IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:13
Nie uduście mnie za nowy wątek! :) A teraz czas na moją małą refleksję...

Totoszko - zachowanie jurorów dzisiaj mnie dobiło :(. Ela Zapendowska
przyznała wręcz, że nie wie dlaczego jej się nie podobał (bo nie wiem jak do
Was, ale do mnie nie trafiła jej argumentacja. Kto tu kiepsko wypada w
rozmowach? A coś Wam mówi słowko "chuć"? Przepraszam, przecież to element
wizerunku Krzyśka...), a Robert stwierdził, że gdyby teraz go pochwalił, nie
byłby konwekwentny. Dajcie spokój! To już nikomu nie daje się drugiej szansy?
To nie ocenia się jednej, konkretnej piosenki? A Wojewódzki z tym "wierzę w
Twój głos... rozsądku" był według mnie po prostu nie fair. Chciał tylko za
wszelką cenę ośmieszyć Mariusza. Mnie wykonanie piosenki Queenu się podobało,
choć wolałabym, żeby parę dźwięków zabrzmiało inaczej. A swoją drogą nie
wiem, czy dobrym pomysłem było porywanie się na piosenkę-legendę. W
piosence "Czy" (co za tytuł!) Totoszko podobał mi się chyba najbardziej ze
wszystkich uczestników. Zaśpiewał ładnie, czysto, miejscami porywająco.
Według mnie powinien chyba oscylować w kierunku takiej muzyki. Jury... No
cóż, Robert przebił sam siebie, wygłaszając pozytywną opinię, a przy okazji
był niekonsekwentny w swojej konwekwencji ;). I jeszcze jedno - żart Kuby
(ten o sms-ach na Totoszkę, już przy ocenianiu występu Krzyśka) jak na mój
gust wręcz niesmaczny.

Zalewski - no, dziś nawet nawet mi się podobał. Zwłaszcza melodyjne wstawki z
końcówki piosenki (mówię o pierwszym utworze). Jacek dzisiaj słusznie
stwierdził, że heavy metal to niekoniecznie jedyna droga dla Krzyśka. Kuba
oczywiście to wyśmiał. Ela twardo obstaje przy swoim faworycie. - takie małe
podsumowanie. W drugiej piosence Krzysiek też był według mnie niezły, choć
uwaga Roberta o tym, że artysta zawsze najbardziej angażuje się we własne
piosenki, postawiła pod znakiem zapytania równe szanse finałowej
trójki "Idola". Zdenerwowało mnie zamieszanie wokół autorstwa piosenki - czy
to naprawdę tak trudno zapamiętać, że napisał ją Zalewski przy udziale Króla
i Szewczyk? Po dzisiejszych wypowiedziach Rocka i Leszcza można by mieć
wątpliwości... I jeszcze jedna refleksja - mnie osobiście konsekwencja
Krzyśka denerwowała. Wydawało mi się, że po to organizowane są kolejne
koncerty różniące się tematyką, żeby uczestnicy byli zmuszeni do pokazania
się w bardzo różnym repertuarze. I Totoszko słusznie powiedział, że "on już
nie wie o co tu chodzi"...

Hom - w pierwszej piosence nie podobał mi się. Wstęp był jeszcze niezły,
taki "teatralny", w stylu Homa, ale to w tej piosence dozwolone. Ciąg dalszy -
hmm, raz można posłuchać, ale dłużej... Poza tym te "homowskie" gesty,
podobne przy co drugiej piosence, już mnie denerwują. A w drugim utworze...
Hmm, chyba podpiszę się pod stwierdzeniem Leszcza.

Koncert... hmm, jak przypominam sobie poprzedni finał to poziom tego jest
zaskakująco niski :(. Nie spodziewałam się, że z któregoś z tych trzech
wymienionych przed chwilą panów zobaczę w finałowej trójce. A skoro już się
tak stało... Cóż, ja jestem za Totoszką. Hom wygrać nie powinien w żadnym
razie - muzycznie jest tu najsłabszy. Zalewski i tak sobie poradzi, nagra
płytkę i dostanie genialne recenzje od Leszcza. A Totoszko.... Po pierwsze -
trochę mi go żal (i tu dają o sobie znać te mechanizmy socjologiczne, z
których zajęcia Leszczyński chyba *konwekwentnie* opuszczał). Poza tym po
prostu potrafi śpiewać. I chciałabym widzieć miny jury ;))).

I jeszcze jeden drobiazg - o ile mi wiadomo, Wschowa jest trochę mniejsza od
Lublina i Płocka. Te 3 000 robią wrażenie. A Homowi gratuluję tego co
powiedział o prezydencie - Kuba przesadził.

A na zakończenie - Ala Janosz. Szczerze mówiąc, byłam w niezłym szoku. Strój,
repertuar, makijaż - czyżby tworzył się nowy wizerunek Ali? Tyle, że
nastolatka w takim "kombinezonie"... cóż... Jackowi dziękuję za porównanie
do "Margherity" czy jak to się tam pisze ;). Kuba: mam wątpliwości, czy
covery są z definicji złe... I cieszę się, że zobaczyłam Alę w trochę innym
kawałku - drugiego "Zmień siebie" chyba bym nie przetrzymała... Żałuję tylko,
że Ala nic nie powiedziała Kubie - wyrecytowała tylko wyuczoną wcześniej
formułkę o wspaniałych ludziach z BMG, która nijak miała się do wypowiedzi
Wojewódzkiego. Ech...

Pozdrowienia dla wszystkich -
Tawananna
Obserwuj wątek
    • znajoma_krolika Re: Idol 2.7 15.02.03, 22:30
      cóż mogę dodać? ze wszystkim się zgadzam! stawiam na Totoszkę.
      • Gość: GROZZZ Re: Idol 2.7 IP: *.radom.leased.ids.pl 25.02.03, 16:35
        GOSIA KUNC GORĄ CHYBA NIKT NIEZAŚPIEWAŁ TAK PIOSENKI JAK ONA W KONCERCIE Z MUZĄ
        FILMOWĄ
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 22:34
      Zgadzam się we wszystkim z jednym wyjątkiem.
      To nie Wojewódzki mówił po występie Alicji o coverach, ale Leszczyński.
      I była to delikatnie przemycona aluzja do tego, że Ala wstydzi się własnego
      repertuaru. Bo zeczywiście - Makowiecki i Wydra w "Idolu extra" pokazali się o
      niebo lepiej ze swoimi piosenkami.
      Wypowiedż Ali o 'przyjaciolach z BMG" - nie podobało mi się.
      W sumie widać było, że jurorzy są rozczarowani jej występem. Wojewódzki wyraził
      nadzieję, że może druga płyta będzie lepsza a Cygan i Zapędowska pochwalili,
      ale bez szczególnego entuzjazmu.
      I taka drobna uwaga - "Idol extra" z jurorami. Niby to przypadkiem wszyscy
      wspomniani przez jurorów członkowie komisji byli akurat w studiu. Cóż za zbieg
      okoliczności.
      Powinien wygrać Mariusz Totoszko.
      • Gość: Tawananna Re: Idol 2.7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 23:12
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Zgadzam się we wszystkim z jednym wyjątkiem.
        > To nie Wojewódzki mówił po występie Alicji o coverach, ale Leszczyński.

        Możliwe, że się pomyliłam, proszę o wybaczenie :).

        > I była to delikatnie przemycona aluzja do tego, że Ala wstydzi się własnego
        > repertuaru.

        Bo pewnie się wstydzi. Tyle, że denerwują mnie "delikatne aluzje" Wojewódzkiego
        i Leszczyńskiego, którzy przyzwyczaili mnie do trochę innego sposobu
        wypowiadania swoich odczuć. Ale - rozumiem, za to im płacą. Nie mogą objechać
        idola, którego wcześniej na antenie Polsatu wypromowano.

        Bo zeczywiście - Makowiecki i Wydra w "Idolu extra" pokazali się o
        > niebo lepiej ze swoimi piosenkami.

        Mnie to osobiście nie dziwi - już w programie podobali się mi dużo bardziej od
        Ali. I mieli jakiś konkretny pomysł na płytę.

        > Wypowiedż Ali o 'przyjaciolach z BMG" - nie podobało mi się.

        Dla mnie to było wyjątkowo sztuczne.

        > W sumie widać było, że jurorzy są rozczarowani jej występem. Wojewódzki
        wyraził
        >
        > nadzieję, że może druga płyta będzie lepsza a Cygan i Zapędowska pochwalili,
        > ale bez szczególnego entuzjazmu.
        > I taka drobna uwaga - "Idol extra" z jurorami. Niby to przypadkiem wszyscy
        > wspomniani przez jurorów członkowie komisji byli akurat w studiu. Cóż za
        zbieg
        > okoliczności.

        Niewiarygodny! Po co w ogóle udawali, że to wszystko takie naturalne...

        > Powinien wygrać Mariusz Totoszko.
      • Gość: P-77 Re: Idol 2.7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.03, 00:14
        Małe sprostowanie - zamiast "członkowie komisji" powinno być "uczestnicy".
        • Gość: Tawananna Re: Idol 2.7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 01:51
          Szczerze mówiąc nawet nie zauważyłam :). Za bardzo byłam pewna co tam
          przeczytam ;).
    • beciab Re: Idol 2.7 15.02.03, 22:37
      Ja będę też niekonsekwentna i wypowiem się na tym forum ;)
      A to dlatego, że dzisiejsze wypowiedzi Wojewódzkiego w stosunku do Totoszki
      były wyjątkowo niesmaczne. Po drugie - wykonanie "Jeremy" przez Krzyśka
      Zalewskiego - jak dla mnie profanacja. Hom - dobrze powiedział: Zastanówcie się
      czy szukacie świetnego wokalisty czy idola. Myślę, że jury do tej pory nie
      wie ;)
      Natomiast Ala Janosz pobiła wszystkich. Jej występ pokazał o co w tym programie
      chodzi, jak rozdawane są karty. Z min i z wyrywkowych wypowiedzi jury nie łatwo
      było się domyślić, że występ im się nie podobał. Zdziwiłabym się, gdyby było
      inaczej. Ale czy to w jakikolwiek sposób podsumowali? Nie...Bo na tym właśnie
      polega ten program.
      Pocieszające jest jednak to, że zdolni wykonawcy z tego programu na pewno sobie
      dadzą radę nawet bez wygranej. Najlepszym przykładame jest Ania Dąbrowska z
      poprzedniej edycji.
    • trin Re: Idol 2.7 15.02.03, 22:40
      Gość portalu: Tawananna napisał(a):

      > I jeszcze jedna refleksja - mnie osobiście konsekwencja
      > Krzyśka denerwowała. Wydawało mi się, że po to organizowane są kolejne
      > koncerty różniące się tematyką, żeby uczestnicy byli zmuszeni do pokazania
      > się w bardzo różnym repertuarze. I Totoszko słusznie powiedział, że "on już
      > nie wie o co tu chodzi"...

      Moim zdaniem chodzi o to, zeby uczestnik pokazal ze z kazdego repertuaru jest w
      stanie wyciagnac cos "swojego", cos co mu sie podoba i mu lezy. To moim zdaniem
      robil Zalewski. Zupelnie nie podoba mi sie styl Totoszki "dla kazdego cos
      milego" - moze i on jest dobrym wokalista, ale zupelnie bez swojej stylistyki.

      > I jeszcze jeden drobiazg - o ile mi wiadomo, Wschowa jest trochę mniejsza od
      > Lublina i Płocka. Te 3 000 robią wrażenie.

      I mysle ze (paradoksalnie) dlatego bylo wiecej osob - w mniejszym miescie takie
      cos to wieksza atrakcja, a i wieksze poczucie lokalnej solidarnosci. Co nie
      zmienia faktu ze 3000 rzeczywiscie robia wrazenie.

      > A na zakończenie - Ala Janosz. Szczerze mówiąc, byłam w niezłym szoku. Strój,
      > repertuar, makijaż - czyżby tworzył się nowy wizerunek Ali? Tyle, że
      > nastolatka w takim "kombinezonie"...

      "Kombinezon" byl... coz, robil wrazenie... tyle ze na mnie wyjatkowo malo
      pozytywne, ale ja kobieta jestem - moze facetom sie podobalo...
      • Gość: Tawananna Re: Idol 2.7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 23:16
        > > I jeszcze jedna refleksja - mnie osobiście konsekwencja
        > > Krzyśka denerwowała. Wydawało mi się, że po to organizowane są kolejne
        > > koncerty różniące się tematyką, żeby uczestnicy byli zmuszeni do pokazania
        >
        > > się w bardzo różnym repertuarze. I Totoszko słusznie powiedział, że "on ju
        > ż
        > > nie wie o co tu chodzi"...
        >
        > Moim zdaniem chodzi o to, zeby uczestnik pokazal ze z kazdego repertuaru jest
        w
        >
        > stanie wyciagnac cos "swojego", cos co mu sie podoba i mu lezy. To moim
        zdaniem
        >
        > robil Zalewski. Zupelnie nie podoba mi sie styl Totoszki "dla kazdego cos
        > milego" - moze i on jest dobrym wokalista, ale zupelnie bez swojej stylistyki.

        Według mnie pewna stylistyka była (pop-lekki rock), tyle, że nie tak silnie
        zarysowana jak u Zalewskiego. Poza tym "wyciąganie czegoś swojego" nie musi
        koniecznie oznaczać śpiewania różnych piosenek w podobny sposób.

        > > I jeszcze jeden drobiazg - o ile mi wiadomo, Wschowa jest trochę mniejsza
        > od
        > > Lublina i Płocka. Te 3 000 robią wrażenie.
        >
        > I mysle ze (paradoksalnie) dlatego bylo wiecej osob - w mniejszym miescie
        takie
        >
        > cos to wieksza atrakcja, a i wieksze poczucie lokalnej solidarnosci.

        A z tym się zgadzam :).

        Co nie
        > zmienia faktu ze 3000 rzeczywiscie robia wrazenie.

        I z tym też :).

        > > A na zakończenie - Ala Janosz. Szczerze mówiąc, byłam w niezłym szoku. Str
        > ój,
        > > repertuar, makijaż - czyżby tworzył się nowy wizerunek Ali? Tyle, że
        > > nastolatka w takim "kombinezonie"...
        >
        > "Kombinezon" byl... coz, robil wrazenie... tyle ze na mnie wyjatkowo malo
        > pozytywne, ale ja kobieta jestem - moze facetom sie podobalo...

        Faceci pewnie odebrali jako przerysowaną parodię... Zresztą może się wypowie
        jakiś facet? ;)
        • trin Re: Idol 2.7 15.02.03, 23:26
          Gość portalu: Tawananna napisał(a):

          > Według mnie pewna stylistyka była (pop-lekki rock), tyle, że nie tak silnie
          > zarysowana jak u Zalewskiego. Poza tym "wyciąganie czegoś swojego" nie musi
          > koniecznie oznaczać śpiewania różnych piosenek w podobny sposób.

          Coz, mnie pop-lekki rock nie lezy, wiec i moze dlatego Totoszko nie lezy.
          Spiewanie wszystkiego na jedno kopyto to najczestszy chyba grzech wsrod
          wszelakiej masci wykonawcow. Natomiast to czy jest czy nie na to jedno kopyto
          to juz idywidualna sprawa odbiorcy - dla mnie Zalewski nie jest monotonny,
          tylko konsekwentny i ciekawy. Za to Flinta byla dla nie wlasnie taka -
          spiewajaca wszystko tak samo. Wiec to glownie sprawa gustu.

          > > "Kombinezon" byl... coz, robil wrazenie... tyle ze na mnie wyjatkowo malo
          > > pozytywne, ale ja kobieta jestem - moze facetom sie podobalo...
          >
          > Faceci pewnie odebrali jako przerysowaną parodię... Zresztą może się wypowie
          > jakiś facet? ;)

          Czekamy... nie wstydzcie sie panowie!! :-)
          • andrzej26 Re: Idol 2.7 16.02.03, 00:55
            trin napisała:

            > Gość portalu: Tawananna napisał(a):
            >
            > > > "Kombinezon" byl... coz, robil wrazenie... tyle ze na mnie wyjatkowo
            > malo
            > > > pozytywne, ale ja kobieta jestem - moze facetom sie podobalo...
            > >
            > > Faceci pewnie odebrali jako przerysowaną parodię... Zresztą może się wypow
            > ie
            > > jakiś facet? ;)
            >
            > Czekamy... nie wstydzcie sie panowie!! :-)
            >

            Nie wiem co sądzą panowie - rówieśnicy Ali, ja trochę się boję oceniać, bo to
            może podpadać pod paragraf.
            A poważnie - Lolitka w złym stylu.
            • Gość: g0 Re: Idol 2.7 IP: *.wojnicz.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 15:40
              andrzej26 napisał:

              > może podpadać pod paragraf.
              > A poważnie - Lolitka w złym stylu.

              zgadzam się z przedmówcą, poza tym jak się nie ma gustu to i ciało nie pomoże
              jeżeli już coś eksponować to z gustem i klasą, której tu zabrakło
              poza tym wiek chyba nie ten na takie eksperymenty - może to już piórka rosną ?
    • Gość: ....... Re: Idol 2.7podoba mi się jak Hom rozmawia z jury IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:56
      Nie urzekło mnie bekanie Krzysia pod koniec utworu. Ten facet nie ma dla mnie
      osobowości idola. Bardzo podoba mi się za to jak Bartek rozmawia z jury. Jako
      jedyny w tej chwili się do nich nie płaszczy i nie wdzięczy.Nawet jak jest
      pochwalony podchodzi do tego z dystansem. W końcu jury to tylko jury - raz
      mądrzejsze, raz głupsze - w tym programie totalne dno. Ale inni uczestnicy
      okazują mu niestety nienależny szacunek. Po "Idolu" Kuba i Leszcz pozostaną już
      głównie dowcipem. Bartek podoba mi się bardzo swoją najmniej kompromisową
      osobowością, własnym zdaniem i tym, że interpretuje piosenki z sercem, a nie
      się drze.
      • la_passionata tak, jasne..... 15.02.03, 23:02
        ....

        Hom chamski jest jak mało kto, a i zarozumiały wielce, choć żadnych ku temu
        powodów nie ma. Czuje się pewien swego, czy słusznie - czas pokaże.
    • trin Re: Idol 2.7 15.02.03, 23:08
      Totoszko - "Show must go on" mi sie nawet podobalo. Bez rewelacji, ale ok. Za
      to "Czy" jest kiepska piosenka (choc i tak imho duzo lepsza niz ta z pierwszej
      edycji) i po prostu sie tego ciezko sluchalo, prawie disco-polo. Lubie faceta,
      bo wydaje sie byc sympatyczny, pozatem nie sposob go nie lubic jak tak na niego
      jury najezdza. Ale nie lubie go muzycznie - jest po prostu "mialki".

      Zalewski - zdecydowanie moj nr jeden, obok Krola i Agnieszki (i nieodzalowanego
      Patyka) moj najwiekszy ulubieniec tej edycji. "Jeremy" mi sie podobalo
      straszliwie - nie probowal nasladowac Veddera co mu tylko na zdrowie wyszlo -
      bylo to inne i doprawdy niezle (choc oczywista orginalowi dorownac nie
      sposob). "Czy" tez najbardziej podobalo mi sie w jego wykonaniu, po prostu
      dlatego ze jego ostry wokal dodal tej pioseneczce choc troche "czadu". Chlopak
      jest nieglupi, sympatyczny, ma fajny glos i wie co mu sie podoba. Tylko niech
      sie trzyma swojej stylistyki! Boje sie troche ze obrobiony przez BMG zejdzie na
      lagodniejsze dzwieki, co pozbawi go jego najwiekszego atutu.

      Hom - po pierwsze "Spiewac.." mialo rewelacyjna aranzacje. Nie Homa to zasluga,
      ale na jego konto sie liczy. Mnie sie podobalo, sluchalo sie tego fajnie. Drugi
      wystep byl juz gorszy, raczej nudny. Ale ogolnie Hom jest ok. Nie na artyste
      muzyka, ale na "ententainera" calkiem calkiem.

      Ogolnie ta edycja podoba mi sie jednak bardziej od poprzedniej, chocby dlatego
      ze mam w finale faworyta, podczas gdy w pierwszej w finale nie podobal mi sie
      nikt. I mam nadzieje, ze ktokolwiek nie wygra, nie powtorzy porazki Ali J.
    • Gość: sonic Re: Idol 2.7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.03, 23:29

      Mariusz - nie jestem jego zwolennikiem, ale musze przyznac ze akurat dzisiaj
      zaprezentowal sie bardzo dobrze. Jury czepialo sie troche na sile, ale tez
      mialo na pewno na uwadze poprzednie wystepy.
      Krzysiek - Dzisiejsze wykonanie "Jeremy" bylo niezle, ale czegos mi zabraklo.
      Moze jestem za bardzo przywiazany do oryginalu. W ogole troche mnie zaskoczyl
      wyborem utworu. Drugi utwor najmniej mu lezal z finalistow ale potrafil sie w
      nim obronic. W tym skladzie finalistow moj zdecydowany faworyt do zwyciestwa.
      Bartek - najslabszy tego wieczoru. W przypadku pierwszego utworu zgadzam sie z
      Cyganem, na pierwszym planie byl tu swietny akompaniamnet, Bartek stanowil
      tylko tlo. Druga piosenka - zdecydowanie najgorzej z trojki. Na jego szczescie
      moze tlumaczyc sie choroba.

      Piosenka finalowa - mimo wczesniejszych zapowiedzi - kiepska.
      Ala Janosz - czemu miala sluzyc ta nagla zmiana wizerunku ? W ogole byl to
      tylez zaskakujacy co slaby wystep.
      Makowiecki i Wydra - przyzwoite pop-rockowe granie co wazne wlasnego autorstwa.
      Nie siedze w takiej muzyce wiec trudno mi akurat oceniac. Tylko dlaczego grali
      z playbacku ?
      Poziom koncertu finalowego duzo gorszy niz z I edycji.
    • bigrock Re: Idol 2.7 15.02.03, 23:42
      Kilka moich uwag na goraco tuz przed ogloszeniem oficjalnych wynikow.

      Od razu mowie, ze nie komentuje tej piosenki "Czy" (czy jak jej tam bylo) - dla
      mnie kompletna beznadzieja, zadne wykonanie mi sie nie podobalo :(

      Totoszko i jego show (must go on) - przyznaje uczciwie, ze Totoszko w calym
      programie spodobal mi sie (jako czlowiek na scenie) tylko dwa razy: w Spin
      Clubie i dzisiaj. Lepiej jednak pozno niz wcale. Po jego wystepie bylem
      pozytywnie zaskoczony.

      Zalewski - z finalowej trojki jemu najbardziej zyczylem zwyciestwa, ale teraz
      nie jestem juz pewien. W moim odczuciu zniewazyl swietny utwor, ktory
      wykonywal. Do tego glos ma raczej slaby, chociaz to akurat nie jest
      najwazniejsze. Dzisiaj sie rozczarowalem. W przekroju jednak calego programu
      wydaje mi sie, ze to on najbardziej z finalowej trojki zasluzyl na zwyciestwo.

      Hom - spiewac kazdy moze, ale nie kazdy powinien. Jedyne co mi sie podobalo to
      aranzacja tego utworu w wykonaniu zespolu Adama Sztaby. Jego obecnosc w finale
      (a nawet finalowej 10) jest najwieksza pomylka tego programu.

      Tyle o finalistach drugiej edycji. Poniewaz jednak wystapili tez niektorzy
      finalisci pierwszej to kontynuujmy...

      Janosz - wiem, ze wiekszosc jej nie lubi, ale ja ja lubie, za to jaka jest,
      sympatyczna, otwarta, wesola, energetyczna i cenie ja za wystepy w pierwszej
      edycji. Nie trawie natomiast jej plytowego repertuaru i ucieszylo mnie, ze
      wykonala dzis cover. Nie podobal mi sie jej stroj (zastanawia mnie czy o
      wyjsciu na scene w czyms takim zdecydowala jej glupota czy odwaga? ;)), podobal
      mi sie makijaz (generalnie lubie takie ;)), i wreszcie ku mojemu zaskoczeniu
      podobalo mi sie wykonanie tego utworu. Nie byla moja faworytka w I edycji, ale
      dzis bylo fajnie, dla mnie, nie zaslepionego miloscia do
      Zalewskiego/Totoszki/Homa (niepotrzebne skreslic) najlepiej tego wieczoru. Co
      oczywiscie nie znaczy, ze super. Nie podobalo mi sie to co powiedziala na
      koniec, ze dziekuje BMG za plyte. Ja za taka plyte to chyba bym ich do sadu
      podal ;)

      Makowiecki, Wydra - playback panowie to mozecie sobie do **** wsadzic. Nie
      szanuje "artystow" spiewajacych z playbacku. Sorry. Obaj bardzo stracili w
      moich oczach. Tekst Leszcza po "wystepie" Wydry rozbawil mnie do lez :)

      Oprocz tego podobal mi sie Jacek Drazek :))

      To tyle. Dziekuje za uwage ;)
      • Gość: eszte Re: Idol 2.7 IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.02.03, 00:40
        > Oprocz tego podobal mi sie Jacek Drazek :))

        Drazek byl the best. :) Mogli go chociaz przepuscic do Spin Clubu. Chociaz
        zachowuje sie jak zywa reklama Red Bulla to nawet niezle sobie poradzil z
        kawalkiem, ktory spiewal.

        K
        R
        • Gość: agrafka Re: Idol 2.7 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 00:54
          Mam pytanie : czy to prawda, że w swoim macierzystym zespole Loch Ness Krzysiek
          zalewski tylko gra na gitarze, a śpiewa ktoś inny?
          • Gość: eszte Re: Idol 2.7 IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.02.03, 00:57
            Gość portalu: agrafka napisał(a):

            > Mam pytanie : czy to prawda, że w swoim macierzystym zespole Loch Ness
            Krzysiek
            > zalewski tylko gra na gitarze, a śpiewa ktoś inny?

            Dokladnie tak. Ciekawe czy zajmie miejsce starego wokalisty.

            K
            R
            • Gość: vampirella Re: Idol 2.7 IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 01:04
              na czacie powiedzial, ze nie, ze ,,pospolu z wokalista zaatakuja rynek"...
              cos w tym stylu.
            • kalor_god Re: Idol 2.7 16.02.03, 01:05
              Gość portalu: eszte napisał(a):

              > Ciekawe czy zajmie miejsce starego wokalisty.

              A N I C H Y B I
            • Gość: Tawananna Re: Idol 2.7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 01:53
              > > Mam pytanie : czy to prawda, że w swoim macierzystym zespole Loch Ness
              > Krzysiek
              > > zalewski tylko gra na gitarze, a śpiewa ktoś inny?
              >
              > Dokladnie tak. Ciekawe czy zajmie miejsce starego wokalisty.

              Tak. Jest "drugim wokalistą", jak to określił się w "castingowym" odcinku.
    • andrzej26 Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 01:52
      Nie było niespodzianki. Żelazny elektorat Zalewskiego nie zawiódł, poza tym
      przyniosła efekty długotrwała praca jury. Jeśli na niego głosowało pół miliona
      osób z zapewne ok. 3 milionów oglądających (w ogóle to sensacja, że Polsat
      podał ile osób głosowało), to to jest całkiem niezły wynik.
      Jeśli chodzi o dzisiejszy koncert, to w pierwszej piosence wszyscy wypadli
      dobrze, choć trudno jest mi oceniać występ Krzyśka, bo ja w tego rodzaju muzyce
      nie gustuję. Dużo ciekawsza była druga piosenka, bo to było bezpośrednie
      starcie trzech kandydatów na Idola - można ich było łatwiej porównać. Moim
      zdaniem najlepiej wypadł Mariusz, najgorzej Bartek. Krzysiek zaczął od dwóch
      krzyków na dzień dobry i skończył czymś w rodzaju dźwiękowego pawia. Ponadto
      występ był przetykany głupimi minami. Po co to było? Czy to - nowa piosenka z
      jego tekstem - też miał być kabaret? Śpiewał tak jak zawsze.
      Zdumiewająca była ocena jury, że Zalewski jest artystą inteligentnym. To znaczy
      że Totoszko i Hom to jakieś przygłupy. I, w odróżnieniu od Zalewskiego, to
      żadni artyści.
      A dojrzały 18-letni artysta powiedział, że nie pójdzie na żaden kompromis. Już
      ja to widzę, jak zrezygnuje z pieniędzy BMG na wydanie i promocję jego płyty.
      Ja rozumiem, jak George Michael może się kłócić po kilku płytach z wytwórnią,
      która, jego zdaniem, za bardzo się wtrąca. Jednak ktoś kto jeszcze nic nie
      znaczy i zaistniał tylko dzięki udziałowi w programie telewizyjnym, potwornie
      zmanipulowanym, ma nieźle przewrócone w głowie, jeśli tak mówi.
      Powtórzona dwa razy uwaga Zapendowskiej że Totoszko dobrze śpiewa, ale wszystko
      psuje wypowiedziami, była zdumiewająca. On cały czas był grzeczny tylko raz się
      słusznie zdenerwował. Wymyśliła to chyba naprędce, bo ktoś z realizatorów
      kazał. Prawdopodobnie bali się, że Totoszko zmiażdżony totalnie nie sprzeda się
      dobrze.
      Wojewódzki potwierdził, że nie zasługuje na szacunek. Pluł cały czas na
      Totoszkę i Homa, a pod koniec nagle ich pochwalił. Tak samo z Alą Janosz.
      Prawdopodobnie Polsat czy BMG kazało. To dobrze że Idol II już się skończył.
      Nie będę musiał regularnie oglądać tej kreatury. Płaciłem bardzo wysoką cenę za
      to, że chciałem posłuchać i popatrzeć na śpiewających młodych ludzi.
      • znajoma_krolika Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 09:34
        A najlepsze w tym wszystkim jest to, że te nasze i nie nasze dyskusje do
        niczego nie doprowadziły i tak naprawdę na niczym się skończą. Kibicowaliśmy,
        denerwowaliśmy się na członków jury, wysyłaliśmy sms-y. I co? Ja na pewno nie
        kupię płyty Krzyśka. Nie wiem nawet czy bym kupiła płytę Totoszki, chociaż był
        moim faworytem. Ten osiemnastolatek rzeczywiście może sobie mówić o
        konsekwencji, swojej drodze artystycznej itp. Nic z tego nie zostanie. Przecież
        już podpisał jakiś tam kontrakt (czy to nie z jego powodu wycofała się Hania
        Stach?), więc ma zobowiązania wobec wytwórni. A jakie sa polskie wytwórnie
        każdy wie: niereformowalne. Czekam więc na "ambitny" teledysk Krzyśka, na
        którym zaśpiewa piosenkę w stylu Budki Suflera, a potem o nim zapomnę.

        Kuba Wojewódzki wspomniał o nowej płycie Ali Janosz i jej tytule "Debiut". To
        co wydała jako "nagrodę" debiutem nazwać na pewno nie można.
        • Gość: Gwiazdczka Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 10:06
          jakby Krzyś nie dorabiał ideologii do swojego wycia, powiedzieli by mu, że nie
          umie śpiewać. A tak , "metalowi" wybaczyli wszystko.
          Słuchałam mp3 ze strony Loch Ness i to nie jest żaden metal. To coś w stylu
          Guns&Roses.
          Jury było największą porażką tego programu!!!!!
          • la_passionata Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 10:26
            Gość portalu: Gwiazdczka napisał(a):

            > jakby Krzyś nie dorabiał ideologii do swojego wycia, powiedzieli by mu, że
            nie
            > umie śpiewać. A tak , "metalowi" wybaczyli wszystko.
            > Słuchałam mp3 ze strony Loch Ness i to nie jest żaden metal. To coś w stylu
            > Guns&Roses.
            > Jury było największą porażką tego programu!!!!!

            To rock. Ale Guns n'Roses to to też nie jest. Poprostu muzyka cięższa niż
            lecąca w radio.
      • Gość: rt Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta IP: *.ibb.waw.pl 16.02.03, 12:45
        > Powtórzona dwa razy uwaga Zapendowskiej że Totoszko dobrze śpiewa, ale
        wszystko
        psuje wypowiedziami, była zdumiewająca. On cały czas był grzeczny tylko raz się
        słusznie zdenerwował. Wymyśliła to chyba naprędce, bo ktoś z realizatorów
        kazał. Prawdopodobnie bali się, że Totoszko zmiażdżony totalnie nie sprzeda się
        dobrze.

        Tu sie mylisz, rozumiem, o co chodzilo Zapedowskiej: niestety Mariusz (mimo
        ogromnej sympatii, jaka mam dla niego) niezbyt dobrze wypadal w
        swoich "wywiadach". Co z tego, ze grzeczny czy sympatyczny, skoro nie umial po
        prostu sprzedac sie tak dobrze, jak Zalewski, czy nawet Hom.
        Czasem mowil za prosto i za szczerze, a czasem strzelil taka glupote...
        Zreszta mam teoryjke, ze gdyby wymyslil sobie wczesniej jakas "ideologie"
        (vide: Zalewski), dwa razy pomyslal, zanim cos powie oraz uzywal slow "tudziez"
        czy "aczkolwiek" (vide: Zalewski), to kto wie, moze jury zauwazyloby w koncu,
        ze chlopak ma talent.
        Jemu potrzeba jakichs madrych ludzi wokol, dobrych doradcow, bo sam chyba sie
        nie przebije, najwyzej skonczy sie na jednej (jezeli w ogole) plytce a'la Ala..
        • Gość: rt A zreszta... IP: *.ibb.waw.pl 16.02.03, 13:12
          A zreszta pewnie i tak nic z tego nie bedzie, juz mu Leszczynski i Wojewodzki
          wystarczajaco "narobili kolo piora", po takich
          etykietkach "boysbandowca", "tandeciarza", "dicopolo", "Pawlaka i Leppera"...
          (co tam jeszcze bylo?) kto teraz bedzie Totoszke promowal, kto go bedzie gral?
          Czarno to widze.
        • andrzej26 Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 13:25
          Gość portalu: rt napisał(a):

          >
          > Tu sie mylisz, rozumiem, o co chodzilo Zapedowskiej: niestety Mariusz (mimo
          > ogromnej sympatii, jaka mam dla niego) niezbyt dobrze wypadal w
          > swoich "wywiadach". Co z tego, ze grzeczny czy sympatyczny, skoro nie umial
          po
          > prostu sprzedac sie tak dobrze, jak Zalewski, czy nawet Hom.

          Wypowiadał się jak normalny człowiek po studiach w jego wieku. Bez barokowego
          słowotoku a la Wojewódzki oraz "zalewu" wychodzących z użycia ozdobników.

          > Czasem mowil za prosto i za szczerze, a czasem strzelil taka glupote...

          Bardzo proszę o przykład tej głupoty. Oglądałem prawie wszystkie programy i
          jakoś nie zauważyłem.

          > Zreszta mam teoryjke, ze gdyby wymyslil sobie wczesniej jakas "ideologie"
          > (vide: Zalewski), dwa razy pomyslal, zanim cos powie oraz uzywal
          slow "tudziez"
          >
          > czy "aczkolwiek" (vide: Zalewski), to kto wie, moze jury zauwazyloby w koncu,
          > ze chlopak ma talent.

          Wypowiadał się za prosto i nieciekawie, bo nie używał co drugie
          zdanie "tudzież" i "aczkolwiek"? I nic nie powiedział o seksie, np. jak na
          samym początku Krzysiek, osoba bardzo religijna, o niewzruszonych zasadach
          moralnych, że jest rozczarowany że nikt mu jeszcze nie zaproponował rozbieranej
          rozkładówki?

          > Jemu potrzeba jakichs madrych ludzi wokol, dobrych doradcow, bo sam chyba sie
          > nie przebije, najwyzej skonczy sie na jednej (jezeli w ogole) plytce a'la
          Ala..

          To się kłóci z poprzednim zdaniem, bo jeżeli oni mają doradzać jak ubarwiać
          swoje wypowiedzi, to to nie będą mądrzy doradcy.
          A w ogóle to jestem zaskoczony tym, że pani Zapendowska uważa się za
          specjalistkę od marketingu estradowego. Czy to przypadkiem nie ona doradziła
          Edycie Górniak jak się ubrać na wręczanie Fryderyków w ub. roku i jak zaśpiewać
          hymn w Korei?
          Ja bardzo się do tej pani rozczarowałem w tej edycji. Na mojej liście antypatii
          po Idolu II jest na drugim miejscu po Wojewódzkim (3. miejsce Leszczyński, 4.
          Cygan).
          Błędem Totoszki, tak jak i Hani Stach która się załamała, było to, że to
          wszystko traktowali poważnie, a to był cyrk.
          • ayya Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 16:30
            Ja też nie za bardzo rozumiem, o co chodzi z tym wypowiadaniem sie Totoszki. Co
            prawda trochę kokieteryjnie się zachowywał, był może zbyt grzeczny, ale nic
            mnie u niego nie raziło. W ogóle to ta cała trójka dość ładnie umiała się
            wypowiadać. Natomiast cały czas nie wiem, kto jest tym 18letnim dojrzałym
            artystą, bo to dopiero czas pokaże, jakim artystą nasz idol AD 2003 jest. Nie
            chwalmy dnia przed zachodem słońca!
            • andrzej26 Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 16.02.03, 17:23
              ayya napisała:

              > Natomiast cały czas nie wiem, kto jest tym 18letnim dojrzałym
              > artystą, bo to dopiero czas pokaże, jakim artystą nasz idol AD 2003 jest. Nie
              > chwalmy dnia przed zachodem słońca!

              Tam był tylko jeden 18-latek - Krzysiek. A ten tytuł jest nieco sarkastyczny.
              Bo to młody chłopak, trochę nieopierzony, który często się dziwnie zachowuje, a
              jury wypowiadając się o nim piało z zachwytu. Na przykład, że on jest artystą
              myślącym, czy coś w tym rodzaju. Totoszce zarzucano że jest niezłym, ale
              zaledwie rzemieślnikiem. I skoro Krzysiek się wyróżniał myśleniem, to wynika z
              tego, że Totoszko jest bezmyślny. Bo nie robi kabaretu z każdego numeru, a
              powinien.
              Może faktycznie kogoś takiego jak Krzysiek brakuje na rynku na którym dominuje
              pop albo więcej niż 40-letni rockmani. Ja mu życzę dobrze jak i innym osobom
              startującym w Idolu, ale nad tym zwycięstwem kładą się cieniem manipulacje jury
              oraz ich niesprawiedliwe oceny innych uczestników. Za dużo było tam zagrań nie
              fair. Ostatni przykład: wczorajsze rozpoczęcie wypowiedzi przez Wojewódzkiego
              po występie Mariusza - niby życzliwe dla niego, a jak Mariusz się odprężył i
              zaczął się cieszyć, Wojewódzki mu przyłożył. Ja nie lubię chamstwa, a ten
              program będzie mi się również z tym kojarzył.
          • Gość: Lukasz Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta IP: 212.189.1.* 17.02.03, 12:18
            andrzej26 napisał:

            > Bardzo proszę o przykład tej głupoty. Oglądałem prawie wszystkie programy i
            > jakoś nie zauważyłem.
            >

            Andrzeju,

            Uwazam, ze Zapendowska nie powinna byla sie tak wypowiadac ale troche sie z nia
            zgadzam. Szczegoly to utkwily mi w pamieci dwie niezbyt fortunne wypowiedzi
            Mariusza. Na pierwszym finalowym koncercie, spiewajac Bryana Adamsa Leszczysnki
            skrytykowal go za wybor i spytal czy nie ma innych, mlodszych idoli (na
            marginesie idiotyczne pytanie bo dlaczego mlodsi musza byc lepsi?!). Po czym
            Mariusz spasowial i zaczal sie tlumaczyc, ze tak, ze ma i ze generalnie to
            teraz zaluje wyboru, jest niezadowolony i... sam nie wie czego chce (nie
            powiedzial tego doslownie ale taki byl sens tej wypowiedzi). Jezeli wybral
            Adamsa jako swojego idola to dlaczego go nie bronil? Nie swiadczy to o jego
            glupocie ale jest dowodem ze byloby duzo lepiej gdyby przemilczal te kwestie.
            Jezeli chodzi natomiast o naprawde dziwaczna wypowiedz to pojawila sie ona w
            jednym z przerywnikow miedzy wystepami (moze to bylo na TV4?). A byla o tym, ze
            chcialby poznac kogos specjalnego, kto bedzie z nim na dobre i na zle i bedzie
            go kochal jako normalnego faceta a nie jako artyste, kogos kto bedzie go kochal
            nawet wtedy gdy zobaczy go po nocy w lozku bez makijazu i charakteryzacji...

            Przy calej sympatii dla Mariusza naprawde wolalem prewencyjnie nie wsluchiwac
            sie w jego wypowiedzi.
            • andrzej26 Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta 19.02.03, 23:23
              Gość portalu: Lukasz napisał(a):

              > Na pierwszym finalowym koncercie, spiewajac Bryana Adamsa Leszczysnki
              >
              > skrytykowal go za wybor i spytal czy nie ma innych, mlodszych idoli (na
              > marginesie idiotyczne pytanie bo dlaczego mlodsi musza byc lepsi?!). Po czym
              > Mariusz spasowial i zaczal sie tlumaczyc, ze tak, ze ma i ze generalnie to
              > teraz zaluje wyboru, jest niezadowolony i... sam nie wie czego chce (nie
              > powiedzial tego doslownie ale taki byl sens tej wypowiedzi). Jezeli wybral
              > Adamsa jako swojego idola to dlaczego go nie bronil? Nie swiadczy to o jego
              > glupocie ale jest dowodem ze byloby duzo lepiej gdyby przemilczal te kwestie.

              To było w okresie kiedy był bardzo, nawet przesadnie, grzeczny w stosunku do
              jury. Trudno było przy takim nastawieniu powiedzieć coś innego.

              > Jezeli chodzi natomiast o naprawde dziwaczna wypowiedz to pojawila sie ona w
              > jednym z przerywnikow miedzy wystepami (moze to bylo na TV4?). A byla o tym,
              ze
              >
              > chcialby poznac kogos specjalnego, kto bedzie z nim na dobre i na zle i
              bedzie
              > go kochal jako normalnego faceta a nie jako artyste, kogos kto bedzie go
              kochal
              >
              > nawet wtedy gdy zobaczy go po nocy w lozku bez makijazu i charakteryzacji...
              >

              Nie oglądałem tego odcinka w TV4. Ale nawet oceniając po tym co piszesz, nie
              uważam żeby to była głupia wypowiedź. Wprawdzie mężczyźni na co dzień raczej
              nie używają makijażu, ale artyści na scenie używają od dawna. Na przykład w
              latach 80-tych artyści bardzo ostro się malowali (u nas najbardziej Lady Pank).
              Wydaje mi się, że teraz przed występem także poprawia się trochę wygląd.
              Mariuszowi chodziło pewnie o to, że TV tworzy byty wirtualne, gwiazdy
              wyidealizowane, plastikowe, co jest prawdą.
              • andrzej26 Autopoprawka 20.02.03, 08:26
                Miałem to jednak nagrane. Odnalazłem ten fragment - to było przed występem w
                koncercie piosenek międzywojennych. Tam mówienie o nieświeżym oddechu jest
                niezręcznością, ale drobiazgiem. Tam jest dużo gorsza rzecz. On mówi o tym, że
                chce trafić do serca fanek, żeby im rano jego gorszy wygląd i nieświeży oddech
                nie przeszkadzał w łóżku.
                To faktycznie nie jest zbyt mądre. Nie zwróciłem na to uwagi na początku, bo
                ja skupiałem się na piosenkach. Jak pokazywali "reality show" czytałem, albo
                zmieniałem kanał.
          • Gość: rt Re: Osiemnastoletni dojrzały artysta IP: *.ibb.waw.pl 18.02.03, 19:34
            "Bardzo proszę o przykład tej głupoty. Oglądałem prawie wszystkie programy i
            jakoś nie zauważyłem."

            To bylo do mnie, ale rzadko tu wpadam, wiec odpowiedz teraz:
            1. Wypowiedz o nieswiezym oddechu - zenada...
            2. "Show must go on": "trudno cos zrobic w takiej kobyle" - glupota wg mnie
            3. Okreslenie siebie jako "kameleona" oraz odpowiedz na pytanie o
            plyte: "chcialbym, aby byla popularna" - nic zlego oczywiscie, ale nie w takim
            momencie na Boga!, kiedy ma wreszcie szanse okreslic siebie jako muzyka,
            powiedziec co konkretnie chcialby grac/spiewac, zwlaszcza ze jury ciagle mu
            zarzuca nijakosc.
            Byly i inne, ale nie notowalem wszystkiego ;)
            Ale Totoszko chyba zdaje sobie sprawe ze swoich ograniczen, bo podobno chce sie
            zalapac na etat do Romy (sic!).
            Jednak troche to smutne, ze trafi do teatru, skad wielu jego kolegow z Idola
            (Zagrobelny, Aleksander, etc.)chcialo sie wyrwac.
    • Gość: frozeniak Wschowa,Ala,Ela itd IP: *.gwiazda.net.pl 16.02.03, 10:22
      A'propos tego ,że na koncert Totoszki przyszło 3 tys. osób...
      1)nie zauważyłem by któryś inny finalista dawał koncert
      2)Bo tak już jest ,ze jak coś się dzieje w małej miejscowości to przychodzą
      wszyscy ,a jak w mieście o wiele trudniej jest zgromadzić publiczność bez
      ogłaszania przez miesiąc w telewizji

      Ala (poza tym ,że przytyła) i nadal wygląda jak "grinch -świąt nie będzie" jak
      zwykle beznadziejna

      w 1000% zgadzam się z Elą w wypowiedzi dotyczącej Totoszki...
      poza tym i on i Hom strasznie pyskują jakby byli niewiadomo kim...
      było już wielu zbesztanych przez jury i oni umieli przyjąć to z godnością...

      było minęło..a teraz już tylko można powiedzieć "pożyjemy-zobaczymy"
      • Gość: JA Re: Wschowa,Ala,Ela itd IP: *.net.autocom.pl 24.02.03, 11:55
        Gość portalu: frozeniak napisał(a):

        > A'propos tego ,że na koncert Totoszki przyszło 3 tys. osób...
        > 1)nie zauważyłem by któryś inny finalista dawał koncert
        > 2)Bo tak już jest ,ze jak coś się dzieje w małej miejscowości to przychodzą
        > wszyscy ,a jak w mieście o wiele trudniej jest zgromadzić publiczność bez
        > ogłaszania przez miesiąc w telewizji
        >
        > Ala (poza tym ,że przytyła) i nadal wygląda jak "grinch -świąt nie będzie"
        jak
        > zwykle beznadziejna
        >
        > w 1000% zgadzam się z Elą w wypowiedzi dotyczącej Totoszki...
        > poza tym i on i Hom strasznie pyskują jakby byli niewiadomo kim...
        > było już wielu zbesztanych przez jury i oni umieli przyjąć to z godnością...
        >
        > było minęło..a teraz już tylko można powiedzieć "pożyjemy-zobaczymy"


        Nie wiem skad jestes ??ale to co napisales jest beznadziejne:(
        Dlaczego uwarzasz ze w mniejszym miescie wszyscy sie zejda a w wiekszym
        trudniej o zorganizowanie "koncertu"??
        Dla chcacego nic trudnego.....a moze poprostu ludzie z "takich" miasteczek
        lepiej znaja sie na muzyce?Jak myslisz czemu pryszlo tyle osob??3 tys. to nie
        malo.....
        Co do Mariusza czy Homa i ich wypowiedzi-hmm...jak kazdy moga sie nie zgodzic z
        krytyka i zdaniem jury,poza tym Mariusz przyjmowal je jak trzeba i nie uwarzam
        zeby "pyskowal"

        Zgodze sie z Toba w 1 przypadku-co do Ali .....tu masz racje.
        Pozdrawiam.
    • ayya Pytania - na razie bez odpowiedzi 16.02.03, 11:05
      W I edycji od początku do końca byłam za Eweliną Flintą, w między czasie
      jeszcze spodobał mi się tylko Tomek Makowiecki. Byłam bardzo konsekwentna w
      swoim wyborze, ale Ewelina była niestety tylko 2.

      W tej edycji po Spin Clubie moimi faworytkami były Marta Smuk i Hania Stach.
      Bartek Hom podobał mi się, bo był dowcipny, zupełnie inaczej potraktował start
      w Idolu niż wszyscy. I co ciekawe, właśnie w kierunku muzycznego show poszła ta
      edycja. Mimo lepszych wokalistów niż w I edycji, wszyscy świadomie bądź
      nieświadomie postawili na show. Hom w tym był najlepszy, dopiero po wykonaniu
      Tango Kat pomyślałam sobie, że szkoda by było, gdyby odpadł przed finałem. A
      swoim wykonaniem "Śpiewać każdy może" w finale Hom pokazał, że Idola od
      początku do końca traktował na wesoło. Szkoda, że był chory. Pewnie o wiele
      lepiej by wypadł.

      Ta edycja pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Ciekawi mnie, czy te pół
      miliona ludzi, którzy zagłosowało na Zalewa kupi jego płytę. Czy ludzie ci
      głosowali za Zalewem, czy za muzyką, której reprezentantem deklaruje się być.
      Co zrobi Krzysiu z Loch Ness? Przecież jest tam gitarzystą, a nie wokalistą, a
      na płycie musi zaśpiewać. Czy więc wyroluje kolegę z zespołu? I w końcu, czy
      BMG naprawdę pozwoli nagrać mu płytę, której nikt w radiu puszczać nie będzie,
      a kupi ją jedynie 1000 osób?

      Jeśli chodzi o pozostałe kwestie to ciekawi mnie co zrobi Bartek Hom, w jakim
      kierunku pójdzie jego twórczość muzyczno-sceniczna. Jaką nagra płytę? Bo nie
      mam żadnych wątpliwości, że choć jedna taka musi być. Jeśli Hom czy też
      Totoszko nagra super płytę, a Zalew np nie, to ciekawi mnie, czy jury będzie
      umiało się przyznać się do błędu. Z Alą Janosz Eli Zapendowskiej jakoś to nie
      wychodzi. A propos Ali Janosz to wydaje mi się, żę Mario Totoszko jest jej
      odpowiednikiem: uniwersalny dobry wokalista, nic poza tym. Nie wątpię, że nagra
      płytę, której raczej nie kupię.

      Jury ma swojego Idola, ja znów nie. W I edycji Ewelina była druga, w II Bartek
      Hom był 3. Dlatego czekam na kolejną edycję, by mieć swojego Idola.

      Pozdr.
      • Gość: Gwiazdeczka Re: Pytania - na razie bez odpowiedzi IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 16.02.03, 11:14
        O Bartka Homa nie musimy się martwić. Przecież tacy artyści estradowi jak
        Rosiewicz czy Łazuka są już na wymarciu. Zajmie ich miejsce. Nie piszę tego
        złośliwie. Życzę mu jak najlepiej i trzymam kciuki. Nie wiem jaka będzie
        płyta którą wyda ale na publiczny występ Bartka na pewno kupię bilety ( albo
        choć włączę program w którym to pokazą)
    • Gość: P-77 Re: Idol 2.7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.03, 11:10
      Po tym jak Rock ogłosił, że Hom jest trzeci było mi wszystko jedno, kto wygra -
      megakompromitacji nie było.
      Podobała mi się postawa przegranych - widać, że nie zależało im na zwycięstwie
      za wszelką cenę.
      Co do zwycięzcy jakoś nie widzę jego rozwoju, natomiast nie sposób odmówić mu
      pewnego oportunizmu - póki Wojewódzki był wobec niego na "nie" często go
      krytykował, kiedy zaczął się nim zachwycać jakoś przestaly mu przeszkadzać
      złośliwości wobec innych.
      Myślę jednak że w przeciwieństwie do Ali JAnosz ma szansę stać się naprawdę
      idolem a nie tylko laueatem programu.
      Mariusz, choć najlepszy wokalnie (co p. Zapędowska musiała uczciwie przyznać)
      musiał zadowolić się drugim miejscem. W sumie nakeżało mu się, bo sposób w jaki
      traktował go Kuba graniczył z fanatyzmem. Miejscami MAriusz musial się
      tłumaczyć dlaczego ludziom się podoba. Dobrze, że Wojewódzki pod koniec
      złagodził ton i w ogóle jury na pożegnanie zachowało się z klasą.
      • Gość: kubu Re: Idol 2.7 IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 17.02.03, 11:02
        No i po wszystkim
        Po raz drugi obstawiałem innego finalistę – widać moje gusta nie są aż tak
        masowe ;-)

        No ale po kolei:

        Sam koncert był fatalny. Całe napięcie siadło, co według mnie było winą Maćka
        Rocka. Poprowadził koncert na poziomie amatora. Ogłoszenie wyników było tak
        rozlazłe, że aż żal było patrzeć.

        Występy:

        Mariusz – świetny QUEEN i niezłe wykonanie CZY
        Piosenka sama w sobie dokładnie nijaka, ale mile zaśpiewana.

        Krzysiek – nuda + nuda pretensjonalna
        Nie kreci mnie taka muzyka, jego głos na mnie nie działa, a przerysowane
        zachowanie sceniczne Krzyska pokazuje jakimi hipokrytami są jurorzy mówiący, że
        jest dojrzałym artystą

        Bartek – dla mnie bez emocji kompletnie, ale SPIEWAC KAŻDY MOŻE miało genialny
        aranż a la COME WITH ME Puffa Daddy’ego

        * * *
        Jurorzy jak mur za Zalewskim, co mnie dziwi.

        Ciekawe czy Cygan był szczery w swoich wypowiedziach. Ja miałem wrażenie, że
        nie chce się wyłamać z szeregu. :-/

        Komentarze pod adresem Mariusza żałosne, pod adresem Homa wręcz chamskie.
        Swoją drogą Kuba wyrobił sobie bardzo wygodną pozycję swoimi głupimi tekstami.
        Teraz każdy może powiedzieć dosłownie wszystko, również to, co naprawdę myśli i
        wykpić się tłumaczeniem, że to był żart. Być może tekst o pójściu do sauny miał
        drugie dno ;-)

        Ela pogrążyła się kompletnie w moich oczach. Przestanę się jej kłaniać ;-)
        Tekst o wpływie wypowiedzi Mariusza na ocenę jego śpiewu jest tak potwornie
        nieprofesjonalny, że aż chciałem się wyłączyć :-/

        Leszczu już od dawna mnie irytuje. Zachowuje się jak rozkapryszona dziewczynka,
        która tupie nóżką, gdy cos dzieje się nie po jej myśli. Wczoraj dla odmiany
        mogliśmy zobaczyć jak piszczy z radości. Ciekawe, czy on sam ma świadomość jak
        bardzo zmanierowane jest jego zachowanie?

        A już największą porażką był udział jurorów w koncercie kosmitów, że o robieniu
        im rankingu nie wspomnę :-/ Dawno telewizja nie wywołała u mnie takiego
        zażenowania.

        * * *

        Zwycięzca jest jaki jest.
        Cóż... Mam nadzieję, że jego płyta będzie większą porażką niż produkt Ali
        Janosz.
        Życzę mu tego serdecznie :-)))

        Mam nadzieję, że pojawi się również płyta Mariusza i tym razem będę pozytywnie
        zaskoczony ;-)

        Homowi życzę wielkiej kariery, ale niekoniecznie wokalnej ;-)

        * * *

        Występy „gwiazd” pierwszej edycji były pasmem rozczarowań.
        Co prawda po występie Alicji myślałem, że gorzej być nie może (chociaż zgodzę
        się z kimś powyżej – makijaż miała świetny), ale chłopcy naprawdę się
        postarali :-/// najbardziej mnie rozczulił Wydra wijący się przed mikrofonem,
        który nawet nie próbował zgrać ruchu warg z playbackiem. Kiedyś Wojewódzki po
        jego występie mówił, że tylko głodny artysta jest wiarygodny. Widać wczoraj
        Szymon był bardzo najedzony.

        Zespół Wojewódzkiego pozytywnie mnie zaskoczył. Nie rzucił na kolana, ale w
        porównaniu z Makowiecki Band i Carpe Diem byli czymś interesującym. Ale pewnie
        skończą z etykietką kapeli, w której na bębnach gra Wojewódzki, co będzie ich
        największym osiągnięciem :-/
    • Gość: mahoney Gosia Kunc should win !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.polbox.pl 17.02.03, 21:24
      samego programu finalowego nie ogladalem , poprostu wiedzialem ze bedzie
      kicha ,

      zobaczymy czy Zalewski cos ciekawego zaproponuje , bo na razie finalisci z
      pierszej czesci szczegolnie Makowiecki i Wydra to totalne zero , o Ali nie
      wspominajac ( ją juz licze na minusie )

      dla mnie ten program skończył sie kiedy odpadla Gosia Kunc , wedlug mnie
      genialne wykonanie - calling you , ciekawy spokojny miły glos ,ekstra aparycja
      czekam na płyte ( co oczywiscie nie oznacza ze ja kupie )

      Hom to wogole nieporozumienie , nie wiem jak on mogl sie tak daleko dostac
      Totoszko tez cienki , niestety moze skonczyc jako popowy hałturnik
      Smuk przereklamowana

      Mam jedno pytanie do forumowiczow i bede wdzieczny za odpowiedz :
      dlaczego jedna z uczestniczek zrezygnowala z udzialu w programie ?
      • Gość: mahoney Gosia Kunc should have won !!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.man.polbox.pl 17.02.03, 21:29
        przepraszam za zły angielski powinno byc oczywiscie ]
        Gosia Kunc should have won ,
        prostitie , wybaczcie
    • Gość: vco@wp.pl Re: Idol 2.7 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 17:18
      Wojewodzki ma swoje zdanie i mnie sie to podoba!!!
      Przynajmniej nie wkupuje sie w wasze laski ani gusta...
      wolne slowo pw
      CCC
      • bledna Re: Idol 2.7 19.02.03, 19:49
        Niestety nie ogladalam pierwszej edycji idola wiec nie jestem w stanie ocenic
        poziomu wokalnego uczestnikow,jednak po uslszeniu piosenek idola tamtej edycji
        mialam wrazenie iz byl to konkurs na wokalistke spiewajaca dla dzieci.Wniosek z
        tad:"wybitnie dojrzale teksty".Uwazam iz swietnie by sie sprawdzila w takim
        repertuarze i konwencji.Natomiast teraz moim idolem byl Hom.Nierozumiem
        dlaczego Gwiazdeczka napisala,ze nie chce byc zlosliwa w stosunku do niego
        porownujac do dzialalnosci pana łazuki(dla mnie to wspanialy artysta).
        • agnieszkaefka Re: Idol 2.7 21.02.03, 10:17
          nie oglądałam Idola, ale miałam swoją faworyte, Hanie. Powiedzcie mi prosze
          czemu ona w pewnym momencie znikła? Jak to było? Całe szczęście zresztą,
          jeszcze by biedna wygrała...
          • Gość: Ola Re: Idol 2.7 IP: *.man.polbox.pl 21.02.03, 12:49
            Nie wiem jaki byl cel, szczerze mowiac, nachalnego lansowania Krzysia -
            nudziarza, albo sie nie sprzeda ( a przeciez w zalozeniu to program komercyjny)
            albo zrobi gniota a'la Janosz, ktorego rowniez sie nie sprzeda (a przeciez tak
            sie zaklinal co do swych gustow muzycznych). jego wypowiedzi - przemadrzalego
            nastolatka i jego dziewczyny, dziwne, ze jurorzy nie widzieli w nich wlasnie
            zenady...

            nie wiem, dlaczego tez zaszczuto Mariusza - opakowac go w kolorowy papierek-
            mielibysmy wreszcie gwiazde pop - a nie lysiejacych panow z lat 80-tych jak p.
            Gawlinski w przyktotkich koszulkach Britney Spears. Jako 27-latka z checia bym
            kupila plyte Mariusza, nie posadzajac sie o infantylizm badz prymitywne gusta.

            i wreszcie Hom. Wyrafinowane poczucie humoru dla ludzi z wyzszym
            wyksztalceniem, naprawde Bartek, dzieki Tobie dalo sie to ogladac z napieciem i
            przy uzyciu mozgu, zycze wszystkiego najlepszego!

            Jury-nie bede dyskutowac, musieli gadac co producent kazal.Bylam za
            Wojewozdkim, ale teraz widze, ze i on byl wyrezyserowany, chyba tak chamskich
            tekstow sam by z siebie nie wydusil (apmietam go z Halogramy czy jakos tak).
            pozdr
            • Gość: MC Re: Idol 2.7 IP: gil:* / 192.168.0.* 25.02.03, 18:39
              Gość portalu: Ola napisał(a):


              .
              >
              > i wreszcie Hom. Wyrafinowane poczucie humoru dla ludzi z wyzszym
              > wyksztalceniem, naprawde Bartek, dzieki Tobie dalo sie to ogladac z napieciem
              i przy uzyciu mozgu, zycze wszystkiego najlepszego!
              >
              To żart czy prowokacja? Bo jak żart, to Ci się nawet udało.Trochę się pośmiałem
              - wtrafinowane poczucie humoru... dla ludzi z wyższym wykształceniem....:)))) >
              Naprawdę dobre.
    • lady_arwena Re: Idol 2.7 24.02.03, 20:00
      moim zdaniem farsa i tyle. oczywiście, że Totoszko był najlepszy, oczywiście,
      że następna Ala Janosz. jury się ośmieszyło kompletnie, Kuba jest poprostu....
      nie mam słów. Gratuluje mu kolejnego kretyńskiego talk show. Najgorszego chyba
      ze wszystkich. Ten człowiek już isę nazarabiał, wystarczy. NIECH KTOŚ GO
      WRESZCIE USUNIE!!!
      • Gość: a_g Re: Idol 2.7 IP: 212.33.74.* 27.02.03, 16:27
        lady_arwena napisał(a):

        jury się ośmieszyło kompletnie, Kuba jest poprostu....
        > nie mam słów. Gratuluje mu kolejnego kretyńskiego talk show. Najgorszego
        chyba
        > ze wszystkich. Ten człowiek już isę nazarabiał, wystarczy. NIECH KTOŚ GO
        > WRESZCIE USUNIE!!!

        Brawo Arwena...! Zawisc wszak to uczucie jak najbardziej ludzkie. Ciekawe tylko
        jakos nikt nie chce sie do niego przyznawac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka