IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 14:38
obejrzalam sobie wczoraj TATO i nie moglam sie nadziwic p. Lipowskiej w roli
babci, tak rozna od babci Mostowiakowej.
Obserwuj wątek
    • lipa55 Re: tato 07.01.05, 14:49
      to się nazywa aktorstwo
      • Gość: Alf Red Re: tato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:24
        Zgadza się. Takie nastały czasu że filmów się w Polsce nie kręci więc naprawdę
        świetni aktorzy grają w serialach-wspomniana Lipowska, Pyrkosz, Gonera, Dykiel.
        Kto by 15 lat temu pomyslał że Pyrkosz zagra w takim shicie jak MjM. I nie
        mówcie mi że on już grał w serialach ("Janosik") bo tamte seriale to "filmy w
        odcinkach" na taśmie światłoczułej a nie mechaniczna robota na kamerze wideo
        jak obecne telenowele.

        Wracając do "Taty" to mnie zawsze Linda zaskakuje w tym filmie. Dość mądrze
        układa "karierkę" grając w komercji supermacho ale bierze też od czasu do czasu
        role nieco wbrew emploi, wymagające aktorstwa-"Tato", "Pan Tadeusz", "Quo
        Vadis".
        W Hollywood takim przykładem jest Tomek Cruise-znamy go z Mission Impossible
        Top Gunów itp. ale ma też w dorobku role u Kubricka, Paula Thomasa Andersona,
        Olivera Stone'a, Levinsona.
        • titerlitury Re: tato 07.01.05, 15:37
          Gość portalu: Alf Red napisał(a):
          Wracając do "Taty" to mnie zawsze Linda zaskakuje w tym filmie. Dość mądrze
          > układa "karierkę" grając w komercji supermacho ale bierze też od czasu do
          czasu
          >
          > role nieco wbrew emploi, wymagające aktorstwa-"Tato", "Pan Tadeusz", "Quo
          > Vadis".


          widać inne mamy spojrzenie na aktorstwo i to co jest wartościowe w kinie - ja
          szanuję Lindę za Kobiete Samotną i Przypadek, wymienione przez Ciebie produkcje
          to gnioty (wg mojej subiektywnej opinii)

          w samym filmie jest natretny product placement, zachwyt nad elektrycznym
          piekarnikiem z programatorem, nieźle grajace dziecko i fenomenalna Dorota
          Segda, poza tym 'Tato" jest wyrazem zachwytu nad Holywood - od filmików z
          Shirley Temple, przez Psychozę aż do "9 i pół tygodnia". A końcowa scena i
          alegoria z miotłą jest równie subtelna jak przekaz reklamowy w zdaniu "Dużo.
          Tanio. Tesco". Banał.
          Ale film oprócz marnych wartości artystycznych niesie ze soba dośc ważne
          przesłanie społeczne: promuje Stowarzyszenie Praw Ojca, pokazuje feminizacje i
          słabość polskich Sądów Rodzinnych.
    • Gość: gosia Re: tato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:30
      tak to w życiu aktora bywa, iwonko - raz gra heterę na miotle, raz ciepłe kluchy
      - a ludzie często popełniają ten błąd, że utożsamiają aktora z graną rolą
    • Gość: P-77 Re: tato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:17
      Czy prawdą jest, że rolę Michał miał grac Krzysztof Majchrzak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka