Dodaj do ulubionych

[MJM] Wychowanie młodego Papuga

IP: *.acn.waw.pl 06.12.04, 21:07
Jak dla mnie scenarzyści grubo przesadzają z lansowaniem takiego
bezstresowego wychowania dziecka. Jak patrzę jak Papug prowadzi oboje
rodziców za rączkę robiąc słodkie miny i udając zatroskanego tym sposobem
nakręcając ich na wszystkie zachcianki to wydaję mi się że świat zwariował.
Pomijając makabryczną grę młodego aktorzynki to pobłażliwość rodziców w
stosunku do tego małego kombinatora jest nie do zniesienia. Niedługo
zapragnie odjechanej fury a rodzice się tylko spytają czy woli beemę czy
merca. Tak się zastanawiam która matka oglądająca ten serialik tak ugodowo
postępuję ze swoimi pociechami.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga 06.12.04, 22:02
      > która matka oglądająca ten serialik tak ugodowo postępuję ze swoimi
      > pociechami

      no, na pewno nie ja, walnęłabym przez łeb za pierwszy (duuuuuużo odcinków temu)
      tekst
    • camel-ka Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga 06.12.04, 22:28
      Gość portalu: kitty-kat napisał(a):

      > Jak dla mnie scenarzyści grubo przesadzają z lansowaniem takiego
      > bezstresowego wychowania dziecka. Jak patrzę jak Papug prowadzi oboje
      > rodziców za rączkę robiąc słodkie miny i udając zatroskanego tym sposobem
      > nakręcając ich na wszystkie zachcianki to wydaję mi się że świat zwariował.
      > Pomijając makabryczną grę młodego aktorzynki to pobłażliwość rodziców w
      > stosunku do tego małego kombinatora jest nie do zniesienia. Niedługo
      > zapragnie odjechanej fury a rodzice się tylko spytają czy woli beemę czy
      > merca. Tak się zastanawiam która matka oglądająca ten serialik tak ugodowo
      > postępuję ze swoimi pociechami.

      Ciebie kitty-kat chyba chowano w duchu stalinowskiego zamordyzmu skoro wydaje
      Ci sie ze młody Papug jest kombinatorem a jego rodzice są zbyt pobłażliwymi
      ludźmi.
      To rzeczywiście obraz bezstresowego wychowywania potomka.Jesteś zwolennikiem
      tzw. trzymania za mordę i karania pasem za każde przewinienie własnego dziecka?

      Co do beemy czy merca .. - to nic złego jeśli np pełnoletnie dziecko zapragnie
      takiej fury a rodzicow na nią stać, wówczas naturalnie że mu kupią merca lub
      beemę.To zależy tylko od zamożności rodziców, trudno bowiem w takim wypadku
      zaproponować:
      "synku, kupimy 15-letniego malucha bo kitty-kat będzie zbulwersowany jeśli
      podarujemy ci mercedesa".
      Jedno dziecko poprosi o rower, inne o nic lub o wycieczke do Zakopanego
      a jeszcze inne o motor - wszystko na miarę zasobności portfela "staruszkow"
      A WRACAJĄC DO SERIALU: co wydaje ci się "grubą przesadą' w wychowywaniu młodego
      Papuga? Jaką (bulwersującą Cię) zachciankę sfinansowali mu rodzice? Dlaczego
      mówisz że "świat zwariował" oglądając metody wychowawcze nowoczesnych rodziców
      inteligentnego dziecka??
      • Gość: tryfon Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.icpnet.pl 07.12.04, 01:28
        Gdy się widzi efekty takiego beztresowego wychowania na ekranie, jak w przypadku
        Papużątka, to aż się chce lać dzieci.
      • Gość: kitty-kat Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 02:09
        Doskonale zgadłaś że wychowywano mnie w duchu pokory i bojaźni bożej a dzień
        bez psa przez tyłek to był dzień stracony. I teraz bardzo wszystkim dzieciom
        zazdroszczę rowerków i gumisiów.A zachcianka była przykładowym przykładem.
        Równie dobrze można by napisać że Papug w następnym odcinku popchnie staruszkę
        na pasach ale nie poniesie za to konsekwencji ponieważ przyniesie trzy róże
        mamie i rybkę tacie. A za dziesięć odcinków będzie chciał mieszkać u Klary żeby
        podglądać jej koleżanki pod prysznicem. Przecież chłopak się musi rozwijać!!!
        • Gość: kitty-kat Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 02:10
          Oczywiśćie chodziło o pasa a nie o jakąś sodomę i gomorre :)
          • Gość: pikczer Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 02:14
            hehe
            ktoś już o nim tu napisał: "za nóżki i o ścianę"
    • Gość: Kiniorella Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:16
      A widzieli8scie te trzy nędzne różyczki dla Papugi i płaczliwe - Mamo nadal Cię
      kocham>>>> A potem tak tulił się do wyschniętej papuziej piersi.
      • Gość: fan Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 07.12.04, 09:38
        Kitty, jestem absolutnie z Tobą!!!!!!!!!
        dziecko w stylu małego P. juz dawno w moim domu dostałoby zamiast komputera co
        najwyżej liczydło.
        pozdrawiam.
      • Gość: fan Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 07.12.04, 09:39
        a tego jego koleżkę.......Jezzzzzzu, nie mogę na niego, gorszy nawet od
        skrzeczącej koleżanki Oli Lubicz!!!
        zgroza!!!!!!!!
      • Gość: nikt A co się stało? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:41
        No właśnie, a co on takiego zmalował, że pognał do papugi z tymi badylami? Nie
        oglądałam od początku...
    • Gość: niki Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.classcom.pl / *.77.classcom.pl 07.12.04, 13:17
      Ludzie, czemu zionie z Was taka nienaiwśc do Łukasza? Ja go widze jako
      nieszczęśliwe w gruncie rzeczy dziecko, pęające sie matce po domu pomiedzy
      fazami kolejnych kochasiów. Ona tak naprawde ma go w nosie, a jej wszelkie
      deklaracje o miłości do syna nie znajduja żadnego potwierdzenia w
      rzeczywistości. No, może wczoraj zorientowała się, ż trochę przegięła i
      zauważyła, że brak jej dziecka w domu. Generalnie słuzył jej do tego, aby go
      sztorcować. czasem jeszcze poleciał go jakies gotowe jedzenie, bo jesli Papudze
      nie przyrządzi spyży kolejny kochaś, to sama przeciez tego nie zrobi. A w czym
      widzicie to rozpuszczanie dziecka??? Przecież Papuga jest na ogół dla niego
      sroga, dopytuje się tylko o odrobienie lekcji, zawsze jest pogrązona w swoich
      myślach dotyczących spraw milosnych. Już ojciec o wiele lepszy, ale tak naprawde
      to dziecko nie ma rodziny ani domu, lgnie do tej osoby, która okazuje mu minimum
      zainteresowania, a więc nawet do Klary. Wplatany jako ofiatra w sprawy rodziców,
      rozumie dużo więcej niż dorośli. Zachowuje się grzecznie, a trudno się
      dziwić, że czasem jest naburmuszony - jest po prostu niesamowicie samotny i
      czuje się zagrozony. Przecież to jeszcze dziecko! Dziwię się niepohamowanej
      agresji prezentowanej wobec tego chlopca. A gra super i jest obecnie jedyną
      postacią do zaakceptowania w tym serialu. Czasami wydaje mi sie, że tej mamusi
      -sędzinie przydałby sie kurator, nadzorujący sprawowanie opieki nad dzieckiem.
      • Gość: kitty-kat Re: [MJM] Wychowanie młodego Papuga IP: *.acn.waw.pl 07.12.04, 14:09
        Rozwód rodziców, ciężkie przejścia i kochankowie mamusi (których aż tyyyyle nie
        było) na pewno dobrze na dziecko nie wpływają ale z tego co napisałaś wychodzi
        że Papug ma gorszą sytuację niż dziecko niejednego alkoholika!!! Jeżeli my
        zioniemy nienawiścią do niego to Ty masz jakiś uraz wobec mamusi bo bezbłędnie
        wyłapałaś jej słabsze momenty. A od kiedy odrabianie lekcji i chodzenie do
        sklepu klasyfikuje się jako znęcanie nad dzieckiem? Co do przygotowywania
        jedzenia to pamiętam tylko raz jak Papug ze szczęściem w oczach miotał się nad
        tosteram jakby odkrył ósmy cud świata. Naprawdę nie wyglądał wtedy na
        zaniedbane, wykorzystywane biedątko. A Klara nie okazuje mi ciepła tylko co ma
        biedna zrobić jak się sczeniak przyczepił a do tatusia jakoś trzeba trafić? I
        jeżeli taka gra aktorska jest naturalna to...!!!! A cały wątek nie jest
        podyktowany nienawiścią ani agresją tylko lekkim znudzeniem wybrykami Papuga i
        nieśmiałą obawą przd tym jak daleko jeszcze się posunie w tym
        swoim "nieszczęściu" i "dojrzałości" - stary-malutki.

        A liczydło było świetne :)
        Fanie, pozdrawiam.
    • Gość: dd Wczoraj obejrzałem "Na wspólnej" IP: *.cst.tpsa.pl 08.12.04, 08:54
      Tam też są lansowane podobne zachowania. Był taki chłopiec, którym sie Leszek
      opiekuje, chyba jego syn jakiś przybrany czy ktoś taki. Ja jakbym się tak
      zachowywał przy gościu mojego starego to bym po łbie od razu oberwał, albo
      przynajmniej by wyśmiał- na szczęscie.
      • Gość: lee Re: Wczoraj obejrzałem "Na wspólnej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 19:33
        Dziecko też człowiek! Wkurza mnie przedmiotowe traktowanie dzieci. Te wszystkie
        gadki "po łbie by dostał' itp. Co jest złego w bezstresowym wychowywaniu ?
        Dlaczego niby rodzice mają tresować swoje dzieci?.. Jasne muszą być jakieś
        reguły gry, ale dziecko musi miec poczucie bezpieczeństwa i warunki rozwoju.
        Marta Mostowiak średznio swemu dziecku je zapewnia, więc jego życie jest akurat
        średnio bezstresowe.
        Gra aktorska zupełnie ok, w porownaniu z całą plejadą drewnianych aktorów
        grających w tym świetnym serialu.

        • Gość: kitty-kat Re: Wczoraj obejrzałem "Na wspólnej" IP: *.acn.waw.pl 08.12.04, 20:40
          Eeee tam taki hardcore się tutaj zrobił że albo cacy cacy i tylko po głowie
          głaskać albo za nogi o ścianę. Naprawdę nie zamierzałem propagować radykalnych
          metod wychowawczych. Ale reguły gry to Papug ma jak dla inwalidy pierwszej
          klasy któremu się wszystko ułatwia a denniejszą grę aktorską to ciężko znaleźć.
          Nawet jeżeli nie gra i idzie na żywioł to ja dziękuję za taką "naturalność". A
          z drugiej strony wszystkich bulwersuje Papuga co się przespała z kolegą z pracy
          ale jakoś nikogo nie obrzydza studentka uwodząca profesora. Jakby mnie taka się
          podlizywała to na pewno bym jej nie przyjął w swe spragnione ramiona tak jak
          Wyłupiasty. I coś mi się widzi że Klara tak przypadła wszystkim do gustu bo
          młody Papug z nią szczebiotał - protekcjonalny smarkacz.
          • Gość: xxx Z Młodym Papugiem..... IP: *.cst.tpsa.pl 09.12.04, 09:23
            ..... to jest tak że on w ogóle nie gra. On ma taką rolę że się w ogóle nie
            wysiala tylko mamrocze coś pod nosem od niechcenia. Jest to tym bardziej proste
            dla niego bo podobno taki jest w rzeczywistości.
            • Gość: ford Re: Z Młodym Papugiem..... IP: 195.117.255.* 09.12.04, 15:15
              Młody Papug jest beznadziejny, myślę że te kwiaty mają być przyrywką
              scenarzystów. Myślą że przegięli z tą tpsą i rachunkiem telefonicznym i teraz
              chcą złagodzic tę durnowatą postać.
              On jest tak nienaturalny i beznadziejny że faktycznie za nóżi i o ścianę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka