refor_mator
11.10.02, 16:20
Piątek
Cały dzień nie mogłem zasnąć. Chyba ten szczur mi zaszkodził i miałem zgagę.
Wstałem dzisiaj wcześniej. Wieczór był piękny, deszczowy i wietrzny.
Poszedłem na łowy. Nic. Nawet psa z kulawą nogą.
Wróciłem do grobowca i zrobiłem sobie płatki kukurydziane na mleku (ble).
Dłużej już tak nie wytrzymam, jak szybko nie dorwę jakiejś dziewicy, to znów
schudnę o 5 kilo.
Do tego ta moja trumna strasznie niewygodna. Nie mogę wyprostować nóg.
I w dodatku nie klimatyzowana. Będę musiał chociaż wywiercić sobie kilka
dziur wentylacyjnych, bo wieczorem robi mi się duszno.
Lecę, bo właśnie zamykają pobliski klub nocny. Może uda mi sie coś złowić.