grek.grek 8:55 Kultura "Pajęczarki" [1993] 28.06.22, 07:15 Polskie kino o czasach przełomowych: komedia o dwóch ekonomicznie motywowanych jejmościach, które umiejętności łazikowania po dachach i naśladownictwo Spidermana jednej oraz talenty początkującej dziennikarki drugiej, wykorzystują do kolejnych rozgrywek o pieniądze z róznymi szemranymi biznesmenami i nie tylko, kończonych zwycięską kradzieżą, aby uzyskać fundusze na upragniony wyjazd do Ameryki. Przerysowana rola Adrianny Biedrzyńskiej podrasowuje niebezpiecznie ten film, intryga odnosi się wprost do zmagań polskich tubylców z wymaganiami nowych czasów, gdzie cwaniactwo i przekręt zaczynają mieć znaczenie kluczowe, a dodatkową atrakcją filmu jest interesująco filmowany Nowy Jork początku lat 90-tych: niektóre ujęcia są pocztówkowe, jak nocne światła wieżowców Manhattanu i WTC, ale mamy również zdjęcia in traffic - bardzo udane, plus kilka zjazdów z kamerą w mniej chętnie pokazywane w filmach zakątki, pomiędzy estakady i zdjęcia z auta zbliżającego się do tego molocha - bardzo dobre, a w kinie polskim początku lat 90-tych na pewno wyróżniające się tematycznie;] Obsada: Adrianna Biedrzyńska, Maria Pakulnis, Jan Nowicki. Reżyseria: Barbara Sass. Film do złowienia via YouTube: www.youtube.com/watch?v=S1UCbOmatM4 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:25 Historia "Historia w postaciach zapisana" 28.06.22, 07:17 Kolejna część francuskiej serii opisującej historyczne momenty w dziejach Europy i nie tylko za pomocą biografii konkretnych, emblematycznych dla nich postaci. Tym razem : pan książę Karol z Wielkiej Brytanii, partner Diany Spencer i syn wciąż panującej i cieszącej się znakomitym zdrowiem pani królowej Elżbiety II. Co też będzie serial opisywał ? Krytyczny moment w najnowszej historii rodziny królewskiej, kiedy po tragicznej śmierci księżnej Walii media i część społeczeństwa zagięli parol na rzekomo wyjątkowo źle traktujących za życia zmarłą rezydentów Buckingham Palace, wprost domagając się zaprzestania finansowania królewskiego urzędu z pieniędzy podatników ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:30 Kultura "Pora umierać" [2007] 28.06.22, 07:20 Wraca cyklicznie i bardzo słusznie :] Opowiedziana uwodzicielskimi czarno-białymi zdjęciami Artura Reinharta, z wybitną, swobodną, w całości wykonaną z humoru, życzliwości wobec świata, a dystansu do siebie oraz z nutą wojowniczości ;] rolą Danuty Szaflarskiej historyjka sympatycznego spotkania pokoleń w intencji słusznej oraz szlachetnej. Oto główna bohaterka, pani w sile wieku, podlega nieustannej presji ze strony własnego syna, który chciałby ją wyprowadzić z zajmowanej starej, drewnianej willi, celem osiedlenia w domu seniora. A pani w ogóle nie chce o tym słyszeć, bo ten dom jest jej azylem, całym światem, wypełnionym wspomnieniami z całego życia, jakże by miała odejść z powodu tak prozaicznego jak starość, a po prawdzie : zakusy, jakie wobec jej posady czyni nowobogacki sąsiad. I to jest powód numer jeden propozycji wyprowadzki ponawianej przez syna. Ubił interes w sąsiadem, zapewne na solidną kwotę. Po przejęciu terenu dom zostanie wyburzony, a w jego miejsce pan z pieniędzmi zbuduje sobie coś innego, basen albo zjeżdżalnię, czy coś równie ekscytującego. Początkowo pani czarno widzi przyszłość, wygląda na to ze przyjdzie jej honorowo skapitulować przed siłami zła, lecz koniec końców odzywa się w niej dusza niepokornej buntowniczki. Do pomocy w przeprowadzeniu intrygi potrzebuje pomocy młodziaków. Na wnuki nie bardzo może liczyć, ale są tutaj w okolicy chyżonogie dzieciaki z sercem na dłoni. Dotąd była z nimi na wojennej ścieżce, bo ciągle wrzucali piłkę do jej ogrodu, ale czas na zawieszenie broni i wspólne działanie :] Tytuł wysoce jest przewrotny, gdyż w istocie w filmie wszystkie zegary wybijają porę na życie, a w walce mającej na względzie ocalenie miejsca i wspomnień - życie panoszy się triumfalnie. Reżyseria : Dorota Kędzierzawska. Na bis: jutro o 9:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:00 Kultura "Pora umierać" [2007] 29.06.22, 07:20 Błyskawiczny bis z wczoraj! Opowiedziana uwodzicielskimi czarno-białymi zdjęciami Artura Reinharta, z wybitną, swobodną, w całości wykonaną z humoru, życzliwości wobec świata, a dystansu do siebie oraz z nutą wojowniczości ;] rolą Danuty Szaflarskiej historyjka sympatycznego spotkania pokoleń w intencji słusznej oraz szlachetnej. Oto główna bohaterka, pani w sile wieku, podlega nieustannej presji ze strony własnego syna, który chciałby ją wyprowadzić z zajmowanej starej, drewnianej willi, celem osiedlenia w domu seniora. A pani w ogóle nie chce o tym słyszeć, bo ten dom jest jej azylem, całym światem, wypełnionym wspomnieniami z całego życia, jakże by miała odejść z powodu tak prozaicznego jak starość, a po prawdzie : zakusy, jakie wobec jej posady czyni nowobogacki sąsiad. I to jest powód numer jeden propozycji wyprowadzki ponawianej przez syna. Ubił interes w sąsiadem, zapewne na solidną kwotę. Po przejęciu terenu dom zostanie wyburzony, a w jego miejsce pan z pieniędzmi zbuduje sobie coś innego, basen albo zjeżdżalnię, czy coś równie ekscytującego. Początkowo pani czarno widzi przyszłość, wygląda na to ze przyjdzie jej honorowo skapitulować przed siłami zła, lecz koniec końców odzywa się w niej dusza niepokornej buntowniczki. Do pomocy w przeprowadzeniu intrygi potrzebuje pomocy młodziaków. Na wnuki nie bardzo może liczyć, ale są tutaj w okolicy chyżonogie dzieciaki z sercem na dłoni. Dotąd była z nimi na wojennej ścieżce, bo ciągle wrzucali piłkę do jej ogrodu, ale czas na zawieszenie broni i wspólne działanie :] Tytuł wysoce jest przewrotny, gdyż w istocie w filmie wszystkie zegary wybijają porę na życie, a w walce mającej na względzie ocalenie miejsca i wspomnień - życie panoszy się triumfalnie. Reżyseria : Dorota Kędzierzawska. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Party" [2017] 28.06.22, 07:26 Film brytyjski : oto pani bohaterka zaprasza gości do domu, by uczcić awans męża na ministra we właśnie utworzonym rządzie; schodzą się starzy znajomi, wszyscy w komplecie dawni kontestatorzy z pokolenia roku 68, aktualnie świetnie ustawiona socjeta. W jakiejś mierze fabuła będzie dotyczyć spojrzenia na ich obecną sytuację z perspektywy dawnych ideałów buntownicznych : chcieli zmieniać świat, a czy aby przypadkiem sami nie zmienili się najbardziej ? Możliwe iż największą bombą wieczoru będzie oznajmienie ze strony męża, do czego szykuje się od samego startu : co ma zamiar ogłosić ? W obsadzie : Kristin Scott Thomas, Timothy Spall, Patricia Clarkson, Emily Mortimer, Cillian Murphy, Bruno Ganz, czyli same asy. Reżyseruje i scenariuszuje Sally Porter. Na RT : 82 % z 158 recenzji krytycznych - "Staromodny czar, cięty dowcip oraz nowoczesna satyra społeczna" - oraz 61 % z 2 tys. opinii widzów plus dobre przyjęcie na Berlinale. Na Filmwebie zgodnie : pan recenzent oraz widownia w liczebności 10 tys. : po 70 %. Bardzo polecam, Czcigodni ! : szybki, krótki, intensywny film, wybornie zagrany przez zespół aktorski, rozgrywający się w zamkniętej przestrzeni, sfotografowany w nostalgicznej czerni i bieli, no i spuentowany - na zasadzie klamry spinającej pierwszą i ostatnią scenę - w cudownie przewrotny sposób ! Fabuła chowa kilka asów w rękawie, a w swej intelektualnej zawartości bezlitośnie punktuje brytyjskich liderów polityczno-społecznych, głównie rekrutujących się z pokolenia'68, dzisiaj już ustawionych, mieszczańsko spełnionych, wpływających na rzeczywistość wokół siebie, przy bliższym poznaniu mających poważne problemy z kontrolowaniem własnych spraw osobistych, imponujących ogładą, ale pod powłoką z kultury i wykształcenia kryjących czysto zwierzęce odruchy i agresję. Mało pozytywny, ale za to wypełniony dziarskimi potyczkami słownymi, ripostami, zgryźliwą ironią portret angielskiej śmietanki towarzyskiej, zwłaszcza wobec brexitowych trudności nadchodzących lat. KOncert aktorski pod batutą pani reżyserki i scenarzystki Sally Porter. Gdyby szersza relacja mogła się na coś przydać, do czegkolwiek, zajadle służę linkiem :] 8 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,170892536,170892536,Ojej_co_tu_wybrac_2020_12_vol_122_.html?s=4#p170919997 Na bis: z środy/czwartek, 0:15. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:15 Kultura "Party" [2017] 29.06.22, 08:41 Na bis! Film brytyjski : oto pani bohaterka zaprasza gości do domu, by uczcić awans męża na ministra we właśnie utworzonym rządzie; schodzą się starzy znajomi, wszyscy w komplecie dawni kontestatorzy z pokolenia roku 68, aktualnie świetnie ustawiona socjeta. W jakiejś mierze fabuła będzie dotyczyć spojrzenia na ich obecną sytuację z perspektywy dawnych ideałów buntownicznych : chcieli zmieniać świat, a czy aby przypadkiem sami nie zmienili się najbardziej ? Możliwe iż największą bombą wieczoru będzie oznajmienie ze strony męża, do czego szykuje się od samego startu : co ma zamiar ogłosić ? W obsadzie : Kristin Scott Thomas, Timothy Spall, Patricia Clarkson, Emily Mortimer, Cillian Murphy, Bruno Ganz, czyli same asy. Reżyseruje i scenariuszuje Sally Porter. Na RT : 82 % z 158 recenzji krytycznych - "Staromodny czar, cięty dowcip oraz nowoczesna satyra społeczna" - oraz 61 % z 2 tys. opinii widzów plus dobre przyjęcie na Berlinale. Na Filmwebie zgodnie : pan recenzent oraz widownia w liczebności 10 tys. : po 70 %. Bardzo polecam, Czcigodni ! : szybki, krótki, intensywny film, wybornie zagrany przez zespół aktorski, rozgrywający się w zamkniętej przestrzeni, sfotografowany w nostalgicznej czerni i bieli, no i spuentowany - na zasadzie klamry spinającej pierwszą i ostatnią scenę - w cudownie przewrotny sposób ! Fabuła chowa kilka asów w rękawie, a w swej intelektualnej zawartości bezlitośnie punktuje brytyjskich liderów polityczno-społecznych, głównie rekrutujących się z pokolenia'68, dzisiaj już ustawionych, mieszczańsko spełnionych, wpływających na rzeczywistość wokół siebie, przy bliższym poznaniu mających poważne problemy z kontrolowaniem własnych spraw osobistych, imponujących ogładą, ale pod powłoką z kultury i wykształcenia kryjących czysto zwierzęce odruchy i agresję. Mało pozytywny, ale za to wypełniony dziarskimi potyczkami słownymi, ripostami, zgryźliwą ironią portret angielskiej śmietanki towarzyskiej, zwłaszcza wobec brexitowych trudności nadchodzących lat. KOncert aktorski pod batutą pani reżyserki i scenarzystki Sally Porter. Gdyby szersza relacja mogła się na coś przydać, do czegkolwiek, zajadle służę linkiem :] 8 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,170892536,170892536,Ojej_co_tu_wybrac_2020_12_vol_122_.html?s=4#p170919997 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "Posejdon" [2005] 28.06.22, 07:27 Remake jednego z ważnych filmów katastroficznych ["Tragedia Posejdona" z 1972 roku]. Oczywiście : bardziej wystawny, prowadzony w odpowiednim tempie,. wygrywający zagrożenia czekające na dzielnych pasażerów tonącego statku, przemierzających zrujnowane wnętrza, celem dotarcia do wyjścia i ewentualnego uzyskania pomocy. Coś jednak sprawia, iż dawne hollywoodzkie widowiska przy dzisiejszych widowiskach hollywoodzkich wyglądały i wyglądają na jakby mniej sztuczne, bardziej zatroskane o ludzkie odczucia, przenoszące sens przeżycia w sytuacjach ekstremalnych na zwykłe życiowe problemy, z jakimi widz codziennie się zmaga, wobec dzisiejszych, w których bohaterowie są tylko pionkami w grze efektów specjalnych i pędzącej akcji skrzętnie zastawionej konkretami :] Reżyseria : Wolfgang Petersen. Replay: sobota, 15:50. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Plan ucieczki 3" [2019] 28.06.22, 07:34 Rzuciłem okiem, niestety, z przyczyn obiektywnych, tylko na fragmenty oryginału : wg mnie, bardzo profesjonalnie zrealizowane kino, zdecydowanie nastawione na tempo i akcję, z nieźle rozpisanymi w detalach technicznych procederem ucieczki z najnowocześniejszego w historii więzienia [co gorsza dla uciekających, położonego na dolnym piętrach liniowca pływająćego po morzach i oceanach], finansowanego przez jakąś szemraną korporację, która ma zamiar wyeliminować z gry wybitnego speca od forsowania wszelakich zabezpieczeń, podstępem zaangażowanego do sprawdzenia, incognito, jak to wygląda w tym przypadku. Specowi pomagają towarzysze niedoli, którzy mają sporo do ukrycia, choćby miejsce pobytu poszukiwanego gangstera, posiadającego niezwykle cenne informacje, dzięki którym zainteresowani mogliby położyć łapę na ciężkich miliardach. Sequel zapewne powiela pewne wzorce i znów chodzi o jakąś ucieczkę w stylu samego Houdiniego ;] Tym razem nie ma na planie pana Schwarzeneggera, ale nadal jest Sylvester Stallone w roli głównej, sensacyjna akcja ucieczkowa powiązana będzie z rozgrywkami wokół biznesu za pieniądze o jakich się filozofom nie śniło, a powodzenie i ocalenie zależeć będzie od inteligencji i doświadczenia samego mistrza; osobną jakością powinien być wygląd i techniczny projekt samego więzienia, z którego podejmie on brawurową ucieczkę. Reżyseria: John Herzfeld. Na RT: 25 % z 12 recenzji krytycznych oraz 10% z ponad 250 opinii widowni. Powtórka: ze środy/czwartek, 2:20. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:20 Polsat "Plan ucieczki 3" [2019] 29.06.22, 08:50 Nocna powtórka wczorajszego seansu. Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni? Jak o mnie chodził: rzuciłem okiem, niestety, z przyczyn obiektywnych, tylko na fragmenty oryginału : wg mnie, bardzo profesjonalnie zrealizowane kino, zdecydowanie nastawione na tempo i akcję, z nieźle rozpisanymi w detalach technicznych procederem ucieczki z najnowocześniejszego w historii więzienia [co gorsza dla uciekających, położonego na dolnym piętrach liniowca pływająćego po morzach i oceanach], finansowanego przez jakąś szemraną korporację, która ma zamiar wyeliminować z gry wybitnego speca od forsowania wszelakich zabezpieczeń, podstępem zaangażowanego do sprawdzenia, incognito, jak to wygląda w tym przypadku. Specowi pomagają towarzysze niedoli, którzy mają sporo do ukrycia, choćby miejsce pobytu poszukiwanego gangstera, posiadającego niezwykle cenne informacje, dzięki którym zainteresowani mogliby położyć łapę na ciężkich miliardach. Sequel zapewne powiela pewne wzorce i znów chodzi o jakąś ucieczkę w stylu samego Houdiniego ;] Tym razem nie ma na planie pana Schwarzeneggera, ale nadal jest Sylvester Stallone w roli głównej, sensacyjna akcja ucieczkowa powiązana będzie z rozgrywkami wokół biznesu za pieniądze o jakich się filozofom nie śniło, a powodzenie i ocalenie zależeć będzie od inteligencji i doświadczenia samego mistrza; osobną jakością powinien być wygląd i techniczny projekt samego więzienia, z którego podejmie on brawurową ucieczkę. Reżyseria: John Herzfeld. Na RT: 25 % z 12 recenzji krytycznych oraz 10% z ponad 250 opinii widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Snajper.Koniec zabójcy" [2020] 28.06.22, 07:41 Tytuł nie pozostawia wiele wątpliwości, o czym, o kim, będzie ta historia. Tym razem jednak bohater już całej serii filmów znajduje się w roli pomocnika dla swego syna, kontynuującego rodzinne tradycje pracy najemnej dla CIA; wsparcie ojca przyda mu się bardzo, bo ktoś na jego konto popełnia zamach polityczny, a on musi ustalić tożsamość jego oraz zleceniodawców, aby uniknąć najgorszego. Brzmi jak przepis na sensację celującą w gatunkowe gusta, co samo w sobie niczego złego nie oznacza, a nawet daje szansę na odpowiednie wrażenia. Reżyseria: Kaare Andrews. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:10 TVP2 "Point Break. Na fali" [2015] 28.06.22, 07:43 Remake filmu Kathryn Bigelow z 1991 roku, gdzie policjant wnikał w szeregi wesołych rabusiów - napadających w maskach o twarzach amerykańskich prezydentów na banki i kradł ile wlezie, by w ten sposób finansować sobie podróże po świecie i uprawianie sportów ekstremalnych - z czasem coraz bardziej się z nimi utożsamiając i popadając w konflikt wewnętrzny między lojalnością zawodową i przyjacielską relacją z ujmująco inspirującym hersztem rabusiów oraz romantyczną z dziewczyną należącą do kręgu znajomych bandy. Jako stoi w opisie : remake pozostawia główny motyw w pierwotnym kształcie, ale zamienia kradziejów bankowych na terrorystów atakujących biura korporacji, pozostawiając im przywilej surfowania na falach kalifornijskich ;] Cóż, oby z sukcesem, ale remake zawsze pozstaje niebezpiecznym wyzwaniem : oryginał musiał być dobry, niedobrych się nie remakuje, a skoro był, znaczy zawsze będzie niedościgniony, pozostaje więc kręcić własny, nowy, inny, odmienny film, licząc na przychylność neutralnej widowni ;] W obsadzie : Luke Bracey, Edgar Ramirez, Teresa Palmer, Ray Winstone. Reżyseria : Ericson Code. Replay: z czwartku/piątek, 2:10. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:10 TVP2 "Point Break. Na fali" [2015] 30.06.22, 08:15 Raz jeszcze. Remake filmu Kathryn Bigelow z 1991 roku, gdzie policjant wnikał w szeregi wesołych rabusiów - napadających w maskach o twarzach amerykańskich prezydentów na banki i kradł ile wlezie, by w ten sposób finansować sobie podróże po świecie i uprawianie sportów ekstremalnych - z czasem coraz bardziej się z nimi utożsamiając i popadając w konflikt wewnętrzny między lojalnością zawodową i przyjacielską relacją z ujmująco inspirującym hersztem rabusiów oraz romantyczną z dziewczyną należącą do kręgu znajomych bandy. Jako stoi w opisie : remake pozostawia główny motyw w pierwotnym kształcie, ale zamienia kradziejów bankowych na terrorystów atakujących biura korporacji, pozostawiając im przywilej surfowania na falach kalifornijskich ;] Cóż, oby z sukcesem, ale remake zawsze pozstaje niebezpiecznym wyzwaniem : oryginał musiał być dobry, niedobrych się nie remakuje, a skoro był, znaczy zawsze będzie niedościgniony, pozostaje więc kręcić własny, nowy, inny, odmienny film, licząc na przychylność neutralnej widowni ;] W obsadzie : Luke Bracey, Edgar Ramirez, Teresa Palmer, Ray Winstone. Reżyseria : Ericson Code. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 SuPolsat "Gliniarz z Beverly Hills 2"[1987] 28.06.22, 07:45 Wracają nastroje i atmosfery początków obcowania z filmem ! ;] Kasety z bazarków, muzyka rozbrzmiewająca na każdym rogu i z każdego okna, poczucie dziwnych związków z tamtą rzeczywistością przedmieść Los Angeles ;] Axel Foley powraca do Los Angeles, by poprowadzić osobiste, ale jak zawsze z pomocą nierozłączonych Taggarta i Rosewooda, śledztwo : tym razem w sprawie postrzelenia szefa policji w Beverly Hills, z którym zdązył się zaprzyjaźnić. Zamach był jedną z akcji tajemniczego "Alfabetycznego zabójcy", a tropy wiodą do zakamuflowanych handlarzy bronią i narkotykami. Pod względem fabuły kryminalnej : nihil novi sub sole, ale przecież esencją "Gliniarza" jest forma prowadzonych aktywności przez głównego bohatera i jego pomocników. Tak więc, nie brakuje przekomicznych momentów ufundowanych na rozbrajającej vis comica całej trójki głównych aktorów oraz uroczej - naśladowanej później wielokrotnie w kinie, ale bez sukcesów, bo oryginału nigdy nic nie przeskoczy - bezczelności Foleya vel Murphy'ego, zabawnych dialogów w toku akcji albo zamiast niej, folklorystycznych obrazków miasta i jego towarzysko-kulturowej tożsamości w słonecznej oprawie, no i oczywiście nieustannie wybrzmiewających przebojów prosto spod igły Motown. Jeden z lepszych sequleów kultowego oryginału, jakie można spotkać w kinie:] Choć już trzecia "część" była chyba zbyteczna ? Reżyseria : Tony Scott. Wyborna zabawa ! Replay: czwartek, 23:35. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:35 SuPolsat "Gliniarz z Beverly Hills 2"[1987] 30.06.22, 08:03 Wracają nastroje i atmosfery początków obcowania z filmem ! ;] Kasety z bazarków, muzyka rozbrzmiewająca na każdym rogu i z każdego okna, poczucie dziwnych związków z tamtą rzeczywistością przedmieść Los Angeles ;] Axel Foley powraca do Los Angeles, by poprowadzić osobiste, ale jak zawsze z pomocą nierozłączonych Taggarta i Rosewooda, śledztwo : tym razem w sprawie postrzelenia szefa policji w Beverly Hills, z którym zdązył się zaprzyjaźnić. Zamach był jedną z akcji tajemniczego "Alfabetycznego zabójcy", a tropy wiodą do zakamuflowanych handlarzy bronią i narkotykami. Pod względem fabuły kryminalnej : nihil novi sub sole, ale przecież esencją "Gliniarza" jest forma prowadzonych aktywności przez głównego bohatera i jego pomocników. Tak więc, nie brakuje przekomicznych momentów ufundowanych na rozbrajającej vis comica całej trójki głównych aktorów oraz uroczej - naśladowanej później wielokrotnie w kinie, ale bez sukcesów, bo oryginału nigdy nic nie przeskoczy - bezczelności Foleya vel Murphy'ego, zabawnych dialogów w toku akcji albo zamiast niej, folklorystycznych obrazków miasta i jego towarzysko-kulturowej tożsamości w słonecznej oprawie, no i oczywiście nieustannie wybrzmiewających przebojów prosto spod igły Motown. Jeden z lepszych sequleów kultowego oryginału, jakie można spotkać w kinie:] Choć już trzecia "część" była chyba zbyteczna ? Reżyseria : Tony Scott. Wyborna zabawa ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 Polsat "183 metry strachu" [2016] 28.06.22, 07:52 Tytułowe 183 metry są miarą dystansu jaki dzieli uwięzioną na morzu bohaterką od zbawczego lądu. Pani surferka stoi pod zagrożeniem życia swego jedynego, a przyczyną owego jest krążący wokół niej rekin, który najwyraźniej wypuścił się w teren na poszukiwanie obiadu. A więc : dreszczowiec, żeby nie powiedzieć : kolejny film z podgatunku : rekinado :] Cóż jeszcze można w tej materii wykoncypować ? W roli głównej : Blake Lively oraz pan Rekin jako special star ;] Reżyseria : Jaume Collet Serra. Na RT : obiecujące 78 % z 219 recenzji krytycznych - z docenieniem "jakości oferowanych dreszczy" oraz pani aktorki w głównej roli - oraz 59 % z ponad 25 tys. opinii publiczności. Po seansie : W opisie wstępnym film sugeruje ryzykowną, kolejną odsłonę schematu naśladowanego od czasu "Szczęk". W istocie : faktycznie dostrzec można oczywistą inspirację klasykiem, ale im dalej w akcję i narrację, tym większą film zyskuje autonomię i finalnie sprawdza się jako samodzielna opowiastka o przełamywaniu życiowej traumy i własnej słabości, zachowaniu w sytuacji granicznej, nawet jeśli autorzy unikają ujawniania się z tak górnolotnymi interpretacjami ;] Jedna bohaterka, jeden rekin, jedna mewa :] Dobra rola gibkiej Blake Lively, przekonującej jako kobieta z krwi i kości, wychodząca z opresji dzięki inteligencji, a nie szczęściu równemu wygranej w totolotka ;]; warte rekomendacji zdjęcia wodne i podwodne oraz reżyserska sprawność Jaume;a Collet- Serry, może nieco przeciągającego prolog, ale później już w pełni kontrolującego niezbędne napięcie filmowe i znajdującego bez trudu balans między wydarzeniami, a obserwacją samotnych zmagań z własnymi słabościami i potęgą natury, uwięzionej w pułapce bohaterki. Zatem : nieźle, a nawet bardzo dobrze :] Gdyby relacja opisowa mogła się przydać, służę zamaszystym gestem- 3 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,172604683,172604683,Ojej_co_tu_wybrac_2021_11_vol_133_.html?s=13#p172686742 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 Historia "Poznań'56" [1996] 28.06.22, 07:54 Wydarzenia Czerwca'56 roku z perspektywy dorastającego młodziaka, jak stoi w zajawkach filmu : będącego alter ego reżysera Filipa Bajona. Z użyciem filmowej narracji bliskiej formule dokumentu. A'propos samych faktów historycznych : pl.wikipedia.org/wiki/Poznański_Czerwiec W obsadzie : Michał Żebrowski, Tadeusz Szymków, Agata Kulesza & Bronisław Pawlik. Z muzyką Michała Lorenca. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek **21:35 TVP Kobieta "Nie lubię poniedziałku"[1971] 28.06.22, 07:56 Nieco wcześniej! Przeplatanka paru wątków, które łączy fakt, iż rozgrywają się w poniedziałkowy ranek [na ulicach Warszawy] : przybyły w interesach pan z Italii wpada w korkociąg pomyłek i nieporozumień, pan milicjant kierujący ruchem musi jednocześnie zająć się synem, zaopatrzeniowiec z prowincji krąży w poszukiwaniu cennych części zamiennych do kontuzjowanego kombajnu w jego wsi, a w formie refrenu pojawia się mocno wczorajszy dżentelmen podążający wzdłuż torów tramwajowych podpierając się metalowym prętem. Lekkie i niezobowiązujące, bez specjalnych podtekstów ideologicznych, nawet jeśli teraz w każdym przewodniku filmowym komedia sprzed 89 roku określana jest jako "satyra na codzienność Polski Ludowej" ;] Okazuje się,że wszyscy wówczas przemycali krytykę władzy i komunizmu, choć w zasadzie mało komu taka idea istotnie przyświecała. Kręcono o tym, co jest, tak jak dzisiaj, a absurdów i komizmów było w sam tyle samo, co dzisiaj :] Reżyseria : Tadeusz Chmielewski. Na bis: z środy/czwartek, 2:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:15 TVP2 "Niezgodna" [2015] 28.06.22, 08:03 Rzecz o świecie przyszłości, w którym ludzi dzieli się i segreguje podług dominujących cech osobowości : inteligencji, odwagi, altruizmu etc. Dzięki tej specjalizacji wspólnota zachowuje harmonię i ład. Osobną kategorią są tacy, u których stwierdza się więcej niż jedną taką cechę, ci są nazywani "niezgodnymi", jako tacy : uznani zostają za potencjalne zagrożenie dla pokojowego współżycia ogółu i mają być likwidowani. Czyli, znów motyw biblijny "jesli twoje oko może być dla ciebie powodem grzechu... itd" w służbie inżynierii społecznej. Główna bohaterka zapewne wypowie posłuszeństwo zasadom, co stanie się zarzewiem rewolty w celu obalenia tyranii. Grają: Shailene Woodley, Kate Winslet, Jai Courtney, Naomi Watts. Reżyseria: Robert Schwentke. Na RT: 28 % z 209 recenzji krytycznych oraz 58% z ponad 50 tys. opinii ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:55 Stopklatka "Dług" [1999] 28.06.22, 08:14 Wybitny film ! Rewelacyjny jako dreszczowiec, bezcenny jako ilustracja nowych stosunków w polskiej rzeczywistości okresu transformacji oraz moralitet, w ktorym zło ma twarz trywialną i bezbarwną, więc tym bardziej potworną, a bohaterowie zostają postawieni w obliczu opresji, wyzwań i dylematów rodem z greckiej tragedii, cokolwiek bowiem uczynią - skutkować będzie najgorszymi konsekwencjami. Zostaje w pamięci tak wiele, że trudno wyróznić jeden czy są dwa momenty, ale groza spojrzenia jakim Tadeusz odprowadza kolegów wywożących w noc Gerarda i jego pomagiera oraz pytanie Adama do Stefana "Wracać ? Do czego chcesz wracać ?", w momencie krytycznym, niezmienie robią na mnie wrażenie szczególnie istotnych i emblematycznych. Surowy realizm, brutalna dosłowność przemocy [psychicznej i fizycznej], życiowe dialogi, wiarygodny, niemal reportażowy zapis dotkliwego dramatu - nadzwyczajnie zrobiony film. Krzysztof Krauze w najwyższej formie. fenomenalna, drażniąca, zacinająca po uszach muzyka Michała Urbaniaka. Ascetyczne zdjęcia Bartosza Prokopowicza. I bardzo dobrze czujący konwencję aktorzy, pp.Gonera, Borcuch, Kosiński, no i rewelacyjny wręcz Andrzej Chyra. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:15 TVP1 "Dron" [2017] 28.06.22, 08:22 Kanadyjski thriller na tle nowoczesnej technologii, znajdującej teraz zastosowanie już także na polu walki: film niejako ewokuje zdarzenia, o jakich słyszymy dzisiaj w dziennikach telewizyjnych, gdyż główny bohater pracuje dla wojska i na odległość, za pomocą dronów właśnie, wykonuje zadania polegające na zabijaniu niewygodnych ludzi; jak się jednak zaraz okaże, wcale nie jest bezpieczny, bo zjawia się pan z Pakistanu, poszukujący na nim zemsty za śmierć swojej rodziny, poległej właśnie w ataku drona. Zatem, zabijanie ludzi za pomocą maszyny, z odległości tysięcy kilometrów można uprawiać z mniejszym narażeniem własnej psychiki za szok bezpośredniego widoku śmierci, ale nie można uniknąć odpowiedzialności za jej prowokowanie - nawet jeśli bohater filmu ujdzie cało, może coś zrozumie?, o ile pan reżyser dostał scenariusz obejmujący meandry psychologii postaci. Reżyseria: Jason Bourque. Na RT: 27% z 11 recenzji krytycznych oraz tyle samo z ponad 250 opinii publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:00 Stopklatka "Szaleństwa panny Ewy" [1984] 28.06.22, 08:24 Późną nocą, gdy sympatyczne polskie filmy się złocą:] Oczywiście, serial swobodnie rozwija wątki, poszerza granice poznania bohaterów, stwarza poczucie bezpieczeństwa zakresem metrażu, ale i film wart spędzenia z nim czasu przy poobiedniej sjeście. Optymizm, lekkość, przekonanie, że świat można naprawić przy odpowiedniej dozie zaangażowania i dobrych chęci - a jeśli każdy naprawi go trochę wokół siebie, to w sumie wyjdzie cały naprawiony. Z takiego założenia wychodzi główna bohaterka i robi co może, by poprawić los ludzi we własnym otoczeniu : sąsiadujących przez parkan kochanków połączyć, chorującej dziewczynce z biednego domu dać nadzieję na świetlaną przyszłość, a pogrążonego w depresji bogacza z ambarasu wyprowadzić poprzez uczynienie go hojnym mecenasem potrzebujących nieszczęśników, zwłaszcza artystów pędzla. Wedle powieści Kornela Makuszyńskiego - scenariusz [i reżyseria] : Kazimierz Tarnas. Grają : Dorota Grzelak, Anna Milewska, Emilian Kamiński, Zdzisław Kozień oraz Piotr Fronczewski, w roli ojca nieobecnego i wkrótce przyjezdnego. Voila :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek via Prima Max "Śmierć Stalina" [2017] 28.06.22, 08:39 Złowiony wczoraj na czeskim Prima Max; spróbuję kilka słów a'proposie niebawem dopisać:] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Śmierć Stalina" [2017] po filmie o filmie 1/2 28.06.22, 16:16 Zatem, mamy tutaj koncertowo zagraną czarną groteskę na temat reżimu stalinowskiego, złapanego w momencie śmierci samego przywódcy, gdy jego najbliżsi współpracownicy stają nagle wobec konieczności podjęcia decyzji: w jaki sposób przejąć schedę po nim i ustawić na nowo hierarchię w państwie; żaden z kandydatów nie zgłasza projektu zmiany systemu, co najwyżej pojawia się propozycja ostrożnych poluzowań, liberalizacji drobnych, w zgodzie z faktami historycznymi zresztą; najważniejsze wydają mi się dwie kwestie: a] portrety postaci biorących udział w tej zakulisowej rozgrywce, co prowadzi do stwierdzenia, iż drugim mocarstwem świata zarządzać chcą w komplecie cynicy, błazny albo wprost pajace, b] groza systemu represji, gwałtu, zbrodni i terroru, nie tyle tworzonego przez tych marnego kalibru aparatczyków, ile, co znacznie straszniejsze ma oblicze, żyjącego własnym życiem mechanizmu, nie tyle kontrolowanego przez ludzi, ile ludzi kontrolującego; przypomina on karuzelę puszczoną w ruch i uzyskującą samodzielność, wobec której jego ludzkie wytwory są w stanie walczyć jedynie o pierwszeństwo skoku na uprzywilejowane fotele; toczy się więc między nimi rywalizacja o władzę, powstają sojusze, dochodzi do utarczek, a wreszcie do spisku, eliminującego z gry najważniejszego zawodnika - Berię, przy całym złu tych ciemnych czasów, jakie w nim skupiono, posiadającego szczątkową osobowość i program polityczny, w efekcie czego następcą zmarłego generalissimusa zostaje Chruszczow, intrygant i lichota bez właściwości, podobnie karykaturalny jak jego koledzy z Politbiura: Malenkow, Żukow, Mołotow, Bułganin czy Kaganowicz. Na RT film posiada notowania następujące: 95% z 251 recenzji krytycznych oraz 78% z ponad 5 tys. opinii widzów. Reżyseruje Armando Iannucci. Obsada: Steve Buscemi/Chruszczow, Simon Russell Beale/Beria, Jeffrey Tambor/Malenkow, Jason Isaacs/Żukow, Michael Palin/Mołotow, Andrea Riseboroug/Swietłana Stalina, Olga Kurylenko/pianistka, Rupert Friend/Wasilij Stalin, Paul Chahidi/Bułganin Mamy więc Moskwę roku 1953 i już na początku lekcję poglądową wpływu, jaki wywiera na obywateli stalinowski terror: trwa koncert pianistyczny, gdy do radiowców, nadzorujących transmisję, dociera telefon z Kremla z informacją: towarzysze, oddzwońcie za 17 minut! Dwaj panowie radiowcy wpadają w panikę i dylemat: 17 minut, doskonale, ale od którego momentu: odebrania telefonu czy dzwonka, a może od chwili gdy głos w słuchawce wypowiedział rozkaz? Komiczne, a zarazem w pełni oddające realny strach, jaki towarzyszył obywatelom Związku Radzieckiego każdego dnia. Panowie radiowcy zmagają się z materią, aż wreszcie ze strachem wybierają numer, by dowiedzieć się, iż sam Stalin życzy sobie dzisiejszy koncert odsłuchać, co prowadzi do sytuacji problematycznej, gdyż występ właśnie dobiegł końca! Nie ma wyjścia: trzeba go zagrać i nagrać drugi raz! Panowie zawracają więc gorliwie wychodzących widzów, pewne deficyty w wytwornej publice uzupełniają naprędce zwerbowanymi lokatorami komunałek, a następnie namawiają pianistkę, aby zagrała jeszcze raz; pani odmawia, bo reżim zabił jej ojca i ona nie ma zamiaru wysługiwać się tyranii! Na te słowa mdleje wystraszony dyrygent, zupełnie zbytecznie zresztą, gdyż pani zgadza się jednak zagrać, pod warunkiem zezwolenia na dołączenie do płyty listu do Stalina. Radiowcy organizują jeszcze rezerwowego dyrygenta, ściągniętego w trybie alarmowym z domu, odzianego w szlafrok - ten pan słysząc dzwonek do drzwi żegna się z żoną, spodziewając się wizyty bezpieki, zwłaszcza jeśli w całym mieście trwają naloty i po sąsiedzku brutalne służby wyciągają ludzi w kajdanach i wiodą na zatracenie, ściśle wedle rozkazów otrzymywanych do rąk własnych od szefa tajnej policji Berii, prowadzącego osobiście krwawe przesłuchania i przyjmującego seksualne niewolnice. W tym samym czasie, Stalin i jego towarzysze biesiadują w najlepsze, opowiadają sobie rubaszne historyjki z wojny, oglądają westerny na projektorze, a lejtmotiwem pozostaje podlizywanie się wodzowi przez kolegów. Gdy towarzystwo rozchodzi się i do Stalina dociera płyta z zarejestrowanym koncertem, podają mu ją strażnicy drzwi, jak osika drżący o swoje życie, wódz włącza muzykę, a na podłogę spada liścik od pianistki: zawiera on same inwektywy i oskarżenia przeciwko niemu i Stalin zaczyna śmiać się tak głośno i zajadle, aż wywiązuje się zawał serca albo udar mózgu?, choć historycy podejrzewają zamach trucicielski, jako przyczynę tej śmierci; tak czy owak, wódz przewraca się i wygląda jak trup; takie wrażenie odnosi pani sprzątaczka, rankiem ostrożnie zaglądają na pokoje. Informacja o prawdopodobnej śmierci Stalina zastaje jego kolegów w różnych okolicznościach i skłania do błyskawicznego zjawienia się na miejscu: Chruszczow, specjalista od spisywania pijackich kawałów, pospieszenie naciąga na piżamę garnitur i pędzi, aby być na miejscu pierwszy; wyprzedza go jednak Beria, prosto ze swojej katowni przybywający, by przetrząsnąć szafy i biurka Stalina, celem wejścia w posiadanie haków na swoich politycznych przyjaciół; Malenkow, przewrażliwony na punkcie swojej prezencji, a i tak recenzowany: "wygląda jak moja babcia, he he", płacze i lamentuje: co teraz?, co dalej?!; Kaganowicz, Mikojan, Bułganin, Mołotow: wszyscy zgodnie uprawiają teatr, raczkując na czworaka po dywanie zmoczonym przez Stalina w momencie krytycznym, a na boku już zaczynają komentować i wstępnie knuć, za moment natężają się i przenoszą ciało na łóżko, przy czym składając je przygniatają jednego z kolegów, omal go nie dusząc - Beria ledwie skrywa satysfakcję z powodu zgonu wodza, więc gdy na moment wychodzi nieprzyjemnie uderza go informacja, iż Stalin odzyskał przytomność! Żyje! Siedzi otumaniony na łożu i wskazuje palcem: towarzysze balansują tak, aby znaleźć się na celowniku tego palca, bo zapewne wódz wskazuje nim swego następcę! Za moment pojawia się inny pomysł: on pokazuje obraz na ścianie, ten z dzieckiem i owieczką, przez nie karmioną: owieczka wyobraża ZSRR, dziecko - samego Stalina. Zanim państwo ustalą jedną wersję, a Beria przejdzie do porządku dziennego nad niespodziewanym rozwojem wypadków, Stalin znów traci przytomność. Lekarza! Pytanie: jak i którego? Wszak wszystkich dobrych lekarzy wywieziono do gułagów! Trzeba ściągnąć jakichś emerytów albo byłych studentów medycyny; bezpieka wykonuje rozkazy zgarniając z ulicy jakiegoś starszego pana z pieskiem, nieporadnie uciekającego na sam odgłos ciężarówki za plecami, by powierzyć mu dowodzenie zespołem, a razem z nim przywożą na miejsce różnych sparaliżowanych strachem i odpowiedzialności ciężarem dociśniętych młodziaków, na chybcika organizując konsylium. Panowie są przerażeni, a gdy Stalin ożywa, pytani: jak do tego doszło? rozkładają ręce i sugerują nieprzewidywalność stanów chorobowych, więc dyskretnie rozczarowany Beria patrzy na starszego pana doktora i cedzi: ja panu tej życzliwości nigdy nie zapomnę!, co oczywiście zwiastuje ciężkie kłopoty dla nieszczęśliwca. W lesie nieopodal pałacu wodza trwają wędrówki uczestników zbiegowiska: Chruszczow z Kagnowiczem, Beria z Malenkowem, trwają rozmowy na temat kierunku w jakim ma pójść państwo, czy raczej: KTO w tym kierunku będzie je prowadził; może pojawią się propozycje reform, amnestii, liberalizujących ustrój zmian, ale one są mniej istotne wobec niezmiennych mechanizmów sprawowania władzy w reżimowym molochu, a one są wciąż definiowane leninowską zasadą: KTO KOGO! Tymczasem docierają do pałacu dzieci Stalina: egzaltowana córka Swietłana i ekspresyjny, aby nie rzec; szurnięty, syn Wasilij, ściągnięty prosto z boiska hokejowego, gdzie nadzoruje trening reprezentacji. Gdy lekarze wreszcie oznajmiają: umarł!, całe towarzystwo na wyścigi pani córce składa kondolencje, a kiedy zaczyna się sekcja zwłok wodza i zdejmowanie czaszki, by do mózgu się dostać, trzeba siłą skrępować syna, bo zaczyna szarżować niebezpiecznie, za co zabiera się szef ochrony, a którym zapasom całe politbiuro przygląda się bez sło Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Śmierć Stalina" [2017] po filmie o filmie 2/2 28.06.22, 17:16 Trzeba siłą skrępować syna, bo zaczyna szarżować niebezpiecznie i strzela z rewolweru w sufit, za co zabiera się szef ochrony, a którym zapasom całe politbiuro przygląda się bez słowa i cierpliwie, z racji pewności jakim wynikiem zakończy się starcie. Gdy dygnitarze odjeżdzają, bezpieka pospiesznie czyści pałac: pakują i wywożą meble, sztukę, bibeloty, aresztują obsługę, zabijają ordynansów, wywożą sobowtórów, aż zostaje idealna pustka. Formalnie pełniący obowiązki zastępcy Stalina, Beria decyduje o zmianach, m.in amnestii dla więźniów politycznych, w związku z czym na wolność wychodzi żona Mołotowa, osobiście przez niego zakapowana za rzekomą zdradę narodu; cała scena wygląda znów komicznie, bo u Mołotowa gości właśnie Chruszczow i wstępnie namawia go do wspólnej gry na rzecz objęcia władzy po Stalinie, a gdy zjawia się Beria i zaczyna mówić o jego żonie, Mołotow podtrzymuje wersję o złej, godnej pogardy, występnej kobiecie, a wtedy ona wychodzi zza drzwi do pokoju i nagle pan mąż całkowicie zmienia punkt widzenia, wita ją z łzawą radością;] Beria chce mu sprawić satysfakcję, również zabiegając o jego poparcie, co od razu rysuje strony konfliktu. Hakiem na próżnego Malenkowa staje się odkrycie przez Berię, iż "karloff", jak go przezywa, nosi gorset wyszczuplający, co zdradza krótki sznurek pętający się poniżej pleców i wyraźnie wyrózniający się na tle ciemnego garnituru pechowca. Gdy panowie organizują w przestronnej sali posiedzenie w celu rozdzielenia posad i obowiązków, przekonują się, głosują, wzajemnie atakują, a gdy już nie wiadomo jak wybrnąć, głos rozsądku Mołotowa przypomina o wartości podporządkowania jednostki kolektywowi, co skłania do zgniłych kompromisów, będących oczywiście rozwiązaniem tymczasowym, gdyż walka o władzę będzie bezpardonowa, w stylu rzymskim i szekspirowskim. Chruszczow musi odłożyć swoje plany na później, póki co bowiem przypada mu wątpliwej rangi funkcja organizatora pogrzebu wodza. Kontroluje więc miejsce składania kwiatów, wieńców, portretów, zgrzyta zębami na mistrza ceremonii ["ten dizajnerski Hitler!"], a w tym czasie chytry Beria podejmuje faktyczne decyzje stanowiące o działaniu państwa i zapowiadające odwilż polityczną, z amnestią więźniów [w gułagu na Sybirze zjawia się goniec z poleceniem zwolnienia osadzonych, a właśnie trwa egzekucja i zanim rozkaz zostanie odczytany ginie zastrzelony więzień] i ruchami budżetowymi na czele. Ktoś z funeralistów wpada na pomysł, by sprowadzić dziewczynkę, z którą Stalin zrobił sobie kiedyś zdjęcie, szczególnie wdzięczne; najpierw jednak trzeba ją znaleźć, a parę lat minęło, kiedy zaś udaje się tego dokonać, pamiętne dziecko okazuje się być małoletnią pannicą, rzucają się więc na poszukiwanie jakiejś bardzo podobnej do oryginału zastępczyni;] Melduje się generał Żukow, przeterminowany macho i komediant mundurowy, wykonując intro niczym bohater filmów Tarantina, z potrząsaniem niezliczoną masą medali, jakimi udekorował się na całym torsie. Berja wchodzi w posiadanie listu od pianistki do Stalina, będącego, o zabawo!, bezpośrednią przyczyną jego zgonu; w ten sposób ma haka na Chruszczowa, gdyż nieświadomie zdążył się on wcześniej wygadać, iż pobierał u niej lekcje muzyki. Do cichej furii doprowadza Chruszczowa pojawienie się wśród żałobników delegacji Cerkwii, za czym najpewniej stoi polityka resetu Berii; stojąc karnie wokół ukwieconych zwłok Stalina, wystawionych do adoracji dla zapłakanych mas obywateli, pielgrzymujących z całej Moskwy i okolic, następcy zaczynają się kłócić, zwłaszcza spór Chruszczow-Beria, przypominający głuchy telefon, budzi rozbawienie, choć stonowane, bo gra zmierza do rozstrzygnięć brutalnych, co zwiastuje również, niebawem, kłótnia tych dwóch jegomościów, gdy Chruszczow wytyka Berii: ty chcesz być ojcem narodu?, byłeś jego katem! [wtedy Beria ucisza go informacją o liście pianistki]. Chruszczow robi szach, gdy na stronie zleca NKWD uruchomienia zatrzymanego ruchu pociągów, co powoduje nieograniczony napływ ludności do Moskwy, a wszyscy oni, ze sztandarami, tłumem ogromnym prą na pogrzeb; powstaje z tego poważna afera, a bezpieka rozkazuje wojsku strzelać do napierających mas, co kosztuje żywot tysięcy niewinnych ludzi; wściekły na takie wykorzystanie wojska Żukow przyłącza się do Chruszczowa i tak rodzi się koncept zabicia Berii. Na zapleczu biega jak kot z pęcherzem syn Stalina - Wasilij, w histerii zawiadamia delegację chińską o spisku, którego ofiarą padł jego ojciec, a znokautowany przez Żukowa i wyniesiony na pokoje, wpada na ideę wygłoszenia przemówienia podczas uroczystości pogrzebowej, na co z trudem wyraża zgodę politbiuro, znów namyślając się tęgo nad rzeczą w istocie banalną; na tym przykładzie widać pewną myśl: dyktatura może działać wadliwie, ale wykazuje sprawność, bo decyzje zapadają szybko, natomiast gdy władzą chcą się dzielić liczni kandydaci, najprostsze wybory urastają do rozmiarów dylematu. Sala dla dygnitarzy rozbrzmiewa dyskusjami, trwa pogrzebowy raut, a panowie z politbiura kłócą się w towarzystwie małej dziewczynki, mającej udawać tę ulubienicę Stalina ze zdjęcia, właśnie przyprowadzoną na okoliczność; scena znów uderza groteską, bo mała stoi i nie wie, dlaczego pan Beria rzuca się jak oparzony, grożąc swoim towarzyszom dokumentami kompromitującymi ich doszczętnie; gdy wzburzony opuszcza salę, a reszta naradza się, co z tym furiatem począć, tchórzliwy Malenkow broni się: "Na mnie nie pokazywał; mówił, że ma haki na wszystkich, ale na mnie nie pokazał, więc ma je tylko na was";] W samochodzie, na skraju lasu, Chruszczow, Mołotow i Kaganowicz, wiedząc już o poparciu Żukowa, zawierają spisek zamachowy na Berię, przekonującego właśnie córkę Stalina, iż tylko jemu może zaufać, co zaraz zwraca się przeciwko niemu, gdy ona prosi go o zwolnienie z więzienia jej ukochanego, w sytuacji gdy ten pan nie żyje od, bagatela, czterech lat. Panowie dopinają detale niosąc wśród żałobników, trumnę ze zwłokami wodza, co znów bezbłędnym wyczuciem komizmu napada! Na Placu Czerwonym po kolei wykonują trywialnie patetyczne przemówienia, a nawet bardziej odezwy, do niezliczonych mas obywatelskich, podkreślając potrzebę zachowania ładu i porządku, prowadzenia kraju ku świetlanej przyszłości, zgodnie z życzeniem Wodza, gdy zaś przychodzi kolej na syna Stalina, Wasilij grzęźnie wymieniając po kolei wszystkie "osierocone przez Niedźwiedzia Niedźwiedziątka", czyli republiki radzieckie, na szczęście zagłusza go efektowny przelot eskadry samolotów wojskowych. Malenkow próbuje bronić Berii, proponuje degradację i przyznanie mu jakiegoś upokarzająco nieważnego ministerstwa ["rybołóstwo?"], ewentualnie choć uczciwy, nawet jesli beznadziejny, proces, ale reszta nie ma zamiaru iść na żaden kompromis: śmierć i basta! Gdy pułapka zostaje zastawiona, wojsko aresztuje stronników Berii, a jego bezpieczniacy zostają odsunięci od jakichkolwiek funkcji władzy, Żukow po prostu bije go w twarz, każe swoim żołdakom wziąć za twarz, a potem wyprowadzają, a nawet wywlekają, bezceremonialnie z pałacu; gromadzą się w jakimś starym, ciasnym magazynie na podwórzu, tam Chruszczow odczytuje mu, podpisany wcześniej przez całe towarzystwo ważniaków, akt oskarżenia o zdradę narodową wraz z zatwierdzonym wyrokiem śmierci. Oszołomiony Beria rzuca się, krwawiąc z rozbitej głowy, stawia się, grozi im straszliwą zemstą, a wtedy wojacy wyprowadzają go na zewnątrz, strzelają w głowę i koniec; podpalają zwłoki, a popiół rozsypują bezładnie w powietrze, co urasta do sceny bardzo wymownej, co komentuje gorzko Swietłana: "więc tak rozwiązujecie swoje problemy". W epilogu Chruszczow siedzi na honorowym miejscu, podczas koncertu pianistycznego swojej byłej nauczycielki muzyki, mimowolnej przyczyny zgonu Stalina; jego odejście skutkowało pewnymi zmianami w polityce państwa, ale nie spowodowało zmiany działania systemu władzy, rozpędzona machina zbrodni i terroru kręciła się dalej, a i dzisiaj, choć z pewnymi modyfikacjami, pozostała na wi Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Śmierć Stalina" [2017] po filmie o filmie 2/2 28.06.22, 17:19 Jego odejście skutkowało pewnymi zmianami w polityce państwa, ale nie spowodowało zmiany działania systemu władzy, rozpędzona machina zbrodni i terroru kręciła się dalej, a i dzisiaj, choć z pewnymi modyfikacjami, pozostała na wielu poziomach zbliżona albo wprost niezmieniona. Jeszcze trailer: www.youtube.com/watch?v=ukJ5dMYx2no Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:50 Kultura "Marona" [2019] 29.06.22, 07:26 Animacja belgijsko-francusko-rumuńska : wspomnieniowa opowieść tytułowego bohaterki, czyli suczki Marony, psa o swoich dotychczasowych opiekunach, przy czym żaden z nich nie okazał się jej tak wierny, jak ona chciała być wobec każdego z nich. Cóż począć, psia dola ! Skoro na sprzedaż wódki albo papierosów trzeba mieć oficjalne pozwolenie, a psa [czy dziecko] można mieć bez żadnych ograniczeń, trudno oczekiwać, by niektórzy ludzie traktowali je z należytym szacunkiem. MOże prawo się zmieni w tym zakresie, byłoby to z korzyścią dla wszystkich. Film z nadzieją na znalezienie właściwego człowieka dla psa w ostatnim akcie ! :} Reżyseria : Anca Damian. Nominacja do Europejskich Nagród Filmowych. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:20 Zoom TV "Gang Olsena znowu w akcji" [1977] 29.06.22, 07:27 Oni nie mają dość kolejnych wpadek, kiksów i ewidentnych nieudolności! Na szczęście ! :] Tym razem pan Egon z kolegami bierze na cel duńską filię MFW, a z tercet robi się kwartet, gdyż dołącza kuzyn z Ameryki, może jakiś zawodnik z klasą ?, choć bardziej prawdopodobne, iż równie nieporadny, co reszta kompanii. Nawet jeśli specjalizuje się w rozgryzaniu zabezpieczeń komputerowych, w jakie zapewne wyposażony został upragniony przez gangsterów sejf. Ktoś ich w końcu musi załatwić na cacy : : policja, inna banda złodziejaszków albo oni sami własnoręcznie ;] Reżyseria : Erik Balling. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 16:30 Kultura "Jańcio Wodnik" [1993] 29.06.22, 07:29 Jutro o 9:00. Wiejski chłop odkrywa w sobie uzdrowicielskie moce, wyrusza więc w świat szeroki, aby swoimi zdolnościami ludziom ulgę przynosić. Ciężarnej żonie obiecuje wrócić jeszcze przed rozwiązaniem. Niestety, szlachetne intencje Jańcia nie wytrzymują zderzenia z realnością pełną zgubnych pokus, jakie czyhają na takich śmiałków w dalekich krainach. Kontrolę nad poczynaniami uzdrowiciela przejmuje pewien cwaniak, do tej pory sam oszukujący ludzkość, a teraz znajdujący w Jańciu właściwy instrument do zrealizowania swoich niskich celów, czyli dopadnięcia forsy. Otoczony blichtrami i płatnymi usługami pań agentek towarzyskich, Jańcio zatraca się w nieznanych mu rozkoszach, zapomina o żonie, a nade wszystko : swój dar zaczyna wykorzystywać do działań zupełnie niezgodnych z przeznaczeniem pierwotnym, czyli zaspokajania egoizmu i zysku, zamiast pomagania potrzebującym. Grają : Franciszek Pieczka, Grażyna Błęcka-Kolska, Bogusław Linda. Rezyseria : Jan Jakub Kolski. Film do złowienia via YouTube : www.youtube.com/watch?v=VokBmn8Z8Gk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:00 Kultura "Jańcio Wodnik" [1993] 30.06.22, 07:00 Na bis z wczoraj! Wiejski chłop odkrywa w sobie uzdrowicielskie moce, wyrusza więc w świat szeroki, aby swoimi zdolnościami ludziom ulgę przynosić. Ciężarnej żonie obiecuje wrócić jeszcze przed rozwiązaniem. Niestety, szlachetne intencje Jańcia nie wytrzymują zderzenia z realnością pełną zgubnych pokus, jakie czyhają na takich śmiałków w dalekich krainach. Kontrolę nad poczynaniami uzdrowiciela przejmuje pewien cwaniak, do tej pory sam oszukujący ludzkość, a teraz znajdujący w Jańciu właściwy instrument do zrealizowania swoich niskich celów, czyli dopadnięcia forsy. Otoczony blichtrami i płatnymi usługami pań agentek towarzyskich, Jańcio zatraca się w nieznanych mu rozkoszach, zapomina o żonie, a nade wszystko : swój dar zaczyna wykorzystywać do działań zupełnie niezgodnych z przeznaczeniem pierwotnym, czyli zaspokajania egoizmu i zysku, zamiast pomagania potrzebującym. Grają : Franciszek Pieczka, Grażyna Błęcka-Kolska, Bogusław Linda. Rezyseria : Jan Jakub Kolski. Film do złowienia via YouTube : www.youtube.com/watch?v=VokBmn8Z8Gk Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Ostatni legion" [2007] 29.06.22, 07:40 Uatrakcyjniony fabularnie wyciąg z historii : zmasowane najazdy barbarzyńców posuwają Rzym na skraj upadku. Nieletni cesarz na wygnaniu, z niewielką pomocą wiernych przyjaciół, w Brytanii próbuje sformować legion, który pospieszy z pomocą Wiecznemu Miastu. Obsada hollywoodzka, tunezyjskie miejscówki, 67 mln budżet... a dochód zaledwie 24 mln, co zapewne Rzymu nie uratowało, a na skraju bankructwa postawiło inwestorów ? ;] Reżyseria : Doug Lefler. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Grizzly" [2015] 29.06.22, 07:50 Oto dynamiczny niedźwiedź grizzly grasuje w okolicach spokojnego miasteczka, jak się można spodziewać, dla podniesienia powabu intrygi, pustosząc nie tylko kubły na śmieci, ale również szarżując na miejscową ludzkość! Aby chuligana wziąć w karby, zamiast nakarmić i napoić sprawiedliwie, homo sapiens organizują nań polowanie, zaś sam zainteresowany najpewniej nie da się wypchać trocinami, więc zapowiada się istne starcie kultur: zęby kontra flinty! Któż może wyjść z tego zwarcia śmiertelnego żywy? Eko-thriller czy kanon: schemat o gonieniu za seryjnym zabójcą w ciele zwierza ze spodziewanym rozsstrzygnięciem? Grają: James Marsden, Thomas Jane, Scott Glenn. Reżyseria: David Hackl. Na RT: 36% z 11 recenzji krytycznych oraz 24 % z ponad 500 opinii widowni. Replay: z niedzieli/poniedziałek, 0:05. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Wkręceni 2" [2015] 29.06.22, 07:55 W oryginale z 2014 roku: trzech dziarskich Ślązaków otrzymuje wypowiedzenia z pracy i solidną odprawę. Aby nie popaść w nadmierny smutek, panowie wybierają sie do stolicy, aby odprawę przeputać na szampańską zabawę. Wracając w rodzinne strony, goli i weseli, wizytują sympatyczne małe miasteczko, gdzie - motyw z Gogola widoczny okiem nieuzbrojonym - zostają wzięci za wyczekiwanych przez miejscowych przedstawicieli bogatego inwestora z zagranicy, czyli z Niemiec. Zanim zdążą zaprzeczyć, już zostają po królewsku podjęciu, wszyscy im nadskakują, w łaski chcą się wkupić, więc im dalej w intrygę , tym jakoś mniej im się uśmiecha wyprowadzanie całego towarzystwa z błędu. W sequelu jeden z bohaterów pierwszego filmu wciąga się do szołbiznesu, jako sobowtór pewnego popularnego dżentelmena, a zatem najpewniej siatkarza, aktora z telenoweli albo muzykanta discopolowego;] Reżyseria: Piotr Wereśniak. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:40 SuperPolsat "Żona na niby" [2011] 29.06.22, 07:57 O proszę : aby uwieść poznaną właśnie młodszą kobietę, pan doktor tworzy krwawą wizję własnego małżeńskiego nieszczęścia u boku prawdziwej harpii, licząc na rozczulenie i współczucie dziewczyny, niechybnie będące wehikułem do osiągnięcia zamierzonego celu. Kiedy jednak efekt okazuje się być odwrotny, a ofiara tych manipulacji oznajmia, iż nie ma śmiałości wkraczać między poślubionych, pan doktor sięga po dodatkową prowokację : rzekomą separację, w jakiej wraz z żoną mają się znajdować. By odpowiednio wiarygodną uczynić swoją opowieść, zatrudnia do pomocy swoją asystentkę z pracy, wcielającą się w rolę straszliwej żony, jej dzieci oraz połowę swojej własnej rodziny ;] Ile się biedny człowiek musi namęczyć, aby swoje aspiracje potwierdzić ;] W obsadzie : Adam Sandler, Jennifer Aniston, Nicole Kidman. Reżyseria : Dennis Dugan. Na RT : 19 % z 139 recenzji krytycznych oraz 59 % z 88,5 tys. opinii widzów. Replay: wtorek, 22;45. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Kultura "Co przynosi przyszłość" [2016] 29.06.22, 07:59 Francuskie kino obyczajowe. Kiedyś gatunek bardzo pojemny i chętnie uprawiany, dzisiaj prawie nieużywany, na szczęście są wyjątki. W Berlinie nagroda dla reżyserki : Mii Hansen-Love, również autorki scenariusza. Nagrody krytyków dla Isabelle Huppert grającej główną rolę. Jej bohaterka pracuje jako nauczycielka filozofii w paryskim liceum, lecz nie jest zwyczajną belferką, raczej pasjonatką, mentorką zachęcającą uczniów do poznawania filozofii celem inspiracji do samodzielnego myślenia i rozwoju osobistego. W prywatnym życiu Nathalie zachodzą poważne zmiany, po 25 latach wspólnego pożycia mąż odchodzi do innej kobiety, a ona musi poskładać swoją codzienność na nowo, w czym - jak przystało na miłośniczkę filozofii - nie tylko konfuzję, ale przede wszystkim szansę na nowe odczytanie i zdefiniowanie samej siebie, ułożenie relacji z cierpiącą na początki Alzhaimera matką, odchodzącym, ale nadal troskliwym mężem, z który wiele ją łączy, choćby przepiękny dom w Bretanii, gdzie spędzili wiele wakacyjnych sezonów, a także z najzdolniejszym uczniem, który po paru latach nieobecności odwiedza ją, akurat w momencie gdy jej aktualni wychowankowie biorą się za bary z systemem i protestują przeciw reformom w systemie emerytalnym i w edukacji, by zaprosić na weekend do komuny sobiepodobnych kontestatorów mających siedzibę w urodziwych okolicznościach górskiej przyrody. W każdej z tych sytuacji Nathalie konfrontuje własny system wartości, podejście do świata, pasję filozoficzną z namacalną rzeczywistością, postawami i decyzjami innych ludzi, rzec by można : z poziomu teorii przechodzi na zakres ich realizacji w codziennej praktyce. Nieporęczna i krępująca ją w pierwszej chwili wolność wypełnia się treścią doświadczeń i przemyśleń, koniec końców sugerując optymistyczną przyszłość. Pepsic uznała film za "doskonale nijaki, podobnie jak wszyscy bohaterowie, przeintelektualizowany", "Nic mnie w nim nie poruszyło i nie zastanowiło. Zero emocji. Ocena mocna :] wg mnie : mimo wszystko warto, choć ofk Pepsic ma rację pisząc, że postaci na ekranie reprezentują ostentacyjnie lewicową inteligencję i takoż wektorowany ideowo ruch studencki. No to teraz decyzja należy do Was, Czcigodni:] Replay: z czwartku/piątek, 2:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:55 Kultura "Co przynosi przyszłość" [2016] 30.06.22, 08:20 Na bis z wczoraj. Francuskie kino obyczajowe. Kiedyś gatunek bardzo pojemny i chętnie uprawiany, dzisiaj prawie nieużywany, na szczęście są wyjątki. W Berlinie nagroda dla reżyserki : Mii Hansen-Love, również autorki scenariusza. Nagrody krytyków dla Isabelle Huppert grającej główną rolę. Jej bohaterka pracuje jako nauczycielka filozofii w paryskim liceum, lecz nie jest zwyczajną belferką, raczej pasjonatką, mentorką zachęcającą uczniów do poznawania filozofii celem inspiracji do samodzielnego myślenia i rozwoju osobistego. W prywatnym życiu Nathalie zachodzą poważne zmiany, po 25 latach wspólnego pożycia mąż odchodzi do innej kobiety, a ona musi poskładać swoją codzienność na nowo, w czym - jak przystało na miłośniczkę filozofii - nie tylko konfuzję, ale przede wszystkim szansę na nowe odczytanie i zdefiniowanie samej siebie, ułożenie relacji z cierpiącą na początki Alzhaimera matką, odchodzącym, ale nadal troskliwym mężem, z który wiele ją łączy, choćby przepiękny dom w Bretanii, gdzie spędzili wiele wakacyjnych sezonów, a także z najzdolniejszym uczniem, który po paru latach nieobecności odwiedza ją, akurat w momencie gdy jej aktualni wychowankowie biorą się za bary z systemem i protestują przeciw reformom w systemie emerytalnym i w edukacji, by zaprosić na weekend do komuny sobiepodobnych kontestatorów mających siedzibę w urodziwych okolicznościach górskiej przyrody. W każdej z tych sytuacji Nathalie konfrontuje własny system wartości, podejście do świata, pasję filozoficzną z namacalną rzeczywistością, postawami i decyzjami innych ludzi, rzec by można : z poziomu teorii przechodzi na zakres ich realizacji w codziennej praktyce. Nieporęczna i krępująca ją w pierwszej chwili wolność wypełnia się treścią doświadczeń i przemyśleń, koniec końców sugerując optymistyczną przyszłość. Pepsic uznała film za "doskonale nijaki, podobnie jak wszyscy bohaterowie, przeintelektualizowany", "Nic mnie w nim nie poruszyło i nie zastanowiło. Zero emocji. Ocena mocna :] Wg mnie : mimo wszystko warto, choć ofk Pepsic ma rację pisząc, że postaci na ekranie reprezentują ostentacyjnie lewicową inteligencję i takoż wektorowany ideowo ruch studencki. Odpowiedz Link Zgłoś