Dodaj do ulubionych

Jezioro marzeń

IP: *.chello.pl 10.01.05, 21:39
Zaczęłam oglądać od niedawna ten serial i uszę powiedzieć, że nawet mnie
zainteresował. Nie rozumiem jednak o co chodzi między Joey i Dowsonem oraz co
się wydzrzyło między Jen i jej rodzicami. Gdyby ktoś mógł mi przybliżyć w
skrócie losy bochaterów z poprzednich części to byłabym wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • Gość: zuza Re: Jezioro marzeń IP: *.chello.pl 10.01.05, 22:17
      To juz koniec 5 serii, zatem duuużo za Tobą
      Tam własciwie każdy z każdym, więc długo by pisać
      zerknij dc.mojedane.pl/index.html
      tam są opisy odcinków
      wątek J&D był głównym motywem pierwszej serii, później było różnie między nimi,
      ale własciwie wszystko cały czas sprowadza się do tego samego ;-)
      pzdr.
      z.
      • ziereal Re: Jezioro marzeń 11.01.05, 02:18
        Gość portalu: zuza napisał(a):

        >
        > ale własciwie wszystko cały czas sprowadza się do tego samego ;-)
        > pzdr.
        > z.


        moglabys mi wytlumaczyc-dlaczego Jen rzucila Dawsona..i dlaczego nci nie wyszlo
        z romansu Joey z profesroem Wilderem?:)
        bede wdzieczna:)
        • Gość: z. Re: Jezioro marzeń IP: *.chello.pl 11.01.05, 15:26
          ups...
          akurat pytasz o te wątki, których jestem najmniej pewna - 5 serie oglądam z
          przerwami.
          O ile pamiętam z Jen i Dawsonem chodziło o to, że Jen przeprowadziła wywiad z
          jakimiś muzykami i to ją nastroiło do takich refleksji damsko-męskich, ze
          zatęskniła za niepewnością związaną właśnie z takimi relacjami (tzn. kiedy stoi
          przed tobą ktoś nowy, kogo własciwie nie znasz, ale kto Ci sie podoba i musisz
          zdecydować, czy zrobić coś dalej...). No i doszła do wniosku, ze właściwie to
          oni chyba juz sobie wszystko z D. dali, to co mogli - potrzebowali siebie po
          prostu, dlatego się zeszli, a teraz już sobie pomogli i już siebie tak nie
          potrzebują...
          jakoś tak :)
          A z profesorkiem to nie wiem, własciwie mógłby ktos to wyjaśnić:), chyba
          chodziło o to, ze ktoś go widział z jakąś inna kobietą, ale bez pewności
          No, to tyle, mam nadzieję, ze nie poplątałam
          pozdrawiam!
          z.
          • Gość: ziereal Re: Jezioro marzeń IP: *.238.92.244.adsl.inetia.pl 12.01.05, 15:16
            ble, wlasnie przez te zawirowania ten serial jest dla mnie malo wiarygodny, to
            juz bardziej realistyczna jest chyba Sabrina, nastoletnia czarownica;)))
            Ile razy mozna sie rozchodzic/schodzic,zrywac/odkrywac, ze jednak cos sie czuje
            vide sytuacja Joey/Dawson-Joey/Peacy i Jen..
            dla mnie to jakis nonens.
    • Gość: P-77 Re: Jezioro marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:51
      Ja prawdpodobnie widziałem większość odcinków, ale nigdy nie było tak, żebym
      zobaczył cały serial po kolei.
      Nie wiem czy wiecie, że tylko Katie Holmes zagrała we wszystkich odcinkach,
      ciekawe zatem dlaczego zatem serial nazywa się "Dawson's Creek" a nie "Joey's
      Creeek"?
      • Gość: P-77 Re: Jezioro marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:59
        Dziś byl chyba pierwszy odcinek ostatniej serii - zdaje się, że Dawson i Joey
        po raz pierwszy "zrobili" to ze sobą - zdaje się, bo skończyło się na
        namiętnych pocałunkach.
        A Pacey zapuścił bródkę.
        • ziereal Re: Jezioro marzeń 12.01.05, 18:23
          ma pytanie, bo poczatku nie widzialam, Peacey i Audrey dalej razem, czy juz nie?
          przeraza mnie ten serial, naprawde..tutaj
          kocham Cie, nigdy Cie nie opuszcze, BACH-koniec..
          kocham Cie, jest mi z Toba tak dobrze,- bach koniec.
          To ja juz wole zycie, tam przynajmniej obieg ludzi jest wiekszy niz w tym
          serialu ;), za mala cyrkulacja.
          • Gość: P-77 Re: Jezioro marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:00
            > ma pytanie, bo poczatku nie widzialam, Peacey i Audrey dalej razem, czy juz
            nie
            > ?
            Tak, ale Audrey coś mówiła, że powinni się rozstać bo "żadna para nie
            przetrwała roku" a wcześniej przywieźli na uniwersytet młodego Ossbourne'a.
            Poza tym w czasie wakacji rodzice Jen się rozwiedli a Jacka zostawił chłopak
            dla młodszego.
      • Gość: wojtek Re: Jezioro marzeń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 18:02
        > ciekawe zatem dlaczego zatem serial nazywa się "Dawson's Creek" a nie "Joey's
        > Creeek"?


        z tego samego z którego nie było wśród kobiet sławnych wynalazców czy malarzy

        p.s Skłodowska-Curie była facetem,Kopernik tez był facetem
        • Gość: ania Re: Jezioro marzeń IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.01.05, 19:03
          Mylisz się, Kopernik była Kobietą tak jak Einstein i Curie-Skłodowska;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka