Gość: malinka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
09.10.02, 23:12
Już kilka razy recenzje w GW mnie zaskakiwały, jednak do tej pory często na
ich podstawie podejmowałam decyzję: „oglądać” czy „szkoda czasu”. Tym razem
jestem zaskoczona. Na tej samej stronie zostały ocenione „Stalowe magnolie”
oraz „Adwokat diabła”. Pretensjonalna szmira na poziomie wenezuelskiej
telenoweli dostała trzy gwiazdki, a film ze świetną kreacją Ala Pacino –
dwie. „Adwokat diabła” został podsumowany jako „czysto rozrywkowa pozycja”.
No pewnie, że to nie Bergman, ale bez przesady....kilka prawd - niezbyt
miłych - o naturze ludzkiej zostało tam zawartych w formie przewrotnej i
zaskakującej, dającej do myślenia. „Stalowe magnolie” natomiast, wg.
recenzenta, „odzwierciedlają losy wszystkich kobiet” – jasne: "wszystkie"
dorastają w puchach, maja kupę forsy, kochającego do szaleństwa męża,
ogromny dom - wszystko to bez najmniejszego wysiłku - i podejmują świadomie i
dobrowolnie decyzję o samozniszczeniu, nad którą inni się rozczulają...aha -
i ten problem z odcieniem różu na suknie dla druhen... też mamy wszytkie.