Gość: Ana
IP: *.lublin.mm.pl
17.11.04, 22:57
Dziwne te prawa w barze.Jaro ma prawo rzucac swoimi grubo ciosanymi zartami i
wybuchac po nich tym swoim perlistym smiechem :"he he" (np.ale, jest ciemno
to tym bardziej cie nie widac- do majkela, wielbiciela piekniej nijakosci)ale
oczywiscie nikt inny nie ma prawa nawet do jara powiedziec cos podniesionym
glosem bo jaro zawsze mowi :nie masz prawa!