Dodaj do ulubionych

Psychologiczny gniot - Magda M.

31.10.06, 08:27
Podobają się sobie - OK, zakochują się, chcą być razem. Niedługo potem jak
podejmą tę decyzję on znika. Potem pojawia się i od razu ślub. A gdzie zdrowy
rozsądek, który nakazuje poznać dobrze osobę poprzez obserwację jej
zachowania??
Czy za 5 mies. będzie następna seria - rozwód?
Obserwuj wątek
    • harriet24 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 08:32
      Przecież wszyscy pracujący przy tym serialu, ze scenarzystą na czele, już dawno
      powiedzieli, że serial Magda M to bajka 'ku pokrzepieniu serc'. A tak w ogóle,
      to nie znam obecnie serialu produkcji polskiej który nie byłby odrealniony.
      Wątków o tym było tyle ile grzybów po deszczu.
    • off-line Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 08:51
      Tydzień temu obejrzałam Magdę M. po raz pierwszy. No cóż, bzdura totalna, jak
      jeszcze koleżanka przybliżyła mi treść wcześniejszych odcinków to stwierdziłam,
      że bez przymrużenia oka nie da się tego oglądać.
      • Gość: auwmen Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.eranet.pl 11.11.06, 10:19
        ja obejrzalam fragment jednego z pierwszych odcinków poddalam sie, dalam szanse
        jeszcze raz przy jakiejs okazji hm dialogi sztuczne, gra aktorska jeszcze
        bardziej, każdy z nas moze tam zagrac i zrobi to zdecydowanie lepiej, a ze nie
        mam czasu na ogladanie tv to kompletnie bez żalu zrezygnowalam z tego kolejnego
        jakże reklamowanego i zachwalanego gniota
        • Gość: zofia Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.acn.waw.pl 11.11.06, 11:25
          dajcie spokój. Czego oczekujecia od serialu. No tak. Inteligenci przecież nie
          oglądają seriali. W ogóle nie oglądają telewizji. No może oprócz ambitnej
          publicystyki oraz ambitnego kina. wszystko inne jest poniżej ich godności. Ja
          oglądam Magde bo to ładnie nakręcony serial. I nie oczekuję od niego żadnych
          głębszych treści ani świetnej gry aktorskiej. To tylko serial.
          • Gość: auwmen Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.eranet.pl 11.11.06, 23:31
            nie chodzi o ambitne seriale (on z założenia ma byc prosty i nieskomplikowany)
            to moje podejscie do sprawy: mam z 3 ulubione kanaly i cos przypadkiem złapie w
            tv, ale ogolnie w ostanich latach tv jest kiepska i nudna. Raz ze brak mi na nia
            czasu, dwa nudzi mnie, trzy wolę robic cos innego niz ogladac tv. i o to chodzi
            kazdy robi jak chce jeden przesiedzi caly wolny czas przed tv inny nie i tyle
            gadania
            • Gość: Przerażoooony:) Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.chello.pl 12.11.06, 11:25
              Nazywanie psychologicznym gniotem tego serialu, to jak nazywanie np. smaochodu
              marki Polonez przestarzałą konstrukcją. Jeszcze powinniście oskarżyć Akademię
              Pana Kleksa o dziecinadę, gazety typu Fakt o infantylność, a na koniec
              polityków o nieszczerość :>
              Spostrzeżenia, że należy na to patrzeć z przymrużeniem oka porażają mnie
              refleksem:)

              M jak miłość - masakra dydaktyczno-społeczna. Poza "Balcerkiem" bezkrwistość
              postaci literalnie bliska omdlenia. Magda M ma znacznie więcej przyzwoitości,
              jest przynajmniej na poziomie kiczu, jeśli chodzi o elegancję "aktorzenia". Da
              się na to pogapić bezmyślnie, bajeczka na dobranoc dla dorosłych. Na M jak
              miłośc nie sposób: dydaktyczne i dramaturgiczne intencje autorów żenujące,
              naturszczykowa (nie - kreacyjna jak w brazylijskich) słodkopierdzialność
              aktorów (tzn. występujących) żenująca.
    • lilith76 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 09:35
      Bo to marzenie wszystkich grzecznych panienek - najpierw on walczy, a potem biegną do ołtarza, a ona w welonie i białej sukni jak superdziewica.

      A gdzie zdrowy
      > rozsądek, który nakazuje poznać dobrze osobę poprzez obserwację jej
      > zachowania??

      Mecenas Milowicz już trzecią serię udowadnia, że zdrowy rozsądek jest jej ideowo obcy ;)
      Mecenasa Korzyckiego wytłumaczyć można tylko ciężką chorobą - nie wiadomo jakimi opiatami go naszpikowali na tej eksperymentalnej kuracji.
      • forumowiczka77 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 10:26
        Chciałam taką dyskusję zainicjować na forum magdam.onet.pl, ale chyba nie
        zostałam wpuszczona, bo nie widzę swojego postu, który chciałam rano zamieścić.

        Czy nie jest wam przykro, czy nie czujecie zniechęcenia, gdy widzicie, że jest
        niby taki idealny świat, a z rzeczywistością nie ma on nic wspólnego?
        Widziałam niedawno "Plac Zbawiciela", bardzo realistyczny film, ale wbija w
        fotel. I choć smutny, to o wiele bardziej mi się podobał niż Magda M.
            • lilith76 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 11:30
              Dlatego mam pianę na ustach, gdy czytam o "pokoleniu MagdyM", czy kobietach rzekomo się z nią identyfikujących. Kolejny chwyt marketingowy - wymyśla się serial, potem pokolenie pod ideę działu marketingu i trzepie kasę.

              Jest na pewno pokolenie samodzielnych, dobrze wykształconych i usytułowanych materialnie trzydziestolatek ekspatek z mniejszych miasteczek, ale czy ich życie aby na prawdę tak właśnie idyllicznie wygląda???
              Spotykam się kumpelami w knajpach, na zebraniach wiedźmowych gdzie knujemy przeciw swoim facetom, zaraz zapisuję się z jedną na areobik, ale sorry - 70% mojego życia, to jednak praca, dom i okolice.

              Dla mnie ten serial to kalka seriali amerykańskich.

              Czekam na polskich "Przyjaciół", z polskimi problemami i realiami.
                • anmanika Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 13:02
                  Zanm mnóstwo kobitek w wieku Magdowym, ale żadna się tak nie zachowuje. Jeżeli
                  serial na być ucieczką od rzeczywistości to zaiste mało udaną a jak to ma
                  odzwierciedlać to słynne pokolenie młodych, bogatych to gdzie ono jest bo ja
                  ich w realu nie zauważyłam.
              • Gość: marta Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.ipt.aol.com 11.11.06, 10:43
                masz rację, poza tym zadziwia mnie również to, że Magda jest dość dziwnym
                zestawieniem mądrej, logicznej kobiety sukcesu, bądź co bądź wygrywa większość
                procesów, i równocześnie infantylnej kretynki, ale w takich serialach wszystko
                jest możliwe, podobno aby zapewnić sukces należy stwarzać wyraziste postacie
                dobre i piękne i oczywiście dla kontrastu złe aż do szpiku kości, a życiu jest
                jak jest wszyscy wiedzą.
              • maria333 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 11:16
                lilith76 napisała:

                > Dlatego mam pianę na ustach, gdy czytam o "pokoleniu MagdyM", czy kobietach
                rze> komo się z nią identyfikujących. Kolejny chwyt marketingowy - wymyśla się
                seria> l, potem pokolenie pod ideę działu marketingu i trzepie kasę.
                > > Jest na pewno pokolenie samodzielnych, dobrze wykształconych i
                usytułowanych ma> terialnie trzydziestolatek ekspatek z mniejszych miasteczek,
                ale czy ich życie > aby na prawdę tak właśnie idyllicznie wygląda???
                > Spotykam się kumpelami w knajpach, na zebraniach wiedźmowych gdzie knujemy
                prze> ciw swoim facetom, zaraz zapisuję się z jedną na areobik, ale sorry - 70%
                mojeg> o życia, to jednak praca, dom i okolice.
                >
                > Dla mnie ten serial to kalka seriali amerykańskich.
                > > Czekam na polskich "Przyjaciół", z polskimi problemami i realiami.

                Prawda jest taka, że większość moich znajomych, fajnych i zaradnych, po 30-tce
                jest samotna, bo nie ma ciekawych, wolnych facetów w Polsce.
                Jak są, to szukają młodszych.
                Albo są tacy, co szukają sponsorek i łatwego życia - mnie obibok niepotrzebny,
                ja już się w życiu napracowałam...

                Ja taka byłam - a teraz jestem bezrobotna. Pensje spadają, a wolą zatrudnić
                młodsze z mniejszymi wymaganiami...

                I tak się kończy idylla...

                Ołtarz widzę jedynie - ofiarny ;))
            • Gość: koleżanka Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.11.06, 09:28
              Ależ ta telewizyjno-serialowa rzeczywistiść nie jest przesłodzona ona jest
              nienaturalnie pokręcona.
              Oglądnęłam parę odcinków"MagdyM" przez przypadek/zaczęła go oglądać moja 16
              letnia córka/gdyż z założenia nie oglądam seriali.
              Chłodnym okiem kogoś z zewnątrz mogę powiedzieć że:
              -gra aktorów jest słaba z wyjątkiem aktorki grającej postać Marioli i
              zakochanego w niej szefa/sorry,nie pamiętam imion/i choć scenariusz w ich
              przypadku jest równie pokręcony ,są przyjemnym wyjątkiem
              -J.Brodzik była dużo lepsza w "KASI I TOMKU" ale to chyba wina jej sztucznych
              dialogów
              -jest tysiąc razy lepszy od"MODY NA SUKCES"który ogląda moja babcia,ale jej to
              wybaczam ma w końcu 86 lat. Pozdr.
        • Gość: reaktancja Re: Onet, TVN i ITI IP: *.200-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.11.06, 14:20
          Niespecjalnie to dziwne, ze Twojego postu nie zamieszczono na Onecie - przeciez
          nalezy on - tak jak i TVN - do grupy ITI. Nieszczegolnie wiec lezy w interesie
          Onetu podcinanie galezi, na ktorej siedzi, wrecz przeciwnie, media te wspieraja
          sie (co naturalne) przy okazji Magdy M. ('po tym odcinku mozesz obejrzec
          kolejny na www.onet.pl' itp. itd.).

          A co do serialu - obejrzalam 2 razy - bardziej sztucznych dialogow i gry
          aktorskiej dawno nie widzialam. Zreszta, ostatnio (w TVN-owskim 'co za
          tydzien', a gdziezby indziej - byla relacja ze spotkania aktorow z
          publicznoscia (w warszawskim empiku). Aktorzy byli wyraznie zazenowani 'grupa
          docelowa', która na to spotkanie dotarła (głównie piszczące 13-to i 14-to
          latki).
          Dodam, ze ja od serialu oczekuje nieskomplikowanej (co nie znaczy 'głupiej')
          rozrywki po ciezkim dniu pracy. 'Przyjaciele', z ich zabawnymi dialogami i
          wyrazistymi postaciami, takiej rozrywki mi dostarczaja, Magda M. - w zadnym
          wypadku. Ale de gustibus non est etc., wiec oczywiscie rozumiem, ze innym
          serial ten moze sie podobac.

          Pozdrawiam wszystkich,
          Kaska
    • xtrin Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 13:34
      W życiu decyzja o ślubie też jest zbyt pochopna :).
      Czego zupełnie nie potrafię pojąć to dlaczego on "zniknął"? Oglądam toto od
      kilku odcinków zaledwie i na tej podstawie wnioskuję, że byli w szczęśliwym
      związku, gdy on zachorował i wybrał się za ocean na ryzykowną terapię nie mówiąc
      jej ani słowa o tym. O to mniej więcej biega? Dlaczego on jej nie powiedział?
      Dla mnie to nie do pojęcia.
      • dzidzia669 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 13:53
        Mnie zastanawia skad pani prawnik ma na to wszystko czas, tu pilates z
        kolezankami, fundacja, wizyta rodzicow, schadzka z przyjacielem, lodowisko,
        park, rybka nad wislą i jeszcze wielbiciele ktorzy mnoża sie w tempie
        zaskakujacym:)
        Poza tym co odcinek to nowy strój, nowa zastawa, nowe kieliszki itd jej
        mieszkanie powinno miec 2 odrebne pokoje na same rzeczy

        Zapomnialabym dodac nienaganna fryzure zwykle krecone fale ktore tez czas rano
        zajmują

        Chyba zostane prawnikiem, zyc nie umierac:))))))))
      • lilith76 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 13:53
        Wybrał się za Ocean bo gra w dwóch innych serialach.
        A dlaczego nie powiedział - żeby o czymś była ta III seria...
        Tak to prawdopodobne psychologicznie jak to, że Giertychowie zostali stworzeni przez Boga dnia trzeciego razem ze zwierzętami.
        Niby była jedna scena - Korzycki czeka na lekarza i widzi obok kobietę płaczącą, że nie daje już rady opiekować się chorym mężem i potem jej męża na wózku inwalidzkim jak warzywko grillowane. Pewnie pomyślał, że Cipulinka słaba psychicznie i biedactwo nie udźwignie ciężaru jego choroby. To nie sklejanie wielbłądów.
        • xtrin Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 18:05
          > Niby była jedna scena - Korzycki czeka na lekarza i widzi obok kobietę
          > płaczącą, że nie daje już rady opiekować się chorym mężem i potem jej
          > męża na wózku inwalidzkim jak warzywko grillowane. Pewnie pomyślał,
          > że Cipulinka słaba psychicznie i biedactwo nie udźwignie ciężaru
          > jego choroby. To nie sklejanie wielbłądów.

          Dla mnie to wybór świadczący o psychicznym upośledzeniu bohatera. Czy to co ona
          teraz przeżywa jest lepsze od bycia z chorym ukochanym? Jeżeli on miałby umrzeć
          czy stać się warzywkiem to ona przecież prędzej czy później o tym się dowie.
          Czegoś takiego chyba ja bym nie wybaczyła nigdy. Ani zmarłemu, ani temu, który
          zdrowy powrócił krzycząc od progu "chciałem ci cierpień oszczędzić". Brrr.
      • forumowiczka77 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 13:55
        No właśnie - dlaczego? Gdzie tu sens i logika? Wg twórców serialu widocznie
        lepiej pozwolić, aby ukochana osoba umarła tak, aby nikt o tym nie wiedział,
        cichutko i daleko... Może wówczas śmierć bliskich byłaby łatwiejsza do
        zniesienia?
        Jak to oceniać z punktu psychologii zachowań? Dla mnie kolejny gniot.
        • au.lait Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 31.10.06, 14:10
          Po obejrzeniu pierwszego odcinka "Magdy M." (z którym zapoznałam się wyłącznie
          ze zwyczajnej przyzwoitości, że oceniam coś, z czym miałam przyjemność naocznie,
          a nie tylko ze słyszenia czy cudzych relacji) włożyłam ów serialik na niską,
          sukcesywnie kurzejącą (bo nieodwiedzaną) półkę, gdzieś między "Modę na sukces" a
          "Rozbuchane wichry kolumbijskiej namiętnej miłości". I od tamtej pory nie mam
          absolutnie problemu z roztrząsaniem psychologicznej głębi i logiki zachowań
          bohaterów "Magdy M.", bo serial ten traktuję jako konglomerat ładnie
          zmontowanych obrazków, które ogląda się dżast for fan en rilaks, wtedy, gdy
          rzeczywistość zbyt mocno i głośno skrzeczy...

          Polecam do zagadnienia podejść to samo.
            • au.lait Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 12:39
              Widzisz, problem z "Magdą M." polega też na tym, że, jak słusznie zauważyłaś/eś,
              jest robiona n a w z ó r "Ally McBeal". A tę już raz widziałam i to z milion lat
              temu - dzięki, tyle mi wystarczy. Jakoś nie widzę powodu doprawiać się teraz
              spóźnioną o kilka epok w dziejach serialografii jej polską wersją, tym bardziej,
              że minoderia Brodzik alias Magdy M. przyprawia mnie o zgrzyt zębów, natomiast
              debilizm rozwiązań fabularnych - doprowadza do białej gorączki.

              A for rilaks? Monty Python only! Albo "Kryminalne Zagadki LV", albo "Co ludzie
              powiedzą?", albo [bla, bla, bla] parę innych. Sori gregorij, ale "Magdę..." to
              nie dla rilaksu, tylko raczej w ramach mało wyrafinowanych tortur mogłabym sobie
              zapodawać, jeśli już :)
              • Gość: Rush Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.pradnik.net 11.11.06, 13:50
                nie, no Monty Python wymiata - tym niemniej, to akurat było dzieło wyjatkowe.
                Przywołałem Ally McBeal jako przykład takiego "produkcyjniaka". Nie mówi o
                niczym ważnym, nie jest przełomem, nie zapoczątkowuje mody, nic rewelacyjnego -
                ot, produkcyjniak, który jest dopracowany w każdym calu. W którym muzyka pojawia
                się we właściwych momentach, a nie przypadkowo jak w Magdzie M., aktorstwo nie
                przyprawia o ból zębów, jest jakaś intryga i scenariusz...

                No, a przede wszystkim, nie są skopane momenty sądowe. Zawsze wydawało mi się,
                ze rozprawa to taki "samograj", wystarczy spisać i dać aktorom do grnia, żeby
                było ciekawie. Że zwyczajnie NIE DA się stworzyć nudnego serialu o prawnikach;
                niestety, "Magda M". wyrpwadziła mnie z błedu :D
                • au.lait Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 14:19
                  Co do "Ally M." - ju rajt: dobra i realizatorsko, i scenariuszowo. Może nie
                  "majstersztyk", ale "porządna warsztatowo robota" - i owszem, tak. Słusznie
                  makbilowej ekipie należały się te grubaśne miliony, zgarniane sukcesywnie w
                  trakcie emisji serialu :)

                  I takim produkcyjniakom powiem "od czasu do czasu, dlaczego by nie?" (zwłaszcza,
                  jeśli są oparte na świeżym pomyśle). Natomiast "Magdzie M." w dalszym ciągu
                  powiem "sękju - nie!", bo szkoda mi czasu na takie serialowe, stęchlizną
                  zalatujące, życie po życiu. Oglądanie produkcyjniaka kopiującego (nieudolnie!)
                  inny produkcyjniak przekracza granice mojej telewidzkiej cierpliwości :)
                  • Gość: Rush Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.pradnik.net 11.11.06, 14:34
                    Chyba się zgadzamy, choć jakoś to nam umknęło. Powiem tak: produkcyjniaki
                    amerykańskie są kul. Jasne, mam świadomość, że na eksport idzie te najlepsze
                    10%, i pewnie 90% tego co leci w ichnich telewizjach to badziew. Do tego jeszcze
                    kwestia skali (ich tam jest 250 milionów, więc 10% widowni to ciut więcej niż
                    10% widowni w Polsce), dominacja ichniej popkultury na świecie (czyli dodatkowe
                    zyski dla producentów) - to wszystko sprawia, że mogą więcej.

                    Tym niemniej, naprawdę chętnie obejrzałbym coś dobrego, osadzonego w polskich
                    realiach. Ot, jakiś serial o prawniczce, w którym postaci są zwariowane, albo
                    niezwariowane - za to wielowymiarowe, w którym jest intryga inna niż "łomójboże,
                    ja chcę chłopa" (albo, jeśli mówimy o kryminałach, "łomójboże, jestem
                    policjantem i walczę z kłopotami rodzinnymi"), no, jednym słowem, w którym ktoś
                    dostał te paręnaście (czy parędziesiąt) tysięcy za scenariusz, ale się solidnie
                    przyłożył, zaś obsadę stanowią zdolni, niekoniecznie najpiękniejsi, ale mający
                    warsztat i głodni sukcesu solidni aktorzy. Którzy, jeśli trzeba, umieją być
                    sarkastyczni czy dostać dobrze wyglądającego ataku histerii.

                    No i liczyłem, ze takim serialem będzie "Magda M." - jak pisałem wyzej, sala
                    sądowa to samograj. No, a tu kolejna kicha :(.
            • Gość: niebieska Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 12.11.06, 10:02
              ALLY McBEAL oglądnęłam "hurtem"dostałam kasety od wielbicielki serialu i byłam
              równie zachwycona,żałuję że nasi jeszcze tego nie potrafią.
              Może trzeba dać czas,na tzw. wyrobienie się scenarzystom i reżyserom, może
              poczekajmy jeszcze trochę na zmianę pokoleń.......,może się coś nauczą na
              błędach poprzedników.Czy nie za dużo tych może?
    • polski100 Więcej niż schemat 31.10.06, 18:14
      Dla mnie ten serial jest skandalicznie odrealniony. Jak można to w ogóle
      oglądać?! I jeszcze te 4 śluby. Wszystko tak sztampowe, tak schematyczne, tak
      czarno-białe, że aż boli. Tragedia. Ale co do MJM mam podobne odczucia.

      • janeavril Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 08.11.06, 17:01
        Mnie bardzo zastanawia jedno, dlaczego niemal wszyscy bohaterowie sa tak
        maksymalnie niewiarygodni? Dlaczego kazde slowo padajace z ich ust kompletnie
        mnie nie interesuje a w zaden problem nie moge uwierzyc. W zadna milosc, w
        zadne cierpienie, zadne dylematy. Moze byloby mniej targicznie gdyby pani
        Brodzik byla lepsza aktorka, lub nie grala wszystkiego tak smiertelnie serio.
      • agora7 Re: A najglupsza ta grzywka 11.11.06, 12:18
        Wygląda na to,że nie tylko.Serial jak wszystkie pozostałe, na które jesteśmy
        skazani:nudny i wydumany, chociaż nie tak prymitywny jak np: Plebania,
        Zotopolscy, ( nie daj Boże) Kiepscy - czy mdły - jak po tylu latach -Klan.Ale
        to chyba nic nadzwyczajnego.Taka jest rola komercji. Chcąc uniknąć złych
        emocji, należałoby w ogóle nie włączać Tv..... Bylibyśmy zdrowsi pod każdym
        względem.
    • zab1 Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 12:19
      Wciąż się zastanawiam,dlaczego twórcy seriali tworzą takie hały?!Czyżby mieli
      polskie społeczeństwo za takich idiotów?Powiecie,mozna nie
      oglądać.Oky,można.Ale, czasami człowiek ma trochę wolnego czasu i zerknie do
      tv,a tam tylko kicz i tandeta.Jestem ogromną patriotka swojego kraju ,dlatego
      uwielbiam i cenie polską twórczość.
      Dlaczego Kabaret Starszych Panów jest niesmiertelny?Jeszcze wiele starych i juz
      dzis kultowych polskich filmow ,czy programow da sie oglądać.A skąd sie wzięli w
      Tv Ci żenujący prowadzacy?
      Twócy programów , i całej twórczości telewizyjnej obudzcie się i wyzwólcie w
      sobie chodz odrobinę dobrego gustu i smaku,bo robicie wodę z mózgu młodemu
      pokoleni i Ci co bardziej podatniejsi pomyślą,że tak właśnie ma być
    • marta.karol Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 12:24
      ehh, jaki zdrowy rozsadek!!!
      Ja zareczylam sie z moim obecnym mezem na drugiej randce, slub odbyl sie 6 miesiecy pozniej, widywalismy sie tylko raz na dwa tygodnie, bo nie bylo innej mozliwosci.
      jestesmy razem ponad 3 lata, jest nam bardzo dobrze, zdrowy rozsadek i to co wypada nie zawsze wychodzi na dobre :).
      Wiele jest par ktore sa razem po 5 czy 6 lat, szykuja sie do slubu i do niego nie dochodzi. :)
      Na zycie nie ma recepty!!!
      • Gość: maka Re: Ale masz problem. IP: *.chello.pl 11.11.06, 13:33
        pytanie do krytykujacych - co wy ogladacie?
        co polecacie zeby nie nalezec do tych idiotow ktorzy ogladaja magde m?
        no prosze... co w takim razie inteligenci powinni ogladac?
        bo krytykujecie a nie podacie alternatywy.
        wykazcie sie .
        i nie piszcie ze lepiej cos poczytac, bo watek nie o tym..
        czekam..
            • Gość: Rush Re: Ale masz problem. IP: *.pradnik.net 11.11.06, 14:02
              Nie wystarczy Ci jeden serial w tygodniu ;)? No to jedziemy: Kryminalne zagadki
              Las Vegas, Simpsonowie, Prison Break, Archiwum X, Dowody Zbrodni... plus pewnie
              jeszcze morze seriali, o których nie słyszałem (wiem, mam świadomość, ze nie
              każdemu "podejdą"). Oprócz tego masz wszystko Davida Kelley'a (Gdzie diabeł mówi
              dobranoc, Ally McBeal, Boston Public). Naprawdę, w porównaniu z Magdą M. nawet
              McGyver wydaje się być osadzony w faktach :D

              Że nie wszystkie są dostępne? A, to już nie moja wina, że TVN woli robić
              badziew, niż kupować solidne rzeczy.
              • Gość: maka Re: Ale masz problem. IP: *.chello.pl 11.11.06, 14:04
                nie no wystarczy :) bylam ciekawa.
                nie zgadzam sie ze wszystkimi pozycjami, ale niech Ci bedzie.
                pozostane jednak na stanowisku ze troche w tym watku niektorzy przesadzaja
                krytykujac Magde M.
                jakbys mial pomysl jeszcze na cos wartosciowego to czekam :)
                • Gość: Rush Re: Ale masz problem. IP: *.pradnik.net 11.11.06, 14:25
                  Więcej pewnie nie wykombinuję, nie jestem jakimś maniakiem serialowym. Pewnie
                  też trafiają się rzeczy, ładnie mówiąc, "kontrowersyjne" ("Królestwo" von Triera
                  - bardzo lubię, znajomi uważają za gniot), i jakieś "perełki" - rzeczy świetne,
                  o których nikt nie słyszał (z seriali nie trafiłem na takie, ale np. z filmów
                  jest fenomenalna "Ostateczne Rozwiazanie" z Kennethem Branaghiem
                  imdb.com/title/tt0266425/ Nikt tego nie widział chyba, a jest to chyba
                  najlepszy film o Holocauście).

                  Wracając do polskich seriali, których zwyczajnie nie znoszę - cały problem
                  bierze się stąd, że nie mamy całego "przemysłu" filmowego. I nie mówię nawet o
                  braku forsy na efekty specjalne - raczej o braku mechanizmu wyłapywania
                  scenarzystów (w serialu to rzecz najważniejsza!), braku solidnych aktorów (albo
                  mamy nazwiska wielkie, albo gwiazdki, które grać nie umieją - za to umieją się
                  lansować w różnych szoł), chyba tez braku reżyserii.

                  No i największy grzech naszej kultury, brak umiejętnosci opowiadania historii.
                  No i efekty są jakie są: że to my kupujemy od Amerykańców "Desperate
                  Housewives", a oni jakoś "Magdy M." kupić nie chcą.

                  W sumie, nawet się bardzo krytykom Magdy M. (ale tak samo możnaby pojechać po
                  90% naszych seriali, innych niż telenowele) nie dziwię: była szansa na coś
                  fajnego, wyszło jak zawsze.
    • Gość: vogue Czy Magda M. mieszka w Warszawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 13:31
      Mam wrazwnie, ze miasto pokazane w MM, to jakas fantazja na temat stolicy.
      Caly serial to jakas chora proba podkoloryzowania swiata: piekni, mlodzi,
      inteligentni, dobrze ubrani?, bogaci,gay-friendly, brak im tylko milosci.
      Wymiotowac mi sie chce, gdy patrze na ten kicz, zastanawiam sie do kogo
      adresowany jest ten serial: do ograniczonych bab, ktore sie dorobily i udaja
      bohaterki serialu "Seks w wielkim miescie".
      Niestety miato nie to, zarobki nie te,i ludzie nie ci. Brodzikowa to Sarah
      Jessica Parker dla idiotow:serialowi brakuje wszystkiego-polotu, dowcipu,
      dobrych dialogow.
      Smieszy mnie gdy mowi sie o pokoleniu Magdy M.- czy to pokolenie kobiet tak
      dennych jak ten serial?
      • Gość: izaura Psychologiczna Magda M. IP: *.dsl.bell.ca 11.11.06, 16:51
        a mnie siem ten zakalec bardzo podoba bo jest łatwy , letki i przyjemny do
        łoglondania , a nie same mordy i inne świńskie ryje jak na przykład kryminalni
        oficerowie i ta cała fala zbrodni. ta sielanka jest szkołą życia i wyzwaniem
        dla niejednego oglondacza mydlanych oper , ale pod warunkiem , że ma odrobinę
        łoleju w głowie. z niecierpliwościom bende czekać na nastempny sikłel.
    • daisy_daisy Re: Psychologiczny gniot - Magda M. 11.11.06, 16:38
      Myślę, ze losy bohaterów w dużej mierze zależą od harmonogramu zajęć aktorów.
      Piotr zachorował i zniknął, bo Paweł Małaszyński był na planie Oficerów.
      i tak gdyby Magda dowiedziała się, gdzie jest, to pojechałaby do niego do Stanów
      natychiast i co??? dlaszy ciąg jakby nie kombinować niemożliwy...
      A tak, Piotr wróci, gdy skonczy zdjęcia w Oficerach i będzie jak w bajce.( a
      więc lada dzień)
      Magda M.to wg mnie snobistyczny, wydumany zakalec.
      • Gość: pimpolina Re: Psychologiczny gniot - Magda M. IP: *.chello.pl 11.11.06, 19:49
        Mnie drazni w tym serialu prawnicza rzeczywistosc. Niestety nie widzialam
        jeszcze takiej kancelarii, tak swietnie zarabiajacych pawnikow ktorzy
        jednoczesnie maja tak duzo wolnego czasu...
        A o historii milosnej nawet nie wspomne....porazka!Jesli ktos tak szybko sie
        zakochuje i odkochuje to naprawde gratuluje mu/jej 'prawdziwych' uczuc!