Dodaj do ulubionych

Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu?

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 11:02
Wielka modelka i tyle urlopu ma?
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? 28.05.02, 11:06
      może jest chora. ciężko chora!
      i powinna na grzyby jechać
      eee...
    • Gość: max Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 07:45
      Bo jej się nogi w BBB skrzywiły.
      • Gość: Belami Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.bn.krakow.pl 30.05.02, 13:27
        ponoć roztyła się ostatnio i wygląda jak Zołza
    • Gość: Anne-Kat Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.trondheim.avidi.online.no 30.05.02, 16:50
      Gość portalu: Marcel napisał(a):

      > Wielka modelka i tyle urlopu ma?

      Czy ona kiedykolwiek byla w Paryzu?
      Niektorzy dali sie nabrac na bajeczke o swiatowej modelce Monice.
      A moze ona jest zaczarowana ksiezniczka?

      Anne-Katrine

    • rietta Paryz i Monika - ha ha ha 30.05.02, 21:54
      Bzdura!
      Ta dziewczyna nigdy nie byla SWIATOWEJ slawy modelka.

      Ona chyba nigdy nie byla MODELKA.

      Zauwazyliscie:
      - jak malo aktywna bylo w czasie zadania robienia sobie zdjec w BBB?.
      Nic nie sugerowalo ze ta dziewczyna miala kiedys zawodowy kontakt z fotografia.
      Jej uczestnictwo bylo naprawde mierne.

      - jak ona chodzi?
      zadnej gracji, nic!

      - jej zoperowane piersi?
      Okragle, sztuczne "walory" ktore sobie w tak mlodym wieku zafundowala.

      - jej ubior?
      Naprawde nic specjalnego, nic co (oczywiscie w moim wyobrazeniu PARYSKIEJ
      MODELKI) swiatowa kobieta z baza w Paryzu wzielaby z soba do programu BBB.

      Przeciez sama mowila ze ma nadzieje dostac prace w Polsce, wiec powinna byla
      potraktowac pobyt w BB domu jako rodzaj interwju u pracodawcy i zaprezentowac
      sie z najlepszej strony.

      Sama sprawdzilam www strony domniemanej agencji paryskiej. Panna Brochacka tam
      nie figuruje.

      Tak wiec podsumowujac nie dziwi mnie fakt ze nasz kraj moze sie wciaz "cieszyc"
      obecnoscia Brochackiej.

      I tak chyba pozostanie, bo teraz Monisia ciezko pracuje aby zaslepic kompletnie
      Chemika.


      r.o
      • Gość: Marcel Re: Paryz i Monika - ha ha ha IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 08:40
        No przecież wiem, że żadna z niej modelka. Ten post miał być ironiczny.
      • Gość: Milka Re: Paryz i Monika - ha ha ha IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 09:13
        rietta napisał(a):

        > Bzdura!
        > Ta dziewczyna nigdy nie byla SWIATOWEJ slawy modelka.
        >
        > Ona chyba nigdy nie byla MODELKA.
        >
        > Zauwazyliscie:
        > - jak malo aktywna bylo w czasie zadania robienia sobie zdjec w BBB?.
        > Nic nie sugerowalo ze ta dziewczyna miala kiedys zawodowy kontakt z fotografia.
        > Jej uczestnictwo bylo naprawde mierne.
        >
        > - jak ona chodzi?
        > zadnej gracji, nic!
        >
        > - jej zoperowane piersi?
        > Okragle, sztuczne "walory" ktore sobie w tak mlodym wieku zafundowala.
        >
        > - jej ubior?
        > Naprawde nic specjalnego, nic co (oczywiscie w moim wyobrazeniu PARYSKIEJ
        > MODELKI) swiatowa kobieta z baza w Paryzu wzielaby z soba do programu BBB.
        >
        > Przeciez sama mowila ze ma nadzieje dostac prace w Polsce, wiec powinna byla
        > potraktowac pobyt w BB domu jako rodzaj interwju u pracodawcy i zaprezentowac
        > sie z najlepszej strony.
        >
        > Sama sprawdzilam www strony domniemanej agencji paryskiej. Panna Brochacka tam
        > nie figuruje.
        >
        > Tak wiec podsumowujac nie dziwi mnie fakt ze nasz kraj moze sie wciaz "cieszyc"
        >
        > obecnoscia Brochackiej.
        >
        > I tak chyba pozostanie, bo teraz Monisia ciezko pracuje aby zaslepic kompletnie
        >
        > Chemika.
        >
        >
        > r.o




        Zal mi cie kobieto.
        • Gość: Asia Re: Paryz i Monika - ha ha ha IP: *.telia.com 31.05.02, 09:19
          Bo jedzie do Moskwy.
      • siano01 Niedźwiedzia przysługa TVN 31.05.02, 09:42
        Witam.

        Trzeba zacząć od tego, że Monika nie kreowała się na wielką modelkę. O swojej
        pracy mówiła bardzo mało - jedynie zaraz po wejściu do BB gdy przedstawiała się
        mieszkańcom. Na forum zresztą zarzucano jej, że nie rozwija tego tematu.

        Francuska agencja istnieje, ma się pewnie dobrze, a na oficjalnej stronie, którą
        odwiedziła rietta oczywiście nie ma Moniki Brochackiej. Ale żaden to argument
        przeciw temu, że bohaterka BB tam pracowała (lub nadal pracuje). Bo na www
        agencji znajdują się sztandarowe modelki firmy, a nie zastępy małych płotek, do
        których nalezy zapewne Monika. Gdyby bowiem znajdowała się na oficjalnej witrynie
        agencji to pewnie nie widzielibyśmy jej w programie BB, bo nie potrzebowąła by
        dodatkowej "promocji". Dlatego wracam do pierwszego zdania mojego posta: Monika
        nie kreowała się na wielką modelkę. To TVN wyświadczył jej niedźwiedzią
        przysługę - a konkretnie Martyna, która powiedziała o jej światowej karierze
        ("światowej karierze" podkreślam, a nie "światowej sławie"). Niby Martyna nie
        skłamała, bo Francja leży za granicą ;) ale jakie konsekwencje ma to niewinne
        zdanie można zaobserwować m.in. na tym forum - stało się przyczynkiem do drwin.

        Niedźwiedzia przysługa TVN jest tym bardziej przykra dla Moniki, że najwidoczniej
        praca we francuskiej agencji nie przynosiła jej dużych pieniędzy, nie mogła się
        przebić - w sumie nie zrobiła tam wcale kariery, miała dość bycia płotką i
        postanowiła spróbować w kraju. A TVN ją spalił... Oczywiście mówię tutaj o jej
        wizerunku jako modelki.

        Pozdrawiam
        siano
        • Gość: zico Re: Niedźwiedzia przysługa TVN IP: *.zachem.com.pl 31.05.02, 10:43
          modelka z dzieckiem to moze co najwyzej bobo-fruty reklamować a nie na wybiegu
          się pokazywać, a że dziewczynie się zaciążyło to i kariera była krótka, bo w
          reklamach produktów dla matek i dzieci wolą 30tki a nie 19-tki (a przynajmniej
          na tyle wyglądające)
          • Gość: max Re: Niedźwiedzia przysługa TVN IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 10:52
            Ludzie,ona przecież ma coś z nogami,jakoś tak je ciągnęła za sobą.Jaka to
            modelka?
        • Gość: Asia Re: Niedźwiedzia przysługa TVN IP: *.telia.com 31.05.02, 12:48
          siano01 napisał(a):

          > Witam.
          >
          > Trzeba zacząć od tego, że Monika nie kreowała się na wielką modelkę. O swojej
          > pracy mówiła bardzo mało - jedynie zaraz po wejściu do BB gdy przedstawiała się
          >
          > mieszkańcom. Na forum zresztą zarzucano jej, że nie rozwija tego tematu.
          >
          > Francuska agencja istnieje, ma się pewnie dobrze, a na oficjalnej stronie, któr
          > ą
          > odwiedziła rietta oczywiście nie ma Moniki Brochackiej. Ale żaden to argument
          > przeciw temu, że bohaterka BB tam pracowała (lub nadal pracuje). Bo na www
          > agencji znajdują się sztandarowe modelki firmy, a nie zastępy małych płotek, do
          >
          > których nalezy zapewne Monika. Gdyby bowiem znajdowała się na oficjalnej witryn
          > ie
          > agencji to pewnie nie widzielibyśmy jej w programie BB, bo nie potrzebowąła by
          > dodatkowej "promocji". Dlatego wracam do pierwszego zdania mojego posta: Monika
          >
          > nie kreowała się na wielką modelkę. To TVN wyświadczył jej niedźwiedzią
          > przysługę - a konkretnie Martyna, która powiedziała o jej światowej karierze
          > ("światowej karierze" podkreślam, a nie "światowej sławie"). Niby Martyna nie
          > skłamała, bo Francja leży za granicą ;) ale jakie konsekwencje ma to niewinne
          > zdanie można zaobserwować m.in. na tym forum - stało się przyczynkiem do drwin.
          >
          > Niedźwiedzia przysługa TVN jest tym bardziej przykra dla Moniki, że najwidoczni
          > ej
          > praca we francuskiej agencji nie przynosiła jej dużych pieniędzy, nie mogła się
          >
          > przebić - w sumie nie zrobiła tam wcale kariery, miała dość bycia płotką i
          > postanowiła spróbować w kraju. A TVN ją spalił... Oczywiście mówię tutaj o jej
          > wizerunku jako modelki.
          >
          > Pozdrawiam
          > siano

          To jej zachowanie ja spalilo, nie TVN.
    • Gość: Twiggy Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.kielce.com.pl 31.05.02, 13:45
      Nie slyszeliscie, ze wszyscy uczestnicy BB maja podpisany kontrakt z TVN? dwu
      letni. Po co ma wracac do Paryza? Pewnie liczy na to,ze otrzyma prace w Polsce
      (czego jej serdecznie zycze) aby byc blisko dziecka, to chyba normalne?
      Lubie Monike.
      • Gość: Asia Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.telia.com 31.05.02, 14:06
        Gość portalu: Twiggy napisał(a):

        > Nie slyszeliscie, ze wszyscy uczestnicy BB maja podpisany kontrakt z TVN? dwu
        > letni. Po co ma wracac do Paryza? Pewnie liczy na to,ze otrzyma prace w Polsce
        > (czego jej serdecznie zycze) aby byc blisko dziecka, to chyba normalne?
        > Lubie Monike.

        Nie bardzo rozumiem z tego co napisalas, gdzie i kiedy mowiono , ze wszyscy maja
        podpisane kontrakty z TVN?
        Jakos nie widac....uczestnikow drugiej edycji...a z trzeciej kazdy by dostal
        kontrakt??
        Cos mi tu nie gra, prosze o wytlumaczenie.
        A co do pracy w Paryzu, to co stoi na przeszkodzie , zeby dziecko moglo byc z
        matka? gdziekolwiek ona sie znajduje?
        • Gość: verte Re: Przestańcie jezdzić po Monice ........... IP: *.intech.pl 31.05.02, 14:14
          ...........zawistne raszple.
          • Gość: Asia Re: Przestańcie jezdzić po Monice ........... IP: *.telia.com 31.05.02, 14:33
            Gość portalu: verte napisał(a):

            > ...........zawistne raszple.

            Naprawde o co byc tu zawistnym?
        • Gość: Twiggy Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.kielce.com.pl 31.05.02, 15:35
          Gość portalu: Asia napisał(a):

          > Nie bardzo rozumiem z tego co napisalas, gdzie i kiedy mowiono , ze wszyscy maj
          > a
          > podpisane kontrakty z TVN?
          > Jakos nie widac....uczestnikow drugiej edycji...a z trzeciej kazdy by dostal
          > kontrakt??
          > Cos mi tu nie gra, prosze o wytlumaczenie.
          > A co do pracy w Paryzu, to co stoi na przeszkodzie , zeby dziecko moglo byc z
          > matka? gdziekolwiek ona sie znajduje?

          Oczywiscie nie bylo powiedziane w programie np Ring ze uczestnicy maja podpisany
          2 letni kontrakt, poniewaz nalezy to do umowy uczestnictwa w BB. Rowniez to, ze
          za pobyt w domu BB otrzymuja pieniadze nie zostalo wspomniane ale wszyscy o tym
          wiedza z wypowiedzi mieszkancow.
          Co tu jest do tlumaczenia? mam Ci wytlumaczyc dlaczego praca w Paryzu stanowi
          przeszkode zeby dziecko moglo byc matka? otoz to jest przeszkoda. Dziecko mieszka
          w Polsce - Monika miala lub ma prace we Francji. Jest to ponad 1500 km i dla
          Ciebie to nie jest przeszkoda w wychowywaniu dziecka? Jak sobie wyobrazasz prace
          modelki z dzieckiem? przeciez nie moze dziecko ze soba zabierac do pracy. Nie
          wiem co ja mam Ci wytlumaczyc. Wszystko jest bardzo jasne, klarowne i logiczne.
          Lubie Monike. Nie jest idealem ale jest ok.

          • Gość: aga Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: 62.233.135.* 31.05.02, 15:55
            A ja jej nie lubię. Te teksty: "czy nie uważasz Piotrze, że kobiety po 30-stce
            nie powinny chodzić w obcisłych sukienkach? nie lubię przebranych (przegranych)
            facetów! przyzwyczaiłam się do zazdrosnych spojrzeń innych kobiet..." itd. Ale
            dajcie już spokój z tą jej karierą i dziwieniem się, że wolałaby pracować w
            Polsce bliżej dziecka. Za dużą kasę pewnie mogłaby się miotać między Francją a
            Polską (ja nie zakładam, że nakłamała o Paryżu) jeszcze parę lat, ale pewnie o
            dużej forsie nie ma w jej wypadku mowy. Chce sobie ułożyć życie tutaj i nic w
            tym dziwnego.
          • harpia1 Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? 31.05.02, 17:25
            Twiggy, a czy ktoś jej kazał jechać do Paryża? Widocznie taka z niej matka...
            Ona jeszcze do wielu rzeczy musi dorosnąć.

            H.
          • Gość: Asia Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.telia.com 31.05.02, 19:20
            Gość portalu: Twiggy napisał(a):

            > Gość portalu: Asia napisał(a):
            >
            > > Nie bardzo rozumiem z tego co napisalas, gdzie i kiedy mowiono , ze wszysc
            > y maj
            > > a
            > > podpisane kontrakty z TVN?
            > > Jakos nie widac....uczestnikow drugiej edycji...a z trzeciej kazdy by dost
            > al
            > > kontrakt??
            > > Cos mi tu nie gra, prosze o wytlumaczenie.
            > > A co do pracy w Paryzu, to co stoi na przeszkodzie , zeby dziecko moglo by
            > c z
            > > matka? gdziekolwiek ona sie znajduje?
            >
            > Oczywiscie nie bylo powiedziane w programie np Ring ze uczestnicy maja podpisan
            > y
            > 2 letni kontrakt, poniewaz nalezy to do umowy uczestnictwa w BB. Rowniez to, ze
            >
            > za pobyt w domu BB otrzymuja pieniadze nie zostalo wspomniane ale wszyscy o tym
            >
            > wiedza z wypowiedzi mieszkancow.
            > Co tu jest do tlumaczenia? mam Ci wytlumaczyc dlaczego praca w Paryzu stanowi
            > przeszkode zeby dziecko moglo byc matka? otoz to jest przeszkoda. Dziecko miesz
            > ka
            > w Polsce - Monika miala lub ma prace we Francji. Jest to ponad 1500 km i dla
            > Ciebie to nie jest przeszkoda w wychowywaniu dziecka? Jak sobie wyobrazasz prac
            > e
            > modelki z dzieckiem? przeciez nie moze dziecko ze soba zabierac do pracy. Nie
            > wiem co ja mam Ci wytlumaczyc. Wszystko jest bardzo jasne, klarowne i logiczne.
            > Lubie Monike. Nie jest idealem ale jest ok.
            >

            Dzieki za szybka odpowiedz, o tych kontraktach telewizyjnych Myslalam ze w
            Paryzu sa przedszkola.
          • Gość: Asia Re:Do Twiggy IP: *.telia.com 31.05.02, 19:23
            Dzieki za szybka odpowiedz o kontraktach w TVN. Myslalam ze we Francji sa
            przedszkola.
            • Gość: zip Re: Do Asi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 15:20
              Gość portalu: Asia napisał(a):

              > Dzieki za szybka odpowiedz o kontraktach w TVN. Myslalam ze we Francji sa
              > przedszkola.
              ...
              To jest właśnie przykład głupoty (podszytej niechęcią). Oczywiście, że są. Nawet
              niektóre dzieci do nich chodzą. W zależności od zasobności twojego portfela
              możesz posłać dziecko do porządnego przedszkola z indywidualną opieką lub do
              państwowego, gdzie uczęszczaja najczęściej dzieci algierskich imigrantów. Nie
              dziwię się Monice, że znając tamtejsze realia nie myślała o oddaniu dziecka do
              takiego ośrodka. Jest tam również problem języka - dziecko błyskawicznie się go
              nauczy, ale co dalej - i który język ma być dla niej ojczysty? No i ostatnia
              rzecz, piszesz o tym wszystkim jakby praca modelki była najnormalniejszą pracą 9-
              17... Osiem godzin i do domku. Słyszałaś kiedyś o sesjach zdjęciowych w innych
              krajach, trwających na przykład - cztery dni? Albo ciągłych przelotach pomiędzy
              miastami w których odbywaja się pokazy? TO AGENCJA jest paryska, a Monika mogła z
              powodzeniem przez np - dwa lata pracować między Mediolanem a Tokio, zupełnie nie
              odwiedzając Paryża.
              No, ale oczywiście wszędzie są przedszkola i NA PEWNO nie ma żadnych przeszkód,
              żeby kochająca matka brała swoją córeczkę ze sobą, prawda?
              zip
              • Gość: Asia Re: Do Zip IP: *.telia.com 02.06.02, 19:28
                Gość portalu: zip napisał(a):

                > Gość portalu: Asia napisał(a):
                >
                > > Dzieki za szybka odpowiedz o kontraktach w TVN. Myslalam ze we Francji sa
                > > przedszkola.
                > ...
                > To jest właśnie przykład głupoty (podszytej niechęcią). Oczywiście, że są. Nawe
                > t
                > niektóre dzieci do nich chodzą. W zależności od zasobności twojego portfela
                > możesz posłać dziecko do porządnego przedszkola z indywidualną opieką lub do
                > państwowego, gdzie uczęszczaja najczęściej dzieci algierskich imigrantów. Nie
                > dziwię się Monice, że znając tamtejsze realia nie myślała o oddaniu dziecka do
                > takiego ośrodka. Jest tam również problem języka - dziecko błyskawicznie się go
                >
                > nauczy, ale co dalej - i który język ma być dla niej ojczysty? No i ostatnia
                > rzecz, piszesz o tym wszystkim jakby praca modelki była najnormalniejszą pracą
                > 9-
                > 17... Osiem godzin i do domku. Słyszałaś kiedyś o sesjach zdjęciowych w innych
                > krajach, trwających na przykład - cztery dni? Albo ciągłych przelotach pomiędzy
                >
                > miastami w których odbywaja się pokazy? TO AGENCJA jest paryska, a Monika mogła
                > z
                > powodzeniem przez np - dwa lata pracować między Mediolanem a Tokio, zupełnie ni
                > e
                > odwiedzając Paryża.
                > No, ale oczywiście wszędzie są przedszkola i NA PEWNO nie ma żadnych przeszkód,
                >
                > żeby kochająca matka brała swoją córeczkę ze sobą, prawda?
                > zip


                Czlowieku, co ty za bzdury wypisujesz!!!!!!
                Wybujala fantazja nie ma co
                • Gość: zip Re: Do Zip IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 23:49
                  Gość portalu: Asia napisał(a):

                  > Czlowieku, co ty za bzdury wypisujesz!!!!!!
                  > Wybujala fantazja nie ma co
                  ...
                  Aa... przepraszam, myślałem, że zaczynam dyskusję z kimś dorosłym. Nie gniewaj
                  się, ale nie odpowiadaj już na moje posty.
                  Pozdr
                  zip
                  • Gość: Asia Re: Do Zip IP: *.telia.com 03.06.02, 10:07
                    Masz racje, nia ma dyskutowac, poprostu co co.
                    Ty bedziesz bronil swoich racji,i slusznie ja bede bronic swoich.
                    Zreszta.......a juz nic.
      • Gość: Walerian Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 12:55
        Wspolczuje twojego przyszlemu mezowi/gachowi.
    • Gość: XX Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.poznan.multinet.pl 31.05.02, 16:27
      Niech ona lepiej do szkoły idzie, bo po podstawówce to już nawet do sklepu
      chyba jej nie przyjmą, a przypuszczam, że aspiracje ma ogromne tylko trochę nie
      po kolei się za robienie kariery bierze.
      • Gość: Milka Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.02, 17:51
        Ludzie! Dajcie se siana. Ups... sorry Sianko!
        Niektorzy z was tutaj zachowuja sie, jakby Monika OSOBISCIE wam cos zlego
        zrobila. Chlopa ktorejs z was odebrala? Pieniedzy nie oddala?
        Jest takie dobre powiedzenie -"Zyj i daj zyc innym".
        BBB sie skonczyl, zycie toczy sie dalej. Naprawde nie macie innych zmartwien,
        jak zycie Moniki?
        Zazdroszcze wam takich problemow.

        Pozdrawiam
        Milka
        • Gość: Asia Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.telia.com 31.05.02, 18:59
          Gość portalu: Milka napisał(a):

          > Ludzie! Dajcie se siana. Ups... sorry Sianko!
          > Niektorzy z was tutaj zachowuja sie, jakby Monika OSOBISCIE wam cos zlego
          > zrobila. Chlopa ktorejs z was odebrala? Pieniedzy nie oddala?
          > Jest takie dobre powiedzenie -"Zyj i daj zyc innym".
          > BBB sie skonczyl, zycie toczy sie dalej. Naprawde nie macie innych zmartwien,
          > jak zycie Moniki?
          > Zazdroszcze wam takich problemow.
          >
          > Pozdrawiam
          > Milka

          Tutaj ludzie komentuja jej zachowanie w Domu Wielkiego Brata jak jeszcze nie
          wiesz.
          • Gość: Asia Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.telia.com 31.05.02, 19:13
            Tak naprawde to zycze aby tej dziewczynie spelnily sie marzenia.Niech zostanie
            modelka jezeli tego pragnie,ale z jej nastawieniem do innych i pogarda do
            ludzi to gwarantuje,ze daleko nie zajedzie.Ogladajac trzecia edycje Wielkiego
            Brata nie spotkalam jeszcze takiej osoby jak ona.

            Tutaj wiele z was oburza sie,ze padaja slowa krytyki pod jej adresem.Ale
            przeciez to ona tak sie sama przedstawila w telewizji.To nikt inny tylko ona
            sama.
            Badzmy obiektywni.Mlodosc,uroda to bardzo szybko przemija..niestety.
            Czytajac tutaj wasze wypowiedzi dobrze ktos zauwazyl,ze bez wyksztalcenia to
            dzisiaj nikim sie nie jest.Byc moze w naszej brutalnej rzeczywistosci szkola
            podstawowa to zbyt malo, aby moc znalesc dobra prace.

            Pozdrawiam wszystkich Asia



            • Gość: zip Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 15:34
              Gość portalu: Asia napisał(a):

              > Tak naprawde to zycze aby tej dziewczynie spelnily sie marzenia.Niech zostanie
              > modelka jezeli tego pragnie,ale z jej nastawieniem do innych i pogarda do
              > ludzi to gwarantuje,ze daleko nie zajedzie.Ogladajac trzecia edycje Wielkiego
              > Brata nie spotkalam jeszcze takiej osoby jak ona.
              ...
              Jasne, jaka to ja jestem obiektywna :))) Chyba pęknę... Ale słusznie zauważyłaś,
              że OGLĄDAJĄC nie SPOTKAŁAŚ - i to jest podstawowy problem z telewizją, być może,
              gdybyś spotkała, zupełnie inaczej byś na Monikę popatrzyła i nie tak łatwo by Ci
              przychodziła jej ocena. Bo telewizja pokazuje to co chce i jak chce.
              ...
              > Tutaj wiele z was oburza sie,ze padaja slowa krytyki pod jej adresem.Ale
              > przeciez to ona tak sie sama przedstawila w telewizji.To nikt inny tylko ona
              > sama.
              ...
              Własnie jest dokładnie odwrotnie - to telewizja wybrała to co jej odpowiadało do
              dramatu i odpowiednio to nam podała... Przykład - wątek miłosny pomiędzy Moniką i
              Piotrem. Tak naprawdę widać było tylko, że się bardzo lubią, że mają się ku
              sobie, ale jeszcze nic konkretnego się w ich głowach nie krystalizuje. Ale w tvn
              już był 'wątek miłosny' i trąbili o tym gdzie tylko było można - bo to im było po
              prostu na rękę (oglądalność). Efekt jest taki, że jak Monika z Piotrem doszli do
              wniosku, że jednak są tylko przyjaciółmi, to MY im nie wierzymy, bo mamy w
              głowach wszystko to co sprzedał nam tvn. Innymi słowy - za rzeczywistość uznajemy
              przekaz tvn-u a nie Moniki i Piotra, ciekawe, prawda? (Bardzo chciałbym być
              właścicielem telewizji).
              ...
              > Badzmy obiektywni.Mlodosc,uroda to bardzo szybko przemija..niestety.
              > Czytajac tutaj wasze wypowiedzi dobrze ktos zauwazyl,ze bez wyksztalcenia to
              > dzisiaj nikim sie nie jest.Byc moze w naszej brutalnej rzeczywistosci szkola
              > podstawowa to zbyt malo, aby moc znalesc dobra prace.
              ...
              Zacznę tak... Czy myslisz, że Lind Evangelista, Kate Moss czy nawet nasza Kasia
              Pysiak są po doktoratach i czekają na habilitację? Opanuj się...
              Monika ma ukończone liceum. Podobnie jak Joanna, ta miła dziewczynka tak słodko
              się uśmiechająca, barmanka zresztą. Ciekawe, że w jej przypadku nikomu brak
              wykształcenia nie przeszkadzał? przynajmniej nie widziałem złośliwych komentarzy
              na ten temat tu na forum... Czy to może zdradza uprzedzenia piszących?
              ...
              zip
              • siano01 Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? 02.06.02, 23:02
                Gość portalu: zip napisał(a):

                > Monika ma ukończone liceum. Podobnie jak Joanna, ta miła dziewczynka tak słodko
                >
                > się uśmiechająca, barmanka zresztą. Ciekawe, że w jej przypadku nikomu brak
                > wykształcenia nie przeszkadzał? przynajmniej nie widziałem złośliwych komentarz
                > y
                > na ten temat tu na forum...

                Ja się muszę bić w piersi, gdyż kiedyś zdarzyło mi się napisać o wykształceniu
                Joanny. Choć nie chciałem specjalnie jej za to krytykować, a jedynie głośno
                zastanawiałem się "kim ona jest" to mi się oberwało ;)))

                No ale tutaj Monikę zdeprecjonowano odmawiając jej nawet wykształcenia
                średniego ;)... Zawiść?!

                Pozdrawiam
                siano
                • Gość: zip Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 23:55
                  siano01 napisał(a):

                  > Ja się muszę bić w piersi, gdyż kiedyś zdarzyło mi się napisać o wykształceniu
                  > Joanny. Choć nie chciałem specjalnie jej za to krytykować, a jedynie głośno
                  > zastanawiałem się "kim ona jest" to mi się oberwało ;)))
                  >
                  > No ale tutaj Monikę zdeprecjonowano odmawiając jej nawet wykształcenia
                  > średniego ;)... Zawiść?!
                  >
                  > Pozdrawiam
                  > siano
                  ...
                  Prawda? :)) Dobre... Ja niestety chciałem podyskutować z niejaką Asią, ale po
                  dwóch postach widzę, że nie mój kaliber...
                  Chyba w ogóle na takie tematy nie ma już co rozmawiać, ludzie Moniki nie lubią -
                  ich sprawa. Zamierzają się wytrząsać - proszę bardzo. Nie sądzę, żebym miał
                  tracić humor przez to, że ktoś sobie swoje kopmleksy podleczy w ten niewyszukany
                  sposób...
                  pozdrowienia
                  zip
    • Gość: Twiggy Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.02, 23:52
      Dobrze, niech wam bedzie. Monika jest glupia, pusta, jest zla matka i w ogole
      do niczego. Taka odpowiedz jest lepsza?
      • Gość: Anne-Kat Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.trondheim.avidi.online.no 01.06.02, 00:33
        Gość portalu: Twiggy napisał(a):

        > Dobrze, niech wam bedzie. Monika jest glupia, pusta, jest zla matka i w ogole
        > do niczego. Taka odpowiedz jest lepsza?


        To czy Monika jest zla czy dobra matka, na ten temat nie mozemy wypowiadac sie,
        bo prywatnie jej nie znamy. O tym jak czula sie i co chciala zrobic z ciaza, otym
        sama opowiadala w domu BB. Mogla sie zmienic rodzac. Nie bede komentowac.

        Natomiast to, ze jest glupia i pusta, o tym mozemy powiedziec ogladajac ja
        miesiac na ekranie. Jej wypowiedzi, intrygi, obgadywanie, wprowadzanie zlej
        atmosfery w domu BB, to nie jest dla nikogo tajemnica.
        Niewiem czy w swoim narcyzostwie nie przegonila Kenia.
        Do niej nie dociera mysl, ze nie jest najlepsza, najpiekniejsza... nie czeka na
        ocene innych. Ona jest naj... Wszystcy jej zazdroszcza!
        Pytanie czego mamy jej zazdroscic?
        Wyksztalcenia ktorego nie ma?
        To, ze ma dziecko 3 letnie w wieku 22-lat.?
        To, ze rozwiodla sie w wieku 19 lat?
        To ze nie ma pracy?
        Jej urody, ktora jest dyskusyjna? Wlasciwie nie widzielismy jej bez makijazu.
        A tez uroda szybko szybko przemija, sama krytycznie patrzy na 30-tolatki. Czas
        szybko uplywa, dotyczy Moniki tez.

        Gdyby byla madra i miala troche samokrytycyzmu, a nie tylko samouwielbienie, to
        po wyjsciu i przeczytaniu opinii o sobie (chociazby tutaj na forum) i obejrzeniu
        nagrania z domu BB powinna zmienic zdanie o SOBIE.
        Rezultat! Widzieliscie jej wypowiedz i zachowanie w czasie programu na zywo z
        Chemikiem i rodzina. Nie czekala na odpowiedz Piotra odnosnie utrzymania kontaktu
        z Nim i ich wzajemnego stosunku.. Oczywiscie za Piotra odpowiedziala.

        Anne-Katrine

        • Gość: Milka Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.02, 01:53
          Wiecie co, chcialabym, drogie panie, zobaczyc niektore z was w takim programie!
          Ociekajace jadem, zlosliwe. Bylybyscie na pewno ulubienicami innych domownikow
          i publicznosci!
          Tak latwo wylewac litry jadu na anonimowym forum. Nigdy z pewnoscia nikogo nie
          obgadalyscie, nie intrygowalyscie, sam miod.
          Nie jest moim celem bronienie Moniki, bo wiele nie moge o niej powiedziec. Jest
          po prostu mloda kobieta, ktora ma wady i zalety. Nikt nie jest TYLKO ZLY, albo
          TYLKO DOBRY. Tak jak my wszyscy.
          Zycze jej jak najlepiej. Wam tez.

          I za Panem Laga,

          Amen
          • Gość: Belami Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.bn.krakow.pl 01.06.02, 06:37
            No ja też mam trochę sympatii do Moniki, bo powiedziała telewidzom o zmowie
            między Tatą a Rudą. Później Harnaś wygadał się że były możliwości obejścia
            Wielkiego Brata.
            • Gość: Aga Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.future-net.pl 01.06.02, 10:47
              Gość portalu: Belami napisał(a):

              > No ja też mam trochę sympatii do Moniki, bo powiedziała telewidzom o zmowie
              > między Tatą a Rudą. Później Harnaś wygadał się że były możliwości obejścia
              > Wielkiego Brata.


              Szkoda, ze nie powiedziała o swoim układzie z Chemikiem-pierdołą. No ale może
              biedak nie wie, że miał z nią układ, hehe.
              a co do Paryża - i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu, a z paszteta modelki.
          • harpia1 Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? 01.06.02, 09:47
            Gość portalu: Milka napisał(a):

            > Wiecie co, chcialabym, drogie panie, zobaczyc niektore z was w takim programie!
            > Ociekajace jadem, zlosliwe. Bylybyscie na pewno ulubienicami innych domownikow
            > i publicznosci!
            > Tak latwo wylewac litry jadu na anonimowym forum. Nigdy z pewnoscia nikogo nie
            > obgadalyscie, nie intrygowalyscie, sam miod.
            > Nie jest moim celem bronienie Moniki, bo wiele nie moge o niej powiedziec. Jest
            >
            > po prostu mloda kobieta, ktora ma wady i zalety. Nikt nie jest TYLKO ZLY, albo
            > TYLKO DOBRY. Tak jak my wszyscy.
            > Zycze jej jak najlepiej. Wam tez.
            >
            > I za Panem Laga,
            >
            > Amen


            Szkoda tylko, że nie chciała nam pokazać tych zalet.... :(

            Wiesz Milka, popadasz w lekką przesadę :) To forum istnieje dlatego, że
            komentujemy to, co widzimy w BB.

            Cóż, do domu BB nie wybrałabym się, bo nie dla mnie taka forma ekshibicjonizmu,
            ale wydaje mi się, że gdybym tam była, zachowywałabym się tak jak w życiu -
            trudno się nagle zmienić i utrzymać w nowej roli...
            A w życiu, cóż... nie mam zwyczaju, wchodząc w nowe towarzystwo, poznając nowych
            ludzi, zaczynać od wytypowania sobie jednej osoby, którą będę darzyć sympatią
            oraz od obrabiania tyłków pozostałym z towarzystwa, mieszania między nimi,
            intrygowania, obgadywania ich wyglądu, wieku etc., głoszenia, że do pięt mi nie
            dorastają a jeśli nie wpadają w zachwyt na mój widok, to dlatego, że mi
            zazdroszczą, albo że nigdy nie mogliby mieć takiej kobiety jak ja. Nie zachowuję
            się też jak księżniczka, traktując pozostałych jak "przynieś, wynieś, pozamiataj".
            Monika sama siebie przekreśliła i wręcz prosiła się, by ją znienawidzić. Ja się
            dziwię, że ją tak spokojnie tolerowali...

            Milka, bądź obiektywna - kto tu pluje jadem i jest złośliwy??? :O

            Pozdrrr....
            Harpia
            • Gość: max Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 11:51
              Nic dodać,nic ująć!!
          • Gość: cospar Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 14:43
            Gość portalu: Milka napisał(a):

            > Wiecie co, chcialabym, drogie panie, zobaczyc niektore z was w takim programie!
            > Ociekajace jadem, zlosliwe. Bylybyscie na pewno ulubienicami innych domownikow
            > i publicznosci!
            > Tak latwo wylewac litry jadu na anonimowym forum. Nigdy z pewnoscia nikogo nie
            > obgadalyscie, nie intrygowalyscie, sam miod.
            > Nie jest moim celem bronienie Moniki, bo wiele nie moge o niej powiedziec. Jest
            >
            > po prostu mloda kobieta, ktora ma wady i zalety. Nikt nie jest TYLKO ZLY, albo
            > TYLKO DOBRY. Tak jak my wszyscy.
            > Zycze jej jak najlepiej. Wam tez.
            >
            > I za Panem Laga,
            >
            > Amen
            Bravo Milka, nic dodac, nic ujac
    • rietta Do Anne-Kat i Harpia 1 01.06.02, 13:15
      Bardzo trafnie napisane.

      Zgadzam sie z wami.

      Pozdrow.

      R.o
    • Gość: Asia Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.telia.com 01.06.02, 15:29
      Czlowiek nie jest doskonaly.Wszyscy jestesmy rozni.
      Ale wielka pomylka bylo wprowadzenie Moniki do domu Wielkiego Brata.
      To co ona pokazala, siebie przedstawila.
      Mozecie pisac o zazdrosciach , nienawisciach do Moniki, ze inni tutaj wypisuja.
      Ludzie poprostu pisza, TAK JAK ONA SIEBIE W TYM PROGRAMIE przedstawila.
      Juz mnie zaczyna ten temat nudzic.
      • Gość: Belami Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.bn.krakow.pl 01.06.02, 15:56
        A ja myślę że zbyt emocjonalnie podchodzicie do Moniki.
      • Gość: zip Re: Do Asi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 15:55
        Gość portalu: Asia napisał(a):

        > Czlowiek nie jest doskonaly.Wszyscy jestesmy rozni.
        > Ale wielka pomylka bylo wprowadzenie Moniki do domu Wielkiego Brata.
        > To co ona pokazala, siebie przedstawila.
        > Mozecie pisac o zazdrosciach , nienawisciach do Moniki, ze inni tutaj wypisuja.
        > Ludzie poprostu pisza, TAK JAK ONA SIEBIE W TYM PROGRAMIE przedstawila.
        > Juz mnie zaczyna ten temat nudzic.
        ...
        Piszesz jakieś pierdoły, 'człowiek nie jest doskonały', 'wszyscy jesteśmy różni',
        ile Ty masz lat? I o co Ci chodziło w zdaniu 'To co ona pokazała, siebie
        przedstawiła'? Co to w ogóle za konstrukcja? Wiersz?
        'Zazdrość' i 'nienawiść' nie mają liczby mnogiej, jest zbiorowa zazdrość i
        nienawiść, a nie jakieś 'zazdrości'. Jak słusznie zauważyłaś w innym poście: "Byc
        moze w naszej brutalnej rzeczywistosci szkola podstawowa to zbyt malo, aby moc
        znalesc dobra prace.". Zapewniam Cię, że w pewnych zawodach nie BYĆ MOŻE ale NA
        PEWNO szkoła podstawowa to zbyt mało. W jeszcze innym poście pisałaś o
        Monice: "Naprawde o co byc tu zawistnym?". Może zawistnym to zbyt dużo
        powiedziane, ale chyba powinnaś jej zacząć zazdrościć ukończenia liceum. Jak tak
        dalej pójdzie nigdy w naszej brutalniej rzeczywistości nie będziesz miała szans
        na dobrą pracę.
        zip
        • Gość: Asia Re: Do Zip IP: *.telia.com 02.06.02, 19:23
          Trzeba bylo ogladac ja w programie , to bys wiedzial(a) o co chodzilo, a co?
          nie jestesmy rozni od siebie?
          Dzieki za uswiadomnienie, ze nigdy nie znajde pracy w tej brutalnej
          rzeczywistosci.
          • Gość: zip Re: Do Asi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.06.02, 23:46
            Gość portalu: Asia napisał(a):

            > Trzeba bylo ogladac ja w programie , to bys wiedzial(a) o co chodzilo, a co?
            > nie jestesmy rozni od siebie?
            > Dzieki za uswiadomnienie, ze nigdy nie znajde pracy w tej brutalnej
            > rzeczywistosci.
            ...
            Widziałem, komentowałem niejednokrotnie na tym forum. Co do drugiej sprawy -
            rzeczywiście jesteśmy, nawet nie masz pojęcia, jak bardzo...
            zip
            • Gość: max Re: Do Asi IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 08:13
              Pisać każdy może,lepiej lub gorzej.To są jej opinie i nie czep!iaj się tak
              • Gość: Asia Re: Do Max IP: *.telia.com 03.06.02, 10:20
                Gość portalu: max napisał(a):

                > Pisać każdy może,lepiej lub gorzej.To są jej opinie i nie czep!iaj się tak

                Nie bardzo rozumiem, kogo ja sie czepiam? Pisze to co uwazam.Chyba po to jest
                forum, prawda?
                To mnie sie czepia zip, nie znosi moich uwag na temat Moniki.
                Pozdrawiam Max
                • Gość: max Tylko do Asi IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 18:19

                  Przepraszam.Tak to było do zipa,żeby się Ciebie nie czepiał.Ale on ma już taki
                  czepliwy charakter,nic się nie da zrobić.
            • Gość: iga Re: Do Zipa IP: *.poznan.multinet.pl 07.06.02, 22:29
              "Drogi panie Zip" jesteś bardzo złośliwym człowiekiem i nie jest to rodzaj tak
              zwanej inteligentnej złośliwości, ale zjadliwej i krzywdzącej-chyba nie
              wskazanej w pracy dziennikarskiej????? piszę "chyba", bo się nie znam (chodzi
              mi o sposób w jaki potraktowałeś Asię). Zastanawiałam się długo co takiego
              bystrego i mądrego człowieka (tak oceniłam Cię na podstawie Twoich postów)
              urzekło w Monice (wywnioskowałam, że jest to nie tylko uroda) i chyba już wiem.
              To obrzydliwa-w moim przekonaniu-cecha dzielenia ludzi na tych, którzy
              EWENTUALNIE mogą wypić z Tobą piwo i tych, którzy nie są godni nawet tego żeby
              zawiązać Ci buty chociaż chcieliby zupełnie bezinteresownie.

              Mimo wszystko pozdrawiam
              Iga
              • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.06.02, 04:03
                Gość portalu: iga napisał(a):

                > "Drogi panie Zip" jesteś bardzo złośliwym człowiekiem i nie jest to rodzaj tak
                > zwanej inteligentnej złośliwości, ale zjadliwej i krzywdzącej-chyba nie
                > wskazanej w pracy dziennikarskiej????? piszę "chyba", bo się nie znam (chodzi
                > mi o sposób w jaki potraktowałeś Asię). Zastanawiałam się długo co takiego
                > bystrego i mądrego człowieka (tak oceniłam Cię na podstawie Twoich postów)
                > urzekło w Monice (wywnioskowałam, że jest to nie tylko uroda) i chyba już wiem.
                >
                > To obrzydliwa-w moim przekonaniu-cecha dzielenia ludzi na tych, którzy
                > EWENTUALNIE mogą wypić z Tobą piwo i tych, którzy nie są godni nawet tego żeby
                > zawiązać Ci buty chociaż chcieliby zupełnie bezinteresownie.
                >
                > Mimo wszystko pozdrawiam
                > Iga
                ...
                tak naprawdę nie jestem złośliwy ale tylko bywam :)
                Wyjaśnię (bez złośliwości) coś w sprawie Moniki - w niej samej (i wielokrotnie to
                na tym forum w różnych wątkach podkreslałem) podoba mi się wyłącznie uroda. To
                jest to, co w niej zobaczyłem - taki juz mój gust, że mi się bardzo spodobała.
                Poza tym uważam ją za osobę niezwykle spontaniczną, żywiołową i otwartą, ale do
                tego prawdopodobnie ma sporo wad - i na pewno jest w sposób młodzieńczy naiwna.
                Więcej o niej nie potrafię powiedzieć, bo musiałbym ją poznać osobiście, bez tego
                wydaje mi się, nie sposób dobrze nikogo ocenić - telewizja wiele rzeczy kreuje na
                swoje potrzeby, niespecjalnie przejmując się rzeczywistością. Dlatego też moja do
                niej sympatia jest spowodowana głównie jej urodą - to w tv widać bardzo dobrze i
                tak naprawdę TYLKO to... Na pewno nie jestem natomiast zaślepiony i nie mam
                zamiaru bronić jej jak niepodległości (jak to czynił pewien juror).
                Natomiast moje stawanie w jej obronie to reakcja na ciągłe wytykanie jej na tym
                forum wszelkich możliwych wad, niektórych mocno wątpliwych, ciągłe obrażanie
                etc... Te przedszkola Asi i tym podobne duperele doskonale pokazują emocje osoby,
                która to pisze - kogoś bez specjalnej wyobraźni, kto czując trudną do
                sprecyzowania niechęć do Moniki odczuwa potrzebę wyżycia się w jakikolwiek sposób
                na jej osobie - często lecząc przy tym własne kompleksy. Po co? I dlaczego -
                jeżeli już - w tak prymitywny sposób?
                Stąd się bierze moja złośliwość, możesz to w skrócie przyjąć jako reakcję na
                głupotę. Nikt nie ma monopolu na racje, ja również, ale pewne sytuacje są
                oczywiste.
                ...
                Co do cechy, którą tak zjadliwie opisujesz - nie wiem czy ma ją Monika, te
                wszystkie momenty, które nam zaserwował tvn z domu bb odbywały się w sytuacji
                jednak dla człowieka nienormalnej. Myślę, że Monika, jako osoba młoda i
                niedoświadczona mogła być bardzo łatwo wmanipulowana w różne rozgrywki pomiędzy
                starymi mieszkańcami - tym bardziej, że była dla nich wygodna również ze względu
                na swoją atrakcyjność, ponieważ zwracała uwagę widzów. Przykładem tego była
                rozgrywka pomiędzy Kenem i Frytką potem jakieś dziwaczne układy na linii Hydro -
                Harnaś - Ruda vs Chemik - Monika, etc... Można by o tym dużo pisać - ale,
                oczywiście, zauważyłem również u Moniki to, że stosuje 'gradację' w stosunku do
                ludzi z dużym wyprzedzeniem i się do swoich pierwszych wrażeń bardzo
                przyzwyczaja. Z własnego doświadczenia wiem, że to najczęściej mija z wiekiem -
                więc patrząc na te jej 21 lat, pracę, środowisko w któym prawdopodobnie
                przebywała, nie dziwię się temu tak bardzo, choć oczywiście trudno ją na tej
                podstawie rozgrzeszać...
                ...
                Czy ja taką cechę posiadam - nie wiem :)) Nigdy tego nie zauważyłem, ale pewnie
                tak czy inaczej byłoby mi trudno - w stosunku do siebie nigdy się nie jest
                obiektywnym. Ale - chyba nie jestem typem pyszałka czy zarozumialca. Czasem po
                prostu reaguję emocjonalnie, a jeżeli rzeczywiście przeczytałaś moją
                korespondencję z Asią zauważysz, że na początku próbowałem dyskutowałem zupełnie
                rzeczowo, bez żadnych złośliwości...
                ...
                To chyba tyle, pozdrawiam.
                zip
                • harpia1 Re: Do Zipa 09.06.02, 10:27
                  Zip... nie gniewaj się, ale przesadzasz, ponadto nie można powiedzieć, byś "od
                  początku dyskutował BEZ ZŁOŚLIWOŚCI. Odnoszę wrażenie, że bez złośliwości nie
                  potrafisz, ale może tak Ci to weszło w krew, że już nawet nie zdajesz sobie
                  sprawy z tego, że jesteś złośliwy. Zauważ też, że traktujesz swoje rozmówczynie
                  mocno lekceważąco, by nie rzec - z pogardą.
                  A co do Moniki... jeśli ta Twoja sympatia nie jest sympatią do Moniki (btw, ona
                  ma coś koło 24 lat, a nie 21) ale do jej wyglądu, i dlatego jej tak bronisz, to
                  znaczy, że walczysz z połową (co najmniej) forum. Bowiem tutaj rozmawiamy na
                  ogół o całokształcie tego, co w danej osobie widzimy na monitorze telewizora.
                  Nie tylko o wygladzie.
                  Ja wiem, że TV manipuluje, ale są rzeczy, których TV nie jest w stanie zrobić.
                  Monika zachowywała się jak nieopierzona, rozpuszczona gówniara z manią
                  wielkości, i to jest faktem. Przecież TVN nie stworzył tych zachowań
                  komputerowo, nie włożył jej w usta nieistniejących wypowiedzi. Nigdy wcześniej
                  nie było też konfliktu Chemika z pozostałymi (nazwanymi przez
                  Monikę "wapniakami" - na marginesie, ja też jestem koło trzydziestki i nie
                  życzę sobie, by jakaś gówniara nazywała mnie wapniakmiem i decydowała o tym,
                  czego nie wolno mi ubierać, przecież mnie nie zna, a zatem, jak stwierdziłeś,
                  nie może mnie oceniać!). Konflikt ten stworzyła Monika.
                  Większość ludzi tu na forum ocenia przede wszystkim zachownaie danej osoby
                  widziane w TV. Wszystkich, nie tylko panienki Brochackiej. Wygląd też, ale nie
                  TYLKO. Zatem jeśli Twoje złośliwości pod adresem niektórych kobiet (wybacz, ale
                  argumentów typu "zazdrosna", "pewnie sama jesteś brzydka", "za tobą by się na
                  ulicy nikt nie obejrzał", "pewnie zazdrościsz jej liceum" nie jestem w stanie
                  uznać za merytoryczne) padają dlatego, że ktoś ma czelność przyznać, że
                  Brochacka mu się nie podoba... To myślę, że po prostu lepiej nie dyskutować
                  wcale. Bo to dwie osobne sprawy. I to nie jest tak, że krytykuje się Monikę z
                  powodu wyglądu. Krytykuje się zachowanie i wygląd lub jedno z powyższych.
                  Wygląd to rzecz gustu i to, że Tobie się Brochacka podoba, nie znaczy, że
                  wszyscy inni są złośliwi, zawistni albo zgoła nienormalni.
                  O co Ty walczysz, Zip? By nikt nie ośmielił się powiedzieć, że Brochacka mu się
                  nie podoba, czy to pod względem wyglądu, czy zachowania? Czy żeby wszyscy
                  zgodnym chórem zakrzyknęli: "Jakaż piękna jest Brochacka!" ...?
                  Każdy ma prawo do swojego zdania, można je wymieniać, ale... nie narzucać :)))

                  A swoją drogą, Brochacka rzeczywiście budzi zbyt wiele emocji na tym forum. BBB
                  się skończyło, a wciąż powstają nowe wątki o Brochackiej. A ja myślałam, że już
                  każdy powiedział, co o niej myśli - i po co to wałkować? :)))

                  Pozdrrr....
                  Harpia
                  • Gość: max o Brochackiej IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 16:38
                    Brochacka mi się bardzo nie podoba,panie Zipie!
                    • Gość: zip Re: o Brochackiej IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 03:48
                      Gość portalu: max napisał(a):

                      > Brochacka mi się bardzo nie podoba,panie Zipie!
                      ...
                      i co z tego?
                      zip

                  • Gość: zip Re: Do Harpii IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 05:21
                    harpia1 napisał(a):

                    Chyba nie byłabyś sobą, gdybyś nie skorzystała z takiej okazji.
                    ...

                    ) A co do Moniki... jeśli ta Twoja sympatia nie jest sympatią do Moniki (btw, ona
                    ) ma coś koło 24 lat, a nie 21) ale do jej wyglądu, i dlatego jej tak bronisz, to
                    ...
                    moja sympatia do Moniki jest sympatią DO MONIKI, spowodowaną jej wyglądem, nie
                    jest natomiast zaślepieniem - tzn: WIDZĘ WADY MONIKI, ale uznaję również jej
                    ZALETY, natomiast denerwuje mnie ciągłe czepianie się jej z każdej możliwej
                    strony - typu: dziewczyna mówi, że chce pracować w Polsce, bo będzie bliżej
                    dziecka - na to dziewczynki z forum - a co to? nie może mieć dziecka w Paryżu? to
                    jaka z niej modelka... jaka z niej matka... przecież są przedszkola, etc, etc... -
                    a zaraz potem: 'a kto jej się kazał w ogóle do tego Paryża jechać?' Nie przeczę
                    i nie zarzucam osobom, które ją krytykują, że zupełnie nie mają racji, bo część z
                    nich ma - ale jest też grupka, która po prostu nie lubi i będzie plotła głupoty
                    tylko po to, żeby się dowartościować. Więc skoro można krytykować to chyba można
                    tez bronić, prawda?
                    ...
                    ) znaczy, że walczysz z połową (co najmniej) forum. Bowiem tutaj rozmawiamy na
                    ) ogół o całokształcie tego, co w danej osobie widzimy na monitorze telewizora.
                    ) Nie tylko o wygladzie.
                    ...
                    dobrze, niech będzie połowa, choć mi się parę nicków przewija ciągle tych samych.
                    Co do drugiej części, wstawki o 'całokształcie' - to daruj, ale zbyt długo jestem
                    na tym forum, żeby mi taki kit wciskać. Cała afera ze mną i moim stawaniem w
                    obronie Brochackiej zaczęła się od postów typu: silikony, anoreksja, ociekajace
                    tuszem rzęsy, krzywe nogi, etc, etc. Wiem, że w dalszej części postu napisałaś
                    już, że dyskutuje sie o wygladzie lub charakterze i to jest bliższe prawdy, choć
                    zadziwiająco duzo forumowiczek nie potrafi oddzielić emocji w ocenie jednego i
                    drugiego, przez co przenoszą niechęć do cech charakteru Moniki na jej wygląd lub
                    decyzje życiowe. Chyba można z tym polemizować?
                    ...

                    ) Ja wiem, że TV manipuluje, ale są rzeczy, których TV nie jest w stanie zrobić.
                    ) Monika zachowywała się jak nieopierzona, rozpuszczona gówniara z manią
                    ) wielkości, i to jest faktem.
                    ...
                    Nie darowałabyś sobie tych paru epitetów, prawda?
                    ...
                    Przecież TVN nie stworzył tych zachowań
                    ) komputerowo, nie włożył jej w usta nieistniejących wypowiedzi. Nigdy wcześniej
                    ) nie było też konfliktu Chemika z pozostałymi (nazwanymi przez
                    ) Monikę "wapniakami" - na marginesie, ja też jestem koło trzydziestki i nie
                    ) życzę sobie, by jakaś gówniara nazywała mnie wapniakmiem i decydowała o tym,
                    ...
                    A jak ona może za Ciebie decydować? Przecież gdybyś miała jej uwagi gdzieś (czyt -
                    była pewna swojej wartości) obeszłoby Cię to jak zeszłoroczny śnieg. To jest jej
                    zdanie i może byc z tym co najwyżej śmieszna. Z drugiej strony, bywaja kobiety w
                    pewnym wieku, które ubieraja się czasem zupełnie do niego nieadekwatnie. (no
                    i 'na marginesie' - to ona jest w końcu gówniarą czy ma te 24 lata?)
                    ...
                    Co do Chemika - całość jego zachowań w domu bb świadczy o słabości charakteru -
                    on jest człowiekiem po pierwsze podatnym na wpływy, bez własnego zdania w wielu
                    sprawach oraz, co poniekąd wynika z tych dwóch cech - bardzo dużo w nim
                    oportunizmu - problemów z 'wapniakami' nie miał, bo się dostosowywał. Problem się
                    pojawił w momencie, kiedy zaczęła mu się podobać Monika, pozostajaca w konflikcie
                    ze starszyzną, konflikcie obustronnym - chciałbym zaznaczyć, że Hydro, Harnaś i
                    Ruda jakąś szczególną miłościa do Moniki nie pałali, dla mnie oczywiste było, że
                    jej pobyt w domu jest im nie na rękę, ponieważ ze względu na atrakcyjnośc
                    fizyczną Moniki upatrywali w niej groźnego przeciwnika.
                    ...
                    ) czego nie wolno mi ubierać, przecież mnie nie zna, a zatem, jak stwierdziłeś,
                    ) nie może mnie oceniać!).
                    ...
                    Tak, ale ona Cię nie ocenia - w przeciwieństwie do Ciebie, ale nie sądzę, żebyś
                    zgadzała się ze mną w tej kwestii - Tobie sądy wychodzą jak z karabinu
                    maszynowego, niezależnie czy kogoś znasz czy tylko wydaje Ci się, że znasz.
                    Przecież mnie też oceniasz - mimo, że przeczytałaś tylko kilka moich postów, ale
                    nawet nie dopuścisz do siebie myśli, że w swojej ocenie możesz się mylić. Wg
                    mnie - Monika wyraziła ogólny pogląd, niespersonalizowany - kontrowersyjny, to
                    fakt, być może nawet głupi, ale nie oceniała nikogo konkretnie. Takie ogólnie
                    wyrażane poglądy sa najprostsze do obalenia, bo zawsze się znajdzie jakiś wyjątek
                    od reguły - gdyby powiedziała to samo zdanie o sześćdziesięciolatkach, ktoś na
                    pewno by jej wytknął casus Tiny Turner... [Poza tym, można do wyrażonego przez
                    nią zdania na temat trzydziestolatek podejść następująco - jeżeli ktoś dobrze
                    wygląda w skąpych ciuchach, może po prostu nie wyglada na trzydzieści lat? ;)]

                    ) Konflikt ten stworzyła Monika.
                    ...
                    ok, albo Wapniaki...
                    ...
                    ) Większość ludzi tu na forum ocenia przede wszystkim zachownaie danej osoby
                    ) widziane w TV. Wszystkich, nie tylko panienki Brochackiej. Wygląd też, ale nie
                    ) TYLKO. Zatem jeśli Twoje złośliwości pod adresem niektórych kobiet (wybacz, ale
                    ) argumentów typu "zazdrosna", "pewnie sama jesteś brzydka", "za tobą by się na
                    ) ulicy nikt nie obejrzał",
                    ...
                    Tak, ale ludzie to robią z różnych powodów - czasem można się domyslać, jakich i
                    bywa, że nie są to tzw: 'szczere intencje' a wyłącznie chęć wylania kubełka pomyj
                    na kogoś, komu się zazdrości... Oczywiście, że są tu również osoby, z którymi sie
                    świetnie i merytorycznie dyskutuje, ale nie wszyscy - i trudno, zdarzyło mi się
                    wyrazić moją opinię co do domniemanych intencji niektórych osób i tyle... Ty
                    uważasz, że to są argumenty niemerytoryczne - ok, dla mnie jest to po prostu
                    próba zdemaskowania pobudek piszącego, sięgnięcia do podstaw jego niechęci etc -
                    wbrew Twoim opiniom uważam takie czynniki za istotne.
                    ...

                    "pewnie zazdrościsz jej liceum"
                    ...
                    Z liceum to już inna sprawa - chciałem za pomocą ironii pokazać Asi, że powinna
                    być może zwrócić uwagę na swoje wykształcenie, a nie zawracać sobie głowę tym czy
                    Brochacka skończyła podstawówkę i jakie ma w tym kontekście szanse na dobrą
                    pracę. Tym bardziej, że Asia nie raczyła zauważyć nawet faktu ukończenia przez
                    Monikę liceum.
                    ...
                    Nie martwiłbym się również ewentualna 'dobrą pracą' Moniki - to co widać w Idolu
                    na podstawie Patrycji Wódz, to na pewno to, że wygląd w tym kraju to podstawa.
                    Reszta chyba się już zupełnie nie liczy.
                    ...
                    nie jestem w stanie
                    ) uznać za merytoryczne) padają dlatego, że ktoś ma czelność przyznać, że
                    ) Brochacka mu się nie podoba... To myślę, że po prostu lepiej nie dyskutować
                    ) wcale. Bo to dwie osobne sprawy. I to nie jest tak, że krytykuje się Monikę z
                    ) powodu wyglądu.
                    ...
                    Tak, rzeczywiście - polecam post Rietty na samym poczatku, nic a nic o wyglądzie,
                    post Anne-Kat '...czy ona kiedykolwiek była w Paryżu...?' (tu nie ma nic o
                    wyglądzie, ale - przyznasz - czysta merytoryka), sama jej próbowałaś dokopać
                    poniżej pasa pisząc: 'a czy ktoś jej kazał jechać do Paryża? Widocznie TAKA z
                    NIEJ MATKA...' - pięknie, pięknie, oczywiście, to też nie jest o wyglądzie, ale
                    doskonale pokazuje Twoje nastawienie. I to w sytuacji, kiedy kompletnie nic nie
                    wiesz o tej stronie życia Moniki.
                    ...
                    Krytykuje się zachowanie i wygląd lub jedno z powyższych.
                    ) Wygląd to rzecz gustu i to, że Tobie się Brochacka podoba, nie znaczy, że
                    ) wszyscy inni są złośliwi, zawistni albo zgoła nienormalni.
                    ...
                    Ale ja się naprawdę nie czepiam WSZYSTKICH - niektórzy walą, że im się Monika nie
                    podoba i podają jakieś konkrety - że charakter, że coś tam, ale nie czepiają się
                    głupot i to jescze w sposób prymitywny... Do takich osób nic naprawdę nie mam.
                    Dobrym przykładem w tym wątku jest niejaka 'aga' - czy ja jej coś powiedziałem
                    złośliwego, dlatego że nie lubi czy też jej się nie podoba Monika?
                    ...
                    ) O co Ty walczysz, Zip? By nikt nie ośmielił się powiedzieć, że Brochacka mu się
                    )
                    ) nie podoba, czy to po
                  • Gość: zip Re: Do Harpii (cz. druga postu) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 05:25
                    > O co Ty walczysz, Zip? By nikt nie ośmielił się powiedzieć, że Brochacka mu
                    się
                    >
                    > nie podoba, czy to pod względem wyglądu, czy zachowania? Czy żeby wszyscy
                    > zgodnym chórem zakrzyknęli: "Jakaż piękna jest Brochacka!" ...?
                    ...
                    O nic nie walczę, nie bądź taka patetyczna i nie rób za mnie jakiegoś fanatyka
                    Brochackiej, po prostu nie podoba mi się głupota niektórych postów. 'Aga' nie
                    lubi Moniki, nie podoba jej się, ale się głupio nie czepia i sadzę, że
                    normalnie mógłbym z nią porozmawiać - bez wstawek typu 'widać taka z niej
                    matka...'
                    ...

                    > Każdy ma prawo do swojego zdania, można je wymieniać, ale... nie narzucać :)))
                    ...
                    O, ciekawie mówisz - zawsze jestem pod wrażeniem, jak ktoś zbliżający się do
                    trzydziestki odkrywa przede mną podobne prawdy... (to był zip w starym stylu).
                    A teraz poważnie - mam nadzieję, że każdy ma również prawo pietnować głupotę i
                    podłość, a takie są wg mnie niektóre (lub moze BYŁY) posty na tym forum
                    dotyczące Moniki, jej urody , jej dziecka etc - to jest oczywiscie moje zdanie,
                    nie zgadzam się z Asią czy Anne-Kat, podejrzewam je o niskie pobudki i daję
                    temu wyraz. Dla mnie tego typu zachowania po prostu sa KRZYWDZĄCE i tyle,
                    jeżeli tego nie rozumiesz, trudno.
                    ...
                    > A swoją drogą, Brochacka rzeczywiście budzi zbyt wiele emocji na tym forum.
                    BBB
                    > się skończyło, a wciąż powstają nowe wątki o Brochackiej. A ja myślałam, że
                    już
                    > każdy powiedział, co o niej myśli - i po co to wałkować? :)))
                    ...
                    No tak, ale jak już napisałem na poczatku - takiej okazji Ty również nie miałaś
                    ochoty przepuścić. Wg mnie - to forum emocjonalnie było najciekawsze podczas
                    jej pobytu w domu, potem już nie było tak zażartych dyskusji.
                    ...
                    zip
                    ps: pierwszy raz chyba post mi sie nie zmiescil w jednej dawce... :)
                    • harpia1 Re: Do zipa. 10.06.02, 23:26
                      Wiesz zip...
                      Z Tobą po prostu nie ma sensu dyskutować.
                      Napisałam ten post, bo chciałam raczej uciąć takie dyskusje. Nie był agresywny,
                      nie był judzący. I co?? Wywaliłeś epistołę pełną obelg pod moim adresem. Więc
                      nie mów, że nie jesteś złośliwy. Co kilka zdań wrzucasz pod moim adresem
                      złośliwość. Posądzasz mnie o intencje, których nie mam, jednocześnie
                      zarzucając, że ja posądzam o coś Monikę, nie znając jej. Ty mnie też nie znasz,
                      uświadom to sobie.
                      I oczywiście wiesz, że mnie brak pewności siebie (buahahahahaaaa) i poczucia
                      własnej wartości, bo inaczej nie przejęłabym się tekstami Brochackiej o
                      trzydziestkach. Otóż nie "przejęłam się" nimi bynajmniej, bo Brochacka to dla
                      mnie żaden autorytet i moim zdaniem gada głupoty bo jest bardziej zawistna, niż
                      dziewczyny, którym Ty zarzucasz zawiść. Ja po prosto skomentowałam te teksty,
                      bo mi się nie podobają.
                      I to nie mnie sądy wychodzą jak z karabinu maszynowego, ale Tobie. Masz monopol
                      na diagnozy stanu psychiki większości forumowiczów, którzy mają czelność
                      wyrażać negatywne opinie o Brochackiej. A nie widzisz, że w większości
                      przypadków te opinie sa mniej bezczelne i złośliwe, niż Twoje o forumowiczach.
                      ALe oczywiście nazwiesz to celowym działaniem... bowiem kiedy ktoś krytykuje
                      Brochacką, jest głupi i zawistny, a kiedy Ty kogoś obrażasz, jest to głęboko
                      celowe....
                      Kiedyś mówiłeś, że można mówić tylko o wyglądzie ludzi z domu BB, bo TV
                      manipuluje i nie znamy ich, widzimy tylko wygląd. A teraz robisz psychoanalizę
                      Chemika.
                      Jak zwykle rozparcelowałeś mój post na drobne kawałeczki i powykręcałeś kota
                      ogonem. W niektórych punktach sam sobie przeczysz (vide powyższe z Chemikiem).
                      Moim zdaniem zagalopowałeś się w obronie panny Brochackiej i tyle. Ale to Twoja
                      sprawa. Nie mam ochoty tracić czasu na TAKIE dyskusje i w TAKIEJ formie. Nie
                      życzę sobie więcej dowiedzieć się od Ciebie, że jestem prymitywna itp, bo nie
                      Tobie mnie oceniać.

                      To by było na tyle.
                      H.

                      I nie jestem patetyczna, ale zniesmaczona.
                      • Gość: zip Re: Do zipa. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.06.02, 08:36
                        harpia1 napisał(a):

                        > Wiesz zip...
                        > Z Tobą po prostu nie ma sensu dyskutować.
                        > Napisałam ten post, bo chciałam raczej uciąć takie dyskusje. Nie był agresywny,
                        ...
                        Aha - mogłaś to zaznaczyć... Gdybym wiedział, że ten post to miało być 'ostatnie
                        słowo' - uszanowałbym to, ale z treści i formy zupełnie sie tego nie domyśliłem...
                        ...
                        > nie był judzący. I co?? Wywaliłeś epistołę pełną obelg pod moim adresem. Więc
                        ...
                        Pałną???????????
                        ...
                        > nie mów, że nie jesteś złośliwy. Co kilka zdań wrzucasz pod moim adresem
                        > złośliwość. Posądzasz mnie o intencje, których nie mam, jednocześnie
                        > zarzucając, że ja posądzam o coś Monikę, nie znając jej. Ty mnie też nie znasz,
                        > uświadom to sobie.
                        ...
                        Hmm, po tym zdaniu przeczytałem swój post jeszcze raz, bo myślałem, że cos
                        strasznego tam umieściłem, ale - sorry - w większości jest jednak dość
                        merytoryczny, odnosi się do Twojego postu, bo przecież jest polemiką. Staram się
                        w nim również wytłumaczyć moje powody czy przemyslenia, ale to wszystko dla
                        Ciebie jak widzę jest tylko czepianiem się...
                        Zarzuciłem Ci (dobitnie i z cytatem) tylko to, że posądzasz Brochacką, że nie
                        jest dobrą matką - Twój ironiczny post ze zdaniem 'widać taka z niej matka' (w
                        tym wątku, możesz sobie sprawdzić, jezeli nie pamiętasz) był poniżej
                        jakiegokolwiek poziomu, dlaczego mam przymykać oczy na takie Twoje zachowania?
                        Jednak nie wtrącam złośliwości co kilka zdań - nie przesadzaj - wiekszość mojego
                        postu była naprawdę merytoryczna, a to, że niektóre sformułowania tak odbierasz,
                        to widać może jakiś powód do tego jest? Ale jak zwykle - moje intencje są dla
                        Ciebie oczywiste (wyłacznie złośliwości), natomiast ja posądzam Cię o intencje,
                        których to nigdy, przenigdy na tym forum nam nie zaprezentowałaś...
                        Jjjjjjaaaasne...
                        Myślę, że odbierając mój post tak niezmiernie i w każdym zdaniu osobiście, jako
                        krytykę Twojej osoby - bardzo sobie pochlebiasz. Mimo wszystko.
                        ...
                        > I oczywiście wiesz, że mnie brak pewności siebie (buahahahahaaaa) i poczucia
                        > własnej wartości, bo inaczej nie przejęłabym się tekstami Brochackiej o
                        > trzydziestkach. Otóż nie "przejęłam się" nimi bynajmniej, bo Brochacka to dla
                        > mnie żaden autorytet i moim zdaniem gada głupoty bo jest bardziej zawistna, niż
                        ...
                        Być może sie nie przejełaś, ale z bardzo emocjonalnego (akurat w tym fragmencie -
                        najbardziej w całym poście) tonu Twojej wypowiedzi wynika coś zupełnie innego.
                        ...
                        > dziewczyny, którym Ty zarzucasz zawiść. Ja po prosto skomentowałam te teksty,
                        > bo mi się nie podobają.
                        ...
                        To był 'po prostu' komentarz? Jeżeli to, co napisałaś tylko 'po prostu' o
                        Brochackiej (...gówniara, nieopierzona, rozpuszczona gówniara...) to zwykły
                        komentarz, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego masz mi za złe moje złosliwości?
                        Przecież ja sobie tak 'po prostu' piszę...
                        ...
                        > I to nie mnie sądy wychodzą jak z karabinu maszynowego, ale Tobie. Masz monopol
                        > na diagnozy stanu psychiki większości forumowiczów, którzy mają czelność
                        > wyrażać negatywne opinie o Brochackiej. A nie widzisz, że w większości
                        > przypadków te opinie sa mniej bezczelne i złośliwe, niż Twoje o forumowiczach.
                        > ALe oczywiście nazwiesz to celowym działaniem... bowiem kiedy ktoś krytykuje
                        > Brochacką, jest głupi i zawistny, a kiedy Ty kogoś obrażasz, jest to głęboko
                        > celowe....
                        ...
                        Nie obrażam wszystkich forumowiczów, moje riposty dotyczą tylko niektórych i
                        odnoszą się do konkretnych postów... I bynajmniej nie jest to 'wiekszość
                        forumowiczów' jak chciałabyś to widzieć.
                        ...
                        > Kiedyś mówiłeś, że można mówić tylko o wyglądzie ludzi z domu BB, bo TV
                        > manipuluje i nie znamy ich, widzimy tylko wygląd. A teraz robisz psychoanalizę
                        > Chemika.
                        ...
                        Rzeczywiście, tak kiedyś napisałem odnośnie ocen charakterów uczestników. Nadal
                        mi się tak wydaje - chociaż nie mam również wątpliwości, że można bez problemów
                        oceniać wizerunek danej osoby w programie, ale czy ona na pewno jest taka, jak ją
                        widzimy? - tego dotyczyła moja wątpliwość. Jeżeli jeszcze tego nie rozumiesz,
                        mogę to już wytłumaczyć jedynie porównaniem do filmu i wystepujących w nim
                        aktorów - czy ktoś grający esesmana, jest esesmanem? Zazwyczaj nie, prawda? A w
                        pewnych granicach tv może nadać danej osobie określony wizerunek na potrzeby
                        programu - i to wówczas miałem na myśli. Była to zresztą odpowiedź na Twojego
                        posta. Jak widzę, zrozumiałaś to wówczas bardzo dosłownie... A zatem powinienem
                        sprostować swoją psychoanalizę Chemika i dodać, że w programie BB wydał mi się
                        właśnie taki, jak napisałem w poprzednim poście. A jaki jest naprawdę, oczywiście
                        nie wiem - stąd również nie mam pojęcia, jaki z niego będzie ojciec...
                        ...
                        > Jak zwykle rozparcelowałeś mój post na drobne kawałeczki i powykręcałeś kota
                        > ogonem. W niektórych punktach sam sobie przeczysz (vide powyższe z Chemikiem).
                        > Moim zdaniem zagalopowałeś się w obronie panny Brochackiej i tyle. Ale to Twoja
                        > sprawa. Nie mam ochoty tracić czasu na TAKIE dyskusje i w TAKIEJ formie. Nie
                        > życzę sobie więcej dowiedzieć się od Ciebie, że jestem prymitywna itp, bo nie
                        > Tobie mnie oceniać.
                        ...
                        Hej, na pewno nie chciałem Cię nazwać prymitywną - ale rozumiem, że akurat ten
                        epitet odniosłaś tutaj do siebie, bo rzeczywiście, Twój POST (powtarzam - post)
                        na temat Moniki jako matki był dokładnie P R Y M I T Y W N Y...
                        Niestety. Może spróbuj go jakoś wykasować?
                        ...
                        Ciebie nie uważam za osobę prymitywną, przynajmniej do tej pory o Tobie tak nie
                        myślałem. Miałem okazję rozmawiać z Tobą przez g-g i poza tematem Moniki, chyba w
                        innych mogliśmy sobie porozmawiać?
                        zip
                        • harpia1 Re: Do zipa. 11.06.02, 13:41
                          Zip.
                          Powyższym postem w pięknym stylu udowodniłeś, że mam rację co do Ciebie i
                          Twoich wypowiedzi. Nadal obrażasz, ale oczywiście tego nie widzisz,
                          bowiem "dlaczego masz tolerować takie moje zachowania"?? A otóż dlatego, że nie
                          masz absolutnie żadnego prawa zachowywać sie tak, jak się zachowujesz, nie masz
                          żadnego prawa do napiętnowania w taki sposób jakichkolwiek moich wypowiedzi.
                          Nie Tobie mnie oceniać. Też mogłabym Ci powiedzieć, że Twoje posty uważam za
                          prymitywne, choć istotnie, ładnie ubrane w słowa. Co z tego, jeśli widać
                          wyraźnie, jak lekceważysz rozmówcę?
                          Popieram Igę całym sercem. Bez względu na to, jak się "wybroniłeś", nie mogę
                          oprzeć się wrażeniu, że - przynajmniej w głębi duszy - masz za nic panów Zenków
                          i panie Stasie, oraz wszystkich, którzy ośmielają się z Toba nie zgadzać.
                          Jeżeli ja kogokolwiek oceniałam, to uczestników BBB na podstawie ich zachowań w
                          programie.
                          Ty oceniasz głównie forumowiczów.
                          Daruj sobie komentarze pod moim zdresem w stylu "jeśli nie
                          pamiętasz", "schlebiasz sobie", "jeśli jeszcze nie rozumiesz" albo ocenę, które
                          moje wypowiedzi są złośliwe, bo strasznie kiepsko Ci to wychodzi. Akurat to, co
                          uznajesz za ironię, wcale takie nie było, natomiast wydaje mi się, że
                          prawdziwej ironii byś nie zauważył nawet, gdyby podeszła i strzeliła Cię w
                          twarz. Po prostu tak jak mnie zarzucasz, że "we wszystkim widzę czepianie się"
                          (bzdura, nota bene), tak Ty we wszystkim widzisz moje złe intencje.
                          Zanim nazwiesz kogoś prymitywnym (lub jego wypowiedzi, nie ogwracaj kota
                          ogonem, na jedno wychodzi), zastanów się nad sobą. ZANIM rzucisz kamieniem.
                          I jeszcze jedno: ja akurat nie byłam jedną z tych osób, które najbardziej
                          krytykowały Brochacką. Ja wyraziłam swoją opinię, że mi się nie podoba ani ona,
                          ani jej zachowanie, i na tym by się skończyło, gdybyś na mnie nie napadł.
                          Czepiłeś się wtedy czegoś, co było właśnie celowe i miało pokazać, że dyskusje
                          głównie o jej wyglądzie są bez sensu. Ale właśnie tego nie zrozumiałeś i
                          odebrałeś jako atak na biedną Brochacką. Niczego nie zamierzam kasować, nie mam
                          sobie nic do zarzucenia. Poza jednym: czasami powinnam niektórych ignorować,
                          zamiast próbować rozmawiać jak z człowiekiem.

                          Harpia.

                          P.S. Ten post nie miał być i nie jest agresywny. Zaznaczam to, gdybyś znów się
                          tego nie domyślił.
                          • vwdoka Re: Do zipa. 11.06.02, 14:22
                            Witaj Harpio :-))
                            Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
                            Nie rozumiem czemu dyskutujesz z tym keniowatym zipem. Przecież on będzie
                            bronił Ideału i Wzoru Cnót Wszelakich czyli tej fałszywej intrygantki zwanej
                            Brochacką... co gorsza traktuje to niczym swoje posłannictwo dziejowe tudzież
                            niczym obronę Jasnej Góry.
                            Szkoda czasu i elektronów ;-)
                            Pozdrawiam,
                            vwdoka
                          • Gość: zip Re: Do harpii IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 03:01
                            harpia1 napisał(a):

                            ) Zip.
                            ) Powyższym postem w pięknym stylu udowodniłeś, że mam rację co do Ciebie i
                            ) Twoich wypowiedzi. Nadal obrażasz, ale oczywiście tego nie widzisz,
                            ) bowiem "dlaczego masz tolerować takie moje zachowania"??

                            ...
                            ...
                            Nie martw się, widzę doskonale – i masz rację, JESTEM złośliwy i lubię wytykać
                            błędy, czepiać się oraz pietnować głupotę tam, gdzie ją dostrzegam...
                            Niestety, wszystkie moje powyższe cechy sa dla Ciebie chyba niezwykle bolesne,
                            ponieważ mimo tematu wątku ‘Brochacka’ nie potrafisz się powstrzymać od ciagłego
                            pisania o mnie. Pierwszy Twój post do mnie w tym watku nie był przecież o Monice,
                            ale o moich złośliwościach, zachowaniu, czepianiu się, ewentualnie o ‘walce’ o
                            Brochacką etc - jedna wielka ocena zachowania zip-a i kompletne pomijanie
                            jakichkolwiek argumentów z dyskusji z poprzednimi osobami. Zabrałaś głos w tym
                            wątku nie dlatego, że miałaś coś do powiedzenia o Monice, ale czułaś się
                            upoważniona do oceny mojej postawy oraz wypowiedzi i nie widzisz w tym nic
                            nienormalnego. To przeczytaj sobie swoje zdanie, które widnieje parę linijek
                            poniżej - „nie Tobie mnie oceniać”, „nie masz żadnego prawa do napiętnowania w
                            taki sposób jakichkolwiek moich wypowiedzi...” – i wytłumacz, dlaczego odmawiasz
                            mi prawa do czegoś, co sama robisz nagminnie?
                            ...
                            Powiem Ci jeszcze, że Twoje argumentacje na temat Brochackiej można podsumować w
                            dwóch zwrotach: „nie podoba mi się, bo jest zła” oraz „wiele osób na tym forum
                            jej nie lubi”. Nie chciało mi się do tej pory nawet pisać o tym, ale teraz o to
                            nie dbam. Myślisz, że dogłębnie analizujesz jej zachowania, wstawiasz terminy z
                            psychologii (niezbyt niestety dokładnie zapamiętane), bawisz się w wyrocznię,
                            eksponujesz jej brzydkie cechy (intrygantka z manią wielkości, etc), ale –
                            przykro mi – z tego wszystkiego wychodzi wyłącznie jadowita papka ubrana czasem w
                            politycznie poprawne wdzianko pseudoobiektywizmu. Nudna w dodatku jak flaki z
                            olejem. Brak w tym wszystkim podstawowej cechy analizy – pytania DLACZEGO? Nawet
                            nie próbujesz zastanowić się nad splotem jej cech pozytywnych oraz negatywnych,
                            stadium jej dojrzałości (ciekawy przypadek – gówniara / matka). Nie przychodzi Ci
                            do głowy, żeby porozwodzić się nad koegzystencją w środowisku zamkniętym tak
                            różnych osobowości, jakie mieliśmy w BB (dyssocjalne, borderline, histrioniczne
                            czy zależne), nad sposobami obrony lub dostosowania, które wybrały, by przetrwać
                            w takiej grupie... Dla Ciebie sprawa kończy się nie na zrozumieniu, ale na
                            bezmyślnej obserwacji, która prowadzi jedynie do wydania płytkiego osądu,
                            ubranego w przemądrzałą formę. W dodatku nie sposób z Tobą polemizować, bo i tak
                            wiesz lepiej, a ja jestem przecież złośliwy. Masz tu także przyjaciół, z którymi
                            łączy Cię pewna wspólnota indolencji intelektualnej, i która zawsze Cię poprze,
                            bo najczęściej i tak nie zrozumie o czym się do nich pisze, a w razie czego
                            będzie liczyć na sojusz w rewanżu (dobry przykład – dopisujący się tu vwdoka).
                            Masz rację – czasem gardzę takimi ludźmi, ponieważ sa zbyt pewni siebie, żeby
                            zauważyć swoje braki (przykładem takiej osoby zupełnie z innej bajki jest
                            Patrycja Wódz z Idola). A Ty, jeżeli się nie mylę, ostatnio wspominałaś, że
                            pewności siebie Ci nie brakuje...
                            ...
                            Miarą tej pewności siebie jest Twoja reakcja na mój przytyk do Twojego głupawego
                            i prymitywnego postu na temat Moniki jako matki – zacytuję go, bo chyba inaczej
                            będziesz się ze mną próbowała dalej bawić w kotka i myszkę: „...a czy ktoś jej
                            kazał jechać do Paryża? Widocznie taka z niej matka...
                            Ona jeszcze do wielu rzeczy musi dorosnąć.” Prawda? Zupełnie niezłośliwy,
                            zupełnie bez złych intencji – żarcik, możnaby rzec. Zupełny drobiazg. A teraz,
                            wyobraź sobie, że to ja o Tobie mówię dokładnie te słowa... Żarcik? Drobiazg? Dla
                            mnie nie. Ale wytknięcie Ci tego postu powoduje, że czujesz się dotknięta i
                            obrażona nie wiem jak – czy dobrze rozumiem, że nie wolno Ci wypominać błędów,
                            znów tylko Ty masz do czegoś prawo?
                            ...
                            Oczywiście, nie mnie to oceniać...
                            Oczywiście, nie masz się przecież czego wstydzić
                            ...
                            ...

                            ) A otóż dlatego, że nie
                            ) masz absolutnie żadnego prawa zachowywać sie tak, jak się zachowujesz, nie masz
                            ) żadnego prawa do napiętnowania w taki sposób jakichkolwiek moich wypowiedzi.
                            ) Nie Tobie mnie oceniać. Też mogłabym Ci powiedzieć, że Twoje posty uważam za
                            ) prymitywne, choć istotnie, ładnie ubrane w słowa. Co z tego, jeśli widać
                            ) wyraźnie, jak lekceważysz rozmówcę?
                            ) Popieram Igę całym sercem. Bez względu na to, jak się "wybroniłeś", nie mogę
                            ) oprzeć się wrażeniu, że - przynajmniej w głębi duszy - masz za nic panów Zenków
                            ) i panie Stasie, oraz wszystkich, którzy ośmielają się z Toba nie zgadzać.
                            ) Jeżeli ja kogokolwiek oceniałam, to uczestników BBB na podstawie ich zachowań w
                            ) programie.
                            ...
                            ...
                            No i mnie...
                            ...
                            ...
                            ) Ty oceniasz głównie forumowiczów.
                            ) Daruj sobie komentarze pod moim zdresem w stylu "jeśli nie
                            ) pamiętasz", "schlebiasz sobie", "jeśli jeszcze nie rozumiesz" albo ocenę, które
                            ) moje wypowiedzi są złośliwe, bo strasznie kiepsko Ci to wychodzi. Akurat to, co
                            ) uznajesz za ironię, wcale takie nie było, natomiast wydaje mi się, że
                            ) prawdziwej ironii byś nie zauważył nawet, gdyby podeszła i strzeliła Cię w
                            ) twarz.
                            ...
                            ...
                            To już niestety w takim razie problem Twojego warsztatu pisarskiego, jeżeli
                            wyczuwam ironię nie tam gdzie trzeba... Czytelnikowi nie może ‘kiepsko wychodzić’
                            czytanie, za komunikat odpowiada autor.
                            ...
                            ...
                            ) Po prostu tak jak mnie zarzucasz, że "we wszystkim widzę czepianie się"
                            ) (bzdura, nota bene), tak Ty we wszystkim widzisz moje złe intencje.
                            ) Zanim nazwiesz kogoś prymitywnym (lub jego wypowiedzi, nie ogwracaj kota
                            ) ogonem, na jedno wychodzi), zastanów się nad sobą. ZANIM rzucisz kamieniem.
                            ) I jeszcze jedno: ja akurat nie byłam jedną z tych osób, które najbardziej
                            ) krytykowały Brochacką. Ja wyraziłam swoją opinię, że mi się nie podoba ani ona,
                            ) ani jej zachowanie, i na tym by się skończyło, gdybyś na mnie nie napadł.
                            ...
                            ...
                            Nie stawiaj się w pozycji obronnej, bo sama ciagle na mnie napadasz – pod
                            płaszczykiem rozmów o Brochackiej. Pojawiasz się i obwieszczasz: No, Zip,
                            przesadziłeś... Zip, powyższym postem udowodniłeś... Widzisz, Zip... etc,
                            etc... Wszystko z góry, wszystko ‘wszechwiedząco’. Dodatkowo – argument ‘zanim
                            rzucisz kamieniem’ (mówiłem Ci, że jesteś patetyczna) brzmi w Twoich ustach
                            absurdalnie wręcz śmiesznie i jest taktyką w polemice ze mną zbyt banalną...
                            Rozumiem, ze jesteś ideałem unoszącym się nad wszechrzeczą i łaskawie uchylasz
                            przed nami, maluczkimi grzesznikami rąbka tajemnicy? Jedyną świętą dziewicą
                            uprawnioną do dźwignięcia kamienia, aby zostać pierwszą, która rzuci?
                            ...
                            ...

                            ) Czepiłeś się wtedy czegoś, co było właśnie celowe i miało pokazać, że dyskusje
                            ) głównie o jej wyglądzie są bez sensu. Ale właśnie tego nie zrozumiałeś i
                            ) odebrałeś jako atak na biedną Brochacką. Niczego nie zamierzam kasować, nie mam
                            ) sobie nic do zarzucenia. Poza jednym: czasami powinnam niektórych ignorować,
                            ) zamiast próbować rozmawiać jak z człowiekiem.
                            ...
                            ...
                            Wtedy chodziło mi tylko i wyłącznie o wasz zmasowany atak na Monikę i wytykanie
                            jej wszelkich mozliwych wad – urody, zachowania oraz charakteru... Czego nie
                            zrobiła, było źle. Powiedziała – to głupio, uśmiechnęła się – szczerzy zęby,
                            umalowała – ocieka tuszem, etc... Ale Ty tego nie widzisz i nie rozumiesz do tej
                            pory, myśląc, że jakoś specjalnie uwziąłem się na Ciebie. Wtedy wszystko
                            odbierałaś osobiście, teraz jest tak samo. Zero refleksji.
                            Co do kasowania – chodziło mi o Twój (wg mnie poniżej krytyki) post o tym, jaka
                            to z Moniki ma
                          • Gość: zip Re: Do harpii - jeszcze raz wysłane (pełny tekst) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 03:11
                            harpia1 napisał(a):

                            ) Powyższym postem w pięknym stylu udowodniłeś, że mam rację co do Ciebie i
                            ) Twoich wypowiedzi. Nadal obrażasz, ale oczywiście tego nie widzisz,
                            ) bowiem "dlaczego masz tolerować takie moje zachowania"??
                            ...
                            Nie martw się, widzę doskonale – i masz rację, JESTEM złośliwy i lubię wytykać
                            błędy, czepiać się oraz pietnować głupotę tam, gdzie ją dostrzegam...
                            Niestety, wszystkie moje powyższe cechy sa dla Ciebie chyba niezwykle bolesne,
                            ponieważ mimo tematu wątku ‘Brochacka’ nie potrafisz się powstrzymać od
                            ciagłego pisania o mnie. Pierwszy Twój post do mnie w tym watku nie był
                            przecież o Monice, ale o moich złośliwościach, zachowaniu, czepianiu się,
                            ewentualnie o ‘walce’ o Brochacką etc - jedna wielka ocena zachowania zip-a i
                            kompletne pomijanie jakichkolwiek argumentów z dyskusji z poprzednimi osobami.
                            Zabrałaś głos w tym wątku nie dlatego, że miałaś coś do powiedzenia o Monice,
                            ale czułaś się upoważniona do oceny mojej postawy oraz wypowiedzi i nie widzisz
                            w tym nic nienormalnego. To przeczytaj sobie swoje zdanie, które widnieje parę
                            linijek poniżej - „nie Tobie mnie oceniać”, „nie masz żadnego prawa do
                            napiętnowania w taki sposób jakichkolwiek moich wypowiedzi...” – i wytłumacz,
                            dlaczego odmawiasz mi prawa do czegoś, co sama robisz nagminnie?
                            ...
                            Powiem Ci jeszcze, że Twoje argumentacje na temat Brochackiej można podsumować
                            w dwóch zwrotach: „nie podoba mi się, bo jest zła” oraz „wiele osób na tym
                            forum jej nie lubi”. Nie chciało mi się do tej pory nawet pisać o tym, ale
                            teraz o to nie dbam. Myślisz, że dogłębnie analizujesz jej zachowania,
                            wstawiasz terminy z psychologii (niezbyt niestety dokładnie zapamiętane),
                            bawisz się w wyrocznię, eksponujesz jej brzydkie cechy (intrygantka z manią
                            wielkości, etc), ale – przykro mi – z tego wszystkiego wychodzi wyłącznie
                            jadowita papka ubrana czasem w politycznie poprawne wdzianko
                            pseudoobiektywizmu. Nudna w dodatku jak flaki z olejem. Brak w tym wszystkim
                            podstawowej cechy analizy – pytania DLACZEGO? Nawet nie próbujesz zastanowić
                            się nad splotem jej cech pozytywnych oraz negatywnych, stadium jej dojrzałości
                            (ciekawy przypadek – gówniara / matka). Nie przychodzi Ci do głowy, żeby
                            porozwodzić się nad koegzystencją w środowisku zamkniętym tak różnych
                            osobowości, jakie mieliśmy w BB (dyssocjalne, borderline, histrioniczne czy
                            zależne), nad sposobami obrony lub dostosowania, które wybrały, by przetrwać w
                            takiej grupie... Dla Ciebie sprawa kończy się nie na zrozumieniu, ale na
                            bezmyślnej obserwacji, która prowadzi jedynie do wydania płytkiego osądu,
                            ubranego w przemądrzałą formę. W dodatku nie sposób z Tobą polemizować, bo i
                            tak wiesz lepiej, a ja jestem przecież złośliwy. Masz tu także przyjaciół, z
                            którymi łączy Cię pewna wspólnota indolencji intelektualnej, i która zawsze Cię
                            poprze, bo najczęściej i tak nie zrozumie o czym się do nich pisze, a w razie
                            czego będzie liczyć na sojusz w rewanżu (dobry przykład – dopisujący się tu
                            vwdoka). Masz rację – czasem gardzę takimi ludźmi, ponieważ sa zbyt pewni
                            siebie, żeby zauważyć swoje braki (przykładem takiej osoby zupełnie z innej
                            bajki jest Patrycja Wódz z Idola). A Ty, jeżeli się nie mylę, ostatnio
                            wspominałaś, że pewności siebie Ci nie brakuje...
                            ...
                            Miarą tej pewności siebie jest Twoja reakcja na mój przytyk do Twojego
                            głupawego i prymitywnego postu na temat Moniki jako matki – zacytuję go, bo
                            chyba inaczej będziesz się ze mną próbowała dalej bawić w kotka i myszkę: „...a
                            czy ktoś jej kazał jechać do Paryża? Widocznie taka z niej matka...
                            Ona jeszcze do wielu rzeczy musi dorosnąć.” Prawda? Zupełnie niezłośliwy,
                            zupełnie bez złych intencji – żarcik, możnaby rzec. Zupełny drobiazg. A teraz,
                            wyobraź sobie, że to ja o Tobie mówię dokładnie te słowa... Żarcik? Drobiazg?
                            Dla mnie nie. Ale wytknięcie Ci tego postu powoduje, że czujesz się dotknięta i
                            obrażona nie wiem jak – czy dobrze rozumiem, że nie wolno Ci wypominać błędów,
                            znów tylko Ty masz do czegoś prawo?
                            ...
                            Oczywiście, nie mnie to oceniać...
                            Oczywiście, nie masz się przecież czego wstydzić
                            ...
                            ) A otóż dlatego, że nie
                            ) masz absolutnie żadnego prawa zachowywać sie tak, jak się zachowujesz, nie
                            masz
                            ) żadnego prawa do napiętnowania w taki sposób jakichkolwiek moich wypowiedzi.
                            ) Nie Tobie mnie oceniać. Też mogłabym Ci powiedzieć, że Twoje posty uważam za
                            ) prymitywne, choć istotnie, ładnie ubrane w słowa. Co z tego, jeśli widać
                            ) wyraźnie, jak lekceważysz rozmówcę?
                            )(...)
                            ) Jeżeli ja kogokolwiek oceniałam, to uczestników BBB na podstawie ich zachowań
                            w
                            ) programie.
                            ...
                            No i mnie...
                            ...
                            ) Daruj sobie komentarze pod moim zdresem w stylu "jeśli nie
                            ) pamiętasz", "schlebiasz sobie", "jeśli jeszcze nie rozumiesz" albo ocenę,
                            które
                            ) moje wypowiedzi są złośliwe, bo strasznie kiepsko Ci to wychodzi. Akurat to,
                            co
                            ) uznajesz za ironię, wcale takie nie było, natomiast wydaje mi się, że
                            ) prawdziwej ironii byś nie zauważył nawet, gdyby podeszła i strzeliła Cię w
                            ) twarz.
                            ...
                            To już niestety w takim razie problem Twojego warsztatu pisarskiego, jeżeli
                            wyczuwam ironię nie tam gdzie trzeba... Czytelnikowi nie może ‘kiepsko
                            wychodzić’ czytanie, za komunikat odpowiada autor.
                            ...
                            ) Zanim nazwiesz kogoś prymitywnym (...), zastanów się nad sobą. ZANIM rzucisz
                            kamieniem.
                            ) I jeszcze jedno: ja akurat nie byłam jedną z tych osób, które najbardziej
                            ) krytykowały Brochacką. Ja wyraziłam swoją opinię, że mi się nie podoba ani
                            ona,
                            ) ani jej zachowanie, i na tym by się skończyło, gdybyś na mnie nie napadł.
                            ...
                            Nie stawiaj się w pozycji obronnej, bo sama ciagle na mnie napadasz – pod
                            płaszczykiem rozmów o Brochackiej. Pojawiasz się i obwieszczasz: No, Zip,
                            przesadziłeś... Zip, powyższym postem udowodniłeś... Widzisz, Zip... etc,
                            etc... Wszystko z góry, wszystko ‘wszechwiedząco’. Dodatkowo – argument ‘zanim
                            rzucisz kamieniem’ (mówiłem Ci, że jesteś patetyczna) brzmi w Twoich ustach
                            absurdalnie wręcz śmiesznie i jest taktyką w polemice ze mną zbyt banalną...
                            Rozumiem, ze jesteś ideałem unoszącym się nad wszechrzeczą i łaskawie uchylasz
                            przed nami, maluczkimi grzesznikami rąbka tajemnicy? Jedyną świętą dziewicą
                            uprawnioną do dźwignięcia kamienia, aby zostać pierwszą, która rzuci?
                            ...
                            ) Czepiłeś się wtedy czegoś, co było właśnie celowe i miało pokazać, że
                            dyskusje
                            ) głównie o jej wyglądzie są bez sensu. Ale właśnie tego nie zrozumiałeś i
                            ) odebrałeś jako atak na biedną Brochacką. Niczego nie zamierzam kasować, nie
                            mam
                            ) sobie nic do zarzucenia. Poza jednym: czasami powinnam niektórych ignorować,
                            ) zamiast próbować rozmawiać jak z człowiekiem.
                            ...
                            Wtedy chodziło mi tylko i wyłącznie o wasz zmasowany atak na Monikę i wytykanie
                            jej wszelkich mozliwych wad – urody, zachowania oraz charakteru... Czego nie
                            zrobiła, było źle. Powiedziała – to głupio, uśmiechnęła się – szczerzy zęby,
                            umalowała – ocieka tuszem, etc... Ale Ty tego nie widzisz i nie rozumiesz do
                            tej pory, myśląc, że jakoś specjalnie uwziąłem się na Ciebie. Wtedy wszystko
                            odbierałaś osobiście, teraz jest tak samo. Zero refleksji.
                            Co do kasowania – chodziło mi o Twój (wg mnie poniżej krytyki) post o tym, jaka
                            to z Moniki matka – dokładnie ten, który na początku zacytowałem. Teraz wiem,
                            że w kwestii tej wypowiedzi nie masz sobie nic do zarzucenia. Co nie co to o
                            Tobie mówi. Myślę, że Twoje traktowanie panów Zenków oraz pań Staś jest
                            dokładnie takie, jakie chciałabyś mi zarzucać, idealna młoda mamo...
                            ...
                            Aha – mogę sie domyślać Twojego braku odpowiedzi i powiem szczerze, nie zdziwi
                            mnie to wcale. Nie sądzę, żebyś była w stanie ze mną polemizować.
                            zip
                            • harpia1 Re: zip. 12.06.02, 10:13
                              Przyznam, że się ubawiłam. Ale też jest to już żenujące, zatem temu panu juz
                              podziękuję za rozmowę. Zresztą Ty nie potrafisz rozmawiać, a jedynie obrażać,
                              czujesz się wyrocznią i nie mal bogiem, a już na pewno masz monopol na
                              rację :)))))))))))))))))))))))))))))
                              Nawet nie próbuj wypowiadać się na temat mnie jako matki, bowiem tu nie możesz
                              wytykać mi niczego. W BBB nie byłam, nie widziałeś i nie słyszałeś nic na ten
                              temat, nic nie wiesz o mnie, mojej pracy i moim synku. Nie możesz mi wytykać
                              błędów rodzicielskich, bowiem nie masz o tym zielonego pojęcia.

                              Nic więcej nie można tu dodać. Chyba już rozumiem, skąd ta wielka obrona
                              Brochackiej. Tyle podobieństw...Jeśli kiedyś uświadomisz sobie swoją
                              megalomanię i spojrzysz na siebie, może coś zrozumiesz. Ale zapewne stanie się
                              to dopiero wtedy (jeśli w ogóle) kiedy już zostaniesz całkiem sam.
                              Szkoda mojego czasu na puste przepychanki z kimś, kto chce tylko popwyrzucać z
                              siebie stek lekceważących quasidiagnoz i opinii na temat mojej
                              psychiki :))))))) Mam nadzieje, że Ci przynajmniej ulżyło, niech to ma chociaż
                              jakiś sens.
                              Dyskusję uważam za zakończoną. Nie tylko tą tutaj. Mogę się schylić, ale nie
                              położyć.

                              H.
                              • Gość: zip Re: zip. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 11:12
                                harpia1 napisał(a):

                                > Nawet nie próbuj wypowiadać się na temat mnie jako matki, bowiem tu nie możesz
                                > wytykać mi niczego. W BBB nie byłam, nie widziałeś i nie słyszałeś nic na ten
                                > temat, nic nie wiesz o mnie, mojej pracy i moim synku. Nie możesz mi wytykać
                                > błędów rodzicielskich, bowiem nie masz o tym zielonego pojęcia.
                                ...
                                Nie wytykam Ci błędów rodzicielskich, nic na ten temat w moim poście nie ma,
                                zakpiłem tylko z Twojego 'pierwszy rzuci kamień'. Ale doskonale sobie zdaję
                                sprawę, ze Ty na temat Brochackiej jako matki wiesz dokładnie tyle co ja o
                                Tobie... Tobie to jednak nie przeszkadza z niej kpić.
                                Na mnie się oburzasz - co oczywiście było do przewidzenia.
                                Nie jesteś w stanie zastosować jednakowej miary w tych dwóch przypadkach, bo
                                musiałabyś przyznać się do błędu, a to nie leży niestety w Twoich skromnych
                                możliwościach.
                                Jesteś do bólu przewidywalna i w chwilach tego śmiesznego uniesienia całkowicie
                                dla mnie żałosna - znów "nie próbuj sie wypowiadać...", "nie masz prawa...", "nie
                                Tobie mnie oceniać..." i wszystko w tym stylu...
                                Widzę również, że wysiliłaś się na ironiczne zakończenie - dobrze byłoby, gdyby
                                to chociaż był Twój oryginalny tekst, ale niestety. Trzymaj się ciepło, tak jak
                                myślałem, nie jesteś w stanie ze mną polemizować.
                                zip
                                • harpia1 Re: 12.06.02, 11:41
                                  Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyznę poznaje się po tym, jak
                                  kończy.... :))))))))))))))))))))))
                                  • vwdoka Re: 12.06.02, 17:18
                                    harpia1 napisał(a):

                                    > Ktoś kiedyś powiedział, że mężczyznę poznaje się po tym, jak
                                    > kończy.... :))))))))))))))))))))))

                                    Właśnie : Mężczyznę, a nie sfrustrownego chłopczyka o mentalności kałamarnicy.
                                    Pozdrawiam Cię Harpio
                                    vwdoka
                            • vwdoka Re: Do Zipa 12.06.02, 17:15
                              Całą Twoją pisaninę można podsumować jednym zdaniem i to krótkim: Ślinotok
                              umysłowy paranoika.
                              EOT
                              vwdoka
                              • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 17:57
                                vwdoka napisał(a):

                                > Całą Twoją pisaninę można podsumować jednym zdaniem i to krótkim: Ślinotok
                                > umysłowy paranoika.
                                ...
                                przynajmniej ma z czego wypływać...
                                zip
                • Gość: iga Re: Do Zipa IP: *.poznan.multinet.pl 09.06.02, 18:18
                  Nie miałam zamiaru Cię urazić i mam nadzieję, że tak się nie poczułeś, ale
                  czasem jeden nieprzemyślany zwrot może sporo o człowieku powiedzieć-chodzi mi
                  o:"to nie mój kaliber", który skierowałeś do Asi.To sprowokowało mnie do
                  napisania kilku zdań nie w temacie, bo w zasadzie o Tobie- może niepotrzebnie...
                  Nie znam Cię i nie wiem jaki jesteś, ale po przeczytaniu Twojego posta
                  przedstawił mi się przed oczami pewien obrazek: że panią Krysię-sprzątaczkę,
                  która codziennie zdrapuje z mojej wykładziny rozgniecione paluszki
                  (uwielbiam!!!!), wyrzuca ogryzki, myje filiżanki, wyciera kurz z biurka i pana
                  Zenka-portiera, który zimą wydaje mi mój płaszcz, a najchętniej by mnie w niego
                  ubrał, żebym nie musiała się fatygować i oddał swój szalik, żebym nie zmarzła,
                  mijam bez uśmiechu, miłego "dzień dobry" i kilku życzliwych zdań, bo......to
                  nie mój kaliber????.... Zrobiło mi się tak jakoś przykro.......
                  Może jestem przewrażliwiona, nadinterpretuję (to takie modne ostatnio słowo)
                  ale taka już ze mnie "analogowa kobieta w cyfrowym świecie"
                  Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru

                  Iga-człowiek (nie wiem czy to odpowiedni kaliber)
                  • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 06:04
                    Gość portalu: iga napisał(a):

                    > Nie miałam zamiaru Cię urazić i mam nadzieję, że tak się nie poczułeś, ale
                    > czasem jeden nieprzemyślany zwrot może sporo o człowieku powiedzieć-chodzi mi
                    > o:"to nie mój kaliber", który skierowałeś do Asi.To sprowokowało mnie do
                    > napisania kilku zdań nie w temacie, bo w zasadzie o Tobie- może niepotrzebnie..
                    > .
                    > Nie znam Cię i nie wiem jaki jesteś, ale po przeczytaniu Twojego posta
                    > przedstawił mi się przed oczami pewien obrazek: że panią Krysię-sprzątaczkę,
                    > która codziennie zdrapuje z mojej wykładziny rozgniecione paluszki
                    > (uwielbiam!!!!), wyrzuca ogryzki, myje filiżanki, wyciera kurz z biurka i pana
                    > Zenka-portiera, który zimą wydaje mi mój płaszcz, a najchętniej by mnie w niego
                    >
                    > ubrał, żebym nie musiała się fatygować i oddał swój szalik, żebym nie zmarzła,
                    > mijam bez uśmiechu, miłego "dzień dobry" i kilku życzliwych zdań, bo......to
                    > nie mój kaliber????.... Zrobiło mi się tak jakoś przykro.......
                    > Może jestem przewrażliwiona, nadinterpretuję (to takie modne ostatnio słowo)
                    > ale taka już ze mnie "analogowa kobieta w cyfrowym świecie"
                    > Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru
                    >
                    > Iga-człowiek (nie wiem czy to odpowiedni kaliber)
                    ...
                    Ja też nie wiem - uderzyłaś w bardzo sentymentalną nutę i patrząc na to w ten
                    sposób, nie sposób nie przyznać Ci racji. Jednak problem z Asia polega na czymś
                    innym - wg mnie jej czepianie się Moniki jest prymitywne, to jest takie płynięcie
                    na fali zbiorowej niechęci i dostosowywanie do niej wszelkich mozliwych
                    argumentów. Czasem człowiek robi to podświadomie, zupełnie sobie z tego nie
                    zdajac sprawy - działa wyłączne w oparciu o emocje. Po to jednak mamy rozum, żeby
                    te emocje temperować, przynajmniej w obszarach, w któych nasza działalność moze
                    sprawić krzywdę drugiemu człowiekowi. Tak ja to widzę, i dlatego nie podobają mi
                    się różne pomówienia lub zaczepne odzywki kierowane ochoczo w strone Moniki, bez
                    przemyślenia czy też sprawdzenia niektórych faktów (przemyślenie to przedszkola,
                    sprawdzenie - liceum / podstawówka).
                    Gdyby Asia podjęła dyskusję lub chociaż próbowała - byłoby zupełnie inaczej, ale
                    na mój post o przedszkolach nie była w stanie niczego napisać, a jedynie
                    spróbowała stworzyć wrażenie, że mój post jest bez sensu lub niezrozumiały (moze
                    dla niej był?). Taka taktyka się czasem w dyskusji udaje - ale nie na tak
                    podstawowym poziomie argumentów. To sprawiło, ze uważam, że to nie mój kaliber.
                    Druga sprawa - duża pewność siebie Asi w wygłaszanych sądach (w innych wątkach
                    również) wynika z oparcia na popularnych trendach, założę sie, że osamotniona,
                    nie wytrwałaby w nich długo. To pozwala mi (troszkę) domyslać się rodzaju osoby
                    oraz pobudek - stąd moje wycofanie sie z dyskusji i uwaga na temat kalibru.
                    ...
                    Aha - jeszcze na zakończenie - mam w sobie pewne pokłady romantyzmu, chciałbym
                    również wierzyć, że wszyscy ludzie są dobrzy. Tak jednak nie jest. I tutaj
                    chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na pewną charakterystyczną rzecz. To mianowicie,
                    co zwróciło moją uwagę w Twoim poście to ów opiekuńczy gest pana Zenka, który
                    otula Cię płaszczem. Gdyby jednocześnie pan Zenek klął jak szewc, mimo wszystko
                    Twoja ocena jego osoby byłaby pozytywna. Odwrotnie byłoby w sytuacji, gdyby pan
                    Zenek codziennie witał Cię miłym słowem, jednocześnie rzucając w Ciebie kluczem.
                    Dzieje się tak, ponieważ zamiary człowieka odczytujemy poprzez gesty i
                    zachowania, a nie słowa. Słowa sa wtórne w stosunku do działań, ponieważ sa
                    opisem i odbiciem zdarzeń występujących w naturze. Dlatego słowem człowiek
                    MASKUJE intencje a działaniem je ZDRADZA. A to, na co chciałem zwrócić uwagę, to
                    to, że najistotniejsze są właśnie ZAMIARY i INTENCJE - reszta to już tylko forma,
                    również w naszych postach.
                    zip
                    (jeżeli coś poplątałem, to tylko ze względu na porę)
                    • Gość: max Re: Do Zipa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 09:08
                      No dobrze,ale powszechna niechęć do niej na tym forum nie wzięła się z
                      powietrza.Nawet jej ojczym powiedział,że ma ona charakterek i nie wyczuwało się
                      w tym sympatii.A liceum niestety nie skończyła,bo robiła w tym czasie karierę.
                      • Gość: Asia DO ZIPA IP: *.telia.com 10.06.02, 15:43
                        Czlowieku!
                        Naprawde, daj se siana.Uspokoj sie .Gleboko oddychaj.SPOKOJNIE TYLKO SPOKOJNIE.
                        O juz ci lepiej.SKORO JUZ MUSISZ MNIE TAK OBGADYWAC -TO OBGADUJ.
                        Jezeli lzej Ci na duszy bedzie.
                        A swoja droga,tos ty wlasnie pokazal swoje upierdliwe,primitywne czepianie sie
                        i twoj poziom intelektualny.
                        Pozdrawiam Asia
                        • Gość: zip Re: DO ZIPA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 16:40
                          Gość portalu: Asia napisał(a):

                          > Czlowieku!
                          > Naprawde, daj se siana.Uspokoj sie .Gleboko oddychaj.SPOKOJNIE TYLKO SPOKOJNIE.
                          > O juz ci lepiej.SKORO JUZ MUSISZ MNIE TAK OBGADYWAC -TO OBGADUJ.
                          > Jezeli lzej Ci na duszy bedzie.
                          > A swoja droga,tos ty wlasnie pokazal swoje upierdliwe,primitywne czepianie sie
                          > i twoj poziom intelektualny.
                          ...
                          no tak, próbuj dalej...
                          zip
                          > Pozdrawiam Asia

                        • siano01 :-) 10.06.02, 16:41
                          Gość portalu: Asia napisał(a):

                          > Naprawde, daj se siana.

                          No, no! Tylko bez takich! ;))))))))

                          Pozdrawiam
                          siano
                      • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 17:04
                        Gość portalu: max napisał(a):

                        > No dobrze,ale powszechna niechęć do niej na tym forum nie wzięła się z
                        > powietrza.Nawet jej ojczym powiedział,że ma ona charakterek i nie wyczuwało się
                        > w tym sympatii.A liceum niestety nie skończyła,bo robiła w tym czasie karierę.
                        ...
                        Nie wiem, naprawdę ile razy będę musiał powtarzać, że nie uważam jej za chodzącą
                        doskonałość, widzę jej wady, etc, etc... Zauważyłem też, że nie jest tu lubiana,
                        można również założyć, że nie wzięło się to z niczego - wszystko dobrze, ale są
                        pewne granice wyznaczane przez zdrowy rozsadek - ile złego można sie w niej
                        dopatrzyć, na litość boską? Czy wszystko co robi, mówi i jak wygląda jest 'be'?
                        Przykro mi, ale trochę trudno mi w to uwierzyć - myślę raczej, że są to
                        uprzedzenia ze strony niektórych piszących.
                        I zauważ, że nie obchodzi mnie to, że ktoś jej nie lubi - ma do tego prawo, tak
                        jak ja nie lubię np - Ken-a. Uważam, ze jest prostacki, słabo wykształcony i w
                        sposób podwórkowy głupawy. Ale w sondzie na najprzystojniejszego faceta w bb
                        wskazałem go jako nr 1... Sądzę, że nikt z osób, które tak negatywnie oceniają
                        charakter Moniki nie pozwoliłaby sobie na docnienie chociaż jej urody jako
                        wyróżnającej się w dotychczasowych edycjach bb. Byłaby Barbie, albo Alicja, albo
                        ktoś tam jeszcze.
                        To wszystko zebrane do kupy sprawia, że mam nieodparte wrażenie leczenia przez
                        niektóych piszących róznych swoich kompleksów za pomocą Moniki-Do-Bicia, choć,
                        być może jest to uproszczenie.
                        Więc nic do Ciebie nie mam i nie będę miał z powodu Twojej niechęci do Moniki -
                        co zresztą w poprzednim poście wyraziłem. Natomiast, jeżeli chcesz mnie
                        przekonać, że 'coś' musi w tym być, skoro większość na forum jej nie lubi, to
                        przykro mi, że w ogóle myślisz, że można się kierować w życiu takimi kryteriami.
                        zip
                        • Gość: max Re: Do Zipa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 08:19
                          Kojarzysz mi się z Kenem.
                          • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.06.02, 08:38
                            Gość portalu: max napisał(a):

                            > Kojarzysz mi się z Kenem.
                            ...
                            Chyba przesadziłeś. Nie obrażaj mnie...
                            Jestem od niego dużo przystojniejszy.
                            zip

                            • vwdoka Re: Do Zipa 11.06.02, 14:29
                              Gość portalu: zip napisał(a):

                              > Gość portalu: max napisał(a):
                              >
                              > > Kojarzysz mi się z Kenem.
                              > ...
                              > Chyba przesadziłeś. Nie obrażaj mnie...
                              > Jestem od niego dużo przystojniejszy.
                              > zip
                              >
                              Może i jesteś przystojniejszy, ale formacja intelektualna ta sama.
                              vwdoka
                              • Gość: zip Re: Do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 03:49
                                vwdoka napisał(a):

                                > Gość portalu: zip napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: max napisał(a):
                                > >
                                > > > Kojarzysz mi się z Kenem.
                                > > ...
                                > > Chyba przesadziłeś. Nie obrażaj mnie...
                                > > Jestem od niego dużo przystojniejszy.
                                > > zip
                                > >
                                > Może i jesteś przystojniejszy, ale formacja intelektualna ta sama.
                                > vwdoka
                                ...
                                no tak, ale za to jaki jestem uroczy, jak się złoszczę, volkswagenie...
                                zip
                    • Gość: iga Re: Do Zipa IP: *.poznan.multinet.pl 10.06.02, 18:26
                      Gość portalu: zip napisał(a):

                      > (...)dzieje się tak, ponieważ zamiary człowieka odczytujemy poprzez gesty i
                      > zachowania, a nie słowa. Słowa sa wtórne w stosunku do działań, ponieważ sa
                      > opisem i odbiciem zdarzeń występujących w naturze. Dlatego słowem człowiek
                      > MASKUJE intencje a działaniem je ZDRADZA. A to, na co chciałem zwrócić uwagę,
                      > to to, że najistotniejsze są właśnie ZAMIARY i INTENCJE - reszta to już tylko
                      forma,
                      > również w naszych postach.

                      Na pewno jest tak jak piszesz, ale ja wykonuję taką pracę, w której spotykam się
                      z ludźmi, którzy mają "do dyspozycji" już niestety tylko słowa, bo w czynach
                      zupełnie się nie sprawdzili.....to jest ich ostatnia broń. Może stąd ta przesadna
                      skłonność do uważnego słuchania(czytania), skrupulatnego analizowania i
                      wyciągania wniosków.
                      Chciałam Cię "skazać" za "to nie mój kaliber", ale obronił się pan panie Zip.

                      Pozdrawiam
                      iga
                      • Gość: zip Re: Do Igi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 19:27
                        jesteś prawnikiem?
                        zip
                        • Gość: iga Re: Do Zipa IP: *.poznan.multinet.pl 10.06.02, 20:41
                          Gość portalu: zip napisał(a):

                          > jesteś prawnikiem?
                          > zip

                          Nie lubię o sobie mówić!!!!!!!! ale "wywołałeś mnie do tablicy", dlatego odpowiem
                          może w trochę zawoalowany sposób: sprawuję "trzecią władzę" i.....jestem
                          uzależniona od paluszków i Big Brother'a.

                          Pozdrawiam
                          iga
                          • Gość: zip Re: Do Igi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.06.02, 21:10
                            :) już poprzednio tak myślałem (prawnik, adwokat, sędzia) - to 'wybronił się
                            pan'...
                            pozdr
                            zip
    • Gość: Anne-Kat Pytania do Zipa IP: *.80-202-15.nextgentel.com 12.06.02, 01:27
      Hej Zip!

      Czy Ty czytasz swoje posty? Dlaczego sam sobie w Nich zaprzeczasz!

      Piszesz m.i.o Monice
      "na tym forum w różnych wątkach podkreslałem podoba mi się wyłącznie uroda …"
      "…..ale do tego prawdopodobnie ma sporo wad…."
      "… nie obchodzi mnie to, że ktoś jej nie lubi - ma do tego prawo…"

      Dlaczego wiec krytykujesz tych ktorzy wymieniaja wady Brochackiej?

      Na jakiej podstawie oceniasz:
      "… mam nieodparte wrażenie leczenia przez niektóych piszących róznych swoich
      kompleksów za pomocą Moniki-Do-Bicia,…"
      "… ludzie to robią z różnych powodów - czasem można się domyslać, jakich i
      bywa, że nie są to tzw: 'szczere intencje' a wyłącznie chęć wylania kubełka
      pomyj na kogoś, komu się zazdrości...…"

      Moze wyjasnisz co miales na mysli piszac : "… nie zgadzam się z Asią czy Anne-
      Kat, podejrzewam je o niskie pobudki i daję temu wyraz. Dla mnie tego typu
      zachowania po prostu sa KRZYWDZĄCE".

      Ktora wypowiedzia skrzywdzilam biedna Monike?

      I ostatni cytat z Twoich wypowiedzi:

      "...duzo forumowiczek nie potrafi oddzielić emocji w ocenie jednego i
      drugiego, przez co przenoszą niechęć do cech charakteru Moniki na jej wygląd
      lub decyzje życiowe. Chyba można z tym polemizować? "

      Oczywiscie mozesz polemizowac, ale pozwol innym tez.
      Polemizowac to znaczy m.i.
      miec odmienne zdanie, kontrargumentowac, nie wyrazac zgody, poddawac w
      watpliwosci….

      A Ty co robisz? Wydajesz "wyroki" tym ktorzy maja odmienne zdanie niz Ty.


      Anne-Katrine





      • Gość: zip Re: Odpowiedzi od zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 03:40
        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

        > Hej Zip!
        >
        > Czy Ty czytasz swoje posty? Dlaczego sam sobie w Nich zaprzeczasz!
        >
        > Piszesz m.i.o Monice
        > "na tym forum w różnych wątkach podkreslałem podoba mi się wyłącznie uroda R
        > 30;"
        > "…..ale do tego prawdopodobnie ma sporo wad…."
        > "… nie obchodzi mnie to, że ktoś jej nie lubi - ma do tego prawo…"
        >
        > Dlaczego wiec krytykujesz tych ktorzy wymieniaja wady Brochackiej?
        ...
        Nie krytykuję tych, którzy wymieniaja wady, ale tych, którzy wg mnie wychodzą
        poza to - czyli w moim mniemaniu zaczynają się czepiać dla samej przyjemności
        takiej krytyki, bez odpowiedniego uzasadnienia.
        ...
        > Na jakiej podstawie oceniasz:
        > "… mam nieodparte wrażenie leczenia przez niektóych piszących róznych swoich
        > kompleksów za pomocą Moniki-Do-Bicia,…"
        ...
        Na podstawie bezmyślnych argumentów i zjadliwych uwag - typu 'jaka to z niej
        matka' - to o pracy w Paryżu, czy 'myślałam, że w paryżu są przedszkola' i wielu
        tym podobnych. Są to argumenty bezmyślne i tak naprawdę puste - służą tylko
        odbijaniu piłeczki w dyskusji nie niosąc żadnej wartości dodanej. Jedyną
        wartościa w samej dyskusji wówczas jest pozostawienie odpowiedniego wrażenia.
        Jeżeli dotyczy to wiekszości stawianych argumentów, to ma to na celu
        zdezawuowanie danej osoby - a to uważam za krzywdzące.
        ...
        > "… ludzie to robią z różnych powodów - czasem można się domyslać, jakich
        > i
        > bywa, że nie są to tzw: 'szczere intencje' a wyłącznie chęć wylania kubełka
        > pomyj na kogoś, komu się zazdrości...…"
        ...
        Chyba odpowiedziałem w poprzednim akapicie.
        ...
        >
        > Moze wyjasnisz co miales na mysli piszac : "… nie zgadzam się z Asią czy
        > Anne-
        > Kat, podejrzewam je o niskie pobudki i daję temu wyraz. Dla mnie tego typu
        > zachowania po prostu sa KRZYWDZĄCE".
        ...
        Myślę, że większa część Twojej działalności na tym forum i dotyczącej osoby
        Moniki miała właśnie taki charakter. Nie pamiętam z Twoich postów nawet kawałka
        rzeczowej krytyki - wszystko opiera się na Twoich uprzedzeniach. Nie zauważyłaś
        lub nie chciałaś zauważyć w Monice żadnych pozytywnych cech, co dobitnie obnaża
        Twój do niej stosunek. Bo raczej gołym okiem widać, że Brochacka nie jest
        najczarniejszym charakterem na tej ziemi, nie jest też osobą najbrzydszą,
        natomiast czytając Twoje krytyki miało się wrażenie, że Monika to istny horror.
        Nie odbieram Ci prawa do krytyki, ja również to robię, ale wkurza mnie powód i
        forma w jakiej to robisz. Jest bez klasy i nie tylko ja na tym forum to
        zauważyłem.
        ...
        >
        > Ktora wypowiedzia skrzywdzilam biedna Monike?
        ...
        Większością
        ...
        > I ostatni cytat z Twoich wypowiedzi:
        >
        > "...duzo forumowiczek nie potrafi oddzielić emocji w ocenie jednego i
        > drugiego, przez co przenoszą niechęć do cech charakteru Moniki na jej wygląd
        > lub decyzje życiowe. Chyba można z tym polemizować? "
        ...
        Nie wiem co Cię w tej wypowiedzi dziwi - takie zachowanie to klasyczne szukanie
        dziury w całym, jak nie tu, to tam, aha, tam już ktoś skontrował - no to jeszcze
        gdzie indziej, jak nie nogi, to grzywka, albo piersi, albo, że ubrań nie pierze,
        no to jeszcze przywalimy przedszkolem i tak w kółko... Samo takie zachowanie
        pokazuje brak konkretnych powodów lub nieumiejetność ich zanalizowania. Jedno i
        drugia świadczy o słabości intelektualnej. Przykro mi.
        ...
        > Oczywiscie mozesz polemizowac, ale pozwol innym tez.
        > Polemizowac to znaczy m.i.
        > miec odmienne zdanie, kontrargumentowac, nie wyrazac zgody, poddawac w
        > watpliwosci….
        ...
        Dzięki. Czyżym zbyt rzadko poddawał w wątpliwość Twoje i innych argumenty? Chyba
        nie, więc pozwól, że od tego zarzutu, tak zdefniowanego uchylę sie bez
        dodatkowego komentarza.
        >
        > A Ty co robisz? Wydajesz "wyroki" tym ktorzy maja odmienne zdanie niz Ty.
        ...
        Niestety, muszę Cię zmartwić - moje 'wyroki' jeżeli już tak bardzo chcesz to tak
        nazywać dotyczą bardzo niewielkiej liczby osób na tym forum. Z większością udaje
        mi się dyskutować merytorycznie.
        zip
        • Gość: iga Re: Parę słów w temacie IP: *.poznan.multinet.pl 12.06.02, 08:48
          Widzę, że temat: MONIKA ciągle jeszcze ciepły, dlatego może dorzucę swoje pięć
          groszy, bo skoncentrowałam się bardziej na Zipie (skądinąd też budzi spore
          emocje) zatem:

          Monika-ciało: ładna buzia, ciekawe oczy....nie wiem dlaczego,ale nie mogę o
          niej powiedzieć-piękna kobieta...

          Monika człowiek: ludzie, którzy idą w życiu na tak zwaną łatwiznę (zaliczyłam
          do nich również Monikę) zawsze są sfrustrowani, zakompleksieni, nieszczęśliwi,
          znerwicowani, nieufni i bezpodstawnie przekonani, że wszyscy są przeciwko nim,
          dlatego nawet nie próbują poszukać w innych pozytywnych cech. Akceptują jedynie
          tych, którzy są względem nich bezkrytyczni i służalczy.

          Takich ludzi nie cenię, nie lubię i nawet chyba się boję, bo potrafią być
          nieobliczalni i raczej nie mają problemów z krzywdzeniem innych.
          To tyle mojego w temacie pani B.

          Pozdrawiam
          iga
          • Gość: max Re: Parę słów w temacie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 11:24
            Brawo,nic dodać,nic ująć.Temat został wyczerpany.
        • Gość: Anne-Kat Re: Czy tak wyglada Twoja dyskusja Zip? IP: *.80-202-15.nextgentel.com 12.06.02, 14:11
          Czy tak wyglada Twoja polemika Zip ?

          Z Twoich postow wynika , przytocze Twoje slowa:
          1." podoba mi się wyłącznie uroda Moniki
          2, uważam ją za osobę niezwykle spontaniczną, żywiołową i otwartą….
          3. na pewno jest w sposób młodzieńczy naiwna
          4. prawdopodobnie ma sporo wad m.i zauważyłem u Moniki to, że
          stosuje 'gradację' w stosunku do ludzi z dużym wyprzedzeniem i się do swoich
          pierwszych wrażeń bardzo przyzwyczaja."

          Te osoby ktore zgadzaja sie z punktami 1-3 ,sa w.g Ciebie osobami " …z którymi
          sie świetnie i merytorycznie dyskutuje"
          MERYTORYCZNIE tzn: wnikliwie, drobiazgowo, logicznie, w sposob dobrze
          przemyslany.
          Jakze mozesz merytorycznie dyskutowac, skoro sam twierdzisz, ze nie znasz
          Moniki?

          Odnosnie punktu 4-ego, niewiele widziales wad, starasz sie tlumaczyc niektore
          Moniki wady i rozgrzeszac.
          Natomiast , osoby ktore komentuja, przedstawiaja swoje spostrzezenia, sa nie
          akceptowane przez Ciebie. Okreslasz ich m.i.:

          "Zazdrosni, złośliwi, zawistni , majacy kompleksy, kierowani niskimi pobudkami,
          nienormalni, prymitywni, niewyksztalceni, uprzedzeni, bez specjalnej wyobraźni,
          … "

          Na jakiej podstawie masz prawo nazywac WIEKSZOSC negatywnie wypowiadajacych
          sie dyskutantow w/w epitetami?

          No wiec Zip sam sobie przeczysz, wg. Ciebie:

          Ty MASZ PRAWO merytorycznie dyskutowac o Monice ( ktorej nie znasz), natomiast

          Ci ktorzy ogladali Brochacka, nie tylko w TVN,TVN siedem , ale tez poprzez
          internet i na biezaco komentowali zachowanie Moniki , NIE MAJA PRAWA wypowiadac
          sie i komentowac,bo:
          " kompletnie nic nie wiedza o …stronie życia Moniki".

          I Jeszcze jedno zarzucasz m.i. Harpi, ze krytykuje Ciebie, a watek dotyczy
          Moniki. Sam dazysz do tego. Uwazam jak inni, ze dyskusja na temat Brochackiej
          powinna byc zakonczona.
          Brochacka jezeli ma dostep do internetu i przeczytala DYSKUSJE o sobie samej,
          ma wystarczajaco duzo materialu aby wyciagnac jakies wnioski i dokladnie
          przemyslec.

          Niestety musze Ciebie i ja zmartwic, chociazby na podstawie tego watku,
          stosunek negatywnych wypowiedzi do pozytywnych jest 14:6
          To daje cos do myslenia!


          Tak na zakonczenie.
          Jestes inteligentny. Masz latwosc pisania. Piszesz duzo i tym zmuszasz ludzi (
          tych ktorzy chca ),do wnikliwej analizy tego co piszesz. I tutaj znajdujemy
          wiele niekonsekwencji. Nie bede rozwodzic sie, bo nie skonczylibysmy dyskusji.

          Pozwol wiec innym wypowiadac sie, wyciagac wnioski.
          Pozwol na DYSKUSJE ktora moze byc sporna, kontrowersyjna, dwuznaczna,
          watpliwa.
          Pozwol na DYSKUTOWANIE, a wiec na komentarz i przedstawienie sprawy.
          Pozwol kazdemu zabierajac glos w dyskusji. Na tym polega dyskusja.
          Nie gan, nie wytykaj, nie potepiaj, nie obrazaj.
          Pozwol innym czasami pisac zlosliwie, zartowac, mylic sie.
          Sam siebie rozgrzeszasz piszac : "…tak naprawdę nie jestem złośliwy ale tylko
          bywam…"

          Nie badz KENIEM zreszta sam jego nie lubisz.

          Pozdrawiam

          Anne-Katrine








          • Gość: max Re: Czy tak wyglada Twoja dyskusja Zip? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 16:03
            "Zazdrosni, złośliwi, zawistni , majacy kompleksy, kierowani niskimi pobudkami,
            nienormalni, prymitywni, niewyksztalceni, uprzedzeni, bez specjalnej wyobraźni,
            … "

            Otaczają Cię same ludzkie szmaty!!!!!!!
            • Gość: zip Re: Czy tak wyglada Twoja dyskusja Zip? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 17:47
              Gość portalu: max napisał(a):

              > Otaczają Cię same ludzkie szmaty!!!!!!!
              ...
              Zabieranie przez Ciebie głosu z takim tytułem postu jest naprawdę fatalne. Spójrz
              na swoje dotychczasowe dokonania, kolego... Twój wkład w tą dyskusję jest
              porażający - dopisałeś swoje jednolinijkowe komentarze do trzech moich postów,
              podkreślając, że bardzo Ci się Brochacka nie podoba... Sądzę, że chciałeś mnie
              sprowokować... Nie za bardzo się udało, nie podjąłem dyskusji. Za drugim razem
              odpowiedziałem Ci dość długim postem, w którym wyjaśniłem dlaczego tak a nie
              inaczej reaguję i piszę... Jedyne co miałeś w odpowiedzi, to że jestem prymitywny
              i mało inteligentny (porównanie z Kenem)... Cóż, można, taka twoja radocha z
              uczestnictwa w tej polemice... Jeżeli dodać do tego Twoje dwa posty
              (prawdopodobnie miały być żartobliwe) o nogach Brochackiej z poczatku wątku oraz
              dwa w których napisałeś 'nic dodać, nic ująć' po czyichś wypowiedziach - wygląda
              na to, że nie masz zbyt wiele do powiedzania, a już na pewno nie własnymi
              słowami. Po co się więc męczyć?
              zip
              • Gość: max Re: Czy tak wyglada Twoja dyskusja Zip? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 18:27
                Nie biorę udziału w "takich" rozważaniach,które i tak do niczego nie
                prowadzą.Lubię poczytać i pośmiać się z zacietrzewienia innych.Nie bierz tego
                wszystkiego serio,forum to zabawa.
                • Gość: zip Re: Czy tak wyglada Twoja dyskusja Zip? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.02, 19:56
                  Gość portalu: max napisał(a):

                  > Nie biorę udziału w "takich" rozważaniach,które i tak do niczego nie
                  > prowadzą.Lubię poczytać i pośmiać się z zacietrzewienia innych.Nie bierz tego
                  > wszystkiego serio,forum to zabawa.
                  ...
                  jesli tak, to ok...
                  zip
      • Gość: Asia Re: Pytania do Zipa IP: *.telia.com 12.06.02, 14:09
        Drogi Zip
        Wytlumacz, dlaczego ty w swoich postach sam sobie zaprzeczasz?
        Dlaczego kazdy , kto ma odmienne zdanie niz ty musi byc PUSTY, ZAZDROSNY, MIEC
        KOMPLEKSY I wogole" zmieszany z blotem" przez ciebie?
        Ty to nazywasz dyskuje.
        Chcialam by tu podac przyklady ale Anne-Kat juz to zrobila, wiec nie bede sie
        powtarzac.
    • Gość: amis Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.katowice.pik-net.pl 12.06.02, 14:57
      No właśnie. Czy w tej polemice pomiędzy Zipem, Asią, Annie-Kat ktoś jeszcze
      pamięta o czym jest ten wątek. Piszecie w sumie bez sensu, bowiem po en-tej
      riposcie widać, że nikt nikogo tu nie przekona.
      Tymczasem nie wiadomo co z Moniką. Moze jest już w Paryżu?

      Pozdrawiam wszystkich zacietrzewionych i trwających w przekonaniu swojej racji
      amis
      • siano01 Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? 12.06.02, 16:10
        Gość portalu: amis napisał(a):

        > No właśnie. Czy w tej polemice pomiędzy Zipem, Asią, Annie-Kat ktoś jeszcze
        > pamięta o czym jest ten wątek. Piszecie w sumie bez sensu, bowiem po en-tej
        > riposcie widać, że nikt nikogo tu nie przekona.
        > Tymczasem nie wiadomo co z Moniką. Moze jest już w Paryżu?
        >
        > Pozdrawiam wszystkich zacietrzewionych i trwających w przekonaniu swojej racji
        > amis

        Hejka Amis!
        Korzystam z okazji, żeby pozdrowienia przesłać ;)

        A co do wymiany postów z zipem: myślę, że czas zakończyć już to wzajemne
        wytykanie błędów i wbijanie szpil. Nikt nie jest bez winy, a dyskusja powoli
        zamienia się w pyskówkę. No i z inteligentych ludków robią się pieniacze... :(

        Pozdrawiam
        siano
        • Gość: Anne-Kat Re: Czemu Monika jeszcze nie jest w Paryżu? IP: *.80-202-15.nextgentel.com 12.06.02, 16:52
          siano01 napisał(a):


          > A co do wymiany postów z zipem: myślę, że czas zakończyć już to wzajemne
          > wytykanie błędów i wbijanie szpil. Nikt nie jest bez winy, a dyskusja powoli
          > zamienia się w pyskówkę. No i z inteligentych ludków robią się pieniacze... :(
          >
          > Pozdrawiam

          > siano


          Hej Siano!
          Ja rowniez mam okazje pozdrowic Cie.
          W poscie do Zipa liczac glosy ZA i PRZECIW Monice ( 14:6 )wliczylam Ciebie do
          obu. Bo Taka jest wg. mnie prawda. Ty wprawdzie tez jestes "milosnikiem" Moniki,
          ale potrafiles dyskutowac.
          Nie zgadzam sie z Toba z tym stwierdzeniem "...i wbijanie szpil..." albo "...z
          inteligentych ludków robią się pieniacze..."

          Jezeli to dotyczy mnie, to napewno nie mialam w zamiarze Zibowi "wbijac szpili"
          jedynie zadalam sobie troche trudu i zacytowalam niekonsekwencje w Jego
          wypowiedziach. To nie jest pieniactwo.

          Tak jak pisalam kazdy ma prawo dyskutowac.
          Ale nie ma prawa obrazac w tak niekontrolowany sposob jak to robi Zip.

          W poprzedniej mojej wypowiedzi, zacytowalam Zipa obrazliwe okreslenia (tylko!) z
          aktualnego watku.

          Jak widze Max juz zareagowal. Mam nadzieje, ze Jego pytanie nie jest skierowane
          do mnie.


          Anne-Katrine

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka