Dodaj do ulubionych

Restauracja H.Lectera.

17.01.03, 15:59
W świecie śmietanki towarzyskiej poszła wieść, że Hannibal Lecter otwiera
swoją restaurację, gdzie będzie można posmakować smakowitości, porozmawiać o
ulubionych horrorach i pouprawiać zakazany sex.

Ciekawe, czym to Hannibal jeszcze nas zaskoczy.
I jakie będzie pierwsze menu.
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: Restauracja H.Lectera. 17.01.03, 17:46
      Wątróbka na surowo z Chianti będzie na pewno :-) Plus mózg na ciepło jeszcze.
    • basia! Re: Restauracja H.Lectera. 18.01.03, 23:58
      1.specjalność szefa kuchni ...i wszystko jasne ;)
      • megi102 Re: Restauracja H.Lectera. 20.01.03, 09:38
        Mam jednego znajomego, niekoniecznie go lubię, ale mózg ma duży (i młody),
        przyprowadzę go na otwarcie :-)
        • gosia-s A gdzie ta restauracja? 20.01.03, 10:53
          Pytanie jak w temacie. :)))))
          • megi102 Re: A gdzie ta restauracja? 20.01.03, 11:26
            na skwerze Zaombie, w lewo od ul. Zastygła Krew
            • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 20.01.03, 18:13
              Może sam Hannibal coś odpowie?

              Wiem, że zajęty jest obecnie układaniem menu oraz innymi sprawami
              organizacyjnymi, ale... może dać jakis znak życia.
    • h.lecter Re: Restauracja H.Lectera. 25.01.03, 18:12
      Pierwsze menu:
      1. zupa czernina
      2. befsztyk z wampira w sosie czosnkowym podawany na srebrnej zastawie; zamiast
      sztućców - osikowe pałeczki
      3. deser lustrzany

      Serwowania móżdżku nie przewiduję aż do czasu, gdy znajdę kogoś, kto go posiada.
      • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera. 28.01.03, 08:15
        h.lecter napisał:

        > Serwowania móżdżku nie przewiduję aż do czasu, gdy znajdę kogoś, kto go
        posiada.
        Jak (jeśli) znajdzisz kogoś takiego to go/ją trzeba objąć ochroną, rozmnożyć,
        sklonować czy diablli wiedzą co jeszcze, a dopiero potem ewentuanie zjadać, bo
        jak zjemy i okaże się że to był ostatni egzemplarz to co?? będziemu mili na
        sumieniu wyginięcie gatunku...
        • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 28.01.03, 09:59
          To ja poproszę o ten befsztyk. Tylko krwisty.
          • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 30.01.03, 15:05
            Coś Lecter kiepsko się stara. Ciągle to samo Menu.
            Te befsztyki juz bokiem mi wychodzą.
            A co z tym obiecanym życiem towarzyskim, intelektualnymi rozmowami i zakazanym
            seksem?

            Nuda.
            Hannibalu, popraw się!!!
          • h.lecter Re: Restauracja H.Lectera. 30.01.03, 19:02
            vampi= napisał:

            > To ja poproszę o ten befsztyk. Tylko krwisty.

            Połóż się. Zaraz wytnę.
            Znieczulenia nie podaję.
      • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera. 03.02.03, 13:44
        h.lecter napisał:

        > Pierwsze menu:
        > 1. zupa czernina
        > 2. befsztyk z wampira w sosie czosnkowym podawany na srebrnej zastawie;
        zamiast
        >
        > sztućców - osikowe pałeczki
        > 3. deser lustrzany - a cóż to czego się składa???

        ja w każdym razie poprzestanę chyba na krwi właściciela. Oczywiście nie często
        i w niewielkich ilościach, bo zbyt dobra, żeby wypić całą od razu... Bo gdzież
        bym drugą równie dobrą znalazła...

    • h.lecter Re: Restauracja H.Lectera. 30.01.03, 19:09
      Dementuję pogłoski, jakoby miały sie tu odbywać jakieś zakazane orgie.

      Zakazany sex to:
      1. z dziećmi
      2. ze zwierzętami
      3. ze zwłokami.
      Żadnej z tych form w mojej resteuracji nie przewiduję! Dzieci i zwierzęta,
      owszem lubię, ale tylko odpowiednio przyrządzone.
      Co do punktu 3-go - rozważam wywieszenia tabliczki: "Zakaz uprawiania sexu z
      wampirami!"

      A poza tym - wszystko, co nie jest zakazane, jest dozwolone!
      Najbliższa orgia w weekend.
      • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 31.01.03, 12:47
        h.lecter napisał:

        > Najbliższa orgia w weekend.
        >

        Kto ze śmietanki towarzyskiej przyjdzie?
        Jakie będzie menu?
        Czy można przyjść z własną kozą?
        • megi102 Domagam się odszkodowania! 31.01.03, 14:15
          Lecter zatrułam się oststnio wątróbka ministra u Ciebie w restauracji. Była
          chyba nieświeża, rozmów intelektualnych ów minister przed posiłkiem też ze mną
          nie prowadził. Skandal! A niby był wybrany i wyselekcjonowany z katalogu - dwa
          miesiące zgodnie z moimi zyczeniami go szukaliście, niby.

          Mój adwokat chciałby sie skontaktować z Twoim.

          ps. ale na orgię przyjdę w weekend, pod warunkiem że będzie Norman Bates (bez
          mamy).
          • h.lecter Re: Domagam się odszkodowania! 31.01.03, 14:57
            Oczekiwałaś intelektualnych wypowiedzi ze strony ministra??? A widziałaś
            kiedykolwiek jakiegoś ministra-intelektualistę???
            W pozostałym zakresie reklamację przyjmuję. Rzeczywiście minister był lekko
            niświeży, ponieważ w momencie przyrządzania nie był już ministrem. Dwa miesiące
            oczekiwania to jednak w naszych warunkach zdecydowanie za dużo.
            W ramach rekompensaty następny posiłek masz gratis.
            • megi102 Re: Domagam się odszkodowania! 03.02.03, 15:42
              To się nazywa restauracja z klasą! :-)

              Teraz zamówię sobie nóżki w galarecie, tyle że jeszcze nie wiem jakie/czyje
              nóżki.
              • h.lecter Re: Domagam się odszkodowania! 06.02.03, 15:58
                Stanowczo odradzam obecnego prezydenta stolicy. Jakikolwiek bliższy kontakt z
                nim grozi długotrwałą niestrawnością i poważnbymi zaburzeniami żołądkowymi!
        • h.lecter Re: Restauracja H.Lectera. 06.02.03, 16:04
          Orgia miał trwać tylko do poniedziałku rano, ale skończyła się dopiero we
          czwartek w południe. Jeszcze tylko posprzątać i fajrant.
          Tyle się działo, że sam nie pamiętam wszystkiego - ale warto było!!!
          Nie wiem tylko, dlaczego Vampi przyszedł na imprezę z kozłem. Cap ciągle tylko
          beczał i beczał. Dobrze, że szybko udali się razem do oddzielnego pokoju.
          Podobno było stamtąd słychać jakieś okropne krzyki, ale ja tam żadnych wrzasków
          nie przypominam sobie. W końcu to ich prywatna sprawa, jak się zabawiali.
          • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 06.02.03, 18:05
            eeeeee!
            • vampi= Re: Restauracja H.Lectera. 06.02.03, 18:06
              Przepraszam, ale ta niestrawność po posiłkach Lectera...
              • megi102 Prezydenta stolycy powiadasz.... 11.02.03, 16:35
                drobiu to ja nie jadam, szkodzi na serce.

                A czy zamówiłeś na piątek jakiś świeżych Walentych????
                • vampi= Re: Prezydenta stolycy powiadasz.... 11.02.03, 17:38
                  W piątek Hannibal poleca świeżutkie serduszka Walentych
                  • megi102 Re: Prezydenta stolycy powiadasz.... 12.02.03, 08:56
                    Ale młode????? A niech tam, i tak zarezerwowałam stolik na piątek.

                    Nie będź sam w Walentynki - posiądź serce Walentego! taaaa, może być
                    samaaaacznie
                    • vampi_r Re: Restauracja H.Lectera zaprasza. 20.02.03, 14:15
                      Dla mnie żurek na płuckach proszę.
                      • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera zaprasza. 21.02.03, 09:55
                        ...ach, płuca wyplute nie bolą...
                        przypomniał mi się poeta ;))
    • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera. 03.04.03, 15:10
      restauracja nieczynna do odwołania z powodu chwilowej (nie wiadomo jak
      chwilowej) nieobecności właścieciela, którego nie chce mi się zastępować,
      zwłaszcza że mnie do tego nie upoważnił
    • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 15.10.03, 09:47
      albowiem gdzieś trzeba zrobić imprę z okazji niedawnej rocznicy forum...
      Założyciel widać zajęty, nie ma czasu, to ja się poczuwam...
      Proponuję hektolitry gorącej, świeżej krwi z każdej grupy i z dowolnymi dodatkami...
      oprócz tego krwista pieczeń z niewiniątek i różnorakie niie potrawy - do wyboru
      do koloru... serwujemy także bardziej tradycyjne napoje typu wino, piwo, szampan
      etc...

      a więc zabawę czas zacząć...
      • edzioszka Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 15.10.03, 12:00
        zauważyłam, iż Hanni się ślaja po zamczyskach obcech, miast biznesu rodzimego
        doglądać ;)
        • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 15.10.03, 15:51
          aha też widziałam, ale pozostając z nim w telepatycznym kontakcie liczę, że
          niedługo zajrzy i w rodzinne strony...
          • edzioszka Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 15.10.03, 16:24
            wiesz jak z niem bywa, takowego nieokiełznanego temperamenta i wyszumieć się
            musi ;)
            • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 15.10.03, 16:34
              taaa... ale wiem też, że tacy jak on zawsze wracają... i wiem też, że nawet jak
              go nie ma to jest przy mnie...
              • edzioszka Re: Restauracja H.Lectera - chwilowo otwarta 16.10.03, 11:21
                no tak, szósty zmysł, zwykli śmiertelnicy nas nie zrozumieją, tylko my możem z
                mysli ich czytac...
    • czarnajagoda Re: Restauracja H.Lectera. 16.10.03, 13:32
      zamykam ją znów - fgości brak a i ja czasu nei mam na jej
      prowadzenie... może jeszcze na 1.11 otworzę... a może nie...
      • paladin Re: Restauracja H.Lectera. 17.10.03, 17:37
        przyszedlem
        i co??
        pocalowalem klamke
        bo zamkniete, ale kicha...:(
        zjem cos na zamku, moze karczmarz co godnego uwagi poleci...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka