Dodaj do ulubionych

...Sprowadzone....

22.01.09, 13:54
Ma pytanie: jakie są wasze opinie na temat sprowadzonych samochodów
z Anglii,
konkretnie jakie mogą być problemy po przełożeniu kierownicy a może
z rejestracją, proszę o odp.
Obserwuj wątek
    • frax1 Re: ...Sprowadzone.... 22.01.09, 15:33
      Ja bym nie ryzykował... Przy tym zalewie aut z innych krajów przekładki nie mają
      sensu. Poza tym nigdy tego nie sprzedaż...
      Pozdrawiam
      • qamillo Re: ...Sprowadzone.... 27.01.09, 19:18
        kolega pisze bzdety..wystarczy zerknąć na allegro.Auta z Uk po
        przeróbce i z prawą kierownicą sprzedaja sie świetnie.trudności z
        przekładką jak i z jej jakością wiążą się z tym kto i jak ją wykonuje
        • cloclo80 Re: ...Sprowadzone.... 27.01.09, 19:50
          W wielu przypadkach przekładanie kierownicy narusza homologacje pojazdu. Jeśli
          nie chcesz dostać odszkodowania w razie boom lub co gorsza bez dyskusji zostać
          uznanym z tego powodu winnym wypadku to prosze bardzo. Pretensje można mieć
          tylko do posłów, że nie poprawią kodeksu drogowego by zezwolić na ruch aut z
          kierownicą po prawej stronie zamiast organizować wątpliwej klasy operację
          przekładania kierownicy.
          • mageillusionist Re: ...Sprowadzone.... 28.01.09, 12:41
            cloclo80 napisał:

            > Pretensje można mieć
            > tylko do posłów, że nie poprawią kodeksu drogowego by zezwolić na ruch aut z
            > kierownicą po prawej stronie zamiast organizować wątpliwej klasy operację
            > przekładania kierownicy.

            Pomyśl czasem.. Przecież autem z kierownicą po prawej stronie nic nie widzisz
            podczas wyprzedzania. Stanowisz więc niebezpieczeństwo na drodze, nawet podczas
            trywialnego wyprzedzenia traktora czy wolnej ciężarówki (w znaczeniu: wcale nie
            musisz szybko jeździć, by potrzebować wyprzedzać).
    • v-6 Re: ...Sprowadzone.... 27.01.09, 21:29
      Witam!
      Przekładka na ruch prawostronny, nawet tych aut, które "dobrze się przekładają", jak np. laguna czy vectra, kosztuje ok. 5 tys. zł - jeżeli ma być zrobiona dobrze. A np. japończyki przekładają się źle: w Japonii oraz na wielu rynkach, które bezpośrednio ich interesują (Indie, Australia) też jest ruch lewostronny. Stąd samochody japońskie konstruowane są od podstaw dla takiego układu. Dla lhd tworzy się całkiem nową konstrukcję. Tymczasem w Europie kontynentalnej już na etapie projektowania uwzględnia się najczęściej rhd, żeby móc auto sprzedać w należącej do UE Anglii i Irlandii. Egzemplarze eksportowe przerabia się niejako w fabryce na rhd i ten proces można odwrócić (a przynajmniej tak uważają nasi mechanicy).
      Tak więc nie każde auto da się przerobić. Dla niektórych marek trudno znaleźć chętny warsztat, a jeśli sie znajdzie, to weźmie np. 8 tys. Skądinąd wiem, że ludzie, którzy na tym procederze zarabiali, sprowadzali np. mondeo czy passaty zaledwie kilkuletnie, żeby cena przeróbki była jak najmniejsza w stosunku do wartości samochodu. Więcej informacji możesz znaleźć tu: www.angliki.fora.pl
      (sorry, ale coś mi się nie chce zalinkować)
      Pozdrawiam
      v-6
      • aprox99 Re: ...Sprowadzone.... 27.01.09, 21:53
        Co wam wali z tymi przekladkami,daja w tej anglii auta za darmo ze sie taka
        przekladka oplaca?kup sobie samochod normalny w niemczech albo w polsce a nie
        wariuj z przekladkami.Pozdr
        • regent206 Re: ...Sprowadzone.... 28.01.09, 13:03
          Właśnie to samo chciałem napisać. Dziadostwo do potęgi, dla baranów
          co się chcą popisać samochodem na który tak naprawdę ich nie stać,
          bo za drogi. Więc kombinują złomiarze, tak jak niedawno jeszcze ze
          spawniem samochodów z "ćwiartek", "połowek" itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka