzi,
      pomimo tego nie posunę się do epitetów i nie nazwę Najsztuba "zwykłym
      palantem"... cięty język to nie wszystko, do tego potrzeba też trochę kultury
      osobistej krytykującego....
      Pozdrawiam wszystkich antyfanów i fanów T. Lisa.
      • olany_klient Re: do cv1 i cv2 03.11.04, 16:13
        Gość portalu: Do cv napisał(a):

        > Też nie oglądałem tego wydania Wydarzeń (niestety), więc nie mam zdania na
        ten
        > temat, natomist jeśli chodzi o ogólną ocenę Lisa jako dziennikarza i jego
        > dokonań, pozwolę sobie się nie zgodzić z przedmówcą cv.
        > Lis jest osobą mocno kontrowersyjną - jedni go nienawidzą za to tylko że
        > istnieje, drudzy go uwielbjają za to, że jest właśnie taki jaki jest. Trudno
        mi
        >
        > zakwalifikować się do pierwszej jak i do drugiej grupy, ja jestem gdzieś po
        > środku i wydaje mi się że mogę obiektywnie ocenić dokonania red. Lisa w
        > Polsacie (tych historycznych już nie będziemy ruszać ;-).
        > Jeśli chodzi o Wydarzenia to jestem rozczarowany. Błędną decyzją było
        > zostawienie Gugały i powierzenie Smoktunowicz głównej roli w Wydarzeniach. Ci
        > dwoje radzą sobie byle jak, raz lepiej, raz gorzej - niestety częściej gorzej
        > niż lepiej... brakuje haryzmatycznej osoby która pociągnęłaby ostro w górę
        cały
        >
        > ten kram pt: Wydarzenia, a szkoda bo mógłby być z tego niezły program a tak -
        > porażka...
        > Natomist nie zgodzę, że autorski program Lisa to totalne dno, powiem więcej
        > odcinek z prezydentem był według mnie najlepszy. Świetny wywiad, perfekcyjnie
        > poprowadzony, dużo niewygodnych interesujących pytań, ale bez chamstwa i
        > zbytniej natarczywości. Inne odcinki były różne, najgorszy był chyba ten
        > pierwszy, ale z każdym tygodniem jest lepiej i programy są zawsze ciekawe.
        Mnie
        >
        > taka stylistyka odpowiada, jeśli tobie nie - to masz do tego prawo. Ja na
        > przykład nie trawię programu Najsztuba, chociaż wiem że to inteligentny i
        > zdolny dziennikarz, to w swoim programie mnie najzwyczajniej w świecie nudzi,
        > pomimo tego nie posunę się do epitetów i nie nazwę Najsztuba "zwykłym
        > palantem"... cięty język to nie wszystko, do tego potrzeba też trochę kultury
        > osobistej krytykującego....
        > Pozdrawiam wszystkich antyfanów i fanów T. Lisa.

        Zgadzam się z twoją opinią, jednak myślę że zbyt szybko skreśliłeś wydarzenia,
        mi się wydaje że oni dopiero się docierają, nowy zespół, nowe studio, nowe
        maszyny, musi minąć trochę czasu żeby to wszystko zaczęło współgrać, poczekajmy
        trochę.


        Do kolegi cv:
        Zrób kiedyś eksperyment i spróbuj napisać kilka krytycznych zdań na czyjś
        temat, nie obrażając przy tym tej osoby, wiem że to w twoim przypadku bardzo
        trudne, ale może gdy poćwiczysz to się uda.
        • Gość: pokrybala Re: do cv1 i cv2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 00:56
          olany_klient napisał:

          Do kolegi cv:
          > Zrób kiedyś eksperyment i spróbuj napisać kilka krytycznych zdań na czyjś
          > temat, nie obrażając przy tym tej osoby, wiem że to w twoim przypadku bardzo
          > trudne, ale może gdy poćwiczysz to się uda.

          Nie widzę w tekście cv formy wykraczającej poza dobre obyczaje panujace na
          forum internetowym. Przecież to nie jest dyskusja podczas panelu na
          uniwersytecie, klecz zywa dyskusja w internecie. Ja wiem, że niektórzy uważają,
          że są osoby, o których należy zawsze wypowiadać się z przyklekiem. Bez
          przesady. Nikt tu Lisa nie obraził.
          • olany_klient Re: do cv1 i cv2 04.11.04, 12:16
            Gość portalu: pokrybala napisał(a):

            > olany_klient napisał:
            >
            > Do kolegi cv:
            > > Zrób kiedyś eksperyment i spróbuj napisać kilka krytycznych zdań na czyjś
            >
            > > temat, nie obrażając przy tym tej osoby, wiem że to w twoim przypadku bar
            > dzo
            > > trudne, ale może gdy poćwiczysz to się uda.
            >
            > Nie widzę w tekście cv formy wykraczającej poza dobre obyczaje panujace na
            > forum internetowym. Przecież to nie jest dyskusja podczas panelu na
            > uniwersytecie, klecz zywa dyskusja w internecie. Ja wiem, że niektórzy
            uważają,
            >
            > że są osoby, o których należy zawsze wypowiadać się z przyklekiem. Bez
            > przesady. Nikt tu Lisa nie obraził.


            Pokrybala jesteś zwykłym palantem!











            • Gość: pokrybala Re: do cv1 i cv2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 00:05
              olany_klient napisał:

              > Pokrybala jesteś zwykłym palantem!

              Czuj się jeszcze bardziej olany
              • olany_klient Re: Pokrybalo! 08.11.04, 13:29
                Gość portalu: pokrybala napisał(a):

                > olany_klient napisał:
                >
                > > Pokrybala jesteś zwykłym palantem!
                >
                > Czuj się jeszcze bardziej olany



                Pokrybalo!
                Kolega cv w swojej epistole napisał: „Jak patrzę na Lisa maczającego paluchy w
                personalnych roszadach i mieszającego w dziennikarskim gó..nie, jak widzę
                Smoktunowicz prowadzącą rozmowę z nim ze strachem w oczach to mam wrażenie że
                to "dziennikarskie sumienie narodu" jest tylko ZWYKŁYM PALANTEM który dorwał
                się do mikrofonu”.

                Na co ty w obronie cv stwierdziłeś że: „Nie widzę w tekście cv formy
                wykraczającej poza dobre obyczaje panujace na forum internetowym. Przecież to
                nie jest dyskusja podczas panelu na uniwersytecie, klecz zywa dyskusja w
                internecie. Ja wiem, że niektórzy uważają, że są osoby, o których należy zawsze
                wypowiadać się z przyklekiem. Bez przesady. Nikt tu Lisa nie obraził”

                Skoro według ciebie nazwanie Lisa przez cv „ZWYKŁYM PALANTEM” nie było
                obraźliwe i nie wykroczyło poza dobre obyczaje, to ja pozwoliłem sobie
                dokładnie na to samo wobec ciebie i nazwałem cię „ZWYKŁYM PALANTEM” I co?
                poczułeś się urażony? Bo z twojej odpowiedzi wnioskuję, że trochę jednak cię to
                ruszyło?
                Jak to w końcu jest? innych można tak nazywać i to nie jest obraza, ale kiedy
                dotyczy to ciebie, to wtedy nie jesteś taki tolerancyjny?

      • Gość: gaga Re: Lis jest coraz gorszy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 00:25
        Zgadzam się z pierwszym postem i podpisuję obiema rękami. Chór obrońców Lisa
        niestety nie ma racji. Ostatnie jego działania świadczą niestety o pewnym braku
        profesjonalizmu. Lis coraz rzadziej zachowuje się jak dziennikarz. (dla
        przypomniena osoba obiektywna, bądź udająca obiektyiwzm, zadająca pytania)
        Coraz częściej promuje siebie, własne zdanie i nadużywa słowa "ja". Największym
        wrogiem tego skądinąd zdolnego dziennikarza jest on sam. Kiedy był młodym
        leszczykiem naprawdę pozytywnie wyróżniał się na tle kolegów. Od razu było
        widać, że gość ma talent. Lis jednak moim zdaniem cierpi na jakiś rodzaj
        kompleksu prowincji. Jego wpatrzenie w Stany Zjednoczone przekracza granice
        zdrowego rozsądku. To jest rodzaj fascynacji, która nie ma nic wspólnego z
        myśleniem politycznym. To jest dziecinne zauroczenie. Gdyby dopuścić go do
        władzy pewnie byłby gotów przenieść do Polski nawet takie absurdy amerykańskiej
        demokracji jak kolegium elektorów, poprawki do konstytucji, prawo do noszenia
        wszelkiej broni itp itd. Takie naiwne spojrzenie niestety rzutuje na pracę
        dziennikarza. Za czasów jego rządów w Faktach doszło do idiotycznej sytuacji.
        Właściwie niemożliwe było nawet w ramach dyskusji dopuszczenie do głosu opinii,
        że Polska mogłaby nie angażować się militarnie w Iraku. Jan Nowak Jeziorański,
        który wcześniej często gościł w Faktach przestał nagle być mile widziany. W tej
        sprawie miał po prostu inne zdanie, niż Lis. W naszym kraju niestety nie mamy
        100 kanałów informacyjnych i takie odgórne narzucanie swojego zdania (innym
        podlegającym mu dziennikarzom) prowadzi do swoistego monopolu informacyjnego.
        Wtedy było to jaskrawie widoczne, bo inne media nie były lepsze. Wiadomości
        były prorządowe, więc popierały wejście do Iraku. Gazeta Wyborcza popierała
        interwencję, bo Michnik miał takie zdanie. Do pewnego momentu (zanim w Iraku
        zaczęło się robić naprawdę gorąco) w polskich mediach panował swoisty monopol
        informacyjny jednej bardzo promaerykańskiej opcji politycznej. Na dobrą sprawę
        wychodziło na to, że poddawanie w wątpliwość zasadności tej wojny jest
        niepatriotyczne. I to jest mój największy zarzut do Lisa jako dziennikarza. W
        niektórych sprawach nie chce nawet słyszeć argumentów drugiej strony. Nie
        wyobrażam go sobie tym bardziej jako prezydenta. Z oczywistych względów nie
        powinien być nim człowiek, który jest tak bezkrytyczny w stosunku do USA i łyka
        każde kłamstwo, ktore zaserwuje mu tamta strona. Z Lisem niestety jest tak, że
        im więcej może tym gorzej dla niego. Jakby miał kogoś nad sobą, to być może by
        się trochę hamował. Przepraszam za rozwlekłość tego postu.
    • abel_kavka Re: Lis - nie pierwsza i nie ostatnia 03.11.04, 15:41
      No cóż - trudno się nie zgodzić z CV. Ma racje absolutną, wczorajsze Wydarzenia
      to porażka w rzeczy samej. Sam Lis ani mi brat ani swat, ani go lubie ani nie
      lubię. Przyznam jednak, że kompletnie nie rozumię zachwytów. Ponieważ jak widzę
      po dziale Telewizja na tym forum, rozmawiamy tu TYLKO (!) w gronie
      profesjonalistów, więc jak profesjonaliści weryfikujmy mity. Myślę że
      sympatycznemu Panu Tomkowi (niestety tylko na antenie) zrobiono olbrzymią
      krzywdę, kreując go na najlepszego dziennikarza, a potem wmawiając mu że jest
      to prawada. Na nieszczęście on w znacznej mierze w to uwierzył. Mamy więc do
      czynienia z ikoną, którą jak w Windowsach, nabożnie klikamy, wierząc że czyni
      ona cuda, ze otwiera niepojete dla nas tajemnice komputera, czyli informacji. A
      jak troszkę tylko dłużej nad tym posiedzimy, to okazuje się że ikonka jest
      zwykłą zapachajdziurą dla naiwnych, a do istoty rzeczy lepiej i może nawet
      szybciej dojdziemy za pomoca klawiszy. No i tak jest z panem Tomkiem. W epoce
      plastikowych pieniędzy i plastikowych bohaterów mediów, on jest kolejnym
      wytworem zbiorowej wyobraźni, tak samo plastikowym jak inni bywalcy pierwszych
      stron gazet czy telewizyjnych show. No ale miejmy w dużej mierze prestensje do
      siebie, bo bohaterów sobie tworzymy na miare i podobieństwo swoje.
      Jeśli się więc zachwycamy, to miejmy w tym umiar i nie traćmy zdrowego
      rozsądku, bo wydaje się, że akurat w tym wypadku rozsądek gdzieś na chwile
      wyszedł - pewnie po papierosy i nie wiadomo czy wróci. Jeśli krytykujemy pana
      TL - to tez znajmy umiar, bo on ostatnim nie jest, ale na Boga, jest jednym z
      wielu, nie zas ponad nimi. Tym czym się wyróżnia, to hałaśliwa promocja, no ale
      chyba już się przyzwyczailiśmy w Polsce po paru latach kapitalizmu, że
      opakowanie nie świadczy o jakości produktu w środku. Pozdrawiam wszystkich i
      znikam.
      • titerlitury Re: Lis - nie pierwsza i nie ostatnia 03.11.04, 17:14
        Święte słowa. Cieszy mnie, że ludzie zaczynają otwierac oczy i myśleć. Lis był
        miałkim i nijakim korespodentem w Stanach (gdzież mu do niesamowitego Grzegorz
        Dobieckiego, np.), zrobił program, który podobał się, bo podobał sie całe tvn -
        było kolorowe, inne, tak jak BigBrother, ale to nie czyni z Sebastiana Florka
        męża stanu, ani z Lisa najwybitniejszego dziennikarza III RP. A wydanie
        Wydarzeń z wczoraj było rzeczywiście kompromitacją i prawda jest, ze Hanna
        Smoktunowicz była wyraźnie zestresowana czytają z kartki pytanie, które zapewne
        przygotował jej wcześniej sam rozmówca. I ten wskaźnik - jak nauczyciel
        geografii z prowincjonalnego liceum. I ten mentorski ton. Nie podoba mi się to.
    • atlantis75 Re: Lis - pierwsza porażka 03.11.04, 16:55
      Gość portalu: cv napisał(a):

      >Jak wiarygodny może być dziennikarz który swych podwładnych wyzywa od ch.jów i
      > p.. olonych idiotów?

      Tak wiarygodny jak każdy polityk, biznesmen, sklepowa (itd) w naszym kraju.
      Łudziłeś się, że dziennikarze traktują swoich podwładnych lepiej?
      A jeżeli chodzi o jego wystąpienie u Hani to miałam podobne odczucia.
    • Gość: ogladacz Lis - NIE pierwsza porażka IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 19:37
      osobiście nie mam nic do TL, ale nie wiem czemu został on mianowany na
      NAJLEPSZEGO DZIENNIKARZA RP - nie znam się na tej robocie, ale wg mnie NIE WIDAĆ
      RÓŻNICY między nim a innymi - te jego programy to nie 8 CÓD ŚWIATA, a
      przynajmniej POLSKI nie jest tez dla mnie OSOBOWOŚCIĄ MEDIALNĄ, a rozumiem przez
      to osobę, która jak tylko pojawi sie na ekranie to chce się jej słuchać - nie ma
      czegos takiego jak np mieli/mają KOBYLIŃSKI, ZIN, HALIK, BRALCZYK, MIODEK,
      CEJROWSKI, BARDINI, KAŁŻYŃSKI, BRUSIKIEIWCZ - kazdy z nich był/jest JAKIŚ, na
      swój sposób ciekawy chociaż czasami mógł wkurzać (np CEJROWSKI) a TL jest taki żaden
    • Gość: Realista Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 03.11.04, 20:46
      Mnie najbardziej rozbawiło jak to Tomasz Lis napisał na łamach Newsweek
      że pracując w TVN (wtedy, był tylko wydawcą i prowadzącym Fakty) walczył z
      kierownictwem:
      "(...)"FAKTY" to nie słup ogłoszeniowy -wrzeszczał gdy go ktoś próbował prosić
      o zareklamowanie innego programu stacji".
      Czyli sposób myślenia zależy od od punktu siedzenia. Teraz jest kierownictwem
      stacji i.... WYDARZENIA to słup ogłoszeniowy, i to jaki! Reklamuje nawet
      programy na dzień naprzód (czytaj: reklamuje swój program), bo dzisiaj jest
      dobra oglądalność dzienników informacyjnych z racji wyborów, więc słup
      ogłoszeniowy ma daleki zasięg :-)

      Przebiegły lisek heheehheehehehheheheh
      • Gość: . Lis pracuje dla Polsatu IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 22:52
        czyli dla stacji, której nie lubi (przynajmniej takie mozna było odnieść
        wrażenie za jego czasów w TVN) i może dlatego takie gnioty wypuszcza w eter
      • Gość: xyz Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.gorzow.mm.pl 03.11.04, 22:58
        Hmm, nie chce mi się zabierać w sprawie Lisa głosu, ale chcę tylko przypomnieć,
        że kiedy startowały Fakty to "jechało" się po nich jeszcze bardziej niż dzisiaj
        po Wydarzeniach. Gdy przez pierwsze miesiące Fajty oglądał jakiś 1 proc.
        widzów, nikt nie zostawiał na Lisie suchej nitki. Tak a propos: wiecie kto był
        wtedy wydawcą Faktów? Ewa Jarosławska, dzisiejszy wydawca Wydarzeń... Owszem,
        dzisiaj TVN ma najlepszy problem informacyjny, ale on nie zrodził się ani w
        2001 ani w 2003 roku. Fakty powstały siedem lat temu i przez prawie siedem lat
        tworzył je, no niech będzie że współtworzył, Lis.
        • Gość: ewa Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.op.titech.ac.jp 04.11.04, 04:28
          trudno bedzie tworzyc dobry program jezeli nie ma sie szcunku dla
          wspolpracownikow. Trudno jest wykrzesac cos z ludzi wyzywajac ich od szmat,
          h.., k... itd. Dobry program tworzy zespol a nie jeden czlowiek. To ze w TVN-
          nie stworzono dobry program informacyjny to nie tylko zasluga Lisa ale Miecugow
          i kilka innych osob. Do Polsatu Lis przyszedl z wizja ze wszystko jest tu do
          niczego (a to nie prawda bo Informacje mimo swych brakow mialy kilu dobrych
          dziennikarzy) i dobral wspolracownikow nie na zasadach profesjonalizmu
          lecz 'kolezenskich' a skutki widac na antenie.

        • Gość: cv Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 07:54
          To popatrzcie sobie na obecne Fakty bez Lisa. One dopiero teraz są
          fantastyczne. Bez dwóch zdań Fakty dopiero teraz są najlepszym dziennikiem w
          kraju. CZy to zasługa Lisa ze lepiej sobie radzą bez niego niż z nim?
          • Gość: jaga Re: Fakty fantastyczne? chyba żartujesz..... IP: *.crowley.pl 04.11.04, 13:15
            Fakty staczają się na dno, totalna pogoń za sensacją, często brak materiałów
            wprowadzających - jeśli nie oglądasz jednego wydania, to dziennikarz nie ma
            zamiaru nakleślać tła wydarzeń bo zakłada z góry, że codziennie uczestniczysz w
            tym ich kryminalnym serialu, beznadzejny wyścig by zawsze i wszędzie być
            pierwszym, szybszym, mieć lepszy sprzęt, więcej kasy zainwestować, zawsze o
            krok do porzodu od konkurencji, takie sciganie się dla samego wyścigu, bo
            niestety w tym wszystkim zapominają o przeciętnym oglądaczu TVN-u, on coraz
            mniej interesuje wydawcę Faktów i jego dziennikarzy... odnoszę wrażenie, że
            najmniej ważne dla nich jest to, dla kogo robią ten program, a najważniejsze
            to - z kim się ścigają...
            • Gość: realista Re: Fakty fantastyczne? chyba żartujesz..... IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 14:11
              Obiektywnie patrząc pomijając sentymenty, to mi coraz bardziej podobają
              się "WIADOMOŚCI" w których ostatnio nie ma zakłamania (brawo Dworak),
              a mogę się dowiedzieć naprawdę dużo o tym co naprawdę się dzieje w Polsce.
              Serwis zagraniczny jest słaby, i komentarze polityczne do wydarzeń krajowych
              zbyt stonowane -jak dla mnie, ale idzie na lepsze.
        • Gość: lksjd Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: 212.160.172.* 04.11.04, 08:40
          Tak, ale Lis i Jarosławska mają teraz o wiele większe doswiadczenie, niz jak
          startowały Fakty, więc wymagamy od nich o wiele wyższego poziomu niż wtedy. Ile
          razy można zaczynać od dna?
          • Gość: inez Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 04.11.04, 10:36
            Z wielkim zainteresowaniem przeczytalam dyskusje na temat programu wyborczego
            prowadzonego przez T. Lisa. Niestety, nie miałam mozności go ogladac.
            Abstrahując jednak od samej oceny osoby TL , bardzo prosze o informacje, skąd
            wiadomo, że tak ordynarnie odnosi się do swoich pracowników. Czytalam
            wielokrotnie, ze jest b. wybychowy i dspotyczny, ale nigdy nie spotkałam się z
            cytowaniem tak obraźliwych epitetów, jak podane w postach. To moze głupia
            ciekawośc, ale prosze o info na ten temat. Dzieki.
            • Gość: Klem Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: 195.245.217.* 04.11.04, 12:33
              Jeśli naprawdę nie wiesz, to proszę:
              www.swietny.humor.pl/humor/mp3.htm
              Nr 29
              Ściągnij sobie i posłuchaj.
              PZDR
            • Gość: realista Re: Lis - rozbawił mnie....................... IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 13:05
              Pytasz:
              "bardzo prosze o informacje, skąd wiadomo, że tak ordynarnie odnosi się do
              swoich pracowników."
              Po internecie krążyło nagranie MP3, które wtedy uważałem że żart podobny do
              tego z Enr. Iglesias, lecz gdy Lis starał się o posadę kierowniczą w Polsacie
              (prezenterem informacji już nie może być -zaczął politykować) zaczął jawnie
              przyznawać się do tego zapisu.
              cytat Newsweek 38/2004
              "Wśród dziennikarzy mówiło się nawet o pruskich koszarach, które Lis
              zorganizował w TVN. Kilka lat temu do internetu trafiło nagranie wykonane w
              redakcji "FAKTÓW" na którym słychać Lisa, Wyżywającego się na grafiku. Wyzywał
              go id najgorszych, klął niczym szewc (...)"
              A tak go przedstawia Michał Adamczyk
              "(...)także dzwonił do swoich reporterów. Prawie mdleli z przerażenia(...)
              ustawiłem sobie osobny dzwonek na Lisa. Gdy słyszałem go, momentalnie
              dostawałem gęsiej skórki, jego telefon nie zapowiadał niczego dobrego -
              wspomina Michał Adamczyk, były gdański korespondent "Faktów" obecnie
              w "Wiadomościach"."
              A to o kobietach:
              "Z redakcji "Faktów" pozbył się kobiet, bo uważał, że nie nadają się do trudnej
              pracy reporterskiej -To nie tak, po prostu nie wszystkie koleżanki były w
              stanie wytrzymać dyscyplinę pruskich koszar tłumaczy Michał Adamczyk."
              na łamach Newsweek-a
              • ko_bie_ta Re: Słów kilka do realisty :-) 04.11.04, 15:01
                Gość portalu: realista napisał(a):

                > Pytasz:
                > "bardzo prosze o informacje, skąd wiadomo, że tak ordynarnie odnosi się do
                > swoich pracowników."
                > Po internecie krążyło nagranie MP3, które wtedy uważałem że żart podobny do
                > tego z Enr. Iglesias, lecz gdy Lis starał się o posadę kierowniczą w Polsacie
                > (prezenterem informacji już nie może być -zaczął politykować) zaczął jawnie
                > przyznawać się do tego zapisu.
                > cytat Newsweek 38/2004
                > "Wśród dziennikarzy mówiło się nawet o pruskich koszarach, które Lis
                > zorganizował w TVN. Kilka lat temu do internetu trafiło nagranie wykonane w
                > redakcji "FAKTÓW" na którym słychać Lisa, Wyżywającego się na grafiku.
                Wyzywał
                > go id najgorszych, klął niczym szewc (...)"
                > A tak go przedstawia Michał Adamczyk
                > "(...)także dzwonił do swoich reporterów. Prawie mdleli z przerażenia(...)
                > ustawiłem sobie osobny dzwonek na Lisa. Gdy słyszałem go, momentalnie
                > dostawałem gęsiej skórki, jego telefon nie zapowiadał niczego dobrego -
                > wspomina Michał Adamczyk, były gdański korespondent "Faktów" obecnie
                > w "Wiadomościach"."
                > A to o kobietach:
                > "Z redakcji "Faktów" pozbył się kobiet, bo uważał, że nie nadają się do
                trudnej
                >
                > pracy reporterskiej -To nie tak, po prostu nie wszystkie koleżanki były w
                > stanie wytrzymać dyscyplinę pruskich koszar tłumaczy Michał Adamczyk."
                > na łamach Newsweek-a



                Drogi realisto, jeśli już cytujesz współpracowników Lisa z tego artykułu
                Newsweeka, to może warto by zacytować wszystkich a nie tylko wybiórczo tych
                którzy potwierdzają twoją tezę? Oprócz Adamczyka wypowiedziała się tam również
                Olga Kuźniak, oto cytat:

                „Pięć lat studiów to nic w porównaniu z tym, czego się przy nim nauczyłam -
                ocenia Olga Kuźniak, reporterka "Faktów". Ale przyznaje, że nieraz reprymendy
                Lisa doprowadzały ją do łez. Lis nie jest szefem, który głaszcze swoich
                dziennikarzy po głowach. Nie ma mowy o zasadzie "kija i marchewski". Kije były
                na co dzień, marchewka - prawie nigdy. Jeden z dziennikarzy TVP opowiada, że
                kiedy Lis odszedł z TVN i rozeszły się plotki, że może teraz trafić do
                telewizji publicznej, w zespole "Wiadomości" podniosła się wrzawa. Nikt nie
                chciał z nim pracować. - Wiadomo było, jaki jest wymagający - mówi nasz
                rozmówca. Kiedy jednak ci sami ludzie spotkali się wieczorem na piwie, żeby
                omówić możliwy rozwój sytuacji, zgodnie stwierdzili, że Tomasz Lis byłby dobrym
                prezydentem”.

                A skoro tak się podpierasz Adamczykiem to w wielu wywiadach podkreślał on to
                samo co inni dziennikare Faktów cyt:

                „Z tego co wiem, były szef Faktów TVN był, delikatnie ujmując, nieco
                apodyktyczny?
                M.A. On nie stosował zasady kija i marchewki, tylko samego kija. Jak było
                dobrze, to nie dzwonił. Dzwonił tylko, jak było źle. I to były ostre telefony.
                Miałem w komórce specjalny dzwonek, który mnie ostrzegał, że dzwoni Lis. Ale
                póki dzwonił to było dobrze, bo mu zależało. A kiedy przestawał dzwonić, to
                znaczyło, że cię skreślił i można było pakować walizki. Żeby było jasne, uważam
                Tomasza Lisa za geniusza dziennikarstwa”.

                Jeszcze przypomnę jedną głośną sytuację w Wiadomościach gdy Adamczyk odmówił
                zrobienia materiału o odejściu Lisa z Faktów, a miał wtedy świetną okazję by mu
                dokopać, a nie skorzystał zasłaniając się tym że pracował z Lisem i może być
                nieobiektywny.
                Jak widać opinie o Lisie wśród tych którzy z nim pracowali są podobne – szef
                tyran, ale świetny dziennikarz i specjalista w swojej dziedzinie.
                Żaden pracownik nie polubi wymagającego, ostrego szefa, nie ma na to mocnych,
                ale kiedy zorientuje się jaką szkołę przeszedł dzięki temu cżłowiekowi i teraz
                jest kosą w swoim fachu taką, że konkurencja o niego się bije, to uwirz mi że
                spojrzysz na te "pruskie koszary" z innej perspektywy - wiem coś o tym bo znam
                to z autopsji ;-)

                • Gość: realista Re: Słów kilka do realisty Re - dzięki :) IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 16:07
                  Pytanie zadane grupowiczom było:
                  "bardzo prosze o informacje, skąd wiadomo, że tak ordynarnie odnosi się do
                  swoich pracowników."
                  Odpowiadałem, że było MP3 w które sam nie wierzyłem, Lis wyglądał na takiego
                  grzecznego, (ulizanego :-)) ), dlatego przytoczyłem cytaty, które potwierdzają
                  możliwość takiego zachowania Lisa.
                  W artykule, wypowiedzi, które przytoczyłem były bezpośrednio wymienione przy
                  omówieniu nagrania MP3 w Newsweeku. Nie pominąłem nic co by przeczyło istnieniu
                  MP3.
                  Przytoczony przez Ciebie cytat jest w tym atykule dopiero 5-kolumn dalej -
                  więc go nie przytoczyłem, to mógłbym być posądzany o wybiórczość -skoro ten
                  cytat, to czemu nie przytoczyłem Grzegorza Schetyna o meczu i innych.
                  Twój cytat potwierdza możliwość takiego zachowania Lisa:
                  "Ale przyznaje, że nieraz reprymendy Lisa doprowadzały ją do łez."
                  -więc dziękuję za zwrócenie mi uwagi.


        • zbychooo Re: To bardzo mądra wypowiedź....... 04.11.04, 12:26
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Hmm, nie chce mi się zabierać w sprawie Lisa głosu, ale chcę tylko
          przypomnieć,
          >
          > że kiedy startowały Fakty to "jechało" się po nich jeszcze bardziej niż
          dzisiaj
          >
          > po Wydarzeniach. Gdy przez pierwsze miesiące Fajty oglądał jakiś 1 proc.
          > widzów, nikt nie zostawiał na Lisie suchej nitki. Tak a propos: wiecie kto
          był
          > wtedy wydawcą Faktów? Ewa Jarosławska, dzisiejszy wydawca Wydarzeń... Owszem,
          > dzisiaj TVN ma najlepszy problem informacyjny, ale on nie zrodził się ani w
          > 2001 ani w 2003 roku. Fakty powstały siedem lat temu i przez prawie siedem
          lat
          > tworzył je, no niech będzie że współtworzył, Lis.


          Obawiam się że większość tutejszych forumowiczów ze względu na swój wiek
          niezbyt dokładnie pamięta czasy gdy Fakty startowały, daltego tak a nie inaczej
          odnosi się do tamtych wydarzeń.
          Pozdrawiam.
    • lisovva Re: Lis - pierwsza porażka 04.11.04, 12:36
      A nie mówiłam że to początek końca tego pana? Nikt mi wówczas nie wierzył....
      • Gość: kobieta Re: O! lisovva psychopatka sie odezwała! IP: *.crowley.pl 04.11.04, 12:52
        Zapomniałaś już? Bo my doskonale pamiętamy twój blamaż.....

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=16449632&a=16483727
        • lisovva Re: O! lisovva psychopatka sie odezwała! 04.11.04, 13:19
          Mów do mnie jeszcze, ach! jeszcze! Autor! Autor! Podły smalec
          hankamałpagazetapl rude szczurzątko stworzonko niebozę dwaplusdwarównasiętrzy
          cmentarz bródnowski depresja mania przesladowcza frustracja odrzucenie
          zaprzeczenie projekcja
          hopsasa! dyrydasa! hopinki! diridinki!
    • zbychooo Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! 04.11.04, 12:41
      Mam do was drodzy forumowicze dwa krótkie pytania:
      1. Jak sądzisz, dlaczego Mariusz Walter startując z telewizją TVN stworzenie
      nowego programu informacyjnego pt: Fakty powierzył właśnie T. Lisowi?
      2. Jak myślisz, dlaczego Solorz pozwolił T. Lisowi na tak dużą ingerencję w
      program Polsatu, zmiany kadrowe i dodatkowo dał mu autorski program
      publicystyczny?

      Ciekaw jestem jakie macie przemyślenia na ten temat......
      • lisovva Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! 04.11.04, 13:22
        Przemyslenia? To za dużo powiedziane. Przerost formy nad
        treścią+układy+plecy+PR+przyzwyczajenie, które stało się drugą naturą+duża
        podaż a mały popyt
      • Gość: realista Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 13:47
        "1. Jak sądzisz, dlaczego Mariusz Walter startując z telewizją TVN stworzenie
        nowego programu informacyjnego pt: Fakty powierzył właśnie T. Lisowi?"

        Założenie zapewne było takie: Miecugow stworzy Fakty, a Lis ma dobrą
        prezencję, był korespondentem TVP w USA więc jest znany widzom, dobrze
        odbierany i ma dobry warsztat,dlatego powierzył mu prowadzenie serwisu (ale się
        przeliczył, Lis to cwany gracz).
        Formalnie Lis nigdy nie był szefem Faktów, stąd to wnioskuję. Pewną odpowiedz
        zna tylko Walter, my możemy tylko zgadywać analizując .

        "2. Jak myślisz, dlaczego Solorz pozwolił T. Lisowi na tak dużą ingerencję w
        program Polsatu, zmiany kadrowe i dodatkowo dał mu autorski program
        publicystyczny?"
        Ponieważ Lis ma olbrzymią chęć zemsty na TVN. Zna wszystkie szczegóły używanego
        przez stację sprzętu, technik, analizy błędów konkurencji ect.taki super
        informator o telewizji klanu rodzinnego. Efekty widać gołym okiem -technika
        holograficzna na logo stacji, która nie rozprasza uwagi widza tak jak żółty
        blask słoneczka w czasie emisji filmu; obraz lepszej jakości, nie wiem czy to
        kwestia kamer, studia, czy emisji satelitarnej
        • zbychooo Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! 04.11.04, 15:19
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > "1. Jak sądzisz, dlaczego Mariusz Walter startując z telewizją TVN stworzenie
          > nowego programu informacyjnego pt: Fakty powierzył właśnie T. Lisowi?"
          >
          > Założenie zapewne było takie: Miecugow stworzy Fakty, a Lis ma dobrą
          > prezencję, był korespondentem TVP w USA więc jest znany widzom, dobrze
          > odbierany i ma dobry warsztat,


          Czyli jednak Lis miał jakieś tam kompetencje i osiągnięcia skoro Walter go
          zauważył i docenił jego warsztat??? BO gdyby było tak, jak mówisz, że jedynym
          kryterium Waltera jest dobra prezencja i znana twarz Lisa, to takich ludzi
          Walter miał co najmniej kilkudziesięciu do wyboru wśród wszystkich dziennikarzy
          telewizyjnych, korespondentów w USA też było paru, a wybrał właśnie Lisa.


          > "2. Jak myślisz, dlaczego Solorz pozwolił T. Lisowi na tak dużą ingerencję w
          > program Polsatu, zmiany kadrowe i dodatkowo dał mu autorski program
          > publicystyczny?"
          > Ponieważ Lis ma olbrzymią chęć zemsty na TVN.


          Tylko tyle? a za co chce Solorz mścić się na TVN-ie nie rozumiem.... a tak
          poważnie, gdyby Lis się chciał mścić, to pewnie obsmarowałby nie jeden raz klan
          Walterów w swojej książce, a on tylko dyplomatycznie się po nich prześlizgnął.


          >Zna wszystkie szczegóły używanego przez stację sprzętu, technik,


          Zapomniałeś że tam jest już nowy sprzęt, nowa technika, zupełnie nowe studio,
          taka automatyzacja że oni sami jeszcze nie poznali wszystkich możliwości tych
          maszyn, a ty twierdzisz, że Lis to zna? chyba trochę przesadzasz...


          analizy błędów konkurencji ect.taki super
          > informator o telewizji klanu rodzinnego. Efekty widać gołym okiem -technika
          > holograficzna na logo stacji, która nie rozprasza uwagi widza tak jak żółty
          > blask słoneczka w czasie emisji filmu; obraz lepszej jakości, nie wiem czy to
          > kwestia kamer, studia, czy emisji satelitarnej

          A ja nie wiem, czy to akurat to zasługa Lisa, ale skoro tak twierdzisz, to być
          może tak jest.
          Pozdro, twoja ocena jest ciekawa, czekam na kolejne.
          • Gość: realista Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 22:30
            >Odpisałem na n/w pytanie:
            >"2. Jak myślisz, dlaczego Solorz pozwolił T. Lisowi na tak dużą ingerencję w
            program Polsatu, zmiany kadrowe i dodatkowo dał mu autorski program
            publicystyczny?"

            >Ponieważ Lis ma olbrzymią chęć zemsty na TVN. Zna wszystkie szczegóły
            używanego przez stację sprzętu, technik, analizy błędów konkurencji ect.taki
            super informator o telewizji klanu rodzinnego.
            Efekty widać gołym okiem -technika holograficzna na logo stacji, która nie
            rozprasza uwagi widza tak jak żółty blask słoneczka w czasie emisji filmu;
            obraz lepszej jakości, nie wiem czy to kwestia kamer, studia, czy emisji
            satelitarnej
            ----------------------
            W odpowiedzi napisałeś:
            >"Tylko tyle? a za co chce Solorz mścić się na TVN-ie nie rozumiem...."

            Gdzie ja napisałem że Solorz chce się mścić na TVN-ie? tego to ja nie rozumiem.
            Nie będę tego komentował, bo ręce opadają. :-(
            • Gość: realista Re: 2 pytania do wszystkich forumowiczów! IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 04.11.04, 23:34
              o przepraszam, nie czytałem dalej twojej wypowiedzi do końca, po przeczytaniu:
              "(...)Solorz mścić się na TVN-ie nie rozumiem...."
              Dopiero teraz zauważyłem, że pisałeś to w formie żartu ;-) Więc nie tylko mi
              czasami dopisuje humor :)))

    • roch_benkovic Re: Lis - gadanina 04.11.04, 15:56
      Tak sobie podglądam te dyskusję i mam wrażenie że niektóre komentarze są
      zdecydowanie zbyt nerowe. Nikt rozsądny przecież nie uważa chyba że Lis jest
      byle jakim, czy wogole niewydarzonym dziennikarzem. Wręcz przeciwnie. Sadzę że
      jest dobrym dziennikarzem, ale tylko dobrym, a gwiazdą przez przypadek.
      Najbardziej rzeczowy głos dał tu nijaki Abel_Kavka, i to jest cała prawda o TL.
      Nic ując nic dodać. Lis w polskim dziennikarstwie to taki trochę Linda w
      polskim kinie. Aktor sprawny i dobry ale gdzież mu tam do kategorii "na
      kolana". Parę rzuconych kurew, modna fryzurka, fotki w kilku kolorowych
      tygodnikach - czyli całkiem sprawny jak na polski warunki PR - no i mamy
      gwiazdę pierwszej wielkości. Niestety - plastikową , jak słusznie pisze
      Abel_Kavka.
      Jeśli chodzi zas o Wydarzenia... No cóż Fakty zaczynali robic ludzie od
      kompletnego zera. Był to młody, zielony zespół, który prowadzono za rączkę.
      Prowadzili ich ludzie którzy przyszli z tak opluwanej tu telewizji publicznej,
      przede wszystkim Subotic, Radziszewski, Miecugow, po trosze sam Prezes, no i
      też co nieco Lis - najmniej z tej grupy doświadczony. To co zrobili - widać,
      choć daleki jestem od bezkrytycznego zauroczenia. Tymczasem Wydarzenia to
      zespół z przeszłością, w sumie nie taki głupi, ale już ukształtpowany. Oni może
      by poszli za Lisem gdyby ten zastosował inna metodę. ALe zastosował jedyną jaką
      zna. I tylko z Hanną S będąc, wojny tej nie wygra. Zadarł już tam z wszystkimi,
      a to działa mniej więcej tak jak sypanie piasku w tryby. zycze mu powodzenia,
      choć będzie trudno.
      • Gość: cv Re: Lis - gadanina IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 16:25
        Moze i zbyt nerwowe, ale ja mam dość słuchania kolesia który jest
        zaimpregnowany na wiedzę. No cóż tu więcej pisać. MOze niektórym wydaje sie że
        przesadzam z tą nagonką na Lisa, ale jak przejsć do porządku dziennego nad tym
        że już nie tylko gubi sie w sprawach organizacyjnych czy technicznych, ale gubi
        się też merytorycznie. Oto we wpomnianym wydaniu Wydarzeń zapytany przez
        przerażoną Hankę która nie mogła opanować dłoni wymachujacych długopisami, o to
        czy wynik wyborów w USA wskazuje na to ze kraj ten jest głeboko podzielony
        Tomasz L powiedział mniej węcej tak: Ależ skąd , o jakimkolwiek podziale nie
        oze być mowy, przecież w stanie liberalnej kalifornii i w paru innych stanach
        są republikańscy gubernatorzy. Amerykanie głosują na człowieka nie na partię.
        I co? I minęło kilkanaście godzin gdy Warakomska zadała to samo pytanie Timowi
        Gartonowi Ash. Ash stwierdził iż kraj ten jest już w fazie bardzo głębokiego
        podziału nie tylko wynikającego z różnic kulturowych i społecznych ale przede
        wszystkim zaczyna sie dzielic ze względu na stosunek do polityki zagranicznej
        prowadzonej przez USA.
        Problem z Lisem polega na tym ze Lis sam zadał sobie pytanie i sam na nie
        odpowiedział. Warakomska zadała pytanie i po usłyszenu odpowiedzi nie broniła
        już swej tezy w tej sprawie. Jak więc wygląda dziennikarska rzetelność
        magistra Lisa? To tak trochę po Putinowsku. Co powiedzą w RTR czy NTB to musi
        być prawdą. Gdybym nie obejrzał Warakomskiej tkwiłbym pewnie w błędzie w który
        wprowadzil mnie lis. W Rosji jest po Bożemu i tak jak zamarzyli sobie
        filozofowie. Prawda zawsze jest jedna. Kłopot w tym ze prawda zawsze rodzi się
        w murach Kremla. Na szczęście istnieje w demokracji cos takiego jak wolne media
        i miejsce w nich na dyskusje a nie na monologi z samym sobą.
        A Arnie mógł zdobyć fotel gubernatora przede wszystkim dlatego że porzedni -
        demokrata - doprowadził do ogromnego zadłuzenia tego stanu i to wywołało lawinę
        oskarżeń o niekompetencję i nieuczciwość a w konsekwencji odwołanie tegoż. Na
        wschodzie, w stanach zdecydowanie demokratycznych zdarzają się wypadki wygranej
        republikanów w walce o fotel w izbach Kongresu, ale wynika to między innymi z
        tego iż elektorat Republikanów , z potencjalnie mniej rozwiniętych stanów USA
        migruje do stanów wschodnich - bogatszych
        • Gość: harper Re: Lis - gadanina IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 17:41
          moze faktycznie ciekawsze jest pytanie amerykanskiego komentatora, nizli lisa tomka, niemniej nie przesadzaj z prowadzaniem w blad - wez zadaj to samo pytanie w polsce (czy polska jest podzielona) i bedziesz mial to samo; ilu ludzi tyle opinii... a wracajac do oceny pana asha, to podzialy etniczne i spoleczne sa oczywiste, a co to zanczy gleboki podzial w kwestii polityki zagranicznej??!! to jest po prostu roznica zdan w najbardziej palacej, w chwili obecnej, kwestii na swiecie. chyba tim nie spodziewa sie, ze wszyscy beda zgodni w tej materii?
    • Gość: Nieważne Kto: Ktoś Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:21
      Wierzyć się nie chce co tu niektórzy wypisują! A właściwie to wszystko chyba
      dziwić nie powinno, wszak jesteśmy w Polsce, KRAINIE LUDZI ZAWISTNYCH, MAŁYCH
      PODŁYCH ludzików, którym nie w smak powodzenie bliźniego. Nieważne czy ktoś
      jest w czymś dobry czy nie, czy czegoś dokonał czy nie dokonał, najważniejsze,
      że pokrzykuje na współpracowników, albo że za bardzo wymachuje wskaźnikiem na
      wizji!!! Mam wrażenie, że spór o Lisa to konflikt między ludźmi stawiającymi na
      profesjonalizm i tymi dla których główną wartością w ludziach jest ich
      sympatyczność. Nie ukrywam że stoję po stronie pierwszych, bo tylko z nimi
      można czegokolwiek w życiu dokonać. Ci drudzy moim zdaniem mają trochę
      niedojrzałe podejście do zagadnień publicznych.
      Lis stworzył Fakty, i wywindował je na taki poziom, że teraz po przejściu do
      konkurencji, sam ma poważny problem z doszlusowaniem do tego poziomu. Potrzeba
      im trochę czasu. Bo to przecież nie sam Lis decyduje o jakości, ale cały zespół
      ludzi, których w "Faktach" przyciągnął do współpracy, którzy wiedzą dziś czego
      chcą i robią profesjonalnie to, co do nich należy. Jestem przekonany, że jeśli
      nie zdarzy się po drodze nic złego, Polsat doścignie TVN w jakości informacji.
      Tym bardziej, że TVN-owi brakuje teraz takiego lidera, kogoś z wizją. Przy
      całym szacunku dla Publicznej (która po kilku latach letargu zorientowała się,
      że "chce tak jak u Lisa" i nieudolnie podrabia "Fakty"), pisanie, że Lis jest
      gorszy od pani Warakomskiej jest po prostu śmieszne! Błyskawiczna kariera tej
      dziennikarki to zresztą temat na osobny wątek, ale pamiętajmy że to tylko i aż
      telewizja publiczna...
      Każdy kto wyrasta ponad polskie bagienko, komu chce się robić coś sensownego,
      który ma pomysł na własne życie i przy okazji na zrobienie czegoś sensownego
      dla kraju, musi się liczyć z tym, że bagienko upomni się o swoje. No i się
      upomina bez przerwy. Co za szczęście. Wreszcie doczekaliśmy się. Lis się
      potknął! Dokopać mu teraz! Dobrze mu tak, wrrrrrrrrrr.
      Żeby nie być posądzonym o jakąś wielką miłość względem Lisa dodam, że nie
      wszystko mi się w nim podoba. Wieczór z wyborami w USA nie był najlepszy,
      zawodziła technika, ludzie byli spięci. Ale to są dopiero początki "Wydarzeń".
      Dajmy im szansę, poczekajmy kilka miesięcy z ocenami.
      Wyłącznie zasługą silnych, obiektywnych mediów, bo przecież nie fatalnej klasy
      politycznej, jest to, że nie mieliśmy w Trzeciej Najjaśniejszej zwrotu np. w
      stronę Białorusi. To zasługa w większym stopniu "Faktów", Zetki
      czy "Wyborczej", niż sterowanych "Wiadomości" czy publicznego radia. Gdzie był
      pan Durczok, gdzie była pani Warakomska, gdy dochodziło do brutalnych nacisków
      politycznych towarzyszy? Dopiero teraz wyszło po odejściu Pieńkowskiej, co tam
      się naprawdę działo!
      Na koniec: jestem przekonany, że większość osobników, którzy pałają taką ślepą
      zawiścią wobec Lisa, to nieudacznicy, kierujący się w życiu zasadą "jak mnie
      się nie udało, to innym też się nie może udać". Siedzi taki ze ściśniętym
      tyłkiem przed telewizorem i czeka na cudze potknięcia. Co sam zrobiłeś dla tego
      kraju? Na wykopkach byłeś w 85?
      • Gość: jaga Re: Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.crowley.pl 04.11.04, 16:57
        W pełni popieram!!! Od siebie dodam jeszcze że większość "przeciwników" Lisa w
        tym wątku charakteryzuje wyjątkowa zajadłość i brak kultury osobistej. Kiedy
        czytam wszystkie zawarte tutaj wypowiedzi, to gołym okiem widać, że są ludzie
        którzy potrafią obiektywnie ocenić i sformułować swe myśli (nie będę ich nicków
        wymieniać, każdy kto czytał to zauważył) i są też tacy, którzy nie potrafią
        wyzbyć się osobistych uprzedzeń i ze zbyt dużą dozą emocji usiłują nadać swej
        wypowiedzi pozory obiektywizmu - tak się nie da moi drodzy, przecież nawet u
        najgorszego wroga można dostrzec pozytywne cechy... czy to takie trudne?
        I tylko nie piszcie że zabraniam Lisa krytykować! bo to nie prawda, chodzi mi o
        to, żebyście obiektywnie spojrzeli na niego i nie skupiali się tylko i
        wyłącznie na wadach, porażkach, wpadkach itd.
        Pozdrawiam.
        • Gość: super - duper Re: Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.chello.pl 04.11.04, 23:32
          rzeczywiście chamstwo sie szerzy na tym forum.jak mozna tak gwiazdę i mędrca
          narodu atakować? chciałem tylko dodać, ze wydarzenia są tak cudowne, jak nowa
          fryzura tomasza lisa.
        • Gość: cv Re: Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.04, 08:46
          A zastanowiłaś się czyszanowanemu dziennikarzowi , wykonujacemu zawód zaufania
          publicznego, przystoi bluzgać poza anteną na pracownika? Czy przystoi
          prezydentowi zadawać sie z Kulczykiem, czy przystoi posłowi brać łapówki? Ci
          wszyscy ludzie powinni być tacy jak chce właśnie lis - jako ta żona cezara -
          poza wszelkimi podejrzeniami. Niestety on taki nie jest, ale próbuje nam
          udowodnić że kimś takim jest - sztuka budowania wizerunku? Jakie motywy
          przyswiecały Polsatowi zatrudniając Lisa. Stworzenie dobrego dziennika? Bzdura.
          To efekt wtórny. Podstawowym celem pracy Lisa w Polsacie jest "podniesienie
          oglądalności. Tylko czy to jest jeszcze dziennikarstwo czy zadanie dla speca od
          medialnych trików? I to nie są żadne osobiste wycieczki tylko dyskusja o
          człowieku który potencjalnie może zostać głową tego chorego państwa. Mnie
          napawa to przerazeniem
          • Gość: Wiesiek Re: Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 09:53
            Ej stary, rzeczywiście obniżasz poziom tej dyskusji. Jest chyba różnica między
            krzyknięciem na pracownika (Lis) a rozkradaniem, rozmontowywaniem państwa
            (rozmaite układy polityczno-biznesowe)? A może nie ma różnicy? I to zło i to?
            Ludzi krysztaowych szukasz? Pokaż mi takiego jednego. A może sam nim jesteś?
      • Gość: realista Re: Śmichy-chichy sobie niektórzy robią chyba! IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 05.11.04, 00:21
        Gość portalu: "Nieważne Kto: Ktoś" - intrygujące określenie, i jeszcze przez
        duże K. Na początku myślałem, że sam Lis odpisuje, ale niestety ;)
        Właściwie zgadzam się z tą wypowiedzią, poza jednym zdaniem:

        > "Lis stworzył Fakty, i wywindował je na taki poziom, że teraz po przejściu do
        > konkurencji, sam ma poważny problem z doszlusowaniem do tego poziomu."

        Nie wiem, może to literówka, ale Lis sam nie stworzył Fakty... i je wywindował

        PS. Mam nadzieję, że Moja krytyka działa mobilizująco na pana Lisa, a nie
        paraliżująco. :)
    • Gość: nippi Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:19
      Przeczytałam wypowiedzi i jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem miernot, które z
      zacięciem Kadłubka czyhają na potknięcie, przejęzyczenie, źle zapiętą marynarkę
      Lisa a o ich poziomie i osiągnięciach świadczą błędy ortograficzne na poziomie
      gimnazjum: np. rozumię itp. Zamiast bluzgac jadem i gapić sie w tv z nadzieją,
      żę może dziś Lis się sypnie (ale radocha) zgłoś się mistrzu na konkurs do
      telewizji, obojętnie jakiej, i spróbuj! Pokaż klasę. Wtedy każdy zobaczy jaka to
      miernota - ten Lis. Kurcze, najlepiej gdyby się jeszcze pośliznął i przewrócił
      na wizji to dopiero byłby dowód na jego brak kompetencji. Kolena porażka Lisa -
      zagrzmiałby kolejny palant na forum!
      • Gość: koleś Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.radogoszcz.arise.pl 05.11.04, 00:16
        A Ty weź coś na ochłodę, bo coś za bardzo ciśnienie Ci skacze. Szczególnie
        dzisiaj Lis błysnął. Zwłaszcza jako ewentualny przyszły mąż stanu.
        Buahahahahaha. Można go też posłuchać jutro, jak w każdy piątek, w TOK FM. Tam
        to dopiero daje do wiwatu. Te jego potrójne i poczwórne ale ale ale ale, albo
        albo albo albo itd itp. To jest facet, któremu zrobiono krzywdę. On niestety
        uwierzył, że jest WIELKI. Żałosne. Szkoda zresztą rozpisywania się na temat tego
        dziennikarzyny.
      • Gość: zab Re: Lis - pierwsza porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 01:12
        wytykasz innym 'rozumię' a sama piszesz 'żę'
        tak, wiem 'literówka'
        nie tlumacz się :)
    • Gość: realista Re: Lis - nie tylko fakty ;) IP: *.kolonianet.pl 05.11.04, 12:59
      Może to wszystko nie jest tak jak większość grupowiczów na forum myśli.
      Chodzi mi o te niby wpadki na wizji, jeżeli się je zostawia, telewidz ma
      wrażenie że program jest naprawdę na żywo, a przecież tak do końca chyba nie
      jest.
      Widziałem kiedyś w TV jak Lis pokazywał na komputerze gotowe
      scenariusze "Faktów" których kolejność może odpowiednio modyfikować w ostatniej
      chwili w razie potrzeby.
      Poza tym takie wpadki napędzają oglądalność, a oto w Telewizji komercyjnej
      chodzi. Trudno mi uwierzyć w aż tak niski poziom "Wydarzeń" szczególnie w
      pierwszych dniach emisji.
      Jest takie powiedzenie:
      Nie ważne jak o tobie mówią, dobrze czy źle, ważne że mówią! – zapożyczone
      od Włochów powiedzenie jest tym co mam na myśli, no chyba że nie mam racji, bo
      może prawdą jest, że Lis który dużo ryczy (czytaj: krzyczy na wspópracowników)
      mało działa.
    • Gość: Skwarek Nie ma Lisa bez Faktów i odwrotnie IP: *.pata.pl 08.11.04, 14:11
      Było wyzywanie od baranów, kretynów i bibliotecznych idiotek - oczywiscie
      wyzywani byli współpracownicy. Współpracownicy co bardziej poruszeni nagrywali
      Liska do internetu. Kłucili sie w kantynie w TVN-ku - wyzywajac i pokazujac
      sobie palce (serdeczne, palce).
      Prawda jest taka że zespół był, jak dobrze naoliwiona maszyna - każdy elemęt
      począwszy od techniki, realizcji, edycji, redakcji i samego Liska - był
      sprawny , mimo drobnych tarć. Był też strach - ludzie bali sie Liska, ale i
      Lisek już wiedział że może sie bać - pracowali ze sobą ponad 5 lat i znali sie
      wszyscy idealnie.
      Jak zespół sie rozsypał to widać że sam Lis nic nie znaczy, a i fakty pod
      kontrolą Pieczyńskiego znaczy tyle ile te techniczne nowinki w studio -
      merytoryczna kicha. W TVN Lis firmował swoim pyskiem prace wielu zdolnych -
      wyuczonych ludzi - tam wszyscy zaczynali od poczatku razem i nie bylo ze maja
      nowego szefa. Teraz w Polsmacie Lis wszedł w istniejace juz grono jako wielki
      straszny szef - nikt mu tam przyjacielem - ludzie z polsatu bywali juz w TVNku
      i wiedzieli co to znaczy pracowac z Liskiem - tak że przygotowali mu już na
      dzieńdobry w Polsacie nieciekawe powitanie.
      Lis w Polsacie znaczy teraz wiecej niż znaczył w TVN - wiec boja sie go
      bardziej - nie są napewno jego przyjaciólmi , czy kolegami - nikt nie przykryje
      jego błędów, a wręcz przeciwnie hiehiehie.
      Za chwilke tez pewnie sie domyślą że mozna mieć na niego tzw. haka - jakiego
      mieli koledzy z TVNu. Tomaszowi został już tylko jeden przyjaciel - prompter
      hiehiehie.
      • Gość: Jaca Re: Ludzie!!!!!!!!!!! czyście ocipieli???????? IP: *.crowley.pl 08.11.04, 15:30
        Czy co tydzień będziecie omawiać każdy kolejny odcinek programu Lisa?????????
        To już chyba przegięcie!!!!!!! Co w sobie ma ten facet, że aż tak nim
        się "egzajtingujecie"!!???
        Ile można założyć wątków o tej osobie i w kółko wałkować ten sam temat!!???
        Ile razy się pomylił, jak był uczesany, kiedy zapinał marynarkę, a kiedy
        rozpinał, kogo zaprosił, a kogo nie itd. itd. Średnio raz w tygodniu po każdym
        odcinku wybucha wielka burza, ciągle wałkowane są te same argumenty zwolenników
        jak i przeciwników, gdzie nikt nikogo nie przekonuje do własnych racji, takie
        bezproduktywne pytlowanie jak w maglu!!! Czy już tak będzie do końca roku????
        Czy tylko jeden Lis wśród dziennikarzy telewizyjnych jest wart cotygodniowych
        omówień????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka